Dodaj do ulubionych

Pijak - Pirat ?

02.01.12, 15:32
Ze zdziwieniem dowiedziałem się że tylko 5% wypadków na drogach powodują pijani kierowcy. Biorąc pod uwagę fakt że połowa z tych "pijaczków" ma 0,4 promila (co w niektórych krajach jest dopuszczane) to skąd ta "wrzawa"? (ja też się bulwersuję,może nie słusznie?).
Dlaczego co dziennie w mediach informują mnie :
O ilości wypadków.
O ilości ofiar śmiertelnych.
O ilości rannych.
O ilości zatrzymanych pijanych kierowców.Czyżby w tych pięciu procentach wypadków spowodowanych przez pijaczków ginęła większość z tych 4500 ofiar ogółem?
Nikt mnie nie informuje o ilości "kaskaderów" drogowych np. wyprzedzających na trzeciego.
Czy to kolejny mit usprawiedliwiający tych co nic nie robią(albo wykonują tysiące "ruchów" pozorowanych) aby liczbę 4500 zmniejszyć ?
A może to tylko celowa dezinformacja (tylko w jakim celu) ?
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Pijak - Pirat ? 02.01.12, 15:36
      > Czy to kolejny mit usprawiedliwiający tych co nic nie robią

      Mysle, ze tak.

      > A może to tylko celowa dezinformacja (tylko w jakim celu) ?

      O predkosci mowia, aby zapewnic sobie wplywy z nic nierobienia.

      Jesli chodzi o pijakow (0,4 promila) to przyznam, ze nie wiem. MOze dlatego, ze to dobrze brzmi, a wykrywac mozna z krzaczkow, co jest glowna bronia naszej policji.
    • bimota Re: Pijak - Pirat ? 02.01.12, 15:53
      Njusem dnia dzis bylo zlapanie busiarza, ktory mial 0.5 promila i 12 pasazerow. Ilu mogl wiezc chyba nie wspomnieli... :P

      Moze chodzi o to, ze tak rzadko sie trafiaja. :)
    • emes-nju Re: Pijak - Pirat ? 02.01.12, 16:48
      Jezlei obniza limit do zera, to wyjdzie jeszcze wiecej niz 5% :P
      • tiges_wiz Re: Pijak - Pirat ? 02.01.12, 19:46
        Sam nie piję i uważam, że nie powinno się jeździć po kieliszku, choć przemawia do mnie rozwiązanie niemieckie w tej kwestii, ale w radio usłyszałem, że:
        w niedzielę było najmniej wypadków i najmniej rannych z całego weekendu, ale za to złapano najwięcej nietrzeźwych kierowców :P
        • emes-nju Re: Pijak - Pirat ? 02.01.12, 20:47
          tiges_wiz napisał:

          > Sam nie piję i uważam, że nie powinno się jeździć po kieliszku

          Mimo tego, ze czasem pije, tez tak uwazam. I tez podoba mi sie niemieckie rozwiazanie. Glownie dlatego, ze robi z obywatela kogos odpowiedzialnego za siebie, a nie, jak w naszym systemie, debila...

          Nie wiem jakie sa w Niemczech skutki tkiego, a nie innego prawa, ale doskonale widze jakie sa w Polsce... Chocby praktyka lapania "wczorajszych", zwykle z zawartoscia alkoholu ponizej 0,5. Dzieki temu wracajac nawalonym z dyskoteki mozna czuc sie bezpiecznym bez granic :/
        • edek40 Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 10:55
          > Sam nie piję i uważam, że nie powinno się jeździć po kieliszku, choć przemawia
          > do mnie rozwiązanie niemieckie w tej kwestii,

          Okresowo zdarza sie, ze do glosu dochodza idioci-dewoty. Wychodza z zalozenia, ze skoro oni nie pija, to nie pic moga wszyscy. Stad m.in. dobrobyt niektorych "elit" w Stanach.

          U nas do glosy doszli idioci, ktorzy uznali, ze na kazdy problem najlepszym rozwiazaniem jest zaostrzanie sankcji i stawianie bardzo wielu znakow i ograniczen prawnych.

          W kwestii niemieckiej, rozumiem, ze masz na mysli to, ze prowadzic mozna do 0,5, ale nie wolno powodowac wypadkow? Daje to pewna szanse na wlaczenie rozumu.
          • bimota Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 11:14
            Ja bym predzej idiotami nazwal tych, ktorzy chleja i twierdza, ze musza...
            • edek40 Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 11:23
              > Ja bym predzej idiotami nazwal tych, ktorzy chleja i twierdza, ze musza...

              Jesli siadaja za kolkiem, to nalezy im sie kara. Jesli nie, to za co?

              Ja na przyklad nie lubie pilki kopanej. Czy jesli dojde kiedys do wladzy bede mogl jej zakazac? MOge poprzec swoj zakaz troska o bezpiecznestwo publiczne po meczach...
              • bimota Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 14:51
                NIC O KARACH NIE PISALEM, ALE MOZE FAKTYCZNIE BY SIE PRZYDALY ZA PISANIE TAKICH GLUPOT.

                Pilka, czyli sport, to zdrowie, wóda to tylko tragedie.

                A jak dojdziesz do wladzy to poprostu zmien zasady na takie nie wywolujace agresji. Np. takie jak w futsalu.
          • jureek Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 13:02
            edek40 napisał:

            > Okresowo zdarza sie, ze do glosu dochodza idioci-dewoty. Wychodza z zalozenia,
            > ze skoro oni nie pija, to nie pic moga wszyscy.

            Na całym świecie (prawie) przez takich dewotów można za jointa iść do więzienia, ale uchlewać się wolno ile wlezie.
            Jura
            • edek40 Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 13:32
              > Na całym świecie (prawie) przez takich dewotów można za jointa iść do więzienia

              To nie wiem juz o co chodzi. U nas podnosza rwetes, ze za skrecika laduje sie maloletnich w kajdany na 2 lata. A tu prosze. Wszedzie tak jest.
              • jureek Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 13:43
                edek40 napisał:

                > To nie wiem juz o co chodzi. U nas podnosza rwetes, ze za skrecika laduje sie m
                > aloletnich w kajdany na 2 lata.

                I słusznie podnoszą.

                > A tu prosze. Wszedzie tak jest.

                To akurat żadne usprawiedliwienie, że wszędzie panuje hipokryzja.
                Zdziwiony, że prawie wszędzie marihuana jest nielegalna, a powodujący gorsze skutki alkohol jest legalny?
                Jura

                • edek40 Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 13:49
                  > Zdziwiony, że prawie wszędzie marihuana jest nielegalna, a powodujący gorsze sk
                  > utki alkohol jest legalny?

                  Od nielegalna do 2 lat w twierdzy jest jakas tam droga.

                  Jesli zas chodzi o maryche i alkohol... Nie mam pojecia skad rozroznienie. Kwestie akcyzowe to na pewno nie sa, bo zabojcze papierosy sa legalne i kosztuja budzet zapewne wiecej niz wynosza wplywy. Czy marycha jest rowniez zabojcza nie wiem. Ale idac Twoim tokiem rozumowania, stawiajacym znak rownosci, mozna zamiast zakazywac alkoholu, oblozyc akcyza marihuane.
                  • bimota Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 14:59
                    papierosy sa legalne i kosztuja bu
                    > dzet zapewne wiecej niz wynosza wplywy

                    Jaaasne...

                    zamias
                    > t zakazywac alkoholu, oblozyc akcyza marihuane.

                    A czemu nie ?

                    Nic gorszego od alkoholu nie ma.
                  • jureek Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 15:05
                    edek40 napisał:

                    > Ale idac Twoim tokiem rozumowania, stawiajacym znak rownosci, mozna zamias
                    > t zakazywac alkoholu, oblozyc akcyza marihuane.

                    Ja nie stawiam znaku równości, ja uważam alkohol za zdecydowanie bardziej szkodliwy.
                    Ale uważam, że chcącemu nie dzieje się krzywda, więc jeśli chce sobie szkodzić, to niech sobie szkodzi.
                    Jura
                    • bimota Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 15:14
                      Tyle, ze on wcale nie musi chciec, wystarczy ze ma slabszy charakter. wiadomo, ze bez alkoholu nie ma zabawy, a kto nie pije ten cwok...
                      • jureek Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 17:02
                        bimota napisał:

                        > Tyle, ze on wcale nie musi chciec, wystarczy ze ma slabszy charakter. wiadomo,
                        > ze bez alkoholu nie ma zabawy, a kto nie pije ten cwok...

                        To też niestety prawda. W przypadku np. papierosów nikt jakoś nie gada "weź, pociągnij se dwa razy, to Ci nie zaszkodzi", a w przypadku alkoholu ciągle słychać namawianie typu "jeden kieliszeczek nikomu jeszcze nie zaszkodził, a na trawienie dobry jest". Choćby z tego względu niski limit jest dobry - można się na niego powołać i odmówić bez narażania się na głupie docinki.
                        Jura
                        • edek40 Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 17:15
                          > enie dobry jest". Choćby z tego względu niski limit jest dobry - można się na n
                          > iego powołać i odmówić bez narażania się na głupie docinki.

                          Tiaaaa. W tak elitarnym towarzystwie na pewno zadziala magia przepisu.
                          • jureek Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 17:50
                            edek40 napisał:

                            > > enie dobry jest". Choćby z tego względu niski limit jest dobry - można si
                            > ę na n
                            > > iego powołać i odmówić bez narażania się na głupie docinki.
                            >
                            > Tiaaaa. W tak elitarnym towarzystwie na pewno zadziala magia przepisu.

                            Myślisz, że głupie docinki, gdy ktoś nie pije, to tylko w menelskich środowiskach się zdarzają?
                            Sam jestem abstynentem, więc wiem z doświadczenia, jak to wygląda. I wcale nie "niskie klasy" są najgorsze, ale tzw. klasa średnia. Ileż to musiałem się nasłuchać opowieści "światowców" o dobroczynnym wpływie alkoholu na to, czy tamto, o tym, jak to w innych krajach wszyscy piją do obiadu i są zdrowi, o zaletach jakichś drogich trunków, których grzech nie skosztować, a nawet jak się spróbuje, to na pewno jeszcze 0,2 nie będzie, i że po jabłku też tyle może być itd. itp.
                            Często gospodarze bywali wręcz obrażeni, że nie chciałem skosztować tego, czym chcieli zaszpanować. Natomiast z menelami sprawa prostsza - skoro nie chcę pić, to dobrze, bo więcej dla nich zostanie.
                            Jura
                            • edek40 Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 18:16
                              > Myślisz, że głupie docinki, gdy ktoś nie pije, to tylko w menelskich środowiska
                              > ch się zdarzają?

                              Nie mysle. I, gdy w zeszlym roku prowadzilem rejs w Chorwacji, mialem w d... docinki. Wprowadzilem MOJE regulacje i wszyscy sie stosowali. Szydzac, zlozeczac i wypominajac bawilismy sie setnie!!! Ja tez im wypominalem, ze przez to, ze zadna ciota nie potrafi zeglowac musze pozostawac w bolesnej dla mnie abstynencji.

                              > Sam jestem abstynentem, więc wiem z doświadczenia, jak to wygląda. I wcale nie
                              > "niskie klasy" są najgorsze, ale tzw. klasa średnia.

                              Nie jestem abstynentem, ale w okreslonych sytuacjach nie pije, chocby sie swiat walil.

                              > Ileż to musiałem się nasłuchać opowieści "światowców" o dobroczynnym wpływie alkoholu na to, czy tamto, o
                              > tym, jak to w innych krajach wszyscy piją do obiadu i są zdrowi, o zaletach ja
                              > kichś drogich trunków, których grzech nie skosztować, a nawet jak się spróbuje,
                              > to na pewno jeszcze 0,2 nie będzie, i że po jabłku też tyle może być itd. itp.

                              A rozumu wlasnego nie masz, wiec ich brednie wprawialy Cie w rozterki. Ja nie mam z tym problemu. Zbyt dokuczliwe towarzystwo po prostu opuszczam.

                              > Często gospodarze bywali wręcz obrażeni, że nie chciałem skosztować tego, czym
                              > chcieli zaszpanować.

                              Mam tak samo. Nie znosze pyzow. Zadnych. Jesli ktos z moich znajomych ma zamiar sie za to obrazac, to jest to jego problem. Oznacza on, ze nie potrafia uszanowac mnie, wiec jest nam nie po drodze.
                              • jureek Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 18:26
                                edek40 napisał:

                                > A rozumu wlasnego nie masz, wiec ich brednie wprawialy Cie w rozterki.

                                A gdzie takie coś przeczytałeś? Mnie w rozterki nie wprawiały, ale ktoś inny może ulec namowom. A przy niskiej granicy promili łatwiej te namowy uciąć.
                                Dla ludzi mocnych żaden to problem zrezygnować z lampki wina, gdy może się zdarzyć, że trzeba będzie jechać, a dla słabych jest to pomoc i ochrona przed głupim namawianiem.
                                Jura
                                • edek40 Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 21:43
                                  > że ulec namowom. A przy niskiej granicy promili łatwiej te namowy uciąć.

                                  Ach ta wiara wylacznie w przepisy i calkowita niewiara w czlowieka. Zaszlosci mocno siedza w czlowieku...

                                  A mniej filozoficznie. Kuzwa, jesli gosc jest taki mocarz, ze ktos mu moze nagadac glupot, to i za kierownice siadzie podpity, bo presji "odwaznych" nie zniesie. Czysto ludzka glupota, ktora jednak w Polsce moze zlamac czlowiekowi zycie, nawet jesli niczego poza tym nie nabroi. Pamietaj, ze ciut powyzej tego, co w Europie jest trzezwoscia u nas zaczyna sie paka i, najgorsze, wpisanie do rejestru skazanych. To konkretnie czemu sluzy? Odpornego i dowartosciowanego zaden glab do zlego nie namowi. Cieniaka owszem. A nauczka za 0,51 promila... Hm... Adekwatna?
                                  • jureek Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 22:39
                                    Nie bierzesz pod uwagę, że jak ktoś jest słaby, to zacznie od tego jednego kieliszka, do którego go namówiono (bo przecież po tym kielonku limitu nie przekroczy), a potem już idzie z górki.
                                    Tu nie chodzi o wiarę, czy niewiarę w człowieka, bo przecież ludzi nie potrafiących pić jest sporo i nie jest to kwestia wiary, tylko faktów.
                                    Niski limit jest dobry właśnie dla ludzi słabych, aby nie byli wodzeni na pokuszenie. A dla kogoś, kto z alkoholem problemów nie ma, taki niski limit też nie powinien być problemem, bo przecież potrafi się powstrzymać.
                                    Jura
                                    • edek40 Re: Pijak - Pirat ? 04.01.12, 10:31
                                      > Niski limit jest dobry właśnie dla ludzi słabych,

                                      Slusznie. Nasze panstwo bowiem ma prawne instrumenty, aby zapewnic im duzo spokoju na przemyslenia.
                                      • jureek Re: Pijak - Pirat ? 04.01.12, 10:37
                                        edek40 napisał:

                                        > > Niski limit jest dobry właśnie dla ludzi słabych,
                                        >
                                        > Slusznie. Nasze panstwo bowiem ma prawne instrumenty, aby zapewnic im duzo spok
                                        > oju na przemyslenia.

                                        Napisałem dlaczego jest dobry (nienarażanie na pokusę wypicia jednego kieliszka, po którym w ich przypadku mogą iść następne), więc nie przekręcaj proszę.
                                        Jura
                            • a_weasley Abstynent? To wiele tłumaczy 04.01.12, 20:53
                              Jureek napisał:

                              > opowieści o dobroczynnym wpływie alkoholu na to, czy tamto,

                              nie są wzięte z powietrza. Kieliszek wódki po tłustym ułatwia trawienie, a lampka wina codziennie wieczorem lekarze zalecają osobom po 40-tce dla poprawy krążenia.
                              Ba, mojej teściowej lekarze w obliczu podejrzenia jakiegoś schorzenia nerek lekarz zalecił pijać piwo. Podejrzenie okazało się na wyrost, ale teściowa piwo polubiła i dobrze się stało, bo od tego czasu ma mniejsze skłonności do stanów depresyjnych.

                              > o tym, jak to w innych krajach wszyscy piją do obiadu i są zdrowi,

                              Trudno zaprzeczyć.

                              > a nawet jak się spróbuje, to na pewno jeszcze 0,2 nie będzie,

                              100 ml wina faktycznie tyle nie nabije. Ja uczestnicząc w badaniach po jednym piwie, czyli 2 x tyle alkoholu, miałem w szczytowym momencie (20 minut po wypiciu, kilka pobrań było) równe 0,2, ale ja ważę 90 kg, więc ktoś drobniejszej postury może wypić proporcjonalnie mniej.
                              • bimota Re: Abstynent? To wiele tłumaczy 04.01.12, 21:02
                                Pijakom na wszystko pomaga, np w wyglaszaniu madrosci...
                              • jureek Re: Abstynent? To wiele tłumaczy 04.01.12, 21:07
                                a_weasley napisał:

                                wiele różnych rzeczy (....) tylko zapomniał o kontekście tych wszystkich opowieści o dobroczynnych skutkach alkoholu, że opowiadane były w sytuacji, gdy ktoś odmawiał wypicia.

                                Widzisz, Edek, a nie mówiłem, że panuje u nas kultura picia, gdzie abstynent powinien się wstydzić, a kto nie wypije, ten podejrzany.
                                Jura
                              • jureek Re: OT 04.01.12, 21:10
                                a_weasley napisał:

                                > Ba, mojej teściowej lekarze w obliczu podejrzenia jakiegoś schorzenia nerek lek
                                > arz zalecił pijać piwo. Podejrzenie okazało się na wyrost, ale teściowa piwo po
                                > lubiła i dobrze się stało, bo od tego czasu ma mniejsze skłonności do stanów de
                                > presyjnych.

                                Życzliwa rada. Niech teściowa uważa, bo jeżeli alkohol staje się "lekarstwem" na stany depresyjne, to może być to początkiem uzależnienia.
                                Jura
                                • a_weasley Re: OT 04.01.12, 21:18
                                  Dziękuję za radę. Ciekawe, skąd wiedziałem, że ona padnie i że właśnie z ust abstynenta?
                                  • jureek Re: OT 04.01.12, 22:20
                                    a_weasley napisał:

                                    > Dziękuję za radę. Ciekawe, skąd wiedziałem, że ona padnie i że właśnie z ust ab
                                    > stynenta?

                                    A skąd ja mam wiedzieć, skąd Ty to wiedziałeś? Siebie spytaj, a nie mnie.
                                    Jura
                    • edek40 Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 15:33
                      > Ja nie stawiam znaku równości, ja uważam alkohol za zdecydowanie bardziej szkod
                      > liwy.

                      Calkiem tego nie pojmuje. Czyzby ustawodawcy calego znanego mi swiata az tak sie mylili?
                      • jureek Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 17:11
                        edek40 napisał:

                        > Calkiem tego nie pojmuje. Czyzby ustawodawcy calego znanego mi swiata az tak si
                        > e mylili?

                        Dlaczego się mylą? Myliliby się, gdyby szkodliwością się kierowali. Ale przecież w tych wszystkich zakazach nie o szkodliwość chodzi.
                        Jura
                        • klemens1 Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 17:24
                          > Ale przecież w tych wszystkich zakazach nie o szkodliwość chodzi.

                          Identycznie jak w przypadku wielu ograniczeń prędkości.
    • agios_pneumatos Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 07:00
      Jeśli przytoczysz dane i udowodnisz, że w tym samym czasie 5% (lub więcej) ogółu poruszających się w tamtym czasie kierowców było po kielichu/piwie to nic złego się nie dzieje. Jeśli natomiast w tamtym czasie kierowców pod wpływem było 4,99% lub mniej oznacza to, że wypity kierownik powoduje wypadek częściej niż trzeźwy (a tu już nie jest dobrze), i można pokusić się o stwierdzenie, że gdyby nie alkohol do wypadku tego by nie doszło.

      Przyjmijmy statystycznie, że miszcze po wypiciu spowodowali śmierć 5% z 4500 ofiar. Gra zatem idzie o 225 istnień ludzkich, które z wielkim prawdopodobieństwem żyłyby gdyby nie miszcze.

      Pomijając już fakt, że kampanie antyalkoholowe skierowane są prewencyjnie do ogółu kierowców, nie zas do tych domniemanych 5%, którzy sobie siedzą za kółkiem i słuchają jej np. w radio stojąc w korku.
      • emes-nju Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 10:39
        Wypity bez watpienia moze powodowac wypadki czesciej niz niewypity.

        Klopot w tym, ze jedna nieprzespana noc, to odpowiednik co najmniej jednego kielonka wodeczki. Zmeczenie, nawet nie nieprzespana noc, powduje powazne opoznienie reakcji. Zwykly stres w pracy moze okazac sie rownie zabojczy jak male piwko. Czy to karalne? (Czy w tym kontekscie nie powinno sie karac tych, ktorzy dla bezpieczenstwa robia z drog szalenie meczacy i stresujacy tor przeszkod?)

        Oczywiscie, ze nie! Bo nie da sie tego udowodnic. A "szalenie grozna" jazde po malym piwku czy rownie malym kielonku wina do obiadu i owszem, ku pokrzepieniu wyrabiajacych plan mandatowania policjantow. I co z tego, ze wiekszosci krajow Europy nie jest to, czego niedawno doswiadczylem osobiscie, "zabojcze"?

        Nikt nie twierdzi, ze nie nalezy walczyc z pijanymi za kolkiem! Natomiast idiotyczne obnizenie limitu spowodowalo to, ze, dla poprawiania statystyk (!), de facto walczy sie tylko z "pijakami po malym piwku". Bo jest ich znacznie wiecej niz naprawde pijanych. A statystyki sie licza - bez wiekszego zwiazku z bezpieczenstwem :/

        No i odurniony narod sie cieszy jak to ofiarnie walczy sie z "pijakiem"...
        • bimota Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 11:17
          > Wypity bez watpienia moze powodowac wypadki czesciej niz niewypity.

          Taki ponizej 0.5 tez ?
        • agios_pneumatos Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 21:58
          emes-nju napisał:



          > Klopot w tym, ze jedna nieprzespana noc, to odpowiednik co najmniej jednego kie
          > lonka wodeczki.

          Ja bym z chęcią zobaczył jakies badania/wyniki eksperymentu ilu kielonkom odpowiada ględzenie przez komórkje. Bo gdy widzę co robią miszcze a telefonem przy gębie to już wolę pijaków za kółkiem. Ten drugi jak dostanie w pysk to przynajmniej wie za co.

          > Oczywiscie, ze nie! Bo nie da sie tego udowodnic. A "szalenie grozna" jazde po
          > malym piwku czy rownie malym kielonku wina do obiadu i owszem, ku pokrzepieniu
          > wyrabiajacych plan mandatowania policjantow. I co z tego, ze wiekszosci krajow
          > Europy nie jest to, czego niedawno doswiadczy
          > lem osobiscie
          , "zabojcze"?

          Wiem czytałem i... nie mam komentarzy. :] Jexdziłem samochodem w różnych częściach świata z różnym limitem/stosunkiem do alkoholu na kółkiem i korzystałem z życia. Ale jakoś w Kraju Ekspertów Drogowych i Miszczów Prostej jakoś nawet z tego 0,02% nie korzystam.

          > Nikt nie twierdzi, ze nie nalezy walczyc z pijanymi za kolkiem! Natomiast idiot
          > yczne obnizenie limitu spowodowalo to, ze, dla poprawiania statystyk (!), de fa
          > cto walczy sie tylko z "pijakami po malym piwku". Bo jest ich znacznie wiecej n
          > iz naprawde pijanych. A statystyki sie licza - bez wiekszego zwiazku z bezpiecz
          > enstwem :/
          >
          > No i odurniony narod sie cieszy jak to ofiarnie walczy sie z "pijakiem"...
          >

          Naród nie jest odurniony... bo się do statystyk tych przyczynia. Znaczy jest na tyle mondry, że i tak pije dalej jak widzisz.
          Narodowi temu też nigdy nie dogodzisz. Zamiast cieszyć się, że nie mamy drugiego Budapesztu to larum, że nie można nawalonym jexdzić z klubu do klubu jak w UK na przykład.
          • edek40 Re: Pijak - Pirat ? 04.01.12, 10:34
            > Wiem czytałem i... nie mam komentarzy. :] Jexdziłem samochodem w różnych części
            > ach świata z różnym limitem/stosunkiem do alkoholu na kółkiem i korzystałem z ż
            > ycia. Ale jakoś w Kraju Ekspertów Drogowych i Miszczów Prostej jakoś nawet z te
            > go 0,02% nie korzystam.

            To wplyw klimatu?

            > Naród nie jest odurniony... bo się do statystyk tych przyczynia.

            O ile pamietam, polowa tych szokujacych statystyk to wciaz trzezwi w innych krajach. Co wiecej, pod wzgledem wypadkow powodowanych przez pijanych (naprawde, po europejsku pijanych) przoduja Belgowie.
            • agios_pneumatos Re: Pijak - Pirat ? 04.01.12, 20:17
              > To wplyw klimatu?

              Owszem. I tu i tam.

              > O ile pamietam, polowa tych szokujacych statystyk to wciaz trzezwi w innych kra
              > jach. Co wiecej, pod wzgledem wypadkow powodowanych przez pijanych (naprawde, p
              > o europejsku pijanych) przoduja Belgowie.

              To może niech się wyprowadzą do tych innych krajów zamiast tak się męczyć tutaj?

              Aż dziw bierze, że KP nie wprowadził jeszcze limitów alkoholu tylko za przyjście na bani wywalają z roboty bez dwu zdań...
              • a_weasley Re: Pijak - Pirat ? 04.01.12, 20:55
                Czciciel Ustawodawcy napisał:

                > Aż dziw bierze, że KP nie wprowadził jeszcze limitów alkoholu tylko
                > za przyjście na bani wywalają z roboty bez dwu zdań...

                Skoro nie wprowadził limitów, to jak definiują przyjście na bani?
                (Pytam, co wiesz, najchętniej również skąd, a nie co Ci się wydaje).
                • agios_pneumatos Re: Pijak - Pirat ? 04.01.12, 22:26
                  Jest limit. Absolutne zero. Pisząc 'limit' miałem na myśli odpowiednik PoRD podający dopuszczalne wartości inne niż 0. Zaś w KP masz przyjście do pracy pod wpływem.

                  Dalej już pracodawca ma z górki.
                  • a_weasley Re: Pijak - Pirat ? 04.01.12, 22:49
                    Agios_pneumatos napisał:

                    > Jest limit. Absolutne zero.

                    Przeczytaj i nie chrzań więcej.
                    • agios_pneumatos Re: Pijak - Pirat ? 04.01.12, 22:59
                      Doooobre! :]

                      No tak, szkoła jest 'państwowa'. Teraz trzeba by się zastanowić czy KP ma pierwszeństwo przed papierem, który podpisujesz przed rozpoczęciem pracy w wielkich firmach.

                      To tak pół żartem, żeby nie było...
      • a_weasley Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 14:19
        Agios_pneumatos napisał:

        > Jeśli przytoczysz dane i udowodnisz, że w tym samym czasie 5% (lub więcej) ogół
        > u poruszających się w tamtym czasie kierowców było po kielichu/piwie to nic złe
        > go się nie dzieje. Jeśli natomiast w tamtym czasie kierowców pod wpływem było 4
        > ,99% lub mniej oznacza to, że wypity kierownik powoduje wypadek częściej
        > niż trzeźwy (a tu już nie jest dobrze),

        Ale tu nie ma dyskusji, że nadmiar alkoholu we krwi jest niebezpieczny, bo to wszyscy wiedzą, tylko dyskusja, czy 0,2-0,5 to jest nadmiar.
        • klemens1 Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 14:40
          I do tego by się przydały statystyki ilu takich procentowo jeździ i ile procentowo powodują wypadków.
          • tiges_wiz obecny 03.01.12, 23:46
            W 2010 roku nietrzeźwi uczestnicy ruchu spowodowali 3 486 wypadków (8,9%
            ogółu), w których zginęły 352 osoby (9%), a rannych zostało 4 397 osób (8,9%).
            Najliczniejszą grupę nietrzeźwych sprawców wypadków stanowili kierujący pojaz-
            dami. Byli oni sprawcami 2 455 wypadków, w których zginęło 248 osób, a rannych
            zostało 3 419 osób. W odniesieniu do ogólnej liczby wypadków spowodowanych
            przez kierujących, nietrzeźwi stanowili 8%. W porównaniu do 2009 roku nastąpił
            spadek liczby wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierujących o 552
            (-17,9%).
            W grupie nietrzeźwych kierujących największe zagrożenie bezpieczeństwa
            stanowili kierujący samochodami osobowymi, którzy spowodowali 1 890 wypad-
            ków (77% wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierujących). Wskaźnik
            ten jest niższy niż w roku poprzednim (2009 – 80,7%). W wypadkach zawinionych
            przez nietrzeźwych kierujących samochodami osobowymi zginęły 203 osoby,
            tj. 81,9% śmiertelnych ofiar zdarzeń spowodowanych przez nietrzeźwych kierują-
            cych (2009 rok – 84,7%), a rannych w tych wypadkach zostało 2 785 osób, tj. 81,5%
            (2009 rok – 84%). Następną grupą nietrzeźwych użytkowników stwarzającą zagro-
            żenie byli rowerzyści. Spowodowali oni 189 wypadków (7,7%), w których zginęło
            16 osób (6,5%), a 177 zostało rannych (5,2%).
            Najwięcej wypadków nietrzeźwi kierujący spowodowali na skutek niedostoso-
            wania prędkości do warunków ruchu, nieudzielenia pierwszeństwa przejazdu oraz
            jazdy niewłaściwą stroną drogi.


            Naruszony przepis
            Art. 87 § 1 KW - 20431
            Art. 87 § 2 KW - 8715
            Art. 178a § 1 KK - 79182
            Art. 178a § 2 KK - 57557
            • a_weasley Re: obecny 04.01.12, 21:02
              Tiges_wiz napisał:

              > W 2010 roku nietrzeźwi uczestnicy ruchu spowodowali 3 486 wypadków (8,9%
              > ogółu)

              I teraz nasuwają się dwa pytania.
              Po pierwsze: co to znaczy "spowodowali"? Czy mowa o sprawach zakończonych prawomocnym wyrokiem (w wielu sprawach o wypadki z 2010 r. jeszcze takowego nie ma), czy o sprawach, w których postawiono zarzut nietrzeźwemu kierowcy?
              Po wtóre: czy to obejmuje tylko uczestników w rozumieniu PoRD nietrzeźwych, czy również tych wg PoRD pod wpływem, a wg standardów unijnych trzeźwych (0,2 do 0,5)?
              Po trzecie: czy jest wśród sprawców wypadków nadreprezentacja tych pod wpływem, a jeśli jest, to jaka?
              • tiges_wiz Re: obecny 04.01.12, 21:13
                masz dokładnie naruszony przepis.
                KW to jest 0.2-0.5
                KK >0.5
                • a_weasley Re: obecny 04.01.12, 21:27
                  iges_wiz napisał:

                  > masz dokładnie naruszony przepis.
                  > KW to jest 0.2-0.5
                  > KK >0.5

                  Ja to wiem, ale czy to jest rozróżniane w statystykach wypadków?
                  Gdyby było, to można by to zestawić ze statystykami kierowców złapanych za kółkiem w stanie po spożyciu i w stanie nietrzeźwości w okolicznościach innych niż wypadek i mielibyśmy jakiś trop.
                  • agios_pneumatos Re: obecny 04.01.12, 22:28
                    A to nie jest tak, że w statystykach wypadków masz 0,01999999~% i powyżej?
        • agios_pneumatos Re: Pijak - Pirat ? 04.01.12, 07:43
          a_weasley napisał:

          > Agios_pneumatos napisał:
          >
          > > Jeśli przytoczysz dane i udowodnisz, że w tym samym czasie 5% (lub więcej
          > ) ogół
          > > u poruszających się w tamtym czasie kierowców było po kielichu/piwie to n
          > ic złe
          > > go się nie dzieje. Jeśli natomiast w tamtym czasie kierowców pod wpływem
          > było 4
          > > ,99% lub mniej oznacza to, że wypity kierownik powoduje wypadek częściej
          > > niż trzeźwy (a tu już nie jest dobrze),
          >
          > Ale tu nie ma dyskusji, że nadmiar alkoholu we krwi jest niebezpieczny, bo to w
          > szyscy wiedzą, tylko dyskusja, czy 0,2-0,5 to jest nadmiar.
          >

          Zaraz pewnie będziecie się czepiać i podważać linkownię, ale co tam:

          www.pkd.org.pl/pliki/referaty/kamuda,_chmiel.pdf
          oskduet.pl/alkohol-za-kierownica
          Tutaj pierwsza lepsza tabelka z jakimiś tam obliczeniami.

          www.nawidelcu.pl/alkohole/trunki-roznego-rodzaju/promile-a-zdrowie,1,1,586
          Dowiaduję się z niej, że 0,05% to ja mam jak wypiję setkę. Naprawdę byś chciał, żeby potencjalnie co drugi kierowca w Polsce (czyli odejmujemy kobiety i lżejszych) jeździł sobie po setce?
          • a_weasley Re: Pijak - Pirat ? 04.01.12, 21:24
            > Dowiaduję się z niej, że 0,05% to ja mam jak wypiję setkę. Naprawdę byś chciał,
            > żeby potencjalnie co drugi kierowca w Polsce (czyli odejmujemy kobiety i lżejs
            > zych) jeździł sobie po setce?

            W Niemczech może. Czyżby Niemcy mieli mocniejsze głowy od Polaków? Czy może niemiecki ustawodawca jest niefrasobliwy?
            • agios_pneumatos Re: Pijak - Pirat ? 04.01.12, 22:38
              Czyli sam sobie odpowiedziałeś na później zadane pytanie...
          • a_weasley Wirtualny alkomat i inne 04.01.12, 21:32
            Agios_Pneumatos napisał:

            > Zaraz pewnie będziecie się czepiać i podważać linkownię, ale co tam:
            > oskduet.pl/alkohol-za-kierownica

            Prorok jaki czy co?

            Zawartość alkoholu we krwi w promilach liczymy tak: wagę ciała trzeba przemnożyć przez 0,7 dla panów i 0,6 dla pań (współczynnik zawartości płynów ustrojowych w organizmie). Potem przez otrzymaną liczbę dzielimy ilość wypitego stuprocentowego alkoholu.

            Czyli ja po 1 piwie powinienem mieć 0,4. A miałem pół tego.
            Rzecz ciekawa, wynik doświadczenia pokrywa się z obliczeniem wirtualnego alkomatu
            www.ilemogewypic.pl/alkomat.php
            do którego nawiasem mówiąc link znalazłem kiedyś na stronie KP Policji bodajże w Ostrzeszowie.
            • agios_pneumatos Re: Wirtualny alkomat i inne 04.01.12, 22:32
              Czyli podałeś jakiś cytat od czapy, który zaraz zbiłeś linką, która pokrywa się z każdym wirtualnym alkomatem oraz oficjalnymi tabelkami policji.

              Co to było?
              • a_weasley Re: Wirtualny alkomat i inne 04.01.12, 22:52
                gios_pneumatos napisał:

                > Czyli podałeś jakiś cytat od czapy, który zaraz zbiłeś linką, która pokrywa się
                > z każdym wirtualnym alkomatem oraz oficjalnymi tabelkami policji.
                >
                > Co to było?

                Ten, jak to określiłeś, cytat od czapy? Znalazłem go pod adresem, który sam dopiero co wkleiłeś:
                oskduet.pl/alkohol-za-kierownica
                • agios_pneumatos Re: Wirtualny alkomat i inne 04.01.12, 23:09
                  A daj Pan spokój...

                  Ale przekonałeś mnie do jednego. Zamiast wklejać ryzykowne linki jakiejś domorosłej amatorskiej propagandówki to raczej będę podawał konkretny materiał. :]

                  Peace.
            • amika233 Re: Wirtualny alkomat i inne 13.10.12, 22:18
              Ja nie wierze tym wirtualnym alkomatom. Zdecydowanie bardziej wolę "rzeczywisty" pomiar. Posiadam model
              lifeloc.pl/index.php?strona=44&id_kat=87 i mogę go polecić.
      • klemens1 Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 14:43
        > Jeśli przytoczysz dane i udowodnisz, że w tym samym czasie 5% (lub więcej) ogół
        > u poruszających się w tamtym czasie kierowców było po kielichu/piwie to nic złe
        > go się nie dzieje. Jeśli natomiast w tamtym czasie kierowców pod wpływem było 4
        > ,99% lub mniej oznacza to, że wypity kierownik powoduje wypadek częściej niż tr
        > zeźwy (a tu już nie jest dobrze), i można pokusić się o stwierdzenie, że gdyby
        > nie alkohol do wypadku tego by nie doszło.

        A gdy będzie ich 5.01%, albo więcej? Trzeźwość będzie karana?
        • agios_pneumatos Re: Pijak - Pirat ? 03.01.12, 22:22
          Jesli bedzie wiecej niz 5% to znaczy, ze po spozyciu predzej spowodujesz wypadek, czyz nie?

          Ten blyskotliwy wtret o karaniu czezwych pasowalby raczej gdyby 5% po kielichu powodowalo mnie niz 5% wypadkow...
    • misiu-1 Re: Pijak - Pirat ? 14.10.12, 08:49
      Może wynika to z przyrodzonej tępoty znacznej części tzw. "organów", które mają problemy z ogarnięciem tak skomplikowanych zagadnień, jak pierwszeństwo, więc realizują się na polu, gdzie wystarczy odczytać wynik z miernika. A żeby nikt się nie zorientował, co jest grane, robią szum wokół tych wykroczeń, które potrafią obsłużyć, bo wtedy każdy uzna, że zajmuja się nimi nie dlatego, że tylko to umieją, ale dlatego, że ony takie groźne te wykroczenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka