Dodaj do ulubionych

Egoizm drogowy

08.12.09, 09:04
Jade ja sobie dzis rano do domu, po odwiezieniu pociechy do przedszkola.
Sloneczko przygrzewa, muzyczka gra, kawa jeszcze nie zaczela dzialac. Jade
sobie spokojnie 50-60 km/h po szosie. Nie po miejskiej ulicy. Po szosie w
lesie. I tak sobie jade i jade... I nagle cos mnie "przebudzilo". Diabli,
przeciez nie jestem sam na drodze. Spojrzalem w lusterko... Uffff. Nikogo. Na
tym odcinku bowiem jakis gosc z nadmiarem farby wymalowal dluga podwojna
kreske, ktora zadziwiajaco duzo kierowcow respektuje, wiec zasadnicza
wiekszosc, gdyby byla, snulaby sie za mna.

Tu wiekszosc kierowcow to ruch lokalny "miedzywiejski" lub w kierunku
Warszawy. A gdybym tak sie "zapomnial" na szosie o wiekszym znaczeniu? Gdyby
takich spiochow spotykalo sie co 10 km? Nie, to science fiction. To chyba nie
mozliwe, aby pojedynczy obywatele, majacy blisko, tamowali ruch tym, ktorzy
maja daleko....
Obserwuj wątek
    • marecki-34 Re: Egoizm drogowy 08.12.09, 09:08
      No przecież bezpiecznie jechałeś bo powoli ;-)
      • edek40 Re: Egoizm drogowy 08.12.09, 09:20
        > No przecież bezpiecznie jechałeś bo powoli ;-)

        Ja wiem. Ale kilku takich zaspanych na jakiejs bardziej obciazonej krajowce moze innemu kierowcy zafundowac nocleg, choc do pokonania ma tylko 500 km. A to chyba egoizm, bo gosc moze nie miec na to funduszy i dzieci nie dostana na gwiazdke komputera. Nie mozna, moim zdaniem, az tak przesadzac z bezpieczenstwem, szegolnie ze moja jazda moze sklaniac calkiem sporo kierowcow do wyprzedzania, ktore z natury swojej jest niebezpieczne. A gdy robi to wkurzony koniecznoscia wyprzedzania juz dwudziestego z rzedu "spiocha", ktory ma blisko, sytuacja moze przeobrazic sie w dramat.
        • marecki-34 Re: Egoizm drogowy 08.12.09, 09:39
          Oczywiście masz rację.
          Ja tylko żartobliwie powtarzam argument często tu obecny, że "wolniej to zawsze
          bezpieczniej".
          Więcej takich postów to może z czasem logiczne argumenty trafią do
          "wolniejbezpiecznych". Ja generalnie nie mam nic do ludzi, którzy jadą powoli,
          gorsze jest to, że za takim śpiochem z reguły ustawia się kilka samochodów jeden
          drugiemu na zderzaku całkowicie uniemożliwiając wyprzedzanie.
          • edek40 Re: Egoizm drogowy 08.12.09, 11:21
            > Ja tylko żartobliwie powtarzam argument często tu obecny, że "wolniej to zawsze
            > bezpieczniej".

            Wiem.

            > Więcej takich postów to może z czasem logiczne argumenty trafią do
            > "wolniejbezpiecznych".

            Nie sadze. Ale mam nadzieje, ze ci myslacy, ktorym sie nie spieszy, beda
            patrzyli w lusterka i zastanawiali sie, czy aby komus sie nie spieszy. Ja sie
            zastonowilem. Nie bylo zadnych powodow, aby jechal tak powoli. Obiecuje poprawe.

            > Ja generalnie nie mam nic do ludzi, którzy jadą powoli,
            > gorsze jest to, że za takim śpiochem z reguły ustawia się kilka samochodów jeden
            > drugiemu na zderzaku całkowicie uniemożliwiając wyprzedzanie.

            Nawet nie to jest najgorsze. Najgorsze jest to, ze komus w koncu puszczaja
            nerwy. Bardzo czesto zbiega sie to z zmeczeniem zwiazanym z pokonaniem 300 km w
            6 godzin.
            • marecki-34 Re: Egoizm drogowy 08.12.09, 11:31
              edek40 napisał:

              > Nawet nie to jest najgorsze. Najgorsze jest to, ze komus w koncu puszczaja
              > nerwy. Bardzo czesto zbiega sie to z zmeczeniem zwiazanym z pokonaniem 300 km w
              > 6 godzin.

              Tak, dokładnie. I jakże "pięknie" wygląda wtedy medialnie trup albo kilka i
              jakże "rozsądnie" brzmi pan z KGP mówiący, że "kierowca nie dostosował prędkości".
              • sokolasty Re: Egoizm drogowy 10.12.09, 17:07
                Wczoraj jechałem po szerokie, równej drodze za jakimś Matizem 60 kmh. Naprawdę jestem mało nerwowy, kiedy wracam z roboty, bo to ciekawa audycja w radio, , bo już ciemno, bo zmęczenie itp., ale wczoraj lekko mnie zdrażnił. Oczywiście nie wpadł na pomysł, by co wioskę zatrzymać się poza drogą by przepuścić peleton. Oczywiście nie musiał, ale kultura i uprzejmość jednak winny w narodzie istnieć.
                • kozak-na-koniu Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 10:37
                  Wcale nie musi się zatrzymywać. Wystarczy, że zjedzie ze środka, gdy jest
                  możliwość po zmroku włączy światła drogowe a czający się za nim zamiast
                  "siedzieć" sobie na zderzakach utrzymają wygodne odległości i nie będą się
                  zastanawiali minutami nad rozpoczęciem manewru wyprzedzania oraz będą go
                  wykonywać sprawnie i szybko. W 90% przypadków to wystarczy...
                  • sokolasty Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 12:56
                    Ciągła była :)
                    • kozak-na-koniu Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 13:40

                      sokolasty napisał:

                      > Ciągła była :)

                      No i słusznie!
                      www.online.prezentacje.org/smieszne/kodeks_drogowy.htm
    • wojtek33 Re: Egoizm drogowy 08.12.09, 09:39
      E tam, większość chyba próbowałaby dać znać o swojej obecności za
      Tobą.
      • emes-nju Re: Egoizm drogowy 08.12.09, 10:15
        wojtek33 napisał:

        > E tam, większość chyba próbowałaby dać znać o swojej obecności za
        > Tobą.

        Sadzac z rozprzestrzeniajacego sie zjawiska tworzenia przez Tych Co Maja Niedaleko coraz dluzszych kolumn, nie wydaje mi sie...

        Nie wiem dlaczego, ale coraz czesciej widuje kolumny cierpliwie ciagnace sie 30-50 km/h za jakims egoista nawet wtedy, gdy nie ma zadnego problemu z wyprzedaniem! Czesto, jak widze, ze czolo kolumny wielokrotnie odpuszcza wyprzedzanie w ewidentnych sytuacjach, sam wyprzedzam - czasem kilka-kilkanascie (!) karnie snujacych sie aut. Czesto zauwazam tez, ze dopiero rozpoczecie przez kogos takiego wyprzedzania daje innym impuls do ucieczki z kolumny.

        Zauwazam tez, i to mnie najbardziej martwi, zwiekszanie sie ilosci Tych Co Maja Niedaleko (moze to efekt bogacenia sie "unijnych" rolnikow?). Co kilka, kilkanascie km trafia sie na takich - czesto ciagnacych za soba dlugi ogon. A ze na naszych drogach coraz czesciej wyprzedzac wolno tylko na zakretach i pod gorke (na prostych sa wysepki i podwojne ciagle), to jazda staje sie coraz wolniejsza i coraz bardziej szarpliwa - meczaca.
        • marecki-34 Re: Egoizm drogowy 08.12.09, 11:03
          emes-nju napisał:

          > Sadzac z rozprzestrzeniajacego sie zjawiska tworzenia przez Tych Co Maja Niedal
          > eko coraz dluzszych kolumn, nie wydaje mi sie...
          >
          > Nie wiem dlaczego, ale coraz czesciej widuje kolumny cierpliwie ciagnace sie 30
          > -50 km/h za jakims egoista nawet wtedy, gdy nie ma zadnego problemu z wyprzedan
          > iem! Czesto, jak widze, ze czolo kolumny wielokrotnie odpuszcza wyprzedzanie w
          > ewidentnych sytuacjach, sam wyprzedzam - czasem kilka-kilkanascie (!) karnie sn
          > ujacych sie aut. Czesto zauwazam tez, ze dopiero rozpoczecie przez kogos takieg
          > o wyprzedzania daje innym impuls do ucieczki z kolumny.
          >
          > Zauwazam tez, i to mnie najbardziej martwi, zwiekszanie sie ilosci Tych Co Maja
          > Niedaleko (moze to efekt bogacenia sie "unijnych" rolnikow?). Co kilka, kilkan
          > ascie km trafia sie na takich - czesto ciagnacych za soba dlugi ogon. A ze na n
          > aszych drogach coraz czesciej wyprzedzac wolno tylko na zakretach i pod gorke (
          > na prostych sa wysepki i podwojne ciagle), to jazda staje sie coraz wolniejsza
          > i coraz bardziej szarpliwa - meczaca.
          >

          A nasza dzielna drogówka nie reaguje na łamanie przepisu o bezpiecznej odległości.
          A potem na forum ktoś napisze "jechałem sobie zgodnie z przepisami a tu jakiś
          pirat..."
    • edek40 A szczyt klimatyczny placze... 08.12.09, 10:41
      Jakos nie moge pojac jeszcze jednego aspektu wpychania obywateli miedzy kreski,
      wysepki, zle ustawione swiatla sygnalizacji czy buspasy bez poczatku i konca w
      jakichs sensownych miejscach - wplywu naszej "organizacji" ruchu na ekologie.
      Ekolodzy placza, ze jakis tam zbiornik kaze zboczyc sarence o 100 m ze szlaku,
      ktorym chodzila od lat. Moim zdaniem nie ma o co sie niepokoic. Ta sarenka juz
      dawno nie zyje, zatruta wyziewami z silnikow samochodow stojacych w drodze do
      Lodzi. Bo o jezdzie tu nie da sie z czystym sumieniem mowic.
    • bd_007 Re: Egoizm drogowy 08.12.09, 13:09
      Hmmm, szczerze mówiąc, to nie wiem czy nie częściej spotykam się ze
      zjawiskiem odwrotnym tj. "lokalsi, którym się śpieszy". Jedzie sobie
      człowiek spokojnie 60-70 km/h w wiejskim terenie pseudo-zabudowanym
      i zaraz go jakaś lokalna Skoda wyprzedza tylko po to by po chwili
      zahamować i skręcić w lewo na posesję. No, ale zawsze taki lokals
      może się w stodole pochwalić, jak to warszawiaka objechał :-)
      • hanni Re: Egoizm drogowy 10.12.09, 16:36
        bd_007 napisał:

        > Hmmm, szczerze mówiąc, to nie wiem czy nie częściej spotykam się
        > ze zjawiskiem odwrotnym tj. "lokalsi, którym się śpieszy".

        Dokladnie, przez wies, w ktorej sami mieszkaja i gdzie ich dzieci chodza
        poboczem do szkoly 80-tka.

        > Jedzie sobie człowiek spokojnie 60-70 km/h w wiejskim terenie
        > pseudo-zabudowanym i zaraz go jakaś lokalna Skoda wyprzedza tylko
        > po to by po chwili zahamować i skręcić w lewo

        ...albo w prawo.
      • emes-nju Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 14:11
        bd_007 napisał:

        > Hmmm, szczerze mówiąc, to nie wiem czy nie częściej spotykam się ze
        > zjawiskiem odwrotnym tj. "lokalsi, którym się śpieszy".

        Tacy wala mnie zdecydowanie mniej niz tacy, ktorym nie chce sie wrzucic nawet
        trzeciego biegu w upojnej podrozy z jednej wsi, do drugiej ;-)
    • tomborow.1 Re: Egoizm drogowy 10.12.09, 15:59
      A ja prosiłbym wszystkich co ambitniejszych kierowców o trochę więcej wyrozumiałości , bo przecież nie wszyscy są doświadczonymi kierowcami dla których prędkość powyżej 60 jest równie bezpieczna jak ta poniżej. Pamiętajcie że za kierownicą są też niedoświadczeni kierowcy , ja jeżdżę autem dopiero od 4 dni a że pracuję poza miastem więc około 20 km jadę szosą, myślicie że mnie szlag nie trafia kiedy jadę 50-70km/h i słyszę jak na mnie trąbią ?? ale rezultatem tego trąbienia jest tylko to że sie stresuję a od niedoświadczonego kierowcy jeszcze gorszy jest niedoświadczony zestresowany kierowca , prawda? a takich jak ja jest cala masa popatrzcie ile l-ek jeździ po miastach. No a przecież kierowcami są też matki z małymi dziećmi kobiety w ciąży , "niedzielni kierowcy" którzy czasami tez muszą pojechać , a może ktoś źle się czuje , a może ma kaca.Kierowcy PROSZE
      o wyrozumiałość.
      • edek40 Re: Egoizm drogowy 10.12.09, 16:12
        > A ja prosiłbym wszystkich co ambitniejszych kierowców o trochę więcej wyrozumi
        > ałości , bo przecież nie wszyscy są doświadczonymi kierowcami dla których prędk
        > ość powyżej 60 jest równie bezpieczna jak ta poniżej. Pamiętajcie że za kierown
        > icą są też niedoświadczeni kierowcy , ja jeżdżę autem dopiero od 4 dni a że pra
        > cuję poza miastem więc około 20 km jadę szosą, myślicie że mnie szlag nie trafi
        > a kiedy jadę 50-70km/h

        Znowu kwestia trabienia. Chm...... Fakt, nigdy nie jezdze tak powoli bez powodu, ale bywa, ze za kims takim sie musze snuc. Nigdy nie slyszalem, aby ktokolwiek trabil.

        Wybacz, jesli jedziesz 20 km z predkoscia 50 km/h bez wyraznego powodu, to marnujesz tylko kilka minut swojego zycia. Ktos, kto ma do pokonania kilkaset kilometrow i kilkudziesieciu tak niedoswiadczonmych, moze zmarnowac wiecznosc, bo w koncu zabiera sie za ostatnie w zyciu wyprzedzanie. Cierpliwosc ma swoje granice. Cierpliwosc szefa, ktory wyslal pracownika 5 godzin wczesniej w sprawach do miejsca oddalonego o 300 km rowniez ma swoje granice...

        Moja propozycja brzmi: dopoki nie nauczysz sie/nie nabierzesz pewnosci siebie (bo pewnie to jest najwazniejsza sprawa), pocwicz tak, aby nie cwiczyc innych uzytkownikow tej samej drogi. Rowniez dla wlasnego bezpieczenstwa. Ruchliwa szosa nie jest najlepszym miejscem na eksperymenty. Moze czasowo wybierz inna droge. Albo nie czasowo. Co rano odwoze moja pocieche do przedszkola. Najkrotsza droga do pracy wiedzie obciazona krajowka. Nadkladam dobrych kilka kilometrow, gdzie ruch jest mniejszy i do tego rzadko przekracza 70 km/h z uwagi na warunki terenowe i "ruchowe". Wazne jest to, ze nie mam na glowie tych, ktorym naprawde sie spieszy. Zjezdzam im calkowiecie z szosy. Nie niepokoimy sie wiec wzajemnie.
        • hanni Re: Egoizm drogowy 10.12.09, 16:24
          edek40 napisał:

          > Ktos, kto ma do pokonania kilkaset kilometrow

          > Cierpliwosc szefa, ktory wyslal pracownika 5 godzin wczesniej w
          > sprawach do miejsca oddalonego o 300 km rowniez ma swoje granice...

          > pocwicz tak, aby nie cwiczyc innych uzytkownikow tej samej drogi.
          > Rowniez dla wlasnego bezpieczenstwa. Ruchliwa szosa nie jest
          > najlepszym miejscem na eksperymenty. Moze czasowo wybierz inna droge.


          No kurna, rece opadaja.
          • edek40 Re: Egoizm drogowy 10.12.09, 16:37
            > No kurna, rece opadaja.

            No, kurna, juz sie stesknilem.

            Czy w Szwajcarii mozna jezdzic 50 km/h po autostradzie? Zakladam bowiem, ze
            jesli piszacy ten post mialby do pracy autostrada, to rowniez moglby sie na niej
            uczyc?
            • sokolasty Re: Egoizm drogowy 10.12.09, 17:13
              tomborow.1

              Jak nie masz pewności jazdy, jedź jak chcesz, ale jeżeli jedziesz wolniej, niż inni, zjedź z drogi co parę minut i przepuść peleton. Raz miałem konieczność powolnej jazdy (trzy różne bieżniki i dwa rozmiary, jakiś ogon mi gumki poprzebijał i musiałem kombinować z zimówkami) i co wioskę zjeżdżałem z drogi, a jak już jechałem, to poboczem, mimo że ciągła była. Działo się to w dzień, także widoczność miałem i nie ryzykowałem wypadku.

              edek40

              Nie zganiaj ludzi z drogi, po której jeździ się szybko, dopóki się nie nauczą po nich jeździć, bo bez wjeżdżania na te drogi się nigdy nie nauczą.
              • edek40 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 10:30
                > Nie zganiaj ludzi z drogi, po której jeździ się szybko, dopóki się nie nauczą p
                > o nich jeździć, bo bez wjeżdżania na te drogi się nigdy nie nauczą.

                Nie taki mam cel. Jeszcze pamietam czasy, gdy miewalem wrazenie, ze z kazdej strony jedzie samochod i kazdy ma pretensje do mnie, ze tak kiepsko sobie radze. A bylo to w czasach, gdy byly jeszcze kartki tak na paliwo, jak i na samochody. Zamiast wiec sie stresowac staralem sie wybierac mniej uczeszczane trakty, aby w normalnej jezdzie samochod stal sie partnerem, a nie zrodlem stresu. Opanowanie do perfekcji wlasnego auta na luznych drogach tylko ulatwia opanowanie sztuki jazdy w wiekszym ruchu i przy wiekszych predkoscia. Gdy odpada stres samej jazdy, ruch uliczno-szosowy staje sie duzo mniej straszny.
            • hanni Re: Egoizm drogowy 10.12.09, 17:42
              edek40 napisał:

              > Czy w Szwajcarii mozna jezdzic 50 km/h po autostradzie?

              Czy zwykla droga w Polsce umozliwia takie predkosci jak autostrada?

              > Zakladam bowiem, ze jesli piszacy ten post mialby do pracy
              > autostrada, to rowniez moglby sie na niej uczyc?

              Czemu nie? Dopoki robi to zgodnie z przepisami nikt przy zdrowych zmyslach nie
              bedzie go stamtad przeganial na polne drogi.
              • edek40 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 07:09
                > Czy zwykla droga w Polsce umozliwia takie predkosci jak autostrada?

                Nie odpowiedziales mi na pytanie.

                > Czemu nie? Dopoki robi to zgodnie z przepisami nikt przy zdrowych zmyslach nie
                > bedzie go stamtad przeganial na polne drogi.

                Znaczy moze jechac 50 km/h po autostradzie?
                • sokolasty Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 09:31
                  Ba, nawet 5km/h będzie zgodnie z przepisami.
                  • hanni Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 10:04
                    sokolasty napisał:

                    > Ba, nawet 5km/h będzie zgodnie z przepisami.

                    Nie bedzie zgodne.
                    • kozak-na-koniu Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 10:29
                      hanni napisał:


                      > Nie bedzie zgodne.

                      A ile będzie zgodne? Na autostradzie - nie na drodze zwykłej, przebiegającej
                      przez wieś, gdzie lokalesi wyprzedzają aby za chwilę skręcić w lewo albo w prawo
                      i gdzie dzieci z powodu braki chodnika oraz gimbusa chodzą do szkoły jezdnią
                      tejże zwykłej drogi?
                      "No kurna ręce opadają"...:D
                      • sokolasty Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 12:55
                        > Ba, nawet 5km/h będzie zgodnie z przepisami.

                        Nie bedzie zgodne.


                        Na mocy którego paragrafu? Z tego co pamiętam po autostradach mogą poruszać się pojazdy zdolne do rozwinięcia prędkości co najmniej 40 km/h; nie jest to bynajmniej jednoznaczny zakaz jazdy poniżej 40 km/h.
                        • hanni Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 13:14
                          sokolasty napisał:


                          > Na mocy którego paragrafu? Z tego co pamiętam po autostradach mogą
                          > poruszać się pojazdy zdolne do rozwinięcia prędkości co najmniej
                          > 40 km/h; nie jest to bynaj mniej jednoznaczny zakaz jazdy poniżej
                          > 40 km/h.

                          W Szwajcarii (bo o Szwajcarii byla tu mowa) ta predkosc wynosi 80 km/h, w
                          Niemczech 60 km/h. Kierowcy pojazdow, ktore mimo tego, ze sa zdolne do
                          rozwijania wyzszych predkosci poruszaja sie ponizej tych predkosci bez widocznej
                          przyczyny (jak np. duzy ruch, warunki pogodowe) popelniaja mimo to wykroczenie,
                          za ktore moga zostac ukarani. (§3 StVO (2))
                          • kozak-na-koniu Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 13:38
                            hannia napisała:

                            > W Szwajcarii (bo o Szwajcarii byla tu mowa) ta predkosc wynosi 80 km/h, w
                            > Niemczech 60 km/h. Kierowcy pojazdow, ktore mimo tego, ze sa zdolne do
                            > rozwijania wyzszych predkosci poruszaja sie ponizej tych predkosci bez widoczne
                            > j
                            > przyczyny (jak np. duzy ruch, warunki pogodowe) popelniaja mimo to wykroczenie,
                            > za ktore moga zostac ukarani. (§3 StVO (2))

                            ...A tu napisała:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,510,104062881,104221722,Re_Egoizm_drogowy.html
                            "Przepisy są wszędzie niemal identyczne...:D
                            • sokolasty Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 16:53
                              No to ja przepraszam, nie doczytałem.
                • hanni Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 10:03
                  edek40 napisał:

                  > Nie odpowiedziales mi na pytanie.

                  Bo jest glupie. Implikuje taki sam stopien trudnosci jazdy autostrada co zwykla
                  droga w Polsce.

                  > Znaczy moze jechac 50 km/h po autostradzie?

                  Wlasnie powyzej zwrocilem ci juz drugi raz, ze autostrada rozni sie od zwyklej
                  drogi. Po drugie widac, ze nawet nie znasz przepisow.
                  • edek40 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 10:34
                    > Bo jest glupie. Implikuje taki sam stopien trudnosci jazdy autostrada co zwykla
                    > droga w Polsce.

                    Po autostradzie jezdzi sie duzo latwiej. Jesli jednak ktos ma problemy z
                    opanowaniem emocji juz przy 50 km/h nie widze mozliwosci, aby opanowal te emocje
                    na autostradzie. Stad moje pytanie.

                    > Wlasnie powyzej zwrocilem ci juz drugi raz, ze autostrada rozni sie od zwyklej
                    > drogi. Po drugie widac, ze nawet nie znasz przepisow.

                    Przepisy znam w calkowicie wystarczajacym stopniu, aby wiedziec, ze w
                    cywilizowanych krajach tak wolna jazda jest zakazana. Ale nie wiem, jak to jest
                    w Szwajacarii, gdzie ludzie zabijaja sie przy jezdzie z predkoscia 30 km/h.
                    • hanni Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 10:46
                      edek40 napisał:

                      > Po autostradzie jezdzi sie duzo latwiej.

                      Wlasnie. Dlatego nikt, kto zwykla droga jezdzi na poczatku 50-70 km/h nie bedzie
                      jezdzil tak samo wolno autostrada.

                      > Jesli jednak ktos ma problemy z opanowaniem emocji juz przy 50
                      > km/h nie widze mozliwosci, aby opanowal te emocje na autostradzie.

                      No wiec wlasnie zle widzisz.
                      50-70 km/h na zwyklej drodze z zakretami, skrzyzowaniami, ruchem z przeciwka,
                      samochodami zwalniajacymi lub zatrzymujacymi sie to zupelnie co innego niz taka
                      predkosc na szerokiej autostradzie, gdzie tego wszystkiego nie ma.
                      Dlatego wlasnie nawet kursanci, ktorzy pierwszy raz wjezdzaja na autostrade nie
                      maja zadnych problemow z jazda 90-100 km/h.

                      > Przepisy znam w calkowicie wystarczajacym stopniu, aby wiedziec,
                      > ze w cywilizowanych krajach tak wolna jazda jest zakazana.

                      No to jednak nie znasz ich wystarczajaco bo taka jazda nie jest zakazana "w
                      krajach" tylko na autostradach, i to nawet w niecywilizowanych krajach.
                      • edek40 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 12:30
                        >Wlasnie. Dlatego nikt, kto zwykla droga jezdzi na poczatku 50-70 km/h nie bedzie
                        > jezdzil tak samo wolno autostrada.

                        Masz ku temu jakies mocne przeslanki?

                        > 50-70 km/h na zwyklej drodze z zakretami, skrzyzowaniami, ruchem z przeciwka,
                        > samochodami zwalniajacymi lub zatrzymujacymi sie to zupelnie co innego niz taka
                        > predkosc na szerokiej autostradzie, gdzie tego wszystkiego nie ma.

                        Ale sa np. korki, przebudowy itp. I wszystko przy zdecydowanie wiekszej
                        predkosci. Rowniez innych uzytkownikow, ktorzy spodziewaja sie jasnych zachowan.

                        > Dlatego wlasnie nawet kursanci, ktorzy pierwszy raz wjezdzaja na autostrade nie
                        > maja zadnych problemow z jazda 90-100 km/h.

                        Nie prawda. Osobiscie, w Szwecji, szkolilem panne, ktora bala sie przekraczac 70
                        km/h, a wlaczala sie do ruchu, zatrzymujac na pasie wlaczenia.

                        > No to jednak nie znasz ich wystarczajaco bo taka jazda nie jest zakazana "w
                        > krajach" tylko na autostradach, i to nawet w niecywilizowanych krajach.

                        Znaczy sie tylko Niemcy sa cywilizowane. Tu policja jest nieublagana. Jedziesz
                        za wolno, won z drogi na lokalna.
                        • hanni Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 12:45
                          edek40 napisał:

                          > Ale sa np. korki, przebudowy itp. I wszystko przy zdecydowanie
                          > wiekszej predkosci.

                          Jedno i drugie to po pierwsze ewentualnosci a nie regula.
                          Po drugie jazda autostrada z minimum dwoma pasami, bez ruchu z przeciwka, bez
                          skrzyzowan, bez ostrych zakretow, bez zwalniajacych i zatrzymuajacych sie
                          samochodow z szerokimi poboczami i barierkami zawsze kazdemu umozliwia duzo
                          szebsza jazde niz zwykla droga.

                          > Nie prawda. Osobiscie, w Szwecji, szkolilem panne,

                          Nie piernicz edek tylko przyjmij do wiadomosci, ze nawet najmniej gramotni
                          kursanci juz od pierwszego razu jada bez najmniejszych problemow setka
                          autostrada bo generalnie nie przedstawia to zadnego problemu na tego typu drodze.

                          > Znaczy sie tylko Niemcy sa cywilizowane.

                          Przepisy sa wszedzie niemal identyczne.
                          • edek40 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 12:57
                            > Jedno i drugie to po pierwsze ewentualnosci a nie regula.

                            "Znawcy" twierdza, ze regula. A ja podobno malo widzialem, wiec pisze, co "znawcy" pisza.

                            > Nie piernicz edek tylko przyjmij do wiadomosci, ze nawet najmniej gramotni
                            > kursanci juz od pierwszego razu jada bez najmniejszych problemow setka
                            > autostrada bo generalnie nie przedstawia to zadnego problemu na tego typu drodze.

                            W kraju, w ktorym autostrada jest norma byc moze. Dziecieciem bedac przyszly kierowca uczy sie zachowan.

                            Ile godzin jazd po autostradach maja nasi kursanci i ile kosztuje "sesja wyjazdowa" do autostrady najblizszej od np. Warszawy. Nie zniechecaj sie, moglem zadac pytanie ile kosztuja takie jazdy mieszkancow Bialegostoku (tu przepisowy czas dotarcia do najblizszej i z powrotem moze "zaliczyc" nawet polowe obowiazkowych jazd to wszak ponad 400 km czyli 8 godzin i to w jedna strone).

                            A moze, o zgrozo, polski kierowca moze jezdzic latami i nigdy nie zahaczyc nawet o autostrade?

                            > Przepisy sa wszedzie niemal identyczne.

                            Czyli nie ma predkosci minimalnej?
                            • hanni Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 13:03
                              edek40 napisał:

                              > "Znawcy" twierdza, ze regula.

                              Jacy znawcy? Na ilu kilometrach autostda w Niemczech masz korki i remonty a na
                              ilu nie?

                              > W kraju, w ktorym autostrada jest norma byc moze. Dziecieciem
                              > bedac przyszly kierowca uczy sie zachowan.

                              To jazdy mozna sie nauczyc od patrzenia?


                              > > Przepisy sa wszedzie niemal identyczne.
                              >
                              > Czyli nie ma predkosci minimalnej?

                              O chryste edek... wlasnie wszedzie sa.
                              • edek40 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 13:30
                                > Jacy znawcy? Na ilu kilometrach autostda w Niemczech masz korki i remonty a na
                                > ilu nie?

                                Twoj guru, budzik.

                                Ja wiem jak to z tymi korkami jest, ale balem sie napisac, bo i Ty zaraz byc
                                napisal, ze autostrady to korki.

                                > To jazdy mozna sie nauczyc od patrzenia?

                                Czy Ciebie w dziecinskie jakos izolowano? Czy moze miales jakis problem z
                                obserwacja co robi tatus lub mamusia?

                                > O chryste edek... wlasnie wszedzie sa.

                                To znaczy, ze mozna 50 km/h?
                                • hanni Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 14:07
                                  edek40 napisał:

                                  > Twoj guru, budzik.

                                  Ze na autostradach w Niemczech jest wiecej kilometrow z korkami i remontami niz
                                  bez? I moze, ze nauczyciele wyjezdzaja na takie odcinki z uczniami?

                                  > Czy Ciebie w dziecinskie jakos izolowano? Czy moze miales jakis
                                  > problem z obserwacja co robi tatus lub mamusia?

                                  Nie mialem ale nie wiem, jak mozna sie nauczyc jezdzic samochodem od samego
                                  patrzenia.

                                  > To znaczy, ze mozna 50 km/h?

                                  To znaczy, ze wszedzie (w przeciwienstwie do zwyklych drog) obowiazuje na
                                  autostradach predkosc minimalna i dlatego np. w Szwajcarii, o ktorej pisales nie
                                  wolno jechac z predkoscia 50 km/h, jesli nie jest sie do tego zmuszonym np.
                                  przez natezenie ruchu albo warunki pogodowe.

                                  Teraz juz wreszcie zrozumieliscie to z koza czy ciegle jeszcze "plywacie" w
                                  kapuscie?
                                  • edek40 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 14:13
                                    > Nie mialem ale nie wiem, jak mozna sie nauczyc jezdzic samochodem od samego
                                    > patrzenia.

                                    A czy ja pisalem, ze mozna sie nauczyc? Mozna za to, przez obycie i obserwacje,
                                    traktowac autostrade jak naturalne srodowisko.

                                    > To znaczy, ze wszedzie (w przeciwienstwie do zwyklych drog) obowiazuje na
                                    > autostradach predkosc minimalna

                                    No to do czegos doszlismy. A teraz wez taki kraj, gdzie nie ma autostrad, a zyc
                                    i pracowac trzeba.
                                    • hanni Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 14:28
                                      edek40 napisał:

                                      > Mozna za to, przez obycie i obserwacje, traktowac autostrade jak
                                      > naturalne srodowisko.

                                      Acha, "naturalne srodowisko".


                                      > No to do czegos doszlismy.

                                      Szkoda, ze tak pozno i po takich bolach.

                                      > A teraz wez taki kraj, gdzie nie ma autostrad, a zyc
                                      > i pracowac trzeba.

                                      "Biore" taki kraj i przychylam sie calkowicie do opinii sokolastego, ktory
                                      napisal, ze takich ludzi nie nalezy zganiac z drog.

                                      Zmuszanie ich do wyzszych predkosci byloby jeszcze gorsze.

                                      Zwykla droga to nie autostrada.
                                      • edek40 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 14:35
                                        > "Biore" taki kraj i przychylam sie calkowicie do opinii sokolastego, ktory
                                        > napisal, ze takich ludzi nie nalezy zganiac z drog.

                                        Dla ich wlasnego dobra nalezy.

                                        Z reszta ja pisalem o egoizmie drogowym, a nie o przepisach. Nalezy brac pod
                                        uwage, ze niektorym sie spieszy, choc niekonicznie przekraczaja przy tym przepisy.
                                        • hanni Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 14:41
                                          edek40 napisał:

                                          > Dla ich wlasnego dobra nalezy.

                                          Na szczescie dla nas wszystkich i dla poczatkujacych kierowcow tak absurdalne
                                          zdanie reprezentujesz tylko ty.

                                          > Nalezy brac pod uwage, ze niektorym sie spieszy, choc niekonicznie
                                          > przekraczaja przy tym przepisy.

                                          Jak sie spiesza to niech wczesniej wyjada.

                                          Tez mi sie nieraz spieszy i jakos nie mam zadnych problemow, z wolno jadacymi
                                          samochodami. Przeciez im wolniej jada tym latwiej je wyprzedzic.
                                          • edek40 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 14:54
                                            > Na szczescie dla nas wszystkich i dla poczatkujacych kierowcow tak absurdalne
                                            > zdanie reprezentujesz tylko ty.

                                            Ja to otwarcie glosze, ale respektuje jadacych powoli. Sa zas tacy, ktorzy
                                            otwarcie nic nie powiedz, ale psuja tylny zderzak powolnego.

                                            > Jak sie spiesza to niech wczesniej wyjada.

                                            Ile wczesniej, zwazywszy sumowanie sie czasow przejazdow w trasie objazdowej.

                                            > Tez mi sie nieraz spieszy i jakos nie mam zadnych problemow, z wolno jadacymi
                                            > samochodami. Przeciez im wolniej jada tym latwiej je wyprzedzic.

                                            Szczegolnie wtedy, gdy wysepki, ciagle linie, obszary zabudowane i nie, spietrza
                                            wielokilometrowy korek. Tak mialem na DK8. Wyprzedzenie barana zajelo mi okolo
                                            1,5 godziny i 40 km. Niezla srednia?
                                            • hanni Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 15:02
                                              edek40 napisał:

                                              > Ile wczesniej, zwazywszy sumowanie sie czasow przejazdow w trasie
                                              > objazdowej.

                                              Na tyle wczesnie, zeby zdazyli na czas nie siejac terroru i nie robiac chlewu na
                                              drogach.

                                              > Szczegolnie wtedy, gdy wysepki, ciagle linie, obszary zabudowane i
                                              > nie, spietrza wielokilometrowy korek.

                                              Nie obraz sie edek ale twoim zasadniczym problememem jest to, ze wszystko jest
                                              dla ciebie wielkim problemem, nawet autostrady albo to, ze Polska ma wiecej
                                              ladowisk przystosowanych do przyjmowania helikopterow noca niz Niemcy.
                                  • kozak-na-koniu Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 14:17
                                    Haniu, prędkość minimalna - to jedno. Oznacza on, że nie wolno rozwijać
                                    prędkości niższych od minimalnej poza wyznaczonym do tego pasem. Zakaz ruchu po
                                    autostradzie pojazdów rozwijających prędkości niższe od X km/godz. natomiast -
                                    to drugie. W Polsce na przykład ten zakaz zaczyna się od 40km/godz. w dół, co
                                    oznacza że po autostradach nie wolno jeździć tylko starszym traktorom -
                                    bo te nowszych generacji już mogą rozwijać prędkości wyższe. Nie wiem w
                                    czym Hania dziś pływa, ale mam wrażenie że świeże mleko z alpejskich łąk to
                                    raczej nie jest...
                                    • staszek585 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 14:58
                                      kozak-na-koniu napisał:

                                      > Haniu, prędkość minimalna - to jedno. Oznacza on, że nie wolno rozwijać
                                      > prędkości niższych od minimalnej poza wyznaczonym do tego pasem.
                                      Kozaku, coś czytałeś i wydaje Ci się, że wiesz o co chodzi. A tu pomyliłeś dwa znaki C-14 "prędkość minimalna" i D-13 "pas ruchu dla pojazdów powolnych". Jeden nakazu, drugi informacyjny :-) Ale podobne do siebie, bo oba mają niebieskie tło :-)
                                      Znowu kozak-na-koniu: "Zakaz ruchu po autostradzie pojazdów rozwijających prędkości niższe od X km/godz. natomiast -
                                      > to drugie. W Polsce na przykład ten zakaz zaczyna się od 40km/godz. w dół, ... "
                                      Piszemy w Polsce, to warto zauważyć, ze nie ma minimalnej prędkości jazdy na autostradzie !!!!

                                      I znowu kozak-na-koniu:"Nie wiem w
                                      > czym Hania dziś pływa, ale mam wrażenie że świeże mleko z alpejskich łąk to
                                      > raczej nie jest..."
                                      Wygląda na to, że Kozak kumysu się nażłopał? Opisz jak ten trunek smakuje i gdzie go zdobyć ? W celach badawczych można by spróbować. Na koniu ile można mieć promili ?
                                      • kozak-na-koniu Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 18:31
                                        staszek585 napisał:

                                        > Kozaku, coś czytałeś i wydaje Ci się, że wiesz o co chodzi. A
                                        tu pomyliłeś
                                        > dwa znaki C-14 "prędkość minimalna" i D-13 "pas ruchu dla
                                        pojazdów powolnych".
                                        > Jeden nakazu, drugi informacyjny :-) Ale podobne do siebie, bo
                                        oba mają niebie
                                        > skie tło :-)

                                        Dobrze zrozumiał. Udzielam pochwały. Znak D-13 jest znakiem
                                        informacyjnym, który informuje że na jednym pasie obowiązuje znak
                                        nakazu C-14 a drugi pas jest przeznaczony dla pojazdów nie mogących
                                        jechać z prędkością równą lub większą, jak określona przez znak C-
                                        14 - czyli służy do ruchu powolniejszego.

                                        > Piszemy w Polsce, to warto zauważyć, ze nie ma minimalnej
                                        prędkości jazdy n
                                        > a autostradzie !!!!

                                        Nie zrozumiał? No cóż, trudno. Myślałem, że to wynika z kontekstu
                                        mojej wypowiedzi. Nie każdy może być tak inteligentny jak Hania i
                                        ja. Oczywiście, ja jestem inteligentniejszy od Hani, bo Hania nie
                                        widzi tej subtelnej różnicy i stanowczo twierdzi że przepisy
                                        wszędzie są prawie identyczne, czyli prościej wódka myli jej się z
                                        zagrychą. Stąd zapewne ta czkawka.

                                        > Wygląda na to, że Kozak kumysu się nażłopał? Opisz jak ten
                                        trunek smakuje
                                        > i gdzie go zdobyć ? W celach badawczych można by spróbować. Na
                                        koniu ile można
                                        > mieć promili ?

                                        Więcej jak na rowerze, bo ten sam nie trafi do domu. Zapytaj Hanię,
                                        ona jest biegła w kopytnych - przynajmniej tak jej się wydaje.:P
                          • droga2 Re: Egoizm drogowy 28.12.09, 12:07
                            Na kursie, na drugich moich jazdach pojechalam na drogę ekspresową.
                            Nie miałam zbytnio problemu aby jechać 100-110 km/h.
                            Po kursie, wlasnym autem z kolegą jeżdziłam trochę po autostradzie
                            (tak dla pojezdzenia, nabrania wprawy). Moze troche niepewnie czuję
                            się na wjazdach i zjazdach, ale jazda w wyższych prędkościach niż 50
                            km/h nie byla dla mnie problemem. 120 km/h to była prędkość przy
                            której się dobrze czułam i mogłam jechać. Wyprzedzając TIRy
                            dochodziło do 140 km/h - tu już mniej pewnie, ale dałam radę. Miesiąc
                            po odebraniu prawka...

                            Ale... jazda autostradą ma się nijak do jazdy krajówką. Wczoraj po
                            raz pierwszy jechałam "W TRASIE". przez koleżankę siedząca obok
                            myślałam, że zwariuję. Jechałam około 80 km/h - w kółko miała do mnie
                            pretensje że za wolno, że coś. Ale nikt na mnie nie trabił. Kto
                            chciał ten wyprzedał, nie zaobserwowałam abym miała jakiś ogon za
                            sobą. Miała pretensje, że przejeżdząjąc przez miejscowości
                            zwalaniałam do 60-70 km/h (co i tak jest przekroczeniem prędkości).
                            No nie życze jej aby ona nagle wyskoczyła komuś na jezdnie, komuś
                            jadącemu nawet to 60 km.

                            Jazda drogą krajową jest dużo trudniejsza na autostradzie. Tam
                            pilnujesz raptem aby jechać prosto ew. lekko korygować tor i aby
                            trzymać względnie stałą prędkość.

                            Na drodze krajowej nie dość, że miejscowości co chwila, jakieś
                            skrzyżowania, radary, to jakieś zakręty, dość często dziury,
                            przejazdy kolejowe... Wcale to nie jest takie łatwe dla kogoś kto
                            jedzie pierwszy raz. Ktoś dla kogo takie trasy to codzienność ten
                            może cwaniakowac, ale kurcze... miejcie wyrozumiałość dla innych...
                            • staszek585 Re: Egoizm drogowy 28.12.09, 13:56
                              Masz Drogo2 rację. Oczywiście.
                              Jazda po prostym, widocznym odcinku równej, nie zatłoczonej drogi jest łatwa. Nawet dla początkującego. I nawet z dużą prędkością.
                              W dodatku w sytuacji, gdy wszyscy poruszają się z podobną prędkością i do tego tylko w jedną stronę.
                              Dlatego też buduje się autostrady.
                              I masz racje dalej: jazda drogą o wielu skrzyżowaniach, przejściach czy przejazdach jest bardzo trudna. Gdzie ruch odbywa się w obie strony, dochodzi ruch poprzeczny. Do tego konieczność zmiany pasa ruchu. I świadomość, że z tej samej drogi korzystają różni uczestnicy, z różnymi prędkościami. No i z różnymi umiejętnościami.
                              Ktoś, kto jeden kawałek poznał jak własną kieszeń, bo codziennie go przemierza, rzeczywiście "może cwaniakować". No i na takich cwaniaków trzeba bardzo uważać.
                              PS:
                              A może się uda ? Taki cwaniak przeczyta i zrozumie ?
                              Cuda się zdarzają :-)
    • tymon99 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 13:32
      a gdyby ktoś poczekał do końca tej kreski i tam cię wyprzedził, coś by się stało?
      otóż.. nie. nic by się nie stało.
      • edek40 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 13:37
        > a gdyby ktoś poczekał do końca tej kreski i tam cię wyprzedził, coś by się stało?
        > otóż.. nie. nic by się nie stało.

        A gdyby tych kresek i tych "spiochow" byly dzisiatki na Twojej trasie liczacej
        np, 300 km? Dzis na zwyklych szosach srednia osiagnela 50 km/h, jesli nie ma
        wiekszych zatorow, a jadacy na oko ocenia, co jest zabudowane, a co nie.
        • kozak-na-koniu Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 13:44
          Żeby nie było, że spamuję:
          forum.gazeta.pl/forum/w,510,104062881,104224761,Re_Egoizm_drogowy.html
        • tymon99 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 15:37
          na mojej trasie liczącej 300km oczywiście się zdarzają. i naprawdę nic się nie
          dzieje, jeśli chwilę poczekam na możliwość bezpiecznego wyprzedzania. jakoś nie
          puszczają mi nerwy; więcej: uważam, że jeśli komuś za kierownicą puszczają
          nerwy, nie powinien jeździć samochodem nawet jako pasażer.
          • emes-nju Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 15:46
            tymon99 napisał:

            > jakoś nie puszczają mi nerwy;

            Po pierwsze gratuluje, a po drugie mi tez nie puszczaja - zawalidroge wyprzedzam
            na spokojnie, za to nie zawsze idealnie zgodnie z przepisami. Jestem wstanie np.
            zignorowac ciagnaca sie kilometrami ciagla linie w szczerym polu. Bo jestem
            polskim chamem, piratem i morderca. No bo przeciez nie jest nim malarzyna, ktory
            uznal, ze ciagla w szczerym polu jest najlepszym rozwiazaniem. On to zrobil dla
            naszego dobra przeciez! :-P

            > więcej: uważam, że jeśli komuś za kierownicą puszczają
            > nerwy, nie powinien jeździć samochodem nawet jako pasażer.

            No to masz cel w zyciu! Mozesz probowac eliminowac tych niegodziwcow ;-P

            Nierealne? No wlasnie...

            Dlatego znacznie realniejsze wydaje mi sie takie organizowanie drog (rowniez
            jednojezdniowych), zeby zawalidrogi byly jak najmniej dokuczliwe, bo nawet w
            najbardziej zlagrowanym spoleczenstwie zawsze znajda sie tacy, ktorym, lo
            Matko!, puszcza nerwy. I moga narobic bigosu, co jest tym grozniejsze, ze tacy
            "nerwowi" sa realnie nie do wyeliminowania z drog.

            Tylko, ze mimo ze nieutrudnianie ruchu akurat jest realne, ideologia
            "uplynniania" ruchu (czyt. tamowania ruchu) nie pozwala :-/
            • tymon99 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 17:23
              zaprawdę, czuję się czasem w polsce jak cudzoziemiec. nigdy nie slyszeliście o
              życzliwości? skąd w was tyle frustracji? skąd tylu neurasteników? skąd tylu
              takich, ktorym puszczają nerwy? dlaczego ktoś, kto chce jechać przepisowo jest
              określany pogardliwym mianem 'zawalidrogi'?
              ludzie! z wami jest coś, kyrwa, grubo nie tak!
              • kozak-na-koniu Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 18:40
                Stąd, że gdy neurastenik snuje się jak smród po gaciach i z
                premedytacją utrudnia innym życie z uporem maniaka przestrzegając
                tylko jednego przepisu, to wtedy neurotykom chcącym przestrzegać
                przepisów pozostałych oprócz tego jednego często puszczają nerwy.
                Natury nie oszukasz...:D
              • staszek585 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 20:25
                tymon99 napisał:

                > zaprawdę, czuję się czasem w polsce jak cudzoziemiec. dlaczego ktoś, kto chce jechać przepisowo jest
                > określany pogardliwym mianem 'zawalidrogi'?
                > ludzie! z wami jest coś, kyrwa, grubo nie tak!

                Tymonie, nie wystarczy przeczytać jeden artykuł PoRD. Warto przeczytać więcej. Polecam np.
                "Art. 19.2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
                1)jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;"
                oraz następujący:
                "Art. 87. 1. Kierującym może być osoba, która osiągnęła wymagany wiek i jest sprawna pod względem fizycznym i psychicznym oraz spełnia jeden z warunków określonych w pkt 1-3:
                1) posiada wymagane umiejętności do kierowania w sposób niezagrażający bezpieczeństwu ruchu drogowego i nienarażający kogokolwiek na szkodę oraz wymagany dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem;"
                Niby drobnostki, ale chyba warte zauważenia?
                PS:
                O wzajemną życzliwość na drodze staram się od dawna :-)
                • tymon99 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 21:01
                  polecam wzajem art. 19.1.
                  z panowaniem nad pojazdem u rodaków krucho.. a potem zwalają winę na drzewa
                  przydrożne i domagają się karania ich śmiercią.
                  • staszek585 Re: Egoizm drogowy 12.12.09, 21:05
                    Proponowałem przeczytać cały PoRD. I zrozumieć. Mimo, że niekiedy nie jest zbyt jasny :-)
          • staszek585 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 16:44
            tymon99 napisał:

            jakoś nie
            > puszczają mi nerwy;

            Gratulacje !!!!!
            Co prawda Twoja wypowiedź nie wygląda na prawdziwą. Nawet przy pisaniu nie tolerujesz osób o innych poglądach :-)
            • tymon99 Re: Egoizm drogowy 11.12.09, 17:25
              nawet jeśli sobie drwię z kogoś, nerwy mi nie puszczają, to takie dziwne?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka