Dodaj do ulubionych

Robiłem to co dziadek, ale nie zbierałem broni

IP: *.range86-139.btcentralplus.com 19.06.09, 21:55
ZIEMIA to po Rosyjsku prawda chyba logiczne skad sie wziely ziemniaki i ziemianka!
Obserwuj wątek
    • Gość: . Robiłem to co dziadek, ale nie zbierałem broni IP: *.range86-139.btcentralplus.com 19.06.09, 21:56
      .
    • sekwana2005 Robiłem to co dziadek 20.06.09, 06:57
      Kolejny męczennik, któremu należy się odszkodowanie, renta
      kombatancka i order. Bo na przerwach szkolnych milczał i kombinował
      jak rurociąg wysadzić.
      Rodzinnie prześladowany, bo tata na zagranicznym kontrakcie a mama
      na etacie w Polskiej Akademii Nauk.
      Gdy studiowałem w Krakowie, nocą napadło mnie kilku gó...arzy,
      urwali rękaw płaszcza. Grzecznie wyjaśniłem, że spóźnię się na
      pociąg do Łodzi - a akurat trwały łódzkie strajki studenckie.
      Przestali mnie szarpać, odprowadzili na dworzec, chwaląc się iż też
      walczą z "komuną". Najbardziej się opłacało na zlecenie
      KPN "kotwice" malować. Nie dość, że Moczulski dawał farbę, to płacił
      od sztuki. Ci licealiści licytowali się przed obcym dla nich
      facetem, jakie stanowiska ich rodzice na krakowskich uczelniach
      zajmują.
      Teraz to towarzystwo dojrzewa do założenia nowego ZBoWiD - Związku
      Bojowników o Wolność i Demokrację. Oraz Prawo i Sprawiedliwość.
      Hmm...
      Sądzę, iż poza odszkodowaniami, rentami i orderami należy uchwalić
      dla nich jakąś ulgę podatkową...
      Dziedziczną - by ich wnuki też coś miały za dziadków walkę.
      Acha - tym "bojownikom" nie przyznałem się że nie jadę na strajki,
      lecz do ówczesnej narzeczonej...
      • billy.the.kid Re: Robiłem to co dziadek 20.06.09, 08:36
        czy to z tej ferajny gnoje zabili sierż.karosa??
        • Gość: zomol Re: Robiłem to co dziadek IP: 188.33.46.* 20.06.09, 09:43
          na początek jakiś pomniczek w miejscu zbiórki albo tablica pamiątkowa.
          potem pomyśli się o finansach... ;)
      • Gość: tow Szmajda Re: Robiłem to co dziadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.09, 10:15
        Poldek to wy ? To byly studia w szkole podoficerskiej SB, nieprawdaz towarzyszu ?

        Pamietam was towarzyszu. Ja bylem rok nizej - sierzant sztabowy Szmajda. Potem
        sie chyba jeszcze spotkalismy na komendzie na Jezuickiej kolo 88 roku kiedy
        uczylismy rozumu tych zadymiarzy spod uniwersytetu.

        Dajcie znac przez majora Dolgorukowa to pogadamy przy wodeczce jak to bylo za
        dawnych dobrych czasow

        • Gość: zomol Re: Robiłem to co dziadek IP: 94.254.173.* 21.06.09, 02:02
          Szmajda, kocie sku.rwiały, nigdy nie byłem na żadnej esbeckiej szkółce.
          Jestem porządnym zomolem i takich jak ty, równo lałem lolą po grzbiecie nawet wtedy jak popiskiwaliście te swoje hasełka rozpoznawcze :-D
          A major Dołgorukow to cie może śmieciu, najwyżej po zagryche posłać, bo po wódkę już nie. Taki esbek jak ty, to umie wypić, dolać wody i dziurki nie zrobi. :-(
      • Gość: W.Newelicz Re: Robiłem to co dziadek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.09, 18:08
        Ty bydlak jesteś!
        Nikomu z tych, którzy dzisiaj świętują nie chodzi i nie chodziło o
        o kasę. O tym, że Moczulski płaci za farbę na szkoleniach zomowców
        uczyli i widać coś spamiętałeś. A dzisiaj czytujesz Gazete Wyborczą,
        chociaz Maleszka już w niej nie mieszka.
        • Gość: zomol Re: Robiłem to co dziadek IP: 94.254.173.* 21.06.09, 02:08
          Ty Newieszlnicz, to naiwny jesteś jak dziecko.
          To nie Moczu płacił, tylko Moczulowi płacili! :-D
          Pogadaj ze znajomym Szamajdy, majorem Dołgorukim...
          • Gość: major dołgoruki Re: Robiłem to co dziadek IP: 188.33.90.* 21.06.09, 20:05
            Nazywam się major Dołgoruki i mam stopień majora.
            Ponieważ teczkę TW "Lecha" gdzieś "wcieło", znaczy sie "zadziała" sie
            musze puścić linka do takiej jednej gazjety, co prawde ma wytatuowaną w każdej literce :-D :
            www.glos.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=275&Itemid=103
            Szmajda, ja Was pazdrawlaju! ;-)
            • Gość: Poldek Re: Robiłem to co dziadek IP: 188.33.80.* 22.06.09, 09:42
              Szmajda, pamiętam tylko te piękne gazetki rocznicowe jakie wyszły spod twoich
              lepkich paluszków. To za te lepkie paluszki dostałeś solidny oklep, po którym
              zrezygnowałeś z dalszej nauki?
        • sekwana2005 bydlak 22.06.09, 11:14
          Może dla ciebie jestem bydlak, lecz przynajmniej nie nierogacizna.
          W "służbach" nigdy nie byłem, nawet jako TW. To bolesne dla mitów,
          ale napisałem, co mnie samego spotkało między akademikiem Piast a
          Dworcem PKP w Krakowie. Skopnay mi wtedy jako młodemu człowiekowi
          kręgosłup zaczął teraz się odzywać. Szokiem dla mnie było płynne
          przejście tych gó...arzy od bandytyzmu do postaw powstańczych.
          Bandyckie zachowania były też oczywiście po "stronie partyjno-
          rządowej".
          Oczywiście można to skwitować, że zmyślam w oparciu o instrukcje
          KGB, Mossadu, CIA i Watykanu - oraz Mekki.
          Miałem w tamtych latach przyjaciół po obu stronach, także działaczy
          Solidarności z legitymacją PZPR. Szukających sposobów, by w Polsce
          było lepiej. Nie zaś by "wysadzić Lenina" albo sprawdzić w którą
          stronę ropa płynie rurociągiem Przyjaźń. Jednym dziś jest znacznie
          lepiej, innym znacznie gorzej. Także na emigracji.
          Może czasem błędy robiłem, ale bez premedytacji, jak niemal każdy z
          nas. Najbardziej żałuję rozstania z jedną moją narzeczoną...
          Proszę więc by mnie nie określać jako "bydlaka", albo inną świnię. W
          ramach Twojej Solidarności i Miłosierdzia Bożego...
          A jesli dziesiątki trzeciorzędnych członków Solidarności procesuje
          się o odszkodowania - niemal jak Kościół Katolicki i Żydzi - to nie
          moja wina.
          Swoją drogą - dziękuję za wiadomości "z pierwszej ręki" o treściach
          szkoleń dla ZOMO. Ja dla odmiany nie bywałem na nich. I rozumiem, iż
          obecnie "poświęcasz się" czytając GW "służbowo". O biografię i
          rodowód nie pytam. Sporo lat temu Jerzy Urban zastanawiał się, o
          czym przy śniadaniu rozmawia Alfred Miodowiz, wtedy szef OPZZ i
          członek BP KC PZPR - ze swoim synem "Kostkiem" - jako szefem tajnych
          służb w rządzie solidarnościowym...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka