oscar64
03.10.09, 09:24
Witam.
Mam nie lada problem.
W dniu dzisiejszym miałem kolizje na skrzyżowaniu nie oznaczonym, po przyjechaniu drogówki, stwierdzili iż sprawca wypadku jestem ja, gdyż pan który mnie wyprzedzał mógł w tym miejscu mnie wyprzedzic.(nie mogł wiedzieć ze tam jest skrzyzowanie)No ale skoro stoje i mam właczony kierunkowaskaz to nie dla zabawy prawda? Natomiast ja zostałem pouczony iż "POWINIENIEM PATRZEĆ W LUSTERKO CZY KTOŚ NIE JEDZIE Z TYŁU(przy manewrze skrętu)" Dodam że element taki jak kierunkowskaz lewy był włączony.
Nie umiem sobie tego wyobrazić może jakoś pomożecie.
Poniżej podaje link do schematu kolizji.
img203.imageshack.us/i/001t.jpg/
Pytania:
Kto tutaj ewidentnie zawinił?
Do kogo się odezwać w tej sprawie?
Jakie są wasze opinie na ten temat?