Dodaj do ulubionych

Definicja obszaru zabudowanego bledna?

18.03.13, 17:45
Jak uswiadomil mnie wlasnie (niedoszly) prezydent Warszawy: obszarem zabudowanym "Może być, i to zwłaszcza ulica"

Definicja obszaru zabudowanego mowi, ze to "w ogólności
- obszar wzdłuż drogi,
- gdzie znajduje się zabudowa
miejska, wiejska lub przemysłowa".

Prezydent twierdzi, ze "ulica też zajmuje jakiś obszar i - zależnie od oznakowania - może to być obszar zabudowany".

Tak wiec "obszar" ulicy moze tez byc "zabudowany".

Czego to czlowiek sie nie dowie.
Obserwuj wątek
    • hannl Link 18.03.13, 17:45
      forum.gazeta.pl/forum/w,510,143169530,143296577,Re_Dla_niewtajemniczonych.html
    • hannl I rzeczywiscie - droga jako obszar zabudowany 18.03.13, 20:31
      Obszarem zabudowanym "Może być, i to zwłaszcza ulica".

      https://img823.imageshack.us/img823/6696/drogaoz01.jpg
    • mariner4 Obszar zabudowny to taki, który 19.03.13, 09:20
      miszcz kierownicy za zabudowany uważa.
      M.
      • edek40 Obszar zabudowany, to obszar zabudowany 19.03.13, 10:44
        Reguluja to odpowiednie przepisy, ktore nie sa przestrzegane na masowa skale przez znakologow.
        • hannl Droga zabudowana, to droga zabudowana 19.03.13, 11:48
          edek40 napisał:

          > Reguluja to odpowiednie przepisy, ktore nie sa przestrzegane na masowa skale przez znakologow.

          To, czy sa przestrzegane czy nie musialby najpierw ktos kompetentny udowodnic.
          Ale z pewnoscia nie jest to ten, kto:
          - uwaza droge za obszar zabudowany (lol)
          - usuwa znak D42 na poczatu zwartej zabudowy miejsckiej akurat w obrebie lezecych tuz obok licznych budynkow mieszkalnych, szkol, przedszkoli, instytucji, przejsc dla pieszych itd.
          i rozmnaza ten znak kilkudiesiokrotnie na przestrzeni wielu kilometrow w glebi miasta.
          - albo postuluje plebiscyt, w ktorym mieszkancy posesji mieliby decydowac, czy obszar w obrebie ich posesji jest zabudowany czy nie. Adekwatnie do tej innowacji znaki D42 moglyby stac przy tej samej drodze co kilka metrow.
          • edek40 Re: Droga zabudowana, to droga zabudowana 19.03.13, 12:01
            > - uwaza droge za obszar zabudowany (lol)

            Obnizasz poziom. Czepianie sie slowek jest zalosne. Obszar zabudowany, to oczywiscie obszar. Jednak kierowce interesuje wylacznie droga przez niego przechodzaca. Lapiesz?

            > - albo postuluje plebiscyt, w ktorym mieszkancy posesji mieliby decydowac, czy
            > obszar w obrebie ich posesji jest zabudowany czy nie.

            Czy ja pisze, ze mieszkancy? Sprobuj pojac, co sie pisze. Ja pisalem o tym, ze zarzadcy powinni brac pod uwage zachowania mieszkancow, aby postepowac racjonalnie. To jak z chodnikami, budowanymi dla mieszkancow, z ktorych mieszkancy, zapewne zlosliwie, nie korzystaja, bo nie prowadza do nikad.
            • hannl Re: Droga zabudowana, to droga zabudowana 19.03.13, 12:58
              edek40 napisał:

              > Obnizasz poziom. Czepianie sie slowek jest zalosne.

              Adku tu nie chodzi o slowka tylko kwestie zasadnicze jaka sa definicje. Jesli ktos wciska mi ciemnote (nwet jesli jest niedoszlym prezydentem Warszawy) , ze droga moze byc obszarem zabudowanym to mozna nazwac to po imieniu czyli jako wciskanie ciemnoty albo robienie z siebie idioty (specjalnosc prezydenta).

              > Obszar zabudowany, to oczywiscie obszar.

              Hmmm... nie wiem co odpowiedziec edku

              > Jednak kierowce interesuje wylacznie droga przez niego przechodzaca. Lapiesz?

              Lapie edku i ty jak widac tez bo sam piszesz, ze droga przechodzi przez obszar zabudowany.
              Kabel przechodzacy przez plyte ciagle jest kablem a nie plyta.
              • edek40 Re: Droga zabudowana, to droga zabudowana 19.03.13, 13:20
                > Adku tu nie chodzi o slowka tylko kwestie zasadnicze jaka sa definicje.

                Z definicja nie wiele wynika. Nie wynika nawet to, gdzie ma byc stawiany znak d42. W oparciu o definicje uznaje zatem, ze tablice d42 musza byc rozmieszczone dookola wzmiankowanego obszaru w odleglosci nie wiekszej niz sredni dystans, jaki pokunuje beret-standard pana Zenka, po rzucie poziomym po dwoch piwach w temperaturze -1oC i wilgotosci powietrza 63%.

                Bez przepisow wykonawczych chyba mam prawo do takich konfabulacji? Chocby dlatego, ze posiadam auto 4x4 (znaczy takie z blokadami itp.) i moge w obszar zabudowany wjechac z nieomal dowolnego kierunku - droga nie jest konieczna.

                > Hmmm... nie wiem co odpowiedziec edku

                Przyjmuje z zadowolenie fakt, ze wreszcie to z siebie wyrzuciles.

                > Kabel przechodzacy przez plyte ciagle jest kablem a nie plyta.

                No i co? Kabel przechodzacy przez plyte... przechodzi przez plyte... Chyba...
                • hannl Re: Droga zabudowana, to droga zabudowana 19.03.13, 14:43
                  edek40 napisał:

                  > Z definicja nie wiele wynika.

                  Wynika bardzo wiele. Trzeba tylko zrozumiec jaki jest cel definicji.
                  Z definicji pojazdu mechanicznego tez nie wynika, jak go zbudowac ale mimo to ynika z niej bardzo wiele.

                  > No i co? Kabel przechodzacy przez plyte... przechodzi przez plyte... Chyba...

                  I staje sie przez to sciana?

                  Zgodnie z tokiem myslenia prezydenta musialby jednak (stac sie sciana).
                  • edek40 Re: Droga zabudowana, to droga zabudowana 20.03.13, 10:09
                    > Wynika bardzo wiele. Trzeba tylko zrozumiec jaki jest cel definicji.

                    Czy obilo Ci sie kiedys o uszy takie sformulowanie: przepisy wykonawcze?
                    • hannl Re: Droga zabudowana, to droga zabudowana 20.03.13, 10:13
                      > Czy obilo Ci sie kiedys o uszy takie sformulowanie: przepisy wykonawcze?

                      a co to ma do definicji?
        • rapid130 Re: Obszar zabudowany, to obszar zabudowany 29.03.13, 15:14
          edek40 napisał:

          > Reguluja to odpowiednie przepisy, ktore nie sa przestrzegane na masowa skale pr
          > zez znakologow.

          ILUSTRACJA PROBLEMU
          To tylko jedno z dzieł tego samego Zarządu Dróg Powiatowych w Szamotułach, który daje mi wiele pięknych przykładów do kompliacji "Obszar (inaczej) zabudowany".
          • klemens1 Re: Obszar zabudowany, to obszar zabudowany 29.03.13, 15:37
            Po prawej stronie widać wyraźnie zabudowę oddaloną o ok. 100m od drogi, która być może jest nawet wzdłuż tej drogi.
            Poza tym - gdyby nie świeży śnieg - widać byłoby ślady tabunów pieszych.
            Przecież - jak każdy wie - urzędnik każdą decyzję podejmuje po odpowiednim przemyśleniu, a w przypadku oznakowania dróg zawsze rusza swoją dupę zza biurka żeby sprawdzić czy rzeczywistość urzędnicza zgadza się z rzeczywistością rzeczywistą (czyli tą mniej ważną).
      • emes-nju Re: Obszar zabudowny to taki, który 19.03.13, 10:52
        mariner4 napisał:

        > miszcz kierownicy za zabudowany uważa.

        Ja uważam, że TEN ODCINEK wjazdu do Warszawy JESZCZE nie jest zabudowany.

        Uważam tak jako miszcz kierownicy, który przy okazji zna przepisy odnośnie wyznaczania zasięgu terenów zabudowanych. Dla ułatwienia napiszę, że zarośla nawet w polskich, najlepszych na świecie przepisach nie są wystarczającym powodem do "zabudowywania" drogi. Skrzyżowania też...
        • klemens1 Re: Obszar zabudowny to taki, który 19.03.13, 11:04
          Przecież on z wami merytorycznie nie będzie dyskutował. Swoje hasło ze sztandaru wyraził i na tym jego rola się kończy.
          • edek40 Re: Obszar zabudowny to taki, który 19.03.13, 11:07
            > Przecież on z wami merytorycznie nie będzie dyskutował. Swoje hasło ze sztandar
            > u wyraził i na tym jego rola się kończy.

            Ale miast dzielic sie swa wielka wiedza wyglasza kazania. A ja wciaz czekam, az opisze mi fragment szosy 61, w oparciu o swoja wiedze. Wraz z motywacja.

            Ponadto czekam rowniez na informacje dlaczego nie nalezy oznaczyc jako zabudowanego tego lasu, w srodku ktorego potracilem pieszego. Przeciez skoro jeden byl i trafil we mnie, znaczy ze taka mozliwosc istnieje...
            • klemens1 Re: Obszar zabudowny to taki, który 19.03.13, 11:34
              > Ale miast dzielic sie swa wielka wiedza wyglasza kazania. A ja wciaz czekam, az
              > opisze mi fragment szosy 61, w oparciu o swoja wiedze. Wraz z motywacja.
              >
              > Ponadto czekam rowniez na informacje dlaczego nie nalezy oznaczyc jako zabudowa
              > nego tego lasu, w srodku ktorego potracilem pieszego. Przeciez skoro jeden byl
              > i trafil we mnie, znaczy ze taka mozliwosc istnieje...

              Nie rób sobie wiele nadziei z tego czekania. Kazanie zostało wygłoszone.
        • hannl Re: Obszar zabudowny to taki, który 19.03.13, 11:29
          > Ja uważam, że TEN ODCINEK wjazdu do Warszawy JESZCZE nie jest zabudowany.

          Bo nie masz pojecia i (dzieki temu) na szczescie nic do powiedzenia.

          > Uważam tak jako miszcz kierownicy, który przy okazji zna przepisy odnośnie wyznaczania
          > zasięgu terenów zabudowanych.

          Ani "znasz" ani rozumiesz. Znow pakujesz sie w nieswoje szambo jak z ograniczeniem do 70-tki dla ciezarowek, po ktorym "prezydent Warszawy" ciagle jeszcze jezdzi 40-tka.
          • emes-nju Re: Obszar zabudowny to taki, który 19.03.13, 11:32
            hannl napisał:

            > > Ja uważam, że TEN ODCINEK
            > ]
            wjazdu do Warszawy JESZCZE nie jest zabudowany.
            >
            > Bo nie masz pojecia

            Znakolog i ty nie macie.

            Poproś kogoś o wyjaśnienie ZNACZENIA treści (bo wierzę, że pojedyncze słowa rozumiesz) przepisów, które wielokrotnie zamieszczałem, a potem bądź łaskaw przestać pierd... jak potłuczony.
            • hannl Re: Obszar zabudowny to taki, który 20.03.13, 09:41
              > Znakolog i ty nie macie.

              Na miejscu kogos, kto swego czasu przekonywal, ze ze jego droga zatrzymania ze 120 km/h jest krotsza od drogi zatrzymania ciezarowki z 80 km/h nie wyhylalbym sie az tak daleko.
              W najgorszym (dla ciezarowki) przypadku wyszla w przypadku twojego samochodu predkosc rzedu 90 km/h w miejscu, gdzie ciezarowka by juz stala. Pamietasz jeszcze?

              > Poproś kogoś o wyjaśnienie ZNACZENIA treści

              Nie musze, bo w przeciwienstwie do ciebie i niedoszlego prezydenta Warszawy nie mam deski przed glowa
    • klemens1 Re: Definicja obszaru zabudowanego bledna? 19.03.13, 11:03
      > Definicja obszaru zabudowanego mowi, ze to "w ogólności
      > - obszar wzdłuż drogi,
      > - gdzie znajduje się zabudowa
      miejska, wiejska lub przemysłowa".

      Zacytuj tę definicję - zobaczymy ile tu pozmieniałeś, sfrustrowany kundelku.
      • edek40 Re: Definicja obszaru zabudowanego bledna? 19.03.13, 11:05
        > Zacytuj tę definicję - zobaczymy ile tu pozmieniałeś, sfrustrowany kundelku.

        On czyta i rozumie tylko w ogolnosci ogolne przepisy. Gdy dochodzi do momentu, gdzie szczegolowo wymienia sie co nie jest obszarem zabudowanym wymieka.
      • hannl Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hanniego) 19.03.13, 11:30
        > Zacytuj tę definicję - zobaczymy ile tu pozmieniałeś, sfrustrowany kundelku.

        Najwazniejszy fragment jest zacytowany w pierwszym poscie "sfrustrowany kundelku".
        Znow nie nadazasz?
        • klemens1 Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 19.03.13, 11:34
          > > Zacytuj tę definicję - zobaczymy ile tu pozmieniałeś, sfrustrowany kundel
          > ku.
          >
          > Najwazniejszy fragment jest zacytowany w pierwszym poscie "sfrustrowany kundelk
          > u".
          > Znow nie nadazasz?

          To są wycinki zdań, które w rozporządzeniu mają zupełnie inne znaczenie - zacytuj całe zdania z rozporządzenia.
          Po to chcę żebyś zacytował, sfrustrowany kundelku, bo wiem że tego nie zrobisz - już zapewne się zorientowałeś że zrobiłeś z siebie idiotę, więc teraz przechodzisz do trybu robienia z siebie idioty "wiem ale nie powiem". Zawsze tak kończysz.
        • edek40 Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 19.03.13, 11:47
          > Najwazniejszy fragment jest zacytowany w pierwszym poscie

          Nie. To zwykla manipulacja.
          • hannl Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 19.03.13, 11:49
            edek40 napisał:

            > Nie. To zwykla manipulacja.

            Potrafisz tez to udowodnic?
            • edek40 Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 19.03.13, 11:55
              > Potrafisz tez to udowodnic?

              W najprotszych slowach, jakie przychodza mi do glowy.

              Wezmy zdanie: obszar zabudowany to droga z zabudowa mieszkalna. Takie uproszczenie, abys pojal dlaczego cytowanie polowy tresci to manipulacja.

              Edek napisalby: "obszar zabudowany to droga z zabudowa mieszkalna".

              Hanni zas: "obszar zabudowany to droga". Musze jednak przyznac, ze nie mozna tu zarzucic, ze cos przeinaczyles...
              • hannl Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 19.03.13, 12:53
                edek40 napisał:

                > > Potrafisz tez to udowodnic?
                >
                > W najprotszych slowach, jakie przychodza mi do glowy.
                >
                > Wezmy zdanie: obszar zabudowany to droga z zabudowa mieszkalna.

                Ja nie chce tego co ci "przychodzi do glowy" ani jakiegos "wzietego" zdania. prosilbym o konkrety.

                Ponizej masz definicje obszaru zabudowanego, z ktorej cytowalem.

                Co i gdzie konkretnie "zmanipulowalem"?

                "Obszar zabudowany – pojęcie z dziedziny prawa o ruchu drogowym, oznaczające w ogólności obszar wzdłuż drogi, gdzie znajduje się zabudowa miejska, wiejska lub przemysłowa, w związku z czym panować może tu wzmożony ruch pieszych i pojazdów."
                • edek40 Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 19.03.13, 13:01
                  > Ponizej masz definicje obszaru zabudowanego, z ktorej cytowalem.

                  Mnie nie obchodzi definicja, tylko szczegolowe wytyczne, ktorych maja trzymac sie znakolodzy.

                  Pomijanie tej kwestii, to wlasnie manipulacja. O ile definicja czesciowo jest zgodna z wytycznymi w zakresie ogolnym, to gdy dochodzimy do szczegolow, mozna ja sobie wsadzic.

                  Zapoznaj sie z tymi wytycznymi. Ja ich nie wymyslilem. A stoi w nich jak byk, kiedy te ogolne sformulowanie z definicji nie moga byc stosowane.
                  • hannl Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 19.03.13, 14:40
                    edek40 napisał:

                    > > Ponizej masz definicje obszaru zabudowanego, z ktorej cytowalem.
                    >
                    > Mnie nie obchodzi definicja, tylko szczegolowe wytyczne, ktorych maja trzymac s
                    > ie znakolodzy.

                    To czemu w ogole sie tu pakujesz i obrazasz ludzi?
                    Gdybym podal definicje pojazdu mechanicznego to tez skoczylbys mi do gardla posadzajac o "manipulacje" bo definicja cie "nie obchodzi" tylko "szczegolowe wytyczne" budowy takiego pojazdu?


                    > Pomijanie tej kwestii, to wlasnie manipulacja.

                    He? Jakiej znow "kwestii"? nie wolno mi podac definicji pojazdu mechanicznego pomijajac "kwestie" jego produkcji bo to "manipulacja?

                    Przeciez na samym poczatku napisalem jak byk, ze cytuje definicje.
                    • edek40 Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 20.03.13, 10:21
                      > To czemu w ogole sie tu pakujesz i obrazasz ludzi?

                      Pozwole sobie zacytowac calosc definicji:

                      "Obszar zabudowany – pojęcie z dziedziny prawa o ruchu drogowym, oznaczające w ogólności obszar wzdłuż drogi, gdzie znajduje się zabudowa miejska, wiejska lub przemysłowa, w związku z czym panować może tu wzmożony ruch pieszych i pojazdów."

                      Przypadkiem, jak sadze, bo bronisz sie i zarzucasz "pakowanie sie i obrazanie" nie przekleiles tego, co wytluscilem?

                      Na ulicy Pulkowej nie ma wzmozonego ruchu pieszych, o czym bys wiedzial, gdybys znakowal w oparciu o fakty, a nie gugla. Wzmozony ruch pojazdow wynika glownie z tego, ze to szosa wjazdowa do Warszawy. Najwiekszy przyrost tego ruchu nastepuje nie w rejonie Pulkowej, a w Lomiankach, ktore jednakze na przedluzeniu osi Pulkowej nie sa obszarem zabudowanym, bo nie zalowano na tablice na kazdym wjezdzie/zjezdzie z DK7.

                      Ale nie, to nie jest manipulacja... Obszar zabudowany bowiem, to obszar zabudowany.
                      • hannl Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 20.03.13, 10:28
                        edek40 napisał:


                        > Pozwole sobie zacytowac calosc definicji:
                        >
                        > "Obszar zabudowany – pojęcie z dziedziny prawa o ruchu drogowym, oznaczaj
                        > ące w ogólności obszar wzdłuż drogi, gdzie znajduje się zabudowa miejska, wiejs
                        > ka lub przemysłowa, w związku z czym panować może tu wzmożony ruch pieszych
                        > i pojazdów.
                        "
                        >
                        > Przypadkiem, jak sadze, bo bronisz sie i zarzucasz "pakowanie sie i obrazanie"
                        > nie przekleiles tego, co wytluscilem?

                        "Wytluscilem" to, co odnosilo sie do tezy prezydenta - bo o to wlasnie chodzilo.

                        Jesli z obszernego przepisu cytuje sie ten fragment, ktory odnosi sie do konkretneego zarzutu a nie jakis inny nie majacy nic do sprawy to nie jest to manipulacja edku.
                        Jako dorosly czlowiek powiniens to juz dawno rozumiec.

                        > Na ulicy Pulkowej nie ma wzmozonego ruchu pieszych

                        1. Skad to wiadomo? Bo twierdzi tak edek i niedoszly prezydent?
                        2. Rzeczywisty (w danym momencie) i mozliwy ruch to dwie rozne rzeczy.
                        • edek40 Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 20.03.13, 10:36
                          > 1. Skad to wiadomo? Bo twierdzi tak edek i niedoszly prezydent?

                          O tego kto tak twierdzi wazniejsze jest to czy jest to faktem czy nie.

                          > 2. Rzeczywisty (w danym momencie) i mozliwy ruch to dwie rozne rzeczy.

                          Naturalnie. Dlatego postuluje oznakowanie jako zabudowanego lasu, gdzie potracilem pieszego. Wszak okazjonalny ruch wynika z tego, ze znaczna czesc mieskancow wsi polozonej 2-3 km za tym lasem pracuje w fabryce polozonej okolo 1000 m, rowniez za lasem, ale po drugiej stronie szosy.
                          • hannl Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 20.03.13, 10:50
                            edek40 napisał:

                            > > 1. Skad to wiadomo? Bo twierdzi tak edek i niedoszly prezydent?
                            >
                            > O tego kto tak twierdzi wazniejsze jest to czy jest to faktem czy nie.

                            I przez to, bo twierdzi tak edek i prezydent nie staje sie to faktem.


                            > > 2. Rzeczywisty (w danym momencie) i mozliwy ruch to dwie rozne rzeczy.
                            >
                            > Naturalnie. Dlatego postuluje oznakowanie jako zabudowanego lasu, gdzie potraci
                            > lem pieszego.

                            Jesli tuz w poblizu drogi w tym lesie znajduje sie cala kupa domow mieszkalnych, przedszkoli, szkol i instytucji to postulat bedzie jek najbardziej uzasadniony.
                            • edek40 Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 20.03.13, 10:54
                              > I przez to, bo twierdzi tak edek i prezydent nie staje sie to faktem.

                              Naturalnie, ze nie!!! Fakt jest faktem bez pomocy edka.

                              > Jesli tuz w poblizu drogi w tym lesie znajduje sie cala kupa domow mieszkalnych
                              > , przedszkoli, szkol i instytucji to postulat bedzie jek najbardziej uzasadnion
                              > y.

                              Sam widzisz, ze Polske nalezy cala oznakowac jako zabudowana. Przeciez napisalem w jakich odleglosciach znajduje sie wies od szosy oraz to, ze oddziela ja od niej las.
                              • hannl Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 20.03.13, 11:05
                                edek40 napisał:

                                > Sam widzisz, ze Polske nalezy cala oznakowac jako zabudowana.

                                Zanizasz poziom edku. Gdyby cala Polska byla wzdluz drog byla NON STOP tak gesto zabudowana jak dyskutowany odcinek obok Pulkowej z taka iloscia przedszkoli, szkol i instytucji na tak malej powierzchni to w Polsce musialoby zyc nie 40 mln a pare miliardow ludzi.

                                Znaj umiar.

                                > Przeciez napisalem w jakich odleglosciach znajduje sie wies od szosy oraz to, ze oddziela ja
                                > od niej las.

                                W jakiej? Czy ta droga to glowne polaczenie tej wsi? Czy na tak samo malym obszarze (700 m) jest taka masa szkol, przedszkoli, budynkow szkol wyzszych, instytucji i bezposrednie polaczenie z milionowym miastem?

                                Przestan w koncu pitolic edek.
                                • edek40 Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 20.03.13, 11:25
                                  > Znaj umiar.

                                  Ja znam. Dlatego uwazam, ze Pulkowa nie powinna byc oznakowana jako obszar zabudowany.

                                  > W jakiej? Czy ta droga to glowne polaczenie tej wsi? Czy na tak samo malym obsz
                                  > arze (700 m) jest taka masa szkol, przedszkoli, budynkow szkol wyzszych, instyt
                                  > ucji i bezposrednie polaczenie z milionowym miastem?

                                  Ale moze sie pojawic pieszy. To chyba wazne. Na Pulkowej rowniez moze sie pojawic pieszy. Byc moze w mniejszej ilosci, niz w tym lesie, co to jest droga tranzytowa dla pracownikow fabryki, ktorzy mieszkaja po drugiej stronie szosy...
                                  • hannl Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 20.03.13, 12:34
                                    edek40 napisał:

                                    > Ja znam. Dlatego uwazam, ze Pulkowa nie powinna byc oznakowana jako obszar
                                    > zabudowany.

                                    Nie znasz. Twoj przyklad z wsia spalil totalnie na panewce. Nie podales zadnego linka i z tego wnioskuje, ze ta twoja wies, hdzie potraciles pieszego nijak ma sie do obszaru przy Pulkowej.

                                    Twoje twierdzenie, z ktorego mialoby wynikac, ze cala Polska jest tak zabudowana (lub niezabudowana) jak odcinek przy Pulkowej to ewidentny bullshit.


                                    > Ale moze sie pojawic pieszy. To chyba wazne. Na Pulkowej rowniez moze sie pojaw
                                    > ic pieszy. Byc moze w mniejszej ilosci, niz w tym lesie,

                                    Sorry edek, ale kogos kto uwaza, ze gdzies w jakims nieokreslonym lesie mozna czesciej spotkac pieszych niz w granicach administracyjnych milionowego miasta tuz w poblizu kupy szkol, przedszkoli, instytucji budynkow mieszkalnych, dwoch przejsc ze swiatlami nie mozna traktowac powaznie.

                                    Czemu to sobie robisz?

                                    --
                                    "Nie krytykuję ich, tylko piszę że popełniają gorsze błędy" (klemens1)
                                    "pamiętaj: gdy się poddasz, będziesz nikim, lepiej rób z siebie idiotę." (klemens1)
                                    • edek40 Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 21.03.13, 09:55
                                      > Nie znasz. Twoj przyklad z wsia spalil totalnie na panewce. Nie podales zadnego
                                      > linka i z tego wnioskuje, ze ta twoja wies, hdzie potraciles pieszego nijak ma
                                      > sie do obszaru przy Pulkowej.

                                      Mam Ci zdobyc zdjecia satelitarne terenu sprzed blisko 20 lat????

                                      > Sorry edek, ale kogos kto uwaza, ze gdzies w jakims nieokreslonym lesie mozna c
                                      > zesciej spotkac pieszych niz w granicach administracyjnych milionowego miasta t
                                      > uz w poblizu kupy szkol, przedszkoli, instytucji budynkow mieszkalnych, dwoch p
                                      > rzejsc ze swiatlami nie mozna traktowac powaznie.

                                      Ja sobie robie??? Ja tylko czytam przepisy. I rozumiem je.
                                      • hannl Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 21.04.13, 23:36
                                        edek40 napisał:

                                        > Mam Ci zdobyc zdjecia satelitarne terenu sprzed blisko 20 lat????

                                        Mozesz zdobyc z dzisiaj. Ciekaw jestem, czy tuz obok tej drogi jest tez tyle szkol, budynkow i czy tez zaczyna sie ciagly obszar zabudowany milionowego miasta.

                                        > Ja tylko czytam przepisy. I rozumiem je.

                                        Nie edku, ty i "prezydent" "rozumiecie" przepisy tak, jak najbardziej tepy z gliniarzy.
                                        Taki gliniarz laduje np. slony mandat za przekroczenie predkosci o 3 km/h w bezproblematycznym miejscu w przekonaniu, ze "tylko czyta przepisy. I rozumie je".

                                        Ty i "prezydent" nawalilibyscie w milionowych miastach dziesiatki a moze i setki tablic koniec/poczatek obszaru zabudowanego, w najbardziej newralgicznych miejscach (zjazdy/wjazdy) ktorych jedyna zaleta byloby to, ze (wg. prezydenta) niezauwazenie ich przez kierowcow nie stanowiloby problemu.
                                        • emes-nju Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 23.04.13, 12:38
                                          Nadal w temacie:

                                          POMOŻESZ?
                                          • hannl Re: Komitet samopomocy ofiar znakologow (i hannie 24.04.13, 15:25
                                            emes-nju napisał:

                                            > POMOŻESZ?

                                            Pomoglbym chetnie ale obawiam sie, ze nie jestem w stanie.
                                            To mile, ze uwazasz mnie za "eksperta" ale niestety nim nie jestem. Jedynie wyrazam swoja opinie i ta pozostaje bez zmian:

                                            1. Nie mam w zwyczaju analizowac podczas jazdy slusznosci oznakowania tylko sie do niego stosuje. 60 km/h na autostradzie nie przeszkada mi tak samo jak i znak "obszar zabudowany" w miejscu, gdzie nie widze budynkow. Takie oznakowanie nie "demoralizuje" mnie.

                                            2. Oznakowanie przy wjezdzie do Warszawy przez Pulkowa(?) nadal uwazam za najlepsze i najbardziej ekonomiczne rozwiazanie. Propozycja (prezydenta) ustawienia zamiast tego dziesiatek albo i setek takich tablic na obrebie calego miasta w najbardziej newralgicznych punktach ciagle uwazam za piramidalny kretynizm, ktory (w przypadku realizacji) bylby sensacja na skale swiatowa i potwierdzeniem dla wszystkich tych, ktorzy opowiadaja polish jokes.
      • mariner4 Tak to jest kiedy chłopstwu dać kierownicę 19.03.13, 13:48
        do ręki. Od razy czuje się "miszczem" kierownicy. Kto tu jest frustratem buraczku?
        Ja wiem, że z wozu konnego przesiąść się na 12 letnie BMW to i tak wyczyn bez precedensu.
        Jedź ostrożnie, bo się słoiki w bagażniku potłuką.
        M.
        • emes-nju Szlachetko! 19.03.13, 13:53
          Uwierz mi, że gorzej jak "szlachetny" chamek dostanie dostęp do publicznego się wypowiadania. Obciach jaki sobie przy tym robi pisząc o "chłopstwie" jest taki raczej niesmaczny...
        • edek40 Alem ciekaw reakcji Jurka 19.03.13, 13:58
          Na tak dyskryminujaca wypowiedz!!!
        • klemens1 Re: Tak to jest kiedy chłopstwu dać kierownicę 19.03.13, 14:04
          > do ręki. Od razy czuje się "miszczem" kierownicy. Kto tu jest frustratem buracz
          > ku?

          Ty.
          O żadnych "mistrzach" nikt tu nic nie pisał, a ty jak zwykle "w temacie".
          • hannl Ale jednosc poszkodowanych! 19.03.13, 14:36
            >> Tzn. Ze po 70-tce dla ciezarowek osobowki nadal powinny jechac 40-tka jesli wcz
            >> esniej obowiazywala 40-tka?

            > Tak.


            I:

            "Ograniczenie jest nieuzasadnione, jeżeli owe wypadki są przy prędkościach wyższych niż to
            ograniczenie"
        • nazimno Ze az bede zlosliwy...(jak zwykle zreszta) 20.03.13, 09:55
          Rady wynikajace z wlasnych doswiadczen beda dla nas swiatla wskazowka do
          wyboru drogi zyciowej, mariner4, ale moze roznej od Twojej.

          Co do sloikow: musiales je najwyrazniej zle zapakowac w pospiechu...


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka