Dodaj do ulubionych

Warszawa z eksterytorialną autostradą

05.01.13, 12:08
Gdyby cała Warszawę zrobić strefą zamieszkania (odpowiednie znaki na wjeździe) z wyłączeniem eksterytorialnej autostrady?

To oznaczałoby całym mieście 20 km/h i zakaz parkowania w całym mieście za wyjątkiem prywatnych parkingów.

Prywatne parkingi to pomysł ze starej stolicy. Parking jest prywatny, godzina postoju 7 zł, dla mieszkańców preferencyjny abonament 700 zł/m-c.
Chętnych było mało, prywatny parking stał pusty, władze w całej okolicy zlikwidowały (znakami zakazu i metalowymi słupkami) miejsca parkingowe.
Krakowskim władzom pomysł się spodobał, planują więcej prywatnych parkingów a tym systemie.
Obserwuj wątek
    • nazimno Coooo, 700 PLN ???? 05.01.13, 13:16

      To zdzierstwo.

      W niemieckich miastach funkcjonuja tez strefy parkowania.

      Koszt dla stalego mieszkanca to ok. 50-60 Euro platne raz na dwa lata.
      • erasms25 Re: Coooo, 700 PLN ???? 05.01.13, 14:11
        Obecnie jest promocja. Mieszkańcy wytypowanych trzech najbliższych ulic wykupić promocyjny roczny abonament za 4450 zł (cztery i pół tysiąca).

        Kraków: zobacz koniecznie. Przetestowaliśmy nowy parking podziemny

        2009-12-09, Aktualizacja: 2009-12-09 22:44
        W środę w Krakowie otwarto pierwszy publiczny parking podziemny przy placu Na Groblach. Reporterzy "Gazety Krakowskiej" kilka godzin po uroczystym przecięciu wstęgi postanowili sprawdzić, czy podziemna, dwupoziomowa jaskinia mogąca pomieścić 600 aut będzie przyjazna dla kierowców.
        skomentuj
        6


        Parking na Groblach jest bardzo prosty w obsłudze (? Wojciech Matusik)
        Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij
        Nie jest źle. Okazało się tylko, że jego zarządca hiszpańska firma Ascan musi poprawić parę szczegółów, a miasto udrożnić dojazd do parkingu. Na duży minus zasługuje jednak próba przeniesienia cen z półwyspu iberyjskiego na polski grunt.

        Dojazd i oznakowanie
        Ocena: 3+

        Jadąc od strony Filharmonii ulicą Straszewskiego bez większych problemów skręcimy w ul. Na Groblach, która doprowadzi nas do wjazdu na parking. Problem w tym, że przy Straszewskiego nie ma żadnych tablic informujących, że parking w ogóle istnieje. Przy wyjeździe trochę poczekamy na Straszewskiego, aż ktoś ze sznura aut nas wpuści. Dojazd od ul. Powiśle też jest w miarę dogodny. Utknąć możemy jednak na jej skrzyżowaniu z ulicami Zwierzyniecką i Retoryka. Przed samym wjazdem brakuje dużej informacji o cenach. Jest tylko tablica pokazująca, czy są wolne miejsca, ale nie pokazuje ich liczby.

        Parkowanie. Ocena: 5

        Wjeżdżając stajemy przy szlabanie. Obok mamy automat do wydawania biletów. Po wcisnięciu guzika jeden z nich ląduje w naszej ręce. Szlaban się podnosi, możemy wjeżdżać. "Uliczki" między miejscami postojowymi są szerokie. Przy każdym miejscu parkingowym pali się kolorowa lampka: zielony "wolne", "czerwony" zajęte. Miejsca dla niepełnosprawnych są oznaczone na niebiesko i umiejscowione najbliżej wyjazdu.

        Płacenie. Ocena: 4

        Po powrocie na parking, aby zapłacić musimy skorzystać z jednego z parkomatów. Są ustawione w hali i przy wyjeździe. Mogłoby ich być jednak trochę więcej. Instrukcja pojawia się na ekranie maszyny. Można ustawić ją w czterech językach.

        Najpierw wsuwamy bilet, który uzyskaliśmy przy wjeździe. Komputer podaje czas postoju i kwotę do zapłacenia. Prosi o odliczoną kwotę. Zamieramy z przerażenia. Czyżby powtórka z rozrywki, jak w przypadku miejskich parkomatów? Za 11 minut mamy do zapłacenia 1,50. Drżącą ręką wsuwamy banknot 10 zł. Brzęk wypadającej reszty raduje nasze serca. Płacić można monetami od 50 groszy do 5 zł i banknotami 10, 20 i 50 zł. Maszyna wydaje resztę. Jak wciśniemy odpowiedni guzik doda jeszcze paragon. Oszczędność papieru!

        Po zapłaceniu bilet do nas wraca, ale już z odpowiednim nadrukiem. Przy bramce wkładamy go do maszyny i szlaban się podnosi. Należy tylko pamiętać, że od momentu zapłacenia mamy 15 minut na wyjazd. Naszym zdaniem to wystarczy.

        Stawki. Ocena: 3+

        Ceny pokazują, że parking nastawiony jest wyłącznie na turystów lub pracowników okolicznych biurowców. Godzina postoju jest tania: 3,50 zł. Każda kolejna to 3 zł. Jednak miesięczny abonament dla mieszkańca to aż 700 zł! Jeśli takie ceny będą obowiązywać na kolejnych budowanych w mieście parkingach, trudno się spodziewać, że w Krakowie w przyszłości auta znikną z chodników. Roczny abonament za parkowania w strefie wynosi tylko 120 zł.


        Mieszkańcy walczą o postój

        W środę podczas otwarciu parkingu z transparentami zjawili się mieszkańcy sąsiadujących z nim ulic.
        Chcieli przypomnieć prezydentowi, by zapewnił im miejsca postojowe. Nie zamierzają korzystać z nowego parkingu, bo ceny na nim, według nich, są oderwane od rzeczywistości.

        Mieszkańcy domagali się też wyjaśnienia, dlaczego dwa dni wcześniej tuż przed ich domami pojawiły się znaki zakazu postoju
      • erasms25 Re: Coooo, 700 PLN ???? 05.01.13, 14:16
        Obecnie jest promocja. Mieszkańcy wytypowanych trzech najbliższych ulic wykupić promocyjny roczny abonament za 4450 zł (cztery i pół tysiąca).

        Cena 3,5 została szybko podniesiona do 7 zł za godzinę.
        Obecnie, styczeń to martwy sezon turystyczny, godzina parkowania to 5 zł.

        Ceny pokazują, że parking nastawiony jest wyłącznie na turystów lub pracowników okolicznych biurowców. Godzina postoju jest tania: 3,50 zł. Każda kolejna to 3 zł. Jednak miesięczny abonament dla mieszkańca to aż 700 zł! Jeśli takie ceny będą obowiązywać na kolejnych budowanych w mieście parkingach, trudno się spodziewać, że w Krakowie w przyszłości auta znikną z chodników. Roczny abonament za parkowania w strefie wynosi tylko 120 zł.


        Mieszkańcy walczą o postój

        W środę podczas otwarciu parkingu z transparentami zjawili się mieszkańcy sąsiadujących z nim ulic.
        Chcieli przypomnieć prezydentowi, by zapewnił im miejsca postojowe. Nie zamierzają korzystać z nowego parkingu, bo ceny na nim, według nich, są oderwane od rzeczywistości.

        Mieszkańcy domagali się też wyjaśnienia, dlaczego dwa dni wcześniej tuż przed ich domami pojawiły się znaki zakazu postoju
    • nazimno Tanio jest nawet w Luksemburgu: 05.01.13, 13:23


      www.grevenmacher.lu/FAQ%20version%20internet%20d%C3%A9finitive%20fran%C3%A7ais-allemand%20%20DIN%20A4%2005.09.2012.pdf?FileID=publications%2Ffaq%2520version%2520internet%2520d%C3%A9finitive%2520fran%C3%A7ais-allemand%2520%2520din%2520a4%252005.09.2012.pdf

      Polskie propozycje to rozboj.
    • erasms25 Parking żony naczelnika straży miejskiej 05.01.13, 14:23
      Dobre wzory do naśladowania z Pyrlandii

      Komendant straży miejskiej bezkrytycznie o naczelniku, który pracował na parkingu żony: - Żadnych nieprawidłowości nie było

      Historię Andrzeja Koniecznego, naczelnika straży miejskiej, który nakazał swoim podwładnym w dzień i w nocy ścigać nielegalnie parkujących przy pętli PST opisywaliśmy na łamach "Gazety" w ub. tygodniu. Odkryliśmy, że jest mu to na rękę, bo w pobliżu jego żona prowadzi płatny parking

      Komendant poznańskiej straży miejskiej, który miał ukrócić korupcję wśród municypalnych, próbuje zamieść pod dywan sprawę prywaty swojego podwładnego.

      Wojciech Ratman objął stanowisko komendanta po ujawnieniu wielkiej afery korupcyjnej w straży miejskiej. Na jaw wyszło wtedy, że strażnicy darowywali kierowcom mandaty w zamian za łapówki. Dyscyplina i morale wśród funkcjonariuszy obniżyły się dramatycznie, podobnie jak autorytet straży wśród mieszkańców. Władze miasta liczyły na to, że nowy komendant przywróci porządek.

      Ale porządku, morale i dyscypliny nadal nie ma. "Gazeta" niedawno ujawniła, że naczelnik wydziału centrum Andrzej Konieczny kazał swoim podwładnym (także na piśmie) w dzień i noc karać mandatami kierowców, którzy źle zaparkowali samochody w pobliżu płatnego parkingu należącego do jego żony. Na tym parkingu naczelnik po godzinach sam pracował i zapewne martwił go fakt, że wiele miejsc jest wolnych.

      Strażnicy od razu zauważyli tę zależność. Mówili "Gazecie", że nie chce im się pracować, bo wiedzą, że priorytety ich pracy są ustalane tak, by pomóc w rodzinnym biznesie naczelnika.

      • nazimno Alez to troska o podstawowa komorke... 05.01.13, 16:04
        ... spoleczna czyli rodzine !!!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka