Dodaj do ulubionych

Predkosc - halas i ekologia

13.01.12, 10:56
Zaszczepiony doniesieniami Jurka, ze w Niemczech w lesie ustawia sie 50 km/h z uwagi na plynnosc ruchu, halas i zanieczyszczanie, zadalem sobie trud sprawdzenia mojego bolida. Informuje zatem, ze przy predkosci 50 km/h obrotomierz wskazuje 1450 obrotow/min, przy predkosci 70 km/h wskazuje... 1500 obrotow/min (skrzynia automatyczna - przy mniejszej predkosci trzyma wyzszy bieg, zaloze sie, ze wielu kierowcow tez tak ma w skrzyni manualnej). Wychodzi wiec na to, ze wcale wiecej nie truje. Nawet mniej, poniewaz koncentracja spalin na jednostce odleglosci jest mniejsze. Halas opon przy 50 i 70 km/h nie rozni sie istotnie. Pozostaje kwestia plynnosci ruchu, ktora w Niemczech byc moze jest badana i stanowi troske znakologow. W Polsce z cala pewnoscia nie. W Polsce z reszta zaden z pozostalych czynnikow nie stanowi problemu dla znakologow, poniewaz ich drogi to generatory spalin i halasu.
Obserwuj wątek
    • nazimno Jurek raczej sie leciutko pomylil. 13.01.12, 11:04
      Jezeli w obszarze lesnym jest takie ograniczenie, np. 50-ka, to z duzym prawdopodobienstwem mozna sie tam spodziewac naglego wtargniecia na jezdnie zwierzyny plowej lub nawet dzikow.

      Jezeli jedziesz przez las i widzisz na asfalcie slady hamowania (typowe "krechy"),
      to zwolnij.

      Ja spotkalem kiedys mame-dzika z piecioma maluchami, ktore przebiegly tuz za nia przez jezdnie.

      Udalo mi sie na szczescie "nie zapolowac".

      • edek40 Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 13.01.12, 11:07
        > Jezeli w obszarze lesnym jest takie ograniczenie, np. 50-ka, to z duzym prawdop
        > odobienstwem mozna sie tam spodziewac naglego wtargniecia na jezdnie zwierzyny
        > plowej lub nawet dzikow.

        Nie sledziles. Opisywal on miejsce, gdzie miasto przedzielone jest kilkukilometrowym lasem.
        • jureek Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 13.01.12, 11:25
          edek40 napisał:

          > Nie sledziles. Opisywal on miejsce, gdzie miasto przedzielone jest kilkukilomet
          > rowym lasem.

          Nie kilkukilometrowym, lecz kilkusetmetrowym, góra do dwóch kilometrów obszarem niezabudowanym, niekoniecznie lasem, raczej są to pola, czy ogródki działkowe.
          Tak, jak np. tutaj Kasteler Straße:
          g.co/maps/kph9u
          Albo tutaj:
          g.co/maps/wn75t
          To jest nawet lepszy przykład. Mamy tam trzy ulice przebiegające przez teren niezabudowany. Licząc od góry: Mainzer Landstraße (K803), Kleyerstraße i Gutleutstraße (K818). Pierwsza i ostatnia mają po dwa pasy w każdym kierunku, środkowa to zwykła jednopasmówka (widać to w zbliżeniu). A teraz zagadka - jakie ograniczenia obowiązują na tych trzech ulicach na odcinkach przebiegających przez ogródki działkowe?
          Jura
          • edek40 Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 13.01.12, 11:35
            > Nie kilkukilometrowym, lecz kilkusetmetrowym, góra do dwóch kilometrów obszarem
            > niezabudowanym,

            Musze kiedys zmierzyc ile kilometrow pokonuje 50 km/h na "moim" wjezdzie do Warszawy. Mysle, ze 5 km spokojnie. Znaczy sie lepiej dbaja o plynnosc ruchu niz Niemcy ;)

            Reszta bez zmian - kwestie ekologii i halasu sa do bani. Kwestia plynnosci ruchu w Polsce nie istnieje.
            • jureek Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 13.01.12, 11:42
              edek40 napisał:

              > Musze kiedys zmierzyc ile kilometrow pokonuje 50 km/h na "moim" wjezdzie do War
              > szawy. Mysle, ze 5 km spokojnie. Znaczy sie lepiej dbaja o plynnosc ruchu niz N
              > iemcy ;)

              Nie odpowiedziałeś na zagadkę.
              Jura
              • edek40 Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 13.01.12, 11:47
                > Nie odpowiedziałeś na zagadkę.

                To zalezy od obciazenia ruchem. Jesli jes to szosa o wlasciwosciach autostrady to zakladam, ze 25 km/h.
                • jureek Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 13.01.12, 12:03
                  edek40 napisał:

                  > To zalezy od obciazenia ruchem. Jesli jes to szosa o wlasciwosciach autostrady
                  > to zakladam, ze 25 km/h.

                  Pytałem o to, jakie są ograniczenia na tych trzech szosach. Obciążenie ruchem jest podobne.
                  Jura
                  • edek40 Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 13.01.12, 12:22
                    > Pytałem o to, jakie są ograniczenia na tych trzech szosach. Obciążenie ruchem j
                    > est podobne.

                    Na pewno sluszne i powszechnie co do kilometra przestrzegane 50 km/h.
                    • jureek Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 13.01.12, 12:35
                      edek40 napisał:

                      > Na pewno sluszne i powszechnie co do kilometra przestrzegane 50 km/h.

                      Myślałem, że można z Tobą poważnie rozmawiać, ale widzę, że to jednak trudna sprawa. Mimo to spróbuję. Nie zgadłeś. Pięćdziesiątka obowiązuje na dwóch drogach od góry (Mainzer Landstraße (K803) i Kleyerstraße), natomiast na Gutleutstraße obowiązuje limit 70 km/h. Spróbuj chociaż odpowiedzieć, dlaczego tam jest 70, a na pozostałych 50. Dodam, że odpowiedź jest na mapie.
                      Jura
                      • bimota Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 14.01.12, 12:16
                        Optymista... :) Choc tu akurat wielkich zastrzezen bym nie mial...
                      • edek40 Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 14.01.12, 16:51
                        > Myślałem, że można z Tobą poważnie rozmawiać,

                        Na temat Niemiec nie mozna. Za malo tu bywalem, aby pojac jakas zasade kierujaca znakologami. W Polsce jest o wiele prosciej - zasady sa zelazne i kazdy znakolog rozumie je po swojemu.

                        > obowiązuje limit 70 km/h. Spróbuj chociaż odpowiedzieć, dlaczego tam jest 70,
                        > a na pozostałych 50. Dodam, że odpowiedź jest na mapie.

                        Ilosc wyjazdow?

                        Jurek, mi sensowne ograniczenia nie przeszkadzaja. Jesli te czeste wyjazdy charakteryzuja sie ruchem, ktory mozna zmierzyc bez uzycia kalendarza, to ograniczenie jest konieczne. Wyjazdy z odleglych posesji, jak to czesto ma miejsce w Polsce, z reguly zaszczycane sa dwa razy na dobe (do roboty i nazad). To tak malo, ze jadacy glowna nadaza z reagowaniem.

                        Czy Twoje tereny przemyslowe sa "zabudowane"? Czy jest to zgodne z przepisami niemieckimi, tak jak jest to niezgodne z polskimi? Czy w Niemczech obszar zabudowany wykorzystywany jest do ograniczania predkosci, poniewaz w istocie nie ma tam obszaru zabudowanego? Czy w Niemczech zakaz wyprzedzania na luku drogi realizowany jest znakiem informujacym o niebezpiecznym zakrecie, ktory w istocie niebezpieczny nie jest jesli tylko nie probuje sie na nim wyprzedzac?
                        • jureek Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 14.01.12, 17:14
                          edek40 napisał:

                          > > Myślałem, że można z Tobą poważnie rozmawiać,
                          >
                          > Na temat Niemiec nie mozna. Za malo tu bywalem, aby pojac jakas zasade kierujac
                          > a znakologami. W Polsce jest o wiele prosciej - zasady sa zelazne i kazdy zn
                          > akolog rozumie je po swojemu
                          .
                          >
                          > > obowiązuje limit 70 km/h. Spróbuj chociaż odpowiedzieć, dlaczego tam jest
                          > 70,
                          > > a na pozostałych 50. Dodam, że odpowiedź jest na mapie.
                          >
                          > Ilosc wyjazdow?

                          Nie, bo na tej najwyższej na całym odcinku nie ma żadnych wyjazdów, a na środkowej jest tylko jeden. Chodzi o to, że na tych dwóch górnych ulicach z jednej i z drugiej strony siedemdziesiątki byłaby pięćdziesiątak, a na tej dolej ulicy pięćdziesiątka jest tylko z jednej strony siedemdziesiątki, bo z drugiej jest autostrada. Czyli o ile na tych dwóch górnych 70 zaburza płynność ruchu, to na tej dolnej nie zaburza. Po prostu nie podwyższa się dozwolonej prędkości, jeżeli i tak zaraz trzeba ją obniżyć. Nie ma walki o każdy metr i każdą sekundę.
                          Jura
                          • edek40 Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 14.01.12, 17:17
                            > Nie ma walki o każdy metr i każdą sekundę.

                            Ciekawe jakby "organizowali" drogi, gdyby obszary zabudowane wystepowaly co 2-3 km? 350 km do Wroclawia 50 km/h?
                            • jureek Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 14.01.12, 17:34
                              edek40 napisał:

                              > > Nie ma walki o każdy metr i każdą sekundę.
                              >
                              > Ciekawe jakby "organizowali" drogi, gdyby obszary zabudowane wystepowaly co 2-3
                              > km? 350 km do Wroclawia 50 km/h?

                              Przecież już pisałem, że praktyka jest taka, że takie 2-3 kilometrowe przerwy kwalifikowałyby się już do podwyższenia prędkości, tylko na krótszych przerwach się to nie opłaca. Jechałoby się więc 50-70-50-70-100-70-50-100-70-50 itd. Znam jedną taką drogę długości około 100 km (z Wiesbaden do Koblencji prawym brzegiem Renu).
                              Jura
                              • edek40 Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 14.01.12, 17:38
                                > się to nie opłaca. Jechałoby się więc 50-70-50-70-100-70-50-100-70-50 itd. Znam
                                > jedną taką drogę długości około 100 km (z Wiesbaden do Koblencji prawym brzegi
                                > em Renu).

                                Na autostradzie A3????
                                • jureek Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 14.01.12, 18:51
                                  edek40 napisał:

                                  > Na autostradzie A3????

                                  Nie. Na drodze krajowej nr 42.
                                  Jura
                                  • edek40 Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 15.01.12, 16:40
                                    > Nie. Na drodze krajowej nr 42.

                                    Jedyny powod, dla ktorego wybralbym te szose to zamkniecie A3. Inny to taki, ze nie jade calych 100 km, tylko 20 km.

                                    No chyba, ze na A3, jak to w Niemczech, od rana do nocy stoi korek. Wtedy rowniez pojechalbym szosa 42. Tylko, skoro A3 stoi w korku caly dzien, szosa 42 zapewne rowniez. Wydaje sie bowiem, ze ludzie probowaliby omijac niewydolna autostrade.
                                    • jureek Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 15.01.12, 16:53
                                      edek40 napisał:

                                      > Jedyny powod, dla ktorego wybralbym te szose to zamkniecie A3. Inny to taki, ze
                                      > nie jade calych 100 km, tylko 20 km.

                                      Gdybyś miał jechać np. z Rüdesheim do Koblencji (około 70 km) jechałbyś do A3? To już chyba lepiej promem do Bingen i dalej A61. Ja bym jednak wybrał B42. Widokowo jest to jedna z najpiękniejszych dróg w Niemczech. Połączyłbym przyjemne z pożytecznym.
                                      Jura
                                      • edek40 Re: Jurek raczej sie leciutko pomylil. 16.01.12, 10:24
                                        > Gdybyś miał jechać np. z Rüdesheim do Koblencji (około 70 km) jechałbyś do A3?
                                        > To już chyba lepiej promem do Bingen i dalej A61. Ja bym jednak wybrał B42. Wid
                                        > okowo jest to jedna z najpiękniejszych dróg w Niemczech. Połączyłbym przyjemne
                                        > z pożytecznym.

                                        Opowiadales o trasie Wiesbaden-Koblenz. Na tej trasie skorzystalbym bezwglednie z autostrady. Na dystansach krotszych... Bardzo wielu Warszawiakow, z uwagi na europejski charakter naszej sieci drogowej w drodze do Krakowa zahacza o Katowice. Jesli zas maja zamiar skorzystac z dobrodziejstw po europejsku zorganizowanej DK8 rowniez decyduje sie na nadlozenie drogi i przejazd przez Katowice. Jesli wiec mialbym do pokonania 70 km po czkawce znakologicznej, rozwazylbym wyprawe autostrada ile sie da i odbicie do celu jak najkrotsza droga. Widzialem, ze autostrada tu jedzie po luku, a wspomniana szosa po cieciwie. Jednak jesli ta czkawka, o ktorej piszesz tak wyglada, to czasowo moze wyjsc lepiej nawet solidnie nadlozyc. Zakladam bowiem, skoro porownujemy Niemcy i Polske, ze z tych 100 km szosa okolo 40 km to obszar zabudowany.
        • nazimno Na marginesie. 13.01.12, 11:38
          Dziki w miastach to juz prawie normalka.
          Podobnie jak szopy-pracze, lisy, kuny. W niektorych trafiaja sie sarenki.
          Wystarczy kawalek lasku, starego parku, albo nawet tylko obszar ogrodkow dzialkowych.
          • bimota Re: Na marginesie. 13.01.12, 12:11
            JA mialem szopa na tarasie :)
          • jureek Re: wykrakałeś 14.01.12, 00:39
            nazimno napisał:

            > Dziki w miastach to juz prawie normalka.

            Właśnie się dowiedziałem, że wczoraj paręset metrów od mojego domu, w parku, gdzie żona codziennie z kijami chodzi, trzeba było zastrzelić dzika, który wcześniej przewrócił jakąś starszą kobietę.
            Jura
            • bimota Re: wykrakałeś 14.01.12, 00:52
              To w Szkoplandfii przywrocili kare smierci ? :P
              • jureek Re: wykrakałeś 14.01.12, 01:06
                bimota napisał:

                > To w Szkoplandfii przywrocili kare smierci ? :P

                www.allgemeine-zeitung.de/nachrichten/polizei/11562851.htm
                Sam powiedz, czy nie szkoda sympatycznego zwierzaczka.
                • bimota Re: wykrakałeś 14.01.12, 12:14
                  Swinki, ktore pozeram w kielbasie tez pewnie sympatyczne... Dali choc go tej poturbowanej kobiecie do zjedzenia ? :P
    • bimota Re: Predkosc - halas i ekologia 13.01.12, 11:42
      Najlepiej w ramach walki z halasem generowac korki... wiadomo - im wiecej aut, tym ciszej... :)
      • nazimno Lepiej kupic elektryczny. 13.01.12, 11:52
        W ogole nic nie slychac.

        W niektorych podobno beda musieli wbudowac sztuczny akustyczny "brum-brum".
        Inaczej kierowca czuje sie nieswojo.
        • nazimno Znalazlem: 13.01.12, 11:57

          www.spiegel.de/auto/aktuell/0,1518,661949,00.html
    • rysiekk111 Nie oceniać wg obecnych blachsmrodów 14.01.12, 10:31
      bo wnioski bada miały taka wartosć co opisanych obok brytyjskich fahoffcuf z ministerstwa po spowolnieniu w Portsmouth.
      To ze obecne blachosmrody nie sa przystosowane do osiagania wysokiej sprawnosci przy 50, a naewt 70 lecz przy 100 i wiecej wcale nie oznacza ze tak ma być.
      Zalecam też pogłębienie wiedzy silnikowej by ze wzrostu obrotow nie wyciągać wniosku ze wtenczas wiecej pali bo wielokroc jest wręcz przeciwnie.
      Co do wpływu na płynność : oczywście spowolnienie jej nie zapewni, ale może ograniczyć skutki niepłynności

      moja wieloletnia praca edukacyjna znów jakby poszła na marne
      • babaqba Re: Nie oceniać wg obecnych blachsmrodów 14.01.12, 10:47
        rysiekk111 napisał: (...) > moja wieloletnia praca edukacyjna znów jakby poszła na marne

        Nikogo i w niczym nie edukujesz. Piszesz sobie swoje, oderwane od rzeczywistości, science fiction. Kogo to obchodzi? Oczywistości ubrane w niedowarzone wnioski. No offence, ale idź z tym na grupę "moje wizje przyszłości".
        • rysiekk111 To czemu o "oczywistosciach" trzeba przypominać ? 14.01.12, 18:05
          babaqba napisała:

          > Nikogo i w niczym nie edukujesz. Piszesz sobie swoje, oderwane od rzeczywistośc
          od obecnej patologicznej rzeczywistości na pewno.

          > Oczywistości ubrane w niedowarzone wniosk
          Oczywistoscią powinno byc to, ze zmniejszenie energochłonnosci ruchu jest korzystne , wielokroć wazniejsze od tego ze jakiś blachosmrod jest zupelnie do tego nieprzystosowany
          i żenujące ze takich oczywistości od lat trzeba nauczać
          • edek40 Re: To czemu o "oczywistosciach" trzeba przypomin 14.01.12, 18:13
            > Oczywistoscią powinno byc to, ze zmniejszenie energochłonnosci ruchu jest korzy
            > stne , wielokroć wazniejsze od tego ze jakiś blachosmrod jest zupelnie do tego
            > nieprzystosowany
            > i żenujące ze takich oczywistości od lat trzeba nauczać

            Gdy pomysle, ze wydychajac powietrze z pluc zaszczycam Matke Ziemie gazem cieplarnianym, to sobie mysle, ze do czasu wynalezienia lepszego sposobu oddychania wstrzyjamam sie z nim.
            • rysiekk111 zaś o ociepleniu ? 14.01.12, 18:38
              zabawne że antyekolodzy maja jakby obsesję na tym punkcie,

              edek40 napisał:

              > Gdy pomysle, ze wydychajac powietrze z pluc zaszczycam Matke Ziemie gazem ciepl
              > arnianym,

              łatwo sprawdzić ze nigdy nie uzywałem argumentu o ociepleniu
              , a prawie nigdy o ograniczeniu emisji CO2
              (prawie bo w mieście emisja ta zwiazana jest z lokalnym zużywaniem deficytowych zasobów tlenu, którego blachosmrody pozbawiaja ludzi )
            • nazimno O wiele gorszy jest metan. 16.01.12, 09:59
              Naukowcy od dawna pracuja nad szczepem bakterii dodawanych do karmy dla zwierzat hodowlanych. Te bakterie maja uwolnic swiat od metanu puszczanego z kazdym puszczonym przez zwierzeta bakiem do atmosfery.
              Dotyczy to owiec, trzody chlewnej, bydla mlecznego.
              Taki dziwny jest ten swiat.

              Nalezy z trybun parlamentarnych zaapelowac do ludu pracujacego mist i wsi Europy, aby nie spozywal on fasolki po bretonsku.

              Bo inaczej grozi Europie zaglada.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka