Dodaj do ulubionych

Ustawiajcie światła!!!

15.11.12, 20:36
Cholery można dostać. Świecą cały dzień, bo "bezpieczniej" i zapomnieli, że istnieje coś takiego jak oślepianie. Pokupowali żaróweczki "+100%", powkręcali krzywo i walą prosto w oczy. Dla bezpieczeństwa. Lepiej widzą. Kiedyś samochodów z oślepiającymi światłami było zdeydowanie mniej, teraz co drugi oświetla mi czubek głowy. Moje światła świecą w kufer pojazdu przede mną. Nie świecą ludziom do kabiny przez tylną szybę. Ale to moje i w innych nowych/prawie nowych samochodach. Reszta wali po oczach bez litości.

A do tego jak tylko pojawi się lekkie zamglenie, kretyństwo natychmiast włącza wszystkie światełka na wyposażeniu. Walą w oczy czerwonym z tyłu aż uszami wychodzi. Żeby było bezpieczniej... grrrrr. A policja? Siedzi w krzakach, bo przecież nic innego poza prędkością nie może być przyczyną wypadku, prawda?
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Ustawiajcie światła!!! 16.11.12, 09:20
      Gdzieś czytałem artykuł, którego autor, na podstawie krótkiej sondy na ponad 300 kierowcach-respondentach, twierdził odważnie, że ponad 70% kierowców aut nie wie co to takiego pokrętło/przełącznik korektora pozycji świateł, z pozostałych 30% zaś ponad połowa słyszała o takowym, ale nie korzysta.

      Co śmieszniejsze problem dotyczy także tańszych aut nowych (bez ksenonów).

      Dobre ustawienie reflektora to wkrętak i kawałek ściany w garażu (+2-3 minuty wolnego czasu). Dobre jego wypoziomowanie (z uwzględnieniem masy przewożonego ładunku), to jeden ruch palcem... ale niektórym palcem nawet nie chce się kiwnąć, bo "mam furem, mam resztem w dupie".
    • edek40 A co, fotoradary juz to wykrywaja? 16.11.12, 10:06
      Kiedys w warsztacie samochodowym uslyszalem rozmowe, w mysl ktorej zagadniety przez mechanika kierowca o to, ze jego lampy swieca wysoko, odparl beztrosko, ze jak tylko mu na przegladzie ustawia, to on podwyzsza, bo wtedy dalej widzi...
      • nazimno Oranyboskie. 16.11.12, 10:10
        Przesle znajomemu jako przyklad idiotyzmu: "widzi dalej".
        Za cholere nie skojarzy, ze inny idiota, ktory tak samo mysli, wlasnie go oslepia.

        Bo idiotyzm postepowy najzacniejsze trafia glowy.
      • qqbek Widzieć lepiej będzie... 16.11.12, 11:41
        ...tylko ja jestem wredne bydle i jak mnie taki kretyn oślepia, to mrugam.
        Tak więc komfort związany z "widzeniem dalej" (koniecznie z pomocą magicznych, chińskich żarówek +100% xenon look) łączy się w tym przypadku z dyskomfortem związanym z oczojebnym efektem, jaki ma "klakson świetlny" ze starych, dobrych H1.

        Jak nie widzę wystarczająco daleko, a jest pusto, to mam długie.
        Jak nie widzę wystarczająco daleko, a jest ruch, to zawsze mam te 30m odstępu do następnego i ten kawałek widzę dobrze.

        Dziwi mnie jedno - zanika zwyczaj "doświetlania" drogi długimi osobie, która zamierza nas wyprzedzić. Jeszcze 10-15lat temu zachowanie powszechne - widzę za sobą szybciej jadącego, jest jak włączyć długie, to włączam, żeby tamtemu "pokazać" drogę. Wyłączam jak się ze mną zrówna i czekam na podziękowania.
        Dziś częściej jest tak - jedziesz za jakąś melepetą, on ma długie od dawna, ty wyprzedzasz... i cieszysz się z faktu posiadania fotochromatycznego lusterka, bo jedziesz przez chwilę "skąpany w blasku jego kretynizmu".
        • edek40 Re: Widzieć lepiej będzie... 16.11.12, 11:52
          > Dziwi mnie jedno - zanika zwyczaj "doświetlania" drogi długimi osobie, która za
          > mierza nas wyprzedzić. Jeszcze 10-15lat temu zachowanie powszechne

          To akurat wcale mnie nie dziwi. Ludziska, wobec tego, ze coraz trudniej wyprzedzac z uwagi na przeciazenie drog oraz wszelkiej masci "pomagacze" typu wysepki i linie ciagle od czapy, zapominaja co to wyprzedzanie. Ponadto na drogach tranzytowych zasadnicza wiekszosc jedzie do domu 15 km. Po co maja sie spieszyc? Dalej - zageszczenie ruchu powoduje, ze ludziskom nie chce sie siegac do dzwigienki. Tak twierdzi moja malzonka i musze nieco przyznac jej racje. Dowodzi, ze nie da sie dluzej pojechac na tych swiatlach. A fundowac sobie ciagle zmiany oswietlenia, gdy do tego jeszcze ciagle funduja jej to ci z przeciwka...
          • qqbek Właśnie na tranzytowych to jeszcze nie jest źle. 16.11.12, 12:12
            Bo i tak widać, takie natężenie ruchu, że jak nie masz nikogo przed sobą, to z całą pewnością ktoś jedzie z naprzeciwka. Tak więc rzeczywiście na tych trasach trudno używać długich.
            Gorzej jest na "powiatowych" i "gminnych". Gdzie g. widać, kręto, a z racji "niskiego wskaźnika opłacalności" patroli też i jak na lekarstwo, tak więc jeździ też i "szlachta drogowa, niezbyt trzeźwa" a także pełno wszelkiej maści "batmanów" (tak per pedes jak i na bicyklach) usiłujących na siłę popełnić samobójstwo w jak najefektowniejszy sposób.
            Ja na takich krętych trasach włączam długie kiedy tylko jest ku temu sposobność, nawet na te 5-10 sekund, jeżeli zaraz kończy się sposobność.

            Jeszcze jedno mnie irytuje (jeżeli chodzi o oświetlenie).
            Otóż jestem przepisowy, tak więc gdy widzę tabliczkę "teren zabudowany" to grzecznie długie wyłączam przed nią. No i czasami o kant zadu potłuc takie wyłączanie, bo stoi jedna latarnia na 100m, do tego w co drugiej brak żarówki i widać tyle co nic, zwłaszcza gdy wokół gęsto "zabudowany krzakami".
            • edek40 Re: Właśnie na tranzytowych to jeszcze nie jest ź 16.11.12, 12:18
              > Otóż jestem przepisowy, tak więc gdy widzę tabliczkę "teren zabudowany" to grze
              > cznie długie wyłączam przed nią.

              Zdaje sie, ze ten przepis juz nie obowiazuje. Z reszta byl to jeden z nielicznych, ktore celowo i z rozmyslem ignorowalem od czasu, gdy 20 lat temu potracilem czlowieka.

              > No i czasami o kant zadu potłuc takie wyłączan
              > ie, bo stoi jedna latarnia na 100m, do tego w co drugiej brak żarówki i widać t
              > yle co nic, zwłaszcza gdy wokół gęsto "zabudowany krzakami".

              Gdy poslanka Bublewicz, wzorem panstwa zachodnich, wprowadzi nakaz zatrzymywania sie przed przejsciem, kazdy myslacy kierowca nigdy nie wylaczy swiatel drogowych. Niezaleznie od tego, ze oslepia. Wszyscy (ci oczywiscie, ktorzy chca to widziec) widza, ze przejsc w kompletnym zaciemnieniu jest od groma. I to nie tylko w miejscach, gdzie obowiazuje ograncizenie do 50 km/h, ktore to ograniczenie w mysl przepisow zapewnie pieszym niesmiertelnosc.
              • emes-nju Re: Właśnie na tranzytowych to jeszcze nie jest ź 16.11.12, 12:28
                edek40 napisał:

                > Wszyscy (ci oczywiscie, ktorzy chca to widziec) widza, ze przejsc
                > w kompletnym zaciemnieniu jest od groma.

                Takie, to jeszcze pół biedy. Np. na fotoradarówce znaczna część przejść dla pieszych ma kompletne oświetlenie. Sęk w tym, że jedyne, które spełnia swoją rolę, to błyskacz nad jezdnią. Reszta oświetlenia jest i to wszystko, co można o nim powiedzieć. Na innych przejściach, tych z "azylem", błyskacz też jest najczęściej dominującym oświetleniem.

                A błyskacz odciąga uwagę kierowców od przejścia co wie każdy, kto choć raz widział/czytał coś o widzeniu i dostrzeganiu :/

                A my tu o światłach innych pojazdów...
                • edek40 Re: Właśnie na tranzytowych to jeszcze nie jest ź 16.11.12, 12:48
                  > A błyskacz odciąga uwagę kierowców od przejścia co wie każdy, kto choć raz widz
                  > iał/czytał coś o widzeniu i dostrzeganiu :/

                  Juz dawno zauwazylem, ze kretyni od drog oswietlaja (jesli oswietlaja) samo przejscie. Pobocza/chodnika przy nim nie. Jesli wiec pieszy sie pojawia to z tym glebszego mroku. A na hamowanie moze byc wtedy za pozno - wszak swiatla mijania swieca zalosne blisko.

                  Hanni na pewno wie z jaka predkoscia w takich miejscach jezdza Szwajcarzy, aby zdarzyc zahamowac na dystansie przecietnych swiatel mijania. Bedzie musial nam powiedziec z jaka predkoscia mamy jezdzic miedzynarodowa szosa 2+2 pasy w okolicach przejsc w szczerym polu.
              • qqbek Uchylony? 16.11.12, 12:32
                art. 51
                3. W czasie od zmierzchu do świtu, na nieoświetlonych drogach, zamiast świateł mijania lub łącznie z nimi, kierujący pojazdem może używać świateł drogowych,

                Jeżeli postawią jedną latarnię co każdy słupek kilometrowy i w kilku nawet będą żarówki, to będzie to droga oświetlona (znajomy dostał mandat za doświetlanie się na takiej "oświetlonej" - choć rzeczywiście musiał być to pech straszliwy, patrząc ile ciot na codzień z włączonymi przeciwmgielnymi całymi kilometrami, nieniepokojonych przez nikogo, jedzie).
                • edek40 Re: Uchylony? 16.11.12, 12:50
                  > Jeżeli postawią jedną latarnię co każdy słupek kilometrowy i w kilku nawet będą
                  > żarówki, to będzie to droga oświetlona (znajomy dostał mandat za doświetlanie
                  > się na takiej "oświetlonej" - choć rzeczywiście musiał być to pech straszliwy,
                  > patrząc ile ciot na codzień z włączonymi przeciwmgielnymi całymi kilometrami, n
                  > ieniepokojonych przez nikogo, jedzie).

                  Dostal bo mu sie nalezalo. Przepis jest jasny i ustanowiony przez kogos rownie swiatlego w dziedzinie motoryzacji, jak obecna przewodniczaca. Przypominam, ze zgodnie z polskim prawem o ruchu skret w lewo w ogromnej wiekszosci wypadkow wykonywany jest wbrew prawu i tylko fartowi zawdzieczamy to, ze policja nie stoi za kazdym nieco bardziej ruchliwym skrzyzowaniem.
                  • edek40 Poprawka 16.11.12, 13:16
                    Napisalem, ze zgodnie z przepisami nie da sie skrecic w lewo. Po glebszym zastanowieniu, znakomity przepis zakazujacy wjazdu na skrzyzowanie, gdy niemozliwe jest jego opuszczenie na zielonym, uniemozliwia znajacym go KAZDY wjazd na skrzyzowania. Przeciez nie znajac cyklu swiatel nie wiemy czy startujac nawet z pole position nie skonczymy przejazdu na wlasnie zapalajacym sie zoltym...
        • rapid130 Re: Widzieć lepiej będzie... 16.11.12, 13:31
          Witam w wymierającym klubie 4 x H1. ;)

          > Dziwi mnie jedno - zanika zwyczaj "doświetlania" drogi długimi osobie, która za
          > mierza nas wyprzedzić.

          To dlatego, że coraz rzadziej spotykasz kierowców wychowanych na artykułach o BRD z peerelowskiego czasopisma "Motor".

          Gorzej, że W OGÓLE zanika zwyczaj jazdy na światłach drogowych, zawsze gdy jest to możliwe. Ludziom się nie chce trykać dźwigienką w te i we wte.
          • kozak-na-koniu Re: Widzieć lepiej będzie... 18.11.12, 11:27
            rapid130 napisał:

            > Gorzej, że W OGÓLE zanika zwyczaj jazdy na światłach drogowych, zawsze gdy jest
            > to możliwe. Ludziom się nie chce trykać dźwigienką w te i we wte.

            Ej tam. Ja myślę, że oni po prostu nie wiedzą do czego te światła służą. Tacy osobnicy na ogół potrafią tylko jedno: jeździć powoli, najchętniej środkiem drogi. To im wystarczy.
    • rekrut1 Re: Ustawiajcie światła!!! 16.11.12, 10:41
      Siedzi w krzakach, bo przecież nic innego poza prędkością nie może być przyczyną wypadku, prawda?
      Nie przyszło Ci do głowy że też są "oślepieni" (podobno olśnieni).? :D
    • rapid130 Re: Ustawiajcie światła!!! 16.11.12, 13:33
      Przedwczoraj wracałem wieczorem "w mleku". Świetnie było więc widać jakość ustawienia świateł. Lekko licząc 30-40 % samochodów nadawało się do korekty.
    • kozak-na-koniu Re: Ustawiajcie światła!!! 18.11.12, 11:22
      babaqba napisała:

      > A do tego jak tylko pojawi się lekkie zamglenie, kretyństwo natychmiast włącza
      > wszystkie światełka na wyposażeniu. Walą w oczy czerwonym z tyłu aż uszami wych
      > odzi. Żeby było bezpieczniej... grrrrr. A policja? Siedzi w krzakach, bo przeci
      > eż nic innego poza prędkością nie może być przyczyną wypadku, prawda?

      Podpisuję się pod tym wszystkimi dostępnymi kończynami. Żadna przyjemność, nie wspominając już o zagrożeniu bezpieczeństwa (to chyba oczywiste) jechać nieraz wiele kilometrów we mgle, mżawce, deszczu za takim bydlakiem, ślepiąc w jaskrawe czerwone światła, oczopląsu można dostać i głowa boli...
      Prawo o ruchu drogowym:
      "Art. 30. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność w czasie jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, spowodowanej mgłą, opadami atmosferycznymi lub innymi przyczynami, a ponadto:
      kierujący pojazdem silnikowym jest obowiązany:
      włączyć światła mijania lub przeciwmgłowe przednie albo oba te światła jednocześnie,
      poza obszarem zabudowanym podczas mgły dawać krótkotrwałe sygnały dźwiękowe w czasie wyprzedzania lub omijania;
      kierujący innym pojazdem niż pojazd, o którym mowa w pkt 1, jest obowiązany:
      włączyć światła, w które pojazd jest wyposażony,
      korzystać z pobocza drogi, a jeżeli nie jest to możliwe, jechać jak najbliżej krawędzi jezdni i nie wyprzedzać innego pojazdu.
      2. Obowiązek używania świateł, o którym mowa w ust. 1, dotyczy kierującego pojazdem także podczas zatrzymania wynikającego z warunków lub przepisów ruchu drogowego.
      3. Kierujący pojazdem może używać tylnych świateł przeciwmgłowych, jeżeli zmniejszona przejrzystość powietrza ogranicza widoczność na odległość mniejszą niż 50 m. W razie poprawy widoczności kierujący pojazdem jest obowiązany niezwłocznie wyłączyć te światła."


      Kodeks wykroczeń:
      "Art. 90. Kto tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu,
      podlega karze grzywny albo karze nagany."

      "Art. 97. Uczestnik ruchu lub inna osoba znajdująca się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, a także właściciel lub posiadacz pojazdu, który wykracza przeciwko innym przepisom ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. — Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.) lub przepisom wydanym na jej podstawie,
      podlega karze grzywny do 3 000 złotych albo karze nagany."

      Według tak zwanego "taryfikatora mandatów" to kosztuje stówę...
      • staszek585 Re: Ustawiajcie światła!!! 18.11.12, 19:24
        Dziwię się, czytając te narzekania. Od razu wyjaśniam, zgadzam się, że z ustawieniem i stosowaniem świateł jest źle, czyli tak, jak piszą poprzednicy.
        Ale czemu się temu dziwić ?
        1.Wymiana żarówki, czyli czynność, którą powinien umieć wykonać przeciętny kierowca nawet w trudnych warunkach (ciemno, deszcz) została przez producentów aut skomplikowana tak, że należy zgłaszać się do ASO w przypadku wielu "nowoczesnych| aut. No to, albo nie wymieni, albo założy tak, jak mu się uda.
        2.Prawo zabrania stosowania części zamiennych niehomologowanych. Wszystkie żarówki samochodowe zapewne takową posiadają. Jeżeli nie, to odpowiednia Inspekcja powinna to wykryć, zareagować, zabronić. W końcu w tym celu tych inspektorów utrzymujemy ze swoich podatków !
        3.Uczący się prowadzić samochód powinien również nauczyć się, że są w samochodzie światła i jak się ich używa. Jak się nie nauczy to oczywiście nie będzie umiał. Zdaniem wielu specjalistów zadanie sprawdzenia JEDNEGO światła jest zbyt trudne dla kandydata na kierowcę!!! Ci specjaliści twierdzą, że przecież pojedzie do ASO !
        Do tego mamy jeszcze liche, mocowane na plastikowych wypustach reflektory, oberwane zwłaszcza w ciężarówkach.
        To tylko się cieszyć, że jeszcze niektórzy dbają o światła swojego samochodu. Pozdrawiam.
        • rekrut1 Re: Ustawiajcie światła!!! 19.11.12, 10:14
          Zagdzam się z tym zdaniem:Wymiana żarówki, czyli czynność, którą powinien umieć wykonać przeciętny kierowca nawet w trudnych warunkach (ciemno, deszcz) została przez producentów aut skomplikowana tak, że należy zgłaszać się do ASO w przypadku wielu "nowoczesnych" aut.
          W moim wehikule żarówkę może wymienić tylko dziecko (otwór przeznaczony do tego jest mały a dostęp do otworu bardzo utrudniony) albo specjalista ASO uzbrojony w specjalne szczypce.
          W Fokusie sprzed kilku lat wymiana jednej z żarówek wiązała się z koniecznością wymontowania akumulatora. :)
          To jakaś paranoja (ale powszechna).
          • nazimno Inzynierowie schodza na psy. 19.11.12, 10:30
            Razem z menadzerami od PR, image'u, reklamy (idiotycznej zreszta).

            Glowna aktywnosc to szukanie jelenia (klienta) opiera sie na medialnym belkocie i nie ma nic wspolnego z technika.

            To tak jak w damskiej modzie.
            • rekrut1 Re: Inzynierowie schodza na psy. 19.11.12, 10:38
              "Panie kierowco,noga z gazu" - to w trosce o bezpieczeństwo.
              Tego Fokusa dostałem jako auto zastępcze,żarówka przepaliła mi się na obwodnicy Bielska Białej.Prawie 300km od najbliższego dostępnego dla mnie narzędzia.Gdyby nie nadzwyczajne szczęście,około 200m przed reklamą ASO Forda w tym mieście miałbym fajny ubaw. :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka