Dodaj do ulubionych

interia trafiła w dziesiątkę

21.02.13, 18:06
Nic dodać nic ująć, są jeszcze w naszym kretyńskim kraju rozsądni ludzie
Odczepcie się od kierowców, może będzie mniej kasy ale, przede wszystkim mniej, wypadków
Obserwuj wątek
    • bimota Re: interia trafiła w dziesiątkę 21.02.13, 22:08
      CO DO INFRASTRUKTURY - ZADNE ODKRYCIE, RESZTA TO BREDNIE.
      • qqbek Gimnazjalisto... 22.02.13, 08:59
        ...jeździsz czasami z mamą (o ile sprzęgła w Escorcie akurat nie spali znów) po zmroku po drogach lokalnych?
        Ja dość często.
        Uzasadnij tezę, że brednią jest fakt, że 1/5 wypadków z ofiarami śmiertelnymi powodują piesi. Bo jak widzę, dyskutować zamierzasz z faktami.

        Co do artykułu zaś to ja nie zgadzam się z jedną z jego tez - dotyczącą stanu technicznego pojazdów. Uważam, że zaostrzenie przepisów dotyczących kontroli technicznej pojazdów ma sens, bo za dużo złomu jeździ po naszych drogach.
        • tomeck3145 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 10:29
          > Co do artykułu zaś to ja nie zgadzam się z jedną z jego tez - dotyczącą stanu t
          > echnicznego pojazdów. Uważam, że zaostrzenie przepisów dotyczących kontroli tec
          > hnicznej pojazdów ma sens, bo za dużo złomu jeździ po naszych drogach.

          Wyjaśnij mi, w jaki sposób przepis wyeliminuje niesprawne pojazdy z dróg? Po wsiach i małych miastach będą jeździć komanda krokodylków?

          > Uzasadnij tezę, że brednią jest fakt, że 1/5 wypadków z ofiarami śmiertelnymi p
          > owodują piesi. Bo jak widzę, dyskutować zamierzasz z faktami.

          Z tym pieszym na filmie to problem nie jest taki, że jest niewidoczny, tylko to, że idzie prawą stroną drogi.
          Pytanie dlaczego? Bo z lewej strony pobocze się nie nadaje do chodzenia? Bo nikt go tego nie nauczył?

          • edek40 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 10:41
            > Z tym pieszym na filmie to problem nie jest taki, że jest niewidoczny,

            Jest. Piesi rowniez przechodza przez drogi. Czasem prawidlowo, czasem nie. Ale z reguly sa calkowicie niewidoczni. Na niektorych przejsciach montuje sie oswietlenie. Dzieki temu mozna zauwazyc pieszego tuz przed tym, jak sie go zabije, gdy z nienacka, z ciemnosci wyjdzie pod auto. Na oswietlenie pobliza przejscia organizatorowi zabraklo albo kasy, albo, co bardziej prawdopodobne, rozumu.
            • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 10:49
              edek40 napisał:

              > > Z tym pieszym na filmie to problem nie jest taki, że jest niewidoczny,

              > Na oswietlenie pobliza przejscia o
              > rganizatorowi zabraklo albo kasy, albo, co bardziej prawdopodobne, rozumu.

              Ale samo przejście chyba widać, więc jeśli jego okolice są niewidoczne, to warto by chyba zwolnić, tak samo jak w sytuacji, gdy jakiś nieprawidłowo parkujący samochód, czy niewycięte krzaczory zasłaniają wejście na przejście?
              Dlaczego nie zastanawiamy się, co my możemy zrobić, tylko czujemy się usprawiedliwieni tym, że inni nie mają rozumu?
              Jura
              • edek40 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 10:55
                > Ale samo przejście chyba widać, więc jeśli jego okolice są niewidoczne, to wart
                > o by chyba zwolnić, tak samo jak w sytuacji, gdy jakiś nieprawidłowo parkujący
                > samochód, czy niewycięte krzaczory zasłaniają wejście na przejście?

                Oczywiscie. Nie mowie nie.

                Nie mniej kierowcy nie zwalniaja. A piesi czesto nie patrza gdzie ida. Rozwiazaniem zapewne jest fotoradar. Bo przeciez nie doswietlenie okolic przejscia, aby logicznie umotywowac koniecznosc zwolnienie, gdy kierowca dostatecznie wczesnie dostrzeze pieszego. No chyba, ze przyjmujemy, ze kierowcy az wychodza ze skory, aby "wyeliminowac" dwunogiego. Wtedy tylko fotoradar...

                > Dlaczego nie zastanawiamy się, co my możemy zrobić, tylko czujemy się us
                > prawiedliwieni tym, że inni nie mają rozumu?

                Kto jest usprawiedliwiony?

                Jakie szanse ma dziecko, widoczne w ostatniej chwili, nawet gdy jade moim dwutonowym pick-upem 30 km/h, a mnie wlasnie olsnil jadacy z przeciwka pojazd, ktorego wlasciciel nie widzi powodu ustawiania swiatel. Wzrok ucieka mi w nieprzenikniona ciemnosc po prawej. Dzieciaka zobacze zatem tuz przed maska. A moze, skoro bezmozgowcowi od drog nie wystarczylo rozumu na doswietlenie poboczy, mam w takiej sytuacji hamowac awaryjnie, bo przeciez w ciemnosci moze czaic sie pieszy?
              • emes-nju Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 10:56
                jureek napisał:

                > jeśli jego okolice są niewidoczne, to warto by chyba zwolnić

                Żeby trafić pieszego z mniejszą prędkością.

                To da oczywiście pewien mierzalny w statystykach spadek liczby zabitych. Ale znacznie większy da odpowiednie oświetlanie przejść i ich okolic. Bo wtedy pieszego zauważą również kierowcy bez wyobraźni...
                • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:17
                  emes-nju napisał:

                  > jureek napisał:
                  >
                  > > jeśli jego okolice są niewidoczne, to warto by chyba zwolnić
                  >
                  > Żeby trafić pieszego z mniejszą prędkością.

                  Tak, choćby tylko dlatego, ale przede wszystkim dlatego, żeby zdążyć wyhamować i nie trafić go w ogóle. Chyba nie jest dla Ciebie tajemnicą to, że droga hamowania zależy od prędkości?
                  Jura
                  • edek40 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:23
                    > Tak, choćby tylko dlatego, ale przede wszystkim dlatego, żeby zdążyć wyhamować
                    > i nie trafić go w ogóle. Chyba nie jest dla Ciebie tajemnicą to, że droga hamow
                    > ania zależy od prędkości?

                    Zalezy. Tylko co z tego.

                    Pytalem w innym miejscu czy hamujesz awaryjnie, jak ktos Cie oslepi?
                  • emes-nju Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:33
                    jureek napisał:

                    > emes-nju napisał:
                    >
                    > > jureek napisał:
                    > >
                    > > > jeśli jego okolice są niewidoczne, to warto by chyba zwolnić
                    > >
                    > > Żeby trafić pieszego z mniejszą prędkością.
                    >
                    > Tak, choćby tylko dlatego, ale przede wszystkim dlatego, żeby
                    > zdążyć wyhamować i nie trafić go w ogóle. Chyba nie jest dla
                    > Ciebie tajemnicą to, że droga hamowania zależy od prędkości?

                    Nie wiem po co mi to napisałeś... Zacytuję sam siebie:

                    "To da oczywiście pewien mierzalny w statystykach spadek liczby zabitych".

                    A teraz zadam pytanie dlaczego nie ustosunkowałeś się do tego co napisałem o odpowiednim oświetlaniu przejść. Czy uważasz, że WIARA w to, że nagle wszyscy staną się rozsądni i doświadczeni da lepsze rezultaty niż takie oświetlanie przejść, żeby KAŻDY widział powód jeżeli nie do zwolnienia, to przynajmniej wzmożenia czujności? Przecież w Polsce lepiej widać pieszych na przejściu nieoświetlonym niż na oświetlonym jedną żaróweczką dająca mdłe światełko na środek jezdni - oko akomoduje się do tego oświetlenia, a to co w mroku jest gorzej widoczne niż jakby żaróweczki nie było!
                    • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:47
                      emes-nju napisał:

                      > A teraz zadam pytanie dlaczego nie ustosunkowałeś się do tego co napisałem o od
                      > powiednim oświetlaniu przejść.

                      Dlatego, że nie leży to w zakresie tego, co ja mogę zrobić.
                      Nie jestem pracownikiem odpowiedzialnym za odpowiednie oświetlenie przejść, dla mojego postępowania jako kierowcy ma to takie znaczenie, że jak oświetlenie jest odpowiednie, mogę jechać szybciej, a jeżeli jest nieodpowiednie muszę zwolnić, a i to bez gwarancji, że uniknę wypadku.
                      Chcesz, żebym odpowiadał Ci takie banały, że lepiej, żeby oświetlenie było odpowiednie?
                      Jura
                      • emes-nju Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:52
                        jureek napisał:

                        > emes-nju napisał:
                        >
                        > > A teraz zadam pytanie dlaczego nie ustosunkowałeś się do tego
                        > > co napisałem o odpowiednim oświetlaniu przejść.
                        >
                        > Dlatego, że nie leży to w zakresie tego, co ja mogę zrobić.

                        Słusznie.

                        Szkoda tylko, że tak samo "myślą" DEZorganizatorzy dróg - po co robić coś dla bezpieczeństwa tak, żeby było łatwiej dla wszystkich skoro wystarcza ZAKLĘCIA o dostosowaniu. Oczywiście WYSTARCZYŁYBY gdyby zaobserwowano odpowiednie reakcje. A że tych nie ma (bo i skąd maja być skoro na kursach uczą zdać egzamin, a nie jeździć), to... Zaklęcia powtarza się głośniej, okraszając pobocza żółtymi skrzynkami. I na takich przejściach robi się bezpieczniej! A na reszcie (miażdżącej większości!!!), byle jak oświetlonej, z zatartym oznakowaniem poziomym, a pionowym zasłoniętym jakimś innym znakiem czy reklamą...?
                        • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 12:13
                          emes-nju napisał:

                          > Szkoda tylko, że tak samo "myślą" DEZorganizatorzy dróg - po co robić coś dla b
                          > ezpieczeństwa tak, żeby było łatwiej dla wszystkich skoro wystarcza ZAKLĘCIA o
                          > dostosowaniu.

                          Otóż właśnie dezorganizatorzy dróg nie myślą tak samo jak ja, tylko wręcz przeciwnie. Oni nie myślą o tym, co oni mogą zrobić, żeby było bezpiecznie, tylko przerzucają to zadanie na kierowców, podobnie jak większość wypowiadających się na forum kierowców nie pisze, co oni sami robią żeby było bezpieczniej, tylko pisze elaboraty, co powinni robić inni - piesi, organizatorzy ruchu, wszyscy - tylko nie my.
                          Jura
                          • emes-nju Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 12:24
                            jureek napisał:

                            > podobnie jak większość wypowiadających się na forum kierowców
                            > nie pisze, co oni sami robią żeby było bezpieczniej, tylko pisze
                            > elaboraty, co powinni robić inni - piesi, organizatorzy ruchu,
                            > wszyscy - tylko nie my.

                            Bo większość tu piszący wie co można samemu zrobić i to robi. A im bardziej to robi, tym bardziej widzi jak niewiele pracy w wykonaniu DEZorganizatorów ruchu mogłoby poprawić bezpieczeństwo nawet dla tych, którzy nie wiedzą co i jak robić (czy nam się to podoba czy nie, na drogach większość stanowią kierowcy o dość przeciętnych umiejętnościach i zwalanie na nich całej dbałości o bezpieczeństwo kończy się zabijaniem na drogach co rok ludności małego miasta).
                            • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 12:55
                              emes-nju napisał:

                              > Bo większość tu piszący wie co można samemu zrobić i to robi.

                              Z czego większą korzyść odniesie ten wspominany przez Ciebie kierowca o przeciętnych umiejętnościach, gdy zajrzy tu na forum?
                              Gdy podzielisz się z nim Twoją wiedzą i doświadczeniem, jak zachowujesz się w takich trudnych, zawinionych przez innych sytuacjach na drodze, czy wtedy, gdy przeczyta ogólne narzekanie, jak jest źle, bez żadnych rad dla niego, co można w takiej sytuacji zrobić?
                              Jura

                              • emes-nju Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 13:02
                                jureek napisał:

                                > korzyść odniesie ten wspominany przez Ciebie kierowca
                                > o przeciętnych umiejętnościach, gdy zajrzy tu na forum?

                                Jeżeli zrozumie to, co napisałem. Bo z rozumieniem słowa pisanego w Polsce cieniutko. I to szczególnie wśród kategorii słabych, bo mało lotnych kierowców... Pomijam już to, że ci mało lotni raczej dupy w internecie oglądają, a nie próbują zdobyć jakąś wiedzę ;)

                                Dlatego, wobec marginalnego wpływu forów na zachowania tych, którzy nie wiedza jak się zachować, nadal będę trąbił o tym ile i jak minimalnym kosztem waadza mogłaby zrobić dla bezpieczeństwa, gdyby zechciała.
                                • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 15:40
                                  emes-nju napisał:

                                  > Dlatego, wobec marginalnego wpływu forów na zachowania tych, którzy nie wiedza
                                  > jak się zachować, nadal będę trąbił o tym ile i jak minimalnym kosztem waadza m
                                  > ogłaby zrobić dla bezpieczeństwa, gdyby zechciała.

                                  No to sobie trąb. Nie dziw się jednak, że jest to wołanie na puszczy, skoro trąbisz do niewłaściwych adresatów.
                                  Jura
            • tomeck3145 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 10:56
              > Jest. Piesi rowniez przechodza przez drogi. Czasem prawidlowo, czasem nie.

              W zdecydowanej większości przypadków jednak nie włażą prosto pod koła. Ludzie mają instynkt samozachowawczy. Jako turysta często chodziłem nocą po drogach, czasem bez oświetlenia, ale zawsze lewą stroną, co zazwyczaj wystarcza żeby ustąpić drogi nadjeżdzającym pojazdom. Jeśli zaś chodzi ci
              o te drogi krajowe gdzie miesza się gęsty ruch tranzytowy z lokalnym, np. pieszym, to może właśnie dlatego
              w szczerym polu jest "teren zabudowany"? Bo nie ma chodnika, a bywa tak, że po zmroku (czyli np o 18 w deszcz jesienią) ktoś wraca do domu.
              • edek40 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:08
                > W zdecydowanej większości przypadków jednak nie włażą prosto pod koła. Ludzie m
                > ają instynkt samozachowawczy.

                Hm....?

                Instynkt samozachowawczy dziala wylacznie wobec zagrozen uswiadomionych. I tu wlasnie jest problem.

                Co wiecej, dotyczy on rowniez kierowcow, ktorzy czesto wyobrazenia (nie suche liczby z podrecznika, co podobno ma Polakom wystarczac) o drodze zatrzymania auta nabywaja dopiero wtedy, gdy ida na czolowe z TIRem, lub bezskutecznie probuja wyhamowac przed pieszym.
                • tomeck3145 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:12
                  > Instynkt samozachowawczy dziala wylacznie wobec zagrozen uswiadomionych. I tu w
                  > lasnie jest problem.

                  Stąd moje zdziwienie tym, że pieszy idzie prawą stroną drogi. Najpewniej nikt mu nie wyjaśnił,
                  że jedyną bezpieczną opcją jest ustąpienie pojazdom, bo w starciu z nimi nie ma szans na przeżycie, choćby nawet miał pierwszeństwo.

                  Btw - dlaczego nie odniosłeś się do terenu zabudowanego składającego się z kilku domostw?
                  • edek40 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:19
                    > Stąd moje zdziwienie tym, że pieszy idzie prawą stroną drogi. Najpewniej nikt m
                    > u nie wyjaśnił,
                    > że jedyną bezpieczną opcją jest ustąpienie pojazdom, bo w starciu z nimi nie ma
                    > szans na przeżycie, choćby nawet miał pierwszeństwo.

                    A nie lepiej namawiac kierowcow do dostosowania i grozenia fotoradarami, wideorejestratorami itp.?

                    > Btw - dlaczego nie odniosłeś się do terenu zabudowanego składającego się z kilk
                    > u domostw?

                    Dlatego, ze to zadna roznica. Ja potracilem pieszego w srodku lasu.
                    • tomeck3145 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:21
                      > Dlatego, ze to zadna roznica. Ja potracilem pieszego w srodku lasu.

                      A znajomy wygrał w totolotka. Żadna różnica, czy chodzisz do pracy, czy
                      grasz w lotto. Forsa i tak pewna, co nie?
                  • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 12:28
                    tomeck3145 napisał:

                    > Stąd moje zdziwienie tym, że pieszy idzie prawą stroną drogi. Najpewniej nikt m
                    > u nie wyjaśnił,

                    Przy uświadamianiu pieszych nie utwierdzałbym ich raczej w przekonaniu, że wystarczy iść lewą stroną i schodzić z drogi pojazdom nadjeżdżającym z przeciwka, i już będzie się bezpiecznym. Z własnego doświadczenia poradziłbym pieszym, żeby też mieli uszy otwarte i oglądali się do tyłu, czy nie nadjeżdża jakiś wyprzedzacz, który mógłby im zrobić z dupy garaż. Pieszy na drodze musi mieć oczy dookoła głowy.
                    Jura
                    • edek40 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 12:34
                      > Pieszy na drodze musi mieć oczy dookoła głowy.

                      Kierowcy tez.

                      I jedni i drudzy czesto nie maja.

                      Wladza ma na to rade: noga z gazu panie kierowco.
                      • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 12:57
                        edek40 napisał:

                        > Wladza ma na to rade: noga z gazu panie kierowco.

                        Doradziłem pieszemu, żeby miał oczy dookoła głowy. Źle doradziłem? Masz dla tego pieszego lepsze rady?
                        To przedstaw je tutaj.
                        Jura
                        • edek40 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 13:13
                          > Doradziłem pieszemu, żeby miał oczy dookoła głowy. Źle doradziłem? Masz dla teg
                          > o pieszego lepsze rady?

                          Nie odniuosles sie do calej wypowiedzi.
                          • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 13:24
                            edek40 napisał:

                            > > Doradziłem pieszemu, żeby miał oczy dookoła głowy. Źle doradziłem? Masz d
                            > la teg
                            > > o pieszego lepsze rady?
                            >
                            > Nie odniuosles sie do calej wypowiedzi.

                            Mam rozumieć, że na moje pytania odpowiesz dopiero wtedy, gdy potwierdzę, że kierowcy też muszą mieć oczy dookoła głowy i że często tak nie jest?
                            Tak, potwierdzam to, a teraz chciałbym wiedzieć co źle doradziłem pieszym i co Ty doradziłbyś lepiej.
                            Jura
                            • edek40 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 13:48
                              > Ty doradziłbyś lepiej.

                              Doradzilbym, aby nasza wladza zajela sie kwestiami bezpieczenstwa ruchu drogowego, miast straszyc TYLKO kierowcow fotoradarami.
                              • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 13:52
                                edek40 napisał:

                                > > Ty doradziłbyś lepiej.
                                >
                                > Doradzilbym, aby nasza wladza zajela sie kwestiami bezpieczenstwa ruchu drogowe
                                > go, miast straszyc TYLKO kierowcow fotoradarami.

                                Nie pytałem, co doradziłbyś władzy, tylko co doradziłbyś pieszym.
                                Jura
                                • edek40 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 14:05
                                  > Nie pytałem, co doradziłbyś władzy, tylko co doradziłbyś pieszym.

                                  Przeciez zgodzilem sie z Toba, dodajac, ze kierowcy rowniez powinni miec oczy dookola glowy.

                                  Komentarz dotyczacy (braku) dzialan wladzy to gratis.
                                  • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 14:12
                                    edek40 napisał:

                                    > Przeciez zgodzilem sie z Toba, dodajac, ze kierowcy rowniez powinni miec oczy d
                                    > ookola glowy.

                                    Czyli dobrze doradziłem pieszym, żeby uważali nie tylko na jadących z naprzeciwka, ale też na wyprzedzaczy, tak?
                                    Pytam, bo te Twoje "gratisy" tylko zaciemniają sprawę i w końcu nie wiem, o co Ci chodzi.
                                    Jura
                                    • edek40 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 14:20
                                      > Czyli dobrze doradziłem pieszym, żeby uważali nie tylko na jadących z naprzeciw
                                      > ka, ale też na wyprzedzaczy, tak?

                                      Tak.

                                      Nigdy sie nie spotkalem z celowym wjezdzaniem w zadek pieszego za dnia, ale Twoj przyklad pokazuje, ze moze sie to zdarzyc. Skoro wiec moze sie zdarzyc, jest pewne ze sie komus zdarzy. To jedno z praw Murphiego.
              • emes-nju Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:15
                tomeck3145 napisał:

                > W zdecydowanej większości przypadków jednak nie włażą prosto pod koła.

                To prawda. Część po prostu idzie tyłem do nadjeżdżających pojazdów po pasie ruchu wtedy, kiedy trafia w nich kierowca, który "nie dostosował" :/

                > Ludzie mają instynkt samozachowawczy.

                Niektórzy mają i ci bez żadnych ekscesów z samochodami przeżywają spokojnie swoje życie (jak ja na ten przykład biorąc). Tylko, że żeby zadziałał instynkt samozachowawczy potencjalna ofiara musi sobie zdawać sprawę z zagrożenia. Czy idący po pasie ruchu tyłem do nadjeżdżających pojazdów za to w czarnym ubraniu zdusił swój instynkt i popisuje się nadludzką "odwagą" czy też nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia (bo w TV powiedzieli, że kierowca ma dostosować, a nie powiedzieli, że pieszy też...) i trudno mówić o instynkcie samozachowawczym?
        • emes-nju Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 10:53
          qqbek napisał:

          > ...jeździsz czasami (...) po zmroku po drogach lokalnych?

          Ja najczęściej jeżdżę po DK. Dwie-trzy osoby idące obok siebie całą szerokością pasa za to tyłem do nadjeżdżających aut widziałem już niezliczoną ilość razy (jak nie zobaczę, to nie będę o tym pisał, bo będę siedział w pudle za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w wyniku nie dostosowania prędkości :/ ). Rowerzystów skręcających w lewo nawet bez spojrzenia za siebie też nie zliczę. Dwa razy już widziałem rowerzystów jadących po pasie ruchu pod prąd w czasie bardzo złej widoczności. Wiele razy w ostatniej chwili wjeżdżałem na przeciwny pas ruchu z powodu "miękkich" (jakby doszło do wypadku, to zjazd byłby z nieznanych przyczyn, bo przyczyna odeszłaby sobie lub odpedałowała :/ ) - czasem radośnie pojawiających się na jezdni zza krzaków.

          Polskie drogi nie będą bezpieczne nawet jak uda się zmusić kierowców do nieprzekraczania 40-tki w nocy...
          • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 10:56
            emes-nju napisał:

            > Rowerzystów skręcających w lewo nawet bez spojrzenia za siebie też nie zliczę.

            Nie napisałeś, czy sygnalizowali skręt. Czy może nie ma to znaczenia?
            Jura
            • emes-nju Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:08
              jureek napisał:

              > emes-nju napisał:
              >
              > > Rowerzystów skręcających w lewo nawet bez spojrzenia za siebie
              > > też nie zliczę.
              >
              > Nie napisałeś, czy sygnalizowali skręt. Czy może nie ma to znaczenia?

              Nie ma.

              Co mi z tego, że ktoś nie spojrzawszy zasygnalizuje skręt jak go akurat ZGODNIE Z PRZEPISAMI wyprzedzam? Machnięcie ręka bez spojrzenia da mi DOKŁADNIE taki sam sygnał, jak zmiana położenia roweru - jeżeli mam czas zareagować, zareaguję, jeżeli nie...
              • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:25
                emes-nju napisał:

                > Nie ma.
                >
                > Co mi z tego, że ktoś nie spojrzawszy zasygnalizuje skręt jak go akurat ZGODNIE
                > Z PRZEPISAMI wyprzedzam?

                Jeżeli sygnalizuje tak późno, to rzeczywiście nie ma to znaczenia, jeśli jednak sygnalizuje odpowiednio wcześnie, to jak najbardziej powinno to mieć znaczenie. Piszę, że powinno, bo w praktyce jest tak, że nie zdarzyło mi się jeszcze nigdy, żeby jakiś samochód zrezygnował z wyprzedzania dlatego, że sygnalizuję skręt.
                Jura
                • bimota Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:32
                  BO SZKOPY TO PIRACI, U MNIE REZYGNUJE POLOWA...
                  • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:49
                    bimota napisał:

                    > BO SZKOPY TO PIRACI, U MNIE REZYGNUJE POLOWA...

                    Uzupełniam, że pisałem o jeździe poza obszarem zabudowanym, bo w miastach jest tak, jak piszesz.
                    Jura
                • emes-nju Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:43
                  jureek napisał:

                  > jeśli jednak sygnalizuje odpowiednio wcześnie, to jak najbardziej powinno
                  > to mieć znaczenie.

                  Pod warunkiem, że rowerzysta nie będzie uprawiał polskiego sportu ekstremalnego pod nazwa rajtrowering. Co mi z tego, że czarny batman w czarną noc machnie ręką...?

                  > Piszę, że powinno, bo w praktyce jest tak, że nie zdarzyło mi się
                  > jeszcze nigdy, żeby jakiś samochód zrezygnował z wyprzedzania
                  > dlatego, że sygnalizuję skręt.

                  W Warszawie nie zdarzyło mi się, żeby ktoś z premedytacja uniemożliwił mi zmianę kierunku. Tylko, że ja nawet na ulicach o spokojnym ruchu najpierw patrzę, potem wystawiam rękę (w nocy, mimo działających latarń, opatrzoną w opaskę odblaskową), a potem czekam na reakcję. Jak reakcji nie ma, to spokojnie czekam dalej.

                  Jestem niegodnym miana Prawdziwego Polskiego Najtrowerzysty mięczakiem. Mam przecież PRAWO, a korzystam z niego dopiero wtedy, gdy to prawo mnie nie zabije. I do tego, co wzbudza moje szczególne obrzydzenie do siebie, robię to na jasno oświetlonych ulicach (!!!), a nie jak Prawdziwy Polski Najtrowerzysta, który po zakupie roweru najpierw zdejmuje z niego nawet odblaski, żeby dopiero potem w rajzę po Drodze Krajowej zmuszać tych obrzydliwych kierowców do "dostosowywania" :P (Nie wiem czy zauważyłeś, ale na polskich drogach nawet nowe rowery zwykle nie mają odblasków, mimo że kupuje się je z ich kompletem...)
              • bimota Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:28
                SYGNALIZACJA, TO NIE TYLKO MACHNIECIE REKA, JA NP. WCZESNIEJ ZJEZDZAM NA LEWO...
            • edek40 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:16
              > Nie napisałeś, czy sygnalizowali skręt. Czy może nie ma to znaczenia?

              Ma ogromne. Night rower standard - bez oswietlenia, z napedem odzianym w czarne ubranie. I tenze naped sygnalizuje zamiar skretu czarna reka, zaopatrzona w czarna rekawiczke. I skreca bez patrzenia. A kierowca, skoro nie widzi rowerzysty musi zwolnic. I jak tak zwolni (skoro nie widzi), w koncu dojedzie ro niewidocznego rowerzysty i dostrzeze, ze ten sygnalizuje zamiar skretu...
              • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:28
                Edek, tak z ręką na sercu - jedziesz w dzień dziewięćdziesiątką przy doskonałej widoczności, z daleka widzisz rowerzystę sygnalizującego skręt. Zwalniasz wtedy do jego prędkości i czekasz, aż skręci?
                Jura
                • edek40 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:38
                  > Edek, tak z ręką na sercu - jedziesz w dzień dziewięćdziesiątką przy doskonałej
                  > widoczności, z daleka widzisz rowerzystę sygnalizującego skręt. Zwalniasz wted
                  > y do jego prędkości i czekasz, aż skręci?

                  Z reka na sercu TAK. Zawsze.

                  Ba, jesli widze pieszego na jezdni, ktory ma alternatywe czmychania przede mna w snieg, albo go omijam sygnalizujac to z daleka, albo zwalniam/zatrzymuje sie.

                  Wystarczy, ze go widze.
                  • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:51
                    edek40 napisał:

                    > Z reka na sercu TAK. Zawsze.

                    W takim razie nie byłeś wśród wyprzedzających mnie, gdy jechałem rowerem i sygnalizowałem skręt.
                    Jura
                    • edek40 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:54
                      > W takim razie nie byłeś wśród wyprzedzających mnie, gdy jechałem rowerem i sygn
                      > alizowałem skręt.

                      A co to zmieni, gdy nie bede Cie widzial, bo jak wiekszosc rowerzystkow poza miastami, nie widzisz powodu, aby byc widocznym?
                      • jureek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 12:20
                        edek40 napisał:

                        > A co to zmieni, gdy nie bede Cie widzial, bo jak wiekszosc rowerzystkow poza mi
                        > astami, nie widzisz powodu, aby byc widocznym?

                        No więc wyobraź sobie, że widzę powód, żeby być widocznym i jestem widoczny.
                        Mam Ci teraz odpowiedzieć w Twojej poetyce, że co z tego, że staram się być jak najlepiej widocznym, skoro większość kierowców i tak udaje, że mnie nie widzi?
                        Jura
                        • edek40 Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 12:26
                          > No więc wyobraź sobie, że widzę powód, żeby być widocznym i jestem widoczny.

                          Pozostaja zatem tysiace nieoswietlonych.

                          > Mam Ci teraz odpowiedzieć w Twojej poetyce, że co z tego, że staram się być jak
                          > najlepiej widocznym, skoro większość kierowców i tak udaje, że mnie nie widzi?

                          Mozesz sie dolowac.

                          Ja zas napisze w MOJEJ poetyce, ze ulatwiles takim jak ja odpowiednie zachowanie wobec Ciebie.
        • bimota Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:21
          JAK BARDZO TRZEBA "DOJRZEC", BY NIE WIDZIEC ROZNICY MIEDZY "To najczęstsza przyczyna śmierci na polskich drogach" A "1/5 wypadków z ofiarami śmiertelnymi powodują piesi", MEDRCU DOJRZALY ?
          • qqbek Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 11:47
            Powyżej masz, że 1/3 ofiar to piesi.
            Tak więc 33% ofiar to "miękkie", które powodują ponad 20% wypadków.
            Ergo - bardziej prawdopodobne jest to, że "miękki" sam spowoduje wypadek, w którym zginie, niż to, że za śmierć "miękkiego" odpowiedzialna będzie którakolwiek z kilkunastu pozostałych przyczyn ujmowanych w statystykach.

            Raz jeszcze, po chłopsku, łopatologicznie:
            20% wypadków śmiertelnych powodują piesi.
            33% ofiar na drogach to piesi.
            Spośród wszystkich pieszych ginących na drodze ponad 60% ginie z własnej winy. Niecałe 40% z innych przyczyn, których statystyki wymieniają kilkanaście (a wśród których naczelną jest "niedostosowanie").

            I nie nadymaj się tak z tym Capsem, bo ci kredki z tornistra wylecą.
            • bimota Re: Gimnazjalisto... 22.02.13, 12:45
              > Powyżej masz, że 1/3 ofiar to piesi.
              > Tak więc 33% ofiar to "miękkie", które powodują ponad 20% wypadków.
              > Ergo - bardziej prawdopodobne jest to, że "miękki" sam spowoduje wypadek, w któ
              > rym zginie, niż to, że za śmierć "miękkiego" odpowiedzialna będzie którakolwiek
              > z kilkunastu pozostałych przyczyn ujmowanych w statystykach.

              "DOJRZALE" WNIOSKOWANIE...

              > 20% wypadków śmiertelnych powodują piesi.

              WG "DOJRZALEGO" TO WIEKSZOSC...

              A TERAZ ZE STATYSTYK:

              "Zdecydowaną większość wypadków spowodowali kierujący pojazdami. Byli oni sprawcami 32 188
              wypadków (80,3% ogółu), w których zginęło 2 841 osób (67,8% ogółu), a 41 803 osoby zostały ranne (84,4%
              ogółu)."
              "W 2011 roku osoby piesze spowodowały 4 377 wypadków (10,9 % ogółu), zginęły w nich 754osoby (18%
              ogółu zabitych), a 3 718osób zostało rannych (7,5% ogółu)."
              "Kierujący pojazdami spowodowali 2 496wypadków ze skutkiem śmiertelnym (66,1%)."

              > Spośród wszystkich pieszych ginących na drodze ponad 60% ginie z własnej winy.
              > Niecałe 40% z innych przyczyn, których statystyki wymieniają kilkanaście (a wśr
              > ód których naczelną jest "niedostosowanie").

              JA SIE DO TEGO NIE ODNOSILEM I NIE MA CHYBA TEGO W ARTYKULE, A TO JUZ TYPOWO WSCHODNIO-"DOJRZALA" MENTALNOSC, BY KARAC TYCH, KTORZY SAMI SOBIE SZKODZA, ZAMIAST TYCH, KTORZY SZKODZA INNYM...

              > I nie nadymaj się tak z tym Capsem, bo ci kredki z tornistra wylecą.

              NIE MOGE SIE DOCZEKAC KOLEJNYCH TWYCH "DOJRZALYCH", GLEBOKICH PRZEMYSLEN...
    • misiek4111 Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 09:23
      Podsumowanie całego artykułu:
      "Trudno również uwierzyć w to, że gdyby kierowcy jeździli wolniej, na drogach ginęłoby mniej pieszych. W przypadku nieoświetlonego pieszego idącego po zmroku nieoświetloną droga to, czy jedziemy 40 km/h, 50 km/h czy 70 km/h w ostatecznym rozrachunku wpływa jedynie na to, czy w czasie pogrzebu rodzina zdecyduje się otworzyć trumnę..."
      Taką bzdurę może napisać ktoś, kto nigdy nie jechał autem po nieoświetlonej drodze.
      • jureek Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 10:05
        misiek4111 napisał:

        > Taką bzdurę może napisać ktoś, kto nigdy nie jechał autem po nieoświetlonej dro
        > dze.

        Otóż to, a cały artykuł napisany jest w typowej poetyce samozadowolenia i zwalania odpowiedzialności na innych. My nie musimy nic zrobić, żeby było lepiej, niech inni coś zrobią.
        Jura
        • edek40 Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 10:27
          > Otóż to, a cały artykuł napisany jest w typowej poetyce samozadowolenia i zwala
          > nia odpowiedzialności na innych.

          Z jaka predkoscia jezdzisz po zwyklych szosach w nocy?
          • jureek Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 10:29
            edek40 napisał:

            > Z jaka predkoscia jezdzisz po zwyklych szosach w nocy?

            To zależy od widoczności i od tego, czy mogę jechać na długich, czy też z powodu dużego ruchu muszę prawie cały czas jechać na światłach mijania.
            Jura
            • edek40 Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 10:36
              > To zależy od widoczności i od tego, czy mogę jechać na długich, czy też z powod
              > u dużego ruchu muszę prawie cały czas jechać na światłach mijania.

              Przyjmijmy, ze jest ciemno, ksiezyc nie pomaga, ciagle musisz zmieniac namijania. Czyli tak, jak w wiekszosci wypadkow na naszych szosach.
              • jureek Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 10:42
                edek40 napisał:

                > Przyjmijmy, ze jest ciemno, ksiezyc nie pomaga, ciagle musisz zmieniac namijani
                > a. Czyli tak, jak w wiekszosci wypadkow na naszych szosach.

                Wtedy jadę tak koło 70-80 i uważam, co robią jadący przede mną. Jeśli natomiast przede mną nic nie jedzie, a tylko jest duży ruch z przeciwka, albo pada deszcz, lub jest mokra szosa, to jadę jeszcze wolniej.
                Jura
                • edek40 Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 10:59
                  > Wtedy jadę tak koło 70-80 i uważam, co robią jadący przede mną.

                  I wlasnie w takich okolicznosciach potracilem pieszego. Jechalem nie wiecej niz 70 km/h.

                  Wypadek sie zdarzyl. Byl raczej nie do unikniecia. Na szczescie pijany przezyl.

                  Skad mam miec pewnosc, ze pomimo zachowywania powolnosci, unikne w przyszlosci traumy powypadkowej. Skad mam miec pewnosc, ze nie zabije kogos. Zwalanie wszystkiego na kierowcow owocuje... No wlasnie. Na pewno nie zmniejszaniem ilosci wypadkow.
                  • nazimno Na wodke forsa sie zawsze znajdzie. 22.02.13, 11:06
                    Na kamizelke odblaskowa (cokolwiek odblaskowego) juz nie.

                    To glupota jest przyczyna wypadkow.

                    Tepa, beznadziejna, uparta, betonowa, w zakutych lbach.
                  • jureek Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 11:21
                    edek40 napisał:

                    > > Wtedy jadę tak koło 70-80 i uważam, co robią jadący przede mną.
                    >
                    > I wlasnie w takich okolicznosciach potracilem pieszego. Jechalem nie wiecej niz
                    > 70 km/h.
                    >
                    > Wypadek sie zdarzyl. Byl raczej nie do unikniecia. Na szczescie pijany przezyl.

                    Pamiętam, że ten pijany wytoczył Ci się z krzaków, więc było to nie do uniknięcia. Nie zawsze da się zabezpieczyć przed każdą możliwą sytuacją, ale to nie znaczy, żeby nie robić ze swojej strony niczego.

                    > Skad mam miec pewnosc, ze pomimo zachowywania powolnosci, unikne w przyszlosci
                    > traumy powypadkowej. Skad mam miec pewnosc, ze nie zabije kogos.

                    Podejmujesz jakieś środki ostrożności tylko wtedy, gdy masz pewność, że w stu procentach pozwolą Ci uniknąć jakiejś sytuacji? Życie nie jest zero-jedynkowe.
                    Jura
                    • edek40 Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 11:36
                      > Pamiętam, że ten pijany wytoczył Ci się z krzaków, więc było to nie do uniknięcia.

                      To wezmy teraz przejscie dla pieszych, ktore zamiast krzakow ma 100% zaciemnienie poboczy, wynikajace z fizjologocznych praw rzadzacych praca oka, ktore akomodowalo sie do oswietlonego srodka tego przejscia. Widzisz moze podobienstwa? Przeciez w tej ciemnosci moze czaic sie inny pijany lub po prostu czlowiek calkowicie nieswiadomy tego, ze oswietlenie srodka jezdni powoduje jego calkowite zamaskowanie na poboczu. Skoro nie wie tego idiota, ktory postawil te latarenke nad jezdnia dlaczego ma to wiedziec przecietny obywatel?

                      Zalozmy, ze jade te swoje 60-70 km/h, bo mam swoje lata i doswiadczenie. Pieszy mnie widzi (a wielu wydaje sie, ze skoro on widzi, to i ja widze), ma przejscie, nad ktorym ktos zapalil swiatlo, wiec moze mniej sie zastanawiac nad decyzja o wejsciu. Zbyt jednak blisko. Oczywiscie, przezyl bo trafil na mnie. Ma "tylko" polamana miednice, zmiazdzona stope, ale zyje. Wladze, swoim brakiem dzialania, probuje wlasnie do takiej sytuacji doprowadzic. A przeciez takiego wypadku mozna bylo uniknac i w ogole nie rozmawiac o mniejszych skutkach, bo jechalem powoli.

                      A moze tylko ja jestem taki slabowity, ze ilosc miejsc kolizyjnych, zorganizowanych jak na lokalnej szosinie, na dlugim dystansie powoduje spadek koncentracji. Szczegolnie, ze na wiekszosci mijanych przejsc nie bylo zywego ducha...

                      Bez watpienia do wypadkow w takich miejscach z reguly dochodzi, gdy chociaz jedna ze stron zachowuje sie bezmyslnie. Dlatego wlasnie organizator ruchu MUSI tak organizowac ruch, aby maksymalnie zmniejszyc wplyw glupoty na zdarzenia drogowe. I nie fotoradarem...
                      • tomeck3145 Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 11:40
                        > > Pamiętam, że ten pijany wytoczył Ci się z krzaków, więc było to nie do un
                        > iknięcia.
                        >
                        > To wezmy teraz przejscie dla pieszych, ktore zamiast krzakow ma 100% zaciemnien
                        > ie poboczy

                        Ale zaraz. Chodzi o przejście dla pieszych oznaczone znakami również pionowymi? Te znaki są odblaskowe. Za przeproszeniem, jak nikt nie zajebał znaku, to to, że jest przejście to widać z daleka, chyba że jest się idiotą-kierowcą który sam sobie zawęża pole widzenia. Np. jadąc ciężarówce na dupie.

                        Przed przejściem należy zachować szczególną ostrożność, również zwolnić jeśli trzeba. Oświetlenie podnosi bezpieczeństwo, ale w infrastrukturze ciągle mamy braki.
                        • edek40 Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 11:43
                          > Ale zaraz. Chodzi o przejście dla pieszych oznaczone znakami również pionowymi?
                          > Te znaki są odblaskowe.

                          Czy taki znak oznacza, ze pieszy na 100% tam bedzie?

                          > Przed przejściem należy zachować szczególną ostrożność, również zwolnić jeśli t
                          > rzeba.

                          Ciekawe, podrecznikowo-czytankowe podejscie oderwane do rzeczywistosci.

                          Po ilu pustych przejsciach nawej najbardziej czujny kierowca zaczyna tracic czujnosc?
                          • tomeck3145 Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 11:49
                            > > Ale zaraz. Chodzi o przejście dla pieszych oznaczone znakami również pion
                            > owymi?
                            > > Te znaki są odblaskowe.
                            >
                            > Czy taki znak oznacza, ze pieszy na 100% tam bedzie?

                            Znaczy, że trzeba zachować ostrożność, bo przejścia dla pieszych zrobione są po to, żeby koncentrować taką czynność jak przejście dla pieszych w jednym miejscu, a nie na całej długości drogi.

                            > > Przed przejściem należy zachować szczególną ostrożność, również zwolnić j
                            > eśli t
                            > > rzeba.
                            >
                            > Ciekawe, podrecznikowo-czytankowe podejscie oderwane do rzeczywistosci.

                            Nie wiem czy oderwane, ja się do tego stosuję i jakoś nie odczuwam z tego tytułu utrudnień.
                            Moim zdaniem to kwestia kultury na drodze, ewentualne zatrzymanie pojazdu czy zwolnienie
                            nie jest dla mnie żadnym problemem.

                            > Po ilu pustych przejsciach nawej najbardziej czujny kierowca zaczyna tracic czu
                            > jnosc?

                            Jak zaczyna tracić czujność, to sugeruję postój na odpoczynek.
                            • edek40 Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 11:53
                              > Nie wiem czy oderwane, ja się do tego stosuję i jakoś nie odczuwam z tego tytuł
                              > u utrudnień.

                              A wystarczy raz nabyc doswiadczenia, jak malo da sie zrobic, jesli niewidoczny pieszy wejdzie ci pod dostosowane i spowolnione, ale przeciez nie zatrzymane, kola.

                              > Moim zdaniem to kwestia kultury na drodze, ewentualne zatrzymanie pojazdu czy z
                              > wolnienie nie jest dla mnie żadnym problemem.

                              Zatrzymanie czy zwolnienie z powodu...? Tego, ze widzisz pieszego, czy moze tego, ze nie widzisz?
                              • tomeck3145 Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 11:59
                                > A wystarczy raz nabyc doswiadczenia, jak malo da sie zrobic, jesli niewidoczny
                                > pieszy wejdzie ci pod dostosowane i spowolnione, ale przeciez nie zatrzymane
                                >
                                , kola.

                                I wracając do tematu, z tego wynika, że przed przejściami nie ma co zwalniać, bo i tak jakiś pieszy na czarno wlezie ci nagle pod koła?

                                > Zatrzymanie czy zwolnienie z powodu...? Tego, ze widzisz pieszego, czy moze teg
                                > o, ze nie widzisz?

                                Z powodu tego, że nie jestem pewien, czy ktoś nie próbuje wejść na jezdnię. Po prostu.
                                Moim zdaniem to kwestia kultury i szacunku do innych użytkowników dróg. Jak się nie widzi
                                to się zwalnia.
                                • edek40 Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 12:23
                                  > I wracając do tematu, z tego wynika, że przed przejściami nie ma co zwalniać, b
                                  > o i tak jakiś pieszy na czarno wlezie ci nagle pod koła?

                                  Kiedys wnikliwie obliczylem, ze w Polsce do smiertelnych wypadkow z pieszymi dochodzi raz na 100 000 km szos. Nie potrafie powiedziec raz na ile milionow przejechanych kilometrow. Wydaje sie, ze prawdopodobienstwo jest niewielkie i wynika to z tego, ze kierowcy zachowuja. Jednak istnieje, a zsumowane liczby sa juz ogromne. I dochodzimy do sedna - ilosci miejsc kolizyjnych, na ktorych rzadko, ale dochodzi do czego niedobrego. Kierowcy, w wiekszosci, to nie zabojcy. Czasem maja za malo rozumu, czasem istotnie nie widza. Nie bez winy sa rowniez piesi.

                                  A w wielu wypadkach wystarczy oswietlic pobocza przy przejsciach, zamiast skladac wszystko na kierowcow.

                                  > Z powodu tego, że nie jestem pewien, czy ktoś nie próbuje wejść na jezdnię. Po
                                  > prostu.

                                  Godne polecenia. Rowniez tak robie. Razem z Jurkiem jest nas juz trzech na 22 miliony praw jazdy...

                                  > Moim zdaniem to kwestia kultury i szacunku do innych użytkowników dróg. Jak się
                                  > nie widzi to się zwalnia.

                                  Jurek unika odpowiedzi. Zadam wiec je Tobie. Do ilu zwalniasz na zwyklej szosie, gdy jadace z przeciwka auto dokumentnie Cie oslepi?
                                  • jureek Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 13:29
                                    edek40 napisał:

                                    > Jurek unika odpowiedzi. Zadam wiec je Tobie. Do ilu zwalniasz na zwyklej szosie
                                    > , gdy jadace z przeciwka auto dokumentnie Cie oslepi?

                                    Nie unika odpowiedzi, tylko nie widziałem pytania. Jeśli to oślepienie dłużej trwa, to zwalniam nawet do zera.
                                    Jura
                                    • edek40 Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 13:50
                                      > Nie unika odpowiedzi, tylko nie widziałem pytania. Jeśli to oślepienie dłużej t
                                      > rwa, to zwalniam nawet do zera.

                                      Co to znaczy dluzej?

                                      I czy nie boisz sie, ze ktos Cie popchnie?
                                      • jureek Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 13:53
                                        edek40 napisał:

                                        > I czy nie boisz sie, ze ktos Cie popchnie?

                                        A ten za mną nie jest oślepiany? Jakiś cyborg, czy co?
                                        Jura
                                        • edek40 Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 14:09
                                          > A ten za mną nie jest oślepiany? Jakiś cyborg, czy co?

                                          Oslepiony troche pozniej.

                                          Wtedy, gdy moze juz nie widziec, ze sie zatrzymujesz :)
                                  • tomeck3145 Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 13:40
                                    > Jurek unika odpowiedzi. Zadam wiec je Tobie. Do ilu zwalniasz na zwyklej szosie
                                    > , gdy jadace z przeciwka auto dokumentnie Cie oslepi?

                                    Gdy jestem oślepiony, to nie patrzę na zegary, tylko na drogę. Oślepianie mi się zdarzyło, i najczęściej jest to sytuacja, która nie zdarza się nagle - z daleka widać, że jedzie kula światła oświetlająca wszystko, tylko nie drogę. Wypadki się zdarzają, i wszystkich nie unikniesz
                                    • edek40 Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 13:52
                                      > Gdy jestem oślepiony, to nie patrzę na zegary, tylko na drogę. Oślepianie mi si
                                      > ę zdarzyło, i najczęściej jest to sytuacja, która nie zdarza się nagle - z dale
                                      > ka widać, że jedzie kula światła oświetlająca wszystko, tylko nie drogę. Wypadk
                                      > i się zdarzają, i wszystkich nie unikniesz

                                      Nasze stanowiska sie zblizaja.

                                      Co zatem stoi na przeszkodzie, aby wyeliminowac geniuszy oswietlajacych przejscia, zaciemniajac tym samym pobocza, co nie daje szansy dostrzezenia pieszego ZANIM wejdzie na jezdnie.
                                      • jureek Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 13:56
                                        edek40 napisał:

                                        > Co zatem stoi na przeszkodzie, aby wyeliminowac geniuszy oswietlajacych przejsc
                                        > ia, zaciemniajac tym samym pobocza, co nie daje szansy dostrzezenia pieszego ZA
                                        > NIM wejdzie na jezdnie.

                                        Możesz bliżej wyjaśnić, co masz na myśli pisząc o eliminacji?
                                        Jura
                                        • nazimno Ja mysle, ze jemu chodzilo o 22.02.13, 14:05
                                          "wywalenie na zbita morde" z roboty - powod: niekompetencja.

                                          To jest ta eliminacja.
                                          Problem polega na tym, ze ci "wywalajacy" tez nie sa bardziej kompetentni,
                                          aby zrobic cos lepiej.


                                          • edek40 Otoz to!!! 22.02.13, 14:11
                                            > "wywalenie na zbita morde" z roboty - powod: niekompetencja.

                                            Wynikajaca, byc moze, z braku wyobrazni.
                                            • jureek Re: Otoz to!!! 22.02.13, 14:16
                                              edek40 napisał:

                                              > > "wywalenie na zbita morde" z roboty - powod: niekompetencja.
                                              >
                                              > Wynikajaca, byc moze, z braku wyobrazni.

                                              Zgadzam się z Wami, że takich powinno się wywalać z roboty. Tylko co ma z tego wynikać dla moich zachowań na drodze? Dopóki ich nie wywalą, jestem zwolniony z własnej odpowiedzialności?
                                              Jura
                                              • edek40 Re: Otoz to!!! 22.02.13, 14:25
                                                > Zgadzam się z Wami, że takich powinno się wywalać z roboty. Tylko co ma z tego
                                                > wynikać dla moich zachowań na drodze? Dopóki ich nie wywalą, jestem zwolniony
                                                > z własnej odpowiedzialności?

                                                Lacznie z odpowiedzialnoscia karna (i wobec wlasnego sumienia), jesli cos pojdzie nie tak. Ja juz wiem jak to jest. Widze zas nieskonczona ilosc miejsc, w ktorych da sie cos zrobic, ale nikt nic nie robi. Albo robi po prostu glupio.
                                                • jureek Re: Otoz to!!! 22.02.13, 14:34
                                                  edek40 napisał:

                                                  > Lacznie z odpowiedzialnoscia karna (i wobec wlasnego sumienia), jesli cos pojdz
                                                  > ie nie tak. Ja juz wiem jak to jest. Widze zas nieskonczona ilosc miejsc, w kto
                                                  > rych da sie cos zrobic, ale nikt nic nie robi. Albo robi po prostu glupio.

                                                  Też widzę, że w wielu miejscach organizator ruchu mógłby swoją robotę zrobić lepiej. Ale pytam, co dla mnie z tego wynika? Czy w związku z fuszerką odpowiedzialnych za drogi mogę przestać sam uważać, czy wręcz przeciwnie - powinienem jeździć ostrożniej?
                                                  No bo zastępować organizatorów ruchu w ich robocie nie zamierzam. Mam swój zawód i swoją robotę, którą staram się robić jak najlepiej.
                                                  Jura
                                                  • edek40 Re: Otoz to!!! 22.02.13, 14:36
                                                    > Też widzę, że w wielu miejscach organizator ruchu mógłby swoją robotę zrobić le
                                                    > piej. Ale pytam, co dla mnie z tego wynika?

                                                    Ty ludzisz sie, ze robisz wszystko co w Twojej mocy.

                                                    Ja wiem z doswiadczenia, ze to o wiele za malo. Dlatego jezdze spiety i wkurzam sie, gdy widze jak malo robi sie, aby pomoc pieszym, a tym samym i mi.
                                                  • jureek Re: Otoz to!!! 22.02.13, 15:17
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Ty ludzisz sie, ze robisz wszystko co w Twojej mocy.
                                                    >
                                                    > Ja wiem z doswiadczenia, ze to o wiele za malo.

                                                    No to dlaczego mi nie napiszesz, co jeszcze mam robić, skoro wiesz, że robię za mało?
                                                    Wtedy miałbym przynajmniej jakiś pożytek z tego forum.
                                                    Jura
                                                  • edek40 Re: Otoz to!!! 22.02.13, 15:22
                                                    > No to dlaczego mi nie napiszesz, co jeszcze mam robić, skoro wiesz, że robię za
                                                    > mało?

                                                    A co mam Ci napisac? Abys nie jezdzil? Okolicznosci drogowe, ktore funduja nam drogowcy (i osoby odpowiedzialne "wyzej"), wykluczaja w niezwykle duzej ilosci wypadkow nasz wplyw na sytuacje.
                                                  • jureek Re: Otoz to!!! 22.02.13, 15:32
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > No to dlaczego mi nie napiszesz, co jeszcze mam robić, skoro wiesz, że ro
                                                    > bię za
                                                    > > mało?
                                                    >
                                                    > A co mam Ci napisac? Abys nie jezdzil?

                                                    Nie pytałem Cię o absurdalne rady, tylko co za mało robię, jeżdżąc po drogach.
                                                    Jura
                                                  • edek40 Re: Otoz to!!! 22.02.13, 15:37
                                                    > Nie pytałem Cię o absurdalne rady, tylko co za mało robię, jeżdżąc po drogach.

                                                    Ty, zapewne, wszystko co trzeba.

                                                    A drogi nie tyle nie pomagaja, co nawet przeszkadzaja, wiec Twoje starania o kant d..py potluc.

                                                    Byc moze mam zbyt bujna wyobraznie, ale ilosc miejsc, ktore widze i ktore uznaje za generator wypadkow mnie osobiscie poraza.
                                                  • jureek Re: Otoz to!!! 22.02.13, 15:36
                                                    edek40 napisał:

                                                    > A co mam Ci napisac? Abys nie jezdzil? Okolicznosci drogowe, ktore funduja nam
                                                    > drogowcy

                                                    Co takiego mogą zrobić drogowcy, żeby piesi nie chodzili w nocy po ulicach?
                                                    Jura
                                                  • edek40 Re: Otoz to!!! 22.02.13, 15:44
                                                    > Co takiego mogą zrobić drogowcy, żeby piesi nie chodzili w nocy po ulicach?

                                                    Nie chodzi mi wylacznie o samych drogowcow. Bezpieczenstwo ruchu to nie tylko miszczowie od znakow.

                                                    Zaczalbym od tego, aby jedyny znany mi spot "reklamujacy" widocznosc pieszych w nocy nie byl krecony przez "artyste" od oswietlenia lasu. Bo z tej jasnosci nie wynika oswiecenie, a raczej ugruntowanie ciemnoty...
                                                  • jureek Re: Otoz to!!! 22.02.13, 16:04
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Zaczalbym od tego, aby jedyny znany mi spot "reklamujacy" widocznosc pieszych w
                                                    > nocy nie byl krecony przez "artyste" od oswietlenia lasu. Bo z tej jasnosci
                                                    > nie wynika oswiecenie, a raczej ugruntowanie ciemnoty...


                                                    Nie będę się wypowiadał, bo nie znam tego spotu.
                                                    Natomiast nie jest prawdą, że w ogóle w mediach nie zachęca się do odblasków. Takie zachęty są np. przemycane w popularnych serialach, a takie przemycane zachęty są
                                                    nieraz skuteczniejsze niż nachalna dydaktyka.
                                                    Jura
                                                  • edek40 Re: Otoz to!!! 22.02.13, 16:18
                                                    > Natomiast nie jest prawdą, że w ogóle w mediach nie zachęca się do odblasków. T
                                                    > akie zachęty są np. przemycane w popularnych serialach, a takie przemycane zach
                                                    > ęty są nieraz skuteczniejsze niż nachalna dydaktyka.

                                                    Tego z kolei ja nie widzialem. Ale zgadzam sie, ze to znakomita forma "reklamy". Mam nadzieje, ze nie jest to robione rownie nie udolnie, jak smierc Hanki Mostowiak...

                                                    Jest to jednak dzialanie oddolne, jak sadze pozostajace poza naciskami wladz. A te nie naciskaja na nic, poza elektronicznymi spustami migawek fotoradarow.
                                                  • jureek Re: Otoz to!!! 22.02.13, 16:33
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Tego z kolei ja nie widzialem. Ale zgadzam sie, ze to znakomita forma "reklamy"
                                                    > . Mam nadzieje, ze nie jest to robione rownie nie udolnie, jak smierc Hanki Mos
                                                    > towiak...

                                                    A co takiego nieudolnego było w śmierci Hanki Mostowiak? O ile dobrze pamiętam, to zmarła ona na jakąś wrodzoną wadę organizmu. Czyżbyś zaczął oglądać ten serial, bo kiedyś zdaje się pisałeś, że nie oglądasz telewizji publicznej w ogóle?
                                                    Jura
                                                  • edek40 Re: Otoz to!!! 23.02.13, 10:58
                                                    > A co takiego nieudolnego było w śmierci Hanki Mostowiak? O ile dobrze pamiętam,
                                                    > to zmarła ona na jakąś wrodzoną wadę organizmu.

                                                    O ile pamietm, zahaczyla o kartony lezace na poboczu.

                                                    > ial, bo kiedyś zdaje się pisałeś, że nie oglądasz telewizji publicznej w ogóle?

                                                    To nie wplywa na posiadana wiedze.
                                                  • jureek Re: Otoz to!!! 23.02.13, 15:51
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > A co takiego nieudolnego było w śmierci Hanki Mostowiak? O ile dobrze pam
                                                    > iętam,
                                                    > > to zmarła ona na jakąś wrodzoną wadę organizmu.
                                                    >
                                                    > O ile pamietm, zahaczyla o kartony lezace na poboczu.
                                                    >
                                                    > > ial, bo kiedyś zdaje się pisałeś, że nie oglądasz telewizji publicznej w
                                                    > ogóle?
                                                    >
                                                    > To nie wplywa na posiadana wiedze.

                                                    Powyższe wywody pokazują, że jednak wpływa :)
                                                    W przeciwieństwie do Ciebie oglądam bowiem regularnie ten serial (na jego podstawie pewien znajomy Helmut uczy się języka polskiego, a ja mu w tym pomagam) i dlatego gotów jestem się z Tobą założyć, że Hanka nie umarła z powodu żadnych kartonów, tylko z powodu tętniaka mózgu.
                                                    I znowu piękny przykład mitotwórczej funkcji forum.
                                                    Jura
                        • emes-nju Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 14:19
                          tomeck3145 napisał:

                          > Chodzi o przejście dla pieszych oznaczone znakami również pionowymi?
                          > Te znaki są odblaskowe.

                          Co paradoksalnie jeszcze pogarsza sytuacje pieszego w cieniu na poboczu. Bo kierowca widzi oświetlony środek jezdni, świecący znak, czasem jeszcze pomarańczowy błyskacz. Pieszego w absolutnej w takiej powodzi innych świateł ciemności nie zauważy nawet jak ten wystawi na widok samochodu białą dupę.

                          Nie, bo tak działa mechanizm widzenia!!!
                    • bimota Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 11:37
                      > Podejmujesz jakieś środki ostrożności tylko wtedy, gdy masz pewność, że w stu p
                      > rocentach pozwolą Ci uniknąć jakiejś sytuacji? Życie nie jest zero-jedynkowe.

                      A WLASNIE... WIEC DLACZEGO 70.. ? JA ZAPIEPRZAM 100, CHCA GINAC - NIECH GINA...
                • emes-nju Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 14:22
                  jureek napisał:

                  > edek40 napisał:
                  >
                  > > Przyjmijmy, ze jest ciemno, ksiezyc nie pomaga, ciagle musisz
                  > > zmieniac namijania.
                  >
                  > Wtedy jadę tak koło 70-80 i uważam, co robią jadący przede mną.

                  Zważywszy na zasięg świateł mijania i to, że jadący przed Tobą wcale nie muszą zachowywać się prawidłowo, jedziesz o jakieś 20-30 km/h za szybko, żeby można było powiedzieć, że jedziesz z prędkością dostosowana do warunków.
                  • jureek Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 14:36
                    emes-nju napisał:

                    > Zważywszy na zasięg świateł mijania i to, że jadący przed Tobą wcale nie muszą
                    > zachowywać się prawidłowo, jedziesz o jakieś 20-30 km/h za szybko, żeby można b
                    > yło powiedzieć, że jedziesz z prędkością dostosowana do warunków.

                    Zapomniałeś chyba w tej kalkulacji o odstępach do poprzedników i o tym, że poprzednik też świeci.
                    Jura
                    • emes-nju Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 14:42
                      jureek napisał:

                      > Zapomniałeś chyba w tej kalkulacji o odstępach do poprzedników
                      > i o tym, że poprzednik też świeci.

                      Nie zapomniałem. Jak popatrzy się na polskie drogi, to spokojnie można założyć, że poprzednik jedna lampą świeci glizdom do norek, a drugą aniołkom pod kiecki. Nie wiesz też czy poprzednik w ogóle patrzy na drogę itd. Nie możesz więc w żadnym stopniu polegać na czymś innym niż to, co sam widzisz. Czyli na światłach mijania nie powinieneś w nocy przekraczać 50-tki
                      • jureek Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 15:23
                        emes-nju napisał:

                        > . Nie wiesz też czy poprzednik w ogóle patrzy na drogę itd. Nie możesz więc w ż
                        > adnym stopniu polegać na czymś innym niż to, co sam widzisz.

                        No więc na tym polegam. Co sam widzę i co jest oświetlone moimi i jego światłami. Jeżeli jego światła są do dupy, to widzę nie tak daleko do przodu, więc jadę też odpowiednio wolniej. Zresztą praktyka jest taka, że gdy jadę te 70-80 to raczej poprzednicy szybko mi uciekają.
                        Jura
                • klemens1 Re: interia trafiła w dziesiątkę 23.02.13, 13:39
                  > Wtedy jadę tak koło 70-80

                  Kilkanaście lat temu jadąc 80 w nocy poza obszarem zabudowanym zaliczyłem obtarcie boczne z pojazdem jadącym z naprzeciwka (niewiele brakowało do czołówki), bo w ostatniej chwili zauważyłem wóz nieoświetlony wóz drabiniasty ciągnięty przez równie nieoświetlony traktor i odbiłem gwałtownie w lewo. Przyczyna kolizji - niedostosowanie przeze mnie prędkości do warunków jazdy.
                  Czyli jednak w nocy 70 na długiej prostej?
                  • nazimno To migaj czasem drogowymi. 23.02.13, 14:00
                    Jesli nie jestes pewien sytuacji.

                    To lepsze niz poniesc smierc na wozie drabiniastym, nadziewajac sie na zerdz
                    jak Azja Tuhajbejowicz.
                    • klemens1 Re: To migaj czasem drogowymi. 23.02.13, 19:26
                      > Jesli nie jestes pewien sytuacji.
                      >
                      > To lepsze niz poniesc smierc na wozie drabiniastym, nadziewajac sie na zerdz
                      > jak Azja Tuhajbejowicz.

                      Jak oślepiony z naprzeciwka przywali w ciebie, albo ci odmiga i ty przywalisz w niego, to też jest to jakieś rozwiązanie.
                      • nazimno Przesadzasz. 23.02.13, 19:33
                        Piszac, aby "migac" nie zalecalem robienia tego w celu oslepiania jadacych
                        z przeciwka.

                        Jeszcze nikt mnie nie oslepil krotkim mignieciem (na marginesie)

                        Natomiast - swiecacymi w niebo xenonami mijania z Chin i owszem.
                        Wiec nie przesadzaj i nie dramatyzuj.

                        Jesli inaczej nie umiesz - jedz powoli.
                        • klemens1 Re: Przesadzasz. 25.02.13, 09:07
                          Wiesz w ogóle o jakiej sytuacji piszę?
                          Z naprzeciwka jechał samochód, z którym się zderzyłem bokiem (na szczęście sinus kąta był niewielki), bo na moim pasie jechało coś nieoświetlonego, za to z bezpieczną, niewielką prędkością.
                          Radzisz w takiej sytuacji migać drogowymi i wg ciebie to żaden problem. Czyli jak coś zbliża się z naprzeciwka, to powinno się wg ciebie co chwila włączać drogowe. Zdajesz sobie sprawę co chlapnąłeś?

                          > Jesli inaczej nie umiesz - jedz powoli.

                          Włączanie co chwila drogowych to nie jest jakaś niesamowita umiejętność, ale głupota tego rozwiązania powinna przerazić nawet ciebie.
                  • jureek Re: interia trafiła w dziesiątkę 23.02.13, 15:53
                    klemens1 napisał:

                    > Czyli jednak w nocy 70 na długiej prostej?

                    Jak nie ma pobocza, z powodu ruchu z przeciwka nie możesz włączyć długich i nikt jadący przed Tobą nie doświetla Ci drogi, to zalecałbym nawet wolniej niż 70.
                    Jura
                    • klemens1 Re: interia trafiła w dziesiątkę 23.02.13, 19:27
                      > > Czyli jednak w nocy 70 na długiej prostej?
                      >
                      > Jak nie ma pobocza, z powodu ruchu z przeciwka nie możesz włączyć długich i nik
                      > t jadący przed Tobą nie doświetla Ci drogi, to zalecałbym nawet wolniej niż 70.

                      30? Ale pamiętaj że jest tylko jeden pas w jednym kierunku.
                      • jureek Re: interia trafiła w dziesiątkę 23.02.13, 21:09
                        klemens1 napisał:

                        > 30?

                        Tak krótki masz zasięg świateł mijania? Może trzeba je po prostu lepiej ustawić? Nie tak, żeby oślepiały, ale też nie tak, żebyś musiał jechać trzydziestką.
                        Jura
                        • klemens1 Re: interia trafiła w dziesiątkę 25.02.13, 09:07
                          > > 30?
                          >
                          > Tak krótki masz zasięg świateł mijania?

                          Nie. Odpowiedz na pytanie.

      • emes-nju Re: interia trafiła w dziesiątkę 22.02.13, 11:04
        misiek4111 napisał:

        > Podsumowanie całego artykułu:
        > "Trudno również uwierzyć w to, że gdyby kierowcy jeździli wolniej, na
        > drogach ginęłoby mniej pieszych. W przypadku nieoświetlonego pieszego
        > idącego po zmroku nieoświetloną droga to, czy jedziemy 40 km/h, 50 km/h
        > czy 70 km/h w ostatecznym rozrachunku wpływa jedynie na to,
        > czy w czasie pogrzebu rodzina zdecyduje się otworzyć trumnę..."
        > Taką bzdurę może napisać ktoś, kto nigdy nie jechał autem po
        > nieoświetlonej drodze.

        Spróbuj mi wyjaśnić dlaczego jest to bzdura. Czy jadący 50-tką nie może zabić pieszego, który bardzo się postarał, żeby go zabito?

        Problem z ogromna różnicą w liczbie zabitych pieszych pomiędzy Polską, a krajami wysoko rozwiniętymi polega na różnicach w infrastrukturze i... praktycznym braku pieszych na pozamiejskich drogach w krajach zachodnich. Dalszą częścią problemu jest to, że Polska "motoryzuje się" od niedawna. I widać to wyraźnie po statystykach zabitych! Większość pieszych ofiar, to ludzie 40+. Czyli ci, którzy wychowywali się bez stałego "towarzystwa" potężnego ruchu.

        Lata zapóźnień muszą kosztować. Kosztują znacznie więcej niż kosztowałyby drogi i nadrabianie zapóźnień. Tylko, że na drogi łoży waaadza, a koszty śmierci na drogach pokrywają obywatele... :(
    • rysiekk111 ałto-straty "porównują" do obecnych dróg, żenada 23.02.13, 00:36
      o tym, że marnownie kasy na ałto-straty jest póki co skrajnę niegospodarnością juśeśmy sobie wyjaśnili.
      Szermowanie "argumentem" że "na nich bezpieczniej" porównując do pozbawionych nadzoru dróg niższej kategori (m.in z powodu zamrnowania kasy na hajłeje ) świdczy o ograniczoności / złęj woli "analizujących"
      Nauczałem wielokroć o potrzebie równowagi między ilościa hektaró wylanego asfaltu a wydatkami na system co na tym asfalcie zagwarantuje prawidłowy całokształt zdarzeń.
      opisany przypadek karrrambolu na a4 pokazuje jasno że na hajłejach gdy zaniedba się tej równowagi to ma to krótkie nogi i kiedyś wyjdzie i to ze skutkami proporcjonalnymi do kwadratu prędkości.
      oczywiste że na drogach przystosowanych do niższych prędkości (naprawdę potrzebnych ) taniej jest zbudować system zrównoważony
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka