Dodaj do ulubionych

Co to jest "szczególna ostrożność"?

05.08.10, 22:57
W różnych programach tv z okazji wypadków policja zawsze zwraca uwagę że
kierowca nie zachował szczególnej ostrożności. Czy to wyprzedzając na
trzeciego czy robiąc totalnie inną głupotę należy zachowywać szczególną
ostrożność. Z wypowiedzi wąsatych speców w tv wynika, że kierowca w zasadzie
non stop powinien zachować szczególną ostrożność (wjeżdża w zabudowany, mija
sklep, mija szkołę, mija przejście dla pieszych, wyjeżdża z zabudowanego,
jedzie po łuku, jedzie wzdłuż rowu itd). Nie można po prostu powiedzieć że
ktoś się zagapił, wpadł w poślizg, zawsze musi być nie zachował szczególnej
ostrożności (no, oprócz niedostosowania prędkości do warunków)?
Obserwuj wątek
    • wichura Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 09:40
      Taka kodeksowa formułka, wyuczona na pamięć (trochę jak w CK Dezerterach,
      lepiej żeby idiota nauczył się na pamięć, niż miałby mówić od siebie). Definicję
      szcz.ostr. znajdziesz w art. 2 p. 22 Ustawy Pr.o r.dr. - niewiele wniesie to
      nowego; dla mnie to po prostu "ostrożność" nie widzę w niej nic "szczególnego".
      Chyba powinien być ogólny artykuł w ustawie brzmiący +/- tak: "Kierujący
      pojazdem mechanicznym powinien zachować należytą ostrożność, szczególnie w
      (...)" i to by zamykało temat.
      • rekrut1 Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 10:56
        Tytułowa formułka podobna jest do "słów kluczy", należy, trzeba,
        pomyśleć itd.
        Nic z nich nie wynika nic nie obiecują a ładnie brzmią, a w/w
        formułka zawsze pozwala znaleźć winnego, i oto chodzi.
        Oby żaden z nas nie musiał jej nigdy wysłuchać. :))
        Pozdr.
        • jureek Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 11:12
          rekrut1 napisał:

          > Tytułowa formułka podobna jest do "słów kluczy", należy, trzeba,
          > pomyśleć itd.
          > Nic z nich nie wynika

          Naprawdę nic nie wynika?
          Może na przykładzie zrozumiesz. Jadę sobie przez miasto, spokojnie -
          pięćdziesiątką. Patrzę przed siebie, na ruch na jezdni, na znaki, patrzę w
          lusterka - normalna, ostrożna jazda.
          W pewnym momencie widzę znak przejścia dla pieszych. Do elementów, które
          obserwowałem poprzednio, dochodzi jeszcze obserwacja pieszych w okolicach
          przejścia, czy któryś nie szykuje się do wejścia, czy jakieś zaparkowane
          samochody nie zasłaniają widoczności, wtedy trzeba by zwolnić, czy na srodku
          jest wysepka, którą trzeba ominąć, czy za znakiem wysepki nie czai się jakiś
          pieszy - i wszystko to to właśnie jest tą tytułową "szczególną ostrożnością".
          Albo inny przykład. Jedziesz sobie autostradą, muzyczka gra, nagle widzisz
          daleko z przodu włączone u kogoś światła awaryjne, albo policyjnego koguta.
          Naprawdę nie przełączasz wtedy na tryb szczególnej ostrożności? Naprawdę są to
          dla Ciebie tylko puste słowa, bez żadnej traści?
          Jura
          • rekrut1 Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 11:17
            Może na przykładzie zrozumiesz. Jadę sobie przez miasto.....
            Przepraszam ale nie mam najmniejszego wpływu na Twoją wyobraźnię.
            • jureek Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 11:44
              rekrut1 napisał:

              > Może na przykładzie zrozumiesz. Jadę sobie przez miasto.....
              > Przepraszam ale nie mam najmniejszego wpływu na Twoją wyobraźnię.

              Nie bardzo wiem, co chciałeś powiedzieć. Co ma moja wyobraźnia do rozumienia
              przez Ciebie pojęcia szczególnej ostrożności? Też należysz do tych mistrzów
              kierownicy, którzy przez kilka godzin potrafią jechać z maksymalnym poziomem
              koncentracji i dlatego pojęcie szczególnej ostrożności ich nie dotyczy? Ja takim
              supermenem nie jestem.
              Jura

    • edek40 Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 11:11
      To proste. To jest pustoslowie zblizone "moca" do snieznobialej bieli i
      higienicznej czystosci, znanej z reklam. Znaczy g..no, ale pieknie brzmi.
      • jureek Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 11:13
        edek40 napisał:

        > To proste. To jest pustoslowie zblizone "moca" do snieznobialej bieli i
        > higienicznej czystosci, znanej z reklam. Znaczy g..no, ale pieknie brzmi.

        Ciebie też nie ruszają żadne awaryjne, żadne znaki itp.? Zawsze jedziesz tak
        samo maksymalnie skoncentrowany? Niesamowite, samych mistrzów kierownicy mamy.
        Jura
        • woyga44 Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 11:35
          Raczej mamy mistrzow w olewaniu przepisow ruchu drogowego i stad w Polsce
          najwiecej jest tragicznych wypadkow.>Psy szczekaja, a karawana idzie dalej.
          • edek40 Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 12:05
            > Raczej mamy mistrzow w olewaniu przepisow ruchu drogowego i stad w Polsce
            > najwiecej jest tragicznych wypadkow.>Psy szczekaja, a karawana idzie dalej.

            Masz na mysli przestrzeganie znakow, ktore zalinkowalem w innym watku. A moze
            chodzi Ci o te dwa brakujace znaki (na odcinku 3-4 km) informujace o przejsciu
            dla peiszych, ktorych brak zglosilem tydzien temu i nie otrzymalem ani
            odpwiedzi, ani nie postawiono tych znakow. W sumie mowie o odcinku okolo 6 km
            tylko 1 szosy!!! A szos do nieprzestrzegania przebiegu pasa w prawo, wprost w
            roboty drogowe czy nieprzestrzegania znakow, ktorych nie ma jest cale mnostwo.
        • edek40 Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 11:40
          > Ciebie też nie ruszają żadne awaryjne, żadne znaki itp.? Zawsze jedziesz tak
          > samo maksymalnie skoncentrowany? Niesamowite, samych mistrzów kierownicy mamy.

          Zwaz, ze szczegolna uwage mamy zachowywac dokladnie w metodzie, jaka podal zalozyciel watku. Znaczy sie zawsze. Przy rowie, matce z dzieckiem i bez (rowniez niewidocznej w nocy), na skrzyzowaniu oznakowanym i za krzaczkiem, na wlaczeniu sie do ruchu i wylaczeniu sie itp itd. Ja to nazywam pustoslowiem, bo uwazam, ze nie da sie zachowywac szczegolnej ostroznosci zawsze, do czego zmuszaja nas nasze drogi. Moge ja zachowywac przez 30 km do pracy. Gdy jade 400 km i 8 godzin, takiej mozliwosci nie ma, a drogi funduja nam ciagle nowe niespodzianki, jak chocby oznakowanie robot, ktore tak Ci sie spodobalo ;) Albo brak znaku o przejsciu, ktore zglosilem rowno tydzien temu i nie doczekalem sie zadnej odpowiedzi.
          • jureek Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 11:56
            Jeżdżę po Polsce i owszem, jazda po zwykłej drodze wymaga większej koncentracji
            niż jazda pustą autostradą, ale nieprawdą jest że cały czas wymagana jest
            maksymalna koncentracja. Pojęcie szczególnej ostrożności ma sens. Nikt nie
            wymaga os Ciebie, żebyś spodziewał się pieszego wkraczającego na jezdnię w
            srodku lasu. Przesadzasz jak zwykle w Twoich dramatycznych opisach.
            Jura
            • edek40 Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 12:02
              > Jeżdżę po Polsce i owszem, jazda po zwykłej drodze wymaga większej koncentracji
              > niż jazda pustą autostradą, ale nieprawdą jest że cały czas wymagana jest
              > maksymalna koncentracja.

              Nie jest. Oczywiscie nie wtedy gdy dojdzie do wypadku w miejscu, w ktorym nie
              trzeba zachowywac maksymalnej uwagi. Wtedy trzeba.

              > wymaga os Ciebie, żebyś spodziewał się pieszego wkraczającego na jezdnię w
              > srodku lasu. Przesadzasz jak zwykle w Twoich dramatycznych opisach.

              Hm. Mi wszedl.
              • jureek Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 12:09
                edek40 napisał:

                > Hm. Mi wszedl.

                I zostałeś ukarany za niezachowanie szczególnej ostrożności, bo pieszy Ci wszedł
                na jezdnię w środku lasu?
                Jaki przepis wymaga zachowania w takiej sytuacji szczegółnej ostrożności?
                Jura

                • edek40 Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 12:15
                  > I zostałeś ukarany za niezachowanie szczególnej ostrożności, bo pieszy Ci wszedł
                  > na jezdnię w środku lasu?

                  Dotkliwie. Choc nie sadownie. Sadzac jednak z tego, ze wszystkie koszta
                  ponioslem ja, a pijak ktory spowodowal wypadek nie dostal nawet mandatu,
                  wychodzi, ze jakas wina musiala na mnie spoczywac.

                  > Jaki przepis wymaga zachowania w takiej sytuacji szczegółnej ostrożności?

                  Przepis zaden. Gdybym jednak zachowywal szczegolna, moze bym go nie trafil...
                  • jureek Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 12:24
                    edek40 napisał:

                    > Dotkliwie. Choc nie sadownie. Sadzac jednak z tego, ze wszystkie koszta
                    > ponioslem ja, a pijak ktory spowodowal wypadek nie dostal nawet mandatu,
                    > wychodzi, ze jakas wina musiala na mnie spoczywac.

                    Nie pytam o jakąś winę, tylko konkretnie o to, czy zarzucono Ci w tym przypadku
                    niezachowanie szczególnej ostrożności.

                    > > Jaki przepis wymaga zachowania w takiej sytuacji szczegółnej ostrożności?
                    >
                    > Przepis zaden. Gdybym jednak zachowywal szczegolna, moze bym go nie trafil...

                    Na tej samej zasadzie chodź lepiej w hełmie po ulicach, bo kiedyś jednemu
                    przechodniowi dachówka na głowę spadła. Nie zauważasz, że przekraczasz granice
                    absurdu? Raz marudzisz, że władza wymaga od Ciebie, żebyś cały czas zachowywał
                    szczególną ostrożność, teraz już przyznajesz, że to nie żaden przepis, tylko
                    Twoja nieumiejętność oszacowania różnego ryzyka wystąpienia pewnych
                    niebezpiecznych sytuacji.
                    Jura
                    • edek40 Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 12:43
                      > Nie pytam o jakąś winę, tylko konkretnie o to, czy zarzucono Ci w tym przypadku
                      > niezachowanie szczególnej ostrożności.

                      Nie. Nie zarzucono jej rowniez sprawcy wypadku. Skoro wiec ponioslem wszystkie
                      koszta tego wypadku, z automatu wychodzi na to, ze jakos winien byc musialem.
                      Przy mnie policjant pisal wniosek do prokuratury. Prokuratura nawet nie
                      poinformowala mnie, jak bardzo ma w d..pie ten wypadek. Sprawca pozostal
                      bezkarny. Ja bylem lzejszy o naprawde spore pieniadze, o stratach moralnych nie
                      wspominajac.

                      > Na tej samej zasadzie chodź lepiej w hełmie po ulicach, bo kiedyś jednemu
                      > przechodniowi dachówka na głowę spadła. Nie zauważasz, że przekraczasz granice
                      > absurdu? Raz marudzisz, że władza wymaga od Ciebie, żebyś cały czas zachowywał
                      > szczególną ostrożność, teraz już przyznajesz, że to nie żaden przepis, tylko
                      > Twoja nieumiejętność oszacowania różnego ryzyka wystąpienia pewnych
                      > niebezpiecznych sytuacji.

                      Doszlo do wypadku czy nie? To wpradzie bylo dawno temu, gdy jeszcze nie mowiono
                      o zachowaniu i nadmiernej - moze dlatego uszedlem calo w sensie prawnym? W koncu
                      pedzilem 70 km/h w miejscu, w ktorym pojawil sie pieszy. To zdecydowanie za szybko.

                      Jurek, oczywiscie, ze przesadzam. Stosuje jednak dokladnie taka sama metode,
                      jaka stosuje nasza dzielna policja - rozwikluje sprawy "od tylu". Nie opiera sie
                      na tym, ze w srodku lasu, w nocy, nie powinno byc pieszego, tylko na tym, ze do
                      wypadku doszlo. Potem jest juz latwiutko, bo sa "rubryczki" o nadmiernej i
                      niedostosowaniu. Nie ma rubryczki "diabli wiedza skad wzial sie ten pieszy i
                      dlaczego".
                      • hanni01 Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 12:48
                        edek40 napisał:

                        > w miejscu, w ktorym pojawil sie pieszy.

                        Alleluja!
                        • tiges_wiz Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 12:57
                          w polsce nawet na autostradach pojawiaja sie pisi, rowerzysci i motorowerzysci

                          krapkowice.net/kurier,art,id_8414
                          tu sie spotkalo dwoch idiotow

                          katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,3480486.html
                          niezłe :>

                          www.tvp.pl/krakow/motoryzacja/jedz-bezpiecznie/wideo/kto-moze-jezdzic-autostrada-a-kto-nie-14-ix-2009/1496272
                          tu wiecej ci powiedza policjanci

                          A ty juz wiesz gdzie jechal Edek z tego krotkiego postu :>
                          • emes-nju Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 13:04
                            Odnosze wrazenie, ze jeszcze troche tej paranoi i wynnymi wypadkow beda ci,
                            ktorzy mieli pierwszenstwo. Bo nie zachowali "szczegolnej" :-P
                          • edek40 Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 13:09
                            > A ty juz wiesz gdzie jechal Edek z tego krotkiego postu :>

                            Jak nasza policja - skoro sie pojawil, to musialo byc przejscie :)
                      • tiges_wiz Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 13:02
                        w takich wypadkach jedyna droga to sprawa cywilna
                        • edek40 Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 13:08
                          > w takich wypadkach jedyna droga to sprawa cywilna

                          Bez sensu. To byl znany pijak. Policja mnie jednak poinformowala o tym, ze
                          prokuratura wszcznie (weszcznie?) sprawe przeciwko pijakowi o spowodowanie
                          katastrofy w ruchu ladowym. Mialem byc wezwany na swiadka. Przez chwile mialem
                          nadzieje na przymusowy odwyk pijaka. Jednak nawet tego, biedaczek, nie doswiadczyl.
                          • hanni01 Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 13:13
                            edek40 napisał:

                            > Bez sensu. To byl znany pijak.

                            Poza tym "pojawial sie" i... znikal.
                    • bimota Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 07.08.10, 10:34
                      Czy nie na tej zasadzie zapinam pasy, jezdze w kasku rowerem i motocyklem... ?

                      (Swiatla przy dobrej widocznosci wlaczam troche na innej...)
            • emes-nju Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 12:50
              jureek napisał:

              > nieprawdą jest że cały czas wymagana jest maksymalna koncentracja.

              Dopoki nie dojdzie do wypadku zapewnie nie jest potrzebna.

              Ale jak juz dojdzie, to pan wladza skutecznie i bolesnie uswiadomi Ci, ze w tym wlasnie miejscu (prosta w szczerym polu z jednym krzaczkiem, zza ktorego wytoczyl sie pijany "wlasciciel" drogi) nalezalo zachowac "szczegolna". Bo pan wladza PO FAKCIE to wie i nie powstrzyma go od ukarania Cie to, ze jakby sam znalazl sie w takiej samej sytuacji, to tez doszloby do kraksy...

              Dlatego calkowicie podpisuje sie pod tym, ze jak waaadza mowi o szczegolnej ostroznosci, to tylko mowi - taka pustoslowa nowomowa :-P
              • jureek Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 14:07
                emes-nju napisał:

                > Ale jak juz dojdzie, to pan wladza skutecznie i bolesnie uswiadomi Ci, ze w tym
                > wlasnie miejscu (prosta w szczerym polu z jednym krzaczkiem, zza ktorego wytoc
                > zyl sie pijany "wlasciciel" drogi) nalezalo zachowac "szczegolna". Bo pan wladz
                > a PO FAKCIE to wie i nie powstrzyma go od ukarania Cie to, ze jakby sam znalazl
                > sie w takiej samej sytuacji, to tez doszloby do kraksy...

                To, co piszesz, to gdybanie nie mające oparcia w faktach. Edkowi nikt nie
                zarzucił niezachowania szczególnej ostrożności, sam to przyznaje. Ty też nie raz
                przedstawiałeś policyjne statystyki, z których wynika, że za połowę wypadków z
                udziałem pieszych odpowiadają sami piesi. Gdyby prawdziwe byłoby Twoje gdybanie
                to wszystkie te przypadki powinny zostać podciągnięte pod kategorię
                niezachowania szczególnej ostrożności.
                Wiem, że dla efektownej figury retorycznej gotów jesteś napisać każde głupstwo,
                ale weź pod uwagę, że nie każdy to łyka ;)
                Jura
                • emes-nju Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 14:11
                  To nie bylo gdybania, a robienie sobie jaj z jakosci pracy policji.
    • wojtek33 Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 11:29
      Zazdroszczę niektórym wysokiej samooceny pozwalającej na
      formułowanie tak ostrych ocen, mimo braku jakiegokolwiek
      wykształcenia czy wiedzy prawniczej. A wystarczą 2 min. z Lexem czy
      googlami by znaleźć takie oto:
      prawo.money.pl/orzecznictwo/sad-najwyzszy/postanowienie;sn;izba;karna,ik,v,kk,34,09,8698,orzeczenie.h
      tml
      przykładowe orzeczenie Sądu Najwyższego, dotyczące co prawda
      konkretnego przypadku, ale też dosyć jasno interpretujące paragraf o
      zachowaniu szczególnej ostrożności.
      Tak, wiem, że dla wyborców PiS Sąd Najwyższy nie jest żadnym
      autorytetem ale to już jest problem medyczny a nie prawny.
      • oixio Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 12:43
        Z postanowienia sądu:
        "nawet przy rażąco wadliwym zachowaniu innego uczestnika ruchu, każdy kierujący pojazdem, z mocy art. 3 ust. 1 p.r.d. obowiązany jest na drodze zachować szczególną ostrożność, gdy ustawa tego wymaga, po to, by unikać wszelkiego działania,które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa. Właśnie przy zmianie kierunku jazdy ustawa wymaga od kierującego pojazdem zachowania szczególnej ostrożności (art. 22 ust. 1 p.r.d.). Tę zaś definiuje się w ustawie jako ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie (art. 2 pkt 22 p.r.d.). W świetle przytoczonych przepisów nie do podważenia jest konkluzja,że żaden uczestnik ruchu i w żadnej sytuacji nie może podjąć, ani kontynuować działania, które spowodowałoby zagrożenie bezpieczeństwa na drodze. I to także wtedy, gdy uczestnicząc w ruchu przestrzega przepisy i zasady bezpieczeństwa, a możliwość zaistnienia zagrożenia wyłania się na skutek nieprzestrzegania tych zasad przez innego uczestnika ruchu. Do samej istoty szczególnej ostrożności obowiązującej uczestnika ruchu należy takie zwiększenie uwagi, by w razie pojawienia się zagrożenia odpowiednio szybko zareagować w zmieniającej się sytuacji na drodze i tak dostosować swoje zachowanie, by zagrożenie zażegnać, bądź je zmniejszyć w możliwym w danych okolicznościach stopniu. Warunkiem sprostania obowiązkowi szczególnej ostrożności, nałożonemu na uczestnika ruchu drogowego w sytuacjach wskazanych w ustawie, jest nieustająca obserwacja sytuacji na drodze, umożliwiająca percepcję wszystkich zmian i odpowiednie dostosowanie się do nich. Odbiega od takiego modelu zachowania wykonywanie manewru
        skrętu w lewo bez upewnienia się, czy nie spowoduje on zajechania drogi także pojazdowi jadącemu z tyłu."

        O ile dobrze zrozumiałem to winę poniósł skręcający w lewo na skrzyżowaniu gdyż nie zachował szczególnej ostrożności a NIE wyprzedzający na skrzyżowaniu ?!

        Nie wiem jaki problem mam - ale nie zgadzam się z uniewinnieniem wyprzedzającego na skrzyżowaniu.
        Moim zdaniem w takich sytuacjach ZAWSZE winna być osądzana współwina z procentowym określeniem winy uczestników zdarzenia.
        • wojtek33 Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 13:54
          oixio napisał:

          > Nie wiem jaki problem mam - ale nie zgadzam się z uniewinnieniem
          wyprzedzająceg
          > o na skrzyżowaniu.

          Tu akurat prosty - z czytaniem ze zrozumieniem - obaj zostali
          skazani ze 171 p.1

          > Moim zdaniem w takich sytuacjach ZAWSZE winna być osądzana
          współwina z procento
          > wym określeniem winy uczestników zdarzenia.

          Popełniasz podstawowy błąd - to nie jest gra o sumie zerowej, nie
          sumuje się do 100%, obaj popełnili czyny zabronione i obaj zostali
          za nie skazani. Stopień przyczynienia się mógł jedynie wpłynąć na
          wysokość wyroku.
      • wichura Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 06.08.10, 12:49
        Organizm ludzki nie jest tak skonstruowany, by przełączać się ze "zwykłej"
        ostrożności w "szczególną" w mgnieniu oka; albo jedziesz skoncentrowany i
        wyczulony na "niespodzianki", albo nie. W praktyce na naszych drogach musisz
        cały czas zachowywać szczególną ostrożność, co czyni ją "nieszczególną".
        Włączanie się do ruchu, zmiana pasa czy kierunku jazdy, cofanie, wyprzedzanie -
        OK, to są manewry wykonywane raz na jakiś czas, rzeczywiście ryzyko zdarzenia
        wtedy rośnie. Ale zbliżanie się do skrzyżowania / przejścia dla pieszych - wręcz
        nieustannie. A co dopiero jazda w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza!
        Ciekawostka: omijanie nie wymaga zachowania szczególnej ostrożności :) nie
        trzeba jej zachowywać także w trakcie holowania!
      • tiges_wiz ostroznosc ostroznosci nie rowna 06.08.10, 13:08
        2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną
        ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub
        uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania pojazdu jednośladowego lub kolumny
        pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.


        fanie ... zakaz wyprzedzania na skrzyzowaniu, zakaz wyprzedzania pojazdu
        SYGNALIZUJACEGO skret :>


        "że kierując samochodem osobowym Fiat 126p, nie zachował należytej
        ostrożności podczas wykonywania manewru skrętu w lewo oraz zastosował
        niewłaściwą technikę wykonania tego manewru przez to, że zjechał od prawej
        krawędzi jezdni bezpośrednio pod nadjeżdżający z tyłu samochód Peugeot
        kierowany przez Ireneusza P., czym doprowadził do zderzenia z tym pojazdem"

        i guzik .. skrecajac z prawego pasa w lewo, gosc zlamal konkretny przepis! i on
        powinien byc podstawa oskarzenia, a nie "zachowanie szczegolnej ostroznosci"

        czyzby sad uwazaj, ze jakby skrecajac w lewo z prawego pasa byla zachowana
        "Szczegolna ostroznosc" to nie byloby wcale tak zle?
      • bimota Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 07.08.10, 09:55
        Puknij sie w leb...
    • hanni01 analne dylematy 06.08.10, 11:40
      Jak sie domyslam, analni kierowcy maja taki sam, staly poziom koncentracji na
      pustej autostradzie o swicie co na ruchliwym skrzyzowaniu albo na nieoznakowanym
      przejezdzie kolejowym.
      • rekrut1 Re: analne dylematy 06.08.10, 12:01
        Szanowni przedmówcy,czy czasem nie popadacie w paranoję?
        Nadużywanie zwrotu "szczególna ostrożność","wstawianie" go tam gdzie
        albo się nie wie albo się nie chce dociekać przyczyn jest tak
        powszechne przez "organa" że zwrot ten stał się frazesem.
        A zachować szczególną ostrożność trzeba nawet przy bieganiu a
        co dopiero w pojeździe jadącym ileś tam km/h.! Oczywiście ta
        ostrożność będzie różna,w zależności od czasu jazdy,prędkości czy
        okoliczności na drodze.
        Między innymi i takie podejście do tematu jak Wsze doprowadziło ten
        zwrot do "pustosłowia". Życzę powodzenia.
        Pazdzioch
        • hanni01 Re: analne dylematy 06.08.10, 12:11
          rekrut1 napisał:

          > Oczywiście ta ostrożność będzie różna,w zależności od czasu
          > jazdy,prędkości czy okoliczności na drodze.

          I o to wlasnie chodzi: raz ta ostroznosc moze byc na normalnym poziomie a kiedy
          indziej musi byc wlasnie "szczegolna" bo wymagaja tego warunki. Sam to
          przyznajesz i zdajesz sie nie rozumiec tego, co piszesz.
          • rekrut1 Re: analne dylematy 06.08.10, 12:59
            Drogi hanni01 oczywiście Masz rację,moja zdolność rozumowania jest
            niestety ograniczona.
            Pozdr.
            • edek40 Re: analne dylematy 06.08.10, 13:11
              > Drogi hanni01 oczywiście Masz rację,moja zdolność rozumowania jest
              > niestety ograniczona.

              :)

              Nie posypuj glowy popiolem tak latwo. Zachowanie szczegolnej ostroznosci, gdy
              jedzie sie powoli MUSI byc takie samo, jak gdy sie pedzi. Czesto bowiem
              sie zdarza, ze dochodzi do zderzenia pojazdow, gdy jeden jedzie powoli, a drugi
              szybko...
        • edek40 Re: analne dylematy 06.08.10, 12:12
          > Szanowni przedmówcy,czy czasem nie popadacie w paranoję?
          > Nadużywanie zwrotu "szczególna ostrożność","wstawianie" go tam gdzie
          > albo się nie wie albo się nie chce dociekać przyczyn jest tak
          > powszechne przez "organa" że zwrot ten stał się frazesem.

          No przeciez pisze, ze to snieznobiala biel i higieniczna czystosc. Na te zlepki
          rowniez zwracaja uwage nieliczni, bo traktuja to jak naturalny szum tla.
          • jureek Re: analne dylematy 06.08.10, 12:18
            Aleś błysnął. Powiedz Eskimosowi, że jest tylko jedna biel.
            Czystość też może być na różnych poziomach. Inny stopień czystości wymagany jest
            w przydrożnej budzie z kiełbaskami, a inny na oddziale noworodków w szpitalu.
            Jura
            • edek40 Re: analne dylematy 06.08.10, 12:52
              > Aleś błysnął. Powiedz Eskimosowi, że jest tylko jedna biel.

              Skup sie. Ja wlasnie wysmiewam to zdanie, poniewaz mam swiadomosc, ze sniezna
              biel przyjmuje rozne odcienie. Jednak w reklamach snieznobiala biel oznacza
              wypalanie pikseli w telewizorze do tego stopnia, ze nie osloniete oko nie widzi
              nic innego, tylko jaskrawa plame. Osobiscie, jako czlowiek poskladany i
              dociekliwy, wolalbym zwykla biel, niz snieznobiala topniejacego sniegu...

              > Czystość też może być na różnych poziomach. Inny stopień czystości wymagany jest
              > w przydrożnej budzie z kiełbaskami, a inny na oddziale noworodków w szpitalu.

              A w ktorej z tych dwoch instytucji zaryzykowalbys okreslenie "higieniczna"
              czystosc? Przyznam, ze ja w obydwu, choc w szpitalu wolalbym byc poinformowany
              rowniez o aseptycznej.
          • rekrut1 Re: analne dylematy 06.08.10, 13:01
            Czy wszystko musisz brać do siebie?
        • jureek Re: analne dylematy 06.08.10, 12:15
          rekrut1 napisał:

          > Szanowni przedmówcy,czy czasem nie popadacie w paranoję?
          > Nadużywanie zwrotu "szczególna ostrożność","wstawianie" go tam gdzie
          > albo się nie wie albo się nie chce dociekać przyczyn jest tak
          > powszechne przez "organa" że zwrot ten stał się frazesem.

          A ch...j za przeproszeniem mnie obchodzi, czy organy nadużywają, czy nie. Dla
          mnie jest ważne to, jakie wnioski mam wyciągnąć dla siebie. A dla siebie wnioski
          wyciągam takie, że choćby organy jeszcze bardziej nadużywały tego pojecia, to
          nie zwalnia mnie to w żaden sposób od obowiązku zachowania szczególnej
          ostrożności w określonych sytuacjach na drodze.

          > A zachować szczególną ostrożność trzeba nawet przy bieganiu a
          > co dopiero w pojeździe jadącym ileś tam km/h.! Oczywiście ta
          > ostrożność będzie różna,w zależności od czasu jazdy,prędkości czy
          > okoliczności na drodze.

          Niesamowite, nareszcie doszło, że stopień ostrożności i koncentracji może być
          różny, więc "szczególna ostrożność" nie jest żadnym frazesem, tylko ma jakąś
          konkretną treść.

          > Między innymi i takie podejście do tematu jak Wsze doprowadziło ten
          > zwrot do "pustosłowia". Życzę powodzenia.

          Pokaż mi gdzie pisałem, że szczególną ostrożność trzeba zachować zawsze.
          Wymieniałem konkretne sytuacje, gdzie szczególna ostrożność jest wymagana, to
          jest właśnie przeciwieństwo pustosłowia.
          Jura
          • edek40 Re: analne dylematy 06.08.10, 12:58
            > A ch...j za przeproszeniem mnie obchodzi, czy organy nadużywają, czy nie.

            A to wielki blad. Skoro organa nauzywaja pie... to powstaja zafalszowane
            statystyki. A to wlasnie statystykom zawdzieczamy skoncentrowanie sie
            ofotoradorowywaniu drog. A, jak kazdy widzi, statystyki sobie, a drogi sobie.

            > Pokaż mi gdzie pisałem, że szczególną ostrożność trzeba zachować zawsze.
            > Wymieniałem konkretne sytuacje, gdzie szczególna ostrożność jest wymagana, to
            > jest właśnie przeciwieństwo pustosłowia.

            A co z tym biedakiem, ktory przy skrecie w lewo patrzyl sie przed siebie (wydaje
            sie rozsadne), a nie w lusterko, czy aby ktos go nieprzepisowo nie wyprzedza?
            • jureek Re: analne dylematy 06.08.10, 13:54
              edek40 napisał:

              > > A ch...j za przeproszeniem mnie obchodzi, czy organy nadużywają, czy nie.
              >
              > A to wielki blad. Skoro organa nauzywaja pie... to powstaja zafalszowane
              > statystyki. A to wlasnie statystykom zawdzieczamy skoncentrowanie sie
              > ofotoradorowywaniu drog. A, jak kazdy widzi, statystyki sobie, a drogi sobie.

              Widzisz, tak jakoś się składa, że nie emocjonuję się specjalnie statystykami.
              Powiem dosadniej, mam je głęboko gdzieś w momencie, gdy w konkretnej sytuacji na
              drodze przełączam na tryb "szczególnej ostrożności". Zawsze patrzę najpierw, co
              ja mogę zrobić, a statystyki mogą miec co najwyżej wartość emocjonalną.
              Poza tym nie rozumiem związku z rzekomą nadreprezentacją w statystykach
              kategorii niezachowania szczególnej ostrożności z oradarowaniem dróg. Czy
              fotoradary rejestrują niezachowanie szczególnej ostrożności? Coś chyba się
              zapędziłeś.
              Jura
              • edek40 Re: analne dylematy 06.08.10, 14:06
                > Widzisz, tak jakoś się składa, że nie emocjonuję się specjalnie statystykami.

                Ja rowniez sie nie emocjonuje, bo wiadomo jak stopniuje sie slowo "prawda".
                Emocjonuja sie nasze wladze. Stawiaja wiec fotoradary, olewajac masowo takie
                kwiatki, jak zalaczylem na zdjeciach i opisach. A to juz niebezpieczne. Jak
                bowiem wzmozesz uwaga na przejsciu, na ktorym brak znaku? Echm, przeprawszam. Na
                dwoch przejsciach na tej samej szosie.

                W moich oczach wyglada to tak: stawiaja fotoradary, wysepki, slupki i w poczuciu
                dobrze wykonanej roboty sciskaja sobie raczki. Gdy dojdzie mimo to do wypadku,
                policja pisze o niedostosowaniu i niezachowaniu, co owocuje... postawieniem
                kolejnego fotoradaru, wysepki, slupkow.
    • tiges_wiz Pord 06.08.10, 12:47
      Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani
      zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać
      wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub
      porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić
      spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez
      działanie rozumie się również zaniechanie.

      -> czyli ci co nie zachowują ostrożności na autostradzie, łamią przepis.

      szczególna ostrożność - ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i
      dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających
      się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie;

      to co to jest w takim razie ostrożność pord nie podaje. podaje natomiast słownik
      PWN: ostrożny «działający z rozwagą; też: będący wyrazem czyjejś rozwagi» •
      ostrożnie • ostrożność

      Dla mnie jest to jedno i to samo. ot, cofanie się do tyłu i do tego wstecz.
      Działanie z rozwagą jest przecież zwiększenie uwagi i dostosowanie zachowania
      uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze.

      Czyli prawo nakazuje cały czas być skupionym (art.3)

      Kiedy występuje ta szczególna ostrożność:
      Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany
      zachować szczególną ostrożność
      oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z
      przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo
      przed pojazdem.

      2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować
      szczególną ostrożność
      oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub
      uczestnikowi ruchu.

      Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas
      ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.


      przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i
      zachować szczególną ostrożność, a w szczególności:


      1. sprawdzić, czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa
      ruchu lub jego utrudnienia,
      2. upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; w razie
      trudności w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie
      pomoc innej osoby.

      (to jest ciekawa konstrukcja :> nie dość ze szczególną ostrożność, to jeszcze w
      szczególności)

      2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną
      ostrożność
      , a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub
      uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania pojazdu jednośladowego lub kolumny
      pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.

      (to też jako redaktor dałbym do przeredagowania, ale jest dość zrozumiałe
      raczej, choć zwłaszcza w tym miejscu jest moim zdaniem nie na miejscu)

      Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować
      szczególną ostrożność
      i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z
      prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego na
      wprost lub skręcającemu w prawo.

      Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest
      obowiązany zachować szczególną ostrożność
      i ustąpić pierwszeństwa pieszemu
      znajdującemu się na przejściu.

      6. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność przy
      przejeżdżaniu obok oznaczonego przystanku tramwajowego nieznajdującego się przy
      chodniku.
      Jeżeli przystanek nie jest wyposażony w wysepkę dla pasażerów, a
      na przystanek wjeżdża tramwaj lub stoi na nim, kierujący jest obowiązany
      zatrzymać pojazd w takim miejscu i na taki czas, aby zapewnić pieszemu swobodne
      dojście do tramwaju lub na chodnik. Przepisy te stosuje się odpowiednio przy
      ruchu innych pojazdów komunikacji publicznej.

      Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów,
      jest obowiązany zachować szczególną ostrożność
      i ustąpić pierwszeństwa
      rowerowi znajdującemu się na przejeździe.

      Art. 28. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu kolejowego oraz
      przejeżdżając przez przejazd, jest obowiązany zachować szczególną
      ostrożność.
      Przed wjechaniem na tory jest on obowiązany upewnić się, czy nie
      zbliża się pojazd szynowy, oraz przedsięwziąć odpowiednie środki ostrożności,
      zwłaszcza jeżeli wskutek mgły lub z innych powodów przejrzystość powietrza jest
      zmniejszona.

      Art. 30. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność
      w czasie jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, spowodowanej
      mgłą, opadami atmosferycznymi lub innymi przyczynami
      ,

      Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi
      dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem,
      korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną
      ostrożność i ustępować miejsca pieszym.


      6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest
      obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca
      pieszym.


      (dwa razy praktycznie to samo. mozna z tego bylo zrobic 1 przepis)

      2. Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania
      szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów,
      zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych


      (to dla tych co uwazaja, ze na dyskotece wszystko wolno. otoz nie. mozna sobie
      porownac liste powyzej, gdzie tez trzeba zachowac ostroznosc ostrosnosciowatą)

      Kierujący pojazdem, omijając pojazd, o którym mowa w ust. 1, jest obowiązany
      w czasie wsiadania lub wysiadania dzieci lub młodzieży zachować szczególną
      ostrożność i w razie potrzeby zatrzymać się.


      2. Kierujący pojazdem, przejeżdżając obok autobusu szkolnego, jest obowiązany
      zachować szczególną ostrożność


      Przy okazji:
      Art. 14. Zabrania się:
      1. wchodzenia na jezdnię:
      1. bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
      2. spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;

      ta konstrukcja jednoznacznie okresla co ma robic pieszy stojacy przed
      przejsciem. nie ma: pieszy moze wejsc przed pojazd z zachowaniem szczegolnej
      ostroznosci. po prostu ma zabronione.
      • edek40 Re: Pord 06.08.10, 12:59
        > szczególna ostrożność - ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i
        > dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających
        > się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie;

        Oznacza to w praktyce, ze jesli miedzy jezdniami nie ma barierki, mam
        zachowywac, bo w kazdej chwili ktos moze wyjsc na wyprzedzanie prosto pode mnie.
        Zwazywszy na ruch na naszych drogach...
        • hanni01 Re: Pord 06.08.10, 13:05
          edek40 napisał:


          > Oznacza to w praktyce, ze jesli miedzy jezdniami nie ma barierki, mam
          > zachowywac, bo w kazdej chwili ktos moze wyjsc na wyprzedzanie

          Albo sie "pojawic".
          • rekrut1 Re: Pord 06.08.10, 13:12
            hanni01 napisał: Albo sie "pojawic".

            Miałeś na myśli barierki,wysepki,pachołki czy pieszego?
            • hanni01 Re: Pord 06.08.10, 13:18
              rekrut1 napisał:

              > Miałeś na myśli barierki,wysepki,pachołki czy pieszego?

              Diabli wiedza. Cos, co sie "pojawia".
            • edek40 Re: Pord 06.08.10, 13:18
              > Miałeś na myśli barierki,wysepki,pachołki czy pieszego?

              Wszystko. I jeszcze wiecej. Wazne wiec, aby powolutku...
      • hanni01 Re: Pord 06.08.10, 13:03
        tiges_wiz napisał:

        > -> czyli ci co nie zachowują ostrożności na autostradzie, łamią przepis.

        To ktos gdzies pisal, ze na autostradzie nie trzeba zachowac ostroznosci?
        Ciekawe. Mozna wiedziec, gdzie?

        > to co to jest w takim razie ostrożność pord nie podaje.

        Pord nie podaje tez ile jest 2 + 2 albo co to jest np. "drzewo". Jego tworcy
        wychodzili pewnie z zalozenia, ze czytelnicy beda dysponowac IQ przynajmniej
        powyzej poziomu analfabety funkcjonalnego.

        > Dla mnie jest to jedno i to samo.

        I ma to moze kogos dziwic?
      • rekrut1 Re: Pord 06.08.10, 13:09
        Jak przedstawił tiges_wiz "szczególna ostrożność" jest to
        pojęcie wieloznaczeniowe,mieści się w nim(tym pojęciu)zarówno
        odzwierciedlenie konkretnej sytuacji na drodze jak i enigmatyczne
        stwierdzenie - doszło do wypadku bo kierowca nie zachował
        szczególnej ostrożności.
        Naprawdę nie widzicie dwuznaczności tego określenia?
        Pozdr.
        • edek40 Re: Pord 06.08.10, 13:13
          > Naprawdę nie widzicie dwuznaczności tego określenia?

          Ja wiedze glownie jego absolutnie nieskonczona "pojemnosc".
          • rekrut1 Re: Pord 06.08.10, 13:24
            edek40 napisał:Ja wiedze glownie jego absolutnie
            nieskonczona "pojemnosc".

            No właśnie,szkoda że nie wszyscy to widzą jak i nie widzą tego że w
            Przepisach takich pojemnych słów czy zwrotów jest więcej.
            Wiem że nie wszystko da się przewidzieć co może wydarzyć się na
            drodze ale moim zdaniem nie upoważnia to ustawodawcy do
            zamieszczania w przepisach zwrotów które można tak dowolnie
            interpretować.
            Pozdr.
        • hanni01 Re: Pord 06.08.10, 13:17
          rekrut1 napisał:

          > jak i enigmatyczne stwierdzenie - doszło do wypadku bo kierowca nie
          > zachował szczególnej ostrożności.
          > Naprawdę nie widzicie dwuznaczności tego określenia?

          Nie widzimy. Istnieje bowiem wiele sytuacji, w ktorych kierowca nie jest
          zobowiazany do zachowywania "szczegolnej ostroznosci" i w ktorych mimo to moze
          dojsc do wypadku.
          Nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie wtedy zarzucal mu nie zachowanie
          szczegolnej ostroznosci.
          • rekrut1 Re: Czyżby?? 06.08.10, 13:25
            • hanni01 Alez jak najbardziej. 06.08.10, 13:30
            • rekrut1 Re: Kilka przykładów 06.08.10, 13:33
              -Pani gramoląca się pomiędzy cofającą ciężarówką a rampę
              -Mamuśka wymuszająca na kierowcy "ustąpienie",wpychając pod
              nadjeżdżający pojazd wózek z dzieckiem.
              -Pijani piesi zataczający się na jezdni nocą w ciemnych ubraniach.
              Czy warto pisać dalej?
              To przykłady z prasy gdzie zastosowano zwrot"szczególna ostrożność".
              Mowa,mowa,mowa....
              Pozdr.
              • hanni01 Re: Kilka przykładów 06.08.10, 13:48
                rekrut1 napisał:

                > -Pani gramoląca się pomiędzy cofającą ciężarówką a rampę
                > -Mamuśka wymuszająca na kierowcy "ustąpienie",wpychając pod
                > nadjeżdżający pojazd wózek z dzieckiem.
                > -Pijani piesi zataczający się na jezdni nocą w ciemnych ubraniach.
                > Czy warto pisać dalej?
                > To przykłady z prasy gdzie zastosowano zwrot"szczególna ostrożność".
                > Mowa,mowa,mowa....
                > Pozdr.

                Efektowne headlines ale troche za malo konkretow.
                • edek40 Re: Kilka przykładów 06.08.10, 13:51
                  > Efektowne headlines ale troche za malo konkretow.

                  Pani gramolaca sie za ciezarowka, ktora cofal edek to wystarczajacy konkret? Z
                  uwagi na to, ze do tylu widocznosci nie bylo, zamontowalem sobie pikacz. I co? I
                  g...no. Wlazla. Zapewne wtedy, gdy NIE zachowujac szczegolnej ostroznosci
                  patrzylem w lewe lustro, zamiast ZACHOWUJAC w prawe.
                  • jureek Re: Kilka przykładów 06.08.10, 14:03
                    edek40 napisał:

                    > > Efektowne headlines ale troche za malo konkretow.
                    >
                    > Pani gramolaca sie za ciezarowka, ktora cofal edek to wystarczajacy konkret? Z
                    > uwagi na to, ze do tylu widocznosci nie bylo, zamontowalem sobie pikacz. I co?
                    > I
                    > g...no. Wlazla. Zapewne wtedy, gdy NIE zachowujac szczegolnej ostroznosc
                    > i
                    > patrzylem w lewe lustro, zamiast ZACHOWUJAC w prawe.

                    Zarzucono Ci w tej sytuacji niezachowanie szczególnej ostrożności?
                    Jura
                    • edek40 Re: Kilka przykładów 06.08.10, 14:09
                      > Zarzucono Ci w tej sytuacji niezachowanie szczególnej ostrożności?

                      Nie potracilem jej, bo w pore ja zauwazylem. Moge wiec domniemywac. PROD mowi o
                      pomocy drugiej osoby w takiej sytuacji. Moja firma nie "wyposazyla" mnie w
                      pomocnika. Dlatego zamontowalem pikacz. Jakos cofac musialem. Jak myslisz z
                      ktorego przepisu skorzystalaby policja, gdyby jednak doszlo do potracenia? Z
                      tego o niezachowaniu czy o pomocy drugiej osoby. A moze z obu na raz?
                  • bimota Re: Kilka przykładów 07.08.10, 10:16
                    A natura nie wyposazyla w 2 oczu ? ;)
    • bimota Re: Co to jest "szczególna ostrożność"? 07.08.10, 10:28
      Pani od matmy, gdy ktos palnal glupote, miala w zwyczaju pytac: "Myslec nie
      kazano ?"...

      A skoro dywagujemy, to moze chodzi o zachowanie ostroznosci Szczegolnie W
      OKRESLONYCH MOMENTACH ? W sensie "zewlaszcza", znaczy nie( )szczegolnie (mocno),
      ale szczegolnie (wtedy). ;) DLA TYCH CO NIE WIEDZA KIEDY...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka