23.09.03, 08:24
ciekawe, ze ci sami polacy jakos nie maja problemow z jazda na
rowerze, jak np. studiuja w amsterdamie albo kopenhadze. To nie
jest zadna genetyczna ulomnosc polakow nie pozwalajaca im
pedalowac, to jest gowniana polityka wladz warszawy, od lat
zniechcecajaca do jazdy na rowerze. ale nic, "grunt to nie
ogladac sie slepo na europe"

pozdr,
olek
Obserwuj wątek
    • olecky Re: nie w polskim stylu 23.09.03, 14:52
      po przemysleniu musze przyznac prezydentowi racje - rower to cos
      zdecydowanie nie w polskim stylu. Przemyslane, efektywne, dobrze
      zorganizowane dzialania nie naleza do polskiego stylu, podobnie
      jak zdrowy tryb zycia czy oszczednosc. W polskim stylu jest
      wydawanie miliardow na kolejne odcinki mitycznej obwodnicy bez
      zadnych widocznych efektow i mamienie wizja sieci linii metra dla
      dzieci potomkow naszych dzieci. W polskim stylu jest wozic dupe
      samochodem do kiosku po gazete, hodowac brzuch i miec zawal kolo
      czterdziestki, narzekajac na brak czasu, brak pieniedzy,
      komunikacje publiczna i sluzbe zdrowia. Tak, rower nie jest dla
      nas...
    • Gość: ślimak Re: Komentarz IP: *.acn.waw.pl 23.09.03, 19:47
      A ja psia juha głosowałem na tego "szeryfa od
      sprawiedliwości".Teraz pluję sobie za to w brode.Najwyraźniej
      ten impertynencki chomik nie przyswoił sobie terminu "demokracja
      przedstawicielska".
    • chaladia Re: Komentarz 23.09.03, 20:11
      olecky napisał:

      > ciekawe, ze ci sami polacy jakos nie maja problemow z jazda na
      > rowerze, jak np. studiuja w amsterdamie albo kopenhadze.

      Nie zgadzam się. Ci, co jeżdżą rowerami w Kolonii czy Amsterdamie, jeżdżą też i
      w Warszawie, tyle że mniej, bo mają do dyspozycji mniej ścieżek rowerowych,
      jest większe ryzyko ukradzenia roweru spod sklepu, urzedu itp. Napewno nie jest
      to skutkiem poczucia niższości.


      > To nie
      > jest zadna genetyczna ulomnosc polakow nie pozwalajaca im
      > pedalowac, to jest gowniana polityka wladz Warszawy, od lat
      > zniechcecajaca do jazdy na rowerze.

      Tu się zgadzam w 100%. Mamy od lat rządy nowobogackich pochodzących ze wsi i
      małych miasteczek, którzy za wszelką cenę chieliby zapomnieć o tym, jak ich
      rodzice i oni sami w młodości wozili mleko do skupu na "Ukrainach".

      > ale nic, "grunt to nie
      > ogladac sie slepo na Europe"

      Cóż. Jeśli chodzi o rzeczy złe (narkomania, gangi młodzieżowe, getta
      mniejszości imigrantów, nie wiadomo skąd pochodzące fortuny polityków) to my
      się oglądamy nie tyle na Europę, ale bardziej na Amerykę...
      • olecky Re: Komentarz 23.09.03, 20:28
        chaladia napisał:

        > Nie zgadzam się. Ci, co jeżdżą rowerami w Kolonii czy
        Amsterdamie, jeżdżą też i
        > w Warszawie, tyle że mniej,

        byc moze sa i tacy. ale z drugiej strony znam pare osob,
        ktore na stypendium na vrije universiteit pomykaly
        rowerkami wszedzie, w grudniu i w lutym, w deszczu i w
        sniegu. ze dwie nawet sobie rower przywiozly, ale po
        powrocie do warszawy korzystaja z niego naprawde
        okazjonalnie.

        > Napewno nie jest
        > to skutkiem poczucia niższości.

        nie chodzilo mi o poczucie nizszosci, ale o
        niedostosowanie infrastruktury, organizacje ruchu rodem z
        paragrafu 22 czy kulture jazdy na warszawskich ulicach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka