Dodaj do ulubionych

Kogo obchodzi Warszawa

IP: *.xdsl.centertel.pl 07.11.08, 03:21
wywalić samochody z centrum!
zwęzić marszałkowską jerozolimskie i JPII i będzie się dało żyć!




no i ścierzki rowerwe to mają być pasy ruchu namalowane na jezdni!!!!
a nie jakieś chodniki
Obserwuj wątek
    • Gość: @ Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.gprs.plus.pl 07.11.08, 07:36
      Sam się wywal z centrum.

      Przyjezdni niech wrócą do siebie to się wtedy da żyć w tym mieście!!!
      • Gość: lotrelek Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.aster.pl 07.11.08, 07:47
        > Przyjezdni niech wrócą do siebie to się wtedy da żyć w tym mieście!!!

        Czy przyjezdni mają też zabrać ze sobą firmy i miejsca pracy?
        Jeśli tak to raczej nie da się tu żyć.

      • Gość: Khost Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.aster.pl 07.11.08, 08:16
        Alez da sie zyc, inaczej nie mieszkalibysmy tutaj:)
        • Gość: lotrelek Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.aster.pl 07.11.08, 08:28
          > Alez da sie zyc, inaczej nie mieszkalibysmy tutaj:)

          Z artykułu wynika, że bez przyjezdnych miasto by umarło i to próbuję Ci
          przekazać. Jak ubędzie ludzi to ubędzie firm, sklepów, komunikacji, kin,
          restauracji, przychodni, szpitali itd. Warszawa stałaby się miejską pustynią.
          Żyć może się by dało, ale po co żyć w takim mieście? Wtedy Warszawiacy zaczęliby
          uciekać za pracą, ale nigdzie ich nie przyjmą przecież, bo i oni nikogo chętnie
          nie przyjęli.
          • pszeszczep666 Re: Kogo obchodzi Warszawa 07.11.08, 18:52
            kilku krzykaczy to nie jest opinia większości warszwiaków. Warszawa jest otwarta na 'przyjezdnych", łatwo się tu zasymilować i zostać warszawiakiem, w przeciwieństwie do innych polskich miast z hermetycznym i kiszącym się we własnym sosie Krakowem na czele. I to jest wielka zaleta Warszawy. A te wszystkie wady dotyczą także innych wielkich metropoli swiata. Korki.. Nie widzieliście prawdziwych korków, brak ścieżek rowerowych, ok oczywiście może i powinno byc lepiej, ale to juz brzmi jak mechaniczna litania, ściez ki rowerowe, ścieżki rowerowe, akórat ich przybywa, a lobby rowerzystów jest dość silne w tym mieście.
            Według mnie największym problemem jest brak ładu przestrzennego, chaos architektoniczny, to jeśt źródło wielu problemów, nie będę tu rozwijał wykładu z socjologii miasta, ale poprawa estetyki otoczenia ma fenomenalny wpływ na życie miejskie. A polskie regulacje prawne w tej dziedzinie i ich egzekwowanie to jest prawdziwa katastrofa.
            • Gość: Ania Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.aster.pl 07.11.08, 19:03
              Warszawiakiem nie zostaje się ani łatwo, ani trudno. Warszawiakiem
              się jest, albo nie jest. To nie jest kwestia życzeniowa.
              • Gość: :))) Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: 94.75.67.* 07.11.08, 19:40
                Tak, to pewna ułomność, ale zapewniam Cię, że można się z tego
                otrząsnąć, trzeba tylko wytknąć nos poza Warszawę i zobaczyć prawdziwy
                świat. Choć to i niebezpieczne, bo wtedy zaczyna być wyraźnie widać,
                jak bardzo Warszawa jest prowincjonalna, ksenofobiczna, tandetna i
                brudna. Tak, wycofuję. Dla "prawdziwego warszawiaka, którym się jest"
                poznanie świata jest niebezpieczne.
              • pszeszczep666 Re: Kogo obchodzi Warszawa 07.11.08, 20:08
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Warszawiakiem nie zostaje się ani łatwo, ani trudno. Warszawiakiem
                > się jest, albo nie jest. To nie jest kwestia życzeniowa.

                Prymitywny i jałowy pseudopatriotyzm lokalny. Jeśli warszawiakiem tylko się jest z racji tego, że się zbiegiem okoliczności tu urodziło to takie warszawiactwo nie jest nic warte, a przynajmniej tyle samo warte co fakt, że urodziłem się określonego dnia o określonej godzinie przy okreslonej ulicy. Bycie warszawiakiem, tak jak bycie Polakiem to jest stan umysłu i odpowiedzialność, moim zdaniem niejeden "rodowity" nie zasługuje na to miano, w takim stopniu jak np. ten pan, "przyjezdny", który stworzył park na Ursynowie, wbrew wszelkim urzędniczym przeciwnościom, choć z Warszawy nie był rodem.
                Ale jak ktoś w życiu nie ma sie czym poszczycic jak tylko tym że się urodził w Polsce czy w Warszawie to jak go rozumiem, człowiek ma potrzebę bbycia dumnym z siebie, jednak wychodzę z założenia że lepiej być dumnym z tego co się samemu osiągnęło.
                • Gość: Ania Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.aster.pl 07.11.08, 20:24
                  W obu przypadkach, rady, które dajecie są nieaktualne. Patriotyzm
                  lokalny nigdy nie jest jałowy i prymitywny. To właśnie jest m.in.
                  stan ducha. Widzę, że jest to bardzo niewygodna dla ciebie sprawa i
                  próbujesz ją zakrzyczeć pouczaniem i radami. Nie tłumacz, co to jest
                  bycie warszawiakiem, bo każdy warszawiak to wie i nie musi się tego
                  dowiadywać od innych. Nie każdy też urodził się w tym mieście, jak
                  ty to nazywasz "zbiegiem okoliczności", choć może to teraz popularne.
            • Gość: WG Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.ghnet.pl 10.11.08, 01:40
              odstosunkuj sie od Krakowa, bo najwyraźniej nic o tym mieście nie wiesz...to
              miasto nie musi wybierać między otwartością, a autentycznością. prezydenta mamy
              z Sosnowca, rektorów również spoza Krakowa... poza tym 750 tys. mieszkańców,
              bynajmniej nie rodowitych krakusów od pokoleń. ale oczywiście i tacy się znajdą...

              tyle nt. "kiszenia sie we własnym sosie"...
            • Gość: borewicz sam sie kisisz we wlasnym sosie i nei obrazaj IP: *.autocom.pl 01.12.08, 15:59
              mojego miasta !!!
      • sammler Re: Kogo obchodzi Warszawa 07.11.08, 08:32
        Gość portalu: @ napisał(a):

        [...]
        >
        > Przyjezdni niech wrócą do siebie to się wtedy da żyć w tym mieście!!!

        Przeczytał: "Warszawa już teraz demograficznie utrzymuje się przy życiu dzięki
        migrantom"?

        Zrozumiał?

        A samochody powinny zniknąć z centrum. Przynajmniej te, które służą za środek
        transportu do/z pracy wyłącznie dla ich kierowcy (czyli jakieś 90% poruszających
        się w porannych i wieczornych godzinach szczytu).

        Sam.
        • Gość: lotrelek Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.aster.pl 07.11.08, 08:39
          > A samochody powinny zniknąć z centrum. Przynajmniej te, które służą za środek
          > transportu do/z pracy wyłącznie dla ich kierowcy (czyli jakieś 90% poruszającyc
          > h
          > się w porannych i wieczornych godzinach szczytu).

          Jestem za. Tylko jak to zrobić jak wszystkie drogi prowadzą do centrum? Jak nie
          ma obwodnic to wszyscy jadą przez centrum. Jak to zrobić mając malutki kawałek
          metra do którego czasami trudno się wepchnąć? Jak to zrobić jak nie ma ścieżek
          rowerowych itd., itd...
          • dorsai68 Re: Kogo obchodzi Warszawa 07.11.08, 11:06
            Gość portalu: lotrelek napisał(a):

            > Jestem za. Tylko jak to zrobić jak wszystkie drogi prowadzą do centrum? Jak nie
            > ma obwodnic to wszyscy jadą przez centrum. Jak to zrobić mając malutki kawałek
            > metra do którego czasami trudno się wepchnąć? Jak to zrobić jak nie ma ścieżek
            > rowerowych itd., itd...

            Ano właśnie, jak to zrobić, gdy obwodnic nie ma, a te projektowane są, dość skutecznie jak widać na przykładzie obwodnicy południowej, oprotestowywane przez różnej maści "ekologów"?
            Nikt mi nie wmówi, że to ta 1/3 "starych" warszawiaków protestuje i próbuje storpedować plany budowy obwodnic i mostów, z czystej złośliwości wobec nowych mieszkańców miasta.
    • Gość: wieśniak Gość ma racje IP: *.aster.pl 07.11.08, 07:59
      Sam jestem przyjezdny, ale to prawda, co mówi Herbst: że przyjezdni na ogół nie
      cierpią Warszawy. Martwi mnie to, że tę niechęć mogą wpajać nieświadomie swoim
      dzieciom, urodzonym tutaj.
    • Gość: Khost Warszawa uczy? IP: *.aster.pl 07.11.08, 08:14
      "Warszawa swiadczy rozne uslugi edukacyjne..."? TO znaczy jakie?
      Studenci z innych miast studiuja na panstwowych albo na prywatnych
      uczelniach, szkoly jezykowe tez sa prywatne...o co chodzilo panu
      Herbstowi. Swoja droga to nazwisko ziecia Karola Scheiblera,
      najwiekszego lodzkiego fabrykanta, przyslowiowego "krola bawelny".
      Czyzby pan Herbst sam byl naplywowy:D?
      • mirekp70 Re: Warszawa uczy? 07.11.08, 11:17
        A ten szkoły są gdzie? W Warszaie czy na Marsie?

        Gość portalu: Khost napisał(a):

        > "Warszawa swiadczy rozne uslugi edukacyjne..."? TO znaczy jakie?
        > Studenci z innych miast studiuja na panstwowych albo na prywatnych
        > uczelniach, szkoly jezykowe tez sa prywatne...o co chodzilo panu
        > Herbstowi. Swoja droga to nazwisko ziecia Karola Scheiblera,
        > najwiekszego lodzkiego fabrykanta, przyslowiowego "krola bawelny".
        > Czyzby pan Herbst sam byl naplywowy:D?
        • Gość: Khost Re: Warszawa uczy? IP: *.aster.pl 07.11.08, 21:10
          A coz maja wspolnego z miastem, skoro nie sa przez miasto utrzymywane? Artykul stara sie stworzyc wrazenie, ze te szkoly sa jakos instytucjonalnie i finansowo zwiazane z Warszawa. Nie mam nic przeciwko miastu, ale to nie sa jednostki miejskie. Nie przesadzajmy z ta varsavianistyczna martyrologia...
          • Gość: f. Re: Warszawa uczy? IP: 212.180.165.* 07.11.08, 21:28
            Ależ czytaj słowo pisane....!

            Chodzi o to, ze jest to część "usług", które oferuje Warszawa jako
            metropolia. I nie jest w tym istotne czy szkoła jest państwowa czy
            prywatna.
      • jakw Re: Warszawa uczy? 07.11.08, 18:34
        Warszawa to pewnie funduje 50% zniżki w komunikacji miejskiej
        studentom.
    • piogor9618 Kogo obchodzi Warszawa 07.11.08, 08:16
      Jestem w Warszawie od 6 miesiecy i jakby ktos mnie spytal co mi sie z tym miastem kojarzy to bym powiedzial : korki..dziwne centrum bez ladu i skladu ... syf i menelstwo wokol palacu KiN i ta komunikacja ...( niestety codziennie metrem nie jezdze) ....

      dopiero pozniej mysle o innych rzeczach jak nowe krakowskie itp.. niestety moje codzienne zycie od pon do piatku toczy sie wokol tych wczesniejszych... to meczy....i sprawia ze mam tego miejsca dosyc ...
      • tom_aszek Re: Kogo obchodzi Warszawa 07.11.08, 08:21
        piogor9618 napisał:

        > Jestem w Warszawie od 6 miesiecy

        A gdzie płacisz podatki? Złożyłeś odpowiedni NIP-3 w US? Nie? To przeczytaj:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=86595969
      • Gość: bunio Dlaczego przyjezdni zawsze widzą wady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 08:44
        Zaskakuje mnie jak wszystkim przyjezdnym rzuca w pamiec syf wokół
        centralnego. Żyje w Warszawie od urodzenia a dworzec centralny widzę
        raz na rok. przecież ścisłe centrum to raptem 3% powierzchni miasta.
        Jak można po 3 procentach oceniać pozostałem 97 %.
        Kto ci każe ciągle siedzieć przy centralnym.
        Saska Kepa, Muranów, Mokotów, Śrudmieście połudnowe, Mariensztat
        A co do komunikacji to nie od dziś wiadomo ze Warszawa ma największa
        i najbardziej rozbudowana komunikacje miejska w Polsce. Nie bez
        powodu UEFA przyznała za komunikację Warszawie największą liczbę
        punktów ze wszystkich miast.
        • mirekp70 Re: Dlaczego przyjezdni zawsze widzą wady 07.11.08, 10:17
          Odrobinę inteligencji:
          przyjezdni = rodziny poza Warszawą = często wyjeżdzają z Warszawy =
          duże prawdopodobieństwo, że korzystają z pociągu = często widzą
          Dworzec Centralny :-)

          Tak poza tym - mieszkam w wawie od 12 lat, nie jestem z Koziej
          Wólki, tylko z najpiekniejszego miasta w Polsce - z Wrocławia, ale
          omimo to bardzo polubiłem Warszawę i uważam, że calkiem wygodnie się
          tu mieszka... fakt, że mam mieszkanie na Hożej, więc bolączki z
          transportem raczej mało mnie dotyczą....
          Gość portalu: bunio napisał(a):

          > Zaskakuje mnie jak wszystkim przyjezdnym rzuca w pamiec syf wokół
          > centralnego. Żyje w Warszawie od urodzenia a dworzec centralny
          widzę
          > raz na rok. przecież ścisłe centrum to raptem 3% powierzchni
          miasta.
          > Jak można po 3 procentach oceniać pozostałem 97 %.
          > Kto ci każe ciągle siedzieć przy centralnym.
          > Saska Kepa, Muranów, Mokotów, Śrudmieście połudnowe, Mariensztat
          > A co do komunikacji to nie od dziś wiadomo ze Warszawa ma
          największa
          > i najbardziej rozbudowana komunikacje miejska w Polsce. Nie bez
          > powodu UEFA przyznała za komunikację Warszawie największą liczbę
          > punktów ze wszystkich miast.
        • mw-te Re: Dlaczego przyjezdni zawsze widzą wady 07.11.08, 18:32
          Gość portalu: bunio napisał(a):

          > Zaskakuje mnie jak wszystkim przyjezdnym rzuca w pamiec syf wokół
          > centralnego. Żyje w Warszawie od urodzenia a dworzec centralny widzę
          > raz na rok.

          dokładnie:) mieszkam w stolicy od urodzenia tj 50 lat i widze jak pieknieje z
          dnia na dzien, a syf i miejsca gdzie sie zbieraja menele sa w kazdym wiekszym
          miescie swiata, dworce kolejowe zwłaszcza, pamietam Zurych -miasto jak z obrazka
          a w przejsciach podziemnych przy hauptbahnhofie pełno cpunów,penerów ,meneli i
          oszołomstwa wszelkiej masci z całego swiata , przez chwile poczułem sie jak na
          centralnym tylko jezyk inny, ale to własnie speyfika takich miejsc,a przyjezdnni
          widza tylko to i pieprza (sorry) dyrdymały jaki to syf w stolicy.
        • Gość: beba Re: Dlaczego przyjezdni zawsze widzą wady IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.11.09, 17:02
          scisle centrum kojarzy sie z miastem dlateog ,ze do niego wlasnie
          przybywamy w pierwszej kolejnosci: pociagi; moje pierwsze wrazenie
          Wawy tez bylo koszmarne,przylecialam na lotnisko, potem w korkach
          odstalam swoje w taxi, potem centralny z brudnymi szaletami i cala
          odpychajaca reszta ...
          teraz lubie Wawe ale mieszkam tu od 2 lat i zdazylam poznac jej
          piekne zaklatki, ae da turysty, ktory przyjezdza na kilka dni marne
          szanse na zmiane wrazenia
          wystarczyloby, zeby to wszysto bylo czyste i juz jakos inaczej by sie
          to odbieralo

          p.s. podatki place w Wawie :)
      • Gość: gaza Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 08:54
        Oczywiście jest taka zasada, albo wręcz obowiązek aby Warszawy nie
        lubić. Warszawa jest fatalnym obrzydliwym miastem, zaskakujące jest
        to że takie słowa słyszy się tylko od przyjezdnych z innych miast
        polski a nie obcokrajowców.
        Turysta z zagranicy podkreśla wyjątkowy charakter maista, jego
        odbudowe i historię. Widzi piękny trakt króelwski łazienki, Wilanów
        i wyjątkowość PKiNu. Widzi zieleń w dużej licbie parków.
        A Poak nie widzi nic poza Centralnym, korkami i blokowiskami które
        sa w każym mieście Polski
        • Gość: S.T.A.L.K.E.R Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.08, 09:12
          Nie ma się czemu dziwić,popatrz na polską facjatę :
          zacięta,gburowata,myśląca o sobie że ho,ho,kombinująca jak robić
          żeby się nia narobić.Przeciętny Polak myśli że jest kimś
          ważnym,mądrym,po prostu zajebistym gościem - a naprawdę jest
          gnojkiem plującym do własnego gniazda(vide stolica kontra
          napływ),obrażającym wszystkich dookoła.
          Bismarck dobrze powiedział-"Dajcie Polakom wolność i władzę a sami
          się pozagryzają".Dlatego też większość przyjezdnej swołoczy ma w
          czterech literach Warszawę.
          • robot_humano Re: Kogo obchodzi Warszawa 07.11.08, 14:16
            Gość portalu: S.T.A.L.K.E.R napisał(a):

            > Nie ma się czemu dziwić,popatrz na polską facjatę :
            > zacięta,gburowata,myśląca o sobie że ho,ho,kombinująca jak robić
            > żeby się nia narobić.Przeciętny Polak myśli że jest kimś
            > ważnym,mądrym,po prostu zajebistym gościem - a naprawdę jest
            > gnojkiem plującym do własnego gniazda(vide stolica kontra
            > napływ),obrażającym wszystkich dookoła.
            > Bismarck dobrze powiedział-"Dajcie Polakom wolność i władzę a sami
            > się pozagryzają".Dlatego też większość przyjezdnej swołoczy ma w
            > czterech literach Warszawę.

            Tę swołocz zarezerwuj dla siebie ważny mądry zajebisty gościu.
            • Gość: S.T.A.L.K.E.R Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.08, 16:36
              robot_humano napisał:
              > Tę swołocz zarezerwuj dla siebie ważny mądry zajebisty gościu.


              Sprawdza się przysłowie :" Uderz w stół, a nożyce się odezwą".
          • Gość: franek Oj Stalker IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 18:13
            ...nie opisuj prezydenta, to artykuł o Warszawie
        • Gość: w-wiak Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 09:29
          Jestem rodowitym mieszkańcem stolicy. Kocham to miasto bez względu
          na wszystko. Mieszkać w takim mieście, mieście które tyle przeszło
          to zaszczyt. I szanuję przyjezdnych o ile oni też szanują miasto
          które ich karmi i daje im żyć tak jak i mojej osobie. Ale jak ktoś
          tu siedzi i narzeka na to miasto to niech nie liczy na dobre słowo.
          Byli już tacy którzy sie o tym przekonali. Jesteś w Warszawie to
          szanuj to miasto, nie szanujesz go to wracaj skad przyszedłeś.
          Spoko, Warszawa nie padnie bez Ciebie. Wierzę że jednak wiekszość
          przyjezdnych szanuje to miasto.
          • Gość: mfs Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: 212.114.200.* 07.11.08, 09:53
            To taka polska przypadłość. Mieszkam od lat w Niemczech i połowa
            znanych mi Polaków bez przerwy zrzędzi, a to że Niemcy tylko swoich
            awansują, a to że szef z którym nigdy nie miałem problemów, akurat
            ich dupi bo są Polakami. I zadaję sobie dokładnie to samo pytanie -
            jak im tak strasznie źle, to po grzyba tu siedzą?
            W perspektywie zostania w Polsce, W-wa to "max", więc można sobie
            wyobrazić sytuację że ktoś "strasznie cierpi w tym mieście", ale
            robi to dla pieniędzy.
            Z międzynarodowej perspektywy sprawy wyglądają inaczej - jak się
            podjęło decyzję o wyjeździe z Polski, to cały świat stoi otworem,
            nie ma najmniejszego powodu żeby akurat się w Niemczech kisić. A
            mimo to, oni wolą narzekać "na Niemców" i tu dalej siedzieć.

            Tak więc to na mój gust takie zrzędzenie na W-wę, to bardziej sprawa
            zrzędliwej natury Polaków, niż faktycznych wyrzeczeń. Ja tam nie
            narzekam... prawdziwi warszawiacy nie narzekają :-)
          • Gość: bardzo dobrze napi Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.11.09, 17:05
            bardzo dobrze napisane
        • mirekp70 Re: Kogo obchodzi Warszawa 07.11.08, 10:18
          Gość portalu: gaza napisał(a):

          > Oczywiście jest taka zasada, albo wręcz obowiązek aby Warszawy nie
          > lubić. Warszawa jest fatalnym obrzydliwym miastem, zaskakujące
          jest
          > to że takie słowa słyszy się tylko od przyjezdnych z innych miast
          > polski a nie obcokrajowców.
          > Turysta z zagranicy podkreśla wyjątkowy charakter maista, jego
          > odbudowe i historię. Widzi piękny trakt króelwski łazienki,
          Wilanów
          > i wyjątkowość PKiNu. Widzi zieleń w dużej licbie parków.
          > A Poak nie widzi nic poza Centralnym, korkami i blokowiskami które
          > sa w każym mieście Polski
        • mirekp70 Warszawa jest OK 07.11.08, 10:18
          Mieszkam w wawie od 12 lat, nie jestem z Koziej Wólki, tylko z
          najpiękniejszego miasta w Polsce - z Wrocławia :-), ale
          mimo to bardzo polubiłem Warszawę i uważam, że calkiem wygodnie się
          tu mieszka... fakt, że mam mieszkanie na Hożej, więc bolączki z
          transportem raczej mało mnie dotyczą....
          Gość portalu: gaza napisał(a):

          > Oczywiście jest taka zasada, albo wręcz obowiązek aby Warszawy nie
          > lubić. Warszawa jest fatalnym obrzydliwym miastem, zaskakujące
          jest
          > to że takie słowa słyszy się tylko od przyjezdnych z innych miast
          > polski a nie obcokrajowców.
          > Turysta z zagranicy podkreśla wyjątkowy charakter maista, jego
          > odbudowe i historię. Widzi piękny trakt króelwski łazienki,
          Wilanów
          > i wyjątkowość PKiNu. Widzi zieleń w dużej licbie parków.
          > A Poak nie widzi nic poza Centralnym, korkami i blokowiskami które
          > sa w każym mieście Polski
        • Gość: :))) Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: 94.75.67.* 07.11.08, 19:45
          Gość portalu: gaza napisał(a):

          > Oczywiście jest taka zasada, albo wręcz obowiązek aby Warszawy nie
          > lubić. Warszawa jest fatalnym obrzydliwym miastem, zaskakujące jest
          > to że takie słowa słyszy się tylko od przyjezdnych z innych miast
          > polski a nie obcokrajowców. (...)

          Przecież to nieprawda. Oczywiście są obcokrajowcy, co na pytanie
          miejscowego szowinisty odpowiedzą coś wymijająco o parkach, bo są
          dobrze wychowani... ale znam zdanie wielu (są też filmy na youtube z
          wywiadami), że miasto jest chaotyczne, brudne i nieciekawe. Nawet
          makieta starówki czy nieciekawy przecież trakt królweski nie pomagają.
          Czy ktoś, kto się zna na sztuce jest w stanie nie zauważyć np. niskiej
          jakości rzeźb i rękodzieła w Wilanowie? Byle śląski kościółek ma
          wystrój o kilka klas lepszy niż ten czołowy zabytek stolycy.
      • dorsai68 To mnie najbardziej zaskakuje w postawie 07.11.08, 11:26
        przyjezdnych.
        Przyjechałeś pół roku temu i oceniasz całą Waszawę przez znany Ci, niewielki, kilkuprocentowy zaledwie, fragment miasta.

        Tak się składa, że podobny okres, czyli około pół roku, mieszkałem i pracowałem w Łodzi. Nie mam prawa, by oceniać to miasto, skoro mój czas wypoełniony był bieganiem między biurem, a wynajętą kawalerką.

        Gdybym jednak zdecydowa się na ocenę to cóż mógłbym powiedzieć? Śmierdzący dworzec kolejowy "Łódź Fabryczna", brudne blokowiska Widzewa i CH Manufaktura, a reszta... syf i menelstwo.
        • karatemistrz666 Re: To mnie najbardziej zaskakuje w postawie 07.11.08, 20:03
          dorsai68 napisał:

          > przyjezdnych.
          > Przyjechałeś pół roku temu i oceniasz całą Waszawę przez znany Ci, niewielki,
          kilkuprocentowy zaledwie, fragment miasta.

          Znam paru przyjezdnych żyjących od kilku lat w Warszawie, i to takich niby z
          "wyższej półki" (wykształcenie, zarobki, styl, aparycja, udawanie, że się ma
          jakieś tzw. szersze horyzonty etc.:), którzy np. dotąd nie wiedzą, że jest coś
          takiego jak Mokotów:) Jedna panienka, taka niby kosmopolityczna laseczka (ok. 5
          lat w wawie, rezyduje - jakże by inaczej - na Kabatach:) wychowana na serialach
          typu Sex w Wielkim mieście itd.:) pytała mnie, gdzie jest ulica Francuska.
          Mówię: "Na Saskiej Kępie". Ona na to: "gdzie to jest, w centrum? Po której
          stronie Wisły? Dojadę tam metrem?"

          :)

          Sorry, ale to już dowód totalnej tępoty...Otóż, wymieniłbym miasta, w których
          byłem turystycznie parę dni, które znam dużo lepiej niż tacy jak wyżej
          wymienieni Warszawę po paru latach.

          Inna rzecz, że podobno wszystkie większe miasta to do siebie mają.
          Pośledniejszego sortu jednostki spośród przyjezdnych nie uzyskują do końca
          orientacji, trzymają się oznaczonych tras, dzielnic i punktów, które lepiej
          znają (praca, mieszkanie etc.) Słyszałem o badaniach, że integracja z miastem
          rozmywa się gdzieś tak od poziomu pow. 1 miliona. Krążą legendy o jakichś
          imigrantach zadekowanych w NYC powiedzmy na Queensie, którzy w ciągu 20 lat byli
          parę razy na Manhattanie.
          A powojenna urbanistyka Warszawy nie ułatwia szybkiego oswojenia miasta.
          Wszelako nie wiedzieć po kilku latach w Wawie, że jest coś takiego jak Mokotów,
          to dowód maksymalnego upośledzenia. I żadne mądre socjologiczne wyjaśnienia
          takich osobników w moich oczach nie usprawiedliwią:)
      • mw-te Re: Kogo obchodzi Warszawa 07.11.08, 18:27
        piogor9618 napisał:

        > Jestem w Warszawie od 6 miesiecy

        to nie zabieraj głosu w temacie o ktorym nie masz zielonego pojecia ..OK?
    • Gość: tim Kogo obchodzi Warszawa IP: *.de.ibm.com 07.11.08, 10:09
      Corruption driven city, looks like and really is
    • Gość: al Kogo obchodzi Warszawa IP: *.dsk.uw.edu.pl 07.11.08, 10:22
      Warszawa ewidentnie korzysta na imigracji, a traci prowincja.
      Przybywają do nas ludzie energiczni i wykształceni.
      Pamiętam W-wę sprzed 25 lat: plaga chuligaństwa, szaro, brudno,
      wandalizm, nikomu się nic nie chce (Praga Płd.). Chyba tylko na
      inteligenckim Ursynowie i Starym Żoliborzu było jak w stolicy.
      • Gość: S.T.A.L.K.E.R Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.08, 10:43
        "Inteligencki Ursynów"- a to dobre !
        • Gość: w-wiak Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 11:00
          A to dobre! I mamy głos kogoś kto niewiele wie. Skoro nie wiesz to
          przypomnę Tobie że Ursynów z początku lat 80 można porównać do
          zasiedlania obecnie osiedla Kabaty. To własnie o wielkopłytowym
          Ursynowie mawiało sie wtedy jako o nowoczesnej dzielnicy dla młodych
          ludzi i tacy stanowili większośc mieszkańców. Było bardzo dużo
          małych dzieci, a ich rodzice byli nie tylko budowniczymi Ursunowa
          którzy za pracę w KBM dostawali mieszkania, ale również ludźmi po
          studiach i osobami przesiedlonymi z innych dzielnic Warszawy a
          mieszkających w tym mieście od lat. Znam wiele takich osób w gronie
          moich ursynowskich sąsiadów, którzy dostali mieszkania własnie jako
          młoda inteligencja po studiach.

          A teraz zastanów sie co będą za 20 lat mówili o osiedlu Kabaty, może
          nawet tam mieszkasz???
          • Gość: al Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.dsk.uw.edu.pl 07.11.08, 11:11
            Racja, wyjątkowo dużo inteligencji osiedlało się na Ursynowie i to
            dało pozytywne efekty później. Wystarczy popatrzeć na wskaźniki
            jakości życia, wyników młodzieży w szkołach, Ursynów był i jest
            mocno do przodu. To taka wzorcowa dzielnica, gdzie na parterach 20-
            letnich osiedli są knajpy.
            • Gość: gucio Ursynów to typowy przykład wiochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 13:51
              To było miesjce dla inteligencji.
              Tylko ciekawe czemu na codrugim balkonie ludzie trzymali kury i małe
              prosiaki. Połowa mieszkańców ursynowa była wysieleńcami
              podwarszawskich wsi, którzy brali ze sobą wszystko łącznie z zywym
              inwentarzem.
              Inteligencji to był Żoliborz i Mokotów ale nigdy Ursynów.

              Zresztą wystarczy zobaczyć która dzielnica jest najbardziej
              pogordzona przez płoty i zamkniete osiedla. To własnie ten
              inteligenki urysnów którego mieszkańcy mieli połty pod domem i mają
              teraz płoty pod blokami
              • Gość: al Re: Ursynów to typowy przykład wiochy IP: *.dsk.uw.edu.pl 07.11.08, 14:51
                Skoro Ursynów to wieś to chcę na takiej wsi mieszkać, bardzo mi się
                tam podoba, zadbane podwórza, metro. Widocznie nie nadaję się na
                prawdziwego Warszawiaka. Na tej wsi jest fajnie. Średnia długość
                życia - ponad 10 lat więcej niż w paru innych dzielnicach (dane z
                tego roku).
                • Gość: f Re: Ursynów to typowy przykład wiochy IP: *.xdsl.centertel.pl 07.11.08, 19:32
                  na ursynowie mieszka właśnie pzpr i wieśniacy z ostatniego komuszego
                  "rzutu" przydziałowego przed odzyskaniem niepodległości
              • Gość: juz-nie-warszawiak Re: Ursynów to typowy przykład wiochy IP: *.science.uva.nl 07.11.08, 17:49
                Na Ursynowie ludzie trzymali kury i prosiaki na balkonach? Pamietam tylko swinie
                (czerwone) na specjalnym osiedlu, albo popijawach u Ojca Nadredaktora.
    • Gość: al Kogo obchodzi Warszawa IP: *.dsk.uw.edu.pl 07.11.08, 10:58
      Trudno się dziwić, że ludzie krytykują nasze miasto (moje też), bo
      od stolicy dużo się wymaga. To fakt że wyjątkowo dużo posesji jest
      zaniedbanych. Sympatyczni panowie na bani pod sklepami od rana to
      fakt. Młodzieńcy z grupy "strój sportowy, solarium, glaca" także.
      • dorsai68 Re: Kogo obchodzi Warszawa 07.11.08, 11:45
        Gość portalu: al napisał(a):

        > Trudno się dziwić, że ludzie krytykują nasze miasto (moje też), bo
        > od stolicy dużo się wymaga. To fakt że wyjątkowo dużo posesji jest
        > zaniedbanych. Sympatyczni panowie na bani pod sklepami od rana to
        > fakt. Młodzieńcy z grupy "strój sportowy, solarium, glaca" także.

        Jak praktycznie w każdym polskim mieście. Warszawa to zwierciadło w którym przegląda się cała Polska. Nie przyjeżdzają tu jedynie ci młodzi dynamiczni i doskonale wykształceni, zasiedlający nowe osiedla i pracujący w koprporacjach. Przyjeżdzają również ci, którzy te osiedla i biurowce budują.
        • Gość: al Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.dsk.uw.edu.pl 07.11.08, 11:52
          "Ci którzy budują te domy" - ale ich też mam na myśli. Dla mnie ci
          budowlańcy, rzemieślnicy też ludzie energiczni, pracowici, dobrzy
          fachowcy.
          • dorsai68 Re: Kogo obchodzi Warszawa 07.11.08, 12:05
            Gość portalu: al napisał(a):

            > "Ci którzy budują te domy" - ale ich też mam na myśli. Dla mnie ci
            > budowlańcy, rzemieślnicy też ludzie energiczni, pracowici, dobrzy
            > fachowcy.

            Nie zrozumiałeś.
            Nie neguję, że są fachowcami i są miastu potrzebni, niemniej częściej spotkasz ich popijających piwko pod sklepem, ubranych w strój sportowy niż, dajmy na to w "Likus Concept Store" popijaących Chardonnay ubranych w garnitur od Bossa.
        • robot_humano Re: Kogo obchodzi Warszawa 07.11.08, 14:20
          dorsai68 napisał:

          Nie przyjeżdzają tu jedynie ci młodzi dynamiczni i dosko
          > nale wykształceni, zasiedlający nowe osiedla i pracujący w koprporacjach. Przyj
          > eżdzają również ci, którzy te osiedla i biurowce budują.

          Według zaszłorocznych badań UW 47% przyjezdnych ma wyższe wykształcenie. Kto tu komu poziom zaniża?
          • dorsai68 Oj, nie zaniżaj poziomu. 07.11.08, 15:29
            Nic takiego nie napisałem.
          • Gość: S.T.A.L.K.E.R Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.08, 16:32
            dorsai68 napisał:


            >Nie przyjeżdzają tu jedynie ci młodzi dynamiczni i doskonale
            wykształceni, zasiedlający nowe osiedla i pracujący w koprporacjach.
            >Przyjeżdzają również ci, którzy te osiedla i biurowce budują.

            Według zaszłorocznych badań UW 47% przyjezdnych ma wyższe
            wykształcenie. Kto tu komu poziom zaniża?

            Tylko 47 % ? Ale z tobą czy bez ciebie,zajebisty gościu ?
    • Gość: Funky Ciekawe, jak to jest ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.08, 11:50
      Urodzilem sie w Warszawie, uwazam wiec, ze to moje miasto i
      uwielbiam je (z rozna czestotliwoscia ;).
      Ile razy z niego wyjezdzam, to potrafie dostrzec:
      - we Wrocku: Ostrow i piekny rynek;
      - w Krakowie: Zwierzyniec i Kazimierz;
      - w Lodzi: Lodz Fabryczna (ta druga ;)) i undergroundowy klimat tego
      miasta;
      - ....

      Rozumiem jednak, ze dziala to tylko w jedna strone. Dlaczego
      przyjezdni widza w Warszawie tylko Dworzec Centralny i syf wkolo
      niego ?
      • mirekp70 We Wrocku wszystko jest pękne :-) 07.11.08, 12:05
        We Wrocku wszystko jest piękne, nie tylo rynek i Ostrów Tumski :-)
        I rozwijamy się szybciej niz cała reszta Polski :-)
        Mamy tylko jeden problem - kiedyś rywalizowaliśmy z Poznaniem, ale
        pyry coś jakoś zapyziały, nie wiem co się stało z ich legendarną
        gospodarnością, odstali dosyc mocno, i nie mamy z kim konkurować...a
        to źle wpływa na motywację... Chyba zaczniemy porównywać się z
        sąsiadami zza Nysy Łużyckiej ;-)

        Gość portalu: Funky napisał(a):

        > Urodzilem sie w Warszawie, uwazam wiec, ze to moje miasto i
        > uwielbiam je (z rozna czestotliwoscia ;).
        > Ile razy z niego wyjezdzam, to potrafie dostrzec:
        > - we Wrocku: Ostrow i piekny rynek;
        > - w Krakowie: Zwierzyniec i Kazimierz;
        > - w Lodzi: Lodz Fabryczna (ta druga ;)) i undergroundowy klimat
        tego
        > miasta;
        > - ....
        >
        > Rozumiem jednak, ze dziala to tylko w jedna strone. Dlaczego
        > przyjezdni widza w Warszawie tylko Dworzec Centralny i syf wkolo
        > niego ?
        • tom_aszek ...a wrocławianie słyną ze skromności? :) 07.11.08, 12:12
          mirekp70 napisał:

          > We Wrocku wszystko jest piękne, nie tylo rynek i Ostrów Tumski
          > I rozwijamy się szybciej niz cała reszta Polski :-)
          > Mamy tylko jeden problem (...)
          > nie mamy z kim konkurować...

          Pod względem skromności spróbujcie pokonkurować z Krakowem, oni też tacy cisi i skromni... :)
          • mirekp70 Re: ...a wrocławianie słyną ze skromności? :) 07.11.08, 12:15
            No wiesz, jakieś wady trzeba mieć... ;-)
            OK ze skromnością możemy z nimi konkurować, ale gospodarczo to
            naprawdę nie ma z kim :-)
            O jest jden kraj, ale daleko.... ;-)
            www.rp.pl/artykul/2,215286_Dolny_Slask_rozwija_sie_tak_jak_Chi
            ny.html


            tom_aszek napisał:

            > mirekp70 napisał:
            >
            > > We Wrocku wszystko jest piękne, nie tylo rynek i Ostrów Tumski
            > > I rozwijamy się szybciej niz cała reszta Polski :-)
            > > Mamy tylko jeden problem (...)
            > > nie mamy z kim konkurować...
            >
            > Pod względem skromności spróbujcie pokonkurować z Krakowem, oni
            też tacy cisi i
            > skromni... :)
            • mirekp70 Re: ...a wrocławianie słyną ze skromności? :) 07.11.08, 12:17
              Zapomniałem powtórzyć, żeby nie było że post nie na temat wątku -
              Wawa jest OK, przyzwyczaiłem się i polubiłem :). Jak na rozmiar
              miasta korki mniejsze niż we Wrocławiu
              • dorsai68 Re: ...a wrocławianie słyną ze skromności? :) 07.11.08, 12:22
                mirekp70 napisał:


                > Jak na rozmiar miasta korki mniejsze niż we Wrocławiu.

                No tak, ale we Wrocławiu nawet korki są piękne ;-)
                • mirekp70 Re: ...a wrocławianie słyną ze skromności? :) 07.11.08, 12:25
                  No tak, bo stoją w nich również nasze "Niebieskie Tramwaje" :-) -
                  Wrocławia pomimo tego że poddał się już po Berlinie ("Wrocław jak
                  zawsze poddaje się ostatni" :-)) nie zniszczyli aż tak dokładnie jak
                  Wrszawy i ulice mamy tak samo wąskie jak przed wojną
                  >
                  > No tak, ale we Wrocławiu nawet korki są piękne ;-)
                  • Gość: Ania Kogo obchodzi Warszawa IP: *.aster.pl 07.11.08, 13:00
                    Mnie obchodzi - i to bardzo. Może dlatego, że jestem warszawianką.
                    Ludzi z zewnątrz miasto nigdy nie będzie obchodzić. To kwestia
                    tożsamości.
                    • mirekp70 Re: Kogo obchodzi Warszawa 07.11.08, 13:07
                      Jak tu juz siedzę 12 lat, i w rodzinie mam Warszawiaków z urodzenia
                      (moje dzieci) to mnie też już obchodzi... i w porównaniu z taką
                      Moskwą to bardzo miłe miejsce do życia. Zresztą moich przyjaciół z
                      Wrocka, którzy mieszkają tu tak samo długo jak ja, też obchodzi -
                      Wrszawiacy nie prowadzą tak gorących dyskusji na temat remontu ulic
                      i scieżek rowerowych :-) Ale i tak Wrocek jest DEBEŚCIAK :-)
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Mnie obchodzi - i to bardzo. Może dlatego, że jestem warszawianką.
                      > Ludzi z zewnątrz miasto nigdy nie będzie obchodzić. To kwestia
                      > tożsamości.
                      • Gość: Ania Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.aster.pl 07.11.08, 13:36
                        Miło, że wypowiadasz się pozytywnie o Warszawie, za to Ci dziękuję.
                        Nigdy nie byłam we Wrocławiu(tylko przejeżdzałam), ale wiem, że to
                        bardzo ładne miasto. Co do tematu, to warszawskość, to trochę coś
                        więcej niż urodzone tu dzieci. To jeszcze wychowanie przez rodzica
                        warszawiaka, a także warszawskie tradycje przekazywane przez babcię
                        i dziadka warszawiaków. W dużej mierze też to miałam na myśli
                        używając słowa tożsamość(choć nie tylko).
                        • mirekp70 Re: Kogo obchodzi Warszawa 07.11.08, 13:51
                          Uważaj, bo z takim pojęciem Warszawa skończyła by jak zapyziały
                          Kraków - u nich jak ktoś od pokoleń nie mieszka w Krakowie to
                          pozostaje obcy. A sukces Wrocławia wg mnie w dużej części wynika z
                          otwartości tego miasta, być może wymuszonego historią - paredziesiąt
                          lat temu właściwie wszyscy byli przyjezdni. (chociaż w dużej części
                          przyjezdni z innego b. fajnego miasta na L :-) )
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > Miło, że wypowiadasz się pozytywnie o Warszawie, za to Ci
                          dziękuję.
                          > Nigdy nie byłam we Wrocławiu(tylko przejeżdzałam), ale wiem, że to
                          > bardzo ładne miasto. Co do tematu, to warszawskość, to trochę coś
                          > więcej niż urodzone tu dzieci. To jeszcze wychowanie przez rodzica
                          > warszawiaka, a także warszawskie tradycje przekazywane przez
                          babcię
                          > i dziadka warszawiaków. W dużej mierze też to miałam na myśli
                          > używając słowa tożsamość(choć nie tylko).
                          • Gość: Ania Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.aster.pl 07.11.08, 14:34
                            To, co uważają krakowianie(i warszawiacy też)jest normalne i nikogo
                            nie dziwi. Drażni to tylko przyjezdnych. Przecież, jak by się chwilę
                            zastanowić, to nie ma w tym nic dziwnego, więc przewrażliwienie w
                            Twoim ataku jest przesadne.
                            • mirekp70 Re: Kogo obchodzi Warszawa 07.11.08, 14:39
                              No nie wiem, dla mnie jak się dowiedzialem od koleżanki z Krakowa,
                              urodzonej w tym mieście absolwentce UJ, że nie czuła się tam nigdy
                              tak calkiem u siebie, bo rodzice byli przyjezdni, to był zupełny
                              kosmos.

                              Po pierwsze uważma że to trochę chore, a po drugie, że negatywnie
                              wpływa na rozwój miasta - otwartość elit zawsze skutkuje
                              polepszeniem ich jakości

                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              > To, co uważają krakowianie(i warszawiacy też)jest normalne i
                              nikogo
                              > nie dziwi. Drażni to tylko przyjezdnych. Przecież, jak by się
                              chwilę
                              > zastanowić, to nie ma w tym nic dziwnego, więc przewrażliwienie w
                              > Twoim ataku jest przesadne.
                              • Gość: Ania Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.aster.pl 07.11.08, 15:52
                                Mirku, Ty lubisz Wrocław, my lubimy Warszawę - to naprawdę nie jest
                                dziwne, chyba sam to zauważasz. Mnie nie dziwi Twoja sympatia do
                                Wrocławia, a nawet ją bardzo popieram, skoro człowiek się stamtąd
                                wywodzi. Bardziej by mnie zdziwiło, gdybyś żle pisał o tym mieście.
                                Ty piszesz dobrze, więc potwierdzasz, że te sprawy nie są bez
                                znaczenia. Tak jakoś już jest, że "bliższa ciału koszula" i nie ma
                                się co dziwić, ani oburzać.
                          • Gość: borewicz glupi zes jest !!! IP: *.autocom.pl 01.12.08, 20:56
                            moj ojciec i jego matka, czyli moja babcia nie sa z krakowa jedynie
                            moja matka a jej matka, czyli moja druga babcia tez jest spoza
                            krakowa i jakos ja nie czuje sie jakbym byl nie z krakowa wiec nie
                            pisz idiotyzmow !!! i co wg ciebie nie jestem z krakowa, jestem obcy
                            i nie powinienem sie tak czuc jakbym byl krakowianinem tylko kims
                            obcym ???
        • Gość: bunio Wrocek to wirtualny raj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 14:00
          Kolego mirku P
          njapierw to zapoznaj się z danymi ekonomicznymi
          Pod względem przyrostu PKB bije was na głowę Kraków, a pod względem
          poziomu PKB na mieszkańca bije was Kraków i Poznań o Warszawie nie
          wspominająć

          W mojej firmie pracuję dwie osoby z Wrocławia na dzień dobry dostali
          w wawie 2,5 raza tyle co mieli we Wrocławiu. Sam mieszkałem we
          wrocku i wiem że Warszawę i Wrocław pod względem gospodarczym i
          infrastrukuralnym dzieli przepaść.
          I nie unoś się za wczasu bo taka jest prawda. Jesteście dobrzy w
          marketingu, ale nic poza tym
          • mirekp70 Re: Wrocek to wirtualny raj 07.11.08, 14:16
            Akurat przyrost PKB to Dolny Sląsk ma najwyższy w Polsce rzuciłem
            już linka. Na razie w Warszawie zarabia się lepiej - no i tyle. I
            tak Wrocek jest najładniejszy :)
            Gość portalu: bunio napisał(a):

            > Kolego mirku P
            > njapierw to zapoznaj się z danymi ekonomicznymi
            > Pod względem przyrostu PKB bije was na głowę Kraków, a pod
            względem
            > poziomu PKB na mieszkańca bije was Kraków i Poznań o Warszawie nie
            > wspominająć
            >
            > W mojej firmie pracuję dwie osoby z Wrocławia na dzień dobry
            dostali
            > w wawie 2,5 raza tyle co mieli we Wrocławiu. Sam mieszkałem we
            > wrocku i wiem że Warszawę i Wrocław pod względem gospodarczym i
            > infrastrukuralnym dzieli przepaść.
            > I nie unoś się za wczasu bo taka jest prawda. Jesteście dobrzy w
            > marketingu, ale nic poza tym
    • Gość: alex Kogo obchodzi Warszawa IP: *.dsk.uw.edu.pl 07.11.08, 15:58
      Lubię to miasto ale moje doświadczenie (i wielu innych) z pierwszych
      kilkunastu lat mieszkania tu (od dziecka) nie są miłe, choć to było
      nowe budownictwo (ponad 20 lat temu, Bielany). Żyło się b. ciężko,
      małe bezpieczeństwo, niszczenie wszystkiego (łącznie z placami
      zabaw), wóda lała się strumieniami.
      Ogromne problemy z chuligaństwem (tak, w tych rzekomo bezpiecznych
      czasach), nie było nawet straży miejskiej. Nie każdemu udało się
      zamieszkać np. na Ursynowie.
      W porównaniu np. miasteczka na Mazurach to były dla mnie fajne
      miejsca.
    • Gość: alex Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.dsk.uw.edu.pl 07.11.08, 16:05
      Oczywiście były teatry i kina, b. fajnie, ale wracając późno z kina
      trzeba było się martwić, czy pod domem menele nie urządzili imprezy.
    • Gość: juz-nie-warszawiak Wywalcie Bufetowa z powrotem do Rembertowa, IP: *.science.uva.nl 07.11.08, 17:46
      od razu pomoze. Hihihi.
      • Gość: borewicz a to bufetowa z rembertowa pochodzi ??? IP: *.autocom.pl 01.12.08, 21:03
    • Gość: ana Kogo obchodzi Warszawa IP: 196.3.50.* 07.11.08, 18:00
      O przepraszam to wlaśnie przyjezdni, co to się właśnie dorobili,
      kupują mieszkania w zamkniętych osiedlach - bo się Warszawy boją -
      nie zadali sobie przecież trudu, zeby to miasto lepiej
      poznac...oczywiscie w kazdej generalizacji jest jakiś procent
      fałszu, ale zasadniczo jest to prawda...
    • Gość: pamparampam nie musicie tu być IP: *.chello.pl 07.11.08, 19:06
      naprawdę! uwierzcie w to mocno i wypie...ć jak się wam w Warszawie nie podoba. my sobie świetnie poradzimy bez spadochroniarzy mających nasze miasto w dupie.
      • Gość: :))) Re: nie musicie tu być IP: 94.75.67.* 07.11.08, 19:53
        Polska jest krajem metropolitalnym: wszystko jest w Warszawie a reszta
        to prowincja. Chcesz coś robić to nie masz wyjścia: przyjeżdżasz do
        Warszawy jak nie masz szczęścia, albo wybywasz na Zachód jak masz
        szczęście. Jak tylko przyjdzie kolej na łut szczęścia dla mnie,
        natychmiast stąd ucieknę, bo mam dość "prawdziwych warszawiaków", jak
        przedmówca wyżej, mam dość mentalnej azji, mam dość zaboru rosyjskiego z
        jego brudem, bylejakością i niecywilizowaniem. Europa kończy się w
        Koninie, drodzy warszawiacy. Wy już pod Moskwą żyjecie (mentalnie),
        tylko bez moskiewskiego rozmachu.
        • Gość: Stauffenberg Re: nie musicie tu być IP: *.acn.waw.pl 02.12.08, 17:32
          Biedaku... Poznań czy Kielce? Bo tylko mieszkańcy tych dwóch miast w Polsce mają
          takie kompleksy wobec Warszawy...jedź i nie wracaj. Szczęśliwego Nowego Yorku.
          ps. moja rodzina jest z Niemiec, pradziad dostarczył pierwsze kotły do piwiarni
          Haberbuscha&Schielego dzięki czemu w Warszawie pije się piwo...jestem Polakiem,
          Europejczykiem i kompleksów nie mam, wiec bardzo mi Ciebie żal...
      • Gość: spacemarine Re: nie musicie tu być IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 15:51
        bez chamów też
    • micholo91 Kogo obchodzi Warszawa 07.11.08, 19:47
      I dobrze, że nie chcą mieszkać. Niech sie wyedukują i jadą chen gdzieś tam daleko :P pozdrowienia dla przyjezdnych, którzy tylko narzekają ;/ a autor pierwszego posta to fanatyk z tymi ścieżkami ;/ wszędzie ścieżki. Czy nikt nie uważa, że najpierw trzeba wybudować drogi dla samochodów, a pozniej zacząc martwić ścieżkami ? Jakim prawem porównujemy sie do holenderskich miast ? Oni mieli 60 lat, na wybudowanie ścieżek. Polska raptem uzyskała pełną suwerenością. Cierpliwości... Trzeba czasu.... Ciągle tylko te ścieżki i ścieżki ! żal.
    • tersta Warszawa obchodzi L.Kaczyńskiego szerokim łukiem 07.11.08, 20:42
    • Gość: Załamany W du.pie mam ścieżki rowerowe... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 07.11.08, 20:49
      A ja ścieżki rowerowe mam w du.pie. Nie jest to najważniejszy problem miasta w
      którym prezydentowa zawaliła swoją kadencje wywalając 500 milionów na stadion
      dla koncernu ITI kosztem mostów, dróg, szpitali. Centrum miasta to od 20 lat
      menelownia, w którą świetnie wpisują się handlarze badziewiem w metalowych
      budach. Nikt nie ma zamiaru/nie jest w stanie z nimi zrobić porządku. Z tych
      hucznie obiecanych inwestycji nie zaczęto nic (prócz owego skandalu ze
      stadionem)... owszem dłubie się przy trasie s8, zaczęto budowę stadionu
      narodowego - gdy wreszcie HGW przestała przeszkadzać (obie rzeczy nic nie mają
      wspólnego z miastem)... nie ma i przez lata nie będzie mostów, metra (2. linia),
      obwodnicy praskiej... a największymi inwestycjami miejskimi pozostają buspasy i
      ścieżki rowerowe, które potem dostosowuje się do potrzeb niepełnosprawnych
    • Gość: 100LICA Warszawa jest the best!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 21:22
      KOCHAM WARSZAWĘ!!! TU SIĘ URODZIŁEM I TU SIĘ UCZĘ, NIE MAM ŻADNYCH PROBLEMÓW Z
      DOJAZDEM W KAŻDE MIEJSCE STOLICY, JEST TU METRO, TRAMWAJE, AUTOBUSY. SĄ TEŻ
      KINA I TEATRY. A NAJBARDZIEJ NIENAWIDZĘ TAKICH DURNYCH "PRZYJEZDNYCH" KTÓRZY
      TYLKO NARZEKAJĄ ŻE COŚ IM NIE PASUJE. NIKT WAS NIE ZMUSZAŁ ŻEBYŚCIE TU
      PRZYJEŻDŻALI, JAK WAM SIĘ NIE PODOBA TO SIĘ WYNOŚCIE DO WASZYCH WIOCH! NIE
      ZAMIENIĘ NIGDY WARSZAWY NA ŻADNE INNE MIASTO!
      • Gość: warszawianka Re: Warszawa jest the best!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 02.12.08, 11:16
        Ja tez kocham moje miasto !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: WOLA Re: Warszawa jest the best!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.icpnet.pl 17.05.10, 20:11
          Kocham swoje miasto a najbardziej Gronkiewicz-Walc.AMEN
    • Gość: al do Warszawy nie ciągną żadne tłumy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.08, 10:11
      Przecież do Warszawy imigracja nie jest tak wielka. Znam prowincję i
      wiem, że stamtąd jeździ się do: Niemiec, Wlk. Brytanii, Francji,
      Austrii, o Warszawie prawie nikt nie mówi.
      A od wejścia do UE to jest jeszce wyraźniejsze.
      To wypatrywanie obcych rejestracji jest zabawne.
      Słyszałem bzdurę, że do W-wy przyjeżdżają głównie Żydzi z małych
      miasteczek ze Sciany Wschodniej, bo tam wielu przeżyło wojnę.
      autentyk ! Śmiać się czy płakać ?
    • Gość: marek Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.komster.pl 08.11.08, 11:16
      a którędy będziesz jechał/jechała???

      dalszy komentarz zbędny po słowie ŚCIERZKI
    • Gość: marek Kogo obchodzi Warszawa IP: *.komster.pl 08.11.08, 11:27
      i tak jeszcze dodam...
      jestem Warszawiakiem od Powstania Styczniowego (moja rodzina) - to
      chyba nie przyjezdny a rodowity?

      nienawidzę ludzików czniających moje miasto mimo że w nim żyją

      klikam z poznania bo to moje nowe miasto... (wiele tu można by
      zmienić na wzór Warszawy)

      a Warszawę odwiedzam co miesiąc i ją kocham
    • Gość: alex Ludzie byli rozczarowani W-wą IP: *.dsk.uw.edu.pl 08.11.08, 12:04
      Chodzi o rodziców W-wiaków w 1. pokoleniu, którzy tu przyjechali
      ponad 20 lat temu.
      Za nic nie chciałbym, żeby moja ukochana W-wa wróciła do stanu
      sprzed tych 25 lat, czyli bez tych świeżych przyjezdnych. Nawet w
      nowym budownictwie, np. u nas na Bielanach, było szaro, smutno,
      pełno żulerii, ludzie agresywni, no i kolejki. To wspomnienia naszej
      generacji.
      W naszej podstawówce z 1/3 naszych rodziców to byli przyjezdni.
      Większości z nich była rozczarowana W-wą, miało być jak w TV (lata
      70-te: teatry, trasa WZ, Domy Centrum...) a była bida peryferii,
      obdrapane klatki schodowe, poniszczone ogródki pod oknami.
      Nie każdemu udało załapać się na Stokłosy, Wilanów. Żyło się ciężko,
      dziś ludzie tamte czasy idealizują.
      • xs550 Re: Ludzie byli rozczarowani W-wą 09.11.08, 00:04
        To byly czasy komuny i wszedzie byla beznadzieja.
    • xs550 Kogo obchodzi Warszawa 09.11.08, 00:01
      Absolutnie nie chce nic odejmowac urokowi polskiej prowincji ale jezeli ktos dorastal w malym miescie gdzie jedyna rozrywka byla zabawa w remizie i wizyta w kosciele w niedziele, to faktycznie w Warszawie nie bedzie sie czul zbyt dobrze. Mentalnie bedzie mu blizej do innych miast, takich jak Poznan, Bialystok czy tez Wroclaw. Tam tez sa atrakcje ale zycie toczy sie znacznie wolniejszym tempem.
    • Gość: Rodowity Kogo obchodzi Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 02:07
      nie mam nic przeciwko "normalnemu" napływowi. Normalne, że przyjeżdżają za
      pracą. Ale napływowi, którzy opluwają moje miasto, budzą we mnie agresję... Nie
      podoba się - to spadajcie do siebie...
    • Gość: jj82 Kogo obchodzi Warszawa IP: *.chello.pl 10.11.08, 09:41
      A ja dziś na nowo odkryłem moje wspaniałe miasto, jadąc samochodem z wawra do
      centrum w 13 minut mijając w większości samochody na warszawskich rejestracjach
      a nie ścigające wiekowe audi i vw z lubelskiego, widząc ludzi którzy nie biegną
      ale idą do pracy, kupując bułki w sklepie uciąłem sobie miłą rozmowę z panią
      sprzedawczynią która też wydawała się szczęśliwsza pomimo że będzie dziś miała
      mniejszy utarg.
      Dziś po paru długich latach poczułem się znów jak u siebie, nie było dziś ludzi
      cierpiących na syndrom żołnierza legii cudzoziemskiej.
      Dzisiejszy dzień będę długo wspominał.
      • Gość: Ania Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.aster.pl 10.11.08, 13:41
        Miałam podobnie miłe wrażenie 1 i 2 listopada. Spacer po mieście już
        dawno nie sprawił mi tyle radości. Podobnie jak Ty, od nowa
        zachwyciłam się miastem. Ludzie na ulicy byli do siebie milsi
        (pytający o linie cmentarne). Zero korków w trakcie wracania
        autobusem z innej dzielnicy, więc dojazd też był szybszy.
        Zachwyciłam się lużną Marszałkowską, mimo że na co dzień jej unikam.
        Nareszcie mogłam zobaczyć, jak wygląda twarz warszawiaka. I prawie
        same samochody z warszawskimi numerami. Widziałam tylko dwa, które
        nie były na warszawskich rejestracjach. Tego dnia znowu zrozumiałam,
        że uwielbiam warszawiaków i nasze miasto.
        • Gość: borsuk Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.aster.pl 15.11.08, 22:12
          W każdą niedzielę i częściowo w sobotę od razu się robi sympatyczniej w W-wie
          jak tylko nie ma korków. Przecież kiedy stoi się w idiotycznych korkach, często
          dodatkowo generowanych przez samych użytkowników dróg (ludzie - NIE WJEŻDŻAJTA
          NA SKRZYŻOWANIE NA ZIELONYM, JEŻELI PO DRUGIEJ STRONIE NIE MA MIEJSCA -
          BLOKUJECIE W TEN SPOSÓB RUCH, A I TAK NIE DOJEDZIECIE SZYBCIEJ), to człowiek się
          irytuje. A w taką niedzielę czy sobotę robi się od razu sympatyczniej. W święta
          jeszcze lepiej, ale ja akurat jeżdżę wtedy do rodziny poza W-wę, więc bywam rzadko.

          Co do bycia warszawiakiem - nie zgadzam się, że trzeba się urodzić w W-wie.
          Warszawiakami tak samo byli legendarny Rudy (ur. Kolubuszowa), Alek (ur.
          Drohobycz) i Zośka (ur. W-wa), a najlepszymi prezydentami Starynkiewicz (ur.
          Taganrog) i Starzyński (ur. W-wa, ale całe dzieciństwo i wczesną młodość spędził
          w Łowiczu).

          Warszawiak to stan umysłu :)
          • Gość: jj82 Re: Kogo obchodzi Warszawa IP: *.chello.pl 16.11.08, 07:58
            nie neguję obecności ludzi z różnych zakątków naszego kraju.
            W historii Warszawy jak sam wspomniałeś jest sporo wartościowych nazwisk z całej
            Polski, ale denerwuje mnie obecność coraz większej liczby osób które traktują
            Warszawę jak przydrożną dziwkę albo fastfood, dość mam atmosfery dworca w całym
            mieście gdzie każdy robi co mu się podoba bo nie czuje się z tym miejscem
            związany i wie że za chwilę zostawi ten burdel i pójdzie w swoją stronę a ludzie
            którzy są lub chcą się czuć z tym miejscem związani będą musieli posprzątać bo
            gościach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka