Dodaj do ulubionych

Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę

    • Gość: 128rty Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę IP: 195.201.103.* 05.03.09, 20:37
      Jestem Mieszkańcem osiedla Marina.
      Jesteśmy bardzo zadowoleni z osiedla i infrastruktury.
      Na temat cen wynajmu.To zwykła biznesowa sytuacja i nie
      wiem po co ten szum.Właściciela kryzys zmusi do zmniejszenia
      ceny za lokale.
      W jednym pustym obecnie bedzie szkoła.
      Pozdrowienia
      • Gość: mairna Re: Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.03.09, 18:25

        > W jednym pustym obecnie bedzie szkoła.

        Jaka szkoła?????
        Gdzie? W Wedlu??????????????
        Chyba turystyczna albo jesyka wietnamskiego.
    • pananatol2 Kilka km od centrum wielkie ogrodzenie 05.03.09, 20:40
      To naprawde nie jest normalne, że kilka km od centrum dużego
      europejskiego miasta grodzi sie kilkanaście hektarów. Wejść (nawet
      dla pieszych) jest co kot napłakał więc nawet mieszkańcy nie mogą na
      piechotę wyjść stamtąd nie przeszedłszy się kilkaset metrów wzdłuż
      płotu.
      No i paskudny parkan ciągnący sie wzdłuż Żwirki i Wigury. czy coś ma
      byś między nim a blokami?
      • Gość: guest Re: Kilka km od centrum wielkie ogrodzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 22:30
        Ten obszar porośnięty komosą to miała być Marina II. Jednakże z powodów prawnych
        realizacja nie doszła do skutku. A dzisiaj to już na pewno nic tam przez pewien
        czas nie powstanie, bo wszyscy developerzy wstrzymali inwestycje.
    • Gość: 1pf34fgfh Jesteśmy bardzo zadowoleni z osiedla . IP: 195.201.103.* 05.03.09, 20:41
      Jestem Mieszkańcem osiedla Marina.
      Jesteśmy bardzo zadowoleni z osiedla i infrastruktury.
      Na temat cen wynajmu.To zwykła biznesowa sytuacja i nie
      wiem po co ten szum.Właściciela kryzys zmusi do zmniejszenia
      ceny za lokale.
      W jednym pustym obecnie będzie szkoła.
      Pozdrowienia
      • snooka Re: Jesteśmy bardzo zadowoleni z osiedla . 05.03.09, 21:54
        Jestem mieszkańcem osiedla Urina Mokotów.

        Fekalia psów przy pomyślnych wiatrach nam nie przeszkadzają, idzie
        przywyknąć, zresztą to pikuś w porównaniu z zapachem obornika, do
        którego 99% mieszkańców Uriny przywykło w dzieciństwie.
        Grunt, że już nam szczury przez kanalizację do łazienek nie wchodzą -
        człowiek może w spokoju Harleqina poczytać, gdy udaje się na
        dłuższe posiedzenie.
        Tylko te wodotryski koło klozetu troche dziwne są, bo przecież obok
        umywalka zamontowana na normalnej wysokości i nie trzeba zębów na
        kolanach myć.

        No to kończę i lecę na Czekpojnt Czarli - dziś moja zmiana, bo w
        ramach oszczędności mieszkańcy sami strzegą osiedla.
      • Gość: sudoku Re: Jesteśmy bardzo zadowoleni z osiedla . IP: *.chello.pl 06.03.09, 10:22
        > W jednym pustym obecnie będzie szkoła.

        Szkoła?
        Ale chyba nie taka dla dzieci?
        Pełna rozwrzeszczanych bachorów,mażących po ścianach sprejami i rzucających
        k...wami na prawo i lewo?
        Po jakim czasie zacznie przeszkadzać?
    • Gość: mieszkaniec mariny Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.03.09, 23:13
      kolejne wypociny redaktorka.
      kiedyś musiał kupować nowe spodnie aby ładniej wyglądać i zostać wpuszczonym
      na teren Mariny (przynajmniej tak mu się wydawało),
      zapewne wziął na nie kredyt we frankach i teraz musi dorabiać na chleb,
      tylko dlaczego pisząc takie bzdury?
      • Gość: po bandzie Jak rozumiem ty z mariną jesteś związany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 23:23
        jedynie emocjonalnie.
        Twoje największe emocje wzbudza:
        a/ kurs franka szwajcarskiego
        b/ telefon na biurku - za każdym razem dy dzwoni walisz w portki ze strachu, że to z kadr (o pardon z działu HR!) dzwonią.
        • Gość: mieszkaniec mariny Re: Jak rozumiem ty z mariną jesteś związany IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.03.09, 23:29
          Wszystkie mieszkania mam kupione za gotówkę a
          kadr się nie lękam bom sam sterem i żeglarzem.
    • Gość: adam Zamknięte osiedla to symbol i znak charakterystycz IP: *.aster.pl 05.03.09, 23:46
      ny dla większości dzisiejszych ludzkich typów: aspołecznych, agresywnych, głupio-mądrych odludków, nieżyciowych matołków, widzących tylko i wyłącznie czubek własnego nosa. Przykro to pisać ale nasze społeczeństwo idiocieje. Wraz ze wzrosem wykształcenia nie idzie wzrost kultury osobistej, jest do niego wręcz odwrotnie proporcjonalny. Jestem magistem inżynierem i przyznaję, że wolę czasem porozmawiać z człowiekiem "od łopaty" niż tępawym dupiem w krawaciku po studiach, zakompleksionym, pustym lalusiem z reklamy.
      • Gość: mr Re: Zamknięte osiedla to symbol i znak charaktery IP: *.subscribers.sferia.net 06.03.09, 21:04
        Łał! To się nazywa uogólnianie! Gratuluję!
        Rozumiem, że jak ktoś ma dom jednorodzinny to się może odgrodzić,
        wszyscy uważają to za normalne, ale blok już nie może mieć własnego
        podwórka, tak?
    • ritzy Pies z wami, szczury z wyscigu 06.03.09, 01:08
      tancowal.

      Zayebcie sie w tym swoim dobrowolnym getcie na smierc.
    • Gość: oczywslup Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę IP: *.hsd1.fl.comcast.net 06.03.09, 08:08
      ...pomijajac szlabany i sklepy,sama nazwa osiedla to kretynizm.
      mariny to baseny jachtowe.MORZE lub ocean. Pewnie ten staw to
      mokotowskie morze...
    • jhbsk Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę 06.03.09, 08:38
      Krótko mówiąc - chcieliście getto to macie. Nie zazdroszczę.
    • Gość: pytanie czym sie rozni marina od derby? IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 06.03.09, 10:15
      http://images46.fotosik.pl/77/712e85832a26befbmed.jpg
      • Gość: pytanie Re: czym sie rozni marina od derby? IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 06.03.09, 10:18


        <a href="www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/712e85832a26befb.html"
        target="_blank"><img src="images46.fotosik.pl/77/712e85832a26befbm.jpg"
        width="150" height="74" border="0" alt="darmowy hosting obrazków"/></a>
    • Gość: Fred Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę IP: 193.164.157.* 06.03.09, 10:36
      Ta Marina to od początku jakaś chora akcja :/
    • respiral Chcieli getta? No to mają... 06.03.09, 11:53
      ...a moja noga tam nie stanie.
    • boruta_wwa Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę 06.03.09, 12:53
      mam nadzieję, że Warszawiacy nie będą tam nawet wchodzić...
      b.
    • Gość: Behemot Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę IP: 80.83.158.* 06.03.09, 13:45
      Gdyby pan Bartoszewicz zadał sobie odrobinę trudu dowiedziałby się że lokale w
      większości należą do jedego inwestora i częsta rotacja najemców nie
      odzwierciedla zmian własności a już napewno nie polityki osiedla.
      Być może jest tak że nowy właściciel lokali komercyjnych ma politykę
      reklamowania się w sąsiednich blokach ale jaki to ma związek ze
      znienawidzonymi "marinersami" ja nie wiem.

      Więcej miłości do bliźnich panie Bartoszewicz. Niech pan nie wrzuca wszystkich
      mieszkańców osiedla do jednego wora. Panu też się kiedyś uda w życiu, może
      nawet zarobi pan na mieszkanie na Mokotowie.. kto wie..
    • Gość: Jebać Marinę Zbojkotować Marinę !!! Teraz jesteśmy kochani IP: *.chello.pl 06.03.09, 18:07
      Teraz to sobie możecie w dupę wsadzić otwarcie zasranej Mariny.

      BOJKOT MARINY !!!!

      A jak kryzys minie to znowu będziemy dal nich plebsem ? Dziękuję bardzo , mam
      swój Honor
      • Gość: mieszkaniec mariny Re: Zbojkotować Marinę !!! Teraz jesteśmy kochani IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.03.09, 23:03
        Wulgarne i marne
        najpierw przeczytaj ten mierny artykulik jeszcze a potem się zastanów.

        To tak jakbym ubolewał nad tym że jak zamkną Reala to wszyscy którzy wokół niego
        mieszkają mają przechlapane.
        Gdzie sen gdzie logika?

        Naprawdę sądzisz że jak sklep na Marinie ma problem to mieszkańcy rwą włosy z
        głowy i wywieszają plakaty na mieście z zaproszeniem na zakupy?
    • Gość: Warszawiak Kryzys w Marinie !? Plebsu nie stać na was IP: *.chello.pl 06.03.09, 18:31
      Kryzys w marinie dotyczy tylko sprzedawców i usługodawców , a nie jej mieszkańców .
      Bardzo się cieszę że Jest takie osiedle jak Marina .
      Ze mieszkają tam tacy ludzie jak mieszkają , dzięki nim u nie na klatce jest
      miniej Buraków i Chamów ze słomą w butach .
      No coż jakoś do getta mnie nie ciągnie a wszak osiedle luksusowe to jakoś nie
      lubię chodzić ze słomą w butach a tam można się tego nabawić.

      Więc Proszę nie otwierajcie się na Świat . Do Mieszkańców , Ja wam nie
      zazdroszczę takiegoi luksusu , i widać żeście ze wsi
      po 1
      Dresiarzy w Warszawie jak na lekarstwo
      po 2 Chuligani są przeważnie wasi ziomkowie ze wsi co nie mieli tyle szczęścia
      co wy i nie stać ich było na mieszkanie
      Po 3 Ja lubię swoich meneli są bardzie inteligentni i dostosowani do życia niż wy .
      Oni potrafią przetrwać za 10 zł na tydzień a wy ?
      Marzę o jednym by Frank Szwajcarski kosztował pow 4 zł , gdyż zainwestowałem w
      tą walutę , wy stracicie a ja zarobię
      Pozdrawiam
    • sselrats Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę 06.03.09, 23:47
      Zdrada. Jak oni mogli wpuscic te cholote z zewnatrz? Kupujesz
      mieszkanie na zamknietym osiedlu - a tu taki sabotaz. Czyja to
      inicjatywa? Mieszkancow czy uslugodawcow wynajmujacych na osiedlu.
      Jesli tych ostatnich - to won z naszej enklawy i nie pokazywac sie
      wiecej patalachy.
    • Gość: z ursynowa Co za ocean zawisci IP: *.cable.ubr16.nmal.blueyonder.co.uk 07.03.09, 00:51
      Nie mieszkam na marinie, nawet nigdy tam nie bylem, wiec komentuje
      jako warszawiak z ursynowskiego bloku. Grodzone osiedla istnieja na
      calym swiecie, nikt sie nie tym nie ekscytuje. Zawsze beda osoby,
      ktore bedzie stac na luksusowe ogrodzone wille i osoby wybierajace
      apartamenty na ogrodzonych osiedlach. Nie wszyscy musimy mieszkac w
      identycznych blokowiskach z wielkiej plyty i ngdy wszystkich nie
      bedzie stac na komfortowe warunki. Czas to zaakceptowac - socjalizm
      to przeszlosc.
      • ritzy Za oceanem (prawie) to Ty jestes 07.03.09, 01:06
        Twierdzisz, ze jestes z Ursynowa, a piszesz z UK.

        Twoja opinia o powszechnosci grodzonych osiedli na swiecie jest
        zwyczajnym kretynizmem. Czy jestes moze kolega Izabel (od Kazia M.)?
        Bo poziom zblizony.
    • sky_fifi Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę 07.03.09, 10:06
      Nigdy nie mogłam zrozumieć, dlaczego ludzię chcą mieszkać na
      grodzonym osiedlu. Dlatego z ciekawością czytam wszystkie artykuły
      na ten temat, oraz dyskusje pod artykułami.
      Ja osobiście grodzone osiedle uważam za ograniczające moją wolność i
      swobodę. Te wszystkie płoty i szlabany...
      Jak ludzie tam mogą żyć? Żeby zrobić zakupy, trzeba wyjechać na
      zewnątrz samochodem. Żeby pójść na spacer - tak samo. Poza
      mieszkaniami nie ma żadnego życia, nie ma sklepów, ludzi na
      ulicach...
      Jakiś koszmar.
      Pamiętam wizytę w Wilanowie. Wjechałam samochodem w boczną ulicę,
      prowadzącą do osiedla. Jechałam strasznie długo wzdłuż płotów z
      jednej i drugiej strony. Na ulicy nie było żywego ducha, a było to
      lato i środek dnia. Kiedy dojechałam pod wskazany adres, musiałam
      stanąć pod bramą. Nie było miejsca parkingowego dla samochodu.
      Musiałam wysiąść i zameldować się ochroniarzowi: jak się nazywam i
      do kogo idę. Potem czekałam, aż ochroniarz zadzwoni i to sprawdzi.
      Ponieważ nie było miejsca parkingowego, zostałam wyjątkowo
      wpuszczona za bramę. Była to brama wjazdowa na osiedle, za którą
      była następna brama, bo każdy blok miał dodatkowo swoje oddzielne
      ogrodzenie. Przed tą bramą zostawiłam auto. Następnie musiałam
      zadzwonić domofonem, przeszłam przez bramę. Na wejściu do bloku był
      kolejny domofon.
      Była to wizyta u znajomych, nie w żadnej super tajnej agencji typu
      NASA :-)
      Nigdy więcej do tych znajomych nie pojechałam. Moim zdaniem są
      nienormalni, skoro mieszkają w takich warunkach i narażają znajomych
      na takie przeżycia.
      Dodam, że z okien ich mieszkania można było przybić piątkę sąsiadowi
      z bloku naprzeciwko.
      Czy w Marinie jest tak samo?
      Pozdrawiam z nieogrodzonego bloku w centrum Warszawy. Mam naokoło
      ludzi, sklepy, kina, kawiarnie - życie. Nie muszę mieć cały czas
      opuszczonych żaluzji w oknach. Znajomi mogą podjechać pod drzwi
      bloku, kiedy chcą mnie odwiedzić :-) Z sąsiadami się znamy i
      rozmawiamy ze sobą.
      • Gość: mieszkanie mariny Re: Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę IP: 81.168.185.* 07.03.09, 10:47
        Jak mogę przypuszczać Twoja wolność jest na tyle nieograniczona, że w bloku w
        centrum Warszawy nie ma zamykanych drzwi wejściowych na klatkę (o domofonie nie
        wspomnę) a w drzwiach Twojego mieszkania to nawet klamki nie potrzeba bo po co.
        Tak jak Ty dziwisz się jak można mieszkać na ogrodzonym tak inni zastanawiają
        się jak można żyć bez uporządkowanej i nieogrodzonej przestrzeni. To chyba proste?
        Co do warunków jakie są na Marinie to jest różnie. Ja osobiście okna
        najbliższego sąsiada (pomijając sąsiada przez ścianę) widzę z odległości ponad
        85metrów (osiemdziesiąt pięć metrów) więc raczej sobie w talerze nie zaglądamy.
        Z sąsiadami też się znamy i w życiu tylu i tak dobrych znajomych z osiedla nie
        miałem jak na Marinie.
        Najbardziej śmieszy mnie kiedy przychodzą do moich dzieci inne dzieciaki np. ze
        szkoły lub z przedszkola mieszkające poza Mariną a rodzice mówią jakie to
        strzeżone osiedle i ile tu domofonów. Dodam że aby dojść do mnie trzeba pokonać
        domofony dwa. Później okazuje się że jak odwiedzamy wspomniane dzieciaki to też
        musimy zazwyczaj pokonać dwa domofony i budkę strażnika.
        Niby to samo ale według niektórych zupełnie co innego.

        Znajomi o których napisałeś to raczej ludzie których kiedyś tam poznałeś i po
        prostu nie masz interesu aby ich odwiedzać kolejny raz. Osobiście nie znam
        nikogo kto ze względu na dojazd lub parkowanie nie odwiedzałby swoich znajomych.
        Trochę to naiwne wytłumaczenie.
        • dorsai68 Re: Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę 07.03.09, 12:45
          Czy Ty nie dostrzegasz różnicy pomiędzy domofonem zainstalowanym przy drzwiach budynku, a płotem z ochroniarzem wokół terenu osiedla, doofonem na kolejnym płocie wokół bloku i kolejnm domofonem pzy drzwiach?

          Dziewczyna ma rację uważając, że tę ochronę własności prywatnej posunięto do granic absurdu. W Warszawie łatwiej dostać się do obiektów o znaczeniu strategicznym, niż na własne osiedle.
        • dorsai68 Re: Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę 07.03.09, 12:45
          Czy Ty nie dostrzegasz różnicy pomiędzy domofonem zainstalowanym przy drzwiach budynku, a płotem z ochroniarzem wokół terenu osiedla, doofonem na kolejnym płocie wokół bloku i kolejnm domofonem pzy drzwiach?

          Dziewczyna ma rację uważając, że tę ochronę własności prywatnej posunięto do granic absurdu. W Warszawie łatwiej dostać się do obiektów o znaczeniu strategicznym, niż na własne osiedle.
        • sky_fifi Re: Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę 07.03.09, 22:36
          Nie uważasz, że to dziwaczne, że osiedle jest odgrodzone płotem od
          reszty miasta, a wewnątrz osiedla są kolejne płoty, gdzie kilka
          bloków, lub jeden, odgradza się od innych z tego samego osiedla?
          I to w bezpiecznym mieście, jakim jest Warszawa.
          Poza tym dlaczego na tych osielach nie ma miejsca na samochody
          gości? Z góry się zakłada, że goście nie będą przyjeżdżać?
          Nie rozumiem, dlaczego ludzie decydują się na mieszkanie na takim
          osiedlu.
          Czego tak panicznie się boją, budując wokół siebie tyle płotów?
          A może to nie strach, tylko poczucie, że jest się lepszym i trzeba
          się od "gorszych" odgrodzić?
          Ton Twojej wypowiedzi sugeruje, że w Twoim przypadku to drugie.
          Potrakowałeś mnie z góry tylko dlatego, że mam inne zdanie.
          Tak, jak napisałam wcześniej, ja tego nie rozumiem. Nie osądzam
          ludzi, wybierających grodzone osiedle, ale nie rozumiem.
          Powinnam napisać, jak Ty: "To chyba proste?"

          pozdrawiam
          i życzę mniej protekcjonalnego tonu w stosunku do innych

          p.s. W Twojej wypowiedzi zabrakło argumentów, dlaczego grodzone
          osiedle jest lepsze :-)
    • k-x Ogrodzenia powstały teraz? 07.03.09, 10:14
      Jasne. Grodzą wille, domki-ruderki, klatki w płycie zamykają
      kluczami, domofonami, swoje liche mieszkanka zakręcają na 2,3 zamki,
      stawiają pachołki by pilnowały chodnika... o co qźwa kaman?
    • k-x Re: Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę 07.03.09, 10:16
      a w raju, czyli w stanach, za wejście na nieogrodzony teren prywatny
      można potraktować gostka kulką. I co?
    • Gość: Melina A kogo top obchodzi ile kosztują mieszkania ? IP: *.chello.pl 07.03.09, 16:51
      Co mnie obchodzi ile kto wydał , na swoje M?
      Czy to że mieszkasz gościu w Marinie to uważasz się za kogoś lepszego od tego co
      mieszka w nie grodzonym osiedlu ?
      Ja nawet jak bym miał tyle kasy by kupić sobie M w Marinie nie kupił bym , a
      wiesz dla czego
      Nie jestem Frajerem !


      Wybudowanie domu pod Warszawą jest o wiele bardziej ekonomiczne i tańsze !
      A to że ktoś mieszka tam albo tam nie czyni nikogo lepszym od tego co ta, nie
      mieszka
      Pozdrawiam
      • bereklon Re: A kogo top obchodzi ile kosztują mieszkania ? 08.03.09, 12:39
        dawniej też budowali mariny

        pl.wikipedia.org/wiki/Getto_warszawskie
      • Gość: Ryszard_z_Warownej dlaczego kupiłem na Marinie? Odpowiedz poniżej: IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.03.09, 18:39

        > Wybudowanie domu pod Warszawą jest o wiele bardziej ekonomiczne i tańsze !

        A ja właśnie tu kupiłem dlatego że tu było DROŻEJ niż w innych miejscach.
        Rozumisz?
    • Gość: Pracuję na Marinie Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę IP: 195.136.50.* 12.03.09, 10:02
      Szanowni Państwo,
      Czytałam wypowiedzi osób, które uwarzają mieszkańców Mariny Mokotów
      za zjawiska. Znam osiedle i mieszkańców bardzo dobrze i zapewniam,
      że są to normalni, życzliwi ludzie. Oczywiście zdarzają się
      wyjątki.Jak wszędzie. Szlabany i inne aranżacje tego terenu
      absolutnie nie utrudniają swobodnego wjazdu i poruszania się po
      osiedlu osobą z zewnątrz. Więc bardzo proszę, jeśli nie byłaś/byłeś
      na Marinie nie pisz, że mieszkają tutaj snoby. Wiekszości są to tak
      samo zatroskani dniem codziennym ludzie.
      Pozdrawiam
    • Gość: lego cudnie jest mieszkać w polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 06:44
      Jak cudnie jest mieć możliwość pośmiać się wraz z Wami, moi bracia i siostry, z tych figurek z Mirany Mukatów :-)
      Śmiejmy się i z innych, którzy "jak poje*ani" uwierzyli, że mieszkają w Europie :-) Chodźcie, na*rajmy im jak polskie psy przed oknami, niech sobie nie myślą :-) Weżmy ze sobą xxiędza (na wszelki wypadek, bo z tym je*anym sumieniem to nigdy nie wiadomo ;-)
      My jesteśmy Lepsi, oczywiście, bo My du*y nie ruszyliśmy z naszego ślicznie odrapanego Gocławia, Bemowa czy Targówka; myźwa z ulycy Grochosky, Lwosky y Poznansky; źwa Warszwiaky.
      Nam by do głowy nie przyszło brać kredyt w niemieckim banku, bo na to by trzeba zapracować, żeby spłacić - to nie dla nas, my się pójdziemy pośmiać z nich, co chcieli pracować :-) Nasikajmy im na płot, skoro ich już na ochronę nie stać; pewnie już nawet nie jest pod prądem, haha :-)
    • Gość: mike Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 21:46
      mieszkam na Marinie i nie rozumiem skąd to osiedle ma taką złą pracę?
      skąd te zawistne opinie, wiekszość ludzi którzy tak mowią nigdy tam nie było,
      pokarzcie mi osiedle w tym kraju w którym matka z dzieckiem może iść do parku,
      albo na plac zabaw nie bojąc się że coś się rozwali albo że menele beda
      zaczepiać, pokarzcie mi miejsce gdzie jest jeziorko i kaczki które dzieci moga
      karmić?Rzeczywiście deweloper przesadził z ilościa płotów wewnątrz, ale
      przeszkadzać to może komuś kto tam mieszka a nie komuś kto tam nie mieszka.
      Nikt nikomu nie broni wejsc na Marinę, każdy moze przyjsc i pojsc nad jeziorko
      do sklepu, przedszkola itd. Czy ktos z was uważa że ktoś kto ma prywatny dom
      nie ma prawa ogrodzić swojej działki i domu? pewnie ma ale jak to juz osiedle
      to wara. A ilu z was wchodzi na ogródki działkowe przy Polach MOkotowskich?
      Pewnie nikt z wyjątkiem tych którzy maja tam działki i to ogrodzone...i co to
      wam nie przeszkadza, nie jest to grodzenie w mieście? Dajc ie spokój to zwykła
      ludzka zawiść. Zapraszam na odwiedziny
      • Gość: Odpowiedzi Re: Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 22:26
        Gość portalu: mike napisał(a):

        > mieszkam na Marinie i nie rozumiem skąd to osiedle ma taką złą pracę?

        No nie wiem... taką macie pracę do jakiej się nadajecie? Zgaduję.

        > skąd te zawistne opinie,

        Zawistne? Może po prostu szczere. Skąd znów to podejrzenie o zawiść? To jakaś projekcje własnych problemów?

        > pokarzcie mi osiedle w tym kraju w którym matka z dzieckiem może iść do parku,
        > albo na plac zabaw nie bojąc się że coś się rozwali albo że menele beda
        > zaczepiać, pokarzcie mi miejsce gdzie jest jeziorko i kaczki które dzieci moga
        > karmić?

        proszę uprzejmie: Park Saski.
      • klemenko Re: Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę 21.04.09, 15:26
        Gość portalu: mike napisał(a):

        > pokarzcie mi osiedle w tym kraju w którym matka z dzieckiem może
        iść do parku,
        > albo na plac zabaw nie bojąc się że coś się rozwali albo że
        menele beda
        > zaczepiać, pokarzcie mi miejsce gdzie jest jeziorko i kaczki które
        dzieci moga
        > karmić?>

        Koło. Jest park Moczydło (czyli glinki) z kaczkami, stawami, placami
        zabaw, nawet górką do zjeżdżania na sankach (macie coś takiego na
        Marinie?) menele jakoś nie zaczepiają. Place zabaw są nowe, nic się
        nie rozwali. Jest jeszcze drugi park, 42 ha lasu, przedszkola,
        szkoły, sklepy do których nie trzeba jechać samochodem, dobra
        komunikacja z centrum.

        Tylko trzeba coś jeszcze w Warszawie zobaczyć poza Dworcem
        Centralnym, Mariną Mokotów, centrum handlowym i biurkiem w
        korporacji.

        Nie mieszkam na grodzonym osiedlu, ale np. wiem, że pokażcie pisze
        się właśnie przez ż.

        > ludzka zawiść. Zapraszam na odwiedziny

        U nas mówi się w odwiedziny.
    • Gość: huch Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.04.09, 20:23
      Chodzę czasem do pizzerii Gaga na Marinie. Fajnie jest posiedzieć w
      ogródku i popatrzeć na samochody. Takich fur nigdzie nie uświadczysz
      w Warszawie - porsche cayenne, bentleye, ferrari, itp. Kozak
      osiedle. Mi sie w nim wszystko podoba, wszystko a wszyscy co
      narzekają chcieliby tam mieszkać tylko ich nie stać. A domy są jakby
      w oddielnej części i jest to jakby mały cichy i luksusowy zakątek z
      dala od plebsu. Marina ma też swój plebs, który mieszka w dużych
      blokach wzdłuz ul. Przejazdowej. Oczywiście nie jest to taki zwykły
      plebs tylko taki dajmy na to w Audi a4, Hondach accord itp.
      • Gość: Moko Re: Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 21:25
        Gość portalu: huch napisał(a):

        > Chodzę czasem do pizzerii Gaga na Marinie. Fajnie jest posiedzieć w
        > ogródku i popatrzeć na samochody. Takich fur nigdzie nie uświadczysz
        > w Warszawie - porsche cayenne, bentleye, ferrari, itp. Kozak
        > osiedle. Mi sie w nim wszystko podoba, wszystko a wszyscy co
        > narzekają chcieliby tam mieszkać tylko ich nie stać. A domy są jakby
        > w oddielnej części i jest to jakby mały cichy i luksusowy zakątek z
        > dala od plebsu. Marina ma też swój plebs, który mieszka w dużych
        > blokach wzdłuz ul. Przejazdowej. Oczywiście nie jest to taki zwykły
        > plebs tylko taki dajmy na to w Audi a4, Hondach accord itp.

        TO PRZYKRE, ZE OCENIASZ LUDZI PRZEZ PRYZMAT TEGO, CZYM JEZDZA I W JAKICH
        DOMACH MIESZKAJA A NIE TEGO, CO SOBA REPREZENTUJA...

        CHYBA MASZ KOMPLEKSY NAPLYWU...
        • Gość: huch Re: Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę IP: *.opi.org.pl 20.04.09, 09:02
          Ja nie oceniam ludzi, mowie ze fajne samochody i domy mozna
          poogladac na Marinie. Nie mam kompleksu naplywu bo cale zycie
          mieszkam przy placu unii w mieszkaniu, które dostal dziadek, ktory
          pracowal w banku Polskim grubo przed wojna. A poza tym mowienie ze
          ktos ma kompleks naplywu to znaczy wlasnie ocenianie ich po tym skąd
          pochodza a nie co soba reprezentuja. Wiec pewnie ty masz taki
          kompleks. A poza tym ludzie którzy mieszkaja na takim osiedlu zwykle
          (ale na pewno sa wyjatki) reprezentuja soba wiecej niz jakies zule z
          blokowiska.
          • Gość: Moko Re: Kryzys w Marinie Mokotów: szlabany w górę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 17:35
            Gość portalu: huch napisał(a):

            > Ja nie oceniam ludzi, mowie ze fajne samochody i domy mozna
            > poogladac na Marinie. Nie mam kompleksu naplywu bo cale zycie
            > mieszkam przy placu unii w mieszkaniu, które dostal dziadek, ktory
            > pracowal w banku Polskim grubo przed wojna. A poza tym mowienie ze
            > ktos ma kompleks naplywu to znaczy wlasnie ocenianie ich po tym skąd
            > pochodza a nie co soba reprezentuja. Wiec pewnie ty masz taki
            > kompleks. A poza tym ludzie którzy mieszkaja na takim osiedlu zwykle
            > (ale na pewno sa wyjatki) reprezentuja soba wiecej niz jakies zule z
            > blokowiska.

            "W" MARINIE (a nie "na" Marinie).

            BTW - wcale nie powiedziane, że reprezentują więcej... Po prostu mają więcej
            kasy a to ni wszystko. Tak samo jak nie każdy rodowity jest żulem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka