edek40
29.03.11, 12:07
Ma coraz to nowe i swietne pomysly. Obecne maja do 2050 wyeliminowac pojazdy spalinowe z miast, a transport na dystansach powyzej 300 km ma przejac kolej. Uwazam, ze to cudowne. Dzieki konsekwentnej polityce kolejnych rzadow wyglada na to, ze bardzoooooooo nas to zaboli. Przeslanki wynikaja z TYCH, graficznie przedstawionych, prognoz.
Ciekawe czy te prognozy finansowe moga miec cokolwiek wspolnego ze smiertelnoscia na naszych drogach? Odzwierciedlaja one zdaje sie katastrofalne niedoinwestowanie infrastrukturalne. Potwierdza to moja teze, ze ilosc wypadkow, w tym smiertelnych osiagnie jakis, wciaz wysoki poziom, i tak zostanie. Obawiam sie rowniez, ze potwierdza ono moje obserwacje - Polskie drogi nie dorastaja do d....py zadnemu krajowi europejskiemu. Ten najciemniejszy kolor grafiki pokrywa sie niemal w calosci z granicami Polski. Zadne inne panstwo nie jest tak "ciemne"...
Pewne jest na 100%, ze akcja fotoradarowania bedzie trwac dalej. Im mniejszy bedzie postep w spadku liczby zabitych, tym wiecej bedzie punktow poboru oplat. Takiego zacofania nie da sie szybko nadrobic nawet jesli sie wie jak i potrafi sie pozyskac finansowanie. A cos trzeba robic...