Dodaj do ulubionych

Gówniarze marzą o Manhattanie w Warszawie

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.01, 19:12
Myślicie że będziecie mieli w Wawie drugi Manhattan? To nierealne z kilku
przyczyn. 1. budowanie powyżej 200m nie jest w tradycji europejskiej 2. byle
miasta takie jak Detroit czy Seattle mają x razy więcej wieżowców niż Wawa przy
czym jest to o niebo lepsza architektura. 3. nikt nie zainwestuje w biurowce
tylu piniędzy, przejdźcie się pod Deawoo - tam wynajęto dopiero ok. 20% mimo iż
jest to zupełnie niezła architektura (i lokalizacja). Dlaczego nazwyam was
gówniarzami? (oczywiście nie wszystkich). Bo dla Was miasto to miejsce gdzie
będzie zajebiście gdy postawi się 50 wieżowców. Nie macie pojęcia jednak o
urbanistyce, socjologii miasta etc. poza tym radzę pokjeździć trochę po świecie
i pooglądać co jest dobre a co nie. Nie jest tak że im wyżej tym lepiej. Nowe
centrum Berlina proj. m. in. przez Renzo Piano, składa się z dość średnch
wieżowcó, stworzono tam jednak ludzką skalę, deptaki a całość zgrano w jedno.
Budowanie "po warszawsku" czyli wieżowców wzdłóż ulicy nie ma nic wspólnego z
dobrym projektowaniem miasta. Wydaje się Wam że postawienie 10 x 300 metrów
sprawi że będzie pięknie i cały świat powie "oooo". Otóż nie bardzo. Cały świat
mówi "ooo" na widok Czeskiej Pragi którą właśnie odkrywa a w której wieżowce
owszem są ale w dzielnicach daleko od zabytkowego centrum. Nie jestem broń Boże
przeciwnikiem wysokiej architektury ale wolałbym żeby była to porządna rzecz
anie takie buble jak Reform Plaza, Tpsa przy Twardej, Tpsa przy Moniuszki,
Warta Tower... Poza tym warto aby takie budynki nie stały zbyt blisko starej
części miasta. Wielu z Was jak widzę chętnie by postawiło wieżowiec na 400m
choćby na Placu Zamkowym. Pasjonujecie się wysokością nie dostrzegając tego co
na ziemi - że powinno się posprzątać, wywalić budy z hotdogami czy zadbać o
zieleń i tzw. meble uliczne. To tworzy klimat a nie 300 metrów z których liczy
się i tak tylko dół a reszta do dla rajcowania się z Tarasu Widokowego panoramą
Warszawy...
Obserwuj wątek
    • Gość: darecky Re: Nie czytasz dokladnie o czym tak na prawde dyskutujemy ... IP: 213.241.65.* 13.06.01, 19:58
      Kolejny post kompletnie nie trafiajacy w sedno dyskusji o warszawskich wiezowcach.
      1. Nikt z nas nie chce budowac na placu zamkowym - troche pomyslunku kolego
      2. Tez mi sie nie podobaja straszydla w stylu Reform Plaza i wlasnie dlatego mowimy tyle o
      wiezowcach zeby zwrocic uwage na lichosc architektury a pochwalic projekty np. WFC czy
      Centrum2000. Byc moze i do nas zawitaja kiedys takie slawy jak C. Pelli
      3. Tez jestesmy za tym zeby posprzatac ten syf w stolicy ale zastanow sie jak na to zdobyc
      pieniadze??? Rozejrzyj sie wokol WFC czy WTT jak zmienila sie okolica po ich wybudowaniu.
      4. Warszawie kilkadziesiat lat temu zostal nadany pewien charakter poprzez opstawienie PKiN a
      potem Marriottu i Intraco II i teraz stawianie kolejnych punktowcow nie jest juz wcale obce dla miasta
      a ciagle wspominanie przedowjennej zabudowy nie ma sensu.
      5. Jesli chodzi o europejska tradycje to trudo o niej wogle mowic do wiezowce zwitaly tu niedawno ale
      to wlasnie W-w byla zawsze w czolowce. Buduje sie cora wyzej i nie ma zadnej granicy 200m (patrz
      np Frankfurt). W USA 50 lat temu tez poza kilkoma punktowcami w NY i Chicago tez nie bylo "tradycji" I
      co w zwiazku z tym mieli zrobic w innych miastach wg ciebie? Wlasnie takie malomiasteczkowe
      myslenie doprowadzilo do tego ze dzisiaj musimy sie wstydzic miasta. Sam piszesz ze teraz kazde
      wieksze miasto w Stanach ma swoje wysokie city, gdyby tak usilenie trzymali sie tych tradycji to by nic
      takiego nie zbudowali. Poza tym tam tez jest mnostwo kiepskiej architektury.
      Takze odpusc sobie "gowniarskie" komentarze bo tak na prawde nie masz wielkiego pojecia o czym
      sam piszesz.

      • Gość: max Re: Nie czytasz dokladnie o czym tak na prawde dyskutujemy ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.06.01, 20:13
        masz kompletna racje Derecky
        • Gość: Grzegorz litost' IP: 10.129.128.* / *.acn.pl 13.06.01, 21:25
          To KOCUR a nie wy ma rację panowie ! jak sie czyta wasze posty nt. architektury
          i urbanistyki warszawskiej to człowieka ogarnia t. zw. "listost' " (dla mniej
          zorientowanych wyjaśniam, że jest to termin z czeskiej literatury pięknej,
          okreslający nastrój bedący mieszaniną współczucia, zażenowania, smutku, wstydu
          i chęci szybkiego zapomnienia o sytuacji w której się przypadkowo, chociaż nie
          bez własnej winy, znalazło...).
          Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak płytkie są te wasze refleksje i fascynacje
          byle g... architektonicznym i to nawet zanim ono faktycznie zaistniało nawet
          nie jako realizacja ale poważny projekt z szansą na realizację. Jak mam wiecej
          czasu, to pokazuję niektóre wasze "perełki" kilku fachowcom z tej dziedziny z
          którymi mam do czynienia, żeby się troche pośmiać, ale właściwie to one nie są
          nawet śmieszne ... LITOST'
          Grzegorz
          • Gość: Dyzio Dear Gregory ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.01, 22:00
            Mimo wszystko, mimo tak wielkiej u Cię litości daj, proszę, warszawiakom i/lub
            lubiącym to miast, prawo do własnego zdania. Do tego, że chcemy chcieć je mieć.
            Ja bym chciał by Wwa była zabudowywana zgodnie z jednym jasnym i jednorodnym
            planem przestrzennym. Dla mnie wieżowce moga byż nawet powyżej 200m (byle nie
            bez składu i ładu). Jasne, że lepiej i łatwiej jest wypowiadać się laikowi
            architektonicznemu, ale to tacy własnie laicy (w 99%) żyją w tym mieście i mają
            do niego jakiś tam stosunek i to NASZEE ZBÓJECKIE PRAWO, HOWGH !!!
            • Gość: max Re: Dear Gregory ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.06.01, 22:04
              no tak Grzesiu a tak na prawde myślisz co innego więc zlituj sie takimi
              postami bo one są litost
            • Gość: Grzegorz Do Dyzia IP: 10.129.128.* / *.acn.pl 14.06.01, 17:03
              Gość portalu: Dyzio napisał(a):

              >
              >
              > Ja bym chciał by Wwa była zabudowywana zgodnie z jednym jasnym i jednorodnym
              > planem przestrzennym. Dla mnie wieżowce moga byż nawet powyżej 200m (byle nie
              > bez składu i ładu).

              I O TO WŁAŚNIE MI CHODZI ! (generalnie...) pozdrawiam
              Grzegorz
          • Gość: darecky Re: litost' IP: 213.241.65.* 14.06.01, 01:07
            Gość portalu: Grzegorz napisał(a):

            > To KOCUR a nie wy ma rację panowie ! jak sie czyta wasze posty nt. architektury
            > i urbanistyki warszawskiej to człowieka ogarnia t. zw. "listost' " (dla mniej
            > zorientowanych wyjaśniam, że jest to termin z czeskiej literatury pięknej,
            > okreslający nastrój bedący mieszaniną współczucia, zażenowania, smutku, wstydu
            > i chęci szybkiego zapomnienia o sytuacji w której się przypadkowo, chociaż nie
            > bez własnej winy, znalazło...).

            Daruj sobie te oratorskie wywody dyskutujemy o architekturze a nie literaturze

            > Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak płytkie są te wasze refleksje i fascynacje
            > byle g... architektonicznym i to nawet zanim ono faktycznie zaistniało nawet
            > nie jako realizacja ale poważny projekt z szansą na realizację.

            He he he, to pochwal sie jakas swoja gleboka refleksja na temat "dobrej" architektury skoro my
            dyskutujemy tylko o g... Jakis cenny przyklad do nasladowania?

            >Jak mam wiecej czasu, to pokazuję niektóre wasze "perełki" kilku fachowcom z tej dziedziny z
            > którymi mam do czynienia, żeby się troche pośmiać, ale właściwie to one nie są
            > nawet śmieszne ... LITOST'
            > Grzegorz

            He he he zeby czasem ci fachowcy nie trafili na swoje wlasnie projekty. W koncu to walsnie CI fachowcy
            odpowiadaja za to jak to miasto wyglada i jak bedzie wygladalo. I nie trzeba byc "fachowcem" zeby
            doczuwac po swojemu architekture, a jaki jest jest stan w W-wie kazdy widzi.

            • Gość: Grzegorz Re: litost' IP: 10.129.128.* / *.acn.pl 14.06.01, 17:19
              Gość portalu: darecky napisał(a):

              > >
              > Daruj sobie te oratorskie wywody dyskutujemy o architekturze a nie literaturze

              Są między nimi oczywiste związki, ale to jasne że tacy "znawcy" jak ty ich nie
              dostrzegają...
              >
              > Jakis cenny przyklad do nasladowania?

              Z pewnością najlepszym przykładem budynku wysokiego akceptowalnego w mieście o
              takiej skali i charakterze zabudowy w Śródmieściu jakim jest Warszawa był i
              pozostaje przedwojenny PRUDENTIAL (hotel Warszawa) - obawiam się że jest niestety
              zagrożony, bo kupili go Austriacy (Ilbau) i pewnie zrobia z nim co będą
              chcieli ...trzeba go pilnie wpisać na listę zabytków architektury i chronić ! no
              i do tego TP SA postawiła w pobliżu to chamskie niebieskie pudło, pomimo że plan
              Śródmieścia tego wyraźnie tego zakazuje - naleźy to paskudztwo skócić o połowę !
              Poza tym: WTT (Daewooo Tower) - całkiem przyzwoity, szkoda tylko że w tym
              miejscu... powinien stać jak najbliżej Pekinu - od strony zachodniej
              >
              > W koncu
              > to walsnie CI fachowcy
              > odpowiadaja za to jak to miasto wyglada i jak bedzie wygladalo
              Chałturnikami architektury i urbanistyki posługują się sprzedajni i hyperambitni
              lokalni politycy - bo to oni obecnie decydują o kształcie miasta, a prawdziwych
              profesjonalistów już dawno od współdecydowania o mieście i jego architekturze
              odsunęli - oraz cyniczni deweloperzy, którzy przede wszystkim chcą zgarnąć kasę,
              a nie myślą o jakości miasta...
              . I nie trzeba byc "fachowcem" zeby odoczuwac po swojemu architekture, a jaki
              jest jest stan w W-wie kazdy widzi.
              - tu masz sporo racji, w końcu miasta i ich architektura są przede wszystkim dla
              zwykłych ludzi a nie fachowców
              pozdrawiam
              > Grzegorz

              • Gość: michal Re: litost' IP: *.zigzag.pl 14.06.01, 18:27
                swiete slowa
      • Gość: kocur Re: Nie czytasz dokladnie o czym tak na prawde dyskutujemy ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.01, 22:35
        ==witam. proszę o bardziej rzeczowe argumenty niż"nie masz wielkiego
        pojecia o czym piszesz" a teraz odpowiadam:

        darecky napisał(a):

        > Kolejny post kompletnie nie trafiajacy w sedno dyskusji o warszawskich wiezowca
        > ch.
        ===kompletnie tzn w 100% a ja jak mi się wydaje nie pisałem o kwiatach czy Big
        Brother ale jednak o architekturze Warszawy więc używaj odpowiedniego słownictwa.

        > 1. Nikt z nas nie chce budowac na placu zamkowym - troche pomyslunku kolego
        ===przykład który mam coś pokazać. też życzę pomyślunku ale swoją drogą wierz mi
        są tacy którzy zburzyliby Stare M. więc proszę o spokój.

        > 2. Tez mi sie nie podobaja straszydla w stylu Reform Plaza i wlasnie dlatego mo
        > wimy tyle o
        > wiezowcach zeby zwrocic uwage na lichosc architektury a pochwalic projekty np.
        > WFC czy
        > Centrum2000. Byc moze i do nas zawitaja kiedys takie slawy jak C. Pelli
        ===być może, raczej na to nie licz. jesteśmy swoistą prowincją i trudno (co nie
        znaczy że się z tym godzę...)

        > 3. Tez jestesmy za tym zeby posprzatac ten syf w stolicy ale zastanow sie jak n
        > a to zdobyc
        > pieniadze???
        ==właśnie. czy to znaczy że już po sprawie? nie ma problemu? dalej gadamy o
        wieżowcach? po prstu bardziej Ci imponują stąd zainteresowanie (?)

        Rozejrzyj sie wokol WFC czy WTT jak zmienila sie okolica po ich wy
        > budowaniu.
        ===po wybudowaniu nowych ale kilkupiętrowych budynków też się polepszyło, zresztą
        nie licz na to że tą metodą uporządkujesz miasto.

        > 4. Warszawie kilkadziesiat lat temu zostal nadany pewien charakter poprzez opst
        > awienie PKiN a
        > potem Marriottu i Intraco II i teraz stawianie kolejnych punktowcow nie jest ju
        > z wcale obce dla miasta
        ===nie zrozumiałeś do końca. budowa PKiN czy nawet M. I2 to nie było spontaniczne
        budowanie między kamienicami (patrz Reform Plaza). Owszem wiem co napiszesz o
        PKiN ale mimo wyburzeń zaproponowano nową jakość (co nie znaczy że mi ta jakość
        się podoba...)


        > a ciagle wspominanie przedowjennej zabudowy nie ma sensu.
        ===a to dlaczgo? czy wiesz jak piękna Wawa była przed wojną?


        > 5. Jesli chodzi o europejska tradycje to trudo o niej wogle mowic do wiezowce z
        > witaly tu niedawno ale
        > to wlasnie W-w byla zawsze w czolowce.
        ===i tu udowodniłeś jak mało wiesz o arch. w Europie. Właściwie powinienem
        skończyć odpowiadać, gdyż impulsy lecą a ja tracę czas na rozmowę z laikiem. ale
        ok w końcu nie każdy musi się znać więc piszę dalej.

        Buduje sie cora wyzej i nie ma zadnej gr
        > anicy 200m (patrz
        > np Frankfurt).
        ===Frankfurt jest wyjątkiem na skalę Europy (i tak naprawdę mówisz o jednym b.
        wysokim budynku czyli Commerzbanku (swoją drogą proj. N.Foster)), w Berlinie na
        nic podobnego się nie zanosi.

        W USA 50 lat temu tez poza kilkoma punktowcami w NY i Chicago te
        > z nie bylo "tradycji" I
        > co w zwiazku z tym mieli zrobic w innych miastach wg ciebie? Wlasnie takie malo
        > miasteczkowe
        > myslenie doprowadzilo do tego ze dzisiaj musimy sie wstydzic miasta.
        ===hahaha, małomiasteczkowe.... czyli wieżowce receptą na wszystko? wieżowce =
        nowoczesność?!?! błąd, kolego, błąd. Ze swoimi poglądami pewnie dobrze czułbyś
        się w Singapurze.

        Sam piszes
        > z ze teraz kazde
        > wieksze miasto w Stanach ma swoje wysokie city, gdyby tak usilenie trzymali sie
        > tych tradycji to by nic
        > takiego nie zbudowali.
        ===pisałem to mając na myśli coś innego (nie zrozumiałeś tylko piszesz uparcie
        swoje tezy). Mam na myśli że i tak wieżowcami świata nie zawojujemy więc warto
        szukać dalej. co nie znaczy że nie możemy ich budować.

        Poza tym tam tez jest mnostwo kiepskiej architektury.
        ==fakt ale my dopiero zaczynamy i w tym nasza szansa. ale patrząc na ranking ,
        tutaj na Portalu GW gdzie Reform Plaza jest w czołówce nałdaniejszych wieżowców
        po prostu ze smutkiem kiwam głową....

        > Takze odpusc sobie "gowniarskie" komentarze bo tak na prawde nie masz wielkiego
        > pojecia o czym
        > sam piszesz.

        ===jasne. nie odróżniam nawet wieżowca od wieży. gratuluję mocnego argumentu
        zamykającego usta...

        >

        • Gość: darecky Re: Nie czytasz dokladnie o czym tak na prawde dyskutujemy ... IP: 213.241.65.* 14.06.01, 01:01
          > są tacy którzy zburzyliby Stare M. więc proszę o spokój.
          Znalazles taki postulat w naszych dyskusjach?

          > > 2. Tez mi sie nie podobaja straszydla w stylu Reform Plaza i wlasnie dlate
          > go mo wimy tyle o wiezowcach zeby zwrocic uwage na lichosc architektury a pochwalic projekty
          > np. WFC czy Centrum2000. Byc moze i do nas zawitaja kiedys takie slawy jak C. Pelli
          ===być może, raczej na to nie licz. jesteśmy swoistą prowincją i trudno (co nie znaczy że się z tym
          godzę...)

          Foster sie pojawil, przez chwile byl tez byl tez Piano wiec nie mowmy hop ...

          > > 3. Tez jestesmy za tym zeby posprzatac ten syf w stolicy ale zastanow sie
          > jak na to zdobyc pieniadze???
          ==właśnie. czy to znaczy że już po sprawie? nie ma problemu? dalej gadamy o
          wieżowcach? po prstu bardziej Ci imponują stąd zainteresowanie (?)

          Imponuje mi kazda dobra (oczywiscie wg moje skormnego zdania) architektura a wysoka w
          szczegolnosci.

          > > 5. Jesli chodzi o europejska tradycje to trudo o niej wogle mowic do wiezo
          > wce za witaly tu niedawno ale to wlasnie W-w byla zawsze w czolowce.
          ===i tu udowodniłeś jak mało wiesz o arch. w Europie. Właściwie powinienem
          skończyć odpowiadać, gdyż impulsy lecą a ja tracę czas na rozmowę z laikiem. ale ok w końcu nie >
          każdy musi się znać więc piszę dalej.

          A co masz do zarzucenia temu stwierdzeniu? Pochwal sie swoja wiedza o arch. Europy

          > Buduje sie cora wyzej i nie ma zadnej granicy 200m (patrz np Frankfurt).
          > ===Frankfurt jest wyjątkiem na skalę Europy (i tak naprawdę mówisz o jednym b.
          > wysokim budynku czyli Commerzbanku (swoją drogą proj. N.Foster)), w Berlinie na
          > nic podobnego się nie zanosi.

          A co ma do tego Berlin? Nie kazde miasto musi wygladac jak Berlin czy Praga. Poza tym to ty nie
          grzeszysz znajomoscia arch. Przykalady zeby nie byc jak ty goloslownym:
          - we Frankfurcie sa 4 bydynki pow 200m. a w sumie okolo 20 ponad 100
          - Paryz - LaDefence, Barcelona, Madryt, Londyn czy chociazby Moskwa to tylko niektore z miast. Tez same
          wyjatki?
          Wychyl nos poza ten Berlin i rozejrzyj sie dookola.

          > W USA 50 lat temu tez poza kilkoma punktowcami w NY i Chicago te z nie bylo "tradycji" I
          > > co w zwiazku z tym mieli zrobic w innych miastach wg ciebie? Wlasnie takie
          > malomiasteczkowe myslenie doprowadzilo do tego ze dzisiaj musimy sie wstydzic miasta.
          > ===hahaha, małomiasteczkowe.... czyli wieżowce receptą na wszystko? wieżowce =
          > nowoczesność?!?! błąd, kolego, błąd. Ze swoimi poglądami pewnie dobrze czułbyś
          > się w Singapurze.

          Po pierwsze blad interpretacji. Wiezowce to tylko architektura doskonale jesli do tego dobra a nie
          lekarstow na wszystko.
          Po drugie znowu kompromitacja. Nie podawaj przykladow, o ktorych nie masz pojecia. Singapur jest
          pieknym miastem gdzie nowoczesna arch. wspolzyje ze stara czescia miasta w doskonalej harmonii i
          tylko mozna sobie zyczyc zeby W-wa kiedys tak wygladala. Widzialem wiec wiem co mowie.

          > Poza tym tam tez jest mnostwo kiepskiej architektury.
          ==fakt ale my dopiero zaczynamy i w tym nasza szansa. ale patrząc na ranking ,
          tutaj na Portalu GW gdzie Reform Plaza jest w czołówce nałdaniejszych wieżowców
          po prostu ze smutkiem kiwam głową....

          ja tez :-(

          I na koniec jeszcze jeden cytat:
          "Budowanie "po warszawsku" czyli wieżowców wzdłóż ulicy nie ma nic wspólnego z dobrym
          projektowaniem miasta. Wydaje się Wam że postawienie 10 x 300 metrów sprawi że będzie pięknie i cały
          świat powie "oooo""

          A coz to za nowa koncepcja "po warszawsku"? Budowanie wzdluz ulicy, a niby jak ma sie budowac, w
          poprzek? Poza tym wcale nie licze na to ze caly swiat bedzie sie zachwycal naszymi wiezowacami. Kilka
          wysokich budynkow na swiecie i w W-wie mi sie podoba, bardziej niz malych kamieniczek i dlatego o
          nich dyskutujemy na tym forum i moze wreszcie to zrozumiecie. Jedni zachwycaja sie znaczkami inni
          wysoka architektura to wszystko.

          Nastepnym razem jak sie bedziesz chcial wdawac w rzeczowa dyskusje to postudiuj troche temat i
          poluzuj emocje.
          • Gość: kocur Re: Nie czytasz dokladnie o czym tak na prawde dyskutujemy ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 18:56
            Gość portalu: darecky napisał(a):
            >
            > Foster sie pojawil, przez chwile byl tez byl tez Piano wiec nie mowmy hop ...
            ===pojawił? zobacz w jakich bólach. A przez chwilę to był nie R. Piano lecz F.
            Gehry. Gdybym był tobą to bym od razu twoją niewiedzę wykorzystał i pienił się w
            stylu: "kompromitacja". ale nie zejdę na ten poziom. po prostu rozumiem że ci się
            nazwiska pomyliły. ok.

            >

            > Imponuje mi kazda dobra (oczywiscie wg moje skormnego zdania) architektura a wy
            > soka w
            > szczegolnosci.
            ===ok. rozumiem. a co to znaczy dla ciebie dobra? napisz swoje top 5 oraz bubel
            5. może znajdziemy wspólny język. (?)

            >
            > > Buduje sie cora wyzej i nie ma zadnej granicy 200m (patrz np Frankfurt).
            > > ===Frankfurt jest wyjątkiem na skalę Europy (i tak naprawdę mówisz o jedny
            > m b.
            > > wysokim budynku czyli Commerzbanku (swoją drogą proj. N.Foster)), w Berlin
            > ie na
            > > nic podobnego się nie zanosi.
            >
            > A co ma do tego Berlin? Nie kazde miasto musi wygladac jak Berlin czy Praga.
            ===oby wyglądało. wolę niż Warszawę i myślę że każdy normalny człowiek który
            widział Pragę też.

            Po
            > za tym to ty nie
            > grzeszysz znajomoscia arch. Przykalady zeby nie byc jak ty goloslownym:
            > - we Frankfurcie sa 4 bydynki pow 200m. a w sumie okolo 20 ponad 100
            > - Paryz - LaDefence, Barcelona, Madryt, Londyn czy chociazby Moskwa to tylko ni
            > ektore z miast. Tez same
            > wyjatki?
            > Wychyl nos poza ten Berlin i rozejrzyj sie dookola.
            ====bądź kulturalniejszy, bardzo cię proszę. podałem przykład Berlina a nie muszę
            od razu wymieniać całej litanii.


            > Po drugie znowu kompromitacja. Nie podawaj przykladow, o ktorych nie masz pojec
            > ia....
            ====i tak dalej.pomyśl czy chciałbyś ze mną dyskutować gdybym po każdym zdaniu
            cię wyśmiewał i pisał per "kompromitacja"?. albo ustalamy pewien poziom dyskusji
            albo to nie ma sensu. nie mam czasu na wyzywanie się przez sieć za to chętnie
            podyskutuję na poważnie. co ty na to?

            > po prostu ze smutkiem kiwam głową....
            >
            > ja tez :-(
            ===widzisz? nawet gdzieś się zgadzamy.

            >
            > A coz to za nowa koncepcja "po warszawsku"? Budowanie wzdluz ulicy, a niby jak
            > ma sie budowac, w
            > poprzek?
            ====teraz nie mam czasu walić tu poematu ale przy okazji napisze list na ten
            temat. otóż są możliwości nieco innegobudowania. sam wspomniałeś La Defence w
            Paryżu a ja Berlin i Postdamer Platz. To jest właśnie budowanie nie-wzdłóż ulicy.
            ale też nie w poprzek.

            Poza tym wcale nie licze na to ze caly swiat bedzie sie zachwycal nasz
            > ymi wiezowacami. Kilka
            > wysokich budynkow na swiecie i w W-wie mi sie podoba, bardziej niz malych kamie
            > niczek
            ===i tu tkwi sęk. a ja dostrzegam piękno również w małych kamieniczkach. nie
            cierpię na gigantomanię.

            >
            > Nastepnym razem jak sie bedziesz chcial wdawac w rzeczowa dyskusje to postudiuj
            > troche temat i
            > poluzuj emocje.
            ===co do emocji: to chyba NAWZAJEM. a co do postudiowania to już cię prosiłem:
            nie zakładaj że inni to idioci bo nikt z toba nie bedzie chciał rozmawiać. proszę
            o minimum kultury ok? pozdrawiam, KOCUR

          • Gość: kocur Re: Nie czytasz dokladnie o czym tak na prawde dyskutujemy ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 18:58
            Gość portalu: darecky napisał(a):
            >
            > Foster sie pojawil, przez chwile byl tez byl tez Piano wiec nie mowmy hop ...
            ===pojawił? zobacz w jakich bólach. A przez chwilę to był nie R. Piano lecz F.
            Gehry. Gdybym był tobą to bym od razu twoją niewiedzę wykorzystał i pienił się w
            stylu: "kompromitacja". ale nie zejdę na ten poziom. po prostu rozumiem że ci się
            nazwiska pomyliły. ok.

            >

            > Imponuje mi kazda dobra (oczywiscie wg moje skormnego zdania) architektura a wy
            > soka w
            > szczegolnosci.
            ===ok. rozumiem. a co to znaczy dla ciebie dobra? napisz swoje top 5 oraz bubel
            5. może znajdziemy wspólny język. (?)

            >
            > > Buduje sie cora wyzej i nie ma zadnej granicy 200m (patrz np Frankfurt).
            > > ===Frankfurt jest wyjątkiem na skalę Europy (i tak naprawdę mówisz o jedny
            > m b.
            > > wysokim budynku czyli Commerzbanku (swoją drogą proj. N.Foster)), w Berlin
            > ie na
            > > nic podobnego się nie zanosi.
            >
            > A co ma do tego Berlin? Nie kazde miasto musi wygladac jak Berlin czy Praga.
            ===oby wyglądało. wolę niż Warszawę i myślę że każdy normalny człowiek który
            widział Pragę też.

            Po
            > za tym to ty nie
            > grzeszysz znajomoscia arch. Przykalady zeby nie byc jak ty goloslownym:
            > - we Frankfurcie sa 4 bydynki pow 200m. a w sumie okolo 20 ponad 100
            > - Paryz - LaDefence, Barcelona, Madryt, Londyn czy chociazby Moskwa to tylko ni
            > ektore z miast. Tez same
            > wyjatki?
            > Wychyl nos poza ten Berlin i rozejrzyj sie dookola.
            ====bądź kulturalniejszy, bardzo cię proszę. podałem przykład Berlina a nie muszę
            od razu wymieniać całej litanii.


            > Po drugie znowu kompromitacja. Nie podawaj przykladow, o ktorych nie masz pojec
            > ia....
            ====i tak dalej.pomyśl czy chciałbyś ze mną dyskutować gdybym po każdym zdaniu
            cię wyśmiewał i pisał per "kompromitacja"?. albo ustalamy pewien poziom dyskusji
            albo to nie ma sensu. nie mam czasu na wyzywanie się przez sieć za to chętnie
            podyskutuję na poważnie. co ty na to?

            > po prostu ze smutkiem kiwam głową....
            >
            > ja tez :-(
            ===widzisz? nawet gdzieś się zgadzamy.

            >
            > A coz to za nowa koncepcja "po warszawsku"? Budowanie wzdluz ulicy, a niby jak
            > ma sie budowac, w
            > poprzek?
            ====teraz nie mam czasu walić tu poematu ale przy okazji napisze list na ten
            temat. otóż są możliwości nieco innegobudowania. sam wspomniałeś La Defence w
            Paryżu a ja Berlin i Postdamer Platz. To jest właśnie budowanie nie-wzdłóż ulicy.
            ale też nie w poprzek.

            Poza tym wcale nie licze na to ze caly swiat bedzie sie zachwycal nasz
            > ymi wiezowacami. Kilka
            > wysokich budynkow na swiecie i w W-wie mi sie podoba, bardziej niz malych kamie
            > niczek
            ===i tu tkwi sęk. a ja dostrzegam piękno również w małych kamieniczkach. nie
            cierpię na gigantomanię.

            >
            > Nastepnym razem jak sie bedziesz chcial wdawac w rzeczowa dyskusje to postudiuj
            > troche temat i
            > poluzuj emocje.
            ===co do emocji: to chyba NAWZAJEM. a co do postudiowania to już cię prosiłem:
            nie zakładaj że inni to idioci bo nikt z toba nie bedzie chciał rozmawiać. proszę
            o minimum kultury ok? pozdrawiam, KOCUR

      • Gość: lol Re: Nie czytasz dokladnie o czym tak na prawde dyskutujemy ... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.01, 23:45
        Gość portalu: darecky napisał(a):

        > Kolejny post kompletnie nie trafiajacy w sedno dyskusji o warszawskich wiezowca
        > ch.


        To wątek nie post...
        Mylę że Kocur ma dużo racji ale Wasz pęd do wysokości jak w NY w pocz XXw sprawia
        że nigdy tego nie zrozumiecie. Wybacz, ale Warszawa nigdy nie będzie kojarzyć się
        z wysokościowcami temu kto wytknął nos poza Polskę i zobaczył chociażby Frankfurt
        a/M - mogłaby natomiast kojarzyć się z piękną secesją gdyby ulokować pieniądze w
        jej utrzymanie i rekonstrukcję - vide Kwartały Norweskie w Szczecinie

        Pozdro
        • Gość: darecky Re: Nie czytasz dokladnie o czym tak na prawde dyskutujemy ... IP: 213.241.65.* 14.06.01, 01:18
          Gość portalu: lol napisał(a):

          .
          > Mylę że Kocur ma dużo racji ale Wasz pęd do wysokości jak w NY w pocz XXw spraw
          > ia że nigdy tego nie zrozumiecie.

          A konkretnie czego niby nie rozumiemy?

          > Wybacz, ale Warszawa nigdy nie będzie kojarzyć się z wysokościowcami temu kto wytknął nos poza
          >Polskę i zobaczył chociażby Frankfurt a/M

          Dyskusja jest nasza, stoleczna i specjalnie mnie nie interesuje to z jakim typem architektury bedzie sie
          kojarzyla W-wa. Jak na razie zwykle jest to PKiN oraz powszechny brud i bazary :-( Miasto jest eklektyczne i
          nie sadze zeby dalo sie to szybko zmienic i stworzyc tutaj jakis jednolity styl chrakterystyczny dla W-wy.

          > mogłaby natomiast kojarzyć się z piękną secesją gdyby ulokować pieniądze
          > w jej utrzymanie i rekonstrukcję - vide Kwartały Norweskie w Szczecinie

          Przpominam, jak bys zapomnial, ze znaczna czesc W-wy to rekonstrukcja tego co zostalo podczas IIWS
          zniszczone a reszta to zasluga naszych rodzimych i bratnich "fachowcow" od budownictwa bo czesto
          architektami naywac ich sie nie godzi.

    • Gość: michal Re: Gówniarze marzą o Manhattanie w Warszawie IP: *.zigzag.pl 14.06.01, 09:06
      Swiete slowa
    • Gość: wirus Re: Gówniarze marzą o Manhattanie w Warszawie IP: 195.116.48.* 14.06.01, 11:33
      Jestem przeciwnikiem budowania wieżowców na ilość, a nawet w ogóle. Popieram
      Kocura.
      Jak zobaczyłem projekt "korony" to zacząłem szukać mieszkania w innym mieście-
      to będzie po prostu jeszcze jeden nieprzemyślany kicz. Mam nadzieję że go nie
      zrealizują.
      Pozdro dla wszyskich
      • Gość: darecky Re: a o czym marza nie "gowniarze"? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 14.06.01, 12:27
        "Korony nie zbuduja" ale i tak mozesz szukac mieszkania w innym miescie bo
        wkrotce bedzie duzo wiecej wiezowcow w Warszawie.
        Skoro tak cie to boli to szkoda ze sie nie przywiazaywales w protescie do drzew
        na pl. Defilad kiedy budowali PKiN.
        btw: a czemu one ci przeszkadzaja? Jakis konkretny argument? Czy znaowu teksty
        w stylu: "Reform Plaza to syf" ... itp
        • Gość: michal Re: a o czym marza nie IP: *.zigzag.pl 14.06.01, 16:07
          najwieksza bolaczka jest brak uregulowan gdzie co i jak mozna budowac.To
          skutkuje tym, iz powstaja wysokie budynki w zupelnie kuriozalnych
          miejscach,ktore wcale nie dodaja splendoru miastu, tylko sa dowodem bezdennej
          glupoty, arogancji z ignorancja i skorumpowania ratuszowych urzedasow.
          Nalezy okreslic GDZIE moga powstawac wysokie budynki i dazyc aby ich projekty
          mialy najwyzszy poziom architektoniczny.
          Reform Plaza to syf to widac, slychac i czuc.Permanentnie wygrywa wszystkie
          rankingi na najgorszy bubel architektoniczny.
          • Gość: max Re: a o czym marza nie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.01, 18:40
            zaraz zaraz piszecie mi tu że robią wrażenie i elegancko wyglądają jak stoją
            blisko siebie a wy myślicie że ile ich ma być jeszce 5, że mają stać na jednej
            ulicy, wysokościwce mają stać na obszarze który ograniczają ulice
            Marszałkowska, Jerozolimskie, Towarowa, Okopowa, Al.Solidarności, i w
            następnych latach ma ich powstać bardzo dużo a efekt to będzie widać za np 10
            lat a nie teraz, teraz zaczyna sie zapełnianie pustki i nie mówcie że jakiś
            stoi źle ustawiony, oceniać będziemy za 10 lat, wtedy będzie to robić wrażenie
            nie teraz, teraz to plac budowlany i nie muszą powstawać na jednej niemal ulicy
            tylko w dowlnym miejscu na ww obszarze, z biegiem czasu będzie sie zagęszczać i
            o to chodzi ale na to trzeba POCZEKAĆ
            • Gość: Peter Re: a o czym marza nie IP: *.sympatico.ca 14.06.01, 21:05
              Dokladnie!! To nie mozna wybudowac wszystko w jedna noc, potrzeba czasu. Jak
              tam bedzie durzo budynkow za pare lat to bedzie wygldalo super. Pare wysokich
              bedzie wlasnie wybodowane pomiedzy PKIN i WTT, naprzyklad Lucka City, ONZ i
              moze Europrojekt Prosta.

              http://warsaw.freeservers.com
              • Gość: max Re: a o czym marza nie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.01, 21:07
                otóż to ale niektórzy wogóle o tym chyba nie wiedzą i nie biorą pod uwage a w
                planach jest wiele wysokościowców właśnie w tym obszarze
              • Gość: kocur Re: a o czym marza nie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 18:38
                Gość portalu: Peter napisał(a):

                ....i moze Europrojekt Prosta."
                mała poprawka. na realizację Prostej nawet nie licz. Elektrim wycofuje się w
                budownictwa czego zresztą ewidentym dowodem jest sprzedać Portu Praskiego. Od
                roku w Elektrimie trwa reorganizacja wg której firma skupi się na telefonii i
                energetyce + nowe technologie. (o ile nie zbankrutuje co jest obecnie na
                kilkanaście % realne). pozdrawiam.


        • Gość: kocur Re: a o czym marza nie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 18:42
          Gość portalu: darecky napisał(a):

          > "Korony nie zbuduja" ale i tak mozesz szukac mieszkania w innym miescie bo
          > wkrotce bedzie duzo wiecej wiezowcow w Warszawie.
          ==tak w ogóle to ja nie jestem przeciw wieżowcom ale przeciw budowaniu ich gdzie
          popadnie i byle jak. myślę że większość osób ma podobne zdanie. na szczęście jest
          coraz mniej oszołomów którym marzą się wieżowce gdziekolwiek aby tylko były i do
          teog jak najwyższe. wysokość to nie jest wyznacznik jakości w architekturze,
          przypomnę.

          > Skoro tak cie to boli to szkoda ze sie nie przywiazaywales w protescie do drzew
          >
          > na pl. Defilad kiedy budowali PKiN.
          ===argument żenujący. rozumiem że ty wtedy tez byłeś na świecie...


          > btw: a czemu one ci przeszkadzaja? Jakis konkretny argument? Czy znaowu teksty
          > w stylu: "Reform Plaza to syf" ... itp
          ====takie teksty jak "syf" akurat oddają istotę sprawy w przypadku budownictwa
          firmy Reform Company. Nie rozumiem oburzenia.

    • Gość: darecky Re: do kocura IP: 213.241.65.* 15.06.01, 18:52
      Wrocmy do poprzedniej dyskusji. Sproboj odpowiedziec na tekst z 14.06
      Poza tym caly czas nie powiedziales nic konstruktywnego, same lamenty.
      • Gość: kocur Re: do kocura IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 18:57
        Gość portalu: darecky napisał(a):

        > Wrocmy do poprzedniej dyskusji. Sproboj odpowiedziec
        na tekst z 14.06
        > Poza tym caly czas nie powiedziales nic
        konstruktywnego, same lamenty.
        ===uspokój się. nie jestem w stanie odpowiedzieć na
        wszystko na raz. bądź cierpliwy alebo daj sobie spokój z
        dyskusjami.

      • Gość: kocur Darecky: bądź kulturalny albo nie dyskutujmy w ogóle. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 19:01
        Gość portalu: darecky napisał(a):
        >
        > Foster sie pojawil, przez chwile byl tez byl tez Piano wiec nie mowmy hop ...
        ===pojawił? zobacz w jakich bólach. A przez chwilę to był nie R. Piano lecz F.
        Gehry. Gdybym był tobą to bym od razu twoją niewiedzę wykorzystał i pienił się
        w stylu: "kompromitacja". ale nie zejdę na ten poziom. po prostu rozumiem że ci
        się nazwiska pomyliły. ok.

        >

        > Imponuje mi kazda dobra (oczywiscie wg moje skormnego zdania) architektura a
        wy
        > soka w
        > szczegolnosci.
        ===ok. rozumiem. a co to znaczy dla ciebie dobra? napisz swoje top 5 oraz bubel
        5. może znajdziemy wspólny język. (?)

        >
        > > Buduje sie cora wyzej i nie ma zadnej granicy 200m (patrz np Frankfurt).
        > > ===Frankfurt jest wyjątkiem na skalę Europy (i tak naprawdę mówisz o jedny
        > m b.
        > > wysokim budynku czyli Commerzbanku (swoją drogą proj. N.Foster)), w Berlin
        > ie na
        > > nic podobnego się nie zanosi.
        >
        > A co ma do tego Berlin? Nie kazde miasto musi wygladac jak Berlin czy Praga.
        ===oby wyglądało. wolę niż Warszawę i myślę że każdy normalny człowiek który
        widział Pragę też.

        Po
        > za tym to ty nie
        > grzeszysz znajomoscia arch. Przykalady zeby nie byc jak ty goloslownym:
        > - we Frankfurcie sa 4 bydynki pow 200m. a w sumie okolo 20 ponad 100
        > - Paryz - LaDefence, Barcelona, Madryt, Londyn czy chociazby Moskwa to tylko
        ni
        > ektore z miast. Tez same
        > wyjatki?
        > Wychyl nos poza ten Berlin i rozejrzyj sie dookola.
        ====bądź kulturalniejszy, bardzo cię proszę. podałem przykład Berlina a nie
        muszę od razu wymieniać całej litanii.


        > Po drugie znowu kompromitacja. Nie podawaj przykladow, o ktorych nie masz
        pojec
        > ia....
        ====i tak dalej.pomyśl czy chciałbyś ze mną dyskutować gdybym po każdym zdaniu
        cię wyśmiewał i pisał per "kompromitacja"?. albo ustalamy pewien poziom
        dyskusji albo to nie ma sensu. nie mam czasu na wyzywanie się przez sieć za to
        chętnie podyskutuję na poważnie. co ty na to?

        > po prostu ze smutkiem kiwam głową....
        >
        > ja tez :-(
        ===widzisz? nawet gdzieś się zgadzamy.

        >
        > A coz to za nowa koncepcja "po warszawsku"? Budowanie wzdluz ulicy, a niby
        jak
        > ma sie budowac, w
        > poprzek?
        ====teraz nie mam czasu walić tu poematu ale przy okazji napisze list na ten
        temat. otóż są możliwości nieco innegobudowania. sam wspomniałeś La Defence w
        Paryżu a ja Berlin i Postdamer Platz. To jest właśnie budowanie nie-wzdłóż
        ulicy. ale też nie w poprzek.

        Poza tym wcale nie licze na to ze caly swiat bedzie sie zachwycal nasz
        > ymi wiezowacami. Kilka
        > wysokich budynkow na swiecie i w W-wie mi sie podoba, bardziej niz malych
        kamie
        > niczek
        ===i tu tkwi sęk. a ja dostrzegam piękno również w małych kamieniczkach. nie
        cierpię na gigantomanię.

        >
        > Nastepnym razem jak sie bedziesz chcial wdawac w rzeczowa dyskusje to
        postudiuj
        > troche temat i
        > poluzuj emocje.
        ===co do emocji: to chyba NAWZAJEM. a co do postudiowania to już cię prosiłem:
        nie zakładaj że inni to idioci bo nikt z toba nie bedzie chciał rozmawiać.
        proszę o minimum kultury ok? pozdrawiam, KOCUR

        • Gość: darecky Re: cd dyskusji IP: 213.241.65.* 15.06.01, 19:25
          > > Foster sie pojawil, przez chwile byl tez byl tez Piano wiec nie mowmy hop
          > ===pojawił? zobacz w jakich bólach. A przez chwilę to był nie R. Piano lecz F.
          > Gehry. Gdybym był tobą to bym od razu twoją niewiedzę wykorzystał i pienił się
          > w stylu: "kompromitacja". ale nie zejdę na ten poziom. po prostu rozumiem że ci
          > się nazwiska pomyliły. ok.

          Nie bede dodawal swoich komentarzy powiem tylko, ze nie pomylily mi sie nazwiska.
          Renzo Piano byl zaproszony do projektu, ktory obecnie nazywa sie "Zlote Tarasy"
          ale jak dowiedzial sie ze ma konkurowac z amerykanska firma to wzial sie i
          obrazil :-( Podobno jego szkice na serwetce sa w posiadaniu D.Bartoszewicza z GW

          > > Imponuje mi kazda dobra (oczywiscie wg moje skormnego zdania) architektura
          > a wysoka w szczegolnosci.
          > ===ok. rozumiem. a co to znaczy dla ciebie dobra? napisz swoje top 5 oraz bubel
          Zostane przy Warszawie i tak TOP5:
          Focus Filtrowa
          Nautilius (Nowogrodzka 11)
          Krolewska
          Hotel Sheraton
          WFC (gdyby byl troche wyzszy to mialby duzo lepsze proporcje)
          Buble to:
          FIM Tower
          Reform Plaza
          Hotel Sobieski
          Warta Tower
          i setki innych koszmarkow z minionych dekad

          > > > Buduje sie cora wyzej i nie ma zadnej granicy 200m (patrz np Frankfurt).
          > > > ===Frankfurt jest wyjątkiem na skalę Europy (i tak naprawdę mówisz o jedny
          > > m b. wysokim budynku czyli Commerzbanku (swoją drogą proj. N.Foster)), w
          > > >Berlinie na nic podobnego się nie zanosi.
          > >
          > > A co ma do tego Berlin? Nie kazde miasto musi wygladac jak Berlin czy Praga.
          > ===oby wyglądało. wolę niż Warszawę i myślę że każdy normalny człowiek który
          > widział Pragę też.
          > Poza tym to ty nie grzeszysz znajomoscia arch. Przykalady zeby nie byc jak ty
          > goloslownym:
          > > - we Frankfurcie sa 4 bydynki pow 200m. a w sumie okolo 20 ponad 100
          > > - Paryz - LaDefence, Barcelona, Madryt, Londyn czy chociazby Moskwa to tylko
          > niektore z miast. Tez same wyjatki?
          > > Wychyl nos poza ten Berlin i rozejrzyj sie dookola.
          > ====bądź kulturalniejszy, bardzo cię proszę. podałem przykład Berlina a nie
          > muszę od razu wymieniać całej litanii.
          >
          To byl przyklad na to ze nie masz racji co do trendow panujacych w Europie. Sa
          miasta, ktore pozostaja przy swojej zabudowie np: Praga i Budapeszt (ale to ze
          nie ma tam wysokosciowcow spowodowane jest tez tym ze centrum miast jest
          kompletnie zabudowane i brak jest inwestorow z duza kasa) a sa takie jak
          wymienione przeze mnie (ktorych jest znacznie wiecej), ktore sie rozwijaja w gore.
          >
          > > Po drugie znowu kompromitacja. Nie podawaj przykladow, o ktorych nie masz
          > pojecia....
          > ====i tak dalej.pomyśl czy chciałbyś ze mną dyskutować gdybym po każdym zdaniu
          > cię wyśmiewał i pisał per "kompromitacja"?. albo ustalamy pewien poziom
          > dyskusji albo to nie ma sensu. nie mam czasu na wyzywanie się przez sieć za to
          > chętnie podyskutuję na poważnie. co ty na to?
          Jak piszesz glupoty to nie dziw sie takim komentarzom. Nie zmienia to faktu, ze
          nic nie odpowiedziales na moj kontrargument. Chowasz glowe w piasek zaslaniajac
          sie "poziomem dyskusji"

          > Poza tym wcale nie licze na to ze caly swiat bedzie sie zachwycal nasz
          > > ymi wiezowacami. Kilka wysokich budynkow na swiecie i w W-wie mi sie podoba,
          bardziej niz malych kamieniczek
          > ===i tu tkwi sęk. a ja dostrzegam piękno również w małych kamieniczkach. nie
          > cierpię na gigantomanię.
          Nie cierpie na gigantomanie

          Caly czas nie doczekalem sie na rzeczowe argumenty :-(
          • Gość: max Re: cd dyskusji IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.06.01, 20:19
            chłopak nam zazdrości i piepszy takie głupoty że ze śmiechu zaraz spadne z
            fotela HAHAHA!!!!!!
          • Gość: max Re: BĘDZIE SAN FRANCISCO !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.06.01, 20:20
            jak powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych
            • gdabski Re: BĘDZIE SAN FRANCISCO !!!!!!!!!!!!!!!!! 20.06.01, 13:14
              I jak spiewają bracia Golcowie...
          • Gość: kocur Re: cd dyskusji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 20:21
            Witam ponownie. jutro wpadnę odpowiedzieć. dziś już niestety nie zmieszczę się w
            czasie. ps. nie wiem czemu na siłę wolisz ze mną być w sporze emocjonalnym niż w
            zgodzie (nie przeszkadzałoby to aby się spierać w kwestii arch.). Na część wątkó
            nie odpowiedziałem bo akurat mniej mnie interes. niż inne to normalne ty też nie
            odpowiedziałeś na połowę wątków zwłaszcza na pytania czy możemy prowadzić
            dyskusję na pewnym poziomie. sam rozumiesz.
            • Gość: darecky Re: cd dyskusji IP: 213.241.65.* 15.06.01, 20:37
              Emocje wzbudza sam tytul tego watku ... to ty narzuciles poziom dyskusji. Poza
              tym to wydaje mi sie ze po takim poczatku to dyskusja jest jak najbardziej na
              poziomie.
              Osobiscie uwazam ze masz tylko mgliste pojecie o temacie i dlatego dererwuja
              mnie niektore twoje wypowiedzi (szczegolnie tytul watku). Kilka razy wytknalem
              ci fudamentalna niewiedze a jedyne na co cie stac w odpowiedzi to zaslanianie
              sie "poziomem dyskusji" Po prostu nie masz argumentow.
              • Gość: max Re: trafiłeś w setno IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.06.01, 20:39
                to nie wymaga komenatarza
              • Gość: kocur Re: cd dyskusji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.01, 02:19
                Gość portalu: darecky napisał(a):

                > Emocje wzbudza sam tytul tego watku ... to ty narzuciles poziom dyskusji.
                ===tytuł ma chwytać, stara zasada dziennikarska, chłopie...
                Poza
                > tym to wydaje mi sie ze po takim poczatku to dyskusja jest jak najbardziej na
                > poziomie.
                ==miło mi.

                > Osobiscie uwazam ze masz tylko mgliste pojecie o temacie i dlatego dererwuja
                > mnie niektore twoje wypowiedzi
                ===niemiło mi. wydaje mi się że jednak nieco się orientuję ale nie mam zamiaru
                cię przekonywać. ale to jest smutne że wyjaskrawiasz tak aby było na twoją
                korzyść. jeżeli nie zauważyłeś z mojej strony żadnego pojęcia to ja dziękuję za
                dyskusję i dyskutujcie sobie sami mądrale.

                (szczegolnie tytul watku).
                ==patrz wyżej
                Kilka razy wytknalem
                > ci fudamentalna niewiedze
                ===fundamentalną? chodzi ci o ten Singapur? przestać używać słów tak mocnych bo
                to aż śmieszne. O Singapurze każdy wie o co chodiz a jak ktoś nie wie to niech
                poczyta na ten temat. nie sądzę żebym pisząc tutaj cokolwiek wykazał się
                FUNDAMENTALNĄ niewiedzą. naprawdę zbyt mało o mnie wiesz żeby takie sądy
                wygłaszać. czy twoim zdaniem dyskusja polega na udowadnianiu drugiej osobie
                niewiedzy? [proszę o odpowiedź na to pytanie]

                a jedyne na co cie stac w odpowiedzi to zaslanianie
                > sie "poziomem dyskusji" Po prostu nie masz argumentow.
                ===ok, widzę że należysz do tych którzy wszystko wiedzą. ja wielokrotnie pisałem
                że chciałbym nie używac takich pyskówek ale pogadac o arch. ale jak wolisz bawić
                się w udowadnianie innym niewiedzy to ja nie mam na to ochoty. próbowałem zawrzeć
                jakiś kompromis ale wolisz walczyć. dlaczego?

                • Gość: darecky Re: koniec dyskisji IP: 213.241.65.* 16.06.01, 15:56
                  Gość portalu: kocur napisał(a):

                  > > Emocje wzbudza sam tytul tego watku ... to ty narzuciles poziom dyskusji.
                  > ===tytuł ma chwytać, stara zasada dziennikarska, chłopie...
                  Troche mylisz pojecia, co innego "chwytac" a co innego obrazac ...

                  > > Osobiscie uwazam ze masz tylko mgliste pojecie o temacie i dlatego dererwu
                  > ja mnie niektore twoje wypowiedzi
                  > ===niemiło mi. wydaje mi się że jednak nieco się orientuję ale nie mam zamiaru
                  > cię przekonywać. ale to jest smutne że wyjaskrawiasz tak aby było na twoją
                  > korzyść. jeżeli nie zauważyłeś z mojej strony żadnego pojęcia to ja dziękuję za
                  > dyskusję i dyskutujcie sobie sami mądrale.

                  no wlasnie "nieco" a pietnujesz innych jakbys pozjadal wszystkie rozumy

                  > Kilka razy wytknalem ci fudamentalna niewiedze
                  > ===fundamentalną? chodzi ci o ten Singapur? przestać używać słów tak mocnych bo
                  > to aż śmieszne. O Singapurze każdy wie o co chodiz a jak ktoś nie wie to niech
                  > poczyta na ten temat. nie sądzę żebym pisząc tutaj cokolwiek wykazał się
                  > FUNDAMENTALNĄ niewiedzą. naprawdę zbyt mało o mnie wiesz żeby takie sądy
                  > wygłaszać. czy twoim zdaniem dyskusja polega na udowadnianiu drugiej osobie
                  > niewiedzy? [proszę o odpowiedź na to pytanie]
                  Wiem tyle ile sam napisales. Zaczales od obrazania innych a potem na kontrargumenty nnie
                  odpowiadasz. albo uzywasz bzdurnych przykladow:
                  "budowanie powyżej 200m nie jest w tradycji europejskiej" - stereotyp!!!
                  "Bo dla Was miasto to miejsce gdzie będzie zajebiście gdy postawi się 50 wieżowców. Nie macie pojęcia
                  jednak o urbanistyce, socjologii miasta etc. poza tym radzę pokjeździć trochę po świecie i pooglądać co
                  jest dobre a co nie" - he he he a widziales Frankfurt albo Singapur o ktorych tak zawziecie piszesz ???
                  "A przez chwilę to był nie R. Piano lecz F. Gehry" - a jednak byl
                  "Frankfurt jest wyjątkiem na skalę Europy (i tak naprawdę mówisz o jednym b. wysokim budynku czyli
                  Commerzbanku" ??? nie jednym a kilkunastu
                  Powtarzam to po raz kolejny ale jak znam zycie znowu zaslonisz sie jakims banalem. Bzdury wypisujesz i
                  taki byl moj cel zeby to udowodnic.
                  c.b.d.u.
                  • Gość: kocur Re: koniec dyskisji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.01, 01:57


                    > > ===tytuł ma chwytać, stara zasada dziennikarska, chłopie...
                    > Troche mylisz pojecia, co innego "chwytac" a co innego obrazac ...
                    ***a co uważasz się za gówniarza? :)))
                    >
                    >
                    > no wlasnie "nieco" a pietnujesz innych jakbys pozjadal wszystkie rozumy
                    ***nawzajem w 100%

                    > albo uzywasz bzdurnych przykladow:
                    > "budowanie powyżej 200m nie jest w tradycji europejskiej" - stereotyp!!!
                    ***to nie chodzi o to. w słowie "tradycja" zawiera się pewne pozytywne
                    wartościowanie ale chyba nie wiesz o co mi chodzi skoro tak odpisujesz.

                    Bzdury wypisujesz i
                    > taki byl moj cel zeby to udowodnic.
                    > c.b.d.u.
                    ***żałosne. masz chyba bardzo wiele wolnego czasu, że masz czas siedzieć przy
                    komputerze i udowadniać innym że są głupsi od ciebie.

          • Gość: L'V Re: cd dyskusji IP: *.gazeta.pl 16.06.01, 02:55
            Gość portalu: darecky napisał(a):

            > Caly czas nie doczekalem sie na rzeczowe argumenty :-(

            Apropos rzeczowych argumentow. Juz kiedys w dyskusji z toba (?) napisalem, ze wiezowce w centrach
            europejskich miast nie powstaja. Ty wciaz powtarzasz ten swoj Frankfurt (wyjatek potwierdzajacy regule) Paryze i
            Madryty...?
            W Paryzu nie ma drapaczy chmur w scislym centrum (definicje s. c. w przypadku Warszawy podawalem).
            Wyrzucono je za obwodnice. Jedyne co stoi "wewnatrz" to wiezowiec na Montparnasse do dzisiaj wyszydzany i
            pokazywany na przestroge roznym entuzjastom wysokosci. I tak samo jest w innych miastach - Pradze, Madrycie i
            Londynie.
            Europejskie miasta wyznaja taka tradycje: odpoczynek i klimat najlepsze sa w centrum, w tradycyjnej miejskiej skali,
            wielopietrowe biurowce, ponure i zamierajace wieczorami wywala sie na peryferie. My zmierzamy w strone Ameryki
            - w srodku martwe wieze a zycie towarszyskie w molochach na obrzezu (Galerie Mokotow, Centra Sadyba etc.).

            Aha. No i na azjatyzujaca sie Moskwe milosiernie spuscmy zaslone milczenia. Chyba, ze ten
            "korupcyjno-architektoniczny" model jest ci najblizszy?

            • Gość: kocur Re: cd dyskusji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.01, 14:22
              zagdzam się z Tobą, ja też pisałem o czymś takim jak "tradycja europejska". ale
              darecky uważa że tradycja jest po to aby ja zmieniać. szkoda że nie zastanowi
              się iż może jest lepsza? Z Moskwą - święte słowa (Warszawa idzie w jej ślady i
              ma w tym wielu zwolenników...). Darecky: my też lubimy wieżowce ale oparte na
              planowaniu właśnie europ. vide Paryż.
              • Gość: darecky Re: cd dyskusji IP: 213.241.65.* 16.06.01, 15:40
                Gość portalu: kocur napisał(a):
                > my też lubimy wieżowce ale oparte na
                > planowaniu właśnie europ. vide Paryż.

                Nie ma czegos takiego jak "planowanie europ." O typie i sposobie zabudowy decyduje charakter miasta.
                W Paryzu w centrum po prostu nie ma miejsca na wiezowce a poza tym kompletnie by tam nie pasowaly
                stad La Defence, ktora jest poza centrum miasta. W W-wie sprawa wyglada innaczej. Po wojennych
                zniszczeniech tak na prawde nie ma historycznego centrum. Starowka i jej okolice zyja swoim zyciem a
                reszte miasta zdominowal PKiN. Oczywiscie ze budowanie w W-wie powinno podlegac restrykcjom i taki
                wlasnie plan opracowal P.Piskorski, takze nie potrzebnie sie denerwujecie bo miejsce wysokosciowcow
                sa juz okreslone i beda budowane "wzdluz ulic".

                • Gość: max Re: cd dyskusji IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.06.01, 19:52
                  Paryż i Madryt, weż sie kurwa schowj, nas interesują Tokio, Ny, Chicago,
                  tradycje Europejską to my głeboko w dupie mamy bo u nas będą w samym centrum
                  tak jak na całym świecie
                  • Gość: Grzegorz Re: do maxa IP: 10.129.128.* / *.acn.pl 17.06.01, 16:57
                    Gość portalu: max napisał(a):

                    > Paryż i Madryt, weż sie kurwa schowj, nas interesują Tokio, Ny, Chicago,
                    > tradycje Europejską to my głeboko w dupie mamy bo u nas będą w samym centrum
                    > tak jak na całym świecie

                    a Paryż i Madryt to już nie "cały świat" ?! wolisz Hongkong, Singapur, Kuala -
                    Lumpur czy Lagos ? byłeś tam kiedyś ? widziałeś jak tam się żyje człowieku ? jak
                    nie - to nie wiesz o czym piszesz, bo ja widziałem ten twój "cały świat" i z
                    takim myśleniem to chetnie bym cię tam wysłał - zatęskiłbyś wkrótce do osiedla Za
                    Żelazną Bramą
                    Grzegorz
                    • Gość: max Re: do maxa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.06.01, 17:00
                      ja tylko chciałbym żeby u nas była taka architektura i nic poza tym, nie
                      chciałbym żeby było np. jak w Hongkongu gdzie wszelkie opłaty za mieszkanie są
                      astronomiczne i pochłaniają większość zarobków i stać nielicznych
                    • Gość: kocur Re: do maxa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.01, 01:59
                      Grzegorz: nie ma co dyskutować. pewnym ludziom pewnych rzeczy nie
                      przetłumaczysz. na sczęście z wiekiem pewne rzeczy im przyjdą.
                      • Gość: max Re: do maxa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.06.01, 09:45
                        no właśnie KOCUR
                        • Gość: kocur Re: do maxa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.01, 03:23
                          ja czegos nie rozumiem. chyba się nie znamy co? więc skąd wiesz ile mam lat? ja
                          nie piszę po konkretnym adresem bo was nie znam więc i ty daj na wstrzymanie.
                          • Gość: max Re: do maxa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.06.01, 16:49
                            to ty daj na wstrzymanie, przecież nic do ciebie nie mam
                            • Gość: kocur Re: do maxa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.01, 19:13
                              jak nic nie masz to czemu tak piszesz? ja też do ciebie tego nie pisałem tylko
                              do Grzegorza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka