Dodaj do ulubionych

czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legnicy?

23.08.09, 03:40
Jako że mamy sezon ogórkowy powraca niekończący się temat wywiezionych cegieł
po 1945 z ziem zachodnich do Warszawy. Na razie tylko dolnośląskim dodatku GW.

miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,6948604,Czy_cala_Warszawa_odbuduje_nasza_Legnice_.html
"Prezydent Legnicy chce, by Warszawa pomogła przy naprawianiu szkód
wyrządzonych przez lipcowy huragan. Tadeusz Krzakowski przekonuje, że w ten
sposób odpłaciłaby za to, że po wojnie na jej odbudowę wywożono z Ziem
Zachodnich materiały budowlane. W stolicy nie kryją zakłopotania."

Nie wiem czy stolica spać nie może, nie może pić i jeść bo tak ciąży jej na
sercu los legnickich cegieł. Może Wy coś wiecie na ten temat? W każdym razie -
stołeczna jakoś nie podjęła tego tematu.

"Straty w miejskiej [legnickiej] infrastrukturze oszacowano wstępnie na 9
milionów złotych."

No co to jest 9 baniek dla takiej Warszawy? sami powiedzcie...

"Prezydent Legnicy Tadeusz Krzakowski [z SLD]: - Szukamy różnych źródeł
finansowania remontów. Rozważamy też, czy nie poprosić o pomoc władz Warszawy.
Uważam, że Legnica ma do tego symboliczny tytuł. Po wojnie wywożono od nas
materiały budowlane do odbudowy stolicy. Liczymy na gest ze strony władz
Warszawy. Mamy nadzieję, że tak jak przed laty mieszkańcy Legnicy wspierali
odbudowę stolicy, tak dziś Warszawa pomoże nam."

Podkreślam że prezydent Legnicy jest z SLD bo gdyby był z PO toby go raczej
Scheti sprowadził do parteru za takie wypowiedzi.

"W legnickim urzędzie mają świadomość, że sprawa jest niezwykle delikatna, bo
może uruchomić lawinę żądań pod adresem stolicy. Dlatego postulaty do
prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz mają być napisane bardzo ostrożnie."

Na czym polega owa ostrożność i delikatność? Ciekaw jestem... No bo jeśli te
słynne cegły (podobno 7 mln z samego europejskiego Wrocławia) to jest taka
mina z opóźnionym odpaleniem czyli nie wiadomo no to może warto ją rozbroić?

"Rzecznik prezydenta Krzakowskiego Arkadiusz Rodak zaznacza, że władze Legnicy
nie zamierzają wyliczać poniesionych przez miasto po wojnie strat związanych z
wywożeniem materiałów budowlanych do Warszawy."

Ja tam bym się nie szczypał tylko sporządził dokładny spis cegieł i innego
wyposażenia domowego (np. klamki, sedesy, kurki od zlewu.. nie wiem co zostało
do stolicy wywiezione). Jak domagać się zadośćuczynienia to z rozmachem i z
pełnym przekonaniem o słuszności sprawy a nie "delikatnie".

"Z wyliczeniem takich strat byłby zresztą problem. Prof. Jakub Tyszkiewicz,
historyk z Uniwersytetu Wrocławskiego: - Legnica, tak jak inne dolnośląskie
miasta, była w latach 1949-1955 objęta akcją tzw. odzysku cegły i jej wywózki.
Z dostępnych źródeł wiemy, że rozebrano w tym celu 50 kamienic. Trudno
natomiast ze stuprocentową pewnością stwierdzić, że te materiały trafiły
rzeczywiście do Warszawy. Panuje takie przekonanie, bo tak głosiła propaganda
komunistyczna w tamtym czasie. Rzecz wymagałby jednak gruntownego zbadania, bo
cegły z Dolnego Śląska były wywożone także np. na budowę Nowej Huty."

Czyli nie wiadomo gdzie podziały się cegły i co się z nimi stało, ale jakby co
- prawie na pewno poszły do Warszawy bo Warszawa jest wszystkiemu winna nawet
jeśli te cegły znalazły się w Nowej Hucie ale przecież nie będzie się Legnica
"delikatnie" sądzić z Krakowem tylko lepsza jest do tego Warszawa. :)

"W całej sprawie ważne jest też pytanie, czy dzisiejsze władze stolicy powinny
czuć się moralnie odpowiedzialne za decyzje sprzed lat, podjęte przez komunistów."

Oczywiście że nie, ale tu nie chodzi o to żeby złapać króliczka ale by go
gonić. Pojawiające się co jakiś czas pretensje o wywiezione cegły dają
poczucie złudne wyższości, aby do końca świata i 1 dzień dłużej mieć możliwość
sprowadzenia przebrzydłej warszafki do parteru a wszystkie porażki i
nieszczęścia wytłumaczyć wywiezionymi cegłami. Bo gdyby nie brak tych cegieł
to - wicie rozumiecie... - jakim miastem teraz bylibyśmy :)) a tak...

"W Warszawie nawet łagodnie formułowane prośby - takie jak ta władz Legnicy -
wywołują niepokój. [...] Bo przecież inne miasta z Dolnego Śląska i całej
zachodniej Polski mogłyby przecież wystąpić z podobnymi oczekiwaniami."

Mogłyby wystąpić, ale jestem prawie pewien że nie wystąpią. Ten temat co jakiś
czas będzie odżywał na forach i - jako straszak - gdzieś przy piwie aby dać
upust niekłamanej wyższości Polski A nad Polską B (na wschód od Konina...). To
pozwala tambylcom puścić sobie wodze fantazji jakim to Paryżem wschodu,
Florencją północy czy nawet Murmańskiem południa byłaby jak nie Legnica to na
100% Wrocław gdyby ta paskudna Warszafka nie wywiozła cegieł. Cegieł
bezcennych bo poniemieckich, europejskich, rzekłbym lepszych bo światowych, z
których każej szparki bije blask cywilizacyji europejskiej bardziej niż z
cegieł z takiego Tarchomina czy Szmulek.

> Co będzie, jeśli Warszawa jednak nie odpowie pozytywnie na apel
> Legnicy?

Zupełnie nic się nie zmieni. Jeśli Warszawa odpowie na apel to pretensje i
poczucie krzywdy/zazdrości/wyższości i tak zostaną. Tyle że wtedy wysuwanie
faktycznych roszczeń przestanie być możliwe więc roszczeniowy będą musieli
znaleźć inne wytłumaczenie dlaczego nadal nie jesteśmy Paryżem wschodu czy
Murmańskiem południa...

A jeśli nie odpowie - tym bardziej nic się nie zmieni.

Ja na miejscu prezydenta Legnicy nie poprzestał na tym i skorzystał z 1
wrześniowej wizyty Putina i Angeli Merkel w Gdańsku i przedstawił im
roszczenia Legnicy za okupację radziecką jak i zniszczenia niemieckie. Nie
wiem czy dałoby się jakoś pozwać Tatarów aby kopsnęli odszkodowanie za bitwę w
1241, ale kto wie?

Generalnie - ducha nie gaście - temat zaszabrowanych cegieł jeszcze za jakiś
czas powróci.
Obserwuj wątek
    • warzaw_bike_killerz A czy mieszkancy Legnicy maja moralne prawo... 23.08.09, 07:11
      wysuwac takie zadania? Ilu z nich jest zza Buga? Ten SLDowiec to szczesliwy tam z dziada pradziada czy dziadek to dzialacz u Eriki Stainbach?
    • jan-w Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn 23.08.09, 09:03
      Oddać im gruz rozbiórkowy z rozbieranego stadionu X-lecia (który był
      gruzowiskiem odbudowywanej Warszawy). To cegły bezcenne, gdyż zroszone krwią
      Polaków w czasie II w.św.
      Dzięki emu Legnica dużo zyska.
      • tom_aszek Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn 24.08.09, 18:25
        jan-w napisał:

        > Oddać im gruz rozbiórkowy z rozbieranego stadionu X-lecia (który był
        > gruzowiskiem odbudowywanej Warszawy). To cegły bezcenne, gdyż zroszone krwią
        > Polaków w czasie II w.św.
        > Dzięki emu Legnica dużo zyska.

        Najpierw go (powtórnie) rozminować, bo zdaje się, że wtedy zwalano gruz jak leci, z wsadem w postaci niewybuchów i innego niebezpiecznego złomu.

        Tylko czy Legnica naprawdę jest gotowa na przyjęcie setek tysięcy (jeżeli nie milionów) metrów sześciennych tego materiału? Jeden duży wagon - węglarka może zabrać chyba tylko około 80 m3, więc początek pociągu będzie już w Legnicy a koniec jeszcze nie wyjedzie z Warszawy :)
    • alfajet-777 Powliło mnie to 23.08.09, 12:23
      Oddać wszystkie cegły !!!!
    • 0ffka Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn 23.08.09, 12:58
      Chore i kropka
    • Gość: Ania Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn IP: *.aster.pl 23.08.09, 21:04
      Takie propozycje wynikają z niezrozumienia pewnej ważnej rzeczy, że
      Warszawa nie została zniszczona na własną prośbę czy dla siebie
      samej, tylko z powodu walki o wolność całego kraju. Tak już jest, że
      funkcja stolicy niesie ze sobą pewne obowiązki i nadaje miastu rolę
      wiodącą w kraju - w dobrym i złym. I Warszawa w tamtych latach
      wypełniła swoje obowiązki wzorowo. A że zapłaciła za to najwyższą
      cenę, dowodzi tylko, że była miastem, które dorosło do swojej
      stołeczności - zwłaszcza w trudnym czasie. Warto, żeby wszyscy z
      zachodu kraju, wysuwający swoje żądania pod jej adresem, pamiętali o
      tym z pokorą.
      Jeśli chodzi o pomoc Legnicy, borykającej się ze skutkami huraganu,
      to nie mam nic przeciwko, by moje podatki przeznaczyć na ten cel.
      Władze Legnicy mogłyby też podać numer konta, na które wszyscy
      ludzie dobrej woli z całej Polski mogliby wpłacać środki pomagające
      w walce ze szkodą. Również chętnie bym się dołączyła.
      • Gość: Element A Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn IP: *.acnet.com.pl 24.08.09, 14:49
        ładnie i elegancko to ujełaś, choć czasem szlag człowieka trafia jak
        przesiedleńcy zza Buga (nie jest to żadna złośliwosć jedynie
        historia) o poniemieckie cegły się upominają
        • Gość: Ania Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn IP: *.aster.pl 24.08.09, 20:20
          Pomijając, że w obliczu nieopisanych strat, jakie poniosła Warszawa
          w latach okupacji, wychodzenie z podobnymi roszczeniami jest
          niestosowne.
          • renifer77 Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn 24.08.09, 20:52
            Jak to nieopisanych strat? Przecież sam prawy i sprawiedliwy kaczor
            (I i ostatni) panujący najpierw nad duszami warszawiaków a obecnie
            5% całego społeczeństwa wycenił straty Warszawy na 54.6mld USD.
            Jedyne co jest nieopisane to salwy śmiechu jakie kaczor i jego
            fachoffcy swoimi wyliczeniami wywołali.
            • Gość: Ania Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn IP: *.aster.pl 24.08.09, 21:22
              To jest wycena, a nie opis.
              • renifer77 Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn 24.08.09, 22:19
                Plis. Nieporozumienia semantyczne zostaw kaczorowi. Wycenę strat,
                czy jak wolisz ich opis znajdziesz w raporcie ugotowanym przez
                kaczora i jego stadko a który zaczyna się rozdziałem
                zatytułowanym „O mieście, które miało zginąć. Prace nad opisaniem
                i oszacowaniem strat Warszawy
                i jej mieszkańców”. Dalej uważasz
                że straty są „nieopisane”???
                • Gość: Ania Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn IP: *.aster.pl 24.08.09, 23:26
                  Nie bądź taki dosłowny. Pisząc "nieopisane" miałam na
                  myśli "niewyobrażalne", a nie ich inwentaryzację.
                  • renifer77 Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn 25.08.09, 19:08
                    Może trzeba było napisać to co masz na myśli, zamiast tego co
                    napisałaś??? :)
                    • Gość: Ania Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn IP: *.aster.pl 25.08.09, 20:30
                      To co napisałam było proste do zrozumienia i nie wymaga tłumaczeń.
            • Gość: corgan Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn IP: *.chello.pl 24.08.09, 23:58
              > Jedyne co jest nieopisane to salwy śmiechu jakie kaczor i jego
              > fachoffcy swoimi wyliczeniami wywołali.

              "Nieopisane salwy śmiechu" hohohoho co za przejmujące określenie! A gdzież to te
              słynne salwy śmiechu zabrzmiały? pewnie tylko w Mieście Spotkań?, bo gdzieżby
              indziej.

              • renifer77 Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn 25.08.09, 19:05
                Wybryki kaczora spłynęły po mieszkańcach Miasta Spotkań jak po
                kaczce. Największy ubaw był natomiast bardziej na zachód. Wystarczy,
                że poczytasz tłumaczenia prasy zagranicznej to nie będziesz musiał
                zadawać głupkowatych pytań (w razie trudności ze znalezieniem
                odpowiednich artykułów wpisz w google słowo „kartofel”).
        • Gość: Willy zło-dzie-je IP: *.chello.pl 25.08.09, 09:27
          Gość portalu: Element A napisał(a):
          > ładnie i elegancko to ujełaś, choć czasem szlag człowieka trafia
          jak
          > przesiedleńcy zza Buga (nie jest to żadna złośliwosć jedynie
          > historia) o poniemieckie cegły się upominają
          Znalazł sie w prostej linii potomek piastów mazowieckich...Dziadek
          jeżdził spod Mławy na Śląsk kraść ramy okienne, a wnuczek Element A,
          juz sie uważa za mega urban warsaw osobowość.Nie jest to oczywiście
          żadna złośliwosć jedynie historia.Tekst poniżej dotyczy wylacznie
          Breslau:
          "W 1950 r. specjalne brygady burzeniowe "wydobyły" we Wrocławiu 163
          mln sztuk cegły. Nie ukrywano, że niemal cała cegła z odzysku
          powędruje do stolicy. Miasto zamieniło się w "największą cegielnię
          Polski"
          Aby uzyskiwać więcej cegieł, zamknięto Wrocławską Dyrekcję Odbudowy,
          a stworzono Miejskie Przedsiębiorstwo Rozbiórkowe, zatrudniające
          1800 osób. Wrocławianie niechętnie pracowali w MPR, toteż nabór
          robotników prowadzono w całym kraju.
          W 1951 r. MPR wyciągnęło już 165 mln cegieł. Rok później nastąpił
          nieznaczny spadek, zdobyto "tylko" niespełna 150 mln sztuk. Ponieważ
          w centrum brakowało już kamienic, a więc budulca, z pracami
          przeniesiono się w okolice ul. Przodowników Pracy (dziś Hallera -
          red.), Orzeszkowej oraz Pilczyc. Pospiesznie wykonywane prace
          powodowały, że coraz większe połacie miasta pokrywały się gruzami,
          których nikt nie uprzątał. Na początku 1956 r. w mieście ciągle
          leżało 6,25 mln m sześc. gruzu.
          Rozbierano nawet budynki nieznacznie uszkodzone. Robiono to na
          dodatek po amatorsku, wyciągając cegły z niższych partii budynku, co
          powodowało osuwanie się całych ścian. W lipcu 1949 r. zawaliła się
          renesansowa brama Piotra Włosta, łącząca pl. Solny i pl. Bohaterów
          Getta, a w październiku wywieziono do Warszawy - "przez pomyłkę" -
          znaczną ilość gotyckiej cegły. Zniszczeniu uległy zabytkowy dom przy
          ul. Wierzbowej 6 i wiele starych budynków przy ul. Słodowej.
          Nie oszczędzono także historycznych murów obronnych: zwalono m.in.
          zabytkową basztę, która przetrwała wojnę na wschodniej stronie placu
          Nowy Targ, i zachowane resztki ceglanych umocnień przy ul.
          Łaciarskiej. Poległ również uszkodzony w czasie oblężenia Festung
          Breslau olbrzymi budynek dawnej poczty głównej, stojący na
          zachodniej ścianie pl. Dominikańskiego.
          Jednocześnie na wrocławskich budowach były ciągłe przestoje z
          powodu... braku cegły.
          W 1950 r. przystąpiono do renowacji ratusza, ale pieniądze na tę
          inwestycję udało się wyegzekwować dopiero po interwencji u samego
          Bieruta. Ludzie godzinami stali się na przystankach, bo wrocławskie
          tramwaje mknęły po szynach Warszawy. Wywożono dzieła sztuki i
          fabryczne maszyny.
          "Wrocław robi koszmarne wrażenie [...] domu, skąd ktoś wyjechał" -
          zanotowała w swoich "Dziennikach" w lutym 1950 r. Maria
          Dąbrowska. "Na ulicach ruch mały i niemrawy. Ludzie biedniej ubrani
          jak dwa lata temu, smutni, milczący, sposępniali. Sklepy prywatne
          zamykają się jedne po drugich". Miasto miało wyglądać jak "stolica
          zamieniona w marną wioskę".
          Z Warszawy i innych miast cały czas napływały żądania o przekazanie
          żywności,mebli,dóbr przemysłowych,książek,maszyn do pisania i
          radioodbiorników.Wrocław dostarczał fortepiany do krakowskiego
          konserwatorium i tramwaje do Warszawy.Wrocławskie maszyny drukarskie
          oddane zostały do stolicy,gdzie drukowały "Express Wieczorny".W
          którym między innymi ogłoszono słynna akcję "cały naród buduje swoją
          stolicę.Nawoływano wrocławian "każdy wrocławianin daje 50 cegieł dla
          Warszawy-pomagamy w odbudowie " Tym którzy dostarczą najwięcej
          cegieł obiecywano trzydniową wycieczkę do Warszawy.Znad
          Odry "importowano" również nie tylko zwykłe cegły ale i całe
          fragmenty obiektów zabytkowych.Do odbudowy warszawskiej Starówki
          uzyto wrocławskich kamiennych obramowań drzwi i okien oraz ozdoby
          fasad.,szczególnym popytem cieszyły się gotyckie cegły,przydatne do
          odbudowy średniowiecznych budowli."
          Więcej w poniższych źródłach:
          Protokoły Zarządu Miasta Wrocławia z lat 1945-46:AP Wr,ZM1-2
          Bronisław Winnicki 1960 "Trudne dni.Wrocław we wspomnieniach
          pionierów"
          Tomasz Szarota 1969 "Osadnictwo miejskie na Dolnym Śląsku 1945-
          1948"
          Jakub Tyszkiewicz 1999 "Jak rozbierano
          Wrocław" "Odra"
          Jakub Tyszkiewicz 1995 "Koncepcje odbudowy Wrocławia ze zniszczeń
          wojennych w sietle >Naprzodu Dolnośląskiego< w latach 1945-47"
          Kazimierz Saski 1956 "Usuwanie śladów zniszczen wojennych"
          Aleksander Krzywobłocki 1955 "Dziesięć lat pracy konserwatorskiej w
          woj wrocławskim."
          • Gość: S.T.A.L.K.E.R Re: zło-dzie-je IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 10:28
            Rozmowa była o Legnicy...
    • Gość: S.T.A.L.K.E.R Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.09, 09:34
      Ja mam inną propozycję.Obliczmy ile cegieł zawierały domy w Legnicy
      dzięki którym teraz Warszawa wogóle funkcjonuje i oddajmy im taką
      samą ilość.Natomiast póżniej wara od pieniędzy z "Janosikowego",a
      tak tłumnie zjeżdzający to tej "cholernej Warszafki" mieszkańcy
      Dolnego Śląska w poszukiwaniu dobrej pracy powinni być w niewybredny
      sposób zniechęcani do tego.Warszawa sobie poradzi bez nich.Miałem
      jechać na urlop na Dolny Śląsk,lecz po takim typowo chamskim
      żądaniu, odwołalem rezerwację i pojadę w inne miejsce.
    • sibeliuss a utrzymanie niemeldowanych Legniczan w Wawie? 24.08.09, 09:56
      Wyjdziemy prostym sposobem na zero :)
    • pajupaju Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn 24.08.09, 10:08
      Niech mi ktoś wytłumaczy: czy w 1945 r. w Warszawie naprawdę
      brakowało cegieł, że trzeba było je zwozić z innych miast?
      • Gość: EA Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn IP: *.acnet.com.pl 24.08.09, 14:56
        Zwożenie cgieł po wojnie do Warszawy miało mieć wydźwięk
        propagandowy dla komunistów którzy ukuli slogan ze "Cała Polska
        buduje swoją stolicę". Teraz jeszcze do dziś mamy skutki idiotycznej
        propagandy generującej ciągle idiotyczne żądania. Co do cegieł w
        Warszawie było ich tony i masowo były wykożystane do odbudowy miasta.
      • tom_aszek Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn 24.08.09, 18:20
        pajupaju napisał:

        > czy w 1945 r. w Warszawie naprawdę
        > brakowało cegieł, że trzeba było je zwozić z innych miast?

        Brakowało całych cegieł. To co zostało w ruinach, a raczej je tworzyło, w dużej mierze nie nadawało się do wznoszenia z nich normalnych ścian. Dlatego wiele tego materiału zmielono i zrobiono specyficzne "pustaki", z których zbudowano np. część Muranowa. Cechowały się duża "przemarzalnością" czy jak to się zwie.
    • Gość: m SLD już nas złupiło Janosikowym IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.09, 20:36
      Co roku Warszawa musi płacić 1 mld zł na biedniejsze rejony kraju, sama popadając przez to w długi.

      To SLD odpowiada za wprowadzenie Janosikowego. Pamiętać o tym na wyborach!
    • jhbsk Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn 25.08.09, 08:11
      Chętnie kupię parę cegieł dla Legnicy. Tylko niech Warszawa przestanie płacić
      "janosikowe".
    • re-na11 Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn 25.08.09, 10:53
      bo Wrocław Wasze cegły ma w d....
    • kkokos Re: czy Warszawa dołoży cegiełkę do odbudowy Legn 25.08.09, 19:30
      20 lat temu byłam w legnicy pierwszy i ostatni raz - i oczywiście wysłuchałam
      wykładu na temat cegieł. nie wiem, czy to ogólnomiejski szmergiel na tym
      punkcie, czy trafiłam na jedną z kilku osób mających tego szmergla - faktem
      jest, że bardzo próbowano we mnie, młodeziutkiej i naiwnej, wzbudzić poczucie
      winy. faktem jest też, że w centrum legnicy stały parszywe, ohydne bloki z lat
      60., ocierając się niemal o nieliczne pozostałe zabytki (ciekawe, czy te
      obrzydlistwa jeszcze stoją). pokazywano mi też zdjęcia z początku lat 60. - były
      na nich lekko tylko nadburzone/wypalone kamienice, piękne, jak najbardziej do
      uratowania, nie do wyburzenia. rozumiem, że można mieć żal, jak się na to patrzy
      i o tym myśli, ale dlaczego akurat do warszawiaków?
      żeby było śmieszniej, byłam do tego stopnia głupia i naiwna, że nie miałam
      świadomości, ze pół legnicy to miasto radzieckie. dowiedziałam sie o tym dopiero
      po powrocie do warszawy - moi rozmówcy sie o ruskich nie zająknęli, a wykład o
      cegłach, co do warszawy jechały był dłuuuugi i soczysty....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka