Dodaj do ulubionych

A jednak "da sie"!

29.09.10, 12:23
LINK

Da sie uczyc dzieci i mlodziez zasad ruchu i bezpieczenstwa na drodze, mimo niewatpliwie zgubnego wplywu tych dzialan na mloda, niewyksztalcona psychike!

Czyzby waaadza zauwazyla, ze nie da sie zapewnic choc minimum bezpieczenstwa na drogach wylacznie silami kierowcow...?
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: A jednak "da sie"! 29.09.10, 15:10
      emes-nju napisał:

      > Da sie uczyc dzieci i mlodziez zasad ruchu i bezpieczenstwa na drodze, mimo nie
      > watpliwie zgubnego wplywu tych dzialan na mloda, niewyksztalcona psychike!
      >
      > Czyzby waaadza zauwazyla, ze nie da sie zapewnic choc minimum bezpieczenstwa na
      > drogach wylacznie silami kierowcow...?

      Haha! A u mnie na wsi (Lublin) będzie pierwsze z tych miasteczek (w miejscu miasteczka ruchu drogowego nie używanego od ostatnich nastu lat).
      Waadza poszła po rozum do głowy. Oby częściej jej się to przytrafiało.
      • grzeg1968 Re: A jednak "da sie"! 29.09.10, 15:17
        Super! Bardzo cieszę się z tej inicjatywy. Niemniej jednak jest to inwestycja długoterminowa-zaprocentuje dopiero po dłuższym okresie.
        Co jednak zrobić by na drogach było bezpieczniej od zaraz? Myślę, że każdy z nas może propagować bezpieczną jazdę we własnym gronie. Ja np. prowadzę bloga na rzecz bezpiecznej jazdy:)
        • trypel Re: A jednak "da sie"! 29.09.10, 18:37
          grzeg1968 napisał:

          >
          > Co jednak zrobić by na drogach było bezpieczniej od zaraz?

          Jesli ktokolwiek wierzy w jakąkolwiek zmianę tego formatu "od zaraz" musi być strasznie naiwny :)

          Żaden proces społeczny, żadne zmiany w gospodarce nie zachodzą od zaraz.
          150 lat od wojny secesyjnej dalej róznice między poszczególnymi stanami są widoczne gołym okiem.

          Jak jakis polityk obiecuje że wprowadzi plan cud i "od zaraz" bedzie lepiej to jego wiarygodność powinna spaść do zera. Niestety barany uwielbiają takich przewodników. :)

          Edukacja to własnie najlepszy przykład bo akurat ona może i z dużym prawdopodobieństwem zadziała. Tylko nie zaraz a za parę lat. Czyli w połączeniu z innymi wieloma czynnikami najszybciej jak sie da :)
          • grzeg1968 Re: A jednak "da sie"! 30.09.10, 13:36
            trypel napisał:

            > grzeg1968 napisał:
            >
            > >
            > > Co jednak zrobić by na drogach było bezpieczniej od zaraz?
            >
            > Jesli ktokolwiek wierzy w jakąkolwiek zmianę tego formatu "od zaraz" musi być s
            > trasznie naiwny :)
            >

            Wydawało mi się, że sformułowania " od zaraz" nikt nie potraktuje tak dosłownie. Miałem na myśli działania , które sprawią, że na drogach będzie bezpieczniej w przeciągu krótszego czasu niż kilka lat...Wydaje mi się, że jest wiele sposobów, np. kampanie społeczne, częstsze kontrole na drogach, wzajemne uświadamianie sobie co przyczynia się do wzrostu zagrożenia na drodze( np. pisanie smsów podczas jazdy, etc), uczynienie z bezpiecznej jazdy czegoś co jest trendy....Bo niestety póki co większości imponuje szybkość i brawura...
            • nazimno Posluchaj wynurzen redaktorow z TV "...." 30.09.10, 13:49
              Kiedys, bedac u rodziny w Polsce ogladalem jeden z programow.

              Gdy plotkuja na temat nowych samochodow, oblesny wyraz twarzy pojawia sie
              na ekranie w momencie wyznania, jakie to przyspieszenie do 100 oraz moc
              ma to nowe cudo. Dluzsze przysluchiwanie sie takim dyskusjom ma swoje konsekwencje.
              Jeden to widzi krytycznie innemu to wlazi jak papka.

              W skrocie: "tylko pedal gazu ma przyszlosc".




            • miecio1313 Re: A jednak "da sie"! 01.10.10, 17:11
              >Miałem na myśli działania , które sprawią, że na drogach będzie bezpieczniej w przeciągu krótszego czasu niż kilka lat...

              Nie miej złudzeń że zmieni się coś w ciągu kilku lat, do tego potrzeba zmiany naszej mentalności i infrasktruktury drogowej. Patrzymy na zachód i mówimy że u nich bezpieczniej, mniej ludzi ginie, itd. Tylko nikt nie dostrzega że u nich samochód był czymś normalnym już przed II wojną- oczywiście nie był dostepny jak dzisiaj ale dużo ludzi było stać na kupno, że już wtedy powstawały zręby autostrad i obwodnic. Oni przez lata oswajali się z jazdą, ruchem, kodeksem, kulturą drogową. Dziecko jeździło z rodzicami, potem sam ze swoimi dzieciaki- i tak przez pokolenia. Drogi też powstawały sukcesywnie coraz lepsze, coraz więcej- to co kiedyś było autostradą stawało się obwodnicą miasta a autostradę wyrzucali poza granice miast- powstała cała infrasktruktura drogowa powoli rozbudowywana do dzisiejszego kształtu. My swoją przygodę z motoryzacja rozpoczeliśmy tak właściwie dopiero jakieś trzydześci lat temu z zaniedbanymi drogami i mała iloscią samochodów. Dopiero teraz zaczyna się coś ruszać, samochód stał się ogólnodostępny. Dopiero teraz dzieciaki mają mozliwość jazdy z rodzicami i oswajania się z ogólnie pojetą motoryzacją. Dopiero one będą bardziej świadomymi kierowcami, jeżdżącymi lepiej i po lepszych drogach. Za parę pokoleń dogonimy zachód, nie wcześniej, wtedy zrobi się bezpieczniej
        • babaqba Re: A jednak "da sie"! 30.09.10, 01:04
          grzeg1968 napisał: (...)Myślę, że każdy z na
          > s może propagować bezpieczną jazdę we własnym gronie. Ja np. prowadzę bloga na
          > rzecz bezpiecznej jazdy:)

          Świetna inicjatywa! Ja za to montuję duży trzymak na iPada w miejsce tego pipsztyka od nawigacji i będę dokształcał się na bieżąco z tego bloga w trasie! I tak mało patrzę do przodu, pochłonięty kontrolą prędkości co do kilometra. W tym czasie żona mi mówi, co tam widać na drodze i jakoś idzie (znaczy: jedzie). Trochę się na początku bałem takiego skokowego wzrostu bezpieczeństwa, ale idzie nam coraz lepiej. Będzie dobrze. Prędkość przenajważniejsza.
    • inguszetia_2006 Re: A jednak "da sie"! 30.09.10, 10:33
      emes-nju napisał
      Da sie uczyc dzieci i mlodziez zasad ruchu i bezpieczenstwa na drodze, mimo nie
      > watpliwie zgubnego wplywu tych dzialan na mloda, niewyksztalcona psychike!
      Witam,
      Fajny pomysł mieli, by wyrwać trochę kasy z funduszy, ale moim zdaniem to i tak o kant d..y potłuc w sensie edukacyjnym. Byłam stałym bywalcem na takim miasteczku drogowym, za komuny ofkors. To była akcja pn. "kursy na kartę rowerową". Najpierw jakiś smutny pan z drogówki truł o znakach, potem pochodziliśmy po placyku, a potem bawiliśmy się w wojnę i inne takie. Rowerów tam nie było. Inicjatywa podoba mi się o tyle, że dzieciaki wyjdą na świeże powietrze i trochę sobie poużywają, pod warunkiem, że pani nauczycielka nie każe im stać w szeregu i nie zabije w dzieciach radości istnienia. Moja klasa w podstawówce stawiała czynny i kulturalny opór, jak trzeba było z miasteczka wychodzić. Ktoś się zgubił, ktoś się schował i jakoś to szło;-P
      Suma sumarum, ciepło wspominam wypady na to miasteczko. Było trochę nudy na początku, a potem hulaj dusza!
      Pzdr.
      Inguszetia
      • emes-nju Re: A jednak "da sie"! 30.09.10, 10:47
        Mamy rozne doswiadczenia ;-)

        W miasteczku ruchu, w ktorym ja pobieralem nauki byly rowery i instruktor. Chodzilismy i jezdzilismy zgodne z jego wskazowkami. Mam przez to oczywiscie zwichnieta psychike, bo facet duzo mowil o zagrozeniach, a nic o zbawiennie wplywajacych na bezpieczenstwo obowiazkach kierowcy, ale mam wrazenie, ze dzieki temu (jak na razie) jedyny uraz jaki odnioslem w zwiazku z ruchem drogowym, to ten psychiczny :-)
        • inguszetia_2006 Re: A jednak "da sie"! 30.09.10, 11:37
          emes-nju napisał:

          > Mamy rozne doswiadczenia ;-)
          >
          Witam,
          A gdzie ty chodziłeś?;-) Ja na Bielanach miałam miasteczko(W-wa). To jawna niesprawiedliwość, że mieliście rowery!;-P
          Pzdr.
          Inguszetia
          • emes-nju Re: A jednak "da sie"! 30.09.10, 11:45
            inguszetia_2006 napisała:

            > A gdzie ty chodziłeś?;-)

            Niedaleko pl. Wilsona. Ale setki lat temu... ;-)
    • oixio A jednak "nie da się"! 30.09.10, 11:42
      "Ogółem liczba miast (w gminach miejskich i miejsko-wiejskich łącznie) wynosi 903."
      Modernizacja 3 ośrodków ruchu drogowego w tym tempie potrwałaby 101 lat + 16 lat dojścia do pełnego uczestnictwa w ruchu drogowym.
      Tak więc poprawy można spodziewać się po 120 latach - życzę sukcesów.

      • oixio Re: A jednak "nie da się"! 30.09.10, 11:43
        eeee 320 lat eeeeehh
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka