martinmarden
17.10.08, 23:03
Jak długo trzeba znosić jeszcze wyścigi polonezów pod Orlenem,
zakompleksionych drecholi z kajdanem na ręku?
Czy każdy weekendowy wieczór musi kończyć się burdami pod Orlenem?
Tego darcia ryjów nie da się już wytrzymać, ale co poradzic kiedy
nawet sama obsługa stacji ma problemy z myśleniem - świątek, piątek,
czy o 4 w nocy, jakis gnój nawala odkurzaczem do lisci! Codziennie
łomoty z budowy, to ten wieczorami startuje z odkurzaczem. Miotła w
ręke, albo matce niech w nocy poodkurza.