0rwell 02.02.11, 23:24 Tak się jeździ w Warszawie! www.youtube.com/watch?v=S0k77KyhSLQ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
0rwell Re: "Mistrze świata" 02.02.11, 23:29 właściwie to nie wiem co mi odbiło z tym linkiem, ale do tej pory nie przyszłoby mi do głowy ze mistrze świata występują w liczbie mnogiej przeważającej, a tu się okazuje tak i że są to po prostu... Polscy kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: "Mistrze świata" 03.02.11, 09:30 Żebyś ty wiedział jak się potrafi jeździć w Paryżu albo w Rzymie... A w ogóle to nie rozumiem - przecież tamten jechał powoli, więc o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: "Mistrze świata" 03.02.11, 09:37 Żebyś ty wiedział jak się potrafi jeździć w Paryżu albo w Rzymie... Zwłaszcza ci na moplikach! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: "Mistrze świata" 03.02.11, 10:00 No wlasnie. O co chodzi w tym filmie? Plynnie sie wlaczyl ;) Moze w rzeczywistosci wygladalo to bardziej chamsko niz na filmie? Ogolnie dzieki takiemu zachowaniu ronda troche mniej sie korkuja. Odpowiedz Link Zgłoś
0rwell Re: "Mistrze świata" 03.02.11, 11:41 Ja tu widzę, że pierwsza osobówka najeżdża na pas kierowcy filmującego przez co nie może on jechać w swoją stronę, a druga wymusza pierwszeństwo kiedy ten chce zmienić pas na prawy przed zjechaniem z ronda. Czyżbyś to pochwalał i czy to się przyczynia do upłynnienia ruchu? Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: "Mistrze świata" 03.02.11, 11:48 No ogladam drugi raz i jakos tak wiem, ze faktycznie brutalna to jazda, ale na filmie nie czuc dramatyzmu :) Pierwszy zajechal, ale w miare energicznie i znikl ci szybko sprzed maski. A juz nie mow, ze na takim rondelku chcesz zmieniac pas na prawy? Ono jest półtorapasmowe - znam je akurat - jak wiekszosc takich berecikow. Zatem ciezko mowic tu o zmianie pasa. A drugi po prostu plynnie sie wcial, zakladajac, ze ty pojedziesz lewym pasem, co sie wlasnie stalo i dzieki temu 2 auta sprawnie opuscily te wypierdziane rondko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: "Mistrze świata" 03.02.11, 15:27 > sci wygladalo to bardziej chamsko niz na filmie? Ogolnie dzieki takiemu zachowa > niu ronda troche mniej sie korkuja. Ogólnie dzięki takiemu zachowaniu wielopasmowe ronda najlepiej zawsze pokonywać po zewnętrznym pasie choćby chciało się wyjechać ostatnim zjazdem. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: "Mistrze świata" 03.02.11, 18:26 Nie da się ukryć, że tak się właśnie dzieje. Mam okazję jeździć po rondelkach, ale teżi miałem okazję regularnie mykać przez słynne warszawskie rondo Babka. I zarówno na beretach 1,5-pasmowych jak i 3-pasmowej Babce - lewy pas przed wjazdem na rondo był pusty. I o ile przy rondelkach mogę to jakoś zrozumieć, gdyż zmiana pasa z wewnętrznego na zewnętrzny jest kłopotliwa na taki wypierdku rondowym a skręcanie z wewnętrznego jest ciut nielegalne i ciut też kłopotliwe - ale jak się ma oczy i uszy naokoło głowy, to nie ma z tym kłopotu a przy najmniej przepustowość się powiększa. Natomiast przy Babce nie rozumiem bo tam pierwszeństwo mają zjeżdżający i jazda lewym pasem jest najmniej kolizyjna. Dlatego też zawsze ciszyłem się, że ten pas był pustawy na Jana Pawła. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: "Mistrze świata" 03.02.11, 08:21 może nadejdzie kiedyś dzień że wszędzie w Polsce bedzie sie jezdziło tak jak w Warszawie. Bo to co na rondach, ulicach, skrzyżowaniach wyprawiają mieszkańcy Wrocławia, Białegostoku czy Poznania to sie dopiero w głowie nie miesci :) zdecydowanie najpłynniejszy ruch w tym kraju jest w Warszawie (jeżeli porównujemy miasta powyżej tych 200 tys ) Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: "Mistrze świata" 03.02.11, 09:35 Natomiast ten filmik: www.youtube.com/watch?v=BgsEg2CfRZU&feature=related Polecił bym kilku naszym specjalistom od "rond" którzy oznakowali jedno z Warszawskich rond a teraz planują "poprawę" tego oznakowania.Tak na marginesie,bardzo mi się podoba coraz to nowe nazewnictwo "rond wypocin". Podobno tym różni się j.Polski od Łaciny. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: "Mistrze świata" 03.02.11, 13:29 a'propos rond we Francji to przeczytaj sobie ksiażkę Merde, rok w Paryżu czy jakoś tak a zwłaszcza kawałek dotyczący jazdy na rondach. Policja z zasady po wypadku ustala winę dwustronną w ciągu 10 s i ma w d*pie jak było naprawdę. I dlatego kazdy mimo pozornego nieladu jezdzi majac oczy dookoła głowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: "Mistrze świata" 05.02.11, 13:08 tzn. wszędzie będzie się wjeżdżać na skrzyżowanie bez szans na opuszczenie go? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: "Mistrze świata" 03.02.11, 11:17 Po pierwsze powolutku. Po drugie, mimo wszystko, bez napiec. To wlasnie to, czego nie moga pojac przyjezdni. W Warszawie jezdzi sie czesto na grubosc lakieru. Jesli trzeba zmienic pas wlacza sie kierunek i chwile czeka. Predzej (zwykle) czy pozniej ktos zaczyna zwalniac, robiac stopniowo miejsce. Niestety, przyjezdni woleliby, aby ustepujacy zatrzymal sie i poklonil w pas, wpuszczajac... Odpowiedz Link Zgłoś
rat.med Re: "Mistrze świata" 04.02.11, 10:43 Czytam i oczom nie wierze. Co Ty edek40 za glupoty wypisujesz? " Po pierwsze powolutku."- to chyba w godzinach szczytu "To wlasnie to, czego nie moga pojac przyjezdni."- tak, chamstwa miszczow kierownicy nigdy nie pojme "W Warszawie jezdzi sie czesto na grubosc lakieru."- gdyby Twoje nastepne zdanie bylo prawda to nie byloby potrzeby tak jezdzic "Jesli trzeba zmienic pas wlacza sie kierunek i chwile czeka. Predzej (zwykle) czy pozniej ktos zaczyna zwalniac, robiac stopniowo miejsce."-jesli na 10 aut jedno to przejezdny to wlasnie on Cie wpusci " Niestety, przyjezdni woleliby, aby ustepujacy zatrzymal sie i poklonil w pas, wpuszczajac..."-to akurat wada "sierot" drogowych nie zaleznie od pochodzenia. Wiesz ze w pracy , "prawdziwi warszawiacy" dziwia sie ze przepuszczam pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: "Mistrze świata" 04.02.11, 11:28 > -jesli na 10 aut jedno to przejezdny to wlasnie on Cie wpusci Mam zgola odmienne obserwacje. Moga one wynikac z tego, ze jezdze tu codziennie, a uklad ulic nie stanowi dla mnie problemu. > wpuszczajac..."-to akurat wada "sierot" drogowych nie zaleznie od pochodzenia. To prawda. > Wiesz ze w pracy , "prawdziwi warszawiacy" dziwia sie ze przepuszczam pieszych. Musisz koniecznie zastanowic sie nad okresleniem "prawdziwi warszawiacy". Skup sie na dwoch rzeczach: 1. na dziwnych kompleksach nie mieszkajacych w Warszawie 2. na samym okresleniu "prawdziwy" Odpowiedz Link Zgłoś
rat.med Re: "Mistrze świata" 04.02.11, 14:50 To jest moja definicja "prawdziwego warszawiaka"- taka osoba jest mieszkancem(w 99%) Warszawy( od 1,2,3,...10,...,100,... pokolen), ma kompleks na punkcie wsi, kazdy kto sie z nim nie zgadza to wiesniak,sam jest zwyklym chamem i prostakiem, w luznych rozmowach ze znajomymi musi wtracic zwroty/slowa : "naplyw", "wiesniak", "bydlo", "chamy", "ogrodzic Warszawe murem", itp. Uwaza ze korki to wina "naplywu", brak miejsc parkingowych, wypadki,kolejki do lekarzy,brak miejsc pracy(chociaz Wa-wa to raj dla chcacych pracowac), plamy na sloncu i glodujace dzieci w Etiopii to wina "naplywu". Tak w skrocie przedstawia sie profil "prawdziwego warszawiaka"- nie bez powodu pisze w "..." Zeby bylo jasniej to porownaj sobie elektorat pis-u"prawdziwi patrioci" do normalnych ludzi albo "prawdziwych katolikow" wyznawcow Rydzyka do katolikow. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: "Mistrze świata" 04.02.11, 14:54 > To jest moja definicja "prawdziwego warszawiaka"- taka osoba jest mieszkancem(w > 99%) Warszawy( od 1,2,3,...10,...,100,... pokolen), ma kompleks na punkcie wsi > , kazdy kto sie z nim nie zgadza to wiesniak,sam jest zwyklym chamem i prostaki > em, w luznych rozmowach ze znajomymi musi wtracic zwroty/slowa : "naplyw", "wie > sniak", "bydlo", "chamy", "ogrodzic Warszawe murem", itp. > Uwaza ze korki to wina "naplywu", brak miejsc parkingowych, wypadki,kolejki do > lekarzy,brak miejsc pracy(chociaz Wa-wa to raj dla chcacych pracowac), plamy na > sloncu i glodujace dzieci w Etiopii to wina "naplywu". Rozumiem, ze Ty nie jestes z Warszawy? To widac po tym, co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: "Mistrze świata" 04.02.11, 15:40 swoją drogą to ciekawe że w kazdym kraju podobnie traktuje się mieszkańców stolicy (zakładam aczkolwiek moge sie mylić że przemawiają tutaj głęboko skrywane pokłady zazdrości) od 13 lat przeprowadzam sie dość regularnie co parę lat (praca), mieszkałem już i w Świdnicy i w Poznaniu i we Wrocławiu i w Warszawie i w Białymstoku. Majac taką perspektywę i takie doświadczenia jeszcze raz powtórzę że warszawscy kierowcy są (życie ich do tego zmusiło) najbardziej wychowani na drodze, wiedzą co to znaczy ustąp, wiedzą jak jezdzić żeby nie przeszkadzać innym, wiedzą że MUSZĄ wpuscic żeby zostac wpuszczonymi za 200m itd. Skrajna wiocha to Poznan gdzie jazda kulturalna jest bardzo niemile widziana ale ponieważ miasto korkuje sie coraz bardziej to zakładam że w pare lat bedą musieli sie nauczyć. Jeszcze gorzej jest w małych pipidówkach gdzie jedna sierota potrafi na długo zablokować duże skrzyżowanie "bo jemu sie nie spieszy" a myślenie o innych jest abstrakcją... w styczniu zrobiłem 8000 km po POlsce i coraz bardziej składam sie ku idei obowiazkowych kursów dokształcajacych w Warszawie dla kierowców z innych ośrodków :D aha i nie jestem Warszawiakiem i nigdy nim nie będę aczkolwiek lubię to miasto i chętnie tu wracam :) Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: "Mistrze świata" 05.02.11, 13:10 > od 13 lat przeprowadzam sie dość regularnie co parę lat (praca), mieszkałem już > i w Świdnicy i w Poznaniu i we Wrocławiu i w Warszawie i w Białymstoku. Nie mam takich doswiadczen. Moje "niepowodzenia" w nieznanych mi miastach zawsze klade na karb mojej nieznajomosci miasta. Nie cierpie na nadmiar kompleksow i pewnie dlatego, nie uwazam kierowcow z tych miast za chamow. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: "Mistrze świata" 03.02.11, 11:47 0rwell napisał: > Tak się jeździ w Warszawie! Dzieki temu w ogole sie jeszcze jezdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: "Mistrze świata" 03.02.11, 20:47 Tak na szybko... 1 faktycznie zajechal, ale... Na wypierdkach czesto tak jezdza... 2 widzac, ze na rondzie jedzie lewym normalnie wjechal na prawy... Odpowiedz Link Zgłoś
picaflor Re: "Mistrze świata" 07.02.11, 23:00 A ja lubię jeździć po Warszawie. I też uważam, że jeździ się tutaj lepiej niż w inych miastach, nie tylko ze względu na świadomych, zdecydowanych i uprzejmych kierowców, ale też z powodu lepszych dróg i świetnych oznaczeń (odpowiednio wcześnie i widoczne, a nie np. pochowane w liściach). Mam prawo jazdy od niedawna, ale już zdążyłam trochę pojeździć. Mieszkałam w Krakowie i Lublinie, teraz mieszkam w Warszawie i tutaj nie obawiam się przed każdym wyjazdem na ulicę. I jeszcze napiszę, że przez takie mity, że warszawscy kierowcy to trąbiące chamy bałam się przyjechać do do tego miasta, ale już po pierwszym razie mi przeszło. A tak poza tematem trochę - ja na drodze wpuszczam, nie przejeżdżam pieszym po palcach, daję znać jak ktos o światłach zapomni itd. Nie spóźniam się przez to, dojeżdżam wesoła, a i sama doświadczam codziennie miłych zachowań ze strony innych kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś