emes-nju
12.03.13, 10:46
Na tym samym skrzyżowaniu, na którym odbyła się część pierwsza, dziś widziałem część drugą.
Ulicą, na której na czerwonym świetle stały samochody nadjeżdżała karetka. Mniej lub bardziej sprawnie ustąpili wszyscy z wyjątkiem stojących na pole position, bo oznaczałoby to przekroczenie linii postoju, co oznacza dołączenie do grona morderców drogowych, co kosztuje pińcet...