Gość: obserwatorka
IP: *.chello.pl
01.07.09, 14:52
To jest straszne, zwalniają z pracy mlodych ludzi, którzy pracują
1/2 roku, rok. Są absolwentami uczelni. Popracowali krótko,
zadowoleni byli ze swojej pracy, ale kryzys i pierwszą metę idą ci
co zaczęli lub w wieku emerytalnym, tu akurat się nie dziwię.
Rejestrują się w Urzędzie Pracy, ale nie wszyscy dostaną zasiłek, bo
nie przepracowali jakiegoś tam czasu. Wysyłają c.v. gdzie mogą, nie
ma żadnych odpowiedzi, Nie mają znajomości, są zresztą ambitni i
sami szukają. Jak im pomóc. Nie ma jakiejś pracy dla absolwentów
uczelni i nie tylko? Bo w Urzędzie są tylko b. mało prestiżowe. I
nie o to chodzi, chodzi, że jest praca z niższym wykształceniem lub
staże za grosze i gdzie mocno wykorzystywani. Czy jest jakaś firma,
która ma pracę dla młodych ludzi w wieku 26-28 lat, która może ma
jakieś oferty, bo na Urząd Pracy nie można liczyć. Jak tacy młodzi
mają założyć rodziny, mieć potomstwo. Straszne. Może ktoś ma jakieś
propozycje, może założyć jakieś biuro pracy dla mlodych