Dodaj do ulubionych

1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpieczeńs

14.08.13, 17:32
1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpieczeństwa, z wyjątkiem pasażerów do 18. roku życia.

Jacek Balkan: Idiotyzm! Inaczej nie można tego nazwać. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie szkód, jakie to mogłoby wywołać. Niech panowie z PJN nie zapinają pasów niech nie wtrącają się do przepisów, które ratują ludzkie życie!

Panie Jacku - niech Pan wyobrazi sobie szkody gdy obywatele zaczną chodzić zimą bez szaliczka i czapeczki.
Wprowadzić przepisy, które ratują ludzkie życie - zachorują i umrą bez tego przepisu!
Swego rozumu przecież nie mają, są jak duże dzieci i to natychmiast trzeba nakazem, zakazem uregulować.
A co zrobimy jak zachoruje taki co bez czapeczki na mróz?
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 14.08.13, 19:39
      > 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpieczeństwa, z wyjątkiem pasażerów do
      > 18. roku życia.

      Pod dwoma warunkami nie mam nic na przeciwko

      1. wobec tego, ze mamy taki, a nie inny, przymusowy rodzaj ubezpieczenia od kosztow leczenia kazdy niezapinajacy pasow zglasza sie w ZUSie/skarbowce i wypelnia odpowiednia deklaracje, ktora stanowi dowod zaplaty wyzszej stawki ubezpieczeniowej - tak jak akcyza za papierosy ma jakoby pokrywac koszta leczenia trujacych sie na wlasne zyczenie

      2. niezapinajacy pasow sklada u notariusza deklaracje, w mysl ktorej zrzeka sie jakichkolwiek roszczen odszkodowawczych wobec sprawcy kolizji, w ktorej ucierpial - jest to szczegolnie istotne dzis, gdy nawet w niewielkiej stluczce odpalaja poduszki, a bez pasow spokojnie moga skrecic kark

      Moze jeszcze cos wpadnie mi do glowy z zakresu odpowiedzialnosci obywateli za swoje czyny.
      • pogromca_kretynow Re: Jestem za 20.09.13, 10:03
        Pod warunkiem, ze:

        Delikwent zlozy oswiadczenie potwierdzone notarialnie, ze, w przypadku odniesienia obrazen w wypadku, jadac bez zapietych pasow bezpieczenstwa:
        - wszystkie koszty leczenia pokryje we wlasnym zakresie,
        - nie bedzie roscil zadnych praw z tytulu ubezpieczenia od nieszczesliwych wypadkow,
        - nie otrzyma zadnej renty z tytulu niezdolnosci do pracy spowodowanej wypadkiem
        • bimota Re: Jestem za 20.09.13, 11:01
          NO BEZ NOTARIUSZA ANI RUSZ... JA UWAZAM, ZE KAZDY PODPIS NALEZY POTWIERDZAC NOTARIALNIE ! PODPIS NOTARIUSZA ROWNIEZ, OCZYWISCIE :p
    • rapid130 Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 17.08.13, 15:55
      > Swego rozumu przecież nie mają, są jak duże dzieci i to natychmiast trzeba
      > nakazem, zakazem uregulować.

      2/3 dorosłych pasuje do tego opisu. Niekoniecznie od razu przez głupotę, ale przez niewiedzę, której nie chcą naprawiać, bo im nie zależy, nie chce się, etc.

      A tutaj LINK do przypadków z życia wziętych, a nie do manekinów w crash-testach.

      Film z kategorii co się dzieje z pasażerami z tyłu, gdy nie są zapięci, a samochód walnie lub zostanie walnięty. I to wcale nie ekstremalnie mocno.
      "Nagła przesiadka" na drugą stronę wozu, to wtedy (bolesna) norma.
      Szkoda, że czasami po drodze siedzi tam np. małe dziecko.... :X

      Myślę, że wystarczyłoby niewiernym obejrzenie kilku takich filmów, żeby zaczęli się zapinać. Z własnej woli.
    • poohdell Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 19.08.13, 10:39
      Jak nie będzie ZUSu, tylko każdy się ubezpieczy (lub nie) sam, to możesz się nie zapinać. Możesz zostać kaleką, zabić się - twoja sprawa. A na razie masz się zapiąć. A po drugie - w czym niektórzy mają problem z zapięciem pasów? Boli? Kłopotliwe? Jest to synonim wolności?
      • tbernard Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 19.08.13, 11:22
        > Jak nie będzie ZUSu, tylko każdy się ubezpieczy (lub nie) sam, to możesz się nie zapinać. Możesz zostać kaleką, zabić się - twoja sprawa.

        Jest jeszcze kwestia OC. Firma ubezpieczeniowa może powiedzieć: okej, nasz klient spowodował wypadek i auto poszkodowanego naprawimy. Ale jak wymierzyć odszkodowanie dla poszkodowanych bez pasów? Statystyki pokazują, że znacznie częściej pasy zmniejszają rozmiary obrażeń. Ale całkowite wykręcenie się ubezpieczyciela też nie było by zasadne, bo pasy nie gwarantują, że obrażeń nie będzie wcale. Jak to sprawiedliwie rozstrzygnąć?
        • bimota Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 19.08.13, 11:35
          MOZNA ZAPISAC W WARUNKACH, ZE JADACYM BEZ PASOW ODSZKODOWANIE SIE NIE NALEZY..
          • resident_troll Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 19.08.13, 13:24
            Jak sobie wyobrażasz sytuację, w której umowa OC zawarta przez sprawcę wypadku, miałaby ograniczać prawa ofiar tego wypadku? Bo o takiej sytaucji tu przeciez mowa - z OC sprawcy pokrywa się roszczenia poszkodowanych.
            • edek40 Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 19.08.13, 13:35
              > Jak sobie wyobrażasz sytuację, w której umowa OC zawarta przez sprawcę wypadku,
              > miałaby ograniczać prawa ofiar tego wypadku? Bo o takiej sytaucji tu przeciez
              > mowa - z OC sprawcy pokrywa się roszczenia poszkodowanych.

              Polisa OC sprawcy ma maksymalna kwote roszczen. Powyzej niej, sprawca musi placic z wlasnej kieszeni.

              Wezmy teraz vana z dwojka rodzicow i pieciorgiem dzieci. W wyniku kolizji wszyscy przezywaja, ale doznaja powaznego uszczerbku na zdrowiu, sklaniajacym sad do orzeczenia dozywotnich, wysokich rent oraz zadoscuczynien. Wszyscy w vanie sa niezapieci, bez watpienia przyczyniajac sie tym do zwiekszenia skutkow kolizji. Dlaczego sprawca kolizji ma byc obciazany odpowiedzialnoscia za nieodpowiedzialnosc?
              • resident_troll Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 19.08.13, 14:08
                Ponieważ jednak jest sprawcą wypadku, zaś rzeczona rodzina doznała uszczerbku na zdrowiu wyłącznie ze względu na udział w wypadku? I okoliczność, że swoją bezmyślnością (osobiście uważam jazdę bez zapiętych pasów - zwłaszcza w aucie wyposażonym w sprawne poduszki powietrzne - za karygodną bezmyślność właśnie) osoby te zwiększyły zakres doznanego uszczerbku nie zmienia faktu, że fakt niezapięcia pasów nie miałby znaczenia, gdyby sprawca do wypadku nie doprowadził?

                To nie jest łatwa do rozstrzygnięcia kwestia i okoliczności takie, jak brak zapiętych pasów, na pewno powinny być z urzędu uwzględniane przy "wycenie" szkody na osobie. W przypadku osób dorosłych można odwołać się tu do kwestii współodpowiedzialności za szkodę, pomniejszając materialną odpowiedzialność sprawcy, ale co z dziećmi?
                • edek40 Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 19.08.13, 14:38
                  > Ponieważ jednak jest sprawcą wypadku, zaś rzeczona rodzina doznała uszczerbku n
                  > a zdrowiu wyłącznie ze względu na udział w wypadku?

                  Ciekaw jestem kto i jak rozsadzi ile szkod spowodowal sam wypadek, a ile niezapiecie pasow?

                  > I okoliczność, że swoją bezmyślnością (osobiście uważam jazdę bez zapiętych pasów - zwłaszcza w aucie wypo
                  > sażonym w sprawne poduszki powietrzne - za karygodną bezmyślność właśnie) osoby
                  > te zwiększyły zakres doznanego uszczerbku nie zmienia faktu, że fakt niezapięc
                  > ia pasów nie miałby znaczenia, gdyby sprawca do wypadku nie doprowadził?

                  I to oznacza, ze sprawca ma zyc w dylemacie czy gdyby byli zapieci, mialby co do garnka wlozyc?

                  > To nie jest łatwa do rozstrzygnięcia kwestia i okoliczności takie, jak brak zap
                  > iętych pasów, na pewno powinny być z urzędu uwzględniane przy "wycenie" szkody
                  > na osobie. W przypadku osób dorosłych można odwołać się tu do kwestii współodpo
                  > wiedzialności za szkodę, pomniejszając materialną odpowiedzialność sprawcy, ale
                  > co z dziećmi?

                  Zawsze mawiam, ze niestety sa dzieci, ktore maja pecha miec glupich rodzicow. Tylko co wspolnego ma z tym sprawca kolizji? A wobec niezapiecia pasow nawet drobna kolizja moze byc smiertelne grozna, o czym przekonala sie rodzina mojej sasiadki. Sasiadka nie, poniewaz gdy probowala ominac zwierze w lesie, nie opanowala auta i jadac moze 30 km/h zaryla w skarpe. Okolo 150 m od domu. Zginela, gdy wybuchajaca poduszka skrecila jej kark.

                  Ludzie w ogole nie maja pojecia o silach dzialajacych na nich w czasie gwaltownego wytracania predkosci. Tak miala pewne pani, ktorej udzielalem pierwszej pomocy. Uderzyla w bariere energochlonna majac na zegarze moze 50 km/h. Ma duzo szczescia, ze oprawka okularow wkomponowala jej sie w czolo, a nie w oczy. W szoku mamrotala, ze przeciez ona zawsze powolutku i zawsze naprawde mocno trzyma kierownice. Na szczescie nie miala poduszki.
                  • a_weasley Poduszka zabiła, nie brak pasów 19.09.13, 12:31
                    Edek40 napisał:

                    > wobec niezapiecia pasow nawet drobna kolizja moze byc smiertelne grozna,
                    <ciach>
                    > jadac moze 30 km/h zaryla w skarpe. Okolo 150 m od domu.
                    > Zginela, gdy wybuchajaca poduszka skrecila jej kark.

                    Z czego wynika tyle, że mając aktywną poduchę trzeba zapinać pasy, bo inaczej poduszka zamiast uratować życie może zabić. Gdyby oprócz pasów nie miała także poduchy, toby pewnie żyła i przy tej prędkości nawet by jej się dużo nie stało.
                    • edek40 Re: Poduszka zabiła, nie brak pasów 19.09.13, 12:37
                      > Z czego wynika tyle, że mając aktywną poduchę trzeba zapinać pasy, bo in
                      > aczej poduszka zamiast uratować życie może zabić. Gdyby oprócz pasów nie miała
                      > także poduchy, toby pewnie żyła i przy tej prędkości nawet by jej się dużo nie
                      > stało.

                      Nie neguje.

                      Poduszki maja za zadanie ratowac zycie przy wiekszych predkosciach. Aby jednak nie byly smiertelnie grozne przy malych predkosciach nalezy sie zapinac.

                      Jezeli obywatel nie ma widzenia sie zapinac powinien wiedziec, ze nalezy zdezaktywowac poduszke. Ze wszystkimi oczywiscie konsekwencjami kraksy powyzej 40-50 km/h...
                      • a_weasley Re: Poduszka zabiła, nie brak pasów 19.09.13, 14:37
                        Eek40 napisał:

                        > > Z czego wynika tyle, że mając aktywną poduchę trzeba zapinać pasy,
                        > bo in
                        > > aczej poduszka zamiast uratować życie może zabić. Gdyby oprócz pasów nie
                        > miała
                        > > także poduchy, toby pewnie żyła i przy tej prędkości nawet by jej się duż
                        > o nie
                        > > stało.
                        >
                        > Nie neguje.
                        >
                        > Poduszki maja za zadanie ratowac zycie przy wiekszych predkosciach.

                        Ideałem byłoby przeto, by aktywowały się po przekroczeniu dajmy na to 50 km/h i/lub zapięciu pasów. Przy obecnym stanie techniki kosztowałoby to pewnie grosze.
                        Przy dzwonie parkingowym poduszka nie ratuje przed niczym, bo i nie ma przed czym, natomiast zapięcie pasów nie ratuje przed uszkodzeniem słuchu. Właśnie niedawno doznałem hałasowego uszkodzenia słuchu na zupełnie innym tle, przy okazji jednak dowiedziałem się od laryngologa, że mają wielu pacjentów właśnie po wystrzeleniu poduchy.

                        > Jezeli obywatel nie ma widzenia sie zapinac powinien wiedziec, ze nalezy zdezak
                        > tywowac poduszke.

                        To bardzo dobry pomysł, o ile poduszkę można zdezaktywować bez użycia narzędzi i takoż aktywować.
                        • edek40 Re: Poduszka zabiła, nie brak pasów 19.09.13, 14:49
                          > Ideałem byłoby przeto, by aktywowały się po przekroczeniu dajmy na to 50 km/h i

                          Z jakichs powodow aktywuja sie w okolicach 30 km/h.

                          > /lub zapięciu pasów. Przy obecnym stanie techniki kosztowałoby to pewnie grosze

                          To wylacznie kwestia przeprogramowania sterownikow, wiec w produkcji nie kosztuje nic. Zapinki pasow maja swoje czujniki (o napinaczach nie wspominajac) dajace komputerowi wnetrza informacje o niezapieciu, co wiaze sie z sygnalizowaniem tego na desce. Wystarczy zatem po szynie danych poinformowac o tym sterownik poduszek.

                          > To bardzo dobry pomysł, o ile poduszkę można zdezaktywować bez użycia narzędzi
                          > i takoż aktywować.

                          Wiele aut ma mozliwosc wylaczenia prawej poduszki z kluczyka. Wszystkim mozna dezaktywowac programowo, choc o ile pamietam ford mial wpadke, i to smiertelna, gdy nieaktywna poduszka pasazera odpalila i zabila dziecko.

                          W moim dodgu jest czujnik nacisku w prawym fotelu, ktory dezaktywuje poduszke pasazeta, gdy na fotelu nie ma nikogo lub siedzi zbyt lekka osoba. Kontrolka na centralnej konsoli informuje o tym fakcie.
                  • pogromca_kretynow Re: pierdzielicie Edziu bez sensu 20.09.13, 14:26
                    edek40 napisał:

                    > Zawsze mawiam, ze niestety sa dzieci, ktore maja pecha miec glupich rodzicow. T
                    > ylko co wspolnego ma z tym sprawca kolizji? A wobec niezapiecia pasow nawet dro
                    > bna kolizja moze byc smiertelne grozna, o czym przekonala sie rodzina mojej sas
                    > iadki. Sasiadka nie, poniewaz gdy probowala ominac zwierze w lesie, nie opanowa
                    > la auta i jadac moze 30 km/h zaryla w skarpe. Okolo 150 m od domu. Zginela, gdy
                    > wybuchajaca poduszka skrecila jej kark.

                    Niesamowite, wybuchajaca poduszka. A moze to byl granat ukryty przez agentow Putina. Naprawde wierzysz ze uwierzymy w te brednie?

                    >
                    > Ludzie w ogole nie maja pojecia o silach dzialajacych na nich w czasie gwaltown
                    > ego wytracania predkosci. Tak miala pewne pani, ktorej udzielalem pierwszej pom
                    > ocy. Uderzyla w bariere energochlonna majac na zegarze moze 50 km/h. Ma duzo sz
                    > czescia, ze oprawka okularow wkomponowala jej sie w czolo, a nie w oczy. W szok
                    > u mamrotala, ze przeciez ona zawsze powolutku i zawsze naprawde mocno trzyma ki
                    > erownice. Na szczescie nie miala poduszki.

                    Rece opadaja jak czyte sie te twoje durne opowiastki wyssane z twojego brudnego palca, glabie.
                • divak2 Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 19.08.13, 15:58
                  Pewne obrażenia powstają tylko na skutek wypadku, niezależnie od faktu zapięcia pasów, inne na skutek wypadku_i_niezapięcia_pasów, skąd wniosek że nie doszłoby do nich, gdyby nie było wypadku, lub pasy były zapięte w momencie zderzenia. Konieczne jest jednoczesne zaistnienie dwóch z nich, żeby doszło do uszczerbku na zdrowiu. Za jedną z przyczyn jest odpowiedzialny sprawca kolizji/wypadku, za drugą poszkodowany.

                  Pytanie jak przypisywać winę, kiedy na skutek kolizji niezapięta osoba z tylnego siedzenia jest wystrzeliwana z prędkością np.70km/h jako pocisk o masie 80kg i rozwala przedni fotel oraz siedzącego w nim pasażera, powodując jego kalectwo bądź zejście.

                  Poza tym obowiązek jazdy w pasach jest nagminnie olewany przez znaczną ilość kierowców bombowców, i dopóki nie dojdzie do wypadku, to jedyne co za to grozi to niezbyt wysoki mandat. Skoro nie podoba im się ustawowy obowiązek jazdy w pasach, oznacza że bardzo nie podoba się im, nikła zresztą wziąwszy pod uwagę ilość patroli na drogach, perspektywa mandatu, natomiast fizyczne konsekwencje ewentualnego wypadku (dodatkowe obrażenia, kalectwo, śmierć) nie wzbudzają ich obaw.
            • bimota Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 19.08.13, 15:54
              ROZNICA WYS. SKLADEK MUSIALA BY ISC NA JAKIS FUNDUSZ GWARANCYJNY I Z NIEGO BY BYLO WYPLACANE LUB NIE... ALBO ODSZKODOWANIE SZLO BY NA FUNDUSZ GDY OFIARA NIEZAPIETA...
      • a_weasley Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 19.09.13, 14:44
        Poohdell napisał(a):

        > Jak nie będzie ZUSu, tylko każdy się ubezpieczy (lub nie) sam, to możesz się ni
        > e zapinać. Możesz zostać kaleką, zabić się - twoja sprawa. A na razie masz się
        > zapiąć.

        Argument niegłupi, tyle że równie dobrze stosuje się do przysłowiowych ciepłych gaci, nieodpowiedniego obuwia u pieszych zimą (wyjdzie niewiasta w szpilkach, wywróci się, połamie i kto za to płaci?), racjonalnego odżywiania itp.

        > A po drugie - w czym niektórzy mają problem z zapięciem pasów?

        Na przykład boją się śmierci w ogniu lub wodzie. Bo o ile prawdą jest, że pasy często ratują życie lub zdrowie, o tyle również prawdą jest, że w wielu przypadkach (prawdopodobnie mniej licznych, ale też się zdarza) ratuje ich brak. Pisałem o tym wiele razy i nie ja jeden, wrzuć w wyszukiwarkę forum "niezapięte".

        > Jest to synonim wolności?

        Pozostawienie obywatelowi decyzji, jak będzie dbał o własne bezpieczeństwo? Tak, oczywiście.
    • autocash Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 19.08.13, 21:25
      To nie jest kwestia szaliczka, tylko tego, że przy (wydawałoby się) niewielkiej stłuczce czołowej, niezapięty kierowca wpadnie mi przez szybę do samochodu. To może spowodować obrażenia moich bliskich. A więc nie jest to tylko "jego przeziębienie".
      ---
      Autocash - Twoja wypożyczalnia samochodów
      • a_weasley Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 19.09.13, 12:25
        Autocash napisał:

        > To nie jest kwestia szaliczka, tylko tego, że przy (wydawałoby się) niewielkiej
        > stłuczce czołowej, niezapięty kierowca wpadnie mi przez szybę do samochodu

        W takim razie należałoby zabronić jeżdżenia na motocyklu... Argument o latających nieprzypiętych jest typowym argumentem wirtualnym. Oczywiście teoretycznie to się może zdarzyć, bo w ogóle teoretycznie wszystko może się zdarzyć.
    • rapid130 Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 21.08.13, 18:06
      skodziarz83 napisał(a):

      > w pozostałych dwóch brak pasów spowodował że wyszedł bez szwanku z sytuacji

      A w jaki sposób niezapięcie mu pomogło?
    • bimota Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 23.08.13, 11:28
      ODSKOCZYC CZY PRZECHYLIC ? W PASACH TEZ BY TO ZROBIL... I WCALE TE POLAMANIA NIE SA PEWNE...
    • babaqba Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 20.09.13, 07:55
      > Panie Jacku - niech Pan wyobrazi sobie szkody gdy obywatele zaczną chodzić zimą
      > bez szaliczka i czapeczki.
      > Wprowadzić przepisy, które ratują ludzkie życie - zachorują i umrą bez tego prz
      > episu!

      Zgadzam się, taki przepis jest konieczny. Przecież co będzie jak taki bez szaliczka nakicha mi na rodzinę i rodzina zemrze w wyniku powikłań po grypie? Przecież to możliwe. To co? Zakładamy grupę na Facebooku piętnującą bezszaliczkowych morderców niewinnych dziatek?

      Coraz mniej lubię nasz kraj. Jest taki ocipiały. Ludzie kompletnie się pogubili. Tu na grupie często pojawia się zdanie: "nie masz prawa robić tego czy tamtego, bo w jakimś niemożliwie kosmicznym przypadku, może to spowodować szkodę dla mnie TY MORDERCO!"

      Ludzie jakoś tak żyją z wiecznie ściśniętymi strachem pośladkami. Jak oni, bez kasku i kamizelki kuloodpornej, wyłażą z chałupinki po bułki? Przemykają się pod murami, strzelając dookoła wystraszonym wzrokiem?
      • edek40 Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 20.09.13, 10:13
        > Coraz mniej lubię nasz kraj. Jest taki ocipiały. Ludzie kompletnie się pogubili

        Zgadza sie. Zaliczam do tego powszechny i obiazkowy system opieki zdrowotnej. Jednak dopoki jest nie widzepowodu, abym mial doplacac do leczenia takich, ktorzy z powodu niezapinania sie powiekszyli zakres uszkodzen ciala.
    • man_sapiens Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 22.09.13, 23:06
      Fajne masz problemy, porannakawo.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 01.10.13, 00:43
      Nic mnie tak nie denerwuje jak skrajna głupota ludzi pokroju porannejkawy. Otóż w chwili zderzenia pasy zabezpieczają współpasażerów przed byciem zmiażdżonym przez bezwładnie latające ciało pajaca który w imię wolności postanowił się nie zapinać. Nasza wolność do bycia niezapiętym kończy się tam kiedy takim postępowaniem możemy komuś wyrządzić krzywdę.
      • edek40 Re: 1. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpie 01.10.13, 09:09
        > Nic mnie tak nie denerwuje jak skrajna głupota ludzi pokroju porannejkawy. Otóż
        > w chwili zderzenia pasy zabezpieczają współpasażerów przed byciem zmiażdżonym
        > przez bezwładnie latające ciało pajaca który w imię wolności postanowił się nie
        > zapinać.

        A tak! Kiedys ogladalem film edukacyjny.

        Otoz w aucie byly 4 osoby. 3 zapiete, a 1 niezapieta. Dochodzi do wypadku, kamera pokazuje szarpiace sie ciala, latajace cialo osoby niezapietej. Przyjezdza karetka. Policjant komentuje, ze przezyla osoba niezapieta, lamiac karki i miazdzac klatki piersiowe osob zapietych, ktore lagadza uderzenia osoby niezapietej.

        O predkosci nie bylo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka