pan_laga
16.08.08, 19:04
Dawno mnie tu nie było, więc nie wiedziałem... Zobaczyłem na
Powązkach grającego na skrzypach nad grobem jakimś pana elegancko
ubranego i sądziłem, iż to granie w hołdzie Zmarłemu. Ale nie. To
była gra po prośbie. Dalej jakaś pani siedziała z puszką. Też po
prośbie.
Nie mam zdania - wypada tak czy nie. Pewno, gdy kto głodny, to ma w
nosie czy wypada. Chyba, że na piwo się zbiera kasę...
amen
pan laga