Dodaj do ulubionych

schronisko na Paluchu - afera

04.06.09, 13:13
trafiłam na ten topic na dogomanii i uważam, ze powinno o nim wiedzieć jak
najwięcej osób
http://www.dogomania.pl/forum/f402/psy-koty-w-potrzebie-paluch-oboz-koncentracyjny-138865/
to jakiś horror co się dzieje za nasze pieniądze!!!!!!!!!!
i kto na to pozwala?????????????
Obserwuj wątek
    • emiriel Re: schronisko na Paluchu - afera 04.06.09, 13:44
      tam może trafić także twój kot czy pies!!!!
      • 0ffka Re: schronisko na Paluchu - afera 04.06.09, 14:12
        Niestety tak jest w większość schronisk :(
        • emiriel Re: schronisko na Paluchu - afera 04.06.09, 14:35

          0ffka napisała:

          > Niestety tak jest w większość schronisk :(


          i też mają dyrektorów mianowanych dożywotnio???
          • emiriel jeszcze jeden cytat z dogomanii 04.06.09, 14:46
            im dalej czytam, tym bardziej zgroza mnie ogarnia:


            "W pierwszej kolejności reportaż miał być zrobiony przez Ekspres Reporterów,
            niestety pomimo wstępnych uprzejmości ze strony Pani Redaktor Programowej,
            zabraniu scenariusza reportażu, ER powiedział NIE. Dziennikarki zwróciły się z
            tematem do Celownika, dostały 3-4 dni na zebranie materiału i kamerę na 1 dzień
            zdjęciowy (!), w materiale wystąpiły osoby bezpośrednio znające fatalną sytuację
            Palucha, wszystko było na dobrej drodze... Aż do momentu, gdy nastąpił przeciek,
            rozdzwoniły się telefony, dzwoniono z UM z naciskami, celem zablokowania emisji
            materiału o Paluchu, wydzwaniają bliscy współpracownicy P. Dyrektor, zadzwoniła
            nawet Anna Chodakowska, aktorka z mega pretensjami...
            Czy to oznacza, że obecna P. Dyrektor schronu jest "nie-do-ruszenia" i śmieje
            się w kułak ???!!!"
            • 0ffka Re: jeszcze jeden cytat z dogomanii 04.06.09, 14:52
              Wiem, że to tylko radio, ale sądzę że zajmie się tematem:
              www.tok.fm/TOKFM/0,0.html
              • sibeliuss Re: jeszcze jeden cytat z dogomanii 04.06.09, 15:04
                Wpis na Dogomanii jest z 2003 roku.
                Wtedy ta sprawa wywołała skandal w wyniku którego straciły
                stanowiska osoby z zarządu schroniska oraz Inspektor TOnZ. Zanim
                rozdmuchacie temat spójrzcie czasami na datę wpisu, pogrzebcie w
                internecie. Czy tak trudno zauważyć datę wpisu "Oct. 2003"?
                To było 6 lat temu.
                • emiriel Re: jeszcze jeden cytat z dogomanii 04.06.09, 15:37
                  sibeliuss napisał:

                  > Wpis na Dogomanii jest z 2003 roku.
                  > Wtedy ta sprawa wywołała skandal w wyniku którego straciły
                  > stanowiska osoby z zarządu schroniska oraz Inspektor TOnZ. Zanim
                  > rozdmuchacie temat spójrzcie czasami na datę wpisu, pogrzebcie w
                  > internecie. Czy tak trudno zauważyć datę wpisu "Oct. 2003"?
                  > To było 6 lat temu.

                  sibeliussie drogi,
                  sam uwazniej czytaj wpisy!
                  Oct. 2003 to data rejestracji uczestnika forum którego cytowalam a wpis
                  jest z 31 maja 2009r
                  • emiriel sprawa palucha na forum tvp 04.06.09, 15:42
                    http://forum.tvp.pl/index.php?topic=24657.0
                • 0ffka Re: jeszcze jeden cytat z dogomanii 04.06.09, 16:37
                  Dzięki Sibeliuss!
                  Pamięta że była jakaś afera wiele lat temu ze Schroniskiem na Paluchu. Myślałam
                  że to nowa jakaś afera :(
                  Wtedy Animals włączyło się w to i chyba przejęło zarządzanie schroniskiem.
                  Później chyba okazało się, że Animals tak samo "daje ciała", jak poprzednicy.
                  Nie pamiętam sprawy.
                  Nie wchodzę teraz w ten temat dokładnie, bo i tak nic nie pomogę :( Takie
                  sytuacje, jak z Paluchem, zdarzają się dość często.
                  • emiriel Re: jeszcze jeden cytat z dogomanii 04.06.09, 16:52
                    ale to niestety jest nowa afera, a Sileliuss nie wiadomo czemu datę rejestracji
                    użytkownika podaje jako datę publikacji posta.
                    najwyraniej w ogóle nie wszedł na dogomanię, tylko wkleił tekst w wyszukiwarkę.
                    data publikacji to 31 maja 2009 roku, a reportaż mial sie ukazać przedwczoraj
                    • 0ffka Re: jeszcze jeden cytat z dogomanii 04.06.09, 22:32
                      A to przepraszam :( Widać to miejsce straszny nie fart. Pchają się do rządzenia
                      nim dziwni ludzie.
    • Gość: Ania Re: schronisko na Paluchu - afera IP: *.aster.pl 04.06.09, 20:13
      Czy pani Dejnarowicz nadaje się do pełnienia tej funkcji?
    • Gość: xxl Re: schronisko na Paluchu - afera IP: *.chello.pl 04.06.09, 20:30
      gdyby nie bliskość lotniska pomyślałbym ,że ktoś ma "ochotę " na te
      m2(metry kwadratowe)które zajmuje schronisko !!!
      • Gość: konrad Re: schronisko na Paluchu - afera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 21:08
        Chciało by sie powiedzieć; tak krawiec kraje jak materi staje.
        Oczywiście można zredukować liczbe psów o połowe i polepszyć
        dobrostan tym co zostaną.
        Raport NIK co prawda z 2000r alarmował że w polskich schroniskach
        usypianych jest połowa psów i aż 75procent kotów.
        Działo sie to mimo że bezpańskie zwierzęta mocą
        ustawy ,,awansowały,, z odpadu komunalnego na zadanie własne gminy.
        Większość polskich schronisk pełni role obozów koncentracyjnych i
        może już najwyższa pora zmienić ten stan rzeczy.
        Myśle ze rozwiązanie jest tylko jedno.
        Obligatoryjny obowiązek czipowania wszystkich psów z ogólnopolską
        bazą danych.
        Każdy pies powinien mieć swojego prawnego opiekuna od którego należy
        egzekwować obowiązki na nim ciążące.
        Dlaczego dzisiaj rolnik musi mieć swój inwentarz zaewidencjonowany
        a każdy jego ruch jest monitorowany a właściciel psa może z nim
        zrobić co zechce --porzucić a nawet zabić a zwłoki wrzucić do rzeki.
        A że obowiązkowe czipowanie, coroczny podatek i szczepienie a na
        koniec utylizacja zwłok będzie kosztować to i lepiej bo właściciel
        pozna wartość swojego psa i może nabierze do niego więcej szacunku.


















        • Gość: Ania Re: schronisko na Paluchu - afera IP: *.aster.pl 04.06.09, 23:07
          Akurat wartości psa nie poznaje się po tym, ile kosztuje
          właściciela, tylko po tym, co absolutnie nie jest z pieniędzmi
          związane - charakterze i oddaniu.
          Choć wiem, co miałeś na myśli.
          • Gość: konrad Re: schronisko na Paluchu - afera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 23:46
            Prawdziwa miłość jest cicha nie wymaga poklasku a tym bardziej
            mamony.
            Zabieram głos z perspektywy MATEUSZA CZWARTEGO który długie lata
            leczył psy bezdomne o piątej nad ranem a dzisiaj wie że jest to
            syzyfowa praca i tylko rozwiązania systemowe mogą pomóc bezdomnym
            pieskom.
        • Gość: ARKA Tak powinno byc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 02:13
          > Chciało by sie powiedzieć; tak krawiec kraje jak materi staje.
          > Oczywiście można zredukować liczbe psów o połowe i polepszyć
          > dobrostan tym co zostaną.
          > Raport NIK co prawda z 2000r alarmował że w polskich schroniskach
          > usypianych jest połowa psów i aż 75procent kotów.
          > Działo sie to mimo że bezpańskie zwierzęta mocą
          > ustawy ,,awansowały,, z odpadu komunalnego na zadanie własne
          gminy.
          > Większość polskich schronisk pełni role obozów koncentracyjnych i
          > może już najwyższa pora zmienić ten stan rzeczy.
          > Myśle ze rozwiązanie jest tylko jedno.
          > Obligatoryjny obowiązek czipowania wszystkich psów z ogólnopolską
          > bazą danych.
          > Każdy pies powinien mieć swojego prawnego opiekuna od którego
          należy
          > egzekwować obowiązki na nim ciążące.
          > Dlaczego dzisiaj rolnik musi mieć swój inwentarz
          zaewidencjonowany
          > a każdy jego ruch jest monitorowany a właściciel psa może z nim
          > zrobić co zechce --porzucić a nawet zabić a zwłoki wrzucić do
          rzeki.
          > A że obowiązkowe czipowanie, coroczny podatek i szczepienie a na
          > koniec utylizacja zwłok będzie kosztować to i lepiej bo
          właściciel
          > pozna wartość swojego psa i może nabierze do niego więcej
          szacunku.

          Dokladnie tak, swiete slowa. LIkwidacja przyczyny,
          nieodpowiedzialnosci opiekunow psow.

          No i jeszcze co wazne kastracja!!! Pies z czipem/oznakowany
          przeciez sie rozmnazac moze. "kochany pan" odda szczeniaczki do
          schroniska lub porzuci..co jest normą!!!
          Robic "bonusy"; wysoki podatek od niekastrowanych, kastrowane
          znizki.
          • emiriel Re: Tak powinno byc 06.06.09, 02:39
            Robic "bonusy"; wysoki podatek od niekastrowanych, kastrowane
            znizki.


            dobre!!!
            • Gość: ARKA Re: Tak powinno byc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 03:20
              Miasto zajelo sie od kilku lat intensywna kastracja kotow
              wolnozyjacych i dobrze i nie dobrze azapomnialo,ze ma schronisko.

              We wszystkich schrniskach w Polce, psy stanowia ok. 75% stanu
              zwierzat. Dlaczego temu sie nie zapobiega, aby psow bylo mnie w
              schrniskach?

              Sma kastracja zwierzat schrniskowych to "igla w stogu siana".To
              ludzie SWOJE psy rozmanzaja-wystarczy poczytac ogloszenia" oddam
              szczeniaczki w dobre rece". W jakie rece te szczeniaczki trafiaja
              jak ludzie szybko cha sie ich pozbyc? W rece w wiekzosci
              NIEODPOWIEDZIALNE, kotre albo przuca psa albo rozmnaza i karuzela
              bezdomnosci sie kreci.

              Nalezy ludzi zachecic do kastracji dajac "bonusy" czy tez wrecz
              udostepnic tanie zabiegi(doplaci lecznicom wybranym przetargiem).
              Trzeba zapobiegac bezdomnosci wszelkimi sposobami a nie zbierac psy
              z miasta i umieszczac w schronisku. Zreszta, wiadac co to
              zbieractwo miejskie dalo! Ponad 2 tysiace psow w schrnisku czeka na
              domy! I bedzie ich wiecje jak miasto nie zacznie przeciwdzialc.

              A swoja drogą zmodernizowana czesc schroniska ma wady natury
              technicznej, kiedy miasto poczyni stanowcze dzialania aby obiekt
              byl przystosowany dla zwierzat a nie zwierzeta musialy sie
              przystosowywac-natury nie da sie zmienic! Ktos kto projektowal
              schronisko powinien brac wszelkie aspekty pod uwage-
              atmosferyczne,infrastrukture, jak i przede wszystkim NATURALNE
              ZACHOWANIA psow.


        • Gość: antydog dlaczego z moich podatków utrzymywane są te kundle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 22:48
          nie bardzo rozumiem, niech na nie płacą psiarze i kociarze, mnie to
          wali, dla mnie jeśli po zwierzaka nikt się w ciągu miesiąca nie
          zgłasza to uśpić i do piachu, szybko sprawnie i humanitarnie
          • Gość: ARKA Re: dlaczego z moich podatków utrzymywane są te k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 23:06
            Wiesz praktycznie masz racje ale ...podobno... "byc czlowiekiem
            brzmi dumnie'.Czy z punktu widzienia psa, istoty tak jak my zyjacej
            i odczuwajacej, zyjacej na tej samej planecie ziemi jest to
            humanitarne,ze jeden,mocniejszy, zabija bez podowdu drugiego
            slabszego? Kto dal ci prawo do odbieranie drugiej istocie zycia,
            dlatego,ze nie potrafi sie obonic?? Wiecej, dal sie UDOMOWIC, jest
            bezgraniczne oddany czlowiekowi, calym sobą. Dzialacze na rzecz
            zwierzat i tak popelniaja zbrodnie wobec zwierzat wyjscia nie
            ma ,nie jest to usprawieliwiem ale...jest. Jesli sie rodza
            szczenieta/kocieta poddaj je eutanazji, jesli suka jest ciezarna
            robia zabiegi aborcyjne-jest to legalne, zgodone z prawem ale
            uwierz mi, czuja sie paskudnie. Nie cha aby zwierzeta cierpialy
            jako porzucone aby nad nimi sie znecano, aby byly tak latwo
            dostepne, jako obecnie jest-kazdy bezkarnie moze miec psa. MIEĆ a
            nie nawet kupic.

            ZA swjoego psa odpowiedzialny jest JAKIS czlowiek i trzeba ich
            szukac-czipowac psy-a nie karac za nieodpowiedzialnosc zwierzeta.
            POki co w Polsce nie ma obowiazku posiadania psa i najwyzsy czas
            powiedzi zdecydowanie. SKORO masz PSA/KOTA to masz obowiazki,
            jestes za niego ODPOWIEDZIALNY. Jak nie, niech odpowiednie
            sluzby, instytucje, "poleca po kieszeni". Nic tak nie zaboli jak
            kary finansowe, o wzbudzeniu uczuc to juz trzeba zapomnec.
    • uzman Schroniska to dobry interes! 04.06.09, 22:29
      Jak nie wiadomo o co chodzi to pewnie chodzi o pieniądze. Czytałem
      kiedyś, że w Polsce system dopłat do schronisk promuje tych, którzy
      najwięcej zwierząt uśmiercają. Podobno w wielu miejscach w całej
      Polsce ludzie robią super interes za publiczne pieniądze na
      odławianiu i mordowaniu psów i kotów.

      Nie wiem, jak jest teraz, ale duża liczba zwierząt i fatalne warunki
      wskazywałyby, że schronisko dostaje pieniądze od sztuki
      przetrzymywanej. Wtedy przyjmuje się każde stworzenie, niechętnie
      oddaje i oszczędza na opłatach, czy weterynarzu. To by także
      tłumaczyło, dlaczego nie chcą wpuszczać osób postronnych.

      Piszcie, jak można pomóc!
      • Gość: ARKA Re: Schroniska to dobry interes! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 02:01
        uzman napisał:

        > Jak nie wiadomo o co chodzi to pewnie chodzi o pieniądze.
        Czytałem
        > kiedyś, że w Polsce system dopłat do schronisk promuje tych,
        którzy
        > najwięcej zwierząt uśmiercają. Podobno w wielu miejscach w całej
        > Polsce ludzie robią super interes za publiczne pieniądze na
        > odławianiu i mordowaniu psów i kotów.
        >
        > Nie wiem, jak jest teraz, ale duża liczba zwierząt i fatalne
        warunki
        > wskazywałyby, że schronisko dostaje pieniądze od sztuki
        > przetrzymywanej. Wtedy przyjmuje się każde stworzenie, niechętnie
        > oddaje i oszczędza na opłatach, czy weterynarzu. To by także
        > tłumaczyło, dlaczego nie chcą wpuszczać osób postronnych.
        >
        > Piszcie, jak można pomóc!

        Widzisz, w schrnisku, kotre jest jednostka budzetowa miasta nie
        moze chodzic o pieniadze gdyz kazdy pracownik ma swoja pensje,
        wlacznie z dyrektorem, wg. klasyfikatorow i."wyzej nie podskoczy".
        Moglby miec tez prace "lekką, łatwą i przyjemna" gdyby pousypial
        psy-mniej psow, mnie pracy-logiczne.


        Ale owszem generalnie w Polsce jest takie zjawisko,
        bardzo "popularne' jak tzw. komercyjne schroniska, ktore budja
        jakies schronisko "pozal sie boze" z malą ilosci mijsc, no. np. na
        150 psow, sa zlokalizowane "gdzie wiatr mowi dobranoc" a podpisuja
        umowy z gminami i przyjmuja setki psow. Co z tymi psami robia? Albo
        usmiercaj albo doprowadzaj do tego,ze sie psy wykanczaja. To biznes
        a biznes nie znosi duzy kosztow, licza sie zyski.

        Problem warszawskiego nie jest w takich machlojach a jest w tym,ze
        zmodernizowane schrniska bylo przewidziane na ok.700 psow i wiadomo
        bylo ,ze to jest ZAMALO na W-wa. I sytuacja jest taka,ze jest 2000
        psow ztloczonych na malej powierzchni i w wiekszosci nie na swoim
        terenie. Na terenie portow lotniczych gdzie nie mozna przeciez nic
        wybudowac. A jak zwierzeta stloczone to i ich frustracje, agresja,
        odragowanie, pogryzienia miedzy nimi. Takie schroniska nie powinny
        wogole istniec ktore maja ok. 2000 zwierzat na powierzchni 4
        hektary! W berlinie schronisko zajmuje powierzchnie 16 hektarow i
        ma 250 psow a personelu 100 osob. To nie schronisko to pensjonat
        wysokiej klasy dla psow oraz miejsce rekreacji dla wolontariuszy,
        mieszkancow, adoptujacyh psy. Realne u nas?? Nie marze o berlinskim
        schrnisku ale marze o dwoch conajmniej schroniskach w W-wie, ktore
        beda duma jej mieszkancow i miejscem gdzie jest zachowany dobrostan
        zwierzat!!!
        WARSZAWO, ocknij sie, masz bezdomne zwierzeta co im oferujesz????



    • Gość: ARKA schronisko na Paluchu - afera-???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 21:26
      > trafiłam na ten topic na dogomanii i uważam, ze powinno o nim
      wiedzieć jak
      > najwięcej osób
      > http://www.dogomania.pl/forum/f402/psy-koty-w-
      potrzebie-paluch
      > -oboz-koncentracyjny-138865/

      > to jakiś horror co się dzieje za nasze pieniądze!!!!!!!!!!
      > i kto na to pozwala?????????????

      Bylas,widzials, masz sama mocne dowody czy dobiepro usilujesz je
      zebrac. Prawde mowiac idzie ci to jak przyslowiwa "krew z nosa".

      Mam nadzieje,ze zdajesz sobie z tego sprawe,ze rozglaszanie
      nieprawdy(czyli swiadzenie) tez jest karalne.
      A tak po ludzku, poprostu: mam nadzieje,ze ciebie nic takiego nie
      dotknie w zyciu-ze jako niewinna zostaniesz oskarozna o czyny
      HANIEBNE.

      Zadawanie pytania retorcznego a zarazem sugerujacego: czy
      schronisko na palauchu jest obozem koncentracyjnym?? jest
      podłe,chamskie, chwyt ponizej psa. Mozna bylo zadac proste pytanie:
      czy jest schroniskiem XXI wieku????-proste-NIE!
      Oboz koncentarcyjny-abstrahujac od tego,ze wiaze sie z JEDNYM:
      MASOWA zaglada ludzi w KOMORACH GAZOWYCH,torturowanie ich,
      upadlaniem!!
      Czy droga autorko zalozenia watku, zadalas sobie wiekszy trud,
      niz "niesienie wesolej nowiny" aby sprawdzic ile zwierzat jest
      USMIERCANYCH w warszawskim schronisku?

      Podpowiem ci abys mogla łatwo znalezc. Raport biura ochrony
      zwierzat fundacji Argos. Jak bedziesz miala i z tym problemy, daj
      znac, pomoge.

      Teorie spiskowe dziejow nie istnieją a prawda sama sie obroni.
      Polecam wizyte "NA Paluchu" i zajecie sie pomoca schronisku a w nim
      zwierzetom a nie klepanie w klawiature, bez sensu. Nikt nie jest
      anonimowy w necie jak ci sie chyba wydaje. Dorosli ludzie
      odpowiadaj za swoje slowa i czyny a jak nie śa dorsli to ich
      rodzice/ opiekunowie!!
      Wyslalas list do UM Warszawa dlaczego na trenie warszawskiego
      schroniska, przewidzianego na 7000 psow, znajduje sie ich 2000??

      Co UM W-wa ma zamiar zrobic w walce z bezdomnoscia zwierzat aby
      tyle z nich nie trafialo do schroniska, czy ma zamiar wybudowac
      drugie schronisko? Jakie ma plany aby zapobiegac bezdomnosci
      zwierzat?

      P.S. Jesli gdzies dalej przekazujesz pomysly innych to podaj
      ZRÓDLO/Autora a nie przypisuj sobie. Mozemy sie w sadzie spotkac a
      kare napewno sobie zazyczymy odpracowanie w warszawskim schronisku
      dla zwierzat;na rzecz bezdomnych, poszkodowanych zwierzat, przez
      czlowieka.
      www.arka.strefa.pl







      • emiriel Re: schronisko na Paluchu - afera-???? 07.06.09, 06:27
        nie przypisuję sobie, cytuję autorów i tak - są na to dowody.
        natomiast jesteś z ARKI, która tak samo nazywała schronisko w olkuszu.
        http://www.dogomania.pl/forum/f402/olkusz-oboz-zaglady-zwierzat-wyslij-list-127970/
        czy coś się zmieniło w Twoim podejściu do tematu?????
        jeśli grozisz mi, ze nie jestem anonimowa w sieci, to pragnę zauwazyć, ze nie
        dość, ze admin w kazdej chwili moze sprawdzic moje ip, to jeszcze jestem zalogowana.
        jezeli masz ochotę pisac do mnie anonimy z pogrózkami takie, jakie otrzymują
        inne osoby zajmujace się tym tematem, to proszę bardzo - nie boję się zgłosić
        tego odpowiednim słuzbom.

        a tak a'propos Twojej szerokiej wiedzy,
        wiesz moze, ile dokładnie jest kotów na paluchu i gdzie się one znajdują?

        piszesz: "przewidzianego na 7000 psow, znajduje sie ich 2000"
        więc czemu nowe pawilony wybudowano z myślą o 900 zwierzętach: psach i kotach.
        i są to dane z oficjalnej strony schroniska: jeśli chcesz być traktowany
        powaznie, to trzymaj się faktów.


        a teraz jeszcze trochę cytatów:
        "kopiuję z oficjalnej, ogólnodostepnej strony wolontariuszy schroniska na
        Paluchu:


        Jazz jest taki szczęśliwy na spacerach.

        Ale nie podoba się to lekarzom. Za dużo szczęścia to niezdrowo. Lepszy zwierzak
        mniej szczęśliwy, ale przysparzający mniej kłopotów...
        Jazz ma zakaz wychodzenia na spacery. Do kliniki na zmianę opatrunku to
        absolutnie wystarczy w mniemaniu lekarzy z Palucha.

        My to znamy. Po co psom spacery, po co wybiegi, po co głaskania... Ciasna klatka
        i basta.

        Nie trudno zrozumieć dlaczego prawie każdy chory psiak przywieziony do
        schroniska umiera... Przynajmniej te, które my przywozimy.
        Do wyzdrowienia przecież jest oprócz chemii potrzebna wola życia, odrobina
        czułości i serca... a nie tylko zastrzyki i ciasna, przerażająca klatk



        Udało się go wyrwać z licznej klatki daleko w rejonie 13.

        Co za pomysł aby tak daleko umieszczać takie maluchy?
        Dziś pani pytała o małego pieska - "proszę sobie poszukać w schronisku" - nikt
        tego nie polecił...
        Pani wyszła, a mogło być o jednego psa mniej na stanie schnroniska.
        Tylko po co?
        Schronisko absolutnie nie jest zainteresowane zwiększeniem adopcji.

        To bardzo tragiczna historia.

        Tę sunię przyprowadziła właścicielka. Starsza Pani. Już jej nie chce...
        Schronisko nie przyjęło... Co stanie się z sunią... Czy to ważne? Może zostanie
        wyrzucona gdzieś poza miastem, może uśpiona...

        My, podatnicy, nie zgadzamy się na takie traktowanie niechcianych psów.

        Pogryzienie w rejonie 13.
        Jest to odległy rejon, do którego mało kto dociera i pogryzienia są częste.

        Znowu pogryzienie i to w tej samej klatce, o której pisaliśmy w piątek - jak się
        okazuje to w klatce obok jest sunia, która z wyglądu jest słodka, ale niestety
        jak się okazuje gryzie inne psiaki powodując u nich ciężkie rany, a wręcz
        doprowadzając do kalectwa. Wczoraj pogryzła naszego podopiecznego - starszego
        psiaka- powodując u niego jednocześnie poważne złamanie nogi - nie wiadomo
        jeszcze czy łapkę da się uratować


        NASZYM DARCZYŃCOM MÓWIMY - NIE
        niech kości jadą do utylizacji - psy z Palucha ich nie zjedzą - będą zdrowsze

        W schronisku na Paluchu dba sie o zdrowie psiaków odmawiając im tej jednej na
        tydzień przyjemności.
        Chociaż są teorie, że psy mogą jeść tylko kości bo to jest naturalne - tak
        kiedyś jedli ich przodkowie.
        Chociaż w większości schronisk w Polsce psy jedzą TYLKO kurze łapki i głowy..

        TAKIE SMUTNE MAJĄ ŻYCIE. TAK MAŁO MAJĄ PRZYJEMNOŚCI - TYLKO JEDZENIE...

        A co jest najsmutniejsze, pozbawianie tych biednych psich nieszczęśników tej tak
        dużej przyjemności jest dla urzędników ważniejsze niż:

        skręcone łańcuchy...


        przepełnione klatki...
        w tej klatce gryzą się psy...
        gryzą się też w XXI...


        niesprzątnięte boksy...


        to nie są wpisy szalonych nawiedzonych, nienawidzących p dyrektor. to są wpisy z
        oficjalnej strony wolontariuszy !!!!!! Takich wpisów jest mnóstwo !!!!!

        opisy skopiowałam z ogólnodostępnej strony wolontariuszy

        www.psy.warszawa.pl "
        __________________
        • Gość: ARKA Re: schronisko na Paluchu - afera-???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.09, 12:56
          > jezeli masz ochotę pisac do mnie anonimy z pogrózkami takie,
          jakie otrzymują
          > inne osoby zajmujace się tym tematem, to proszę bardzo - nie boję
          się zgłosić
          > tego odpowiednim słuzbom.

          Wlasnie zglaszaj. Te bzdury pisz dzieciom z piaskownicy, co mi
          zarzuczasz?
          • emiriel Re: schronisko na Paluchu - afera-???? 07.06.09, 23:56
            zarzucasz mi, ze piszę bzdury.
            oskarżasz mnie o wystawianie falszywego swiadectwa, czego nie robię.
            zadaję jedynie pytania i powołuję się na ludzi, którzy mają dowody na to, co mówią.
            nie podajesz rzeczowych argumentów a jedynie rzucasz inwektywami.
            czy masz jakieś powiązania z paluchem, że z takim zapałem go bronisz?
            • Gość: ARKA Re: schronisko na Paluchu - afera-???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 15:50
              emiriel napisała:

              > zarzucasz mi, ze piszę bzdury.
              > oskarżasz mnie o wystawianie falszywego swiadectwa, czego nie
              robię.
              > zadaję jedynie pytania i powołuję się na ludzi, którzy mają
              dowody na to, co mó
              > wią.
              > nie podajesz rzeczowych argumentów a jedynie rzucasz inwektywami.
              > czy masz jakieś powiązania z paluchem, że z takim zapałem go
              bronisz?
              Ma takie powiazania,ze los zwierzat mnie interesuje, ich dobrostan
              w schroniskach-wiec mam.
        • Gość: ARKA Re: schronisko na Paluchu - afera-???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.09, 13:24
          > nie przypisuję sobie, cytuję autorów i tak - są na to dowody.
          > natomiast jesteś z ARKI, która tak samo nazywała schronisko w
          olkuszu.
          > http://www.dogomania.pl/forum/f402/olkusz-oboz-zaglady-
          zwierzat-wysli
          > j-list-127970/

          > czy coś się zmieniło w Twoim podejściu do tematu?????
          Olkusz to zupelnie inna sprawa, tam "znikały" psy, to schronisko
          KOMERCYJNE, "skupujace" psy z gmin.
          www.boz.org.pl/sch/mp.htm
          Jesli nie rozumiesz problemow/mechanizmow to nie wrzucaj
          wszystkiego do "jednego wora". Paluch nie usmierca psow, przyjmuje
          wszystkie psy tylko z terenu W-wa.

          Owszem, paluch jest wybudowany na 700 psow i 200 kotow.
          Przepelnienie stanową psy, jest ich 2000 i o tym tu jest glownie
          mowa.

          • emiriel Re: schronisko na Paluchu - afera-???? 08.06.09, 00:15
            owszem, nie zabija,
            ale np. wystawia w klatkach na mróz odebrane od matki szczenięta...
            lepiej gdyby je uśpili.
            dopiero co powoływałeś się na znaczenie kulturowe określenia "obóz
            koncentracyjny" jako obóz zagłady, gdy tymczasem "koncentracja" oznacza zebranie
            w jednym miejscu w ogromnej ilości. jak by nie patrzeć, stłoczenie 2000 psów w
            schronisku dla 700 jest skoncentrowaniem ich.
            natomiast zupełnie nie przeszkadza Ci, że to Ty używasz bezpośredniego
            określenia "obóz zagłady" do innego schroniska.
            pragnę też przypomnieć Ci, że użyłam określenia "obóz koncentracyjny" jedynie w
            formie cytatu, wiec absolutnie nie możesz mnie oskarżać o nazywanie palucha
            obozem czy to koncentracyjnym, czy to zagłady.
            dochodząc do ostatniego punktu Twojej wypowiedzi - cieszę się, że zauważyłes o
            co mi chodzi :)
            • Gość: ARKA Re: schronisko na Paluchu - afera-???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 16:15
              emiriel napisała:

              > owszem, nie zabija,
              > ale np. wystawia w klatkach na mróz odebrane od matki
              szczenięta...
              > lepiej gdyby je uśpili.

              Nie sadze,ze by to schrnisko odbieralo od jakies matki szczeniet i
              wystawialo na mroz. JESLi to ktos oddał do schroniska szczenieta
              SWOJEJ suki lub..co u nas jest "normale" w kartonie gdzies porzucil.

              CO wiesz n temat historii tych szczeniat?? W jakim byly wieku??

              Skad wiesz ze staly, na mrozie dlugo czy krotko-staly...zdjecie to
              sekunda.

              Inna z wolontariuszek, kotra tam BYWA, pisze,ze owszem szczenieta i
              inne psy sa wystawiane ale normlanie sa w POMIESZCZENIU-czytasz ten
              wątek dokladnie czy wybiorczo, czy "wyłapujesz" to co Ci jest
              wygodne??



              > dopiero co powoływałeś się na znaczenie kulturowe określenia "obóz
              > koncentracyjny" jako obóz zagłady, gdy tymczasem "koncentracja"
              oznacza zebrani
              > e
              > w jednym miejscu w ogromnej ilości. jak by nie patrzeć,
              stłoczenie 2000 psów w
              > schronisku dla 700 jest skoncentrowaniem ich.
              ------------------
              za wikipedia:
              Obóz koncentracyjny - miejsce przetrzymywania, zwykle bez wyroku
              sądu, dużej liczby osób uznawanych z różnych powodów za niewygodne
              dla władz. Służyć może różnym celom: od miejsca czasowego
              odosobnienia osób, wobec których zostaną podjęte później inne
              decyzje, poprzez obóz pracy przymusowej, czyli de facto
              niewolniczej, aż po miejsce fizycznej eksterminacji.

              Pojęcie obozu koncentracyjnego jest więc szerokie: od rodzaju
              zwykłego więzienia w postaci baraków na ogrodzonym i strzeżonym
              terenie, po "fabrykę śmierci" czyli miejsce koncentracji ludzi
              przed ich celową zagładą w specjalnie w tym celu skonstruowanych
              urządzeniach do zabijania (głównie komorach gazowych), a następnie
              likwidacji ciał (krematorium). Ten ostatni rodzaj obozów
              koncentracyjnych, nazywany też obozami zagłady, tworzony był przede
              wszystkim przez Niemcy hitlerowskie (obozy hitlerowskie).

              Nawet jednak jeśli nie łączą się z mordowaniem osadzonych ludzi,
              obozy koncentracyjne zwykle wiążą się z łamaniem praw człowieka w
              większym lub mniejszym stopniu, zwłaszcza prawa do nieuwięzienia
              bez sprawiedliwego procesu. W zasadzie rodzajem obozów
              koncentracyjnych o stosunkowo łagodnym rygorze są obozy
              internowania, również służące do tymczasowej koncentracji ludności.
              ------------


              > natomiast zupełnie nie przeszkadza Ci, że to Ty używasz
              bezpośredniego
              > określenia "obóz zagłady" do innego schroniska.
              > pragnę też przypomnieć Ci, że użyłam określenia "obóz
              koncentracyjny" jedynie w
              > formie cytatu, wiec absolutnie nie możesz mnie oskarżać o
              nazywanie palucha
              > obozem czy to koncentracyjnym, czy to zagłady.

              Jesli mnie cos nie opowiada to nie cytuje, proste. Jesli cytuje i
              rozglaszam przez to, to znaczy,ze sie z tym zgadzam, tez dla mnie
              jest to proste.

              Ale dane tego schroniska mowia co innego, jesli chodzi o
              SKUTECZNOSC RATOWANIA ZWIERZAT, plasuje sie ono na I miejscu w
              Polsce, wiec?? Wskaz mi schronisko, które ma ok. 2800 adopcji
              rocznie!!!! Natomiat procent zwierzat utraconych tez maja bardzo
              niski;13%.


              To pytam gdzie tu jest oboz koncentracyjny czy oboz zagłady???

              WARSZAWIE potrzebne jest DRUGIE schronisko i na to trzeba naciskac,
              na tym trzeba sie skoncentrowac!!!

              Sytuacja zwierzat w Polsce, zwierzat schroniskowych jest ogolnie
              ZŁA!! Nie buduje sie WOGOLE schronisk miedzygminnych chociazby,
              ludzie rozmnazają zwierzeta na potege!! PORZUCAJA je, ZWIERZETA sa
              zbyt łatwo dostępne!Ogloszen multum: "oddam pieska, szczeniczki po
              moje suczce, itd..

              W Niemczech jest oplata adopcyjna 250 euro i wiecej. Nie stac Cie
              na oplate adopcyjna, nie stac cie bedzie na: leczenie, szczepienie,
              podatek na psa, wyzywienie psa. Takie mają zalozenia i SŁUSZNE.







        • Gość: ARKA Re: schronisko na Paluchu - afera-???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.09, 13:33
          NASZYM DARCZYŃCOM MÓWIMY - NIE
          niech kości jadą do utylizacji - psy z Palucha ich nie zjedzą -
          będą zdrowsze

          W schronisku na Paluchu dba sie o zdrowie psiaków odmawiając im tej
          jednej na
          tydzień przyjemności.
          Chociaż są teorie, że psy mogą jeść tylko kości bo to jest
          naturalne - tak
          kiedyś jedli ich przodkowie.
          Chociaż w większości schronisk w Polsce psy jedzą TYLKO kurze łapki
          i głowy..

          Ten tekst "zwala z nog". Psy dawno zostaly udomowione i wcale im
          kosci nie sluza jak to autorki tej "zlotej mysli" twierdzą.
          W domu mozna dac psu kosteczke ewentualnie a nie w schronisku gdzie
          w przeplnionych boksach siedza psy. Moze jakas opinia weta na temat
          podawania kosci i to wieprzowych szczegolnie, a nie
          cytownanie "geeeenialnych" pomyslow pan?

          Moze kotom podawac kosci to są drapiezniki!!

        • 0ffka Emiriel napisz maila do ludzi z Arki 07.06.09, 17:00
          Ciekawe czy faktycznie pisząca tutaj ARKA jest osobą z tego stowarzyszenia?
          Emiriel może warto zgłosić posty ARKI na
          arka.strefa.pl/
          • 0ffka Skierniewickie schronisko-zwierzęta wołają o pomoc 07.06.09, 17:04
            To ze strony Arki, cyt:
            " Obóz koncentracyjny dla zwierząt "
            • Gość: ARKA Re: Skierniewickie schronisko-zwierzęta wołają o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.09, 17:18
              Tak,zobacz sobie to co bylo, jak WYGLĄDAŁ oboz zaglady zwierzat, w
              Skierniewicach.

              arka.strefa.pl/Skierniewice/Skierniewickie-schronisko.html
              • 0ffka Re: Skierniewickie schronisko-zwierzęta wołają o 07.06.09, 17:41
                Arko po co ten cały dym?
                Czemu jedziesz po koleżance?
                Chyba obydwie chcecie tego samego- dobra zwierząt?
            • Gość: ARKA Dlaczego jest tak zle sokro jest tak dobrze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.09, 17:41
              Jest zle, to dlaczego tak mala "upadkowosc" jest zwierząt na
              Paluchu. Jaby byly zaniedbane, nie leczone, glodzone to "padalyby
              jak muchu".Gdyby byly poddawana bez powodu eutanazj, dlatego,ze
              jest ich zaduzo, schronisko ich nie miesci tez byloby wykazane w
              upadkowsci,Dlaczego jest tak zle skoro jest dobrze?
              www.boz.org.pl/sch/mz.htm
              A tu jest "wspaniale", tak:
              www.boz.org.pl/sch/sl.htm
              Wyłaczam sie z dyskusji gdyz ona nie ma sensensu. Trzeba miec
              podstawową wiedze o schroniskach a nie patrzec na kilka zdjec.
              Zadne schrnisko nie jest idelane, szczegolnie nasze polskie
              schrniska borykajace sie z przepelnienieniami.


              Chcecie usmiercania zwierzat aby bylo: boks=jeden, dwa psy?
              Usmiercajcie je i miejcie na waszym sumieniu. Niech wam sie snia te
              niewinnie usmiercane psy, moze za TM je kiedys spotkacie i was
              rozliczą.
              • 0ffka Arko spokojnie 07.06.09, 17:44
                Arko chcesz tak samo dobra, jak autorka wątku, więc po co te nerwy?
          • emiriel Re: Emiriel napisz maila do ludzi z Arki 08.06.09, 00:34
            napisałam do Stowarzyszenia ARKA prośbę o ustosunkowanie się do zaistniałej na
            forum sytuacji
            • 0ffka Re: Emiriel napisz maila do ludzi z Arki 08.06.09, 14:45
              Emiriel według mnie dziwna jest reakcja Arki na tym forum :(
              Nie wiem czemu atakuję Ciebie, skoro kocha zwierzęta?
              • emiriel Re: Emiriel napisz maila do ludzi z Arki 12.06.09, 18:30
                ze Stowarzyszenia ARKA nadal nie dostałam odpowiedzi.

                jesli jest to ta sama osoba, która podpisuje się jako ARKA na dogomanii i na
                miau.pl, to wcale się nie dziwię - tak po prostu ma, taki charakter. na
                dogomanii została ukarana zakazem pisania na forum (i to dwukrotnym, na dwóch
                kontach), na miau, też stara się o bana jak może.
                • 0ffka Re: Emiriel napisz maila do ludzi z Arki 23.06.09, 13:29
                  Arka jest znana ze swojej arogancji :(
      • uzman ARKA to pracownik schroniska? 08.06.09, 08:38
        Gość portalu: ARKA napisał(a):

        > > trafiłam na ten topic na dogomanii i uważam, ze powinno o nim
        > wiedzieć jak
        > > najwięcej osób
        > > http://www.dogomania.pl/forum/f402/psy-koty-w-
        > potrzebie-paluch
        > > -oboz-koncentracyjny-138865/

        > > to jakiś horror co się dzieje za nasze pieniądze!!!!!!!!!!
        > > i kto na to pozwala?????????????
        >
        > Bylas,widzials, masz sama mocne dowody czy dobiepro usilujesz je
        > zebrac. Prawde mowiac idzie ci to jak przyslowiwa "krew z nosa".
        >
        > Mam nadzieje,ze zdajesz sobie z tego sprawe,ze rozglaszanie
        > nieprawdy(czyli swiadzenie) tez jest karalne...

        No właśnie w tym problem droga ARKO, że nie sposób się dowiedzieć,
        co się tam dzieje, bo pracownicy to ukrywają!!!
        • 0ffka Re: ARKA to pracownik schroniska? 08.06.09, 16:14
          Re: schronisko na Paluchu - afera-????
          Autor: Gość: ARKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 15:50
          emiriel napisała:
          >> czy masz jakieś powiązania z paluchem, że z takim zapałem go
          >> bronisz?
          >Ma takie powiazania,ze los zwierzat mnie interesuje, ich dobrostan
          >w schroniskach-wiec mam.

          Wszystko jasne :( Nieładnie!
        • Gość: ARKA Re: ARKA to pracownik schroniska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 16:38
          uzman napisał:

          > No właśnie w tym problem droga ARKO, że nie sposób się
          dowiedzieć,
          > co się tam dzieje, bo pracownicy to ukrywają!!!

          Co ukrywaja? Kazdy moze wejsc do schrniska,w godzinach otwarcia
          wskaznych, CODZIENNIE-wiec kazdy chyba ma swoj rozum, prawda?WIDZI!

          To,ze kogos razi krzywda zwierzat to niech SZUKA tych co im ta
          krzywde zrobili. Schronisko jest po to aby przyjmowalo
          POSZKODOWANE/Porzucone zwierzeta i sie nim opiekowalo!
          Jesli ktos jest porzadnym opiekunem to o swojego psa dba i go nie
          wyrzuca. Owszem, sa wypadki tzw. losowe i ktos musi oddac swojego
          psa ale w wiekszosci sa te psy porzucone!!! Ma sie prawo kazdemu
          zgubi pies np i winnien go szukac(ja mam psy czipowane i maj
          identyfikatorki grawerowane,ZAWSZE je noszą, nawet w domu). Trzeba
          scigac nieodpowiedzialnych opiekunow a nie robic nagonke na
          schronisko, schronisku trzeba pomagac!!!To nie schronisko porzucilo
          te wszystkie psy!! Jesli ktos jest wrazliwy ,pomaga zwierzetom,
          poszkodwanym przez innego czlowieka,probuje naprawic ich krzywde.

          A ze schronisko to nie disneyland kazdy chyba o tym wie.

          To miejsce gdzie strach, cierpienie jest wpisane w oczach
          kazdego psa. BYL porzucony-i to jego WIELKIE cierpienie. Psy, nie
          porzucaja swoich opiekunow(nawet oprawcow), sa im wierne do konca
          swoich dni, tylko my ludzie jestesmy podli,zawiedlismy
          ich,porzucilismy, potrafimy sie nad nimi znecac!
          Zapewne wiekszoc psow ze schrniska, na paluchu, ma taka historie
          zycia:

          CYT:
          Jak mogłeś?!!!
          Kiedy byłam mała, moje błazeństwa śmieszyły cię do łez. Nazywałeś
          mnie swoją dziewczynką. Zostałam twoim najlepszym przyjacielem
          pomimo wszystkich pogryzionych butów i zniszczonych przeze mnie
          poduszek. Kiedy byłam "niegrzeczna" groziłeś mi palcem i
          pytałeś: "jak tak możesz?", ale już za chwilę ustępowałeś.
          Przewracałam się na plecy, a ty drapałeś mnie po brzuszku. Trochę
          długo trwało zanim przyzwyczaiłam się do życia w mieszkaniu. Ty
          byłeś ciągle okropnie zajęty, ale pracowaliśmy nad tym wspólnie.

          Pamiętam, jak sypiałam w twoim łóżku z nosem wtulonym pod twoje
          ramię. Kiedy tak zwierzałeś mi się ze swoich najskrytszych myśli i
          pragnień wierzyłam, że moje życie nie może już być doskonalsze.

          Chodziliśmy na długie spacery i razem biegaliśmy po parku. Jedliśmy
          razem lody (ja dostawałam tylko wafelek, bo "lody nie są zdrowe dla
          psów", tak mówiłeś). W domu ucinałam sobie długie drzemki w
          promieniach słońca, czekając aż wrócisz z pracy.

          Wreszcie zacząłeś spędzać tam coraz więcej czasu i rozglądać się za
          ludzkim partnerem. Czekałam na ciebie cierpliwie, pocieszałam,
          kiedy spotkało cię rozczarowanie, kiedy miałeś złamane serce. Nigdy
          nie beształam cię za nieodpowiednie decyzje, i skakałam z radości
          kiedy wracałeś do domu zakochany.

          Ona, twoja żona, nie lubi psów. Mimo to powitałam ją w naszym domu,
          okazałam jej szacunek i posłuszeństwo. Ty byłeś szczęśliwy, więc ja
          też. Kiedy urodziły się wasze dzieci, tak jak ty byłam
          zafascynowana ich zapachem i różowością, i tak jak ty, chciałam się
          nimi opiekować. Tylko, że ona i ty martwiliście się żebym nie
          zrobiła im nic złego, więc spędzałam większość czasu wygnana do
          innego pomieszczenia. Zostałam "więźniem miłości", chociaż tak
          bardzo chciałam okazać im swoje uczucia.

          Kiedy trochę podrosły, zostałam ich przyjacielem. Wczepiały się w
          moje futro i podążały za mną niepewnym kroczkiem, zaglądały mi w
          uszy, wsadzały do oczu palce i całowały w czubek nosa. Uwielbiałam
          ich pieszczoty - twoje stały się przecież takie rzadkie. Gdyby było
          trzeba broniłabym twoich dzieci własnym życiem.

          Wślizgiwałam się im do łóżek i słuchałam szeptanych do mojego ucha
          sekretów i najskrytszych marzeń. Razem nasłuchiwaliśmy, czy nie
          wracasz z pracy. Kiedyś, dawno temu, kiedy ktoś pytał, czy masz
          psa, wyciągałeś z portfela moje zdjęcie i opowiadałeś im o mnie.
          Przez ostatnie lata odpowiadałeś tylko krótko "mam" i zmieniałeś
          temat. Z "twojego psa" stałam się "jakimś psem" i miałeś za złe
          każdą sumę, którą musiałeś na mnie wydać.

          Ostatnio dostałeś propozycję nowej pracy. Razem z rodziną
          przeprowadzisz się do innego miasta. Niestety, w nowym miejscu nie
          można trzymać zwierząt. Podjąłeś właściwą decyzję, twoja rodzina
          dużo na tym zyska. Kiedyś ja byłam twoją jedyną rodziną...

          Cieszyłam się jak zwykle na przejażdżkę samochodem, kiedy
          wyruszyliśmy w drogę do schroniska. Schronisko pachniało brakiem
          nadziei i strachem wszystkich psów i kotów. Wypełniłeś formularz i
          powiedziałeś "Na pewno znajdziecie jej dobry dom". Wzruszyli tylko
          ramionami i popatrzyli na ciebie ze smutkiem. Dobrze wiedzieli, co
          czeka psa w średnim wieku, nawet takiego z papierami.

          Siłą odgiąłeś zaciśnięte na mojej obroży palce swojego syna, który
          krzyczał "Tato, proszę nie pozwól im zabrać mojego psa!" Martwię
          się o niego. Dałeś mu właśnie piękną lekcję przyjaźni, lojalności,
          miłości, odpowiedzialności i szacunku dla życia... Unikając mojego
          wzroku poklepałeś mnie po głowie. Uprzejmie odmówiłeś zabrania
          obroży i smyczy. Musiałeś iść, miałeś umówione spotkanie.

          Kiedy wyszliście, usłyszałam jak dwie miłe panie rozmawiają ze sobą
          na mój temat. "Musiał wiedzieć, że wyjeżdża już dawno. Dlaczego nie
          znalazł psu innego domu?" powiedziała jedna, a druga dodała: "Jak
          mógł?"

          W schronisku dbają o nas na ile pozwala ich napięty program dnia.
          Karmią nas rzecz jasna, ale nie mam jakoś apetytu. Na początku za
          każdym razem kiedy ktoś przechodził koło mojego boksu podbiegałam
          mając nadzieję, że to ty, że zmieniłeś zdanie, że to wszystko był
          tylko zły sen, albo że przynajmniej to ktoś, komu by na mnie
          zależało, ktoś, kto by mnie uratował. Kiedy zdałam sobie sprawę, że
          nie mam co konkurować z roześmianymi szczeniakami, nieświadomymi
          własnego losu, zaszyłam się w kącie i czekałam.


          Copyright Jim Willis 2001, jwillis@bellatlantic.net



          • emiriel Re: ARKA to pracownik schroniska? 12.06.09, 18:21
            bardzo to wzruszające, ale czy masz zgodę autora na publikowanie jego
            twórczości? płacisz może tantiema? jeśli nie, to to jest kradzież własności
            intelektualnej.

            zamieszczone przez Ciebie opowiadanie jest bardzo piękne, ale nijak ma się do
            warunków w jakich bytują zwierzęta w tym konkretnym schronisku.

            od Stowarzyszenia ARKA nadal nie dostałam odpowiedzi
      • warzaw_bike_killerz Re: schronisko na Paluchu - afera-???? 08.06.09, 10:56
        Gość portalu: ARKA napisał(a):

        > Mam nadzieje,ze zdajesz sobie z tego sprawe,ze rozglaszanie
        > nieprawdy(czyli swiadzenie) tez jest karalne.

        Wine trzeba udowodnic. W takiej sytuacji nalezaloby wykazac, ze wszystko jest
        nienagannie doskonale. Chcialbym zobaczyc to postepowanie karne, bo mogloby
        wlasnie bardzo pozytywnie sluzyc tym psom i kotom :)

        PS> Ale ktory paragraf chcialbys wykorzystac - znieslawienie czy pomowienie?
        • Gość: ARKA Re: schronisko na Paluchu - afera-???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 15:48
          warzaw_bike_killerz napisał:

          > Gość portalu: ARKA napisał(a):
          >
          > > Mam nadzieje,ze zdajesz sobie z tego sprawe,ze rozglaszanie
          > > nieprawdy(czyli swiadzenie) tez jest karalne.
          >
          > Wine trzeba udowodnic. W takiej sytuacji nalezaloby wykazac, ze
          wszystko jest
          > nienagannie doskonale.
          Nie trzeba udawadniac, ze jest sie 'nie jest wielbłade' skoro kots
          zarzuty stawia schronisku to trzeba przedstawic niezbite dowody na
          to, dowdoy winy:znecania sie, celowego zaniedywania;traktowania w
          sposob okrutny.





          Chcialbym zobaczyc to postepowanie karne, bo mogloby
          > wlasnie bardzo pozytywnie sluzyc tym psom i kotom :)
          • 0ffka Re: schronisko na Paluchu - afera-???? 23.06.09, 13:31
            Arko potrafisz tylko straszyć :) Kto tak robi? TCHÓRZ!
    • emiriel schronisko na Paluchu - afera - konferencja 23.06.09, 10:38
      podaję informację na podstawie dogomanii:

      23,06,2009 (dzisiaj) o godz 13 w schronisku ma się odbyć konferencja prasowa
      p dyrektor Dejnarowicz, z udziałem ;

      p Szwonder z UM
      P Nowickiej z TOZ
      p Szwabczyńskiej z Vivy

      oficjalnie konferencja ma dotyczyć akcji zapobiegającej wyrzucaniu psów przed
      wakacjami, nieoficjalnie p dyrektor zamierza "rozprawić" się z bezpodstawnymi i
      kłamliwymi atakami na schronisko i jej osobę. Wg p dyrektor na przykład, od
      początku roku w schronisku zdarzyły się tylko 4 pogryzienia ( rozumiem, że sunia
      z ogryzioną łapą też mieści się w tej statystyce ), dlatego też trzeba
      napiętnować tych, którzy kłamią, że w schronisku pogryzienia są na porządku
      dziennym. To tylko jeden z przykładów...

      zapowiada się bardzo ciekawa konferencja, może ktoś ma ochotę się wybrać ?

      wstęp wolny
    • Gość: Marta Re: schronisko na Paluchu - afera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 13:06
      Swojego psa wzieliśmy z Palucha. Siedział w w najbardziej odległej
      części schroniska zupełnie zrezygnowany. Idąc tam po niego mijaliśmy
      boksy pełne psów, które podchodziły do klatek z nadzieją. Płakałam
      jak dziecko idąc i mijając te biedne psy. Płakałam strasznie, nie da
      się opisać tego jak bardzo mnie to bolało. W końcu znaliźliśmy
      klatkę, gdzie przebywał pies, którego chciałam zabrać, chociaż wtedy
      chciałam zabrać wszytkie bez wyjątku. Opiekun wziął psa i
      zaprowadził nas do weterynarza. Weterynarz popatrzył, zbadał i
      powiedział, że pies nie nadaje się do adopcji, bo jest chory i
      dodał "proszę sobie wybrać innego pieska", wyszedł. My chcieliśmy
      tego pieska, jak można tak szybko odebrać psu szansę na lepsze
      życie. Stałam osłupiona ze łzami w oczach, nawet mojemu mężowi
      poleciały łzy. Stałam wytrwale i czekałam aż weterynarz wyjdzie,
      zapytałam dlaczego nie mogę go zabrać, że podpiszę papiery, że będę
      go leczyć na własną rękę. Nic to nie dało. Na szczęście
      wolontariuszka, która opiekowała się wybranym przez nas psem pomogła
      nam. Przyjeżdżaliśmy regularnie, wychodziliśmy z nim na spacery,
      dowiadywaliśmy się o stan zdrowia. W końcu podleczyli go i pozwolili
      nam adoptować. Po przyjeździe do domu psiak był zupełnie obojętny na
      wszystko, na nas, na swoją miskę, na spacery. Tylko leżał.
      Głaskaliśmy go, mówiliśmy do niego, a on leżał obojętnie. Od tamtej
      pory minęły mniej więcej dwa lata. Pies przeszedł u nas operację,
      jest zdrowy, pogodny, wita nas jak wracamy do domu, biega na
      spacerach, bawi się z nami, szturcha nosem żeby go głaskać, tuli
      się, kochana przylepka nasza. Jest bardzo radosnym psem, nie do
      poznania :):):):)
      Nie wiem czy to kwestia zaniedbań ze strony schroniska, czy może
      zbyt dużej ilości zwierząt, zbyt małej powierzchni i zbyt małej
      ilości osób do opieki.
      • Gość: Ania Re: schronisko na Paluchu - afera IP: *.aster.pl 23.06.09, 15:40
        Jak miło to przeczytać...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka