kixx
05.08.09, 14:41
Jeszcze przed głównymi uroczystościami na cmentarzu powązkowskim
przy pomniku Gloria Victis nie obyło się bez przepychanek
kombatantów z urzędnikami - informuje "Rzeczpospolita".
Jak co roku, teren najbliżej pomnika został ogrodzony i wydzielona
została tzw. strefa dla VIP-ów. Problem jednak w tym, że w tej
strefie znajdują się także groby żołnierzy legendarnego "Parasola".
Nie wszyscy kombatanci zostali więc dopuszczeni do tych kwater.
- Jestem z batalionu "Parasol". Po powstaniu trafiłem do więzienia,
nie potrzebuję przepustek, powstanie mam wypisane na twarzy -
próbował przekonać urzędników jeden z kombatantów, który chciał
wziąć udział w głównych obchodach. Inny z kombatantów, także nie
miał zaproszenia, pokazał jednak ordery i legitymacje. -
Uczestniczyłem w powstaniu. Proszę mnie wpuścić - przekonywał. Te
argumenty także nie odniosły skutków. Warszawiacy stojący obok
krzyczeli: "hańba", "skandal", "jesteście jak Niemcy".
calosc:
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Nie-chcieli-wpuscic-kombatantow-pod-pomnik-Gloria-Victis,wid,11376832,wiadomosc.html?
ticaid=1882e
€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
...i zgodnie zprzewidywaniami glowni aktorzy tych uroczystosci
zostali zepchnieci na ubocze.
Kolejny raz zostalo udowodnione ,ze rzadzi nami swolocz i buractwo.