Gość: pasażer
IP: 217.153.235.*
04.11.08, 08:50
Dzisiaj miałem przyjemność wsiadać na stacji Wawrzyszew, skład przyjechał po 5 minutach a była godz 8:00, i już się robił tłok chociaż to zaledwie pierwsza stacja za Młocinami. Na stacji centrum z 5 minut zrobiło się 7:24 pomiędzy odjazdami a była 8:20, a i komfort jazdy zdecydowanie się poprawił bo ręce do trzymania nie były potrzebne, wszyscy falowali w rytm jazdy, ręka koło ręki, brzuszek koło brzuszka, buźka koło buźki. Metro to świetna sprawa do zacieśniania stosunków interpersonalnych. Jest bosko a będzie zapewne jeszcze lepiej
pozdr.