fima
05.06.08, 23:21
Rozpoczęła się przebudowa wiaduktu na Powązkowskiej. Już jest
częściowo zamknięty.
Niedawny wyjazd w sprawach grobowych na Powązki był dobrą okazją
obejrzenia go, może ostatni raz. Czy czegoś nie spaskudzą, toż to
stare okolice?
No i rzeczywiście jest co spaskudzić.
Balustrada wiaduktu to pełny żelbetowy monolit, cienki, gęsto
podzielony wąskim szprosowaniem. Każdy jego skraj jest uzupełniony
dwoma metaloplastycznymi 3-metrowymi przęsłami, w których rytm
pionowych prętów jest pośrodku przerwany dość bogatym elementem
dekoracyjnym. Przęseł tych jest osiem, bardzo w typie zachowanych
częściowo balustrad mostu Poniatowskiego i co więcej - są
stosunkowo mało skorodowane, do łatwej i szybkiej konserwacji, nie
ma mowy o ich złomowaniu!
Być może są to relikty pierwotnej balustrady wykorzystane wtórnie,
ale nie byłoby zaskakujące gdyby okazało się, że cała balustrada (z
częścią żelbetową) jest oryginalna. Koniecznie trzeba więc zbadać
dzieje tej konstrukcji - może nawet całosć jest oryginalnym
reliktem sprzed 1914, do całkowitego zachowania na zmodernizowanym
i pewnie poszerzonym wiadukcie.
Balustrada ewidentnie była przedłużona na nasypy barierkami
rurowymi osadzonymi na żelbetowych, plastycznie ładnie
zaprojektowanych słupkach, z których pojedyncze zachowały się. Też
godne odtworzenia.
No i coś świetnego, co dotąd umykało mojej uwadze (ale Powązkowską
nie jeździ się cieszyć pięknem świata doczesnego...):
słupki schodzą na zjazd w Przasnyską, gdzie za pięknym ogrodzeniem
z wmontowanymi budyneczkami portierni i domku mieszkalnego
pracowników (?) stoi monumentalny gmach Instytutu Mechaniki
Precyzyjnej. Wygląda mi na dzieło Przybylskiego (lub tzw.krąg):
historycyzujący budynek z szarej cegły, z przyziemiem wyłożonym
nieregularnym ciosem piaskowcowym, wypukle fugowanym. Zachowana w
większości oryginalna stolarka okienna, wewnątrz drzwiowa, na
jednym oknie oryginalna masywna krata, wewnątrz -
mimo "modernizacji" piękna metaloplastyka klatek schodowych,
oryginalne boazerie słupów konstrukcyjnych.
No fenomen, wart dużej rewaloryzacji. Proszę sobie wyobrazić, że
wzdłuż zjazdu i efektownego ogrodzenia zachowały się przychodnikowe
rabaty, opracowane jako betonowe prostokąty wypełnione kamieniem
polnym a wprawione w przyjezdniowe pochyłe trawniczki.
Tak więc zalecenia konserwatorskie do remontu mało że konieczne i
zmuszające do zachowania (czy wręcz odtworzenia) całego
decorum wiaduktu powinny zwrócić uwagę na zachowanie istniejącego
związku estetycznego z najbliższym sąsiedztwem - którym jest zjazd
w Przasnyską ku Instytutowi.
Do znawców i miłośników historii Powązek kieruję więc słowa zachęty
do zbadania dziejów wiaduktu, jego ew. związku z Poniatoszczakiem -
no i interwencji u konserwatora...
Oto skromny serwis foto:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,746,80491388.html