Dodaj do ulubionych

Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie

17.02.09, 08:34
Komuś przeszkadzają wspaniali handlarze? Jestem w absolutnym szoku... Przecież
w tym mieście jest ogólna aprobata dla targowisk.
Obserwuj wątek
    • szalony.waryjot Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie 17.02.09, 08:43
      Zajrzyjcie też na Jana Pawła pod park. Między Halą Mirowską a wieżowcem znowu
      się rozkładają podpici handlarze starociami i znowu robi się syf. A było tak
      ładnie jak wyrzucili te baraki, położyli ładną kostkę i zrobili roboty
      ogrodnicze. Było tak zaledwie parę miesięcy, a teraz śmieciarze znowu
      handlują. Zróbcie coś z tym do licha ciężkiego!
    • jhbsk Re: Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie 17.02.09, 08:49
      Nie ma aprobaty. Tylko, że straż miejska kosztująca nas ciężkie pieniądze ma to
      w głębokim poważaniu.
      • Gość: 111 Re: Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie IP: *.aster.pl 19.02.09, 22:36
        SŁUCHAJ KOLEGO SM NIECH SIE ZAJMIE DZIECMI KTORE SĄ GWAŁCONE I BITE PRZEZ SWOICH OJCOW MIESZKAJACYCH NA TYM OSIEDLU I NIECH PRZEPROWADZAJA WYWIADY SRODOWISKOWE A OD HANDLUJACYCH NIECH SIE ODDELEGUJA. ONI PRZYNAJMNIEJ ZARABIAJA W SPOSOB UCZCIWY A NIE KRADNA I MOLESTUJA SWOJE DZIECI
        • autotaks Re: Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie 20.02.09, 12:51
          uczciwy??????????? no chyba raczysz se pan żartować!!!!!!!!!!!nie
          płacąc opłaty za miejsce do handlu??? nie płacąc podatków zusów?????
          wypierdlać na wioche do siebie i tam se handlować tym syfem na
          własnym polu!!!
          • Gość: 111 Re: Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie IP: *.aster.pl 20.02.09, 16:58
            słuchaj fragleśie ja jestem z wawy i to dodatku z tej okolicy więc ja jestem u siebie 1 smieći to masz w domu 2to ty opłacaj 3 wioche to ty masz między nogami a jeżeli jesteś taki cwaniak to podziel sie z nami piniędzmi to widać że jesteś prywaciażem i że nikt niechce u ciebie pracować za marne 800zł więc zapie...j sam za te ochłapy
    • Gość: kajet co to za dyrdymały IP: 195.205.254.* 17.02.09, 09:33
      "Pomóc mogłaby straż miejska, której zadaniem jest odholowywanie
      porzuconych aut. Nie jest to jednak proste, bo według przepisów
      takie samochody muszą "stwarzać zagrożenie"." - bulszit, wcale nie
      musi stwarzać zagrożenia. Wystarcza, że sprawia wrażenie
      porzuconego. Sprawdzić w google zanim coś napiszecie!
      • sanmartino Stolica wspiera nielegalny handel 17.02.09, 09:52
        Przecież to jest zupełnie niesamowite, że w Warszawie toleruje a wręcz wspiera nielegalny handel. To co dzieje się na rogu Jana Pawła i Elektoralnej to megaskandal, ale dla nierobów strażników to nie żaden problem. Wykręcają się, że nie mogą usuwać zaparkowanych samochodów!!! Gdyby ich właściciele nie mogli handlować, zabraliby też swoje auta!!!
        Czy nie można sprawdzać zezwoleń, wciskać mandatów. Usuwać sprzedawców smrodów? Czyżby chłopaki ze straży mieli jakiś interes w utrzymywaniu syfnego targowiska?????
      • tom_aszek Re: co to za dyrdymały 17.02.09, 15:18
        Gość portalu: kajet napisał(a):

        > bulszit, wcale nie
        > musi stwarzać zagrożenia. Wystarcza, że sprawia wrażenie
        > porzuconego.

        Ale jeśli samochód jest prawidłowo zaparkowany a na dodatek przy nim stoi jego właściciel, to niestety nie może być uznany za porzucony :(
    • Gość: aniol Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie IP: *.chello.pl 17.02.09, 10:13
      te ciotki ze strazy to siedza za nasze pieniadze w ogrzewanych
      autach i patrza na tych handlarzy,a oni wtedy udaja ze nie
      sprzedaja, a tamci siedza w autkach i pilnuja , a tamciu tez udaja a
      dzien leci
    • Gość: danus Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie IP: *.starnettelecom.pl 17.02.09, 10:14
      Moim zdaniem problem jest ogromny. Rozumiem, że każdy stara się jakoś zarobić
      pieniądze żeby mieć z czego żyć ale nie tak to powinno wyglądać. Mnie przede
      wszystkim drażni bałagan. Te samochody ledwo stoją na kołach, zżera je rdza, a
      spod samochodu wystają jakieś skrzynki i inne śmieci. Ludzie tam handlujący
      nie sprzątają po sobie, przez co panuje tam niezły syf...
      • Gość: problem Re: Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 11:02
        Problem jest ogromny. Nieegzekwowalność przepisów. Rząd hucznie ustala,
        przegłosowuje, ludki klaszczą, wybierają na następna kadencje a przepisy
        wykonawcze swoje. jakiś parking w Warszawie blokuje budowę drogi, jakaś działka
        blokuje budowę drogi, tu handlują nielegalnie, tam handlują nielegalnie.... taki
        lajf :).

        Problem w tym, że co przychodzi nowa ekipa to sankcjonuje nowe przepisy.
        Nieegzekwowalne. "Dobrać się do dupy" krzyczy poseł. No i dobrał się . Ustalił
        przepis. Gieroj. Inaczej h...ek . zwykły. Nie myślący. A życie sobie płynie.

        ps. Za tego h...ka mogą mnie posłowie pozwać. Mam to w dupie.
    • Gość: jk Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie IP: *.chello.pl 17.02.09, 10:26
      Przed wejsciem do Arkadii jest duzy pusty plac , mnostwo ludzi sie
      tam przewija , swietny punkt , tylko dlaczego tam "naręcznych"
      handlarzy nie widac ? Lózka polowe lub prymitywne stoiska rozkladaja
      dopiero przy przystankach MZK , na rondzie , na miejskich
      chodnikach !!!??? Bezposrednio przed wejsciem do centrum handlowego
      juz sie pojawiaja ! Przeciez ewidentnie lepiej gdyby jednak to
      robili własnie pod samą Arkadią , ale tak sie nie dzieje !
      Dlaczego , tu tego nie robią , a pod Halą Mirowską , na
      publicznych , miejskich chodnikach ,kwitnie wolna amerykanka ,
      polski sajgon !?
      Pytanie retoryczne ! Jasno pokazuje rolę własciciela zarzadzajacego
      powierzonym mu terenem . Jednemu nikt nie osmiela sie podskoczyc , a
      drugi udaje , że go nie ma , sprawa mu zwisa i powiewa !
      • Gość: jk Re: Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie IP: *.chello.pl 17.02.09, 10:30
        korekta :)
        Bezposrednio przed wejsciem do centrum handlowego juz sie NIE
        pojawiaja !
      • autotaks Re: Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie 17.02.09, 11:34
        tak cięzko to zrozumieć?? Wszystko zależy od tego kto zarzadza
        terenem, jeśli teren pod arkadia jest dzierżawiony/własnoscia,
        arkadii to moze usuwac brudasów na własna ręke np przy pomocy swoich
        ochroniarzy którzy sie pewnie nie patyczkuja, natomiast jesli teren
        by nie był by w gestii zarzadzającego to ten nie ma takiego prawa
        nawet jak mu sie brudasy rozkładaja pół metra od zarzadzanego
        obiektu. JEDYNE CO MOZE ZROBIĆ TO DZWONIC NA STRAŻ MIEJSKA, a ta
        moze tyle ile wynika własnie z tego artykułu czyli nic!!!! W takiej
        sytuacji winne jest MIASTO bo nie wprowadza odpowiednich pzrepisów
        pozwalających na kofiskatę towaru i surowe grzywny siegajace np 1000
        zł, a nie zarzadzajacy pobliską halą czy bazarem!!!
    • Gość: Papuq Może oddać im ziemię tak jak KDTowcom IP: 62.233.167.* 17.02.09, 10:31
      Na pewno by się ucieszyli i by sobie jakiś blaszak postawili może ze złomu może
      z rur kanalizacyjnych ale i tak by się niczym nie różnił od Kadetu. Wszak to też
      "KUPCY" i im się należy!
      • Gość: 2@ Re: Może oddać im ziemię tak jak KDTowcom IP: *.chello.pl 17.02.09, 11:19
        Oni już na pewno uważają,że te miejsca,w których handlują,są "ich".Prawem kaduka.
    • Gość: Zły Plac Zbawiciela - jest to samo IP: 193.203.192.* 17.02.09, 10:50
      Z mojej codziennej drogi do pracy Marszałkowską od początku przez
      Plac Zbawiciela:


      Od ponad 3 lat (!!!) stoją tam dwa vany na miejscach parkingowych,
      wyładowane skrzynkami, pudłami itp. Służą po prostu za zaplecze
      magazynowe dla zlokalizowanych na Placu "biznesmenów". Łatwo
      policzyć ile miasto jest w plecy z powodu zajmowania przez tyle
      czasu bez opłat dwóch miejsc parkingowych w tak newralgicznym
      miejscu...Jeden z samochodów ma, o ironio, blokadę na kole...pusty
      śmiech człowieka ogarnia gdy się to widzi.

      Przykład drugi - nad trasą Łazienkowską, pomiędzy Luną a szpitalem
      na Marszałkowskiej stoją od niepamiętnych czasów dwa Żuki i jeden
      polonez truck. Jeden Żuk wparty jest na drewnianych klockach, bo
      pewnie osie ze starości by się rozsypały, gdyby stał na
      kołach...Kolejne kontenery dla uliczych handlarzy mydłem i
      powidłem...

      Dam głowę, że podobne przykłady można mnożyć w nieskończoność.

      Od ponad 3 lat słyszę od policji i straży miejskiej - przyjrzymy
      się, zajmiemy się...Czy trzeba podpalić te wraki, żeby ktoś wreszcie
      zwrócił na to uwagę i je odholował...?
    • autotaks Re: Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie 17.02.09, 11:26
      sa targowiska i "targowiska", na jednych handlują ludzie którzy
      robia to legalnie w wyznaczonych do tego celu miejscach, płaca
      miastu czynsz, podatki itp, dbaja o porządek, jest nocna ochrona itp
      i sa dzikie targowiska , nie wrzucaj wszystkich do jednego wora!!!
      Inna sprawa ze te lagalnie działające kumuluja czasami wokół siebie
      tych drugich nielegalnych brudasów,ale to juz sprawa SM!
      • Gość: 88888 Re: Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie IP: *.aster.pl 19.02.09, 22:10
        BRUDASY sa wlasnie na bazarach a lusze handlujacy na ulicy SAMI potrafia posprzatac po sobie. Wiem to z doswidczenia bo tam pracuje
    • Gość: siki Bo organy odpowiedzialne za porządek też są ze wsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 11:28
      Tak jak handlarze bazarowi. Trzymają się po prostu razem .
    • Gość: to ja Takie samochody stoja tez na Marszlakowskiej... IP: 194.181.0.* 17.02.09, 12:01
      • Gość: antekk22 oraz na pl. Zbawiciela... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.09, 12:25
    • nauma Re: Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie 17.02.09, 12:13
      Ludzie, czego wy chcecie? Jeżeli ci fajansiarze się tam rozkładają, to znaczy,
      że mają popyt na swoje "dobra". Ktoś to kupuje. I do kupujących trzeba mieć też
      pretensje. Już pal sześć nieudolnego zarządcę terenu i nieudolną straż miejską,
      którzy mają sporo narzędzi i przepisów prawnych do wykorzystania. Stwarzanie
      zagrożenia dla ruchu? Olać tę durnotę! Wystarczą skoordynowane kontrole
      zezwoleń, akcyzy, skarbowa, połączone z przepadkiem mienia, mandatami
      najwyższymi z możliwych z realną ściągalnością tychże mandatów - 300zł (nawet
      dziennie) fajansiarze mają wliczone w koszta, ale tysiąca dziennie nie udźwigną.
      Ale to wszystko betka. Tylu tam jest tych mieszkańców, że jakby zebrała się
      setka, to przegnali by fajansiarzy - a nawet jakby doszło do bijatyki, to
      nieudolna SM i policja nie da rady znaleźć najbardziej krewkich.
      • tom_aszek Re: Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie 17.02.09, 15:27
        nauma napisał:

        > Ludzie, czego wy chcecie?

        Zeby handlarze znikli :)

        > Wystarczą skoordynowane kontrole

        Żartujesz? "Skoordynowane" - władze potrzebują słownika wyrazów obcych, żeby sprawdzić co to słowo oznacza. Patrz naprawa nawierzchni na Wisłostradzie (która tydzień później została rozpruta dla remontu rur pod nią), albo zejście z kładki przy Bibliotece Narodowej na nieczynny przystanek (bo zapomnieli go przesunąć na koniec remontu)

        > połączone z przepadkiem mienia, mandatami (...)
        > 300zł (nawet
        > dziennie) fajansiarze mają wliczone w koszta, ale tysiąca dziennie nie udźwigną

        A czy to zgodne z prawem (przepadek mienia i kilkakrotne mandaty jednego dnia)? Bo jeżeli nie, to nie ma co się wściekać na SM, policję i zarządców, tylko na prawodawców.
      • Gość: 8888 Re: Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie IP: *.aster.pl 19.02.09, 22:15
        FAJANSIARZY TAM NIE MA SĄ TYLKO TAKIE K........ JAK TY
    • Gość: freeman Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie IP: *.chello.pl 17.02.09, 12:16
      Phi też mi nowość. Tak jest przed praktycznie każdym bazarem w
      mieście. Tak też jest koło mnie na Wałbrzyskiej.
    • Gość: Gosc Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie IP: 193.26.25.* 17.02.09, 12:22
      Dla mnie to część kolorytu tego miejsca. Nie przeszkadza mi wcale.
    • dorsai68 Panie Grzegorzu, to nie jest do końca tak. 17.02.09, 13:02
      Napisał Pan:

      "na parkingu wzdłuż hali stoi ich kilka." To NIE JEST parking, lecz miejsca postojowe wzdłuż Placu Mirowskiego, należące do systemu płatnego parkowania w mieście.

      Pana rozmówca, pan Michał, skarży się: "Handlarze zajęli moje stałe miejsce do parkowania. Teraz muszę stawiać samochód sto metrów dalej".
      Ne czuje Pan śmieszości tej skargi? To nie są "prywatne" miejsca parkingowe dla mieszkańców bloków przy PLacu Mirowskim, więc pan Michał nie ma żadnych praw do tego konkretnego miejsca parkingowego. 100 metrów... O losie...Ja wzorem pana Micjhała też sobie wymyślę "moje stałe miejsce parkingowe" pod domem, bo naparkig mam 500 metrów a więc dalej niż pan Michał.

      Z bałaganem na Placu Mirowskim i wokół hal trzeba skończyć, to nie ulega wątpliwości. Wolałbym jednak, by argumentem za jego sprzątnięciem była sama chęć prszywrócenia porządku a nie jakiś pan, który poczuł się właścicielem miejsca parkingowego "przez zasiedzenie".
      • Gość: f. Re: Panie Grzegorzu, to nie jest do końca tak. IP: 212.180.165.* 19.02.09, 00:13
        Celnie o miejscu parkingowym, natomiast nie zgadzam się co do "przywrócenia porządku".

        To miejsce jest żywe i kolorowe między innymi właśnie dzięki takiemu drobnemu handlowi. Nic w tym strasznego.
        • dorsai68 Re: Panie Grzegorzu, to nie jest do końca tak. 19.02.09, 22:54
          Drobny handel tam jest chętnie widziany, ale na bazarze wokół obu hal, oraz na bazarku kwiatowym od strony al. Jana Pawła. Natomiast z chodników po prostu powinien zniknąć.
          • Gość: f. Re: Panie Grzegorzu, to nie jest do końca tak. IP: 212.180.165.* 20.02.09, 23:06
            problem chyba w tym, że tam nie ma oficjalnego pojęcia handlu "naręcznego" (typu babcia z polnymi kwiatami/jagodami/poziomkami itd.) - wokół hal są wyłącznie stałe stoiska.

            jedyny ewenement wewnątrz to sprzedawca oscypków w czwartki; ciekawe czy coś płaci - zapytam go przy okazji ;)
    • Gość: Birro Ale o co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 17:14
      W Warszawie, jak i całej Polsce, przepisy nie są egzekwowane. Dlaczego w tym
      przypadku miałoby być inaczej? W ostatnich tygodniach GW pisała o psich
      odchodach i parkowaniu bez płacenia w strefie, co jakiś czas pojawiają się
      tematy nielegalnych reklam, psów Baskerville'ów bez smyczy i kagańca, chodników
      i przystanków zastawionych samochodami zaprarkowanymi "na chwilę" etc. etc. etc.
      Chcesz mieć lepiej? Wyjedź
    • Gość: f. Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie IP: 212.180.165.* 19.02.09, 00:06
      Ludzie, do cholery, to jest bazar, targowisko!

      Mi babcie sprzedające kwiaty, jajka, grzyby czy pierogi własnej roboty, facet z miodem czy sprzedawcy warzyw nie przeszkadzają!
      To jest część kolorytu tego miejsca, jest to boczna ulica i nie sądzę żeby komukolwiek przeszkadzało. Ten "mieszkaniec" to pewnie od jakichś paru miesięcy i nie wiedział gdzie mieskzanie kupuje.

      Poza tym - jak Wam się nie podoba, to spieprzajcie do centrum handlowego kupować zgniłe warzywa w carrefurze i tam udawać jasniepaństwo.

      Natomist zgoda że handel rzeczami wyciągniętymi ze śmietnika po "arkadami" i na południe od hali, to już syf total
    • Gość: lokatorka Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 00:30
      a dlaczego coraz mniej miejsc, gdzie można kupić na ulicy??? Po drodze do domu, do pracy. Wolicie wielokrotnie mielone powietrze w przegrzanych centrach handlowych, którego to mielenia cena i przegrzania doliczona jest do ceny więdnących warzyw, owoców traktowanych jak kartofle? W sztucznym świetle, w którym mięso nie wygląda jak podłe ścierwo, choć nim jest? Gdyby nie brakowało zwykłych sklepów, tych po drodze, tych na rogu, koło domu, handel na chodnikach nie miałby specjalnie racji bytu.
      • jhbsk Re: Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie 20.02.09, 14:11
        Chcesz kupować mięso na ulicy?
        • Gość: lokatorka Re: Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 10:22
          A co to przeszkadza ze kupne na ulicy. My u siebie jedli kaszanke i kszke od
          razu z ciepleko swiniaka jak go szlachtowal tatulo w stodole. I wszyscy zyja i
          zdrowo sie maja. Na ulicy jak takie miesko sobie polezy to sie nawet zahartuje i
          podwedzi w zdrowym powietrzu co sie nie miele wiele razy. To jest pychota co mi
          przypomina moje dziecinstwo na gospodarce.
    • Gość: kasi Dziki handel pod Halą Mirowską kwitnie IP: *.aster.pl 26.02.09, 20:31
      to jest bardzo dobre i fajne nie ma tam rzadnyc brudasow lol

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka