Dodaj do ulubionych

Myslalem, ze TVN24 wyrwala sie ze schematu

09.11.12, 10:36
Rano obejrzalem material z potracenia czlowieka na przejsciu. Reporter na miejscu zdarzenia mowil o tym, co najwazniejsze - ze przejsc niesterowanych jest duzo. Slusznie powiadal, ze powodem wypadku bylo wyprzedzanie/omijanie stojacych przed przejsciem smaochodow. Kazdy wie jak to sie odbywa. Niestety.

Oficjalnie oczywiscie widac to oczywiscie o wiele mniej, poniewaz oficjalnie zabija predkosc. No i TVN24 wyrywa sie ze schematu. Czyzby? W internetowej wersji napisano juz "poprawnie": "Ułamek sekundy później zza samochodu z pełną prędkością wyjeżdża drugi." No i wszystko wrocilo do normy. Nagannego, nawet wykonywanego POWOLI, wyprzedzania na przejsciu jakby brak. Ale predkosc pelna!!!
Obserwuj wątek
    • nazimno Na marginesie tych uwag. 09.11.12, 10:44
      Znam kogos, kto zajmuje sie (naukowo i historycznie) metodami propagandowymi
      w mediach od czasu tzw. Rewolucji Francuskiej, poprzez wojny i zawieruchy az
      do dnia dzisiejszego.

      Wyobraz sobie, ze osobnicy pracujacy dla mediow, ci sprzed lat i ci dzisiejsi

      NICZYM sie od siebie nie roznia, gdy chodzi o mentalnosc.
      Maja dzisiaj znacznie nowoczesniejsze narzedzia i docieraja do znacznie wiekszej
      liczby odbiorcow.

      Dawno temu na gazete malo kogo bylo stac, poniewaz chleb byl wazniejszy.
      Dzis tepa widownia sama sie nadstawia jak stado baranow.
      (przepraszam prawdziwe barany-zwierzeta)
    • htoft Re: Myslalem, ze TVN24 wyrwala sie ze schematu 09.11.12, 12:40
      Najbardziej ,,podoba" mi się to, co dzieje się tuż po wypadku (ta ciężarówka omijająca na pełnej pi...dzie potrąconego pieszego, te samochody omijające czerwoną yariskę chodnikiem). Żyjemy w dzikim kraju, w którym płynność ruchu jest święta (np. dla ciebie).
      Poza tym jesteś przeczulony odnośnie tej prędkości. To słowo (na które jesteś wybitnie uczulony) zostało użyte bez wartościowania (,,z pełną prędkością" = ,,bez zmniejszenia prędkości").
      • nazimno Odczytywanie propagandy. 09.11.12, 13:09
        Wlasnie - to wlasnie polega na interpretacji.

        PS
        A jestes pewny, ze sie nie mylisz?
        • agios_pneumatos Re: Odczytywanie propagandy. 09.11.12, 17:34
          nazimno napisał:

          > Wlasnie - to wlasnie polega na interpretacji.
          >
          > PS
          > A jestes pewny, ze sie nie mylisz?

          Przecież wyjaśniono łopatologicznie tuzom tego foruma, że pełna prędkość = brak wytracenia prędkości. Czego jeszcze brakuje do układanki?
      • edek40 Re: Myslalem, ze TVN24 wyrwala sie ze schematu 09.11.12, 13:40
        > Najbardziej ,,podoba" mi się to, co dzieje się tuż po wypadku (ta ciężarówka om
        > ijająca na pełnej pi...dzie potrąconego pieszego, te samochody omijające czerwo
        > ną yariskę chodnikiem). Żyjemy w dzikim kraju, w którym płynność ruchu jest świ
        > ęta (np. dla ciebie).

        Plynnosc ruchu jest swieta byc moze dla mnie, byc moze sa kraje, gdzie jest swieta, ale to nie Polska.

        Rozumiem, ze w razie takiego wypadku powinny w miescie zawyc syreny, a ruch wstrzymany do nastepnego czwartku.

        > Poza tym jesteś przeczulony odnośnie tej prędkości.

        Ja jestem przeczulony wylacznie na tym, ze nie tylko predkosc zabija. Ba, zabija glownie glupota, ktorej przejawem jest zbyt szybka jazda, co z reszta ze znakami bardzo rzadko jest zwiazane. Zabija bowiem nawet taka, ktora na znakach jest dopuszczona. Nizsza rowniez.
      • emes-nju Re: Myslalem, ze TVN24 wyrwala sie ze schematu 09.11.12, 13:54
        htoft napisał:

        > Najbardziej ,,podoba" mi się to, co dzieje się tuż po wypadku (ta ciężarówka
        > omijająca na pełnej pi...dzie potrąconego pieszego, te samochody omijające
        > czerwoną yariskę chodnikiem). Żyjemy w dzikim kraju, w którym płynność
        > ruchu jest święta (np. dla ciebie).

        1. Żyjemy w kraju gdzie brak płynności ruchu jest święta. W Polsce święty jest bezruch drogowy. Stąd desperackie zachowania części kierowców.

        2. Mimo że uznaje płynność ruchu za świętość, raczej nie "podwiesisz mi" zachowań jak na filmie. Sądzę, że Edkowi też :/

        > Poza tym jesteś przeczulony odnośnie tej prędkości. To słowo (na które
        > jesteś wybitnie uczulony) zostało użyte bez wartościowania
        > (,,z pełną prędkością" = ,,bez zmniejszenia prędkości")

        Jesteś przekonany, że ten komunikat zostanie tak odebrany przez większość słuchaczy/oglądaczy? Bo ja nie.

        Znaczna część ludzi z tego komunikatu wyciągnie wniosek, że gdyby było wolniej, to... A to nieprawda, bo przyczyną wypadku było nieprawidłowe zachowanie na przejściu, a nie prędkość (gdyby przyczyna była prędkość, to komunikat brzmiałby, że pędził, próbował hamować, ale się nie udało - w tym wypadku mamy "pełna prędkość" i wobec braku informacji o próbach hamowania, nie ma najmniejszego znaczenia jaka ta prędkość była). I teraz taki, co to opacznie zrozumie przekaz, zwolni i bezpiecznie, bo wolniej objedzie zatrzymujący się przed przejściem pojazd. Bo "środek ciężkości" wypowiedzi nt. tego zdarzenia przeniósł się na prędkość, a nie na zachowanie na widok auta puszczającego pieszego.
        • agios_pneumatos Re: Myslalem, ze TVN24 wyrwala sie ze schematu 09.11.12, 17:57
          emes-nju napisał:



          >
          > > Poza tym jesteś przeczulony odnośnie tej prędkości. To słowo (na które
          > > jesteś wybitnie uczulony) zostało użyte bez wartościowania
          > > (,,z pełną prędkością" = ,,bez zmniejszenia prędkości")
          >
          > Jesteś przekonany, że ten komunikat zostanie tak odebrany przez większość słuch
          > aczy/oglądaczy? Bo ja nie.

          Ech, jak zwykle potrzeba pomocy, jak widzę. Czy masz gdzieś tam użyte sformułowanie nadmierna prędkość, czy też jest cuś innego?

          >
          > Znaczna część ludzi z tego komunikatu wyciągnie wniosek, że gdyby było wolni
          > ej, to...


          Chciałem zadać w pierwszej chwili pytanie: 'Czyli mówisz, że gdyby jechał wolniej to nie miałby większych szans na uniknięcie wypadku'?, ale sobie odpuszczę bo to nie ja wprowadzam do tej dyskusji element dotyczący prędkości.

          Teraz, z uwagi na to, że jestem analfabetą, coś ci wyjaśnię:

          Sztuka przekazywania informacji, w skrócie nazywana dziennikarstwem, polega na tym, żeby w paru pierwszych zdaniach (tudzież nagłówku) przekazać zwięźle informacje o danym wydarzeniu i jego przyczynach/skutkach. To ten pogrubiony tekst na górze. Tam jest napisane o wyprzedzaniu na (przed) przejściu.
          W dalszej części artykułu przekazuje się czytelnikom inne informacje dotyczące zdarzenia: gdzie to było, kto uczestniczył, jak to wyglądało (to w tej sekcji opisującej wypadek jest wzmianka o tym, że samochód nie hamował), co było potem.

          To, że jesteś przewrażliwiony na punkcie prędkości i słowo to wyłuskałeś spośród dziesiątków innych nie znaczy, że inni też tak mają. Zauważ, że w tym wątku nie ma nic nieprzewidywalnego. O prędkości nadają ci sami od znakologów i tym podobnych, zaś osoby nieskażone 'prędkością' i 'znakologami' próbują im wyjaśnić co znaczy 'pełna prędkość'.

          Mam nadzieję, że nie za dużo przecinków. Naprawdę starałem się pisać prostymi zdaniami, żebyś to ogarnął. :]

          A to nieprawda, bo przyczyną wypadku było nieprawidłowe zachowani
          > e na przejściu, a nie prędkość

          Wskaż a artykule zdanie podające przyczynę wypadku i wróć tutaj raz jeszcze.

          (gdyby przyczyna była prędkość, to komunikat brz
          > miałby, że pędził, próbował hamować, ale się nie udało - w tym wypadku mamy "pe
          > łna prędkość" i wobec braku informacji o próbach hamowania, nie ma najmniejszeg
          > o znaczenia jaka ta prędkość była).

          Skoro zaś nie ma to dlaczego o tym piszesz?

          I teraz taki, co to opacznie zrozumie przek
          > az, zwolni i bezpiecznie, bo wolniej objedzie zatrzymujący się przed przejściem
          > pojazd. Bo "środek ciężkości" wypowiedzi nt. tego zdarzenia przeniósł się n
          > a prędkość, a nie na zachowanie na widok auta puszczającego pieszego.

          >

          No tak, lepiej szybciej ominąć taki pojazd niż wolniej. Wtedy jest mniejsze 'czasowe' prawdopodobieństwo trafienia pieszego na pasach.

          A to na co i z czego przeniósł się środek ciężkości to już twoja imputacja. Jakkolwiek masz do tego prawo, wszak jesteś czytelnikiem. A to, że spaczonym i najmondrzejszym to oddzielna kwestia.
    • oixio 4 pasy bez sygnalizacji ! 09.11.12, 13:56
      KTOŚ oddał do użytkowania takie miejsce do zabijania pieszych ?
      4 pasy bez sygnalizacji !
      Dodatkowo droga rowerowa.

      Tam musi być sygnalizacja świetlna - jej koszt jest niczym wobec ludzkiego cierpienia.

      Wchodzący pieszy wg ogólnych zasad nie jest w stanie powstrzymać równego wstrzymania ruchu na wszystkich pasach - fizyczna niemożliwość.
      Tą nogę pieszego na przejściu widzi tylko kilku kierujących - sygnalizację zmieniającą się poprzez 3 s żółtego w czerwony - widzą wszyscy zbliżający się wszystkimi pasami !!!
      • edek40 Re: 4 pasy bez sygnalizacji ! 09.11.12, 14:14
        > KTOŚ oddał do użytkowania takie miejsce do zabijania pieszych ?
        > 4 pasy bez sygnalizacji !
        > Dodatkowo droga rowerowa.

        A co w tym dziwnego. Jedna z najbardziej obciazonych szos wyjazdowych z Warszawy charakteryzuje sie niesterowanym przejsciem na ulicy 3+3+tramwaje.

        > Tam musi być sygnalizacja świetlna - jej koszt jest niczym wobec ludzkiego cier
        > pienia.

        W Polsce kazdy wydatek na poprawe bezpieczenstwa jest zbedny. Wystarczy bowiem, ze kierowcy beda dostosowywac, o co ciagle apeluja wladcy. A ze tego nie robia, stawia sie fotoradary, aby piesi byli zabijani z przepisowa predkoscia...

        > Wchodzący pieszy wg ogólnych zasad nie jest w stanie powstrzymać równego wstrzy
        > mania ruchu na wszystkich pasach - fizyczna niemożliwość.

        W tym konkretnym przypadku wszysto jest jasne, bo nie ma wielkiego ruchu. Kierowca, niezbyt szybko, zlamal jedna z kardynalnych zasad zachowania na przejciu. Ale w TV o tym mowi sie rzadko. Z reguly jest o piratach. A co to jest pirat wyjasnilem w innym watku. Dodalem nawet zdjecie, ktore opatruje tego typu teksty.
        • emes-nju Re: 4 pasy bez sygnalizacji ! 09.11.12, 15:20
          edek40 napisał:

          > W Polsce kazdy wydatek na poprawe bezpieczenstwa jest zbedny. Wystarczy bowiem,
          > ze kierowcy beda dostosowywac, o co ciagle apeluja wladcy.

          Błąd. Wydatki sa zbędne, bo przepisy zabraniają doprowadzać do wypadków. To przecież wystarczy. Jak jest przepis, to problem jest przecież rozwiązany.
      • emes-nju W takim miejscu... 09.11.12, 14:15
        ... osobiście prawie trafiłem pieszego wyłaniającego się zza WYPRZEDZAJĄCEGO mnie prawym pasem autobusu.

        Ale zły emes, zły. Morderca! Nie dostosował! Nie widział, a jechał! Bandyta!

        A DEZorganizator ruchu święty... Bo zgodne i zatwierdzone :/
        • rekrut1 Re: W takim miejscu... 09.11.12, 15:22
          Poza tym jesteś przeczulony odnośnie tej prędkości. To słowo (na które jesteś wybitnie uczulony) zostało użyte bez wartościowania (,,z pełną prędkością" = ,,bez zmniejszenia prędkości").

          Tu nie o przeczulenie chodzi! Tu chodzi raczej o skrajną ignorancję sporej grupy dziennikarzy :(
          "Szaremu Kowalskiemu" można wiele rzeczy wmówić,często zmęczony po pracy zjada obiad i siada w fotelu czytając gazetę lub oglądając telewizję (nie ma siły lub mu się nie chce przeprowadzać"komplikowanych analiz). W tym momencie zaczyna się negatywny przekaz który dociera do Kowalskiego, że za szybko,że nie dostosował,że błędnie ocenił itd itp.
          Prawda jest niestety inna.Dziurawe drogi,źle wyprofilowane zakręty,wpuszczanie TIR-ów na wąskie drogi powiatowe gdzie wyminięcie się dwóch samochodów osobowych graniczy z cudem itd. Znacie to więc przykładów wystarczy.
          Olbrzymie pieniądze idą na autostrady i S-ki.Z jednej strony to dobrze ale ich długość to bardzo niewielki % wszystkich dróg.Pozostaje szara rzeczywistość,ta najbardziej "wypadkogenna" !!
          Przeładowana droga biegnąca przez środek miejscowości,brak miejsc do wyprzedzania(krótki dodatkowy pas),w miastach (czego doświadczył emes) wytyczona buspasy zupełnie nie przejmując się przejściami dla pieszych,zła organizacja ruchu i setki fotoradarów które np. w wawie będą zbierać żniwo tylko w nocy bo w dzień na wielu "oradarowanych" ulicach 50-ki nie da się przekroczyć(przykład: skrzyżowanie P.Śląskich z Człuchowską,było wiele stłuczek i wypadków ale to nie przez prędkość a źle ustawione światła,po "modernizacji" tych świateł wypadki ustały jednak ustawiono super nowoczesną skarbonkę), itd.
          Tu należy "walczyć" o życie pieszych i kierowców a nie wmawiać im "panie kierowco noga z gazu".Idąc tym tropem i przyglądając się statystykom wychodzi na to że jedynym "lekarstwem" jest bezruch.
          Znowu przesadziłem z dł. (wszak odległość nie może przekraczać długości :D)
          Pozdr.
          • htoft Re: W takim miejscu... 12.11.12, 12:46
            rekrut1 napisał:

            > Prawda jest niestety inna.Dziurawe drogi,źle wyprofilowane zakręty,wpuszczanie
            > TIR-ów na wąskie drogi powiatowe gdzie wyminięcie się dwóch samochodów osobowyc
            > h graniczy z cudem itd. Znacie to więc przykładów wystarczy.
            > Olbrzymie pieniądze idą na autostrady i S-ki.Z jednej strony to dobrze ale ich
            > długość to bardzo niewielki % wszystkich dróg.Pozostaje szara rzeczywistość,ta
            > najbardziej "wypadkogenna" !

            Och, jaki ci polscy kierowcy biedni, jak oni się starają jeździć bezpiecznie i nikogo nie zabić, tylko to straszne państwo i dziurawe drogi im nie pozwalają! Aż się popłakałem ze wzruszenia.

            A prawda jest taka, że to bydło, co wyjeżdża na drogę, ma w nosie cudze bezpieczeństwo. I nic tego nie zmieni, chyba że policja zacznie robić wreszcie to, co do niej należy.
            • edek40 Re: W takim miejscu... 12.11.12, 13:25
              > Och, jaki ci polscy kierowcy biedni,

              Nie, kolego, wszyscy przez to jestesmy biedni.

              > jak oni się starają jeździć bezpiecznie i
              > nikogo nie zabić, tylko to straszne państwo i dziurawe drogi im nie pozwalają!

              Po co w cywilizowanych krajach buduje sie drogi nieco odbiegajace standardem od naszych?

              > A prawda jest taka, że to bydło, co wyjeżdża na drogę, ma w nosie cudze bezpiec
              > zeństwo.

              Pisz o sobie. Ja jestem czlowiekiem.

              > zeństwo. I nic tego nie zmieni, chyba że policja zacznie robić wreszcie to, co
              > do niej należy

              Alez robi, ku Twojej uciesze - suszy na dluuuugich prostych. Bo na piratow tylko bat!
              • htoft Re: W takim miejscu... 12.11.12, 14:08
                edek40 napisał:

                > Nie, kolego, wszyscy przez to jestesmy biedni.
                Nie wszyscy; ja tam potrafię z rozsądkiem jeździć po mieście samochodem.

                > Po co w cywilizowanych krajach buduje sie drogi nieco odbiegajace standardem od
                > naszych?
                A co ma piernik do wiatraka? Nie ma autostrady, to z czystym sumieniem mogę zabijać ludzi?

                > Pisz o sobie. Ja jestem czlowiekiem.
                Piszę na podstawie codziennych obserwacji i lektury niniejszego forum.

                > Alez robi, ku Twojej uciesze - suszy na dluuuugich prostych. Bo na piratow tylk
                > o bat!
                Jak widać, nie robi. Piszczą, że im brakuje frajerów do wykonania planu rocznego, a żadnemu nie wpadnie do głowy stanąć z krótkofalówką przy pierwszym lepszym przejściu dla pieszych, albo kasować debili rozpędzających się na osiedlowych uliczkach i parkingach marketowych. No, ale to by wymagało wyjścia z samochodu, a to przecież w Polsce nie wypada i kto by ich wtedy szanował! Nie ma fury, nie ma szacunku.
                • edek40 Re: W takim miejscu... 12.11.12, 14:38
                  > Nie wszyscy; ja tam potrafię z rozsądkiem jeździć po mieście samochodem.

                  Nie zrozumiales. Braki infrastrukturalne powoduje, ze jestesmy o wiele biedniejsi niz wynika to z nakladow, jakie ponosimy. Chocby koszta zwiazane z wypadkami, ostroznie liczac znacznie przewyzszajace koszta wybudowania bezpieczniejszej infrastruktury drogowej (liczac od czasu, w ktorym zniesiono kartki na paliwo, a samochod, oficjalnie, przestal byc dobrem luksusowym - czyli juz nieomal cwierc wieku). O tym, ze szybszej, pozwalajacej szybciej i sprawniej zarabiac, nie wspomne.

                  > A co ma piernik do wiatraka? Nie ma autostrady, to z czystym sumieniem mogę zab
                  > ijać ludzi?

                  Skoro tego nie wiesz, to trudno. W panstwach, w ktorych wybudowano autostrady na pewno nie stawiano tezy, ze zabijanie jest zabronione, wiec nie ma miejsca. Pobudowali drogi pomagajace kierowcom, a tym ktorym nie udalo sie pomoc, utrudniajace zabicie. Osiagnieto to w banalny sposob - gros ruchu przeniesiono na drogi bezkolizyjne i wielopasmowe, dzieki temu rozgescili ruch na drogach lokalnych, zmniejszajac prawdopodobienstwa "trafienia sie" samochodow. Kluczowe jest to, ze drogi lokalne nie byly "zmuszane" do bycia tranzytowymi.

                  > Piszę na podstawie codziennych obserwacji i lektury niniejszego forum.

                  Rozumiem, ze kazdy kto osmiela sie powiedziec, ze nie tylko predkosc odpowiada za smierc na drogach to bydlo? Ba, sa tacy, ja edek, ktorzy podwazaja oficjalna doktryne sprowadzajaca bezpieczenstwo ruchu drogowego glownie do aspektu rentownosci - czyli lapanki na mozliwie wielkich wykroczeniach, najlepiej lapanych automatycznie.

                  > Jak widać, nie robi. Piszczą, że im brakuje frajerów do wykonania planu roczneg
                  > o, a żadnemu nie wpadnie do głowy stanąć z krótkofalówką przy pierwszym lepszym
                  > przejściu dla pieszych, albo kasować debili rozpędzających się na osiedlowych
                  > uliczkach i parkingach marketowych. No, ale to by wymagało wyjścia z samochodu,
                  > a to przecież w Polsce nie wypada i kto by ich wtedy szanował! Nie ma fury, ni
                  > e ma szacunku.

                  Tu piszesz jak wichrzyciel edek. Nie ladnie. Niektorym bowiem wydaje sie wtedy, ze edek chce wszedzie jezdzic ile fabryka dala. A predkosc, jak wiadomo, sama z siebie, to smierc.
                  • htoft Re: W takim miejscu... 12.11.12, 14:59
                    edek40 napisał:
                    > (...)

                    O infrastrukturze nie będę pisał, ale o tumiwisizmie i o ,,niedasie". Gdyby ludzie byli odpowiedzialni i zależałoby im na bezpieczeństwie, wybieraliby władze, którym też na tym zależy. Póki co ważniejsza jest kolejna estakada i kolejne milisekundy na prostej, niż ludzkie życie. Samochód jest nadal towarem luksusowym i dodającym prestiżu i nikt z niego nie zrezygnuje dobrowolnie (wystarczy popatrzeć na te dumne twarze za okularami słonecznymi, za szybami ,,luksusowych" fabii na alufelgach).

                    > Rozumiem, ze kazdy kto osmiela sie powiedziec, ze nie tylko predkosc odpowiada
                    > za smierc na drogach to bydlo? Ba, sa tacy, ja edek, ktorzy podwazaja oficjalna
                    > doktryne sprowadzajaca bezpieczenstwo ruchu drogowego glownie do aspektu rento
                    > wnosci - czyli lapanki na mozliwie wielkich wykroczeniach, najlepiej lapanych a
                    > utomatycznie.
                    Można podważać, ale z twojej pisaniny tutaj nie wynika wcale, że należy łapać za inne wykroczenia. Moje wrażenie jest takie, że uważasz, że kierowcy nie są zupełnie niczemu winni, a za wszystko odpowiedzialni są organizatorzy ruchu i policjanci z suszarkami.

                    Last but not least, przekraczanie prędkości prowadzi do innych wykroczeń (tak jak to, które rozpoczęło ten wątek), na zasadzie ,,spieszy mi się, więc nie będę się zatrzymywał przed przejściem, przejadę na czerwonym, etc.". Chodzi o ten rodzaj myślenia, który sprawia, że po przekroczeniu polskiej granicy jazda samochodem staje się koszmarem, a który ty usprawiedliwiasz (jakoś na Słowacji da się jechać spokojnie mimo wąskich i dziurawych dróg).
                    • edek40 Re: W takim miejscu... 12.11.12, 16:11
                      > O infrastrukturze nie będę pisał, ale o tumiwisizmie i o ,,niedasie". Gdyby lud
                      > zie byli odpowiedzialni i zależałoby im na bezpieczeństwie, wybieraliby władze,
                      > którym też na tym zależy.

                      Ludzie "kupili" koniecznosc koncentracji na fotoradarach oraz to, ze nasze biedne panstwo moze fundowac (za ich pieniadze) glownie wysokoplatne autostrady. I tak glosuja. Nie przykladaja uwagi do tego, ze, nawet wedlug zawyzonych statystyk, predkosc odpowiada "tylko" za 30% smierci. Nie zauwazaja rowniez tego, ze ich byc moze raz w roku bedzie stac na autostrade, ale ci ktorzy jezdze codziennie beda wybierac tansze drogi, wiec autostrady radykalnie bezpieczenstwa nie poprawia.

                      > którym też na tym zależy. Póki co ważniejsza jest kolejna estakada

                      Ona jest wazniejsza. Buduje sie je po to, aby zmniejszyc ryzyko powstania powaznego wypadku. Na calym swiecie tak jest. I nie chodzi tu tylko o milisekundym, tylko o maksymalne eliminowanie tzw. czynnika ludzkiego. A jego wplywu nie mozna nie doceniac, jak to ma miejsce w Polsce, gdzie winni sa tylko kierowcy, co daje wladzy mozliwosc nicnierobienia. I pobierania za to oplat...

                      > Last but not least, przekraczanie prędkości prowadzi do innych wykroczeń

                      Naciagane tak, ze az boli. Zwaz, ze wg. raportu NIK nasze drogi nie sa nalezycie znakowane. Jakis cymbal postawi 50 km/h, kierowca pojedzie 70 km/h i dojdzie do kraksy. I co winna jest predkosc? Bo tyle jest na znaku? Przeciez znakolog nawet tu nie byl. Nikt nigdy nie prowadzil badan dotyczacych bezpieczenstwa. Skad zatem mozna wiedziec, ze 50 km/h jest OK, a 70 km/h bylo przyczyna wypadku? A moze w tym miejscu 90 km/h bedzie OK, a wypadek byl spowodowany np. pojawieniem sie dzika na skrzyzowaniu.

                      > się zatrzymywał przed przejściem, przejadę na czerwonym, etc.". Chodzi o ten r
                      > odzaj myślenia, który sprawia, że po przekroczeniu polskiej granicy jazda samoc
                      > hodem staje się koszmarem, a który ty usprawiedliwiasz

                      Gdzie usprawiedliwiam?
              • jureek Re: W takim miejscu... 12.11.12, 15:25
                edek40 napisał:

                > Po co w cywilizowanych krajach buduje sie drogi nieco odbiegajace standardem od
                > naszych?

                Jakoś nie zauważyłem, żeby budowane u nas drogi odbiegały standardem od dróg budowanych w innych krajach.
                Jura
                • bimota Re: W takim miejscu... 12.11.12, 16:25
                  On nie pisal o budowanych u nas...

                  A np sciezki rowerowe tam buduja tak jak u nas ?
                  • jureek Re: W takim miejscu... 12.11.12, 17:11
                    bimota napisał:

                    > A np sciezki rowerowe tam buduja tak jak u nas ?

                    Nie, tam jest bieda i nie mają tyle kasy na czerwoną kostkę, więc robią to oszczędnościowo - namalowana kreska na jezdni musi wystarczyć, czyli ścieżki rowerowe powstają raczej kosztem jezdni, a nie chodników, jak u nas.
                    Jura
                    • bimota Re: W takim miejscu... 12.11.12, 22:13
                      Czyli auta im sie nie mieszcza.. To faktycznie calkiem jak u nas...
                  • jureek Re: W takim miejscu... 12.11.12, 17:16
                    bimota napisał:

                    > On nie pisal o budowanych u nas...

                    No to jak porównuje nasze stare drogi tutaj z nowo budowanymi drogami tam, to jest to porównywanie jabłek z gruszkami.
                    Jura
                    • edek40 Re: W takim miejscu... 13.11.12, 11:26
                      > No to jak porównuje nasze stare drogi tutaj z nowo budowanymi drogami tam, to j
                      > est to porównywanie jabłek z gruszkami.

                      On, uzywajac skrotu, porownywal nasza siec drogowa z siecia drogowa dowolnego panstwa, ktoremu NAPRAWDE zalezy na bezpieczenstwie. Ze o kwestiach ekonomicznych nie wspomne.
                    • bimota Re: W takim miejscu... 13.11.12, 11:31
                      stare sa jablka czy gruszki ? :P
      • agios_pneumatos Re: 4 pasy bez sygnalizacji ! 09.11.12, 18:13
        oixio napisał:

        > KTOŚ oddał do użytkowania takie miejsce do zabijania pieszych ?
        > 4 pasy bez sygnalizacji !
        > Dodatkowo droga rowerowa.

        Tam nie ma czterech pasów.
    • emes-nju A teraz z zupełnie innej beczki 09.11.12, 15:52
      Wyobraźcie sobie, że za przejściem jest poprzeczna jezdnia. Na widok zatrzymującej się czerwonej Yariski z podporządkowanej poprzecznej wyjeżdża samochód. W tym momencie przez przejście, na szczęście nikogo nie trafiając, podobnie "ukosując" tor jazdy, przejeżdża ciemny samochód. Jak na filmie.

      Wiecie jaki byłby werdykt policji? Ja wiem. Dokładnie identyczną jak powyższa sytuacje miał mój znajomy. Policja "oddzieliła zdarzenia" i ukarała mojego znajomego mandatem...

      Ciekawe czy teraz też ukarzą pieszego za wtargnięcie pod ciemny samochód :P
      • bimota Re: A teraz z zupełnie innej beczki 09.11.12, 23:00
        Ale znajomy byl na podporzadkowanej...
    • agios_pneumatos Tutaj inny artykuł 09.11.12, 18:15
      stawiguda.wm.pl/130424,Wypadek-na-trasie-Olsztyn-Olsztynek-Jedna-osoba-ranna.html#axzz2Bk2vI0Ng
      Niestety, wbrew nadziejom i oczekiwaniom foruma nie pada słowo 'prędkość'. W ogóle w tym regionie rzadko pada ono w opisach wypadków.

      Łączę się w bólu.
      • oixio pierwszeństwo 10.11.12, 11:36
        Ten na drodze z pierwszeństwem uderza centralnie z wyjeżdżającego z drogi podporządkowanej.
        Dlaczego?
        Brak śladów hamowania, brak zachowania szczególnej ostrożności.
        Osoba jadąca w lewo - dlaczego wyjeżdża wprost pod zbliżający się pojazd z lewej strony ?
        Oślepienie?, Jego prawy kierunkowskaz ? Zła ocena odległości i szybkości?

        Uwagę moją zwracają służby mundurowe, które w tym miejscu piszą poematy !?
        Przy dzisiejszej technice wystarczą zdjęcia, filmy, na tle przymiarów liniowych, rzeczywiste pomiary - to nie powinno trwać dłużej jak 10 minut !!
        Proszę zostawcie prace biurowe dla urzędników w biurach.
      • edek40 Re: Tutaj inny artykuł 10.11.12, 12:55
        > Niestety, wbrew nadziejom i oczekiwaniom foruma nie pada słowo 'prędkość'.

        A kto, tak konkretnie, oczekuje tego powszechnie naduzywanego slowa?
        • agios_pneumatos Re: Tutaj inny artykuł 11.11.12, 10:31
          Nadinterpretacja artykułu w napisanych tu postach to jak najbardziej sugeruje.
    • bimota Re: Myslalem, ze TVN24 wyrwala sie ze schematu 09.11.12, 23:02
      Klasyka.. Jeden zwalnia, wiec drugi staje sie wyprzedzajacym, i mamy pirata-morderce... Dobrze, ze niebiosa zeslaly cud i tylko noga...

      Jesli mam stosowac interpretacje powszechna, to koles wtargnal pod pojazd...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka