Dodaj do ulubionych

Atak z powietrza

21.12.10, 14:25
policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,8850338,Zmierza_predkosc_z_powietrza.html
Najbardziej podoba mi się stwierdzenie:

"Już kilka lat temu znajomemu udało się stracić prawo jazdy, podczas jednego kursu, z Warszawy nad morze i z powrotem. Wystarczyły fotoradary i tradycyjne patrole. A wcale nie jest jakimś szczególnym piratem."

Dlatego są wypadki - łapie się za byle pierdoły nie pogarszające bezpieczeństwa, a prawdziwi piraci giną w tłumie tych którzy służą tylko do poprawiania statystyk. Oczywiście mandatowych statystyk, nie wypadkowych.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Atak z powietrza 21.12.10, 14:40
      klemens1 napisał:

      > "Już kilka lat temu znajomemu udało się stracić prawo jazdy, podczas jednego
      > kursu, z Warszawy nad morze i z powrotem. Wystarczyły fotoradary i tradycyjne
      > patrole. A wcale nie jest jakimś szczególnym piratem."

      I bardzo dobrze, ze stracil. Ktos tak NIEUWAZNIE jezdzacy, zeby nie zauwazac fotoradarow czy czujnego oka recznego radaru w krzakach nie powinien prowadzic samochodu ;-)

      Serio. Wole na trasie spotkac sie z uwaznym swirem niz z kims, kto grzeje "na slepo" po minieciu niebieskiej tablicy... Przy takiej "uwaznosci" PJ mozna stracic dajac sie zlapac tylko kilka razy na stosunkowo niewielkich przekroczeniach. I tak to dziala - system wylapuje nieuwaznych wcale niekoniecznie piratow, a dosc lagodnie traktuje piratow, ktorzy zachowuja uwage (znam kilku REPo, ktorzy w Polsce osiagaja srednie predkosci znane z autostrad, a jednak nie placa mandatow - wypadkow tez nie powoduja, ale to inna para kaloszy).

      A w mierzenie predkosci z powietrza wierze mniej wiecej tak samo, jak w to, ze zapadne na czarna ospe - TEORETYCZNIE moze mi sie to zdarzyc :-P
    • nazimno Atak z powietrza uzupelnienie. 21.12.10, 14:43
      Na pomoc wezwane zostana tez oddzialy F16 z "Top Gun".

      Gdyby "policyjne potwory" ( AR, Vmax =< 230 km/h) nie daly rady oczywiscie, a pirat zignoruje wezwanie do zatrzymania, a "helikopter stanalby w ogniu"

      Czy ten helikopter nie przydalby sie Pogotowiu Lotniczemu bardziej?????

    • edek40 Re: Atak z powietrza 21.12.10, 15:12
      Nie ma sie co bac. Skoro nasza policja nie ma pieniedzy na paliwo do radiowozow, ktore zamiast smiglowca moglyby po prostu patrolowac drogi, to trudno mi sobie wyobrazic, ze beda uzywali na codzien (to znaczy jak nie bedzie telewizji) tego sprzetu. Zwroc uwage, ze mozna sobie wyobrazic poprawe w egzekwowaniu wszystkich przepisow tylko za pomoca tanich w eksploatacji samochodow diesla. Nie robi sie tego. W celu oszczedzania te samochody, najkrotsza droga, jada na miejsce jak najbardziej dochodowej dlugiej prostej z mozliwie niskim limitem.
      • edek40 W jednym zdaniu: 21.12.10, 15:14
        W walce z wszelkimi wykroczeniami nie wykorzystuje sie nawet pistoletow gazowych, bo brak pieniedzy na ich eksploatacje - wytacza sie jednak wielgachna armate...
        • emes-nju Re: W jednym zdaniu: 21.12.10, 15:18
          edek40 napisał:

          > wytacza sie jednak wielgachna armate

          I to armate, ktora nadaje sie do patrolowania w zasadzie tylko autostrad.

          Nie wyobrazam sobie jak ktos moglby mnie z powietrza ukarac za przekroczenie predkosci np. w terenie zabudowanym skoro nie jest wstanie stwierdzic czy ktos nie zajumal znakow :-P Albo czy akurat nie jestem na 100 m odcinku pomiedzy terenami zabudowanymi (znam kilka takich miejsc).
          • bimota Re: W jednym zdaniu: 21.12.10, 20:20
            Nie bylo napisane ? PRzecie do pomocy ma radiowoz(y) na ziemi... :)

            Potem nie ma na paliwko...

            Wystarczy policjant (niestety myslacy) piechota, najlepiej w okolicach dowolnego skrzyzowania, by kase zrobil, a pozytek by byl z tego wiekszy. No ale wiadomo - na Alfach ktos zarabia, na helikopterkach tez..
            • emes-nju Re: W jednym zdaniu: 21.12.10, 21:00
              bimota napisał:

              > Nie bylo napisane ? PRzecie do pomocy ma radiowoz(y) na ziemi... :)

              Bylo napisane. I juz widze jak chlopcy radarowcy steruja smiglowcem: jeszcze kapke do przodu i juz bedziesz w tym terenie zabudowanym o dlugosci 50 m :-P

              Mam wrazenie, ze zaangazowanie takich srodkow do tego typu zadan, to idiotyzm - nadal uwazam, ze helikopterem najracjonalniej (jezeli juz TRZEBA wogole uzywac helikoptera) lapac na autostradach/ekspresowkach; tam, gdzie dlugo nie ma zadnych ograniczen, a wiec mozna sobie pohulac.
    • elfkabezhaltera Jezus! Maria! 26.12.10, 15:00
      >
      > "Już kilka lat temu znajomemu udało się stracić prawo jazdy, podczas jednego
      > kursu, z Warszawy nad morze i z powrotem. Wystarczyły fotoradary i tradycyjne
      > patrole. A wcale nie jest jakimś szczególnym piratem."

      Musi popracować nad tą "szczególną" częścią. Przejechałem się nad morze i z powrotem, nie przejmowałem się ograniczenia prędkości jadąc wdg. własnego mniemania bezpiecznie.
      I NIC! Żadnego punktu ani mandatu - a przez straszny Biały Bór jechałem ...
      Aż mi głupio - może ja jakaś pierdoła albo coś ...
      • bimota Re: Jezus! Maria! 26.12.10, 17:16
        Bo na morze sie jezdzi latem. Przejedz sie do Zakopanego na Sylwestra i zdaj relacje...

        Zreszta... mandaciki z fotoradaru przychodza chyba z opoznieniem, wiec nie ciesz sie przedwczesnie. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka