Dodaj do ulubionych

Wyższe mandaty

27.11.13, 09:07
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15029850,PO_planuje_zmiany_w_przepisach__nawet_2_5_tys__zl.html?lokale=warszawa#BoxWiadTxt
Zwłaszcza że mandaty będą drogie. Wyniosą od 1,5 do 20 procent średniej pensji krajowej (czyli do 750 zł). W terenie zabudowanym wartości te będą liczone podwójnie.

No to teraz trzeba oznaczyć całą Polskę jako obszar zabudowany i normę się wyrobi. Przecież i tak przeciętny Polak ze zdjęcia nie jest w stanie się domyśleć, czy dany odcinek oznaczono jako "zabudowany" czy nie, więc oznakowanie będzie nadal poprawne.

Pieniądze mają trafiać na Krajowy Fundusz Drogowy, a kary płacił będzie nie kierowca, a właściciel samochodu.

I problem "wskazywania kierującego" rozwiązany. Nie ważne kto winny - ważne żeby kasa była.
Obserwuj wątek
    • hasch1 Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 09:49
      Może i zgodził bym się z takim projektem, acz najpierw liczył bym aby uporządkować oznaczenie dróg, rozsądzić kontrowersje nad miejscami i sposobami ustawienia fotoradarów. Odejściem od powszechnej paranoi prędkości. Uznanie że prawo pierwszenstwa to nie dogmat, zwalniający z obowiązku zachowania ostrożności.
      Wtedy może bym się zgodził !?

      Na dziś proponuję aby pan Żmijan zabrał swoją klubową koleżankę panią Bublewicz na wódkę, może otrzeźwieją. A Nam wyborcą polecam zapamiętanie tych nazwisk i stosowne zachowanie przy urnie wyborczej.
      • emes-nju Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 12:22
        hasch1 napisał:

        > najpierw liczył bym aby uporządkować oznaczenie dróg

        Umiesz liczyć? Licz na siebie! ;)

        A tłumaczeniu na język drogowy. Jedź bezpiecznie z bezpieczną prędkością, dokładnie jednak wiedząc jakie w danym miejscu jakiś sabotażysta ograniczenie ustawił. I uważnie wypatruj poprawiaczy bezpieczeństwa. Im bardziej zabudowany ten las, tym uważniej :D

        Weryfikacja oznakowania już się jakoby odbyła. Nie zauważyłem zasadniczych różnic... Szczególnie na drogach "poniżej" DK. A oznakowanie remontów (najbardziej dokuczliwe!) jakie było, takie jest.
        • hasch1 Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 12:40

          > Umiesz liczyć? Licz na siebie! ;)

          Umię i dzięki temu cieszę się dobrym zdrowiem, psychicznym również, jakkolwiek tu może być błąd braku aktualnej diagnozy.
    • qqbek A za spowodowanie kolizji... 27.11.13, 10:01
      ...nadal 300?
      Za "nieustąpienie" 250?
      Za "telefonik" 200?
      Za jazdę bez uprawnień 500?

      Słuszną "linię" ma nasza władza. Bo w strzyżeniu baranów chodzi o to, żeby je równiutko przystrzyc, a nie zarżnąć i na kebab przerobić (pewnie stąd propozycja, żeby zrezygnować z punktów karnych w wypadku mandatów z fotoradarów).

      Tylko dlaczego hipokryci nadal upierają się, że to "działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym"? Przecież to paranoja "zboczeniu smoleńskiemu" prawie równa.
    • jureek Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 10:20
      Wkurwiłem się, gdy rano słyszałem w radiu o tych pomysłach, żeby fotoradary odebrać gminom, nie dawać punktów, a tylko zwiększyć mandaty. Populizm czystej wody.
      Jura
      • nazimno Jaki tam populizm. 27.11.13, 10:25
        Glowny ksiegowy obudzil sie z letargu, otworzyl szuflade, a tam....

        ...sznurek tylko.
        • jureek Re: Jaki tam populizm. 27.11.13, 10:33
          nazimno napisał:

          > Glowny ksiegowy obudzil sie z letargu,

          Populizm to zapowiedzi odbierania fotoradarów gminom i zlikwidowanie punktów. I ten populizm ma osłodzić oczywisty także fiskalizm. Tymczasem powinno być odwrotnie - mandaty niższe, za to w większym zakresie sięganie po punkty i odbieranie prawa jazdy (oczywiście pod warunkiem skutecznego egzekwowania zakazu prowadzenia pojazdów). Fotoradary powinien móc stawiać każdy, natomiast pod ścisłym nadzorem powinno się znaleźć stawianie ograniczeń i wyznaczanie terenów zabudowanych.
          Jura
          • nazimno Do tego trzeba miec fachowcow. 27.11.13, 10:40
            Do kasowania mamony wystarczy to, co jest.
            To jest proste, zeby nie powiedziec prymitywne.
          • kozak-na-koniu Re: Jaki tam populizm. 27.11.13, 11:05
            jureek napisał:

            > Fotoradary powinien móc stawiać każdy, natomiast pod ścisłym n
            > adzorem powinno się znaleźć stawianie ograniczeń i wyznaczanie terenów zabudowa
            > nych.
            > Jura

            Łącznie z Inspekcją Ochrony Środowiska, Inspekcją Weterynaryjną, Sanepidem, Nadzorem Budowlanym, Farmaceutycznym, Urzędem Dozoru Technicznego... I nie zapominajmy oczywiście o Radach Parafialnych, Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami oraz o Kołach przyjaciół Radia Maryja! Każdy ma prawo walczyć z przestępczością.
          • emes-nju Re: Jaki tam populizm. 27.11.13, 12:25
            jureek napisał:

            > Populizm to zapowiedzi odbierania fotoradarów gminom i zlikwidowanie punktów.

            To nie populizm. To okopywanie się na jedynie słusznych pozycjach. Brak punktowania, to konsekwencja skończenia z FIKCJĄ ustalania kto prowadził. Teraz grzywnę z automatu ma dostać właściciel i policzyć się z faktycznym sprawcą. To oczywiście dla bezpieczeństwa! Budżetu :/
            • tbernard Re: Jaki tam populizm. 27.11.13, 12:55
              > ania, to konsekwencja skończenia z FIKCJĄ ustalania kto prowadził. Teraz grzywn
              > ę z automatu ma dostać właściciel i policzyć się z faktycznym sprawcą. To oczyw
              > iście dla bezpieczeństwa! Budżetu :/

              Chyba lepsze to niż wykręcanie się cwaniaczka gadką: nie pamiętam kto prowadził.
              • emes-nju Re: Jaki tam populizm. 27.11.13, 13:04
                tbernard napisał:

                > > to konsekwencja skończenia z FIKCJĄ ustalania kto prowadził.
                > > Teraz grzywnę z automatu ma dostać właściciel i policzyć się
                > > z faktycznym sprawcą. To oczywiście dla bezpieczeństwa! Budżetu :/
                >
                > Chyba lepsze to niż wykręcanie się cwaniaczka gadką: nie pamiętam kto prowadził

                Chcesz dłuższy wykład o prawach obywatelskich, z prawem do domniemania niewinności i prawie do obrony na czele? Nie? Wiem, że nie. Znaczna część społeczeństwa nad zwyczaj ochoczo oddaje swoje prawa obywatelskie w zamian za (nierealne, a więc nigdy niespełnione) obietnice bezpieczeństwa :/

                Nie pociesza mnie to, że takie tendencje obserwuje się w całym wciąż jeszcze cywilizowanym, ale już coraz ściślej trzymającym nas za mordę świecie :/
                • tbernard Re: Jaki tam populizm. 27.11.13, 13:38
                  Nie twierdzę, że jest to dobre rozwiązanie. Znacznie lepiej było by mieć prawdziwego sprawcę, bo w przypadku spowodowanie śmiertelnego wypadku takie rozliczanie się wewnętrzne i uznanie, że sprawa załatwiona, jest nie do przyjęcia. Ale tylko na potrzeby temperowania, chociaż nie idealne, z powodu braku punktów, to i tak lepsze niż nic. Kompletne nic było by zbyt mocno demoralizujące i z większą szkodą dla większości normalnych ludzi, niż Twoje wyimaginowane łamanie praw człowieka.
                  • emes-nju Re: Jaki tam populizm. 27.11.13, 13:41
                    Rozumiem. Jak kogoś pobiją u Ciebie w mieszkaniu, to dla UTEMPEROWANIA sprawcy należy ukarać Ciebie?
                    • tbernard Re: Jaki tam populizm. 27.11.13, 18:46
                      Rozumiem, że jak Ciebie pobiją i sprawców rozpoznasz, to ze względu, że ich głosów przeciwko Twojemu jest więcej, to niesprawiedliwe było by czepianie się sprawców.
                  • edek40 Re: Jaki tam populizm. 27.11.13, 13:44
                    > Ale tylko na potrzeby temperowania, chociaż nie idealne, z powodu braku punktów, to
                    > i tak lepsze niż nic.

                    Bo dobrze zrobic sie nie da?

                    > zą szkodą dla większości normalnych ludzi, niż Twoje wyimaginowane łamanie praw
                    > człowieka.

                    Wszystko zalezy od ogladu swiata. Amerykanie zgodzili sie, aby ogladac ich tluste tylki na skanerach na lotniskach. A juz jakby mniej sie godza. Zauwazyli zapewne, ze totalna inwigilacja, z naruszaniem podstawowych praw, niczemu dobremu nie sluzy. Tu, mozna nawet rzec, ze terrorysci osiagneli jakies cele - juz nie oni terroryzuja spoleczenstwo.

                    Jesli chodzi o karanie "od rejestracji" nie ma ono naturalnie tak powaznych konotacji. Jest jednak szalenie demoralizujace.
                    • jureek Re: Jaki tam populizm. 27.11.13, 16:36
                      edek40 napisał:

                      > Jesli chodzi o karanie "od rejestracji" nie ma ono naturalnie tak powaznych kon
                      > otacji. Jest jednak szalenie demoralizujace.

                      A kpiny w żywe oczy, gdy ktoś deklaruje, że nie wie, kto jechał, chociaż oczywiste jest, że to on jechał, to demoralizujące nie są?
                      Przede wszystkim władza powinna maksymalnie skrócić czas na opracowanie zdjęcia, bo po kilku miesiącach można naprawdę zapomnieć. Poza tym nie widzę żadnego sensownego wytłumaczenia, dlaczego w dobie cyfryzacji opracowanie zdjęcia miałoby trwać aż kilka miesięcy. Jeśli mimo to nadal byliby "zapominalscy", to kazałbym takim prowadzić zeszycik i obowiązkowo wpisywać do niego, kto prowadzi.
                      Jura
                      • edek40 Re: Jaki tam populizm. 28.11.13, 09:51
                        > A kpiny w żywe oczy, gdy ktoś deklaruje, że nie wie, kto jechał, chociaż oczywi
                        > ste jest, że to on jechał, to demoralizujące nie są?

                        Dopoki waaaaaadza daje sobie puszczac dym w oczy? Oczywiscie. I tak jak diabli. Jednak teraz przegiecie ma byc w przeciwnym kierunku. Jak zwykle przekladajacy wszelkie powinnosci i obowiazki na obywatela, organa panstwa sprowadzajac do prostej roli inkasenta.

                        > Przede wszystkim władza powinna maksymalnie skrócić czas na opracowanie zdjęcia
                        > , bo po kilku miesiącach można naprawdę zapomnieć. Poza tym nie widzę żadnego s
                        > ensownego wytłumaczenia, dlaczego w dobie cyfryzacji opracowanie zdjęcia miałob
                        > y trwać aż kilka miesięcy. Jeśli mimo to nadal byliby "zapominalscy", to kazałb
                        > ym takim prowadzić zeszycik i obowiązkowo wpisywać do niego, kto prowadzi.

                        Patrz wyzej.
                • agios_pneumatos Re: Jaki tam populizm. 28.11.13, 06:07
                  emes-nju napisał:

                  > Znaczna część społeczeńs
                  > twa nad zwyczaj ochoczo oddaje swoje prawa obywatelskie w zamian za (nierealne,
                  > a więc nigdy niespełnione) obietnice bezpieczeństwa
                  :/

                  Jest moc! :D

                  Czym są prawa obywatelskie? Z czym się wiążą? Kto je nadaje? Kto decyduje o zakresie podmiotowym i przedmiotowym tych praw?
                  Obietnica bezpieczeństwa jest nierealna?

                  Nie rozróżniasz praw człowieka od praw obywatelskich i chcesz wykłady dawać. :D

                  Jesteś lepszy od edka, który jest wybitnym ekspertem w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego, przy czym nie zna podstawowych przepisów go dotyczących. :D
                  • edek40 Re: Jaki tam populizm. 28.11.13, 09:54
                    > Obietnica bezpieczeństwa jest nierealna?

                    Przypominam skanery sprawdzajace wielkosc przyrodzenia, totalna inwigilacje calego swiata i zamach w Bostonie. Przypominam, ze zamachowcow mieli "na widelcu" juz rok wczesniej.
                    • agios_pneumatos Re: Jaki tam populizm. 29.11.13, 07:27
                      edek40 napisał:

                      > > Obietnica bezpieczeństwa jest nierealna?
                      >
                      > Przypominam skanery sprawdzajace wielkosc przyrodzenia, totalna inwigilacje cal
                      > ego swiata i zamach w Bostonie. Przypominam, ze zamachowcow mieli "na widelcu"
                      > juz rok wczesniej.

                      Obietnica jest nierealna nie wtedy kiedy nie można jej spełnić w 100%, ale wtedy gdy nie spełnia się jej nawet w 1%.
                      • edek40 Re: Jaki tam populizm. 29.11.13, 09:31
                        > Obietnica jest nierealna nie wtedy kiedy nie można jej spełnić w 100%, ale wted
                        > y gdy nie spełnia się jej nawet w 1%.

                        A gdy spelniaja powiedzmy w 30%?
                        • agios_pneumatos Re: Jaki tam populizm. 29.11.13, 15:23
                          Jeżeli coś się spełnia to jest to realne czy nierealne?
                          • klemens1 Re: Jaki tam populizm. 03.12.13, 14:30
                            > Jeżeli coś się spełnia to jest to realne czy nierealne?

                            Jak się napisze prawdę o jakimś zdjęciu, to jest to oszustwo czy nie?
                  • emes-nju Re: Jaki tam populizm. 28.11.13, 11:21
                    agios_pneumatos napisał:

                    > Czym są prawa obywatelskie? (...) Kto je nadaje?

                    Ten sam, co je odbiera, ku uciesze posr... w pieluchy gawiedzi, za NIEREALNĄ obietnicę bezpieczeństwa. Dlaczego nierealną?

                    Skaleczyłeś się kiedyś nożem? Chciałeś tego? Sądzę, że nie. A więc był to WYPADEK. I teraz zacytuje Kubusia Puchatka:

                    "Bo wypadek to dziwna rzecz.
                    Nigdy go nie ma,
                    Dopóki się nie wydarzy".


                    Da się uniknąć wszystkich wypadków? Nawet jak, łamiąc wszelkie możliwe prawa obywatelskie, zapuszkujesz wszystkich do obitych gąbką pomieszczeń, to wypadki będą się tam zdarzały. A im bardziej naopowiadasz jak to w tej gąbce bezpiecznie, tym częściej. Będą zapewne mniej groźne w porównaniu np. ze skokiem z wieżowca. Ale będą. Głównie dlatego, że zbyt bezpieczne środowisko odmóżdża, choćby poprzez to, że na pierwszy rzut oka nie widać zagrożeń. Czyli nie będzie bezpiecznie nawet po otuleniu całego społeczeństwa w kokony z gąbki :P
                    • agios_pneumatos Re: Jaki tam populizm. 29.11.13, 07:28
                      Dobrze piszesz. A teraz odnieśmy to do ruchu drogowego i NKE. :)
      • edek40 Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 10:52
        > Wkurwiłem się, gdy rano słyszałem w radiu o tych pomysłach, żeby fotorad
        > ary odebrać gminom,

        SLUSZNIE!!! Przelozonym bowiem (jakoby wyszkolonych) strazakow jest bowiem budzet gminy, a wiec wladze gminy.

        > nie dawać punktów, a tylko zwiększyć mandaty.

        Nie mozna zazynac kury znoszacej zlote jaja.

        > Populizm czystej wody.

        Bezpieczenstwo Ruchu Drogowego Sp. z o.o. Ciagle pisze, ze ta instytucja musi na siebie zarabiac.
        • kozak-na-koniu Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 11:07
          edek40 napisał:

          > > Wkurwiłem się, gdy rano słyszałem w radiu o tych pomysłach, żeby f
          > otorad
          > > ary odebrać gminom,
          >
          > SLUSZNIE!!! Przelozonym bowiem (jakoby wyszkolonych) strazakow jest bowiem budz
          > et gminy, a wiec wladze gminy.

          Oczywiście, że tak! OSP też ma swoje potrzeby, poza tym jak się nie pali, to chłopaki się nudzą. Dać im zajęcie!!!
      • klemens1 Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 11:09
        > Wkurwiłem się, gdy rano słyszałem w radiu o tych pomysłach, żeby fotorad
        > ary odebrać gminom, nie dawać punktów, a tylko zwiększyć mandaty. Populizm czys
        > tej wody.

        Od zawsze chodziło tylko i wyłącznie o kasę. Obecne działania to potwierdzają. Różnica jest jeszcze taka, że wpływy ze strzyżenia pójdą do budżetu centralnego, a nie lokalnego.
        Sposób wyboru odcinków "szczególnie niebezpiecznych" na pewno się nie zmieni. I imię bezpieczeństwa każde skurwysyństwo jest usprawiedliwione.
    • hannl Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 10:41
      klemens1 napisał:

      > No to teraz trzeba oznaczyć całą Polskę jako obszar zabudowany i normę się wyrobi.

      http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg
      "Obszar zabudowany" "zgodnie" z tym, co "wymyslilo"
      • hasch1 Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 11:04
        Jeszcze fotoradar i AMEN.
        • edek40 Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 11:14
          > Jeszcze fotoradar i AMEN.

          Powinienes znac to miejsce.

          Przeciez to Powazki na polaczeniu Prymasa ze zjazdem z S8. Z tego kierunku mamy dozwolone 120 km/h, tablice obszaru zabudowanego (bo ekspresowki za ekranami wysokosci wiezowcow nie odwazyli sie oznaczyc jako zabudowy), a zaraz za tablicami, co ktos zamazal, mamy podwyzszenie limitu do 80 km/h. Dziwne to, ale zatwierdzone i zgodne. Chodzi o to, aby jadacy 120 km/h nie wlatywali rozpedzeni na odcinek, na ktorym jest 80 km/h.
          • hasch1 Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 11:17
            Przecież tam jest wcześniej że koniec "S-ki", powinno wystarczyć.
            A masz rację nie poznałem.
            • edek40 Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 11:22
              > Przecież tam jest wcześniej że koniec "S-ki", powinno wystarczyć.

              To nie to samo.
            • klemens1 Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 11:24
              > Przecież tam jest wcześniej że koniec "S-ki", powinno wystarczyć.

              Nie - bo na "S-ce" nie było obszaru zabudowanego. Tam też nie powinno być - powinien być dopiero po zjeździe w ulicę, która spełnia kryteria zapisane w rozporządzeniu.
              • hannl "zgodne" z tym co "wymyslil" ale "nie powinno byc" 27.11.13, 12:01
                klemens1 napisał:

                >Tam też nie powinno być - powinien być dopiero po zjeździe w ulicę, która spełnia kryteria
                > zapisane w rozporządzeniu.

                Czyli "nie powinno byc"
                ale... jest "zgodne" z tym co "wymyslil"

                Kolejny przyklad praktycznego stosowania twojej dewizy zyciowej:
                "pamiętaj: gdy się poddasz, będziesz nikim, lepiej rób z siebie idiotę."
                • klemens1 Już szczekasz w jednym miejscu, kundlu 27.11.13, 15:10
                  - w na ten temat w tym wątku. Jesteś tak niedorozwinięty, że tego nie zauważasz, czy też wg ciebie należy w dwóch różnych miejscach pisać o tym samym?
                  • hannl Czego sie tak podniecasz "kundlu"? 27.11.13, 16:14
                    Bo znow glupio ci wyszlo i "ktos" to wskazal?


                    "nie powinno byc"
                    ale... jest "zgodne" z tym co "wymyslil"
                    • klemens1 Re: Czego sie tak podniecasz "kundlu"? 27.11.13, 18:15
                      > Bo znow glupio ci wyszlo i "ktos" to wskazal?

                      Bo piszesz w dwóch miejscach o tym samym, szczekliwy.
                      • hannl Re: Czego sie tak podniecasz "kundlu"? 28.11.13, 09:21
                        klemens1 napisał:

                        Ponizej jest o tym, co mialo byc „zgodne“ z tym co „wymysliles“ ale pod wskazanym przez ciebie samego linkiem wcale „zgodne“ nie jest.

                        Tutaj jest na dodatek o tym, ze to, co mialo byc „zgodne“ z tym co „wymysliles“ “nie powinno“ jednak „byc”.

                        Dwie rozne rzeczy: Obejmiesz to “funkcjonalny”? Obaj wiemy, ze nie.
                        • klemens1 Re: Czego sie tak podniecasz "kundlu"? 28.11.13, 12:18
                          > Ponizej jest o tym, co mialo byc „zgodne“ z tym co „wymyslile
                          > s“ ale pod wskazanym przez ciebie samego linkiem wcale „zgodne̶
                          > 0; nie jest.
                          >
                          > Tutaj jest na dodatek o tym, ze to, co mialo byc „zgodne“ z tym co
                          > „wymysliles“ “nie powinno“ jednak „byc”.
                          >
                          > Dwie rozne rzeczy: Obejmiesz to “funkcjonalny”? Obaj wiemy, ze nie.

                          W obu przypadkach jest to zgodne z tym co wymyśliłem, a mianowicie z ustawianiem D-42 i D-43 w obrębie miasta, gdzie ulice dookoła są już w ramach OZ.
                          Z resztą zgodne być nie musi, czymkolwiek ta reszta by była.
                          Obejmujesz, szczekliwy? Obaj wiemy, że nie.
                          • hannl Re: Czego sie tak podniecasz "kundlu"? 28.11.13, 12:40
                            klemens1 napisał:

                            > > Ponizej jest o tym, co mialo byc „zgodne“ z tym co „wym
                            > yslile
                            > > s“ ale pod wskazanym przez ciebie samego linkiem wcale „zgodn
                            > e̶
                            > > 0; nie jest.
                            > >
                            > > Tutaj jest na dodatek o tym, ze to, co mialo byc „zgodne“ z t
                            > ym co
                            > > „wymysliles“ “nie powinno“ jednak „byc̶
                            > 1;.
                            > >
                            > > Dwie rozne rzeczy: Obejmiesz to “funkcjonalny”? Obaj wiemy, z
                            > e nie.
                            >
                            > W obu przypadkach jest to zgodne z tym co wymyśliłem,

                            Bylo przeciez pewne, ze nie "obejmie".
          • emes-nju Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 12:32
            edek40 napisał:

            > Przeciez to Powazki na polaczeniu Prymasa ze zjazdem z S8.
            > Z tego kierunku mamy dozwolone 120 km/h

            Ale tylko jadąc od strony Poznania albo obwodnicą od Puławskiej. Jak ktoś wskoczy na tę trasę z Al. Krakowskiej, to musi jechać 100 km/h. Bo na wjeździe od Alei nie ma znaku, że to ekspresówka... Zapomnieli :P

            To tak w temacie weryfikacji oznakowania. Jak ta weryfikacja ma wyglądać, skoro nawet na NOWEJ drodze "sięnieda" prawidłowo i jednoznacznie ustawić znaków?
      • klemens1 Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 11:11
        To przykład ustawienia D-42 daleko od granic administracyjnych miasta, co wg ciebie jest nieuzasadnione albo wręcz niemożliwe, a co obecnie dzieje się na wielką skalę.
        Sam fakt, czy D-42 powinno być w tym miejscu, czy w innym, to osobna sprawa. Ale czy idiota jest w stanie to zrozumieć?
        • edek40 Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 11:17
          > Sam fakt, czy D-42 powinno być w tym miejscu, czy w innym, to osobna sprawa. Al
          > e czy idiota jest w stanie to zrozumieć?

          O co zaklad, ze zlikwiduje te tablice? Wszak ktos wymyslil obwodnice miasta prowadzaca nieomal przez jego srodek. 2/3 dystansu juz jako ekspresowki nie jest zabudowana. Teraz remontuja i unowoczesniaja pozostale bodaj 4 km. I wtedy obwodnica miasta sie zamknie. A aby zli ludzie nie marudzili, ze to nieomal srodek miasta, w ktory wpuszcza sie tysiace TIRow, nie bedzie to obszar zabudowany.

          I tak znakami mozna zrobic wszystko. Zabudowac las i zburzyc miasto. Wedlug doraznych potrzeb...
          • klemens1 Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 11:23
            edek40 napisał:

            > > Sam fakt, czy D-42 powinno być w tym miejscu, czy w innym, to osobna spra
            > wa. Al
            > > e czy idiota jest w stanie to zrozumieć?
            >
            > O co zaklad, ze zlikwiduje te tablice?

            Wiadomo że zlikwidują, bo takie są plany - tam będzie S8.

            Funkcjonalnemu chodzi o to, że ten przykład to wg mnie niby prawidłowe oznaczenie OZ. A najlepsze jest to, że będzie się tej wersji trzymał od końca życia, mimo że wynika ona tylko z dysfunkcji jego mózgu - ja nigdzie nie napisałem, że ten przykład jest pod tym kątem.
          • hannl Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 11:29
            edek40 napisał:

            > O co zaklad, ze zlikwiduje te tablice?

            Mimo, ze jest "zgodne" z tym, co glupie "wymyslilo"? :)
            • edek40 Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 11:30
              > Mimo, ze jest "zgodne" z tym, co glupie "wymyslilo"? :)

              Wyrazaj swoje mysli w mniej zawoalowany sposob. Zupelnie nie pojmuje o co chodzi.
        • hannl Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 11:28
          klemens1 napisał:

          > To przykład ustawienia D-42 daleko od granic administracyjnych miasta, co wg ci
          > ebie jest nieuzasadnione albo wręcz niemożliwe.

          Gdzie i kiedy twierdzilem, ze ustawienia D-42 "daleko od granic administracyjnych miasta" jest "nieuzasadnione albo wręcz niemożliwe"?

          > Sam fakt, czy D-42 powinno być w tym miejscu, czy w innym, to osobna sprawa.

          To w tym przypadku kwestia zasadnicza.
          Kilka miesiecy temu zaciekle krytykowales ustawienie tego znaku na odcinku:
          - ze skrzyzowaniami z sygnalizacja swietlna
          - z przejsciami dla pieszych
          - z chodnikami
          - z przystankami dla autobusow

          Tutaj nie ma nawet sladu powyzszego ale postawienie znaku "obszar zabudowany" jest nagle "zgodne" z tym co TY(!) "wymysliles".
          • klemens1 Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 15:09
            > > To przykład ustawienia D-42 daleko od granic administracyjnych miasta, co wg ci
            > > ebie jest nieuzasadnione albo wręcz niemożliwe.
            >
            > Gdzie i kiedy twierdzilem, ze ustawienia D-42 "daleko od granic administracyjny
            > ch miasta" jest "nieuzasadnione albo wręcz niemożliwe"?

            forum.gazeta.pl/forum/w,510,143025414,143146560,Re_Dowod_funkcjonalnosci_Klemensa.html
            Z tego samego wątku:
            Takie, ze w innych sytuacjach taki sposob znakowania prowadzi do tak piramidalnych idiotyzmow jak tutaj.

            Jezeli chodzi tylko o kilka znakow przy i tak nielicznych zjazdach z tylko jednej jezdni a nie kilkadziesiat znakow rozsianych po calym miescie to az tak to nie boli.


            > > Sam fakt, czy D-42 powinno być w tym miejscu, czy w innym, to osobna sprawa.
            >
            > To w tym przypadku kwestia zasadnicza.

            W tym przypadku jest to kwestia nieistotna, bo pisałem o samym fakcie drogi przebiegającej przez miasto, która nie byłaby oznaczona znakiem D-42, a zjazdy z niej - już tak.
            Napisałem to tu:
            forum.gazeta.pl/forum/w,510,148049117,148086975,Re_Ta_niedobra_kierowca_BMW_.html
            > > Bo wg ciebie fakt, że ci nie podam "gdzie konkretnie i ile" zmienia cokolwiek w
            > > rzeczywistości, że takie znaki masowo się ustawia?
            >
            > 1. Jesli cos ma forme zjawiska "masowego" to nieco dziwne, ze nie ma sladow tej
            > "masowosci".

            Są jak najbardziej. Przy każdym zjeździe z ekspresówki na obszar zabudowany jest D-42. A w ostatnich miesiącach, po oddaniu odcinków S-2, S-8 i S-79 trochę tych zjazdów się jednak porobiło. Po konwersji całej Trasy Toruńskiej do standardów drogi ekspresowej istniejące zjazdy też dostaną dodatkowe oznakowanie początków i końca "obszaru zabudowanego".


            Nie ma w powyższym nic o prawidłowości ustawienia tych znaków, lecz jedynie stwierdzenie faktu, że masowo się je ustawia - i to nie na granicach miasta. Ty - jako skopany kundel - nawet jeżeli to zrozumiesz, to będziesz i tak walczył do końca życia, że chodziło mi o prawidłowość ustawienia D-42.
            • hannl Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 16:14
              klemens1 napisał:

              > Z tego samego wątku:
              > Takie, ze w innych sytuacjach taki sposob znakowania prowadzi do tak piramid
              > alnych idiotyzmow jak tutaj.
              >
              > Jezeli chodzi tylko o kilka znakow przy i tak nielicznych zjazdach z tylko jedn
              > ej jezdni a nie kilkadziesiat znakow rozsianych po calym miescie to az tak to n
              > ie boli.


              Gdzie dokladnie twierdze tam, ze ustawienia D-42 "daleko od granic administracyjnych miasta" jest "nieuzasadnione albo wręcz niemożliwe"?

              > bo pisałem o samym fakcie drogi przebiegającej przez miasto, która nie byłaby oznaczona
              > znakiem D-42, a zjazdy z niej - już tak.

              I aby to "podmurowac" wskazales akurat sytuacje dokladnie temu przeczaca komentujac na dodatek, ze jest "zgodna" z tym, cos "wymyslil"
              http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg
              Znak D-42 nie jest ani "na zjezdzie" w obszar zabudowany ani nawet w obszarze, gdzie cokolwiek wskazywaloby kierowcy istnienie takiego obszaru.

              Najwazniejsze, ze jest "zgodnie" z tym, co "wymyslilo" :)
              • klemens1 Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 18:14
                > Gdzie dokladnie twierdze tam, ze ustawienia D-42 "daleko od granic administracy
                > jnych miasta" jest "nieuzasadnione albo wręcz niemożliwe"?

                W linku i w cytacie, który podałem.
                Gdybyś nie zrozumiał, funkcjonalny - napisałem że tak twierdzisz, a nie że słowo w słowo to napisałeś.

                > > bo pisałem o samym fakcie drogi przebiegającej przez miasto, która nie byłaby oznaczona
                > > znakiem D-42, a zjazdy z niej - już tak.
                >
                > I aby to "podmurowac" wskazales akurat sytuacje dokladnie temu przeczaca koment
                > ujac na dodatek, ze jest "zgodna" z tym, cos "wymyslil"
                > http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg
                > Znak D-42 nie jest ani "na zjezdzie" w obszar zabudowany ani nawet w obszarze,
                > gdzie cokolwiek wskazywaloby kierowcy istnienie takiego obszaru.

                Jest w obrębie miasta, daleko od jego granic. I takich znaków jest coraz więcej - wbrew temu co wyśmiewałeś, niedorozwoju.
                • hannl Re: Wyższe mandaty 28.11.13, 09:19
                  klemens1 napisał:

                  > Jest w obrębie miasta, daleko od jego granic.

                  Byloby pieknie, gdyby bylo „zgodne“ z tym co „wymysliles“.

                  Ty jednak wcale nie „wymysliles“ stawiania takich znakow „w obrębie miasta“ tylko w obrebie miasta
                  1. na zjazdach
                  2. w obszar zabudowany.

                  W referencji, ktora podales jako potwierdzenie tego, co „wymysliles“ nie ma jednak
                  1. ani zjazdu
                  2 ani obszaru zabudowanego.
                  • klemens1 Re: Wyższe mandaty 28.11.13, 12:22
                    hannl napisał:

                    > klemens1 napisał:
                    >
                    > > Jest w obrębie miasta, daleko od jego granic.
                    >
                    > Byloby pieknie, gdyby bylo „zgodne“ z tym co „wymysliles̶
                    > 0;.
                    >
                    > Ty jednak wcale nie „wymysliles“ stawiania takich znakow „w o
                    > brębie miasta“ tylko w obrebie miasta
                    > 1. na zjazdach
                    > 2. w obszar zabudowany.

                    Dlatego ci tłumaczę, tłuczku, że zgadza się to tylko pod kątem występowania tych znaków w obrębie miasta, daleko od jego granic. I samą tę kwestię wyśmiewałeś, a tymczasem te znaki w obrębie miasta, daleko od jego granic, są masowo ustawiane.
                    Z reguły na zjazdach, chociaż nie zawsze i nie zawsze od razu w obszar zabudowany. Ale teraz zaznaczam wyłącznie fakt, że są ustawiane masowo wewnątrz miasta.
                    • hannl Re: Wyższe mandaty 28.11.13, 12:44
                      klemens1 napisał:

                      > Dlatego ci tłumaczę, tłuczku, że zgadza się to tylko pod kątem występowania tych znaków
                      > w obrębie miasta, daleko od jego granic.

                      Dlatego dobrze bylby "tluczku", gdyby wreszcie dotarlo do ciebie, ze
                      "stawianie tych znaków w obrębie miasta, daleko od jego granic"
                      nie jest "zgodne" z tym, co "wymysliles".

                      Bo ty "tluczku" nie "wymysliles "stawiania tych znaków w obrębie miasta, daleko od jego granic" tylko stawianie tych znakow w obrebie miasta:
                      1. na zjazdach
                      2. w obszar zabudowany

                      I to sa zupelnie dwie rozne rzeczy "tluczku".
                      • klemens1 Re: Wyższe mandaty 28.11.13, 18:00
                        > > Dlatego ci tłumaczę, tłuczku, że zgadza się to tylko pod kątem występowania
                        > > tych znaków w obrębie miasta, daleko od jego granic.
                        >
                        > Dlatego dobrze bylby "tluczku", gdyby wreszcie dotarlo do ciebie, ze
                        > "stawianie tych znaków w obrębie miasta, daleko od jego granic"
                        > nie jest "zgodne" z tym, co "wymysliles".

                        Jest to zgodne z tym co wymyśliłem na temat stawiania D-42 i D-43 w
                        środku miasta, daleko od jego granic.
                        Wymyśliłem też, że znaki te stawiane są na zjazdach w obszar
                        zabudowany i wjazdach z OZ.
                        Ze zjazdami/wjazdami się to zgadza za wyjątkiem sytuacji na zdjęciu i innych odcinków
                        Trasy Toruńskiej.
                        Z obszarami zabudowanymi nie za bardzo się zgadza (nie tylko w tym
                        przypadku).

                        Sytuacja prosta i oczywista, a ty znowu musisz robić z siebie idiotę
                        żeby cię ego nie ukarało.

                        > > Nie - to nie był dowód na to.
                        > > I nie zmienia to w niczym faktu, że co zjazd z ekspresówki,
                        > > to D-42 (za wyjątkiem chyba jednego zjazdu, ale nie jestem pewien).
                        >
                        > Ano wlasnie.
                        > "To nie był dowód na to" tylko
                        > (znow) na uposledzenie umyslowe tego, kto rzekome realizowanie czegos "zgodnie"
                        > z tym co "wymyslil" dokumentuje akurat sytuacja, ktora wcale tego nie dowodzi.
                        > http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg
                        > Znak D-42 musialby tu stac na
                        > 1. zjezdzie
                        > 2. w obszar zabudowany

                        To jest tylko dowód na to, że D-42 i D-43 mogą być w środku miasta, co
                        ty wyśmiewałeś jak niedorozwój.
                        Na zjazdach z ekspresówki te znaki też są.

                        > > W obu przypadkach jest to zgodne z tym co wymyśliłem, a mianowicie
                        > > z ustawianiem D-42 i D-43 w obrębie miasta, gdzie ulice dookoła
                        > > są już w ramach OZ.
                        > > Z resztą zgodne być nie musi, czymkolwiek ta reszta by była.
                        > > Obejmujesz, szczekliwy? Obaj wiemy, że nie.
                        >
                        > Bylo przeciez pewne, ze nie "obejmie".

                        No i nie objąłeś. Pisałeś o różnych przypadkach niezgodności, co nie
                        ma znaczenia, bo ja pisałem akurat o tym, co się zgadzało.
                        • hannl Re: Wyższe mandaty 28.11.13, 19:10
                          klemens1 napisał:

                          > Jest to zgodne z tym co wymyśliłem na temat stawiania D-42 i D-43
                          > w środku miasta, daleko od jego granic.

                          Nie jest.
                          Pytany wielokrotnie o wlasciwe oznakowanie krytykowanego przez ciebie oznakowania na Pulkowej (D-42) opisales w koncu to, co "wymysliles" nastepujaco:

                          "każdy zjazd z Wisłostrady na odcinku niezabudowanym byłby granicą obszaru zabudowanego".

                          Nie ma tam mowy
                          - ani o "srodku miasta"
                          - ani o "daleko od granic"
                          - tylko o "kazdym zjezdzie" ktory mialby byc "granica obszaru zabudowanego".
                          I to jest wszystko, co "wymysliles".

                          > Wymyśliłem też, że znaki te stawiane są na zjazdach w obszar zabudowany i wjazdach z OZ.

                          Nie "tez" szurnieta babo tylko dokladnie TO "wymyslilas".
                          • klemens1 Re: Wyższe mandaty 29.11.13, 13:51
                            > > Jest to zgodne z tym co wymyśliłem na temat stawiania D-42 i D-43
                            > > w środku miasta, daleko od jego granic.
                            >
                            > Nie jest.
                            > Pytany wielokrotnie o wlasciwe oznakowanie krytykowanego przez ciebie oznakowan
                            > ia na Pulkowej (D-42) opisales w koncu to, co "wymysliles" nastepujaco:
                            >
                            > "każdy zjazd z Wisłostrady na odcinku niezabudowanym byłby granicą
                            > obszaru zabudowanego
                            ".
                            >
                            > Nie ma tam mowy
                            > - ani o "srodku miasta"
                            > - ani o "daleko od granic"

                            A gdzie wg ciebie przebiega Wisłostrada? Podpowiem, że nie jest to obwodnica.

                            Dziwny jest fakt, że wcześniej jednak zrozumiałeś że to środek miasta, mimo że teraz o tym "nie ma tam mowy":
                            Bedac w glebi miasta otoczonym ze wszystkich stron budynkami i ruchliwymi ulicami byloby sie w obszarze niezabudowanym a moze i w zabudowanym,

                            To już nie pierwsze zaprzeczenie tego, co sam kiedyś napisałeś.
                            • hannl Re: Wyższe mandaty 02.12.13, 17:32
                              klemens1 napisał:

                              > A gdzie wg ciebie przebiega Wisłostrada? Podpowiem, że nie jest to obwodnica.

                              I co takiego "wymysliles" na tej autostradzie?

                              1. "Zjazdy"
                              2. "w obszar zabudowany".

                              Gdzie na zalaczonym linku, majacym dokumentowac to, co "wymysliles" jest
                              - zjazd?
                              - czy chocby cien obszaru zabudowanego.
                              http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg

                              To, ze "zjazdy" w "obszar zabudowany" bylyby w "w środku miasta" rowniez "daleko od jego granic" to tylko jedne z wielu mozliwych wnioskow tego, co "wymysliles".

                              Zasadnicza jednak trescia(!) tego, co "wymysliles" nadal pozostaja
                              1. zjazdy
                              2. w obszar zabudowany

                              po ktorych na zalaczonym linku, majacym tego dowodzic nie ma ani sladu.
                              • klemens1 Re: Wyższe mandaty 03.12.13, 14:28
                                > > A gdzie wg ciebie przebiega Wisłostrada? Podpowiem, że nie jest to obwodnica.
                                >
                                > I co takiego "wymysliles" na tej autostradzie?

                                Nie ja - sam się zorientowałeś, że przebiega przez środek miasta.
                                Mimo że teraz o tym "nie ma tam mowy".

                                > Gdzie na zalaczonym linku, majacym dokumentowac to, co "wymysliles" jest
                                > - zjazd?
                                > - czy chocby cien obszaru zabudowanego.
                                > http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg

                                Przecież ci już pisałem, funkcjonalny, że odcinek ten jest przykładem gdzie obszar zabudowany kończy się / zaczyna wewnątrz miasta, daleko od jego granic. A ty krytykowałeś pomysł ustawiania granic obszaru zabudowanego wewnątrz miasta, daleko od jego granic.
                                Ile jeszcze razy będziesz pytał o to samo jak idiota?

                                > To, ze "zjazdy" w "obszar zabudowany" bylyby w "w środku miasta" rowniez "dalek
                                > o od jego granic" to tylko jedne z wielu mozliwych wnioskow tego,
                                > co "wymysliles".

                                Zaczynasz jarzyć, co jest dziwne. Właśnie o tym jednym z wielu wniosków piszę. I ten jeden z wielu wniosków krytykowałeś, podczas gdy ten jeden z wielu wniosków jest obecnie realizowany.

                                > Zasadnicza jednak trescia(!) tego, co "wymysliles" nadal pozostaja
                                > 1. zjazdy
                                > 2. w obszar zabudowany
                                >
                                > po ktorych na zalaczonym linku, majacym tego dowodzic nie ma ani sladu.

                                Bo nie pisałem teraz o całości tego co wymyśliłem, tylko o jednym aspekcie: granicach OZ wewnątrz miasta, daleko od jego granic.
                                Ty - jak na idiotę przystało - dodałeś od siebie, że jest to przykład również zjazdów i OZ zgodnego z rozporządzeniem ministra, podczas gdy wyraźnie napisałem, ze chodzi jedynie o fakt ustawiania znaków.

                                Ale czego spodziewać się po skopanym kundlu, który rozpaczliwie chwycił się czegoś, co wydało mu się szansą na podniesienie własnej wartości?
                                • hannl Re: Wyższe mandaty 03.12.13, 17:17
                                  klemens1 napisał:

                                  > Nie ja - sam się zorientowałeś, że przebiega przez środek miasta.

                                  Powtarzam pytanie, co dokladnie "wymysliles" na tej Wislostradzie?
                                  Czemu cie tak zatkalo amebo?

                                  http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg
                                  > Przecież ci już pisałem, funkcjonalny, że odcinek ten jest przykładem gdzie obs
                                  > zar zabudowany kończy się / zaczyna wewnątrz miasta, daleko od jego granic.

                                  Powtarzam pytanie:
                                  Gdzie na zalaczonym linku (obrazek tuz powyzej amebo, ktory sam podalas), majacym dokumentowac to, co "wymysliles" jest
                                  - zjazd?
                                  - czy chocby cien obszaru zabudowanego?


                                  > Właśnie o tym jednym z wielu wniosków piszę.

                                  "Wnioski" wyciagnac mozna tylko z czegos - analfabeto funkcjonalny. W tym przypadku z tego, co "wymysliles".
                                  Jestes w stanie samodzielnie powtorzyc co dokladnie "wymysliles" w kontekscie dyskusji znaku D-42 na Pulkowej?

                                  "Wymyslilo" ale nie potrafi wykrztusic co :)))))

                                  > Bo nie pisałem teraz o całości tego co wymyśliłem, tylko o jednym aspekcie:
                                  > granicach OZ wewnątrz miasta, daleko od jego granic.

                                  Czyli mamy "OZ" zgodnie z tym co "wymyslilo":
                                  http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg

                                  i "OZ" niezgodne z tym, co "wymyslilo"
                                  http://imageshack.us/a/img707/1005/pr87.jpg

                                  Wiadomo, ze zgodnie z twoja dewiza zyciowa nie mozesz przestac robic z siebie idioty.
                                  Pozostaje cien nadziei, ze cus tak glupiego jak ty nie zostawi po sobie przynajmniej potomstwa.

                                  W miedzyczasie jakies sukcesy na serwisie randkowym?
                                  • klemens1 Re: Wyższe mandaty 04.12.13, 17:29
                                    > > Nie ja - sam się zorientowałeś, że przebiega przez środek miasta.
                                    >
                                    > Powtarzam pytanie, co dokladnie "wymysliles" na tej Wislostradzie?

                                    Że na zjazdach i wjazdach na nią są granice obszaru zabudowanego. Co
                                    sam kiedyś zauważyłeś, ale teraz ci się to jakoś nie udaje.

                                    To taka mała nieścisłość w twoich własnych zeznaniach - coś, co kiedyś było dla
                                    ciebie dumą wystarczającą do pisania oddzielnych wątków, wyśmiewających
                                    pomysł ustawiania D-42 i D-43 w środku miasta, teraz próbujesz -
                                    robiąc z siebie idiotę - zamiatać pod dywan, bo nie pasuje ci do tego co chlapnąłeś.

                                    > Powtarzam pytanie:
                                    > Gdzie na zalaczonym linku [b]([u]obrazek tuz powyzej amebo, ktory sam podalas[/
                                    > u][/b]), majacym dokumentowac to, co "wymysliles" jest
                                    > - zjazd?
                                    > - czy chocby cien obszaru zabudowanego?

                                    Nie ma, bo nie jest to przykład tego o co pytasz.
                                    To jest przykład dokumentujący ustawianie granic OZ wewnątrz miasta,
                                    granice obszaru zabudowanegodaleko od jego granic.

                                    > Jestes w stanie samodzielnie powtorzyc co dokladnie "wymysliles" w kontekscie d
                                    > yskusji znaku D-42 na Pulkowej?
                                    >
                                    > "Wymyslilo" ale nie potrafi wykrztusic co :)))))

                                    Wyżej masz, funkcjonalny. Znowu się podniecasz, jakbyś faktycznie
                                    sprawił jakiś problem swoim "błyskotliwym" pytaniem.

                                    Ty nawet na proste pytanie, czy nadal wg ciebie nie da się wyprzedzić
                                    rowerzysty w odległości 6m od niego nie jesteś w stanie nic wydukać,
                                    bo byś zginął wijąc się dławiony przez swoje ego.

                                    > > Bo nie pisałem teraz o całości tego co wymyśliłem, tylko o jednym aspekci
                                    > e:
                                    > > granicach OZ wewnątrz miasta, daleko od jego granic.
                                    >
                                    > Czyli mamy "OZ" zgodnie z tym co "wymyslilo":
                                    > http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg
                                    >
                                    > i "OZ" niezgodne z tym, co "wymyslilo"
                                    > http://imageshack.us/a/img707/1005/pr87.jpg

                                    Zgadza się - jeżeli chodzi o aspekt, o którym ci piszę od wielu dni,
                                    czyli o wyznaczaniu granic OZ wewnątrz miasta, daleko od jego granic.

                                    > Wiadomo, ze zgodnie z twoja dewiza zyciowa nie mozesz przestac robic z siebie i
                                    > dioty.
                                    > Pozostaje cien nadziei, ze cus tak glupiego jak ty nie zostawi po sobie przynaj
                                    > mniej potomstwa.
                                    >
                                    > W miedzyczasie jakies sukcesy na serwisie randkowym?

                                    Naprawdę myślisz, że ta twoja chorobliwa chęć ugryzienia mnie przynosi
                                    jakikolwiek inny efekt niż demaskowanie, jakim skopanym kundlem jesteś?
                                    Przeczytaj sobie to co sam napisałeś, jak już ci piana z pyska zejdzie i sam oceń co z
                                    siebie robisz.
                                    • hannl Re: Wyższe mandaty 05.12.13, 15:01
                                      klemens1 napisał:

                                      > Że na zjazdach i wjazdach na nią są granice obszaru zabudowanego.

                                      I aby udowodnic, ze jest to "realizowane" podales link do sytuacji gdzie jak widac nie ma:
                                      - ani zjazdow
                                      - ani obszaru zabudowanego.
                                      http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg

                                      > Zgadza się - jeżeli chodzi o aspekt, o którym ci piszę od wielu dni,
                                      > czyli o wyznaczaniu granic OZ wewnątrz miasta, daleko od jego granic.

                                      Sakapowales w miedzyczasie, ze ten "aspekt" jest calkowicie sprzeczny z tym, co "wymysliles" poniewaz:
                                      - ty wcale nie "wymysliles" "wyznaczania granic OZ wewnątrz miasta"
                                      - tylko wyznaczanie granic OZ wewnatrz miasta na zjazdach w OZ?

                                      I to sa zupelnie dwie rozne rzeczy.
                                      • klemens1 Re: Wyższe mandaty 06.12.13, 11:00

                                        > > Że na zjazdach i wjazdach na nią są granice obszaru zabudowanego.
                                        >
                                        > I aby udowodnic, ze jest to "realizowane" podales link do sytuacji gdzie
                                        > jak widac nie ma:
                                        > - ani zjazdow
                                        > - ani obszaru zabudowanego.
                                        > http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg

                                        Nie - to był dowód na to, że granice OZ są też wewnątrz miasta, daleko
                                        od granic miasta. Który to pomysł wyśmiewałeś.

                                        Policzę z ciekawości, ile razy ci już odpowiadałem na to pytanie. Niby
                                        dowodów twojego analfabetyzmu funkcjonalnego jest tyle, że dla całej
                                        dywizji by wystarczyło, ale dostarczasz kolejne w takim tempie, że aż
                                        grzechem byłoby nieodświeżenie twojego repertuaru.

                                        > > Zgadza się - jeżeli chodzi o aspekt, o którym ci piszę od wielu dni,
                                        > > czyli o wyznaczaniu granic OZ wewnątrz miasta, daleko od jego granic.
                                        >
                                        > Sakapowales w miedzyczasie, ze ten "aspekt" jest calkowicie sprzeczny z tym, co
                                        > "wymysliles" poniewaz:
                                        > - ty wcale nie "wymysliles" "wyznaczania granic OZ wewnątrz miasta"
                                        > - tylko wyznaczanie granic OZ wewnatrz miasta na zjazdach w OZ?
                                        >
                                        > I to sa zupelnie dwie rozne rzeczy.

                                        Przecież pisałem wcześniej o Wisłostradzie, i to o odcinku na
                                        wysokości Starego Miasta. Jest to jak najbardziej wewnątrz miasta.
                                        Poza tym te "wjazdy" i "zjazdy" Wisłostrady mają często postać
                                        zwykłych skrzyżowań. Sam nawet się burzyłeś, że kierowcy nie będą
                                        zauważać A-7 na tych skrzyżowaniach.

                                        To, o czym pisałem aktualnie, to ustawianie MASOWE granic obszaru
                                        zabudowanego wewnątrz miasta, daleko od jego granic.
                                        • hannl Re: Wyższe mandaty 09.12.13, 12:19
                                          klemens1 napisał:

                                          > Nie - to był dowód na to, że granice OZ są też wewnątrz miasta, daleko od granic miasta.
                                          > Który to pomysł wyśmiewałeś.

                                          Gdybys wpadl na taki pomysl, to moze rzeczywiscie bym go wysmial.
                                          Problem w tym, ze wcale nie wpadles na taki pomysl tylko na calkiem inny.

                                          - Stawianie znaku OZ wewnatrz miasta
                                          to cos zupelnie innego niz
                                          - stawianie znakow OZ wewnatrz miasta na kazdym zjezdzie w obszar zabudowany.

                                          Tak samo, jak zupelnie roznymi rzeczami byloby:
                                          - wyrwanie pacjentowi wszystkich zebow
                                          i
                                          - wyrwanie pacjentowi wszystkich zebow nie nadajacych sie do leczenia.

                                          Nie mozesz samodzielnie nigdy przestac robic z siebie idioty?
                                          • klemens1 Re: Wyższe mandaty 10.12.13, 17:09
                                            > Gdybys wpadl na taki pomysl, to moze rzeczywiscie bym go wysmial.
                                            > Problem w tym, ze wcale nie wpadles na taki pomysl tylko na calkiem inny.
                                            > - Stawianie znaku OZ wewnatrz miasta
                                            > to cos zupelnie innego niz
                                            > - stawianie znakow OZ wewnatrz miasta na kazdym zjezdzie w obszar zabudowany
                                            > .


                                            Cały problem w tym, funkcjonalny, że wyraźnie pisałem teraz o aspekcie
                                            ustawiania znaków OZ wewnątrz miasta, a nie o "wjazdach i zjazdach".
                                            Znaki końca i początku OZ ustawia się teraz masowo wewnątrz miasta,
                                            który to pomysł wyśmiewałeś.

                                            Trochę odświeżeń pamięci:

                                            Nich ci bedzie: Urzedasy stawiajacy po dwa znaki (poczatek/koniec obszaru zabudowanego) u wlotu do miasta sa nienormalni.

                                            Normalny jest niedoszly prezydent Warszawy, ktory w milionowych miastach wladowalby dziesiatki a moze i setki takich tablic na terenie calego miasta w najabardziej newralgicznych miejscach (zjazdy/wjazdy) bo jest przekokany, ze zna i rozumie przepisy
                                            (...)
                                            Tak wiec bedac np. w samym centrum Warszawy tuz przed wjazdem na stare miasto byloby sie jeszcze w obszarze niezabudowanym.
                                            • hannl Re: Wyższe mandaty 19.12.13, 17:56
                                              klemens1 napisał:

                                              > Cały problem w tym, funkcjonalny, że wyraźnie pisałem teraz o aspekcie
                                              > ustawiania znaków OZ wewnątrz miasta, a nie o "wjazdach i zjazdach".

                                              Caly problem w tym funkcjonalny, ze wskazujac (linkiem) przyklad znaku OZ wewnatrz miasta:
                                              http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg
                                              oznajmiles tryumfalnie, ze realizowane jest to, co "wymysliles".

                                              To jednak nie jest prawda bo "wymysliles" cos zupelnie innego:
                                              Stawianie znaku OZ wewnatrz miasta na kazdym zjezdzie z autostrady/drogi szybkiego ruchu w obszar zabudowany.


                                              Caly problem rowniez w tym funkcjonalny, ze zarzuciles mi, jakoby wg mnie "ustawianie znaków OZ wewnątrz miasta" bylo "nieuzasadnione albo wręcz niemożliwe".

                                              To jednak nie jest prawda bo za calkowity idiotyzm uznlem nie to a zupelnie inna innowacje twojego autorstwa: ustawianie znakow OZ na kazdym zjezdzie w OZ wewnatrz miasta.

                                              Nie mozesz samodzielnie nigdy przestac robic z siebie idioty?
                                              • klemens1 Re: Wyższe mandaty 20.12.13, 17:23
                                                > > Cały problem w tym, funkcjonalny, że wyraźnie pisałem teraz o aspekcie
                                                > > ustawiania znaków OZ wewnątrz miasta, a nie o "wjazdach i zjazdach".
                                                >
                                                > Caly problem w tym funkcjonalny, ze wskazujac (linkiem) przyklad znaku OZ wewna
                                                > trz miasta:
                                                > http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg
                                                > oznajmiles tryumfalnie, ze realizowane jest to, co "wymysliles".
                                                >
                                                > To jednak nie jest prawda bo "wymysliles" cos zupelnie innego:
                                                > Stawianie znaku OZ wewnatrz miasta na kazdym zjezdzie z autostrady/drogi szybki
                                                > ego ruchu w obszar zabudowany.

                                                Nie, funkcjonalny - wymyśliłem że tak ma być na każdym
                                                zjeździe/wjeździe na Wisłostradę, która trasą szybkiego ruchu nie jest.
                                                A obrazek, który zalinkowałem, jest jedynie przykładem oznaczania
                                                granic OZ wewnątrz miasta, daleko od jego granic, a nie przykładem
                                                wjazdu na odcinek spełniający kryteria OZ.
                                                O czym dokładnie napisałem wcześniej, ale ty i tak sobie dorabiasz
                                                własną ideologię, żeby móc poszczekać.

                                                > 1. Jesli cos ma forme zjawiska "masowego" to nieco dziwne, ze nie ma sladow tej
                                                > "masowosci".

                                                Są jak najbardziej. Przy każdym zjeździe z ekspresówki na obszar zabudowany jest D-42. A w ostatnich miesiącach, po oddaniu odcinków S-2, S-8 i S-79 trochę tych zjazdów się jednak porobiło. Po konwersji całej Trasy Toruńskiej do standardów drogi ekspresowej istniejące zjazdy też dostaną dodatkowe oznakowanie początków i końca "obszaru zabudowanego".


                                                Nie ma w powyższym nic o prawidłowości ustawienia tych znaków, lecz jedynie stwierdzenie faktu, że masowo się je ustawia - i to nie na granicach miasta. Ty - jako skopany kundel - nawet jeżeli to zrozumiesz, to będziesz i tak walczył do końca życia, że chodziło mi o prawidłowość ustawienia D-42.

                                                > To jednak nie jest prawda bo za calkowity idiotyzm uznlem nie to a zupelnie inn
                                                > a innowacje twojego autorstwa: ustawianie znakow OZ na kazdym zjezdzie w OZ wew
                                                > natrz miasta.

                                                I obecnie właśnie się realizuje to, co uznałeś za całkowity idiotyzm.

                                                > Nie mozesz samodzielnie nigdy przestac robic z siebie idioty?

                                                Śmiesznie to zabrzmiało, zważywszy na powyższy przykład, gdzie obecną
                                                filozofię ustawiania znaków uznałeś za idiotyzm.
                                                Jak ty to robisz, że wkopujesz się sam, nawet nieprowokowany?
                                                • hannl Nie mam wiecej pytan. 30.12.13, 13:48
                                                  > Nie, funkcjonalny - wymyśliłem że tak ma być na każdym zjeździe/wjeździe na
                                                  > Wisłostradę, która trasą szybkiego ruchu nie jest. A obrazek, który zalinkowałem, jest
                                                  > jedynie przykładem oznaczania granic OZ wewnątrz miasta, daleko od jego granic, a nie
                                                  > przykładem wjazdu na odcinek spełniający kryteria OZ.


                                                  No wlasnie funkcjonalny, zaczynasz powoli "zarzyc":
                                                  Obrazek, ktory zalinkowales NIE JEST przykladem tego, co wymysliles choc to wlasnie – linkujac ten obrazek – twierdziles, funkcjonalny.
                                                  • klemens1 Re: Nie mam wiecej pytan. 30.12.13, 16:53
                                                    > No wlasnie funkcjonalny, zaczynasz powoli "zarzyc":
                                                    > Obrazek, ktory zalinkowales NIE JEST przykladem tego, co wymysliles choc
                                                    > to wlasnie – linkujac ten obrazek – twierdziles, funkcjonal
                                                    > ny.

                                                    Więc wg ciebie nie wymyśliłem ustawiania granic OZ w środku miasta, daleko od jego granic?
                                                  • hannl Znow goni biedak w kolko za wlasnym ogonem. 30.12.13, 20:48
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Więc wg ciebie nie wymyśliłem ustawiania granic OZ w środku miasta, daleko od jego granic?

                                                    Oczywiscie ze nie.
                                                    Przeciez sam przyznajesz powyzej biedny tepaku, ze wymysliles stawianie znakow OZ na kazdym zjezdzie/wjezdzie z Wislostrady w obszar zabudowany w obrebie miasta.

                                                    I jak wiadomo:

                                                    - Stawianie znaku OZ wewnatrz miasta
                                                    to cos zupelnie innego niz
                                                    - stawianie znakow OZ wewnatrz miasta na kazdym zjezdzie w obszar zabudowany.

                                                    Tak samo, jak zupelnie roznymi rzeczami byloby:
                                                    - wyrwanie pacjentowi wszystkich zebow
                                                    i
                                                    - wyrwanie pacjentowi wszystkich zebow nie nadajacych sie do leczenia.

                                                    Po raz kolejny dobiles punku, gdzie mozesz tylko w kolko gonic za wlasnym ogonem.
                                                    Wszystko to przerabialismy juz blisko miesiac temu.


                                                    Ty nie mozesz przestac robic z siebie idioty?
                                                  • klemens1 Re: Znow goni biedak w kolko za wlasnym ogonem. 02.01.14, 13:34
                                                    > > Więc wg ciebie nie wymyśliłem ustawiania granic OZ w środku miasta,
                                                    > > daleko od jego granic?
                                                    >
                                                    > Oczywiscie ze nie.
                                                    > Przeciez sam przyznajesz powyzej biedny tepaku, ze wymysliles stawianie
                                                    > znakow OZ na kazdym zjezdzie/wjezdzie z Wislostrady w obszar zabudowany
                                                    > w obrebie miasta.

                                                    Czyli poza Wisłostradą ten pomysł nie działa?
                                                    Zwłaszcza że jako "niedoszły prezydent" pisałem to samo o wylotówkach?

                                                    > - Stawianie znaku OZ wewnatrz miasta
                                                    > to cos zupelnie innego niz
                                                    > - stawianie znakow OZ wewnatrz miasta na kazdym zjezdzie w obszar zabudowany.

                                                    Ale to drugie, funkcjonalny, jest nadal stawianiem znaków OZ
                                                    wewnątrz miasta. I na tym polegała specyfika tego pomysłu, a nie na
                                                    tym, żeby D-42 stawiać gdy obszar spełnia kryteria określone w
                                                    rozporządzeniu ani na tym, że to musi być wjazd na Wisłostradę.

                                                    I ten właśnie pomysł - czyli stawianie znaków OZ
                                                    wewnątrz miasta, bez aspektu zabudowania obszaru czy też
                                                    wjazdów/zjazdów - wyśmiewałeś. I ten właśnie pomysł - który
                                                    wyśmiewałeś - jest teraz realizowany masowo.

                                                    Tak więc szczekasz zajadle, ale jesteś na tyle głupi że jeszcze nie
                                                    zauważyłeś że robisz z siebie idiotę.
                                                  • hannl Re: Znow goni biedak w kolko za wlasnym ogonem. 02.01.14, 17:41
                                                    > Czyli poza Wisłostradą ten pomysł nie działa?

                                                    To nie moj pomysl tylko twoj.
                                                    Analizujac sytuacje na Pulkowej (gdzie nie widac domow) "wymysliles" ze znaki OZ powinny stac nie na glownym kierunku, gdzie tych domow nie widzisz tylko na zjazdach w "rzeczywisty" OZ z domami przy drodze.
                                                    To byl twoj pomysl a nie stawianie znaku OZ wewnatrz miasta bo przy Pulkowej ten znak tez wewnatrz miasta stoi i to byl wg. ciebie totalny blad.

                                                    Teraz sie okazuje, ze to "wymysliles".

                                                    > Ale to drugie, funkcjonalny, jest nadal stawianiem znaków OZ wewnątrz miasta.

                                                    Co na Pulkowej bylo wg. ciebie bledne.

                                                    > I na tym polegała specyfika tego pomysłu, a nie na tym, żeby D-42 stawiać gdy obszar
                                                    > spełnia kryteria określone w rozporządzeniu ani na tym, że to musi być wjazd na Wisłostradę.

                                                    Zgoda, tyle tylko, ze:
                                                    1. to nie twoj pomysl
                                                    2. ten wlasnie pomysl krytykowales tak zaciekle na Pulkowej

                                                    > I ten właśnie pomysł - czyli stawianie znaków OZ wewnątrz miasta, bez aspektu
                                                    > zabudowania obszaru czy też wjazdów/zjazdów - wyśmiewałeś.

                                                    Lzesz.
                                                    Wysmiewalem nie ten pomysl tylko pomysl jaki splodziles w kontekscie dyskusji o Pulkowej czyli stawiania znakow OZ wewnatrz miasta:
                                                    1. na kazdym zjezdzie z glownych tras
                                                    2. w obszar zabudowany

                                                    > I ten właśnie pomysł - który wyśmiewałeś - jest teraz realizowany masowo.

                                                    I zeby to udowodnic podales link akurat do sytuacji, ktora spelnia twoje postulaty w mniejszym stopniu niz ostro potepiane oznakowanie na Pulkowej.

                                                    > Tak więc szczekasz zajadle, ale jesteś na tyle głupi że jeszcze nie
                                                    > zauważyłeś że robisz z siebie idiotę.

                                                    I to piszesz akurat ty :-)))))
                                                  • klemens1 Re: Znow goni biedak w kolko za wlasnym ogonem. 03.01.14, 12:24
                                                    > > Czyli poza Wisłostradą ten pomysł nie działa?
                                                    >
                                                    > To nie moj pomysl tylko twoj.(...)

                                                    Odpowiedz na pytanie: "tak/nie" (no to ci zadałem problem - teraz leżysz i pokwikujesz).

                                                    > > I na tym polegała specyfika tego pomysłu, a nie na tym, żeby D-42 stawiać gdy obszar
                                                    > > spełnia kryteria określone w rozporządzeniu ani na tym, że to musi być wjazd na
                                                    > > Wisłostradę.
                                                    >
                                                    > Zgoda, tyle tylko, ze:
                                                    > 1. to nie twoj pomysl

                                                    To mój pomysł, żeby znaki granic OZ stawiać prawie w
                                                    centrum. Konkretnie - do wysokości Starego Miasta.

                                                    > 2. ten wlasnie pomysl krytykowales tak zaciekle na Pulkowej

                                                    Sytuacja na Pułkowej nie miała nic wspólnego z tym, jak daleko od
                                                    granic miasta były znaki określające granice OZ.

                                                    > > I ten właśnie pomysł - czyli stawianie znaków OZ wewnątrz miasta,
                                                    > > bez aspektu zabudowania obszaru czy też wjazdów/zjazdów - wyśmiewałeś.
                                                    >
                                                    > Lzesz.
                                                    > Wysmiewalem nie ten pomysl tylko pomysl jaki splodziles w kontekscie dyskusji o
                                                    > Pulkowej czyli stawiania znakow OZ wewnatrz miasta:
                                                    > 1. na kazdym zjezdzie z glownych tras
                                                    > 2. w obszar zabudowany

                                                    Czyli stawianie znaków OZ wewnątrz miasta jest OK, ale głupie jest,
                                                    gdy rozgraniczają faktyczny OZ od niezabudowanego i gdy są na każdym
                                                    zjeździe z głównych, niezabudowanych tras?

                                                    > > I ten właśnie pomysł - który wyśmiewałeś - jest teraz realizowany masowo.
                                                    >
                                                    > I zeby to udowodnic podales link akurat do sytuacji, ktora spelnia twoje postul
                                                    > aty w mniejszym stopniu niz ostro potepiane oznakowanie na Pulkowej.

                                                    Przedstawiłem tylko aspekt ustawiania znaku OZ wewnątrz
                                                    miasta. Ciekawe, czy za setnym razem coś do tego twojego łba dotrze.

                                                    Obecnie masowo ustawia się znaki OZ na każdym zjeździe i
                                                    wjeździe
                                                    niektórych głównych tras, jakkolwiek nadal ich
                                                    umiejscowienie ma niewiele wspólnego z rozporządzeniem ministra.
                                                  • hannl Re: Znow goni biedak w kolko za wlasnym ogonem. 04.01.14, 13:00
                                                    Pominales milczeniem caly fragment o Pulkowej gdzie krytykowales zaciekle znak D-42 stojacy w obrebie miasta przy glownej drodze jak i to, ze w tym kontekscie "wymysliles" stawianie takich znakow tylko na zjazdach w obszar "rzeczywiscie" zabudowany.

                                                    Teraz sie okazuje, ze to, co tak zaciekle krytykowales – stawianie znakow D-42 w obrebie miasta przy glownych drogach bez kontaktu z budynkami "wymysliles".
                                                    Tylko taki debil jak ty moze sobie tak otwarcie przeczyc.


                                                    > Przedstawiłem tylko aspekt ustawiania znaku OZ wewnątrz miasta.

                                                    ...komentujac, ze to wlasnie "wymysliles". Tymczasem taka sama sytuacja na Pulkowej (znak D-42 bez sasiedztwa budynkow) byla powodem zacieklej krytyki i "pomyslu" ktorego wynikiem byloby usuniecie tego znaku.


                                                    > To mój pomysł, żeby znaki granic OZ stawiać prawie w centrum.

                                                    Teraz z wnetrza miasta zrobilo sie juz "centrum"?
                                                    Na znak na Pulkowej stojacy wewnatrz miasta rzuciles sie jak terierek na wycieraczke.

                                                    Wczesniej broniles sie, ze twoje propozycje oznakowania dochodzilyby az centrum. lol

                                                    > Sytuacja na Pułkowej nie miała nic wspólnego z tym, jak daleko od granic miasta były
                                                    > znaki określające granice OZ.

                                                    Ale znak na Pulkowej stojacy wewnatrz miasta byl wg. ciebie postawiony blednie nie dlatego, ze za daleko od centrum tylko dlatego, ze nie bylo za nim widac budynkow przy drodze. Teraz dokladnie taka sytuacja to twoj "pomysl" :-)))

                                                    > Przedstawiłem tylko aspekt ustawiania znaku OZ wewnątrz miasta.

                                                    ...ktory pare miesiecy temu byl powodem zacieklej krytyki i "wymyslenia" czegos zupelnie innego. Jakis ty porabany.
                                                  • klemens1 Re: Znow goni biedak w kolko za wlasnym ogonem. 08.01.14, 15:13
                                                    > Ale znak na Pulkowej stojacy wewnatrz miasta byl wg. ciebie postawiony blednie
                                                    > nie dlatego, ze za daleko od centrum tylko dlatego, ze nie bylo za nim widac b
                                                    > udynkow przy drodze.

                                                    A teraz piszemy o ustawieniu znaku ze względu na
                                                    granice miasta, a nie ze względu na zabudowania
                                                    . Dlatego kwestia zasadności
                                                    ustawienia D-42/43 jest w ogóle nie na temat.
                                                    Tego nie możesz załapać i szczekasz jak głupi, robiąc z siebie coraz
                                                    większego idiotę.

                                                    > Teraz dokladnie taka sytuacja to twoj "pomysl" :-)))

                                                    Ze względu na odległość od granic miasta czy zabudowania?

                                                    > > Przedstawiłem tylko aspekt ustawiania znaku OZ wewnątrz miasta.
                                                    >
                                                    > ...ktory pare miesiecy temu byl powodem zacieklej krytyki i "wymyslenia" czegos
                                                    > zupelnie innego.

                                                    Ze względu na odległość od granic miasta czy zabudowania?
        • samspade Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 16:43
          klemens1 napisał:

          > To przykład ustawienia D-42 daleko od granic administracyjnych miasta, co wg ci
          > ebie jest nieuzasadnione albo wręcz niemożliwe, a co obecnie dzieje się na wiel
          > ką skalę.

          Jakie znaczenie dla postawienia znaku D-42 mają granice administracyjne?
          Swoją drogą znaki te widuję ustawione praktycznie wyłącznie w granicach administracyjnych. Może jest jakiś, który stoi na granicy administracyjnej miejscowości. Poza granicami nie ma.
          • hannl Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 17:11
            samspade napisał:

            > Jakie znaczenie dla postawienia znaku D-42 mają granice administracyjne?

            To sie odnosi do starej dyskusji, gdzie znak D-42 postawiony na polnocnym wlocie do Warszawy przy ulicy Pulkowej mimo skrzyzowan, swiatel, przejsc dla pieszych, chodnikow, przystankow autobusowych zostal uznany za postawiony calkowicie blednie i sprzecznie bo miedzy nastepnymi skrzyzowaniami nie widac domow (sporo szkol, instytucji jest "za krzakami).

            Wtedy to splodzona zostala przeswietna idea stawiania calej kupy duzych tablic D-42 i oczywiscie D-43 na kazdym pojedynczym zjezdzie/wjezdzie z drogi szybkiego ruchu/autostrady w obrebie miast (jakby w tak krytycznych miejscach nie bylo juz dosyc znakow).
            Tak wiec mozliwe bylyby sytuacje, gdzie przejezdzajac przez skrzyzowanie opuszczaloby sie obszar zabudowany po to, zeby po drugiej stronie skrzyzowania ponownie w niego wjechac.

            Bodajze najwieksza zaleta tego rozwiazania byloby (jak twierdzi autor), ze "niezauwazenie" ich "nie zaszkodziloby" kierowcy.

            Teraz po paru miesiacach znak D-42 postawiony w szczerym polu, gdzie nie ma niczego z tego, co bylo przy Pulkowej (skrzyzowania, swiatla, przejscia dla pieszych, chodniki, przystanki autobusowe) nagle okazuje sie "zgodne" z tym, co autor tej przeswietnej innowacji "wymyslil"

            http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg
            • klemens1 Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 18:21
              > Wtedy to splodzona zostala przeswietna idea stawiania calej kupy duzych tablic
              > D-42 i oczywiscie D-43 na kazdym pojedynczym zjezdzie/wjezdzie z drogi szybkieg
              > o ruchu/autostrady w obrebie miast

              Która to idea jest realizowana na całego - co zjazd z ekspresówki, to D-42 (za wyjątkiem chyba jednego zjazdu, ale nie jestem pewien).

              > Teraz po paru miesiacach znak D-42 postawiony w szczerym polu, gdzie nie ma
              > niczego
              z tego, co bylo przy Pulkowej (skrzyzowania, swiatla, przejscia dla
              > pieszych, chodniki, przystanki autobusowe) nagle okazuje sie "zgodne" z
              > tym, co autor tej przeswietnej innowacji "wymyslil"
              >
              > http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg

              Bo jest rozpatrywany pod kątem samej obecności D-42 w środku miasta, a nie uzasadnienia czy jest tam słusznie ustawiony.
              Przewidziałem wcześniej, że taki idiota jak ty tego nie pojmie.
              Powtarza się sytuacja jak z "kierowcami którzy chcą jeździć tak szybko jak Niemcy", co zrozumiałeś, że dlatego chcą tak szybko jeździć, bo Niemcy tak jeżdżą. Ot, kolejny dowód twojego debilizmu.
              • hannl Re: Wyższe mandaty 28.11.13, 09:25
                klemens1 napisał:

                > Która to idea jest realizowana na całego - co zjazd z ekspresówki (w obszar zabudowany!), to D-42

                I dowodem tego “realizowania na całego” stawiania znakow D-42
                1. na zjazdach
                2. w obszar zabudowany

                jest akurat jedyny link w ktorym nie ma
                1. ani zjazdu
                2. ani obszaru zabudowanego


                > > http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg
                • klemens1 Re: Wyższe mandaty 28.11.13, 12:24
                  > > Która to idea jest realizowana na całego - co zjazd z ekspresówki
                  > (w obszar zabudowany!), to D-42
                  >
                  > I dowodem tego “realizowania na całego” stawiania znakow D-42
                  > 1. na zjazdach
                  > 2. w obszar zabudowany
                  >
                  > jest akurat jedyny link w ktorym nie ma
                  > 1. ani zjazdu
                  > 2. ani obszaru zabudowanego

                  Nie - to nie był dowód na to.
                  I nie zmienia to w niczym faktu, że co zjazd z ekspresówki, to D-42 (za wyjątkiem chyba jednego zjazdu, ale nie jestem pewien).
                  • hannl Re: Wyższe mandaty 28.11.13, 12:43
                    klemens1 napisał:

                    > Nie - to nie był dowód na to.

                    Ano wlasnie.
                    "To nie był dowód na to" tylko
                    (znow) na uposledzenie umyslowe tego, kto rzekome realizowanie czegos "zgodnie" z tym co "wymyslil" dokumentuje akurat sytuacja, ktora wcale tego nie dowodzi.
                    http://img203.imageshack.us/img203/2064/2hqq.jpg
                    Znak D-42 musialby tu stac na
                    1. zjezdzie
                    2. w obszar zabudowany
    • emes-nju Re: Wyższe mandaty 27.11.13, 12:18
      klemens1 napisał:

      > Zwłaszcza że mandaty będą drogie. Wyniosą od 1,5 do 20
      > procent średniej pensji krajowej (czyli do 750 zł).

      Myślę, że nasi "internacjonalni" pouczą nas, że w kraju MEDIANY na rękę na poziomie 1200-1400 zł, takie mandaty, to za mało. Bo w Europie są wyższe i dlatego np. Niemiec bojąc się mandatu w wysokości jednej dniówki jedzie karnie 30 km/h w terenie zabudowanym gęstym lasem :P
    • emes-nju Więcej szczegółów 27.11.13, 14:21
      LINK

      Cytat.
      "Co więcej, za zdjęcie z fotoradaru karę administracyjną zapłaci nie kierowca, a właściciel samochodu, ale nie będzie za to punktów karnych".
      Koniec cytatu.

      Waaadza już bez ogródek pokazuje, że chodzi o kasę, a nie bezpieczeństwo. W teorii właściciel ma domagać się kasy od sprawcy (nie mając do tego ani "narzędzi", ani uprawnień, a co gorsza podpadając w ten sposób fiskusowi, bo taki zwrot należy... opodatkować, bo to przecież czystej wody darowizna) i wszyscy mają być zadowoleni. Tyle teorii. Bo wielopokoleniowa praktyka ukuła przysłowie: "Chcesz stracić przyjaciela, pożycz mu pieniądze".

      Według nowych przepisów waaadza de facto, występując jako pośrednik, pożyczy sprawcy pieniądze właściciela auta (w skrajnych przypadkach poprzez zajęcie komornicze - bo waaadza ma narzędzia do dochodzenia swoich praw). I tylko od dobrej woli sprawcy, od jego anielskiej wręcz uczciwości zależy czy (obciążony podatkiem od darowizny) przepływ gotówki nastąpi.

      Jestem pewien, że w znacznej części przypadków taki przepływ nie nastąpi. Tym bardziej, że zapewne nie będzie wysyłanych zdjęć, a więc właściciel nawet nie będzie miał czego swojemu byłemu przyjacielowi przybić zardzewiałym gwoździem do szyby w oknie :P

      Jaki to będzie miało wpływ na bezpieczeństwo ruchu? Mizerny. Ale dwie lekcje zostaną odrobione:

      1. Właściciel będzie już wiedział, żeby nie pożyczać nikomu samochodu, a jeżeli już się złamie, to kluczyki odda w zamian za weksel in blanco :P
      2. Sprawca będzie wiedział, że musi poszukać nowego płatnika eee... nowego przyjaciela od pożyczania auta.

      Kto na tym naprawdę wygra? Chyba tylko zwolnieni z nadmiaru obowiązków urzędnicy...
      • nazimno Gdy panstwo jest chore brakuje recepty. 27.11.13, 14:30
        Gdy obywatel jest chory, to i tak na wykupienie recepty go z reguly nie stac,
        a poza tym to jest "jego problem".

        Krotko mowiac zastosowano stara zasade spychologii.




        • emes-nju Wykręcanie kota ogonem dla zysku 27.11.13, 16:07
          Waaadza od lat lansuje hasło, że prędkość zabija. Jeden, już były, minister, przekraczających prędkość nazwał mordercami.

          Podoba się takie podejście do kierowców, czy nie, chciałbym jakiejś konsekwencji - za usiłowanie zabójstwa są w Polsce paragrafy karne. Skoro więc prędkość zabija, a jadący szybciej niż waaadza dozwolili, to mordercy, to dlaczego rzeczeni mordercy maja być karani karą administracyjną? I to po rejestracji, bez zawracania sobie głowy kto jest faktycznym mordercą?

          :P
          • nazimno I bez kpin wiemy, o co biega. 27.11.13, 16:24
            Dochody do budzetu sa potrzebne, poniewaz sa wydatki, a oszczedzac na sobie nie potrafia i nie chca. Wiec wymysla kazdy mechanizm, aby stan kasy wzrastal.

            Tak jest rowniez w wielu innych krajach europejskich.

            Pasozyt zwany srodowiskiem politycznym zrobi, co bedzie chcial i przetrwa.
            Nawet, jesli warstwa obywatelska zostanie docisnieta do sciany, rewolucji nie bedzie.

            W koncu "samiscie sobie wybrali"...te demokracje.






            • samspade Re: I bez kpin wiemy, o co biega. 27.11.13, 16:36
              Tyle że akurat te dochody do budżetu z mandatów to niezauważalna kropla.
              Planowane dochody z mandatów to miało być chyba 1,5 mld.
              Planowany dochód ogólnie ponad 266 mld.
              • nazimno Przeliczmy: 27.11.13, 16:46
                266 mld PLN ~ 65 mld €

                Tutaj tylko jeden bank prze...:

                www.focus.de/finanzen/news/staatsverschuldung/bad-bank-macht-verluste-hre-kostet-steuerzahler-erneut-10-milliarden-euro_aid_776467.html
                Polega to na "niesczczesliwie wybranych inwestycjach"...

                Ciekawe, gdzie akumuluje sie prawdziwa gotowka (cash), bo za papiery ktos jednak
                (maly inwestor) zaplacil swoja zywa gotowka z konta rozliczeniowego.


            • pacanek_ten_prawdziwy Re: I bez kpin wiemy, o co biega. 27.11.13, 22:04
              nazimno napisał:

              > Dochody do budzetu sa potrzebne, poniewaz sa wydatki, a oszczedzac na sobie nie
              > potrafia i nie chca. Wiec wymysla kazdy mechanizm, aby stan kasy wzrastal.
              >
              > Tak jest rowniez w wielu innych krajach europejskich.
              >
              > Pasozyt zwany srodowiskiem politycznym zrobi, co bedzie chcial i przetrwa.
              > Nawet, jesli warstwa obywatelska zostanie docisnieta do sciany, rewolucji nie b
              > edzie.
              >
              > W koncu "samiscie sobie wybrali"...te demokracje.


              Hallo nazimno


              Piszesz o tej nowej koalicji ---
              • nazimno Pisze bardzo ogolnie. 28.11.13, 09:05
                Na tyle ogolnie, aby ktos myslacy sam wyciagnal dla siebie wlasciwe wnioski.

      • jureek Re: Więcej szczegółów 27.11.13, 16:43
        Naprawdę aż tak powszechne jest w Polsce pożyczanie samochodów obcym, nieznanym osobom?
        Póki co zauważyłem wręcz odwrotne zjawisko, wyrażające się powiedzeniem, że samochodu, ani żony się nie pożycza.
        Jura
        • edek40 Re: Więcej szczegółów 28.11.13, 09:55
          > Naprawdę aż tak powszechne jest w Polsce pożyczanie samochodów obcym, nieznanym
          > osobom?

          Nazywa sie to wypozyczalnia samochodow.

          Ale to pole do bezkarnosci. Mandat na wlasciciela i po sprawie...
          • jureek Re: Więcej szczegółów 28.11.13, 10:02
            edek40 napisał:

            > > Naprawdę aż tak powszechne jest w Polsce pożyczanie samochodów obcym, nie
            > znanym
            > > osobom?
            >
            > Nazywa sie to wypozyczalnia samochodow.
            >
            > Ale to pole do bezkarnosci. Mandat na wlasciciela i po sprawie...

            Wypożyczalnie nie legitymują i nie rejestrują wypożyczających?
            Jura
            • edek40 Re: Więcej szczegółów 28.11.13, 11:07
              > Wypożyczalnie nie legitymują i nie rejestrują wypożyczających?

              Moze czegos nie doczytalem. Czy mandat jest "warunkowy" i umozliwia wskazanie sprawcy, czy swoich praw trzeba bedzie dochodzic w sadzie, po niezgodzeniu sie na kare? Dalej, teraz nie jest to nawet mandat, to kara administracyjna. Ciekawe czy w ogole mozna jej nie przyjac? I ile wiem, w swietle obecnych przepisow kare administracyjna nalezy przyjac, zaplacic i dopiero sie odwolac.
          • tbernard Re: Więcej szczegółów 28.11.13, 11:02
            > Nazywa sie to wypozyczalnia samochodow.
            >
            > Ale to pole do bezkarnosci. Mandat na wlasciciela i po sprawie...

            Pokażesz mi oficjalną firmę pod tytułem "Wypożyczalnia Samochodów" która wypożyczy mi auto na gębę, bez spisania danych? Tak aby wystarczyło, że powiem im, że jestem Janem Kowalskim, zamieszkałym tu i ówdzie.
        • emes-nju Re: Więcej szczegółów 28.11.13, 11:27
          jureek napisał:

          > Naprawdę aż tak powszechne jest w Polsce pożyczanie
          > samochodów obcym, nieznanym osobom?

          Nieznanym, nagminnie - w wypożyczalniach. Znanym, jeszcze częściej. A nie... Kłamię! Jesteśmy tak bogaci, że jak mamy pożyczyć auto, to ciupaskiem lecimy do mieszczącej się na każdym rogu wypożyczalni aut, a nie do szwagra za midzę :P O wyposażaniu w samochód całkiem znanych pracowników nie wspomnę :P

          I małe pytanie na koniec. Załóżmy, że w Polsce prawie nie ma miejsca proceder pożyczania samochodów. Załóżmy więc, że ukaranie tablicy rejestracyjnej niesłusznie dotknie tylko jednego obywatela. Czy to, że skala problemu jest mała powoduje, że nie następuje łamanie praw obywatelskich?
      • tbernard Re: Więcej szczegółów 27.11.13, 19:11
        > Jaki to będzie miało wpływ na bezpieczeństwo ruchu? Mizerny. Ale dwie lekcje zo
        > staną odrobione:
        >
        > 1. Właściciel będzie już wiedział, żeby nie pożyczać nikomu samochodu, a jeżeli
        > już się złamie, to kluczyki odda w zamian za weksel in blanco :P
        > 2. Sprawca będzie wiedział, że musi poszukać nowego płatnika eee... nowego przy
        > jaciela od pożyczania auta.

        Pomijając całą brednię poprzednich wywodów jakoś dziwnym trafem zapomniało Ci się jeszcze jeden przypadek pominąć i to ten najczęstszy:
        3. Właściciel już się z takim chamskim cwaniactwem nie wykręci.

        A tak na marginesie, to chyba inaczej pojmujemy słowo przyjaźń. Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że ma ono podobną wartość co słowo honor dla pospolitego bandziora. Bo tam gdzie Ty się posługujesz słowem przyjaciel, ja z Twojego opisu widzę bezczelne bydlęcie.
        • agios_pneumatos Re: Więcej szczegółów 28.11.13, 06:00
          To nie tak. Przyjaciel okazuje się być chamem tylko w przypadku gdy ma zapłacić za swój mandat. Poza tym jest kryształowym człowiekiem.

          Emesowi nie zazdroszczę przyjaciół.

          Wreszcie skończy się kombinowanie. Ciekawe czy w innych krajach za fotki płaci właściciel auta, czy też wypełnia się druczki, w których podaje się, że nie pamiętamy kto kierował i jest nim wujek z Burkina Faso.
          • tiges_wiz Re: Więcej szczegółów 28.11.13, 09:13
            proszę mnie sprostować jak kłamię

            w Niemczech można się zasłaniać niepamięcią, ale jak to się powtarza, to każą założyć dzienniczek, który policja ma prawo sprawdzić.
            • edek40 Re: Więcej szczegółów 28.11.13, 10:03
              > proszę mnie sprostować jak kłamię

              Tak twierdzi Jurek.

              > w Niemczech można się zasłaniać niepamięcią, ale jak to się powtarza, to każą z
              > ałożyć dzienniczek, który policja ma prawo sprawdzić.

              O co zaklad, ze tak wlasnie dojrzala demokracja zalatwila "dziure", z ktorej korzystali zdyscyplinowani Niemcy?
            • nazimno Tutaj nie ma watpliwosci. 28.11.13, 10:11

              www.augsburger-allgemeine.de/bayern/Irres-Blitzer-Foto-Sitzt-hier-ein-Hund-am-Steuer-id25137336.html
              • nazimno Winni sa cyklisci. 28.11.13, 10:14

                www.merkur-online.de/aktuelles/welt/fotostrecke-z-muc-radarfalle-fotos-zr-298506.html?popup=media&firstslide=4
              • tbernard Re: Tutaj nie ma watpliwosci. 28.11.13, 10:55
                A możesz na serio odpowiedzieć, czy w Niemczech po uniku z niepamięcią faktycznie władze nakazują założenie dziennika pojazdu?
                • nazimno Tak, moze to zrobi sad. 28.11.13, 11:10
                  (jak znajde podam link, bo teraz czekam na wynik routingu)
                  • tbernard Re: Tak, moze to zrobi sad. 28.11.13, 11:14
                    Tak na marginesie, czy masz na myśli takie pojęcie routingu?
                    • nazimno Nie, chodzi o logike FPGA. 28.11.13, 11:20
                • nazimno Znalazlem detale. 28.11.13, 11:19
                  To tzw. Fahrtenbuch

                  www.radarfalle.de/recht/hilfe/fahrtenbuch.php
                  Mozesz to sobie przetlumaczyc jakims narzedziem, nie mam az tyle wolnego czasu,
                  aby to zrobic.

                  pzdr
        • edek40 Re: Więcej szczegółów 28.11.13, 10:02
          > 3. Właściciel już się z takim chamskim cwaniactwem nie wykręci.

          To wlasnie bolszewia. Ustawodawca cos tam wypichcil. Zalozenia sa jasne. Jednak przez niedouczenie, niefachowosc, brak wyobrazni czy cos tam, zostawia liczne furtki. W normalnym kraju obywatel legalnie korzystajacy z tych niedorobek jest normalnym obywatelem, a ustawodawca, po odkryciu dziur, lata je i jest po sprawie. I w zadnym wypadku nie sciga obywatela w oparciu o "prawo", ze przeciez powinien wiedziec i rozumiec oraz miec honor.

          A u nas wielkie oburzenie, ze niejasne prawo dziala przeciw tym, ktorzy je stworzyli. W d...pie mam, ze biedaczki nie potrafia napisac kilku paragrafow tak, aby nie bylo watpliwosci czy dziur. Mam to w d..pie dlatego, ze nie potrafia nawet ich pozatykac.
          • tbernard Re: Więcej szczegółów 28.11.13, 11:11
            > A u nas wielkie oburzenie, ze niejasne prawo dziala przeciw tym, ktorzy je stworzyli.

            Stworzyliśmy je wszyscy którzy mieliśmy prawo wyborcze i skorzystaliśmy z niego w taki a nie inny sposób. Nie narzucili nam paragrafów obowiązujących zaborcy ani najeźdźcy z kosmosu.
            • edek40 Re: Więcej szczegółów 28.11.13, 18:03
              > Stworzyliśmy je wszyscy którzy mieliśmy prawo wyborcze i skorzystaliśmy z niego
              > w taki a nie inny sposób.

              Demagogia
            • prawdziwy.tebe Re: Więcej szczegółów 28.11.13, 20:54

              Przepraszam bardzo, ja w życiu na czerwonych złodziei nie głosowałem!
              • nazimno I za to przepraszasz? 28.11.13, 21:01
                Za normalnosc?
                • prawdziwy.tebe Nie, za coś innego... 29.11.13, 07:35

                  Za to, że im się do dyskusji wtrącam.
                  • nazimno ... a to przepraszam... 29.11.13, 09:48
                    .
          • prawdziwy.tebe Re: Więcej szczegółów 28.11.13, 20:52

            > To wlasnie bolszewia

            Aleś Ty wybiórczy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka