emes-nju
23.04.11, 16:46
Setki postow juz na ten temat bylo i stale scieraly sie zdania piratow w rodzaju Edka czy emesa, ze zdaniami "pochylajacych sie" nad losem tambylcow.
Piraci postulowali, ze na DK (z zalozenia droga tranzytowa) kryteria ustalania zasiegu terenow zabudowanych powinny byc nieco inne niz na drozynkach lokalnych. "Pochylacze" za to twierdzili, ze i przy DK mieszkaja ludzie, ktorzy chca przejsc na druga strone jezdni (argumenty, ze emes w miescie nie przez kazda droge w dowolnym miejscu przejsc moze, trafialy w proznie).
No i nie wiem co teraz napisac... W piatkowa noc, po dluzszej przerwie (jakies 2-3 tygodnie), jechalem DK79 i odkrylem, ze kilka terenow luzno zabudownych utracilo "PRAWA MIEJSKIE" ;) i musi sie teraz zadowolic ograniczeniem predkosci do 70 km/h. Nie sadze, zeby nielicznym tambylcom (ktorych z reguly per pedes nie widac...) to zaszkodzilo, a poprawa komfortu podrozowania jest znaczna. Sam bylem zaskoczony jaka to ulga nie zwalniac prawie o polowe, a o mniej niz 1/4 ;) Chocby dlatego, ze nie trzeba machac wajha od zmiany biegow.
Da sie? Jak sie chce, to sie da! Da sie znalesc zloty srodek, tylko w tym celu ktos musi wsadzic d... w samochod i przejechac sie po drodze - wtedy zobaczy, ze oznakowywanie biala tablica dwoch chalup i skrzyzowania, to absurd, bo wystarczy ewentualnie niewielkie ograniczenie predkosci. No i ktos musi podjac te grozna dla jego d... decyzje :P
Jak widac nie tylko "pochylacze" sa wlascicielami jedynie slusznych racji. Piraci tez moga ja miewac :P