Dodaj do ulubionych

Gdaka Mazowiecka vs Toruńska

02.07.12, 23:22
Postanowiłem wziąć dzień na wstrzymanie licząc na to, że mnie przejdzie, ale nie przeszło i jednak parę słów naskrobię.

Jechałem sobie nad morze z pięknej stolicy i skorzystałem z 7 + 10 + A1.

Autostradka bardzo przyjemna, ale rozbawiło mnie tankowanie w Lotosie na niej w drodze powrotnej. Była kolejka :) A czemu? Bo są tylko 2 kasy. Oczywiście 2 czynne. Ale nie wyrabiały zbytnio. Strasznie slaby mamy rozmach z tymi autostradami. Nie wiem na czym to polega. Autostrada do stolicy tez ma raptem 2 pasy. Nie wiem, nie wnikam. Ponarzekam tylko, ze jak na swoje poczucie przyzwoitosci to wolabym zaplacic 10zl a nie 28zl za przejazd w jedna strone. Ostry bandytyzm i zlodziejstwo.

A teraz meritum posta. Krajowa 10-tka. Droga jakich wiele. Asfalt: IDEALNY. Po prostu IDEALNY. Na calej dlugosci od DK7 do A1. Niesamowite!

Co do oznakowania: czesc mazowiecka to srednia krajowa. Miernie, ale do przezycia.

Natomiast wjazd do czesci torunskiej przypomnial mi wypad do Ustki, skojarzyl mi sie legendarny Czluchów (okazuje sie, ze to gdzies tam!), etc.

Primo: wszedzie w kraju na skrzyzowaniach sa 70-tki, tutaj sa 50-tki. Juz za takie cos powinna byc dyscyplinarka. Tak sie nie robi. To jest dzielo jakiegos naprawde niedopchnietego zdrowo czlowieka. Tak samo jak te 30-tki i 40-tki w miastach w drodze do Ustki, ktore kiedys widzialem. Podpowiem: nie, nie byly to jakies niesamowite skrzyzowania albo warunki. To bylo naprawde dzielo ciezko zakompleksionego sku... I jak myslicie, czy ktokolwiek przestrzegal tego? Oczywiscie, ze nie. Bylo dosc tloczno. Spora kolumna ruchu. I ta cala kolumna nawet nie drgala.

Ale to jest pikuś.

Najgorsze jest oznakowanie poziome, czyli linie ciagle, przerywane w polaczeniu ze znakami zakazu wyprzedzania (kolejny kretynizm). Linia ciagla potrafi zmienic sie w przerywana tuz przed gorka. Niezle, prawda? Zakaz wyprzedzania takze jest odwolywany w takim miejscu, ze nie ma jak wyprzedzac, bo gorka, bo zakret, bo wysepka.

I tak paredziesiat kilometrów.

O ile 50-tki moge wybaczyc i mam w dupie (tylko po co to jest), o tyle oszukańcze na przestrzeni kiludziesięciu km oznakowanie poziome to dla mnie kryminał. Nie, nie wrobiło mnie to, bo jechałem za dnia. Ale w nocy? Wole nie wiedzieć. Ja jednak do jasnej ciężkiej cholery trochę wierzę w oznakowanie poziome! Naprawdę! Może za mało na zachodzie Polski bywam? No to jednak może pozostanę na ścianie wschodniej. Ta mnie raczej nie zawodzi. Od południa, aż po północ jest w miarę poprawnie.

Jeśli ktoś wytrwał do tego miejsca, dziękuję, wyżaliłem się :)


Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 11:20
      Uroki jazdy 10-tką ujawniają się po zmroku, w czasie opadów i dużego ruchu.

      To "przeciętne" oznakowanie poziome i pionowe, z dziesiątkami błyskaczy i jadących w obie strony samochodów tworzy nieludzki chaos. A droga zamiast prowadzić kierowcę (myślę, że takie jest założenie), stale wprowadza go w błąd. Bo nikt nie pomyślał jak np. odróżnić błyskacz w osi jezdni od błyskacza po jej lewej stronie, ale widocznego po prawej, bo jezdnia akurat robi fantazyjnego esa? Którędy jechać w tej "kakofonii" sygnałów?

      Oczywiście! "Noga z gazu, panie kierowco". Kłopot w tym, że na tej samej drodze spotykają się kierowcy jeżdżący nią tak często, że mogliby czytać w czasie jazdy gazetę i emesy (piraci i ślepaki). Ten mix jest niesamowicie stresujący dla kierowców. A zestresowany i zmęczony kierowca, to chyba nie jest to, o co chodzi. W każdym razie nie wierzę w to, że takie jest założenie. Bo to byłby kryminał.
      • edek40 Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 11:29
        > Oczywiście! "Noga z gazu, panie kierowco". Kłopot w tym, że na tej samej drodze
        > spotykają się kierowcy jeżdżący nią tak często, że mogliby czytać w czasie jaz
        > dy gazetę i emesy (piraci i ślepaki). Ten mix jest niesamowicie stresujący dla
        > kierowców. A zestresowany i zmęczony kierowca, to chyba nie jest to, o co chodz
        > i. W każdym razie nie wierzę w to, że takie jest założenie. Bo to byłby kryminał.

        Potwierdzam. Onegdaj jechalem DK7 na odcinku, ktory dzis jest S7 - wtedy w budowie. Ilosc swiecacych i blyskajacych "ulatwien" powalal. W koncu zwolnilem do 50 km/h i tak sie snulem, w k... tych, ktorzy droge znali na pamiec. To naprawde smiertelny mix.
    • rapid130 Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 13:13
      Z oznakowaniem poziomym trafiłeś w mojego konika :D
      www.youtube.com/watch?v=sOIJLXwlq1c
      www.youtube.com/watch?v=h1jGcdyUChY
      Trzeba chyba jakąś akcję zapoczątkować. Akcje są modne! :D
      Zaprosić "TVN Uwaga", albo "Turbo Kamerę", albo konkurencję na taki podręcznikowo sp****ny odcinek...

      Dodam, że konik pojawił się u mnie, gdy parę lat temu Golf o zmierzchu zakończył wyprzedzanie prawie na moim przodzie, na początku zakrętu. Okazało się, że zaufał oznakowaniu poziomemu, które w tym miejscu jakiś kretyn namalował odwrotnie. Zezwalało na wyprzedzanie pod górę przed łagodnym zakrętem, a zabraniało tego w przeciwną stronę mimo pełnej widoczności.
      • wolfgang87 Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 13:45
        Taaa, za dnia to i można się pośmiać, a wieczorem, to można by raczej zaliczyć cmentarz. Filmiki fajne i jak widać, ósemka mignęła, więc nie taka bezpieczna. Ale jak mniemam, to jakiś zachodni kawałek ósemki, bo nie rozpoznaję ;)
        • edek40 Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 13:50
          > Taaa, za dnia to i można się pośmiać, a wieczorem, to można by raczej zaliczyć
          > cmentarz.

          Tak to maja tylko jakies wolfgangi, rapidy i edki. Znawcy nie wyprzedzaja pod gore. Nawet w nocy.

          Przypomne, ze pije do moich doswiadczen z kilkukilometrowa kreska, zakonczana przerywana tuz przed calkowicie nie widocznym przelomem drogi. Znawcy napisali, ze nie wyprzedza sie w nocy gdy sie nie widzi drogi. No mieli racje. Z przeciwka jechal samochod, a znakow nalezy przestrzegac, ale im nie wierzyc...
          • emes-nju Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 14:14
            edek40 napisał:

            > Tak to maja tylko jakies wolfgangi, rapidy i edki. Znawcy nie wyprzedzaja
            > pod gore. Nawet w nocy.

            Bo jak nie widzą, to nie jadą. Znaczy czekają do rana. Chyba, że są wróżkami i WIEDZĄ, że jak czegoś nie widzą, to dlatego, że tego nie ma, a nie tego co jednak jest nie widzą.
            • jureek Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 14:35
              emes-nju napisał:

              > Bo jak nie widzą, to nie jadą. Znaczy czekają do rana.

              A to bez wyprzedzania nie da się jechać? Trzeba stać i czekać do rana? No chyba, że popsuły się światła - wtedy rzeczywiście lepiej poczekać.
              Jura
              • edek40 Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 14:39
                > A to bez wyprzedzania nie da się jechać?

                Czeli tak. Jedzie sie kilka kilometrow za zawalidroga, ktora na szosie nie przekracza 50 km/h, a gdy pojawia sie przerywana nie wyprzedza sie, bo to podstep, bo namalowano ja przed przelomem jezdni, ktorego w nocy nie widac.
              • emes-nju Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 14:44
                jureek napisał:

                > A to bez wyprzedzania nie da się jechać?

                Jak nie, jak tak?!

                Można. Z prędkością najwolniejszego uczestnika ruchu. Wiem, że można. I wiem, że nawet dokądś się tak dojedzie.

                Piszę głupoty, bo jako polski głupek nie przyzwyczaiłem się jeszcze do tego, że drogi nie służą do szybkiego i sprawnego przemieszczania się, a do ratowania życia, zagrożonego wadami drogi :P
              • wolfgang87 Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 14:54
                Nie, nie da się jechać. Życie mija, tyle rzeczy fajnych do zrobienia, nie ma co się ślimaczyć 50kmh zamiast 90-100, ale mimo wszystko fajnie by było, żeby niechlujstwem podpadającym pod kryminał gdaka nie sprawiała, że nie da się wyprzedzać bezpiecznie.

                Nie mówię to o jakiejś pojedynczej pomyłce tylko o z grubsza ponad 50 km koszmaru znakologicznego.
                • jureek Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 15:40
                  wolfgang87 napisał:

                  > Nie mówię to o jakiejś pojedynczej pomyłce tylko o z grubsza ponad 50 km koszma
                  > ru znakologicznego.

                  A ja nie piszę, że takie oznakowanie jest świetne i że tak powinno być, zwracam jedynie uwagę, że histerią jest pisanie, że jeśli się nie da wyprzedzać, to trzeba stanąć i czekać do rana.
                  Jura


                  • wolfgang87 Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 16:53
                    To jest trochę histeria, jeśli nie zna się trasy, a wie, że nie można jej zaufać, to nagle robi się trochę strach wyprzedzić. Skoro przerywana linia NIC nie oznacza, a np z naprzeciwka jest ciemno.

                    Jest ciemno, bo nic nie jedzie, czy też ciemno, bo zakręt, górka?

                    To już nie są żartobliwe 50-tki w polu, to trochę mniej zabawny temat.
              • rapid130 Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 14:58
                ureek napisał:

                > A to bez wyprzedzania nie da się jechać?

                A to oznakować bez błędów nie można?
                • emes-nju Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 15:04
                  rapid130 napisał:

                  > ureek napisał:
                  >
                  > > A to bez wyprzedzania nie da się jechać?
                  >
                  > A to oznakować bez błędów nie można?

                  Pamiętaj kto, komu w RP służy.

                  Służymy my urzędnikom. Więc to my mamy się podporządkować i nie wyprzedzać, a nie urzędnicy maja (za nasze pieniądze) poprawnie wykonywać swoją pracę.
                  • jureek Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 15:44
                    emes-nju napisał:

                    > Służymy my urzędnikom. Więc to my mamy się podporządkować i nie wyprzedzać, a n
                    > ie urzędnicy maja (za nasze pieniądze) poprawnie wykonywać swoją pracę.

                    Trzeba mieć niezłe kompleksy, żeby w powstrzymaniu się od wyprzedzania widzieć służenie urzędnikom. Jeżeli powstrzymuję się od wyprzedzania w niejasnej sytuacji, to nie dlatego, że pokornie służę urzędnikom, tylko dlatego, że chcę żyć i innych być może jadących z przeciwka też zabijać nie chcę.
                    Jura
                    • emes-nju Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 15:51
                      Masz rację. Oczywiście.

                      Co ja głupek wypisuje?!
                    • wolfgang87 Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 16:51
                      > Trzeba mieć niezłe kompleksy, żeby w powstrzymaniu się od wyprzedzania widzieć
                      > służenie urzędnikom. Jeżeli powstrzymuję się od wyprzedzania w niejasnej sytuac
                      > ji, to nie dlatego, że pokornie służę urzędnikom, tylko dlatego, że chcę żyć i
                      > innych być może jadących z przeciwka też zabijać nie chcę.
                      > Jura

                      Jurek. Sytuacja jest generalnie jasna. Jeśli jest przerywana, to znaczy, że można próbować wyprzedzać, bo jest miejsce. O taką jasność mi chodzi.

                      Nie zawsze się da, bo może coś jechać z naprzeciwka, bo może to, może tamto, bo może jadę nieprzepisowo, a linia przerywana była obliczona na jazdę przepisową. Ale zakładamy, że potencjalnie można i reguły gry są znane.

                      Więc jeśli jest przerywana jest pod górkę albo przed zakrętem, to litości. Reguły są łamane. I tak jak mówię, za dnia jest to luz, ale w nocy? Nie znałem 10-tki. W nocy jest ciemno, więc MUSZĘ choć trochę zaufać oznakowaniu poziomemu przy wyprzedzaniu.

                      Mogą zdarzyć się pomyłki, że za wczesnie, że za późno. Paredziesiąt metrów w tę, we wtę. Ale nie do jasnej ciasnej przerywana pod całą górkę i a potem czasem jeszcze ciągła za nią!


                    • rapid130 Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 16:59
                      > Jeżeli powstrzymuję się od wyprzedzania w niejasnej sytuac
                      > ji, to dlatego, że chcę żyć i innych być może jadących z przeciwka też zabijać nie chcę.

                      Czy my naprawdę sądzisz, że inaczej niż Ty kalkulujemy przed wyprzedzaniem? :OOOO

                      Kłopot w tym, że wadliwe oznakowanie poziome może sprowadzić (zdawałoby się) jasną sytuację do zagrażającej życiu w ciągu ułamków sekund. Tak, że zabraknie czasu, żeby wyjść z niej obronną ręką.

                      2 lata temu Sir Stirling Moss połamał się ciężko, gdy chciał wejść do windy.
                      Co może być niebezpiecznego we wchodzeniu do windy?
                      Nic. Pod warunkiem, że winda będzie tam, gdzie się jej spodziewasz.
                      Zwłaszcza, gdy jej system sterowania działa normalnie.
                      Po naciśnięciu guzika - ting! - otwarły się drzwi.
                      Sir Striling wszedł. I tylko podłogi nie było.
                      Winda stała na innej kondygnacji.

                      Teraz Moss jest mądrzejszy. Na pewno sprawdza oczywistą oczywistość - czy po otwarciu drzwi winda jest tam, gdzie powinna być.

                      Janusz Kulig też miał jasną sytuację.
                      Wjechał na przejazd kolejowy z otwartymi szlabanami.
                      Zweryfikować (wyjątkowego) błędu ludzkiego nie miał jak.
                      Pociąg schował się w "martwym punkcie".
                      Nomen omen.

                      Niestety, przy aktualnej nierównej jakości oznakowania poziomego, na nieznanej drodze krajowej (sic!) w Bolandzie muszę zakładać za każdym razem, że linia przerywana nie jest żadną gwarancją "otwarcia widoczności" pozwalającego spróbować podjąć bezpieczne wyprzedzanie. Co wydłuża czas podejmowania decyzji i wkurza autochtonów.

                      Malowanie linii przerywanej w miejscu o ograniczonej widoczności, to jest błąd tego samego typu co ten. Jedno i drugie, to wprowadzanie kierowcy w błąd.
                • jureek Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 15:45
                  rapid130 napisał:

                  > ureek napisał:
                  >
                  > > A to bez wyprzedzania nie da się jechać?
                  >
                  > A to oznakować bez błędów nie można?

                  A czy gdzieś napisałem coś, że nie można? To chyba oczywiste, że powinno się porządnie znakować.
                  Jura
                  • wolfgang87 Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 04.07.12, 00:40
                    Tylko pytanie jest jedno, co innego pojedynczy błąd, a co innego konsekwenty fuck-up na przestrzeni wielu kilometrów... Ktoś to zaprojektował, klepnął, potem namalował.

                    Jezdnia toruńska wygląda na dużo starszą od mazowieckiej, więc ten dziwoląg raczej długo straszy i pewnie jednak nie powoduje wypadków (?), ale po oddaniu A1 od Toruniaruch na DK10 zwiększył się na pewno o grupę takich jak ja, co nad morze rzadko jeździli, a teraz postanowili spróbować. Ciekawe, jak będzie jesienią.
          • rapid130 Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 23:10
            > Przypomne, ze pije do moich doswiadczen z kilkukilometrowa kreska, zakonczana p
            > rzerywana tuz przed calkowicie nie widocznym przelomem drogi.

            Mejson ma zanadrzu zgrabny filmik o tym, czym grozi kiepskie oznakowanie poziome. I to w biały dzień.
        • rapid130 Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 14:02
          W rzeczy samej, numery 1, 3, 4, 5 i 6 to DK 8 Wrocław - Kłodzko.
          Nr 2 to DK 11 Piła - Ujście
          Nr 7 to DK 24 Skwierzyna - Pniewy (chociaż muszę oddać sprawiedliwość, że mieli jakąś kontrolę krzyżową parę lat temu i 90 % błędów oznakowania poziomego i pionowego naprawiono. Acz ten przeoczyli).
          • wolfgang87 Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 14:16
            Tutaj na DK10 to raczej się nie da, bo widać, że to stare oznakowanie i trzeba by przeprojektować od nowa całość, bo to chyba małpa malowała a nie człowiek, taka dowolność.
            • rapid130 Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 14:47
              Drążyłem kiedyś o poprawę oznakowania tutaj. Na końcu użyłem metody emailowego (złośliwego!) donosu do Wojewódzkiej Komendy Policji w Poznaniu.
              Cyt. "Nie wiem czego się nawąchał twórca oznakowania..."

              Coś tam zazgrzytało między instytucjami i po paru tygodniach pan z WZDW przysłał emaila, że nie znam się, bo znak ostrzegawczy oznacza zakaz wyprzedzania - niezależnie co pokazują znaki poziome - ale w sumie przyznają mi rację i poprawione będzie w terminie X.

              Ostatecznie znaki przemalowano w terminie X + 10 miesięcy, ale lepiej późno niż wcale.
      • emes-nju Re: Gdaka Mazowiecka vs Toruńska 03.07.12, 14:10
        Turbokamera kiedyś prezentowała "moje" sugestie (po kilku kopaniach się z urzędniczym koniem, spróbowałem zaatakować media). Z czterech pokazanych, niejako przypadkiem, bo była kompletne przebudowa skrzyżowania, cokolwiek zmieniło się w jednym miejscu. Reszta była "zgodna" i "zatwierdzona".

        A nie! Jeszcze w jednym! NA TYM PRZEJŚCIU JEST/BYŁ JEDEN Z PIESZYCH CZARNYCH PUNKTÓW. Jak to przejście było prezentowane w TV, nie było widocznej po prawej od furgonetki wyspy i samochody mogły podjeżdżać bardzo blisko krawężnika. A zza solidnych betonowych barier, nad wyraz często biegiem (bo już z góry widzieli uciekający pojazd komunikacji), na przejście wbiegali piesi. Sam kilka razy zostałem tam potrącony przez pieszego. Bo za wolno jechałem :P

        Najlepszym (również ze względu na kilometrowe korki, jakie tworzą się w tym miejscu z powodu niekończącego się potoku pieszych) rozwiązaniem byłyby światła (mówi się o tym od lat, ale... "sięnieda"). Kolejnym rozwiązaniem byłoby "odepchnięcie" za blisko jadących - wystarczyłoby po prostu przesunąć krawężnik; dałoby to też ten skutek, że fizycznie odpychałoby auta ścinające zakręt. Ale to byłoby za proste! W Polsce nie można po dobroci! Jak ktoś złamie przepisy, to do piachu, nawet jeżeli dotyczy to niewinnej ofiary. Wysepkę postawiono więc wg. najlepszych wzorców. NIKOGO nie odepchnie. NIKOGO do niczego nie zniechęci. Po prostu jak ktoś za bardzo zetnie zakręt, urwie koła i wjedzie w pieszych. Walka o bezpieczeństwo wymaga ofiar! :/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka