rekrut1
02.01.12, 15:32
Ze zdziwieniem dowiedziałem się że tylko 5% wypadków na drogach powodują pijani kierowcy. Biorąc pod uwagę fakt że połowa z tych "pijaczków" ma 0,4 promila (co w niektórych krajach jest dopuszczane) to skąd ta "wrzawa"? (ja też się bulwersuję,może nie słusznie?).
Dlaczego co dziennie w mediach informują mnie :
O ilości wypadków.
O ilości ofiar śmiertelnych.
O ilości rannych.
O ilości zatrzymanych pijanych kierowców.Czyżby w tych pięciu procentach wypadków spowodowanych przez pijaczków ginęła większość z tych 4500 ofiar ogółem?
Nikt mnie nie informuje o ilości "kaskaderów" drogowych np. wyprzedzających na trzeciego.
Czy to kolejny mit usprawiedliwiający tych co nic nie robią(albo wykonują tysiące "ruchów" pozorowanych) aby liczbę 4500 zmniejszyć ?
A może to tylko celowa dezinformacja (tylko w jakim celu) ?