Dodaj do ulubionych

Wiosna w telewizji

02.04.11, 13:55
Wiosna w telewizji, Polska na rowery i te klimaty.
W regionalnej tv wypowiedź młodej rowerzystki o pędzących jak wariaci kierowcach (przekraczających przepisowe 50 na godzinę w mieście co za rowerzystką skwapliwie podkreśla reporterka) jej strachu kiedy jedzie tam ulicą.
Ujęcia na drogę, auta jadą szybko, gęsty ruch.

Znam tamtą ulicę.
Trzy pasy do jazdy na wprost, dwa dodatkowe, jeden do prawo, drugi do lewoskrętu na światłach. Ograniczenie podniesione do 70 km/h.
Tuż obok za pasem zieleni "schowana" ścieżka rowerowa.
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Wiosna w telewizji 02.04.11, 14:06
      Tak to juz jest w milosiernej Europie, ze jak gdzies na choryzoncie pojawia sie jeden powolny albo rowerzysta, to caly ruch musi zamrzec. Tak ma rowniez byc w Polsce. Po europejsku. U nas wszystko jest po europejsku. Poza drogami, gdzie powolni i rowerzysci wstepu nie maja...
    • wiesenblum Re: Wiosna w telewizji 02.04.11, 14:17
      erasms25 napisała:

      > (przekraczających przepisowe 50 na godzinę w mieście co za rowerzystką skwapl
      > iwie podkreśla reporterka) j

      po czym ta sama pani reporterka po zmontowaniu materialu w studio i zakonczeniu pracy popedzi do domu to samo droga w okolicach 90kmh.
      • jureek Re: Wiosna w telewizji 02.04.11, 14:29
        wiesenblum napisał:

        > po czym ta sama pani reporterka po zmontowaniu materialu w studio i zakonczeniu
        > pracy popedzi do domu to samo droga w okolicach 90kmh.

        Ale to chyba nie w Warszawie. Bo w Warszawie według Emesa jeździ się ciućmowato, a nie pędzi. Ja tam nie wiem jak jest, bo dawno nie byłem, ale wierzę koledze forumowiczowi.
        Jura
        • emes-nju Re: Wiosna w telewizji 02.04.11, 18:30
          jureek napisał:

          > w Warszawie według Emesa jeździ się ciućmowato, a nie pędzi.

          Po pierwsze jezdzi sie znacznie wolniej niz jeszcze pare lat temu, a po drugie, jezeli bys czytal to, co pisze, wiedzialbys, ze ofermowatosc dotyczy ruszania i przyspieszania, a nie predkosci - jezeli odleglosc miedzy skrzyzowaniami jest dostatecznie duza (na przeskoczenie na zielonym "z marszu" kilku skrzyzowan nieomal nie ma co liczyc, bo Warszawa jest tak precyzyjnie zdesynchronizowana, ze mam wrazenie, ze to efekt czyjegos geniuszu), to nawet najwieksza oferma osiagnie podswietlna.
      • erasms25 Re: Wiosna w telewizji 02.04.11, 14:39
        > po czym ta sama pani reporterka po zmontowaniu materialu w studio i zakonczeniu
        > pracy popedzi do domu to samo droga w okolicach 90kmh.

        Zakładając, że ma prawo jazdy.
        A może i ma, ale nie ma pojęcia albo nie przyszło jej do głowy, by zamiast potakiwać zbulwersowanej rowerzystce, to wytłumaczyć, że tu samochody pędzą ponad "przepisowe 50 w mieście" bo to JEST droga szybkiego ruchu.
        A dla rowerów miasto wybudowało ścieżkę rowerową.
        • emes-nju Re: Wiosna w telewizji 02.04.11, 18:34
          erasms25 napisała:

          > tu samochody pędzą ponad "przepisowe 50 w mieście" bo to JEST droga szybkiego ruchu.

          A najsmieszniejsze jest to, ze dla przecietnego rowerzysty (predkosc 15-20 km/h) samochod jadacy ok. 50 km/h pedzi ;-)
          • superjazda-blogspot Re: Wiosna w telewizji 02.04.11, 22:15
            emes-nju napisał:
            > A najsmieszniejsze jest to, ze dla przecietnego rowerzysty (predkosc 15-20 km/h
            > ) samochod jadacy ok. 50 km/h pedzi ;-)

            Co w tym śmiesznego? Jeździłeś kiedyś rowerem w normalnym ruchu drogowym, obok samochodów? Może powinieneś spróbować.

            Jeśli nie ma wydzielonej drogi dla rowerów, rowerzysta jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu i nie ma powodu, dla którego to on miałby zmieniać swoje zachowania tak, aby Tobie było wygodnie. Dostosowanie powinno być obustronne i czy Ci się to podoba, czy nie, oznacza to również konieczność ustępstw z Twojej strony na rzecz rowerzystów.
            • babaqba Re: Wiosna w telewizji 03.04.11, 00:25
              A to ustępstwo dla "pełnoprawnych" to jazda poniżej 50 km/h? Ile? Trzydzieści? Mniej? Jedzie się normalnie i wyprzedza rowery. Jak ktoś się tego boi, może nie wypuszczać się na drogę dla samochodów. Trudno odpowiadać za czyjeś fobie i dostosowywać się do nich.

              Rower to pojazd rekreacyjny, raczej nie powinien być używany w ruchu mieszanym z ciężarówkami, autobusami i samochodami. Powoduje duże zagrożenie. Prawo nadal takie kamikadzowanie dopuszcza, ale jest to igranie z losem dla rowerzysty. Po co? W imię czego dusić się w rakotwórczych oparach diesli i narażać na śmierć pod kołami?
              • wiesenblum Re: Wiosna w telewizji 03.04.11, 02:14
                Wpuszczenie rowerzystow na ruchliwe ulice to tak jak wpuszczenie samochodow na tory kolejowe czy co najmniej tramwajowe: albo zdaza i sie uda albo nie.
                Ruch rowerowy powinien byc zakazany w miescie na drogach od pewnej kategorii wzwyz i basta, ale z drugiej strony miasto powinno byc pokryte kompletna siecia drog rowerowych. Nie dlatego zeby kierowcom samochodow bylo latwiej ale by rowerzysci byli bezpieczni.
                Tak samo powinnno sie maksymalnie mozliwie oddzielic drogi rowerowe od chodnikow dla pieszych bo rowerzysci w stosunku do pieszych (na "skrzyzowaniach" ich drog) zachowuja sie tak jak kierowcy w stosunku do rowerzystow (dlatego twierdze z uporem maniaka i mam na to dowody ze jak juz sie rowwerzysta dorobi samochodu to wrogiem nr 1 stana sie inni rowerzysci - a chlubne wyjatki nie naruszaja tu reguly)
                • erasms25 Re: Wiosna w telewizji 04.04.11, 15:38
                  > Wpuszczenie rowerzystow na ruchliwe ulice to tak jak wpuszczenie samochodow na
                  > tory kolejowe czy co najmniej tramwajowe: albo zdaza i sie uda albo nie.
                  > Ruch rowerowy powinien byc zakazany w miescie na drogach od pewnej kategorii wz
                  > wyz i basta, ale z drugiej strony miasto powinno byc pokryte kompletna siecia d
                  > rog rowerowych. Nie dlatego zeby kierowcom samochodow bylo latwiej ale by rower
                  > zysci byli bezpieczni.

                  I tak rowerzyści nie będą jeździli ścieżkami rowerowymi.
                  Część pojedzie, reszta nie.

                  Żeby rowerzyści byli bezpieczniejsi powinno się wrócić do wymogu posiadania karty rowerowej i uczenia dzieci w podstawówce podstaw (wystarczą podstawy) ruchu drogowego.
              • jureek Re: Wiosna w telewizji 03.04.11, 09:25
                babaqba napisała:

                > Rower to pojazd rekreacyjny,

                Hahaha, na tym właśnie polegała cała polityka marketingowa władz w ostatnich latach - żeby z roweru zrogić taki gadżet do spędzania wolnego czasu jak narty, czy deska surfingowa. Czyli model taki, że wypasiony góral na bagażnik dachowy, wyjazd kilkanaście kilometrów do lasu, tam ubrać się w obcisłe (bo to warto mieć styl), przez pół godziny poszpanować na leśnych dróżkach i powrót biznesmiena do miasta. Wygodny taki model postrzegania roweru, bo to ani żadnej infrastruktury nie trzeba budować, a szpanowanie sprzętem rekreacyjnym tylko nakręca popyt - więcej się zarobi na wypasionym góralu, niż na zwykłym holendrze do jazdy miejskiej. Widać jednak, że ludzie nie dali sobie zrobić wody z mózgu i wcisnąć tego "jedynie słusznego" modelu korzystania z roweru. Granice są otwarte, ludzie jeżdżą po Europie i widzą, że rower może być także doskonałym środkiem do poruszania się i załatwiania spraw w zakorkowanym mieście. Nie pomożą więc płacze, trzeba się pogodzić z tym, że coraz więcej rowerów będzie na ulicach i nauczyć się z tym żyć. To se nie vrati, że ulice będą wolne od rowerów.
                Jura
              • superjazda-blogspot Re: Wiosna w telewizji 03.04.11, 10:00
                babaqba napisała:
                > Jedzie się normalnie i wyprzedza rowery. Jak ktoś się tego boi, może nie
                > wypuszczać się na drogę dla samochodów.

                No właśnie zrozum wreszcie, że to nie jest "droga dla samochodów". To jest droga dla samochodów i dla rowerów.

                Zgadzam się z Wiesenblumem, że powinno się dążyć do separowania ruchu rowerzystów i pojazdów samochodowych i powinno się dążyć do tego, aby rowery z dróg o podwyższonym limicie przenieść na równoległe drogi rowerowe. Jednak jeśli tych równoległych dróg nie ma, rowerzysta ma takie samo prawo, aby dyktować warunki na wspólnej drodze, jak kierowcy samochodów.

                Czy w związku z tym przy rowerzyście należy zwolnić do 30 km/h? Czasami nawet do 10 km/h, jeśli nie da się go bezpiecznie wyprzedzić. Rowerzysta ma prawo do wyprzedzania z zachowaniem bezpiecznego odstępu, aby nie być ochlapywanym błotem przez samochody, aby nie było na nim wymuszane pierwszeństwo.

                Tak jak powiedział Jureek: wypadałoby wreszcie zrozumieć, że rower to nie jest pojazd na wycieczki po lesie, tylko normalny środek transportu. Na świecie ludzie to rozumieją, wystarczy się przejechać za naszą zachodnią granicę, do Wlk Brytanii, do Skandynawii. Za to w Polsce wciąż panuje prawo dżungli - jestem większy od ciebie, więc to ja będę dyktował ci warunki. Tak jak TIR-y "walą po osobówkach", tak kierowcy osobówek nie przejmują się nadmiernie rowerzystami - przecież rowerzysta jest "poniżej nóg", prawda?
                • jureek Re: Wiosna w telewizji 03.04.11, 10:08
                  superjazda-blogspot napisał:

                  > Tak jak powiedział Jureek: wypadałoby wreszcie zrozumieć, że rower to nie jest
                  > pojazd na wycieczki po lesie, tylko normalny środek transportu.

                  Mała poprawka. Rower jest nie tylko na wycieczki po lesie. Jak ktoś lubi, to czemu nie, niech sobie jeździ po lesie. Ja sam na co dzień traktuję rower użytkowo, ale nie wyklucza to typowo rekreacyjnych wycieczek rowerowych w weekendy. A już najlepsze jest połączenie przyjemnego z pożytecznym, gdy można tak wybrać trasę, gdy jadę coś załatwić, żeby ta trasa była też atrakcyjna widokowo. Czasem nawet warto nadłożyć drogi.
                  Pozdrawiam
                  Jura
                  • superjazda-blogspot Re: Wiosna w telewizji 03.04.11, 10:13
                    Jasne.
                  • analny_wybawca Re: Wiosna w telewizji 03.04.11, 10:34
                    jureek, miałem z tobą więcej nie pisać bo wykazujesz się totalnym kretynizmem (w zasadzie jak każdy z mądrali co spieprzył na zachód, a potem pisze na polskich forach o sytuacji w Polsce, o której gó... wie), ale zrozum jedno. Jak wykazały ostatnie badania, Polacy najbardziej z całej UE "kochają" komunikację miejską. Ponad 50% Polaków dojeżdża do pracy KM. Wiesz dlaczego? Nie dlatego, że nie ma ścieżek rowerowych a wszyscy czekają żeby jeździć rowerem do pracy. Dlatego, że statystycznie większość Polaków pracuje w tzw średnich odległościach od miejsca zamieszkania (nie tak jak w Stanach, gdzie ludzie czasami dojeżdżają po 100km do pracy i nie tak jak w Holandii, gdzie do pracy często mają 2-3km).

                    Ja do pracy mam równe 18km przez ruchliwe ulice i nawet na myśl mi nie przyszło, żeby dojeżdżać rowerem. Dlaczego? Bo nie widzi mi się jazda rowerem wzdłuż gigantycznego, stojącego korka w czymś innym niż maska p-gaz. A jak się uprawia sport w masce p-gaz wie każdy kto choć raz zakosztował "męskiej przygody" jaką jest wojsko. Po drugie - dość często wożę ze sobą drogą i w miarę delikatną aparaturę, której prawdopodobnie wystarczyłby jeden upadek na rowerze do zakończenia żywota. Kolejna sprawa - 18km rowerem to jakieś 40-60 minut jazdy (ja wiem że można krócej, ale po drodze jest masa świateł itp). Komunikacją miejską jadę 30-60 minut i przy tym nie jestem w pracy zmęczony, spocony, mam czas żeby sobie w spokoju poczytać książkę.
                    Czemu tak usilnie całe lobby rowerowe chce przeforsować budowę ścieżek gdzie się da? Polacy mają inną mentalność, rower wg większości (i wg mnie słusznie) to taki przedmiot rekreacyjny. Kto chce dojeżdżać do pracy rowerem ten robi to już dziś, a budowanie infrastruktury za grube miliony tylko po to, żeby uspokoić masę kretyniczną jest dla mnie idiotyzmem
                    • jureek Re: Wiosna w telewizji 03.04.11, 10:55
                      Czy ja Ci każę używać roweru użytkowo? Skoro dla Ciebie to tylko przedmiot rekreacyjny, to go sobie używaj tak jak lubisz. Nie wymagam od Ciebie wcale, żebyś się tłumaczył z tego, że nie dojeżdżasz do pracy rowerem. To Twoja sprawa. Ale proszę Cię bardzo, żebyś swojego podejścia nie narzucał wszystkim, jako "jedynie słusznego" podejścia i wyganiał rowery z miast do lasu.
                      Zgadzam się, że większość Polaków (w miastach, bo na wsi to inaczej wygląda) nadal traktuje rower tylko rekreacyjnie. Ale to się zmienia i choćbyś nie wiem jak się napinał, nie pozostanie nic innego, jak przyzwyczaić się do obecności rowerów w mieście.
                      Jura

                      P.S. W Polsce jestem kilka-kilkanaście razy w roku, czy to daje mi prawo do pisania na polskich forach? Czy to prawo pisania uzyskam dopiero wtedy, gdy będę przedstawiał poglądy zgodne z poglądami niejakiego analnego?
                      I jeszcze jedno sprostowanie. Na Zachód nie spieprzałem, tylko po prostu wyjechałem.
                      • analny_wybawca Re: Wiosna w telewizji 03.04.11, 11:42
                        >Ale to się zmienia i choćbyś nie wiem ja
                        > k się napinał, nie pozostanie nic innego, jak przyzwyczaić się do obecności row
                        > erów w mieście.

                        A gdzie są ci odważni rowerzyści w zimie, jak jest -20 stopni? Tak walczą o to żeby rower był pełnoprawnym środkiem transportu, o wyzwolenie tych milionów które tylko czekają na ścieżki rowerowe aby ochoczo pedałować do pracy, a tylko zaczną się mrozy/deszcz/śnieg to nagle 99% rowerzystów znika. To co, ścieżki będą tylko w lato? Po ch... jasny wydawać miliony z miejskiej kasy na infrastrukturę potrzebną dla 2% frustratów na kołach? Mówię o frustratach, bo normalni rowerzyści (nie np pedalarze z zielonego mazowsza) jeżdżą rowerami do pracy już dziś i wszystko mają gdzieś, przepisy są w tym względzie tak dobrane że wszystko jest ok: droga do 50km/h - można jechać po jezdni, droga powyżej 50km/h - można jechać po chodniku.

                        > P.S. W Polsce jestem kilka-kilkanaście razy w roku, czy to daje mi prawo do pis
                        > ania na polskich forach? Czy to prawo pisania uzyskam dopiero wtedy, gdy będę p
                        > rzedstawiał poglądy zgodne z poglądami niejakiego analnego?

                        A czy to, że w Niemczech jestem 3x w roku daje mi prawo do pisania na niemieckich forach jako wielki ekspert? Nie, bo dobrze wiem że gó... wiem, ktoś kto na stałe mieszka w DE zna sytuację tam panującą o niebo lepiej ode mnie. Ja znam tylko wierzchołek góry lodowej i "to co mi się wydaje". Kreujesz się tu na forum jako spec od polskiego ruchu drogowego, a prawda jest taka że równie dobrze możesz wpadać do PL na 3 dni w lipcu jak jest +30 stopni i potem pisać że Polska ma klimat tropików, bo kiedy byś nie przyjechał to są upały.

                        > I jeszcze jedno sprostowanie. Na Zachód nie spieprzałem, tylko po prostu wyjech
                        > ałem.
                        Z tego co widzę po emigrantach to na zachód uciekli ci, co sobie po prostu w PL nie radzili, ale nie martw się, jest tu jeszcze drugi spec (ten ze Szwajcarii), razem tworzycie zgrany "dułet miszczów" od ruchu drogowego w PL
                        • jureek Re: Wiosna w telewizji 03.04.11, 12:12
                          Frustracja przejawia się także w używaniu inwektyw i obrażaniu adwersarza.
                          Jura

                        • shp80 Re: Wiosna w telewizji 04.04.11, 11:56
                          > A gdzie są ci odważni rowerzyści w zimie, jak jest -20 stopni?

                          Ja jeżdżę. Choć faktem jest, że w moim rejonie, w tym roku zimniej, niż -15C nie było. Zazwyczaj jest to w okolicach -5C

                          > Tak walczą o to
                          > żeby rower był pełnoprawnym środkiem transportu, o wyzwolenie tych milionów któ
                          > re tylko czekają na ścieżki rowerowe aby ochoczo pedałować do pracy, a tylko za
                          > czną się mrozy/deszcz/śnieg to nagle 99% rowerzystów znika.

                          Dziwisz się? Zimą znika 99% dróg rowerowych. Wprawdzie odsetek rowerzystów zimą zawsze będzie mniejszy, niż latem, ale mógłby być on wyższy, gdyby ktoś utrzymywał przejezdność dróg rowerowych. I wiesz co? Mi też się nie chciało zmagać po raz kolejny z debilami za kierownicą, którzy zobaczyli tylko czarną jezdnię i dostali amoku. Na drogach rowerowych w tym czasie leżały zmrożone bryły śniegu. Sam wiele razy, mimo, że jestem w miarę oswojony z ruchem drogowym powiedziałem "pierdzielę to" i pojechałem samochodem (czyt. postałem i powiększyłem korki).

                          > To co, ścieżki będą
                          > tylko w lato?

                          Pytanie do zarządcy drogi.

                          > Po ch... jasny wydawać miliony z miejskiej kasy na infrastruktur
                          > ę potrzebną dla 2% frustratów na kołach?

                          Po ten ch.. , żeby ludzie mieli wybór. Myślisz, że każdy jest na tyle upośledzony, żeby musieć wszędzie jechać samochodem? Ale ludzie się zwyczajnie boją jezdni. Mnie osobiście wnerwia większość pseudościeżek rowerowych, bo często utrudniają sprawną komunikację rowerem, ale np. dzieciaka na ulice samego bał się puścić rowerem. I wolałbym, by sam np. mógł śmigać do szkoły rowerem, niż być skazany na auto tatusia.

                          > Mówię o frustratach, bo normalni rower
                          > zyści (nie np pedalarze z zielonego mazowsza) jeżdżą rowerami do pracy już dziś
                          > i wszystko mają gdzieś, przepisy są w tym względzie tak dobrane że wszystko je
                          > st ok: droga do 50km/h - można jechać po jezdni, droga powyżej 50km/h - można j
                          > echać po chodniku.

                          Większość z tych, co już jeździ do pracy, też w wielu przypadkach zlewa też te istniejące wynalazki rowero-drogo-podobne. Bo one nie są z reguły budowane po to, by ułatwić ruch rowerowy, tylko po to, by rowerzyści nie przeszkadzali na jezdni.

                          > Z tego co widzę po emigrantach to na zachód uciekli ci, co sobie po prostu w PL
                          > nie radzili, ale nie martw się, jest tu jeszcze drugi spec (ten ze Szwajcarii)
                          > , razem tworzycie zgrany "dułet miszczów" od ruchu drogowego w PL

                          Jak widzę, co się wyrabia w tym kraju, to też mam ochotę wyjechać. Niech sobie miszczowie kierownicy sami ze sobą się użerają.
                    • erasms25 Re: Wiosna w telewizji 04.04.11, 15:44
                      > jureek, miałem z tobą więcej nie pisać bo wykazujesz się totalnym kretynizmem (
                      > w zasadzie jak każdy z mądrali co spieprzył na zachód, a potem pisze na polskic
                      > h forach o sytuacji w Polsce, o której gó... wie), ale zrozum jedno. Jak wykaza
                      > ły ostatnie badania, Polacy najbardziej z całej UE "kochają" komunikację miejsk
                      > ą. Ponad 50% Polaków dojeżdża do pracy KM. Wiesz dlaczego? Nie dlatego, że nie
                      > ma ścieżek rowerowych a wszyscy czekają żeby jeździć rowerem do pracy. Dlatego,
                      > że statystycznie większość Polaków pracuje w tzw średnich odległościach od mie
                      > jsca zamieszkania (nie tak jak w Stanach, gdzie ludzie czasami dojeżdżają po 10
                      > 0km do pracy i nie tak jak w Holandii, gdzie do pracy często mają 2-3km).

                      O, to jest to.
                      Ja bym robił na rowerze codziennie 70 km.
                      Nie mieszkam wcale na zadupiu ale firma przeniosła się do biurowców na obrzeżach miasta.
                      Kiedyś do pracy chodziłem piechotą lub podjeżdżałem dwa krótkie przystanki.
                      Do głowy by mi nie przyszło by jechać niecałe dwa kilometry autem.
                • erasms25 Re: Wiosna w telewizji 04.04.11, 15:41
                  > No właśnie zrozum wreszcie, że to nie jest "droga dla samochodów". To jest drog
                  > a dla samochodów i dla rowerów.

                  Wielopasmowa droga z podniesionym limitem szybkości ORAZ ścieżką rowerową biegnącą równolegle nie jest drogą przeznaczoną dla rowerów.
                  Minimum rozsądku powinno to każdemu rowerzyście podpowiedzieć.

                  Zamiast tego moralizatorski narzekanie w TV o pędzących jak szaleni kierowcach wśród których rowerzyści boją się jeździć.
                  • jureek Re: Wiosna w telewizji 04.04.11, 16:52
                    erasms25 napisała:

                    > Wielopasmowa droga z podniesionym limitem szybkości ORAZ ścieżką rowerową biegn
                    > ącą równolegle nie jest drogą przeznaczoną dla rowerów.

                    W PoRD nie ma już znaku "zakaz jazdy rowerów"?
                    Jura
                    • klemens1 Re: Wiosna w telewizji 04.04.11, 19:46
                      W tej sytuacji nie jest potrzebny:

                      Oddział 11
                      Przepisy dodatkowe o ruchu rowerów, motorowerów oraz pojazdów zaprzęgowych

                      Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych.
                      • jureek Re: Wiosna w telewizji 04.04.11, 20:29
                        klemens1 napisał:

                        > W tej sytuacji nie jest potrzebny:
                        >
                        > Oddział 11
                        > Przepisy dodatkowe o ruchu rowerów, motorowerów oraz pojazdów zaprzęgowych
                        >
                        > Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi d
                        > la rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych.

                        A nie jest przypadkiem tak, że droga dla rowerów i pieszych oznaczana jest w taki sposób:
                        www.grupa33.jgora.pl/html/skrzyz/znak01.gif
                        Tam natomiast mamy do czynienia z drogą dla pieszych, na której tylko dopuszczony jest ruch rowerów:
                        www.efektar.pl/znaki_duze/c/18.jpg

                        • erasms25 Re: Wiosna w telewizji 05.04.11, 15:49
                          > A nie jest przypadkiem tak, że droga dla rowerów i pieszych oznaczana jest w ta
                          > ki sposób:
                          > rel="nofollow">www.grupa33.jgora.pl/html/skrzyz/znak01.gif
                          > Tam natomiast mamy do czynienia z drogą dla pieszych, na której tylko dopuszczo
                          > ny jest ruch rowerów:
                          > www.efektar.pl/znaki_duze/c/18.jpg

                          A cóż to za niuanse?

                          Ja jadąc na rowerze nie muszę znać takich cudów.
                      • erasms25 Re: Wiosna w telewizji 05.04.11, 15:47
                        > Oddział 11
                        > Przepisy dodatkowe o ruchu rowerów, motorowerów oraz pojazdów zaprzęgowych

                        Jakie przepisy? Jakie dodatkowe?!

                        Ja jadąc na rowerze nie muszę znać żadnych przepisów.
                    • erasms25 Re: Wiosna w telewizji 05.04.11, 15:47
                      > W PoRD nie ma już znaku "zakaz jazdy rowerów"?

                      A jak wyglada ten znak?

                      Bo ja jadac na rowerze nie muszę mieć jakiegokolwiek pojęcia o ruchu drogowym.
                      • jureek Re: Wiosna w telewizji 05.04.11, 16:17
                        erasms25 napisała:

                        > Bo ja jadac na rowerze nie muszę mieć jakiegokolwiek pojęcia o ruchu drogowym.

                        Tak Ci się tylko wydaje. Mylisz dwa pojęcia. Brak egzaminów dopuszczających do jazdy rowerem nie oznacza, że nie musisz stosować się do przepisów. Jako pieszy też nie zdajesz żadnych egzaminów, a musisz wiedzieć, że np. nie wolno przechodzić przy czerwonym świetle, czy spacerować po autostradzie.
                        Na obywatela też nie zdajesz egzaminu, a mimo to masz obywatelskie obowiązki, jak np. płacenie podatków.
                        Jura
                        • edek40 Re: Wiosna w telewizji 05.04.11, 16:29
                          > Tak Ci się tylko wydaje. Mylisz dwa pojęcia. Brak egzaminów dopuszczających do
                          > jazdy rowerem nie oznacza, że nie musisz stosować się do przepisów.

                          Oczywiscie, ze musi. A znajomosc tych przepisow egzekwuje sie to glownie fotoradrem...
                          • jureek Re: Wiosna w telewizji 05.04.11, 16:34
                            edek40 napisał:

                            > Oczywiscie, ze musi. A znajomosc tych przepisow egzekwuje sie to glownie fotora
                            > drem...

                            W przypadku rowerzystów raczej alkomatem.
                            Jura
                            • edek40 Re: Wiosna w telewizji 05.04.11, 16:36
                              > W przypadku rowerzystów raczej alkomatem.

                              Powinienem to ja napisac. Ale ciesze sie, ze wreszcie zaczynasz lapac "polska specyfike poprawiania bezpiecznestwa" ;)
                              • jureek Re: Wiosna w telewizji 05.04.11, 16:51
                                Co to znaczy "wreszcie"? Masz mnie za idiotę? Myślisz, że wcześniej nie widziałem tych działań tylko dla kasy i statystyk? Bo nie jęczę na ten temat na okrągło, to znaczy, że tego nie zauważam? Owszem, zauważam, ale nie uzalezniam przestrzegania przepisów od tego, jak władza je egzekwuje (albo nie egzekwuje), bo przepisy są dla mnie, a nie dla władzy.
                                Jura
                                • edek40 Re: Wiosna w telewizji 05.04.11, 17:59
                                  > Co to znaczy "wreszcie"? Masz mnie za idiotę?

                                  Nie.

                                  > Myślisz, że wcześniej nie widziałem tych działań tylko dla kasy i statystyk?

                                  Nie wiem. Z Twoich wypowiedzi nie wynika to jasno.

                                  > Owszem, zauważam, ale nie uzalezniam przest
                                  > rzegania przepisów od tego, jak władza je egzekwuje (albo nie egzekwuje), bo pr
                                  > zepisy są dla mnie, a nie dla władzy

                                  Sa ludzie, ktorym nie potrzebna jest szkola. Jednak szkoly istnieja. Sa ludzie, ktorym rodzice wpoili poszanowanie prawa i tym obecnosc policji na drogach nie jest "potrzebna". A sa ludzie, ktorym zupelnie wystarczy to, ze policja moze pojawic sie wszedzie i o dowolnej porze, aby stali sie swietoszkami. I tych, calkiem zapomnianych przez strozow prawa drogowego, jest zapewne najwiecej.... Celowo pomijam margines, ktoremu wylacznie zabranie prawa jazdy i wyegzekwowanie zakazu, cokolwiek moze "namieszac" w rozumie.
                        • erasms25 Re: Wiosna w telewizji 05.04.11, 17:24
                          Nie pisałem o obowiązku stosowania się do przepisów a ich znajomości.
                          • jureek Re: Wiosna w telewizji 05.04.11, 17:30
                            erasms25 napisała:

                            > Nie pisałem o obowiązku stosowania się do przepisów a ich znajomości.

                            A nie sądzisz, że żeby się do jakichś przepisów stosować, to trzeba je najpierw znać? Stosujesz się do czegoś, czego nie znasz? Przeicież, żeby powstrzymać się od przechodzenia na czerwonym, trzeba najpierw wiedzieć, że przechodzi się na zielonym, a na czerwonym się stoi. I popatrz, nikt ze znajomości przepisów pieszych nie przeegzaminował, a wypuszcza się ich na drogi publiczne.
                            Jura
                            • bimota Re: Wiosna w telewizji 05.04.11, 23:28
                              I to bez OC ! :P
            • emes-nju Re: Wiosna w telewizji 04.04.11, 11:44
              superjazda-blogspot napisał:

              > emes-nju napisał:
              > > A najsmieszniejsze jest to, ze dla przecietnego rowerzysty (predkosc
              > > 15-20 km/h) samochod jadacy ok. 50 km/h pedzi ;-)
              >
              > Co w tym śmiesznego? Jeździłeś kiedyś rowerem w normalnym ruchu drogowym, obok
              > samochodów? Może powinieneś spróbować.

              Eeee. Prawie codziennie "probuje". Nawet dzis. Tak sobie do i z pracy jezdze :-P

              Dlatego smieszne dla mnie sa "rewelacje" panienki, ktora opowiada o "pedzacych kierowcach". Po prostu wiem jak to wyglada z siodelka roweru. Faktycznie samochody pedza. A za przy okazji jezdze tez samochodem, to wiem jak to pedzenie w praktyce wyglada. Faktycznie sa miejsca, w ktorych, ryzykujac mandat, nie ryzykuje jazdy rowerem i jezdze chodnikiem. Ale na wiekszosci miejskich tras malo kto "pedzi" bo po prostu nie ma gdzie sie rozpedzic.
            • erasms25 Re: Wiosna w telewizji 04.04.11, 15:34
              > Co w tym śmiesznego? Jeździłeś kiedyś rowerem w normalnym ruchu drogowym, obok
              > samochodów? Może powinieneś spróbować.
              >
              > Jeśli nie ma wydzielonej drogi dla rowerów, rowerzysta jest pełnoprawnym uczest
              > nikiem ruchu i nie ma powodu, dla którego to on miałby zmieniać swoje zachowani
              > a tak, aby Tobie było wygodnie.

              Rzecz w tym, że akurat ścieżka rowerowa to tam jest.
              Między innymi po to, by rowerzyści nie plątali się na skrzyżowaniu między pięcioma pasami w jednym tylko kierunku.

              Przy autostradzie ścieżki rowerowej nie ma, dlatego w kilku wywiadach policja z Balic przyznawała, że rowerzyści na autostradzie są częstym problemem.

              Między Wieliczką a Wisła sam nie raz widziałem całe rodziny na rowerach pomykające wesoło po autostradzie.
              • bimota Re: Wiosna w telewizji 04.04.11, 15:42
                Ale dla kogo "problemem" ? Bo chyba nie dla policji lojacej mandaty...
    • oixio Ignoranci? 03.04.11, 13:19
      Lobbyści zakładów pogrzebowych mają się dobrze !

      Trafili na ignorantów bezpieczeństwa ruchu drogowego na rowerach, w mediach i w polityce na wysokich szczeblach.

      Nie da się pogodzić interesów Państwa-gospodarki-komunikacji z interesem relaksu rowerzysty na 2,5 m pasie ruchu z prędkością 5km/h.

      To już jest dużo krwi - a będzie więcej.

      • jureek Re: Ignoranci? 03.04.11, 13:36
        Następny, który tylko relaks widzi. Relaksować to ja się mogę gdzie indziej, ale nie na ruchliwej jezdni. Jeżeli jadę tam rowerem, to nie dla relaksu, lecz po to, żeby dojechać od punktu A do punktu B. I całkiem możliwe jest, że znalazłeś wolne miejsce na zaparkowanie Twojego samochodu właśnie dlatego, że nie stoi na nim mój samochód, bo ja wybrałem rower.
        Jura
        • edek40 Re: Ignoranci? 03.04.11, 14:38
          > Następny, który tylko relaks widzi. Relaksować to ja się mogę gdzie indziej, al
          > e nie na ruchliwej jezdni. Jeżeli jadę tam rowerem, to nie dla relaksu, lecz po
          > to, żeby dojechać od punktu A do punktu B.

          Wczoraj taki z punktu A do punktu B nieomal wjechal mi pod kola. Otoz ten pan, z punktu A do punktu B jechal sobie grzecznie. Ja jechalem rowniez grzecznie za nim, bo z przeciwka jechaly samochody. Gdy ci z przeciwka pojechali sobie, rozpoczalem wyprzedzanie. Zabralem sie do tego politechnicznie, bo znam przepisy i zasady bezpiecznestwa - spojrzalemw lusterko czy ktos nie zaczal wyprzedzania wczesniej, ponownie spojrzalem przed siebie czy cos nie nadjechalo z przeciwka, spojrzalem na pana z punktu A do punktu B i zabralem sie za wyprzedzanie. A potem ten pan, ktory absolutnie nic na drodze nie musi nieomal przerysowal mi bok auta. Dodam, ze skoro nie wbijalem sie na grubosc lakieru, wyprzedzalem go co najmniej z 1,5 metrowym zapasem. Niestety, nie przewidzialem, ze pan z punktu A do punktu B wybral sie na wczesne grzybki, a ze cale zycie fura jezdzil, to aby skrecic w prawo intensywnie naddal w lewo. Szczesliwie zaczal robic to w momencie, w ktorym jeszcze go widzialem.

          Nie mam pojecia czy ludzie sa az tak glupi czy ten byl gluchy. Solidnie bowiem depnalem w gaz, wiec nie wyprzedzalem bezsmerowo. Zdrowy na uszy uslyszalby. A zdrowy na rozumie nie wywijalby oberkow...
          • jureek Re: Ignoranci? 03.04.11, 15:21
            Wzruszyła mnie Twoja historia.
            Jura
            • edek40 Re: Ignoranci? 03.04.11, 19:39
              > Wzruszyła mnie Twoja historia.

              Ty to Ty, ale pomysl jakby wzruszyla sie policja. Wszak nie mialem swiadkow.
          • superjazda-blogspot Re: Ignoranci? 03.04.11, 17:20
            edek40 napisał:
            > Wczoraj taki z punktu A do punktu B nieomal wjechal mi pod kola.

            Rzeczywiście - jest to dobre uzasadnienie, żeby odpłacić teraz wszystkim rowerzystom pięknym za nadobne i teraz im pozajeżdżać drogę, poprzyciskać do krawężnika, powpychać do kałuży. Prawda?
            • edek40 Re: Ignoranci? 03.04.11, 19:38
              > Rzeczywiście - jest to dobre uzasadnienie, żeby odpłacić teraz wszystkim rowerz
              > ystom pięknym za nadobne i teraz im pozajeżdżać drogę, poprzyciskać do krawężni
              > ka, powpychać do kałuży. Prawda?

              Co dokladnie zrobilem zle? Konkretnie, bez rozpisywania sie.
              • superjazda-blogspot Re: Ignoranci? 03.04.11, 19:45
                Twoją wypowiedź odbieram jako próbę usprawiedliwienia własnego negatywnego nastawienia do rowerzystów. Od pierwszego postu w tym wątku próbujesz udowodnić, że kierowcy znów są przez kogoś pokrzywdzeni. Zazwyczaj sprawcą kłopotów kierowców jest władza, czasem policja, czasem zarządcy dróg. Tym razem padło na rowerzystów, którzy w wielkiej liczbie wyjechali na drogi, rzekomo zarezerwowane dla pojazdów silnikowych. Tymczasem ja próbuję przypomnieć, że rowerzyści mają takie samo prawo z tej drogi korzystać.
                • edek40 Re: Ignoranci? 04.04.11, 11:49
                  > Twoją wypowiedź odbieram jako próbę usprawiedliwienia własnego negatywnego nast
                  > awienia do rowerzystów.

                  Ja mam negatywne nastawienie glownie do tych, ktorzy z roweru korzystaja codziennie i z musu. Zbyt czesto bowiem sa tak pewni siebie na szosie, ze zaniedbuja absolutnie wszystkich zasad bezpiecznego poruszania sie po drogach. Zaczynajac od braku oswietlenia, a konczac na opisanych wyzej oberkach.
                • erasms25 Re: Ignoranci? 04.04.11, 19:18
                  > Tymczasem ja próbuję przypomnieć, że rowerzyści mają takie
                  > samo prawo z tej drogi korzystać.

                  Rowerkiem pomykam tylko rekreacyjnie ale nawet wtedy wolę zdać się na rozsądek i przewidywanie sytuacji na drodze niż na równouprawnienie.
                  Nie będę jechał rowerem kilkupasmową drogą nawet gdyby przepisy mi pozwalały.
                  I nie będę rozpędzony wjeżdżał na przejście dla pieszych nawet kiedy piesi mają zielone światło.
                • erasms25 Re: Ignoranci? 04.04.11, 19:25
                  > Tymczasem ja próbuję przypomnieć, że rowerzyści mają takie
                  > samo prawo z tej drogi korzystać.

                  Dodam: korzystać z głową.

                  Bo gdy rowerzysta, nie mający pojęcia o ruchu drogowym, wymusi stłuczkę, to może to być jego ostatnia stłuczka na rowerze w życiu.
                  Jeden kierowca - nawet kosztem nieuchronnego wypadku - za wszelką cenę uratuje rowerzystę.
                  Drugi nie będzie sam ryzykował i walnie w rowerzystę który "ma w dupie przepisy i chlubi się, że jest zmorą kierowców".
              • jureek Re: Ignoranci? 03.04.11, 20:00
                edek40 napisał:

                > Co dokladnie zrobilem zle? Konkretnie, bez rozpisywania sie.

                Niczego nie zrobiłeś źle.
                Jura
                • edek40 Re: Ignoranci? 04.04.11, 11:50
                  > Niczego nie zrobiłeś źle.

                  A gdybym trafil? Znaczy sie gdyby ten rowerzysta trafil we mnie?
                  • klemens1 Re: Ignoranci? 04.04.11, 19:51
                    To wtedy byś wszystko zrobił źle. Taka logika - nie pytaj mnie o co w tym chodzi.
                    • jureek Re: Ignoranci? 04.04.11, 20:32
                      klemens1 napisał:

                      > To wtedy byś wszystko zrobił źle.

                      Tak uważasz? Bo ja tak nie uważam. Jeżeli Edek wyprzedzał z zachowaniem wystarczającego odstepu od rowerzysty, to nie można mu zarzucać, że on jest winny, gdy rowerzysta by w niego wjechał.
                      Jura
                      • edek40 Re: Ignoranci? 05.04.11, 08:35
                        > zającego odstepu od rowerzysty, to nie można mu zarzucać, że on jest winny, gdy
                        > rowerzysta by w niego wjechał.

                        Bez swiadkow? Jestes pewien?
                        • jureek Re: Ignoranci? 05.04.11, 09:51
                          edek40 napisał:

                          > Bez swiadkow? Jestes pewien?

                          A co mają świadkowie do rzeczy? Ja Ci wierzę. I mnie pytałeś o ocenę, co zrobiłeś źle. Więc napisałem, że niczego nie zrobiłeś źle. Na to Klemens pisze, że gdyby doszło do wypadku, to jednak wszystko zrobiłbyś źle. Przecież i moja, i Klemensa ocena opiera się na tym, co napisałeś. Niby dlaczego mam Ci nie wierzyć?
                          Jura
                          • edek40 Re: Ignoranci? 05.04.11, 11:06
                            > A co mają świadkowie do rzeczy?

                            Istotnie, dla statystyk nie maja nic. Gdybym zabil tego rowerzyste bylby kolejny powod do postawienia kolejnego fotoradaru, bo kierowcy pedza, nie patrzac gdzie jada...
                            • jureek Re: Ignoranci? 05.04.11, 11:41
                              edek40 napisał:

                              > Istotnie, dla statystyk nie maja nic. Gdybym zabil tego rowerzyste bylby kolejn
                              > y powod do postawienia kolejnego fotoradaru, bo kierowcy pedza, nie patrzac gdz
                              > ie jada...

                              No to mamy kolejnego winnego fotoradarom. Chwiejnie jeżdżący rowerzyści. Edek jednego takiego omijał i jest to poważny argument, żeby zabronić rowerzystom jazdy po drogach. Z troski o ich własne bezpieczeństwo. Jak chcą się przemieszczać, to niech se kupią samochód. A jak nieudaczników nie stać na samochód, to niech w domu siedzą. Nie może być tak, żeby przez nich potem fotoradary stawiali.
                              Jura
                              • edek40 Re: Ignoranci? 05.04.11, 11:46
                                > No to mamy kolejnego winnego fotoradarom

                                Kolego, winni fotoradarom sa nieudolni rzadzacy, ktory "cos" musza robic, wiec robia glownie to, ze spektakularne, tanie i proste.

                                >Edek jednego takiego omijał i jest to poważny argument, żeby zabronić rowerzystom jaz
                                > dy po drogach.

                                To jest powazny argument za tym, ze policja powinna zajac sie nie tylko "lownym" badaniam trzezwosci rowerzystow. Ale to niestety wymaga obecnosci na drogach i w ruchu. To, psze pana, za drogie. Bo oczywiscie bezpiecznestwo nie ma ceny, ale paliwo do radiowozow owszem. Wiec, psze pana, z krzaczkow poprawiaja...

                                Najgorsze, Jura, jest to, ze ten rowerzysta prawie na pewno nie mial swiadomosci, jak blisko byl wypadku. On przeciez cale zycie tak jezdzi i nikt nigdy nie powiedzial mu, ze to zle. Ale czasem telewizji slyszy, jak to kierowcy niebezpiecznie jezdza.
                              • bimota Re: Ignoranci? 05.04.11, 12:42
                                Sie smiej... ale w dyskusji dotyczaceo odroczenia wprowadzenia "zone 30" jeden z geniuszy juz zaproponowal wprowadzenia w miesci eograniczenia do 40 z powodu nieprzestrzegania 50., jak sie "naucza" to mozna wprowadzic znow ograniczenie do 50...
                          • klemens1 Re: Ignoranci? 07.04.11, 15:46
                            > A co mają świadkowie do rzeczy? Ja Ci wierzę. I mnie pytałeś o ocenę, co zrobił
                            > eś źle. Więc napisałem, że niczego nie zrobiłeś źle. Na to Klemens pisze, że gd
                            > yby doszło do wypadku, to jednak wszystko zrobiłbyś źle. Przecież i moja, i Kle
                            > mensa ocena opiera się na tym, co napisałeś. Niby dlaczego mam Ci nie wierzyć?

                            W obiektywnej ocenie policjanta Edek nie zachowałby wystarczająco bezpiecznego odstępu jeżeli rowerzysta by w niego wjechał.
                            • edek40 Re: Ignoranci? 07.04.11, 15:59
                              > W obiektywnej ocenie policjanta Edek nie zachowałby wystarczająco bezpiecznego
                              > odstępu jeżeli rowerzysta by w niego wjechał.

                              Ciekaw jestem czy takie i podobne przejawy sklonnosci samobojczych wystepuja rowniez powszechnie w panstwach zachodnich?
                              • klemens1 Re: Ignoranci? 08.04.11, 17:05
                                > Ciekaw jestem czy takie i podobne przejawy sklonnosci samobojczych wystepuja ro
                                > wniez powszechnie w panstwach zachodnich?

                                Na pewno - tam kierowca od razu sobie zakłada kajdanki i idzie do więzienia jeżeli rowerzysta mu się podłoży pod koła - i nie widzi w tym nic dziwnego. Tylko u nas wschodnioeuropejskie bydło się burzy.
                      • emes-nju Re: Ignoranci? 05.04.11, 17:41
                        jureek napisał:

                        > klemens1 napisał:
                        >
                        > > To wtedy byś wszystko zrobił źle.
                        >
                        > Tak uważasz? Bo ja tak nie uważam. Jeżeli Edek wyprzedzał z zachowaniem wystarc
                        > zającego odstepu od rowerzysty, to nie można mu zarzucać, że on jest winny, gdy
                        > rowerzysta by w niego wjechał.

                        Ale juz Mejsonowi mozna bylo zarzucic skret w lewo z "niezachowaniem", bo na skrzyzowaniu wjechal w niego pedzacy i wyprzedzajacy go motocyklista?
                        • jureek Re: Ignoranci? 05.04.11, 18:07
                          emes-nju napisał:

                          > Ale juz Mejsonowi mozna bylo zarzucic skret w lewo z "niezachowaniem", bo na sk
                          > rzyzowaniu wjechal w niego pedzacy i wyprzedzajacy go motocyklista?

                          Ja to Mejsonowi zarzucałem? Przypomnij, proszę, bo nie za bardzo pamiętam tamtą sytuację, ale raczej mało kiedy miałem Mejsonowi coś do zarzucenia.
                          Jura
                          • emes-nju Re: Ignoranci? 05.04.11, 18:33
                            jureek napisał:

                            > emes-nju napisał:
                            >
                            > > Ale juz Mejsonowi mozna bylo zarzucic skret w lewo z "niezachowaniem", bo
                            > > na skrzyzowaniu wjechal w niego pedzacy i wyprzedzajacy go motocyklista?
                            >
                            > Ja to Mejsonowi zarzucałem?

                            Ty nie! Policja.

                            Mejson skrecal w lewo na oznakowanym skrzyzowaniu i, nieomal w chwili konczenia manewru, w bok wjechal mu wyprzedzajacy go motocyklista. Wedlug waaaadzy wspolwina.

                            Niezbadane sa sciezki, jakimi krazy slepa waaadza :-)
              • analny_wybawca Re: Ignoranci? 03.04.11, 20:31
                > Co dokladnie zrobilem zle? Konkretnie, bez rozpisywania sie.

                Jechałeś autem, a nie rowerem :D
        • bimota Re: Ignoranci? 03.04.11, 20:25
          Nie wiem czy mozna to nazwac relaksem, ale ja jezdze rowerem bo mniej sie stresuje (wkurzam) niz autem...
          • jureek Re: Ignoranci? 03.04.11, 20:56
            bimota napisał:

            > Nie wiem czy mozna to nazwac relaksem, ale ja jezdze rowerem bo mniej sie stres
            > uje (wkurzam) niz autem...

            Ano tak, na ten aspekt nie zwróciłem uwagi.
            Jura
    • shp80 Re: Wiosna w telewizji 04.04.11, 11:29
      > Trzy pasy do jazdy na wprost, dwa dodatkowe, jeden do prawo, drugi do lewoskręt
      > u na światłach. Ograniczenie podniesione do 70 km/h.
      > Tuż obok za pasem zieleni "schowana" ścieżka rowerowa.

      Masz jakieś zdjęcia tego tworu? Interesuje mnie, jak wyglądają wjazdy z jezdni na drogę rowerową i zjazdy na jezdnię, jak wygląda dostęp z jezdni po drugiej stronie itp. Ewentualnie podaj nazwę ulicy, to sobie w googlu z grubsza popatrzę :)
      • erasms25 Re: Wiosna w telewizji 04.04.11, 17:31
        Tekst linka

        Tekst linka




        I skrzyżowanie gdzie rowerzyści boją się zmieniać pasy między samochodami
        Tekst linka
        Skrzyżowanie Komorowskiego Sawickiego

        Oraz ścieżka na Bora Komorowskiego i Sawickiego.

        Tekst linka

        Tekst linka

        W Krakowie nie ma inżyniera Galasa więc na większości głównych dróg limity prędkości są podniesione do 70 km/h ale i o rowerach też nie zapomniano.
        Tekst linka
        • shp80 Re: Wiosna w telewizji 08.04.11, 15:17
          No dobra, ale ja na zdjęciach widzę chodniki z dopuszczonym, ale _nieobligatoryjnym_ ruchem rowerowym (C-16 i T-22). Ścieżek nie ma, więc rower po jezdni porusza się w pełni legalnie. W czym więc problem? Po to są właśnie takie twory jak C-16 i T-22 (skądinąd, dosyć świeże na naszym podwórku), by rowerzystom dać wybór. Choć z drugiej strony, po to jest ten właśnie wybór, ze jak się ktoś boi jezdni, to może jechać chodnikiem z T-22 całkowicie legalnie.
          • emes-nju Re: Wiosna w telewizji 08.04.11, 15:42
            shp80 napisał:

            > z drugiej strony, po to jest ten właśnie wybór, ze jak się ktoś boi
            > jezdni, to może jechać chodnikiem z T-22 całkowicie legalnie.

            I o to wlasnie chodzi. Lala moze jechac chodnikiem, ale jedzie jezdnia i sie boi wiec pyszczy na tych zlych kierowcow, co to pendzom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka