19.01.02, 02:09
Dobranoc.
Dobranoc, mężczyzno
zbiegany za groszem jak mrówka.
Dobranoc.
Niech sny ci się przyśnią
porosłe drzewami w złotówkach.
Złotówki jak liście na wietrze
czeredą unoszą się całą,
garściami pakujesz je w kieszeń
a resztę taczkami w PeKaO.
Aż prosisz, by rząd ulżył tobie
i w portfel zapuścił ci dren.
Dobranoc.
Dobranoc, mój chłopie.
Już czas na sen.
Dobranoc.
Dobranoc niewiasto,
skłoń główkę na miękką poduszkę.
Dobranoc.
Nad wieś i nad miasto
jak rączym rumakiem wzleć łóżkiem.
Niech rycerz cię na nim porywa,
co piękny i dobry jest wielce,
co zrobił zakupy, pozmywał
i dzieciom dopomógł zmóc lekcje.
A teraz tak objął cię ciasno,
jak amant ekranów i scen.
Dobranoc.
Dobranoc niewiasto.
Już czas na sen.
Dobranoc.
Dobranoc, ojczyzno,
już księżyc na czarnej lśni tacy.
Dobranoc.
I niech ci się przyśnią
pogodni zamożni Polacy.
Że luźnym zdążają tramwajem,
wytworną konfekcją okryci,
i darzą uśmiechem się wzajem,
i wszyscy do czysta wymyci,
i wszyscy uczciwi od rana
od morza po góry, aż hen.
Dobranoc,
Ojczyzno kochana!
Już czas na sen...

dobranoc warszawskie forum...
palker oraz (zaocznie) Jeremi Przybora
Obserwuj wątek
    • Gość: vinc Re: Dobranoc! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 23:33
      prawdziwy poeta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka