qqbek 29.04.15, 10:27 Krwiożercza wysepka zaatakowała w biały dzień! Pochłonęła aż 4 pojazdy! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
qqbek Jeszcze mapki SV. 29.04.15, 10:34 Całość miała miejsce tutaj. Tak, żeby nie było że kierowca musiał wyprzedzić. Mógł to zrobić za skrzyżowaniem, wysepką (z przejściem), ograniczeniem do 40km/h i podwójną ciągłą. Nikt mi nie powie, że wyprzedzenie pojazdu wolnobieżnego (ciągnika rolniczego) to manewr wymagający długotrwałego planowania (zwłaszcza w pojeździe marki Honda, co to "szybciej jedzie niż wygląda"). Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno chle - chle - chle 29.04.15, 10:40 Tuz przed wysepka stoi tabica reklamowa z tekstem: "Odbierz atrakcyjny prezent". PS Znakolog umiescil az trzy znaki: 40, ZPP, i ZW. A ludziska maja jak zwykle wszystko w tyle. No i maja. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: chle - chle - chle 29.04.15, 10:58 nazimno napisał: > Znakolog umiescil az trzy znaki: 40, ZPP, i ZW. > A ludziska maja jak zwykle wszystko w tyle. > No i maja. Dlatego właśnie wkleiłem link do SV. Żeby pokazać, że było gdzie wyprzedzić (przed wysepką), że jest gdzie wyprzedzić (za wysepką) i że trzech na raz miało to w dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Co nie zmienia faktu, ze wysepki sa niebezpiecznym 29.04.15, 11:31 komponentem drog. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Co nie zmienia faktu, ze wysepki sa niebezpie 29.04.15, 11:45 Trochę inne zdanie może mieć pieszy, który przechodząc przed owym traktorem jest odrobinę bardziej chroniony przed wyprzedzaczamigdziepopadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Co nie zmienia faktu, ze wysepki sa niebezpie 29.04.15, 11:47 > Trochę inne zdanie może mieć pieszy, który przechodząc przed owym traktorem jes > t odrobinę bardziej chroniony przed wyprzedzaczamigdziepopadnie. A im bardziej mu sie wydaje, tym bardziej bedzie zdziwiony. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Co nie zmienia faktu, ze wysepki sa niebezpie 29.04.15, 11:58 Czasem w zamieszaniu może jakiś pojazd wpakować się na wysepkę. Ale tu na zdjęciach wysepka została oszczędzona i hipotetyczny (lub realny) pieszy który przechodził przed wolno jadącym traktorem. Brak tej wysepki w tej sytuacji mógł go kosztować życie przez wyprzedzaczagdziepopadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Co nie zmienia faktu, ze wysepki sa niebezpie 29.04.15, 12:35 > Czasem w zamieszaniu może jakiś pojazd wpakować się na wysepkę. Ale tu na zdjęc > iach wysepka została oszczędzona i hipotetyczny (lub realny) pieszy który przec > hodził przed wolno jadącym traktorem. Brak tej wysepki w tej sytuacji mógł go k > osztować życie przez wyprzedzaczagdziepopadnie. To gdybanie. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Co nie zmienia faktu, ze wysepki sa niebezpie 29.04.15, 12:46 Tylko, że to gdybanie to całkiem realny scenariusz a nie z kategorii "a gdyby tu nagle przedszkole przyszłości". Tak jak gdybaniem jest, że zdarzenie owo to przez wysepkę. Bo chcąc to obalić musiałbyś wypowiedzieć coś w stylu: gdyby tej wysepki nie było ... Ale je wtedy odpowiedziałbym, że wyprzedzanie zahaczało by o pasy. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Masz racje. 29.04.15, 10:52 To jest ponura wysepkowo-pulapkowa, upierdliwa rzeczywistosc kreowana bez realnej potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Masz racje. 29.04.15, 11:48 > To jest ponura wysepkowo-pulapkowa, upierdliwa rzeczywistosc kreowana bez realnej potrzeby. Jeśli akurat przechodził przez przejście przez wysepkę pieszy przed wolno jadącym traktorem, to on może mieć inne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Mam inne zdanie. 29.04.15, 11:55 Gdy wykonuje sie jakies szykany, to trzeba zastosowac metode realnej oceny korzysci i strat. W przypadku wielu wysepek NIKT tego nie czyni. Uwazam, ze sa one niebezpieczne, posiadaja czesto niebezpieczna geometrie, niedostosowana do rozmiarow ciagnikow siodlowych z przyczepami, krawedzie kraweznikow sa ostre jak topory , oznakowanie jest czesto niewystarczajace. Najbardziej niebezpieczne sa takie obiekty zima, pod swiezo spadlym sniegiem. Moge tu przytoczyc dowolna liczbe odsylaczy do wypadkow. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Mam inne zdanie. 29.04.15, 12:11 nazimno napisał: > Gdy wykonuje sie jakies szykany, to trzeba zastosowac metode realnej oceny > korzysci i strat. W przypadku wielu wysepek NIKT tego nie czyni. Zgoda. Ale to nie jest środek lasu i skręt w drogę do Pipidowa górnego. > Uwazam, ze sa one niebezpieczne, posiadaja czesto niebezpieczna geometrie, nied > ostosowana > do rozmiarow ciagnikow siodlowych z przyczepami, krawedzie kraweznikow sa ostre > jak > topory , oznakowanie jest czesto niewystarczajace. > > Najbardziej niebezpieczne sa takie obiekty zima, pod swiezo spadlym sniegiem. > Moge tu przytoczyc dowolna liczbe odsylaczy do wypadkow. > To jest teren zabudowany (może nie gęsto, ale zawsze). Niestety chwilę wcześniej jest zjazd z ekspresówki i ludziom na tej trasie sodówka nierzadko do pustych łbów uderza od trzycyfrowych prędkości sprzed chwili. Co prawda trasa ma status drogi krajowej (82)... ale łączy ona wieś Lublin z metropolią zwaną Włodawa. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Edek będzie kontent - krwiożercza wysepka!!! 29.04.15, 11:35 Swiat jest dziwny. Unia nakazala montowac poduszki, ABS, ESP, czujniki cisnienia w oponach, zaraz samochody beda same wzywac pomoc. Wlasnie zamowilem za 1500 zl radio z zestawem do telefonuu do mojego przyszlego auta. Doplacilem do tego nieobowiazkowego wyposazenia, aby w czasie rozmowy telefonicznej nie przegapic bezpiecznej wysepki... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Gadanie przez telefon... 29.04.15, 12:07 ...też ma charakter fakultatywny a nie obligatoryjny :) Obligatoryjne są: patrzenie na drogę i przestrzeganie przepisów (w tym ograniczeń wynikających ze znaków poziomych i pionowych). Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Gadanie przez telefon... 29.04.15, 12:34 > ...też ma charakter fakultatywny a nie obligatoryjny :) W dzisiejszych czasach? U kobiet? Mozna oczywiscie zamykac na problem oczy, jak to robi swiatobliwa UE. Tylko czemu tak strasznie podnosza koszt wymiany opon? Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Gadanie przez telefon... 29.04.15, 12:41 Jak to podnoszą koszt wymiany opon? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Gadanie przez telefon... 29.04.15, 13:35 > Jak to podnoszą koszt wymiany opon? Bywa, ze przy wymianie opon mechanik je uszkodzi. Mozesz oczywiscie sie z nim sadzic o koszt naprawy. Niektore warsztaty od razu podnosza cene, liczac sie z tym, ze do uszkodzenia dojdzie. Urzadzenie bowiem umieszczone jest dosc blisko rantu opony i nie jest odporne na sily powstajace przy manipulowania opona. Kolejny koszt to wymiana baterii. Bateria pikus, ale opone trza zdjac. A wydaje mi sie ten gadzet mniej przydatny niz nieobowiazkowy blutuf. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Gadanie przez telefon... 29.04.15, 13:47 edek40 napisał: > > Jak to podnoszą koszt wymiany opon? > > Bywa, ze przy wymianie opon mechanik je uszkodzi. Jak sądzę chodzi ci o czujniki ciśnienia? Owszem uważam że ten nakaz jest zbędny. Oraz że ma żadnego obowiązku montowania czujników. I bluetooth w radiu tez nie powinno być obowiązkowe. Jak ktoś chce niech sobie montuje. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Edek będzie kontent - krwiożercza wysepka!!! 29.04.15, 12:29 Jak on wyprzedzał że się nie zmieścił? Przecież wyprzedzał ciągnik. W pewnym momencie zobaczył wysepkę? Czy w ogóle parzył się na drogę? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Edek będzie kontent - krwiożercza wysepka!!! 29.04.15, 12:35 > Jak on wyprzedzał że się nie zmieścił? Przecież wyprzedzał ciągnik. W pewnym mo > mencie zobaczył wysepkę? Czy w ogóle parzył się na drogę? Zapewne nie patrzyl. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Edek będzie kontent - krwiożercza wysepka!!! 29.04.15, 12:42 Obaj wyprzedzający? W sumie może i tak być. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Edek będzie kontent - krwiożercza wysepka!!! 29.04.15, 12:48 To już zauważyłem w drugim poście (tym z linkiem do GSV). Wyprzedzanie ciągnika to manewr wymagający tyle miejsca i czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Edek będzie kontent - krwiożercza wysepka!!! 29.04.15, 13:31 A może dojeżdżając do ciągnika uznali ze zdążą "z biegu"? Nie wiem jaki to był ciągnik, ale może go przecenili, może zakładali że ciągnik=10km\h? Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Edek będzie kontent - krwiożercza wysepka!!! 29.04.15, 13:01 PRZEJSCIA CO 20M, JAK TO W POLSCE, WZOREM NIEMIEC - RZECZ JASNA. OCZYWISICE, PRZED KAZDYM PRZEJSCIEM JEST OBOWIAZEK ZWALNIANIA, A NAWET ZATRZYMANIA, WIADOMO, W NICZYM TO NIE ZABURZA PRZEPUSTOWOSCI I JEST EKOLOGICZNE ORAZ BEZPIECZNE. NO I PRAKTYCZNIE CALY CZAS CIAGLA... Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: Edek będzie kontent - krwiożercza wysepka!!! 29.04.15, 17:45 Żeby w nią nie wjechać gwałtownie zahamował. To kompletnie zaskoczyło kierowcę samochodu dostawczego, Niezależnie od idiotyzmu większości nowych wysepek - nasi miszczowie kierownicy nie zniżają się do trzymania odstępu 2 sekund od poprzednika. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Edek będzie kontent - krwiożercza wysepka!!! 29.04.15, 18:57 man_sapiens napisał: > Niezależnie od idiotyzmu większości nowych wysepek - nasi miszczowie kierownicy > nie zniżają się do trzymania odstępu 2 sekund od poprzednika. Ten z Corsy, który wpierniczył się w tył Mercedesa też się nie zniżył. Jedynym bez winy (na 4 pojazdy) jest kierowca Mercedesa. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Edek będzie kontent - krwiożercza wysepka!!! 29.04.15, 20:02 Na obrone (raczej leciutka) tego z corsy trzeba powiedziec ze zatrzymanie mercedesa bylo bardzo awaryjne. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Edek będzie kontent - krwiożercza wysepka!!! 30.04.15, 10:20 > Niezależnie od idiotyzmu większości nowych wysepek Tu wystapie w obronie wysepek. Coraz mniej jest skandaliczna. Tym bardziej, tak na marginesie, sa niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Nie dając się wciągnąć w prowokację.... 30.04.15, 23:56 .... a wystarczyło jechać nie więcej niż 40km/h bo "gęstniejącą" linię środkową widać z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Nie dając się wciągnąć w prowokację.... 04.05.15, 10:43 > .... a wystarczyło jechać nie więcej niż 40km/h Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Nie dając się wciągnąć w prowokację.... 04.05.15, 21:21 edek40 napisał: > > .... a wystarczyło jechać nie więcej niż 40km/h > > Dlaczego? Może dlatego? www.google.pl/maps/@51.26067,22.621649,3a,16.3y,288.08h,98.53t/data=!3m4!1e1!3m2!1syCsGZQqC_y72g1wHzXE2BA!2e0 Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Nie dając się wciągnąć w prowokację.... 05.05.15, 10:31 > Może dlatego? Przekroczenie tej predkosci bylo powodem wypadku? Nie wyprzedzanie bez rozpoznania? Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Nie dając się wciągnąć w prowokację.... 05.05.15, 22:35 edek40 napisał: > > Może dlatego? > > Przekroczenie tej predkosci bylo powodem wypadku? Tak. Gdyby nie przekroczenie prędkości rozpoznanie miałoby szanse dojść do skutku a tak zabrakło czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Nie dając się wciągnąć w prowokację.... 06.05.15, 10:18 > Tak. Gdyby nie przekroczenie prędkości rozpoznanie miałoby szanse dojść do skut > ku a tak zabrakło czasu. Mozesz mi wlasnymi slowami opisac jak dochodzi do stluczek z najazdu w korku jadacym powiedzmy 10 km/h? Odpowiedz Link Zgłoś
truskava Re: Nie dając się wciągnąć w prowokację.... 06.05.15, 14:29 edek40 napisał: > Mozesz mi wlasnymi slowami opisac jak dochodzi do stluczek z najazdu w korku ja > dacym powiedzmy 10 km/h? Jeszcze nie kumasz? Bo trzeba było jechać 5 kmph :P Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Nie dając się wciągnąć w prowokację.... 06.05.15, 14:56 > Jeszcze nie kumasz? Bo trzeba było jechać 5 kmph :P Ja stawiam na 2 km/h. Wtedy jest szansa, ze nawet bloto ze zderzaka nie spadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Nie dając się wciągnąć w prowokację.... 06.05.15, 22:33 edek40 napisał: > Mozesz mi wlasnymi slowami opisac jak dochodzi do stluczek z najazdu w korku ja > dacym powiedzmy 10 km/h? Nie, nie mogę. Stwórz osobny wątek jak chcesz pogadać o korkach. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Nie dając się wciągnąć w prowokację.... 07.05.15, 10:23 > Nie, nie mogę. Stwórz osobny wątek jak chcesz pogadać o korkach. Nie szkodzi. NIc nie bede stwarzal. Nie po raz pierwszy dowodzisz, ze piszesz bzdury, ktorych nie potrafisz w zaden sposob udowodnic. Odpowiedz Link Zgłoś
ocala Re: Nie dając się wciągnąć w prowokację.... 07.05.15, 19:12 edek40 napisał: > > Nie, nie mogę. Stwórz osobny wątek jak chcesz pogadać o korkach. > > Nie szkodzi. NIc nie bede stwarzal. Nie po raz pierwszy dowodzisz, Nie, to ty nie po raz pierwszy dowodzisz, że zamiast odpowiadać na konkretne pytania stwarzasz swoje odbiegające od tematu po to właśnie by do niego nie wracać. Odpowiedz Link Zgłoś