babaqba
15.11.12, 20:36
Cholery można dostać. Świecą cały dzień, bo "bezpieczniej" i zapomnieli, że istnieje coś takiego jak oślepianie. Pokupowali żaróweczki "+100%", powkręcali krzywo i walą prosto w oczy. Dla bezpieczeństwa. Lepiej widzą. Kiedyś samochodów z oślepiającymi światłami było zdeydowanie mniej, teraz co drugi oświetla mi czubek głowy. Moje światła świecą w kufer pojazdu przede mną. Nie świecą ludziom do kabiny przez tylną szybę. Ale to moje i w innych nowych/prawie nowych samochodach. Reszta wali po oczach bez litości.
A do tego jak tylko pojawi się lekkie zamglenie, kretyństwo natychmiast włącza wszystkie światełka na wyposażeniu. Walą w oczy czerwonym z tyłu aż uszami wychodzi. Żeby było bezpieczniej... grrrrr. A policja? Siedzi w krzakach, bo przecież nic innego poza prędkością nie może być przyczyną wypadku, prawda?