Dodaj do ulubionych

Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące

23.03.04, 23:41
Mam pytanie dotyczace zasad ruchu na skrzyzowaniu o ruchu okreznym ze znakiem
ustap pierwszenstwa:

Jezeli (i tutaj cytat z Biuletynu Informacyjnego P. J.):

"Skrzyżowanie o ruchu okrężnym, popularnie zwane "rondem", w pojęciu
przepisów ruchu drogowego jest skrzyżowaniem, na którym ruch odbywa się wokół
wyspy centralnej w kształcie koła lub zbliżonym do koła. A zatem zbliżając
się do takiego skrzyżowania (o ile znaki nie wskazują inaczej) należy zająć
pas ruchu zgodnie z ogólnymi zasadami:
- prawy, jeżeli zamierzamy skręcić w prawo,
- lewy do skrętu w lewo oraz dowolny do jazdy na wprost.

Jednocześnie, zgodnie z ogólnymi zasadami (nie ma tu wyjątku), należy
sygnalizować zamierzony kierunek jazdy przez skrzyżowanie.

Kierujący pojazdem ma obowiązek zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar
skręcania lub zmiany pasa ruchu. Przepis jednoznacznie określa, iż ma być
sygnalizowany już sam zamiar, a nie dopiero wykonywany manewr. Tylko takie
sygnalizowanie ułatwia orientację innym kierującym i pozwala im na
dostosowanie swego zachowania do nowej sytuacji. Oto przykład:



Gdyby w sytuacji gdy kierujący pojazdem A (jadacy lewym pasem) nie włączył
lewego kierunkowskazu przed wjazdem na rondo, to jadący za nim tym samym
pasem ruchu na wprost pojazd B musiałby zatrzymać się na czas przepuszczania
przez kierowcę pojazdu A tramwaju opuszczającego rondo. Widząc zawczasu
włączony lewy kierunkowskaz pojazdu A, kierujący pojazdem B może zająć prawy
pas ruchu i rondo przejechać płynnie.

Ronda są różne, z małymi lub dużymi wyspami centralnymi, na których
niesygnalizowanie skrętu w lewo nie powoduje ujemnych skutków dla innych
kierujących. Trzeba jednak zawsze pamiętać, iż włączony kierunkowskaz dopóty,
dopóki nie zostanie przełączony na prawy, wyraźnie informuje, dokąd pojazd
podąża.

Przedstawiony pogląd, iż nie należy sygnalizować zamiaru skrętu w prawo przed
wjazdem na rondo, jest również niezgodny z obowiązującymi przepisami. Na
przykład: niewłączenie prawego kierunkowskazu przed wjazdem na rondo przed
pojazdem C byłoby jaskrawym naruszeniem przepisów. Włączenie w tym przypadku
prawego kierunkowskazu dopiero na rondzie byłoby "musztardą po obiedzie",
bowiem sygnalizowałoby już wykonywany manewr, a nie jego zamiar (...)"

Żródło: www.bpj.pl/z16/z16.html

moje pytanie jest takie:

- Jak ma się zachować kierowca w sytuacji kiedy jadzie lewym pasem, wykonuje
manewr skrętu w lewo i rownolegle z nim na prawym pasie ten sam manewr
wykonuje inny kierowca. Czy sa jakies przepisy regulujace, kto komu ma
ustapic pierwszenstwa przy opuszczaniu ronda, np. kiedy kierujący pojazdem
jadącym lewym pasem ma zamiar zmienić go w trakcie opuszczania ronda, tak jak
to powszechnie uczą instruktorzy "L". Kto jest osobą poszkodowana w przypadku
kolizji w tej sytuacji?
- Czyja jest wina w przypadku kolizji pojazdu jadacego lewym pasem prosto z
pojazdem jadacym prawym pasem wykonujacy manewr skretu w lewo mając na uwadze
to co napisane jest w cytowanym biuletynie?

Bardzo ciekawią mnie Wasze opinie, za które z góry dziekuję. Pozdrawiam

Zdzislaw



Obserwuj wątek
    • posener1971 Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące 24.03.04, 01:29
      hmmmm... to samo mnie ciągle prześladuje... znajomy policjant powiedział, że
      jadący lewym pasem przy zjeżdżaniu z ronda ma pierwszeństwo przed jadącym
      prawym pasem... ale ja za cholerę nie mogę tego znaleźć czarno na białym a
      jakoś na rondach jest różnie... Ale jak jadę lewym i zjeżdżam z ronda to ci z
      prawego pasa zawsze mnie przepuszczają.... Nie wiem więc.. Może ktość zacytuje
      jakis paragraf rozjaśniający te kwestie ???
      • zdzislavv Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące 24.03.04, 07:38
        Właśnie... jak dotad myslalem podobnie. Zawsze mnie uczono, iz manewr skretu w
        lewo oraz zawracania nalezy wykonywac tylko i wylacznie z lewego pasa. Ale czy
        na pewno przy wyjezdzie z ronda, przy zmianie pasa z lewego na prawy mam
        pierwszenstwo przed kierowca wykonujacym ten sam manewr z pasa prawego? W
        gruncie rzeczy tamten lamie prawo, skrecajac z nieprawidlowego pasa, ale z
        drugiej strony, zmieniajac pas ja mam obowiazek ustapic pierwszenstwa pojazdom
        juz bedacym na nim. No i co tutaj poczac?
    • Gość: Piotr Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące IP: 213.195.171.* 24.03.04, 12:52
      - Jak ma się zachować kierowca w sytuacji kiedy jadzie lewym pasem, wykonuje
      > manewr skrętu w lewo i rownolegle z nim na prawym pasie ten sam manewr
      > wykonuje inny kierowca. Czy sa jakies przepisy regulujace, kto komu ma
      > ustapic pierwszenstwa przy opuszczaniu ronda, np. kiedy kierujący pojazdem
      > jadącym lewym pasem ma zamiar zmienić go w trakcie opuszczania ronda, tak jak
      > to powszechnie uczą instruktorzy "L". Kto jest osobą poszkodowana w przypadku
      > kolizji w tej sytuacji?

      Zawsze, zgodnie ze wszystkimi przepisami zmieniający pas ruchu ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa znajdującemu się na pasie, a więc znajdujący się na prawym pasie ma pierwszeństwo.

      > - Czyja jest wina w przypadku kolizji pojazdu jadacego lewym pasem prosto z
      > pojazdem jadacym prawym pasem wykonujacy manewr skretu w lewo mając na uwadze
      > to co napisane jest w cytowanym biuletynie?

      Jadący lewym pasem

      Z pozdrowieniami
      • yagres Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące 24.03.04, 13:50
        Czy wy z tymi rondami nigdy nie skończycie?!

        Jeszcze raz przypominam, że świętą zasadą jest poruszanie sie po jednym pasie
        ruchu. Kiedy zmieniamy pas musimy ustapic pojazdom juz się poruszającym po tym
        pasie, poza tym działa tez tutaj równolegle druga zasada ruch drogowego a
        mianowicie, że mamy inny pojazd z prawj strony a więc powinniśmy mu ustapić.

        Nie istnieje coś takiego jak "skręt w lewo na rondzie". Wszystkie skręty są w
        prawo. I jeszcze coś: zjeżdzając z ronda dajemy zawsze prawy kierunkowskaz
        zaraz po minięciu poprzedniego wyjazdu i zjeżdżamy na zewnętrzny pas ustępując
        miejsca pojazdom już na nim jądącym.
        • Gość: Żubr Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące IP: 217.96.2.* 25.03.04, 17:37
          zgadza sie
          ale dotyczy to rond bez swiatel i bez wyznaczonych pasow dla roznych kierunkow
    • Gość: carlos jak przejechac cało i zdrowo rondo IP: 212.160.99.* 24.03.04, 14:17
      rondo to nic innego jak zmiana pasa ruchu i zawsze ten kierowca który się
      znajduje po prawej stronie ma pierwszeństwo. Oczywiście należy stosować metode
      ograniczonego zaufania do wspóużytkowników drogi i nigdy przez rondo niejechać
      na pewniaka (bo ja mam pierwszeństwo...) - to się może skończyć w nalepszym
      razie stłuczką.
    • klemens1 Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące 25.03.04, 12:54
      > A zatem zbliżając
      > się do takiego skrzyżowania (o ile znaki nie wskazują inaczej) należy zająć
      > pas ruchu zgodnie z ogólnymi zasadami:
      > - prawy, jeżeli zamierzamy skręcić w prawo,
      > - lewy do skrętu w lewo oraz dowolny do jazdy na wprost.

      Wjezdzajac na rondo mozna obrac jeden jedyny kierunek jazdy, ktory okreslaja
      strzalki na znaku informujacym o kierunku ruchu na rondzie. W takim przypadku
      wjazd na rondo moze byc dokonany z dowolnego pasa:
      "3. Przepisu ust. 2 nie stosuje się, jeżeli wymiary pojazdu uniemożliwiają
      skręcenie zgodnie z zasadą określoną w tym przepisie lub dopuszczalna jest
      jazda wyłącznie w jednym kierunku."

      Jadac po rondzie nie zmienia kierunku ruchu bo jedzie swoim pasem. Kazda zmiana
      pasa ruchu lub zjazd z ronda wymaga sygnalizowania. Tak twierdze ja, instruktor
      ktory mnie uczyl oraz wszyscy (bez wyjatku) moi znajomi z wyjatkiem paru osob
      na tym forum.
      Dodatkowo zauwaz ze nie wszystkie ronda maja 4 wjazdy i zjazdy, a ich polozenie
      moze byc rozne, moze byc kilka zjazdow "w prawo" i kilka "w lewo" - dlatego dla
      mnie rondo jest jezdnia jednokierunkowa z ktorej sygnalizuje zjazd w prawo -
      jest to przynajmniej sygnalizacja jednoznaczna.

      > - Czyja jest wina w przypadku kolizji pojazdu jadacego lewym pasem prosto z
      > pojazdem jadacym prawym pasem wykonujacy manewr skretu w lewo mając na uwadze
      > to co napisane jest w cytowanym biuletynie?

      Jadacego lewym - bo nie ustapil pierwszenstwa pojazdowi jadacemu pasem na ktory
      wjezdzal.

      Dodam jeszcze, ze jak dla mnie najlepsze ronda, to ronda z wyznaczonymi pasami
      ruchu do zjazdow w poszczegolne jezdnie - tam sa najmniejsze problemy z
      poruszaniem sie - takie ronda to zazwyczaj wszystkie skrzyzowania z wysepka i
      sygnalizacja swietlna (i znakiem o ruchu okreznym).
    • Gość: kaz Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące IP: *.toya.net.pl 26.03.04, 07:52
      Czemu w tak prostej sprawie piszecie tak wiele!jeżeli znaki nie mówią inaczej
      to każdy kto jest z prawej stony ten ma pierwszeństwo. NA RONDZIE TAKŻE. Od
      kiedy to w Polsce wolno skęcać w prawo z lewego pasa?hihihi.
      pozdrawiam.kaz.
      • klemens1 Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące 26.03.04, 10:51
        > Od
        > kiedy to w Polsce wolno skęcać w prawo z lewego pasa?hihihi.

        Na rondzie - zaden problem: po prostu najpierw zmienia sie pas na prawy, a
        pozniej zjezdza z ronda.
        • Gość: olo Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 18:20
          Klemens, to o czym piszesz to skręcanie z prawego pasa w prawo. Przeczytaj
          dokładnie co napisałeś - zmienia się pas na prawy i PÓŹNIEJ skręca z ronda. A
          kolega mówi wyraźnie o skręcaniu z lewego w prawo.
          • Gość: kaz Re: Re do klemens1 IP: *.toya.net.pl 26.03.04, 19:21
            Oj klemens1 klemens1 :-))))
            • klemens1 Re: Re do klemens1 29.03.04, 15:20
              Niech mi ktos opisze manewr skretu z lewego pasa ronda w prawo. Jezeli da sie
              to zrobic w sposob inny niz opisalem, to gratuluje.
              • Gość: olo Re: Re do klemens1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.04, 17:43
                Ano Klemens bardzo prosto, hamulec i kierownica na maksa w prawo. Jesteś dziś
                tak topornie myslący czy tylko blefujesz.
                • klemens1 Re: Re do klemens1 30.03.04, 12:37
                  Gość portalu: olo napisał(a):

                  > Ano Klemens bardzo prosto, hamulec i kierownica na maksa w prawo.

                  A co ja napisałem? :
                  "Na rondzie - zaden problem: po prostu najpierw zmienia sie pas na prawy, a
                  pozniej zjezdza z ronda".
                  Da się to zrobić w jakiś inny sposób? Np. nie przejeżdżając przez prawy pas?

                  > Jesteś dziś
                  > tak topornie myslący czy tylko blefujesz.

                  Chyba nie ja blefuję.
                  • Gość: olo Re: Re do klemens1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 12:54
                    Ty piszesz o sygnalizowanym dopuszczalnym zjeździe z ronda. Ja mówię o nagłym,
                    niesygnalizowanym manewrze, co można określić jako skręt z lewego pasa. Bez,
                    nawet, centymetra jazdy po prawym. Zachowujesz się jagbyś nigdy nie widział
                    głąba, który tak skręcił, jakbyś doprawdy nie kumał o co chodzi. Mówimy o
                    przyczynie wielu wypadków, nagłym skręcie w lewo z prawego pasa lub odwrotnie.
                    • klemens1 Re: Re do klemens1 31.03.04, 10:15
                      Gość portalu: olo napisał(a):

                      > Ty piszesz o sygnalizowanym dopuszczalnym zjeździe z ronda.

                      A niesygnalizowany zjazd da sie jakos zrealizowac bez, jak to
                      okreslasz, "centymetra jazdy po prawym"?
                      Czyli facet jedzie lewym (wewnetrznym) pasem ronda, zjezdza z tego ronda i w
                      ogole nie tyka prawego pasa?
                      Mnie sie do tej pory cos takiego nigdy nie udalo, i nie widzialem przypadku
                      zeby komukolwiek sie udalo.
                      • Gość: olo Re: Re do klemens1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 10:48
                        > Czyli facet jedzie lewym (wewnetrznym) pasem ronda, zjezdza z tego ronda i w
                        > ogole nie tyka prawego pasa?
                        > Mnie sie do tej pory cos takiego nigdy nie udalo, i nie widzialem przypadku
                        > zeby komukolwiek sie udalo.
                        Klemns widzę, że próbujesz mnie wyprowadzić z równowagi. Ustawdawca
                        jednoznacznie określa pozycję pojazdu przy skręcie w lewo i w prawo. Wyjątkiem
                        są pojazdy wielkogabarytowe. Jeżeli nie rozumiesz jak można skręcić z lewego
                        pasa w prawo i jeszcze mieć na tyle szczęścia, żeby nie spowodować zderzenia
                        czołowo bocznego to rozmowa z tobą nie ma sensu. Masz widocznie kiepską
                        wyobraźnię.
                        • klemens1 Re: Re do klemens1 31.03.04, 14:05
                          Gość portalu: olo napisał(a):

                          > Jeżeli nie rozumiesz jak można skręcić z lewego
                          > pasa w prawo i jeszcze mieć na tyle szczęścia, żeby nie spowodować zderzenia
                          > czołowo bocznego to rozmowa z tobą nie ma sensu. Masz widocznie kiepską
                          > wyobraźnię.

                          Nie pisalem nic o szczesciu i zderzeniach czolowo-bocznych - to sam sobie
                          dodales w miedzyczasie, a ja wcale o to nie pytalem i nie o tym chce dyskutowac.
                          Jak zwykle we wlasnym mniemaniu oburzasz sie slusznie, tylko gdzies po drodze
                          tracisz watek i piszesz o czym innym.
                          Mnie interesuje jedna rzecz:

                          Jak z ronda mozna skrecic w prawo z lewego pasa nie przejezdzajac ani
                          centymetra po pasie prawym?
                          albo inaczej:
                          Jak a ronda mozna skrecic w prawo nie zmieniajac w miedzyczasie pasa na prawy?

                          Wg mnie zjazd z ronda z lewego pasa polega na (bez wzgledu na wysilki
                          zjezdzajacego) zmianie pasa na prawy i dopiero zjezdzie z ronda. Jezeli
                          potrafisz zjechac z ronda z lewego pasa nie jadac po pasie prawym, chetnie
                          przeczytam jak sie to robi.
                          • Gość: polskiexpress Re: Re do klemens1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 16:04
                            klemens1 masz racje i po co z chlopem dyskutujesz jak on nie wie chyba nawet o
                            co ci chodzi - przeciez ani nie przelecisz ani pod ziemią nie pojedziesz musisz
                            wjechac na prawy pas :D
                            • klemens1 Re: Re do klemens1 01.04.04, 09:50
                              A wiec sa jeszcze w sieci ludzie ktorzy sie ze mna zgadzaja. Zostalem
                              podbudowany.
                          • Gość: olo Re: Re do klemens1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 21:30
                            > Jak a ronda mozna skrecic w prawo nie zmieniajac w miedzyczasie pasa na prawy?

                            Twoja dosłowność w rozumowaniu mnie powala i odbiera ochotę na polemikę z Tobą.
                            • klemens1 Re: Re do klemens1 01.04.04, 09:48
                              Gość portalu: olo napisał(a):

                              > > Jak a ronda mozna skrecic w prawo nie zmieniajac w miedzyczasie pasa na pr
                              > awy?
                              >
                              > Twoja dosłowność w rozumowaniu mnie powala i odbiera ochotę na polemikę z
                              Tobą.

                              Twoja interpretacja czyichs wypowiedzi z duza liczba stopni swobody, ktore sens
                              tejze wypowiedzi moga calkowicie zmienic czyni to samo ze mna.
                              P.S.
                              Mam wrazenie ze wlasnie zrozumiales o co mi chodzilo. Jezeli tak - gratuluje.
                              • Gość: olo Re: Re do klemens1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.04, 18:10
                                To jedynie wrażenie. To tylko wrażenie.
                                • klemens1 Re: Re do klemens1 02.04.04, 11:50
                                  Gość portalu: olo napisał(a):

                                  > To jedynie wrażenie. To tylko wrażenie.

                                  A wiec wyrazy ubolewania.
                                  • Gość: olo Re: Re do klemens1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.04, 22:03
                                    Nie musisz ubolewać, rozpoczynam ekspiację. Zakodowałem sobie skręt w prawo
                                    (klasyczne skrzyżowanie) i tak mi zostało. Pojechałem dzisiaj z wioski na rondo
                                    i rozkodowałem. Niemniej uważam, że jeżeli nie ma sygnalizacji pionowej czy
                                    poziomej należy zajmować pasy przynależne planowanemu kierunkowi jazdy.
                                    pozdrawiam olo
                                    • klemens1 Re: Re do klemens1 05.04.04, 10:22
                                      > Niemniej uważam, że jeżeli nie ma sygnalizacji pionowej czy
                                      > poziomej należy zajmować pasy przynależne planowanemu kierunkowi jazdy.

                                      Dlatego najlepsze ronda to takie ronda, ktore sa skrzyzowaniami z wysepka -
                                      tzn. maja wyznaczone pasy ruchu do jazdy wprost i do skretu. Niestety, tego
                                      typu skrzyzowania wystepuja raczej tylko z sygnalizacja swietlna.
      • posener1971 Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące 27.03.04, 02:26
        kaz, misiaczku, idąc tropem Twego rozumowania, nikt nie mógłby zjechać z ronda
        znajdując sie na lewym pasie :))) A powaznie, problemem jest małe rondo, gdzie
        w zasadzie manewr to zjechanie wprost z lewego pasa... budowniczowie fundują
        kierowcom mase taki "kwatków" a potem te dyskusje tutaj... Idąc dalej,
        zjeżdżasz z ronda, jeśteś na lewym pasie, pakujesz się na prawy, ustepujesz
        pierwszeństwa temu co jedzie prawym a ten objeżdża rondo prawym pasem, a wolno
        lewym i co wówczas... zwłaszcza jak znaki mówią cos innego niz ten jadący
        prawym robi... myslę, że właśnie takie działania są przedmiotem tych naszych
        problemów... nie zawsze jadący prawym pasem na rondzie jedzie prawidłowo !
        • Gość: kaz Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące IP: *.toya.net.pl 31.03.04, 19:17
          Szanowny miły kolego posener1971.!Muszę Tobie wytłumaczyć dokładnie kawę na
          ławę bo widzę, że kiepsko studiowałeś KD, a raczej tylko (podejrzewam)
          przygotowałeś swą wiedzę do testów na prawo jazdy.
          1.Mowa w tym wątku jest o skręcaniu z lewego pasa w prawo, przy czym pas ten
          jest na rondzie!!!
          2. Pas ruchu aby nim był(hihi)musi być oznaczony liniami.A jak jest lewy to
          musi być i prawy,prawda? Tak więc mowa tu jest o rondzie z co najmniej dwoma
          pasami ruchu.
          3.Na małych rondach o których Ty piszesz nie ma dwu pasów jest tylko jeden i
          taki skręt nie stanowi problemu.
          4.Aby prawidłowo skręcić z lewego pasa należy ustąpić pierwszeństwa tym co jadą
          pasem prawym, następnie zjechać na ten prawy pas i z niego skręcić.
          pozdrawiam.kaz.
          • posener1971 Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące 31.03.04, 23:22
            Mój miły kolego Kaz !!! Cóż, źle podejrzewasz odnosnie KD, ale nie w tym
            rzecz :)Właśnie wiem, cały czas, o jakie rondo chodzi, cóż, poruszam sie
            niemalże wyłącznie po rondzie z dwoma pasami ruchu. Właśnie dlatego wiem o czym
            piszę, tam są największe kłopoty ! Zwyczajnie kierowcy nie zwracaja uwagi na
            znaki, mówiące jaki pas służy do jazdy w danym kierunku, czyli, kórym pasem na
            wprost przez rondo, a którym sobie jedziemy by znaleźć nasz zjazd. Izgadzam się
            z Tobą, że jeden pas na rondzie to zero stresu, po prostu jedziemy i skręcamy
            gdzie chcemy... Ale co z takimi, którzy rondo objeżdżają prawym pasem ?! Na
            upartego można wszystko, prawda... Ja pisałem, o zauważonym przeze mnie
            zwyczaju, że jadący prawym pasem ustepuje zjeżdżającemu z lewego pasa, który
            objeżdżał rondo (prawidłowo zresztą) by znaleźć swój zjazd. I tutaj jest moja
            wątpliwość, bo nawet policja nasza kochana zaczyna lekko świrować w tym
            względzie. Podaj, z innej beczki, ale mój przykład, kiedy miałem kolizję na
            rondzie, bo facet poczuł, że jest Laudą w okratkowanym oplu i sądził, że
            bezstresowo przeleci rondo setką... otóż policjant stwqierdził, że powinienem
            ustąpić bo... facet wjeżdżał z lewej mojej strony (sic!) Ja już pomijam
            absurdalne teksty, że na rondzie jest zasada prawej ręki... Oczywiście
            parominutiowa dyskusja połączona z wezwaniem do oficera dyżurnego komendy, by
            przysłał psychiatrę dla kolegi, zakończyła się przyjazdem innego radiowozu i
            właściwą oceną zdarzenia... Ale to na marginesie... A wracając do naszego
            nieszczęsnego ronda... kiedyś skończywszy objeżdżanie ronda, po wewnętrznej,
            musisz zmienić pas i tego sprawa dotyczy ! Przyznasz jednocześnie, że
            osnakowanie rond w Polsce jest tragiczne, podobnie konstrukcje tychże rond, to
            właśnie rodzi takie problemy, bo w zasadzie na większości rond zjazd z lewego
            pasa po zakończeniu objeżdżania ronda kończy się zjazdem z lewego wprost na
            naszą uliczkę... I tylko o tym marudziłem, sorki, że niezbyt jasno, lepiej by
            wyszło na rysunku i wtedy zapewne zgodzilibyśmy się, że nie mam między nami
            wątpliwości... Pozdrawiam !
            • Gość: kaz Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące IP: *.toya.net.pl 02.04.04, 19:54
              posener1971.Nie ma takich znaków które mówią którym pasem należy jechać na
              rondzie. Zasada jest prosta gdy mamy linie ciągłą to wiadomo nie możemy jej
              przekraczać:-))Natomiast wszystkie znaki ustawione przed rondem dotyczą jedynie
              skrzyżowania z rondem. Myślę, że wyczerpaliśmy ten temat prawie do końca.
              Prawie, ponieważ ja uważam, że obecnie problemem numer jeden związanym z
              rondami w Polsce jest to, że sporo rond jest jednopasmowych a dochodzące do
              niego jezdnie są dwupasmowe. Dwa pojazdy każdy na swoim pasie dojeżdżają do
              takiego ronda a na rondzie mieści się tylko jeden i co wtedy? To jest obecnie
              miejsce wielu groźnych wypadków. Ale to nie jest temat tego wątku, tu jestem
              tylko gościem i nie powinienem zmieniać tematu.
              pozdrawiam.kaz.
              • posener1971 Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące 03.04.04, 23:57
                Kaz. Co więc znaczy znak, prostokącik, niebieskie tło, białe strzałki,
                dokładnie dwie strzałki, jedna, prawa, pokazuje, że prawym pasem prujemy na
                wprost ew. w prawo, a lewa strzałka, że na wprost ew. w lewo. Przed rondem, w
                bezpośredniej bliskości owalnego znaku, niebieskie tło i goniące się w kółeczko
                strzałki ;))). I teraz... wiem, wiem, maniak ze mnie... jedziesz lewym, bo
                chcesz objechać rondo do swojej uliczki, na prawym masz inne autko objeżdżające
                rondo... i kto kogo ?! I tylko o to mi chodziło. Nasze ronda są tak wspaniale
                skonstruowane, że nie ma w zasadzie miejsca na zjazdy ze swojego pasa bez
                komplikacji typu wjazd w czyjeś drzwi ew. zarobienie w kufer... Aha, masz
                całkowitą rację, szczyt polskiej głupoty, to dwupasmówka i jednopasmowe rondo,
                survival :)))) Pozdrawiam.
                • Gość: olo Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.04, 09:37
                  Szczytem głupoty jest rondo w mojej wiosce na którym kierowca autobusu
                  przegubowego Ikarus sprawdza przy skręcie, czy mu świecą tylne światła
                • Gość: kaz Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące IP: *.toya.net.pl 04.04.04, 19:16
                  Te znaki tak jak już pisałem dotyczą skrzyżowania, tego na które wieżdżamy.
                  Natomiast nie dotyczą dalszej jazdy na rondzie.Znaki o niebieskim tle niczego
                  nie nakazują to są znaki informacyjne.
                  pozdrawiam.kaz.
                  • posener1971 Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące 04.04.04, 21:26
                    ... tez nie pisałem, żeby cos nakazywały, dlatego tak je opisałem...
                    generalnie, jesli informuja, to coś sugerują... ale tradycyjnie Polacy wiedzą
                    lepiej i stąd "strzały" na rondach :))). Znam urocze rondo w Golinie na trasie
                    Poznań-Warszawa (Świecko-Terespol). Miodzio... już poobijane bo zbyt wąskie dla
                    TIRa :))) no i za wysokie, chyba takie wysokie, żeby światła nie raziły w
                    oczy ;))). Pozdrawiam.
    • cynick1 Re: Rondo i zasady ruchu na nim obowiazujące 14.04.04, 10:52
      Olo nie zgadzam się z Tobą.
      Szczytem głupoty jest rondko w Wadowicach.
      Położone tak blisko przejazdu kolejowego , że zamknięty
      szlaban łączy zewnętrzne krawężniki zjazdu w kierunku
      Chrzanowa.
      Na dodatek jakiś idiota usypał na wysepce kopczyk
      wysoki na jakieś 1,5 m (w celu poprawienia widoczności).

      pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka