Dodaj do ulubionych

To powinien przeczytac kazdy kierowca.

31.08.11, 11:15

www.gddkia.gov.pl/userfiles/articles/p/prace-naukowo-badawcze-zrealizow_3435//documents/sprawozdanie-td-71.pdf
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: To powinien przeczytac kazdy kierowca. 31.08.11, 12:39
      Ja bardzo bym chcial, aby ktos badal asfalt PRZED POLOZENIEM, aby unikac takich kompromitacji jak na warszawskim odcinku S8, czy, skromnie dodam, na mojej szosie do domu, gdzie po 8 latach po wymianie drogi do podbudowy asfalt przechodzi w stan zaniku, a niegdys namalowane pasy sa w "negatywie", bo farba roztopila to czarne cos. Przyznam, ze mam w powazaniu to, czy wykonawca wykona remont na swoj koszt czy nie. Moim kosztem byly utrudnienia wtedy gdy robili to po raz pierwszy i nie widze powodu, aby znowu stac w korkach po tak absurdalnie krotkim czasie od wymiany drogi.
      • nazimno Mnie raczej chodzilo o "wiare w hamulce". 31.08.11, 12:50
        Jezdzac po naszych drogach trzeba pamietac, jakie cholerne rozrzuty wlasciwosci
        przyczepnych maja te nawierzchnie, nawet w stanie suchym.
        Ja juz nie mowie o trudnych warunkach.
        Na podstawie zaprezentowanego opracowania mozna sobie wyrobic opinie na ten temat.

        Wiec jadac, trzeba miec to stale we lbie i oceniac wg doswiadczenia.

        Trzeba zachowac odstepy od poprzednikow.
        Trzeba sie po prostu mocno pilnowac
        I nie ufac zbytnio we wlasne doswiadczenie.
        Na kazdej drodze bedzie inaczej, NIESTETY.
        Sami tam napisali o braku ujednolicenia kryteriow.




        • tiges_wiz Re: Mnie raczej chodzilo o "wiare w hamulce". 31.08.11, 13:11
          ja mialem taka sytuacje, ze trafil mi sie pieszy "fizyk"

          otoz wylazl mi pod kola, bo wedlug niego powinienem sie zatrzymac, i jechalem za szybko bo z 50 km/h powinienem sie zatrzymac, wiec jechalem 70 km/h a od przejcia bylo 12 m. Zatrzymalem sie juz na przejsciu.

          12m na suchym w moze i by sie dalo zatrzymac (nie liczac czasu reakcji), ale wtedy padal deszcz. ja jechalem duzo wolniej.

          z drugiej strony do dzis sie zastanawiam co chcial udowodnic, bo prawie musial liczyc jaka energia kinetyczna dostal.
          • nazimno Pieszy czy zmotoryzowany. 31.08.11, 13:18
            Nie ma znaczenia. Stan nawierzchni drogi decyduje.
            Mozesz miec nawet najlepsze opony i przegrac.

        • edek40 Re: Mnie raczej chodzilo o "wiare w hamulce". 01.09.11, 11:58
          > Jezdzac po naszych drogach trzeba pamietac, jakie cholerne rozrzuty wlasciwosci
          > przyczepnych maja te nawierzchnie, nawet w stanie suchym.

          Jezdzac po naszych drogach.... Ta przyczepnosc to chyba glownie dla szybkich bezpiecznych jest parametrem krytycznym. Mnie bardziej strasza np. nagle zmiany nawierzchni w... cos co w Europie uchodzi za brak nawierzchni. Pisalem o tym, jak to "szalalem" na granicy przyczepnosci w poteznej ulewie, jadac po nowym i rownym asfalcie z oszalamiajaca predkoscia do 70 km/h. I co sie dzialo, gdy opuscilem ten asfalt na rzecz tego, co spelnia co najwyzej kryteria drogi bitej. Ja nawet rozumiem, ze postawienie ograniczenia nic nie da, bo wiadomo co oznacza w Polsce ograniczenie predkosci. Trudno rowniez liczyc na znak z opisowa trescia w kilku jezykach, jak to DK8 zmienia sie w (...) i ze ograniczenie predkosci akurat tu w czasie opadow jest zasadne..........
          • nazimno Powinienes to zapamietac. 01.09.11, 12:03
            Nowo oddany odcinek asfaltu ma po deszczu cholernie niebezpieczny rodzaj nawierzchni.

            Wszystkie substancje (parafiny) "wylaza" z mieszanki asfaltowej i tworza wraz z woda emulsje, ktora "smaruje" gume opon.

            Widzialem juz niejeden wypadek na takim rodzaju nawierzchni.



            • edek40 Re: Powinienes to zapamietac. 01.09.11, 12:09
              > Nowo oddany odcinek asfaltu ma po deszczu cholernie niebezpieczny rodzaj nawier
              > zchni.

              To nie byl nowooddany i nie w tym byl problem. Problemem byl wjazd z ta oszalamiajaca predkoscia w koleiny o glebokosci niedopuszczalnej w krajach, w ktorych slowa bezpiecznestwo ruchu drogowego nie maja na koncu slow sp. z o.o.
              • nazimno Koleiny, ok, nastepny syf. 01.09.11, 12:19
                A dalo sie jechac z niewielkim "przesunieciem" w stosunku do kolein?
                Wtedy nie bryzgasz woda i nie musisz sie obawiac aquaplanningu.
                • edek40 Re: Koleiny, ok, nastepny syf. 01.09.11, 13:01
                  > A dalo sie jechac z niewielkim "przesunieciem" w stosunku do kolein?
                  > Wtedy nie bryzgasz woda i nie musisz sie obawiac aquaplanningu.

                  Lalo jak z cebra, bylo ciemno. Predkosc na poziomie 70 km/h byla obsolutnym maksimum, z reguly jechalem wolniej. Utrzymanie takiej predkosci bylo mozliwe glownie dlatego, ze bylo zupelnie pusto. W swiatlach widac bylo wylacznie matowa powierzchnie cieniutkiej, na gladkiej jezdni, warstwy wody. Zmiany nawierzchni nie bylo w ogole widac pod woda. O jej glebokosci rowniez nie mialem zadnej informacji. W momencie zmiany nawierzchni na (...) jechalem moze 60 km/h. Na dwujezdniowce bez ruchu. Wyglada jednak na to, ze w Polsce i tyle w czasie deszczu to za duzo...
                  • nazimno Czasem tak wlasnie jade. 01.09.11, 13:04
                    Jesli sie da.
                    Gdy sa koleiny sa i garby.
                    Jezeli to mozliwe - jade po garbach.
                    Decyduja warunki.
                    • edek40 Re: Czasem tak wlasnie jade. 01.09.11, 13:09
                      > Jesli sie da.
                      > Gdy sa koleiny sa i garby.
                      > Jezeli to mozliwe - jade po garbach.
                      > Decyduja warunki.

                      Pytanie tylko czy polski kierowca moze miec zaufanie do naszych drog? Przeciez jadac z dozwolona predkoscia nie mozesz zwalniac na luku drogi tylko dlatego, ze mozesz spodziewac sie np. wielkiego i nieoznakowanego przelomu w jezdni.
                      • nazimno Zasada: 01.09.11, 13:27
                        calkowitego braku zaufania do czego/kogo-kolwiek.

                        I wtedy ewentualny surwiwal jest mozliwy.
                        • edek40 Re: Zasada: 01.09.11, 13:37
                          > calkowitego braku zaufania do czego/kogo-kolwiek.

                          Nie chce mi sie spierac o to w jakim stopniu w roznych krajach nalezy te zasade stosowac...
    • nazimno Chodzi wlasnie o to, aby... 31.08.11, 15:47
      ...uniknac tego wszystkiego, czyli pierwszej ( moze byc tez ostatniej ) pomocy.

      I nie wlazic prosto pod maske albo nie gnac jeden za drugim w odstepie 2 metrow, jak sie to czesto zdarza. Durnie oraz idioci maja powazny udzial w generowaniu wypadkow.

      Fizyka mowi prawde ZAWSZE.
      Tylko idioci tej prawdy nie potrafia zrozumiec.
      Stanu posredniego nie ma.


    • bimota Re: To powinien przeczytac kazdy kierowca. 31.08.11, 20:12
      Po co ma to czytac ?

      Ze niby wsp. przyczepnosci jest zaleny od predkosci ??

      A co odstepy maja do przyczepnosci ?
      • nazimno Nie musisz czytac, jestes zwolniony z tego 01.09.11, 09:34
        "obowiazku".
        Pomysl, stary kierowco.

        Jezeli oceniasz przyczepnosc powierzchni jezdni jako "do doooopy", to
        mozesz sie spodziewac wydluzonej drogi hamowania. I "to do tego maja odstepy".
        Powinienej zachowac pare metrow wiecej.

        Najwazniejszym wnioskiem z tej calej lektury jest to, ze nawet "na oko"
        dobrze wygladajace nawierzchnie moga sie znacznie od siebie roznic
        parametrami.
        To oznacza nic innego jak tylko to, ze oceniajac droge hamowania, mozna nie "niezle przejechac".

        PS
        Czemu udajesz, ze nie kumasz?
        • rekrut1 Re: Nie musisz czytac, jestes zwolniony z tego 01.09.11, 10:59
          Przepraszam,o jakich jezdniach dyskutujecie??
          O jej której 90% powierzchni stanowią łaty wykonane z ..............(trudno zgadnąć)???
          O tej gdzie co 500 - 1000 m. zmienia się jej skład czy o tej która bardziej przypomina"zaporę przeciw czołgową" niż XIX wieczny trakt?
          Moim zdaniem to bardzo ważny element rozważań i każdy kierowca powinien go uwzględnić podczas jazdy(zwłaszcza na gierkówce pomiędzy wawą a Częstochową). :))D
          Pozdr.
          • nazimno Zupelnie jak w matematyce. 01.09.11, 11:14
            Droga zawierac moze punkty osobliwe, punkty nieciaglosci, moze zanikac w nieskonczonosci
            albo tez dazyc do zera, nie mowiac juz o punktach przegiecia.
            Badacze funkcji matematycznych powiedza jeszcze wiecej.

            Gierkowka to dzielo specjalistow z filmu "Sasiedzi" ( animowany, czeski byl chyba).
            Tak, nawiasem, to filmn ten kpil sobie ze "wspolpracy krajow socjalistycznych".
            Cenzura sie jednak nie pokapowala, o co chodzilo.
        • bimota Re: Nie musisz czytac, jestes zwolniony z tego 01.09.11, 12:16
          W odleglsci glowne znaczenia ma czas reakcji, jak mi maleje tarcie to temu przede mna tez... By wiedziec, ze drogi maja rozna przyczepnosc nie potrzebuje referatow.

          Jedyne co mnie zaciekawilo to ten wspolczynnik tarcia malejacy z predkoscia...
          • nazimno Ten "przed Toba" 01.09.11, 12:22
            ma inne opony, inna glebokosc bieznika, hamowac moze tez lepiej niz Ty sam.
            ...Nie licz na to, na co liczysz.

            PS
            No widzisz, lektura jednak sie przydala.



            • bimota Re: Ten "przed Toba" 01.09.11, 12:56
              Ale wsp. tarcia ma ten sam, a o tym byla lektura....

              W czym sie przydala ?
              • nazimno Raczej: "byc moze ten sam" 01.09.11, 13:01
                Ale nie "ten sam".
                Nie ma dwoch identycznych obiektow w kosmosie.

                "I to by bylo na tyle" - cytat

                PS
                "Przydala sie" - sam zauwazyles pewna zaleznosc, o czym upprzejmie napisales.
                • bimota Re: Raczej: "byc moze ten sam" 01.09.11, 13:21
                  O skrotach myslowych slyszal... ?

                  Nie przydala tylko wzbudzila watpliwosci. Moze sie przyda jesli zostana rozwiane... Nie przyda w prowadzeniu, tylko w uzupelnieniu wiedzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka