Dodaj do ulubionych

Dlaczego teraz jeżdżą wolniej?

24.06.15, 18:32
Moim zdaniem fakt, że w końcu policja przyznała iż kierowcy zwolnili pozwala łatwo pokazać jak chory jest Polski system mandatowy. W końcu znalazła się kara dolegliwa na tych, dla których 500 zł nie stanowi żadnego problemu. Skoro kogoś stać wyskoczyć na obiad za tysiąc złotych w knajpie to co to za kara 500 zł ? Ale strata prawka to może być bolesne bo jak tu jeździć ?
Wnioski ze statystyk powinny iść dalej - albo powiązać system mandatowy z dochodami, albo zabierać prawo jazdy za parkowanie na kopertach , za objeżdżanie korków i stawanie na czele lub jazdę z innego pasa. Jest niestety taka kasta ludzi którzy są gotowi poświęcić tych parę złotych na poprawę komfortu życia i za możliwość lekceważenia przepisów. A najczęściej przepisy świadomie łamią właściciele nowych i luksusowych aut.

Podobnie jak za przekroczenie prędkości o 50 w mieście powinni zatrzymywać prawo jazdy za używanie telefonów w czasie jazdy. Ci ludzie stwarzają bowiem jeszcze większe zagrożenie jak ci przekraczający prędkość. O ile ktoś kto jedzie 100km/h jest skupiony na tym co robi to ten z telefonem przy uchu jest często ciałem w samochodzie a myślami w bajkach lub w łóżku.
Obserwuj wątek
    • tbernard Re: Dlaczego teraz jeżdżą wolniej? 24.06.15, 19:34
      Myślę, że bardzo pomogło by obowiązkowe OC dwuskładnikowe, pierwsza składowa, to na pojazd, druga dla kierowcy. Ta część na pojazd mogła by być malutka, bo dotyczyła by zdarzeń niezawinionych lecz z przyczyną tkwiącą w pojeździe, na przykład pęknięcie opony lub przewodu hamulcowego, innymi słowy wypadki prawdziwe. Zaś część na kierowcę powinna być wyskalowana uzbieranymi punktami karnymi i dotychczasowymi zawinionymi zdarzeniami. Aby zmotywować prywatne ubezpieczalnie państwo powinno powołać ubezpieczalnię państwową non profit, która by szybko ściągnęła do siebie kierowców bezszkodowych i bezpunktowych, zostawiając reszcie tych ryzykownych. Wtedy prywatne ubezpieczalnie będą musiały wyskalować tym ryzykownym stawki stosowne do stylu jazdy lub zwinąć interes. Zapewne wyskalują im też AC i wtedy nawet zamożni będą mieli spory dylemat, czy bardzo drogie toczydełko ubezpieczać i tym samym dając silny bodziec, że warto jeździć rozsądnie. Bo tak jak jest do tej pory, to rozsądni za bardzo sponsorują bezczelnych chamów. Po prostu niech punkty karne będą jawne i spełniają dodatkową funkcję użyteczną. Upublicznione policyjne bazy mogły by ponadto zawierać informacje o pojazdach: uczestnictwo w zdarzeniach, ile punktów karnych na tych pojazdach uzbierano. Przyszły kupujący pewnie bardzo chętnie by skorzystał z tej informacji aby wynegocjować właściwą cenę.
      • silencius Powiązanie z OC ? 24.06.15, 20:25
        Też to rozważałem. Mnie jest trudno się zgodzić z faktem, że OC jest związane z pojazdem a nie z kierowcą. Ale skoro tak musi być to skłaniałbym się także do OC dwuczęściowego.
        Część pierwsza powinna być stała niezależna od marki , typu czy pojemności silnika. Mogłaby być płacona do Funduszu Gwarancyjnego.
        Druga część powinna być związana z Prawem Jazdy i warunkować jego ważność. Stawka podstawowa powinna być także stała ale powiększana o np. 10% za każdy punkt karny zdobyty w ciągu ostatniego roku lub innego okresu ustalonego ustawowo. Tyle że wtedy OC kierowcy musiałoby być opłacane w instytucji która ma wgląd do CEPIKU.

        Ale tak czy inaczej nie stoi to na przeszkodzie reformy polityki mandatowej. Teraz polityka ta jest taka że najbardziej karane są wykroczenia które najłatwiej jest ujawnić i zarobić kasy dla budżetu. I nie są to najbardziej niebezpieczne zagrożenia. Wspomniane telefony przy uchu są chyba o wiele większym zagrożeniem od prędkości. Da się to udowodnić w prostych testach.
        Nie znam nikogo kto potrafi się skupić na sytuacji przed samochodem i jednocześnie prowadzonej rozmowie telefonicznej z interesantem. A gdy w grę wchodzi jeszcze wytłumaczyć się żonie ze spóźnienia naradą w pracy, podczas gdy musieliśmy nadrobić drogi aby odwiedzić kochankę to taki kierowca w tym momencie wcale nie myśli o innych użytkownikach dróg.
        • samspade Re: Powiązanie z OC ? 24.06.15, 20:38
          A co kiedy samochodem jeździ więcej niż jeden kierowca? Ile wtedy OC? a może jedno ale droższe? I znów zapłacą ci normalni.
          • silencius Re: Powiązanie z OC ? 24.06.15, 22:55
            To każdy z kierowców miałby swoje OC. To przecież nie samochód powoduje wypadek tylko kierujący nim kierowca. Tak naprawdę OC powinno być trochę na pokaz na wypadek wyjazdu do krajów gdzie jest wymagane - mogłoby wynosić 50 zł. Kolejne 300 czy 400 powinien płacić kierowca i to nawet na zasadzie wykupu winiety.
            Można wprowadzić rozwiązanie automatyczne .
            Kierowca idzie do automatu , wkłada prawo jazdy , wybiera sobie tydzień w którym chce prowadzić , automat sprawdza w Cepiku jego dorobek punktowy , oblicza cenę i wystawia kwitek opłaty.
          • tbernard Re: Powiązanie z OC ? 24.06.15, 23:21
            OC pojazdu płaci właściciel i tylko jedno. Jak przekazuje auto, to razem z dowodem rejestracyjnym (taka polisa w zasadzie powinna być wliczona w opłatę za przegląd rejestracyjny aby nie mnożyć bytów) i polisą. A kierowca ma mieć prawko i OC kierowcy. System w zasadzie mógłby działać tak, że prawko tylko poświadcza, że kierowca umie prowadzić pojazdy ale pełna ważność prawka mogła by być aktywowana poprzez wykupioną polisę OC kierowcy. Policjant sprawdzając w bazie prawko od razu powinien uzyskać tą informację. Nie jest to chyba coś niewyobrażalnego do zrealizowania.
            • samspade Re: Powiązanie z OC ? 25.06.15, 10:56
              Juz bardziej upierdliwego systemu dla ludzi nie dalo sie wymyslic? I drozszego?
              • tbernard Re: Powiązanie z OC ? 25.06.15, 13:52
                samspade napisał:

                > Juz bardziej upierdliwego systemu dla ludzi nie dalo sie wymyslic? I drozszego?

                Chyba mnie nie zrozumiałeś. Właśnie to co proponuję było by o wiele mniej upierdliwe. Skoro masz przegląd, to jest już w tym OC na pojazd i nie potrzebny na to żaden świstek. Skoro kierujesz pojazdem, to powinieneś mieć wykupione OC kierowcy ale nie musisz mieć świstka (ale możesz mieć aby nim posłużyć się w razie drobnej stłuczki, gdy obie strony zgadzają się na oświadczenie), bo policji pokazujesz prawko i oni po zeskanowaniu wiedzą, czy wszystko okej. Kupujesz auto, to zaglądasz do publicznej bazy i wiesz, że często nim jeździł kolekcjoner punktów, czyli miłośnik jazdy ryzykownej.
                Chyba, że miałeś na myśli upierdliwość dla tych co lubią ryzykownie jeździć lub powodują szkody. Ale dla nich ma być upierdliwe do bólu.
                A co do tego, czy droższe, to wątpię. To tylko kwestia odpowiedniego pomysłu, a nie kosztów.
                • samspade Re: Powiązanie z OC ? 25.06.15, 14:13
                  Po co w takim razie podwojne ubezpieczenie?
                  • silencius OC inaczej? 25.06.15, 23:37
                    OC na samochód właściwie mogłoby zostać zmienione na Zielona Kartę - potrzebne byłoby na wyjazd za granicę.
                    Wcale nie prawda że system musiałby być droższy. Stawka podstawowa na rok mogłaby być na poziomie 200 zł. Przy dwóch punktach karnych +20 % czyli 240 zł ale już przy 20 punktach zdobytych w roku to 600 zł. Możliwy także system premiowania - zero punktów - brak szkód to zniżki jak dotychczas.
                    Przy bezszkodowej jeździe 3 osób tym samym pojazdem ( powiedzmy że to rodzina ) oc wyniosłoby 600 zł , przy ulgach to nawet 300 zł.
                    A dzisiaj to jest fikcja. 10 % ulgi daje ubezpieczyciel gdy pojazdem nie jeździ osoba do 25 lat i każdy z tego korzysta a samochodem jeździ dzieciak do szkoły.
                    Kolejna sprawa - zapłacę tyle samo czy będę jeździł samochodem 1000 czy 3000 ccm - a w razie wypadku z mojej winy to przecież to nie stanowi o kosztach szkody wypłacanej z OC.
                    • samspade Re: OC inaczej? 26.06.15, 06:09
                      Ale poci to wszystko? OC na samochod OC dla kierowcy. Czy zielona karta na damochod i OC dla kierowcy.
                      Czemu mialo by to sluzyc?
                      I czy ogolna oplata byla by wieksza czy mniejsza niz obecnie?
                      • tbernard Re: OC inaczej? 26.06.15, 15:16
                        Ma to służyć temu aby zerwać z fikcją, że auto jest na ciocię, na dziadka, czy na kolejnego słupa w rodzinie a rozbija się nim jakiś gó...arz. Jak jeden słup dostanie podwyżkę OC, to "sprzeda" auto następnemu słupowi. Podwyższone OC ma płacić kierowca jeżdżący ryzykownie, a nie zawsze tym kierowcą jest właściciel pojazdu.
                        • samspade Re: OC inaczej? 26.06.15, 17:48
                          Jal duza jest skala takiego zjawiska? Czy az tak duza zeby wszyscy ponosili dodatkowe koszty?
                          • tbernard Re: OC inaczej? 26.06.15, 20:01
                            Nie wiem gdzie widzisz te dodatkowe koszty.
                            A skala zjawiska jest chyba spora skoro znacznie bardziej opłaca się u nas jeździć brawurowo niż w innych państwach. Chyba, że aż tak źle nie jest i niczego nie trzeba poprawiać.
                            • samspade Re: OC inaczej? 26.06.15, 20:48
                              Skoro bedzie podwojne ubezpieczenie to jestem przekonany ze i koszty beda wyzsze.
                              A czy jezdza brawurowo z powodu niskich oplat za OC czy moze z poczucia brzkarnosci?
                              • silencius Re: OC inaczej? 26.06.15, 21:32
                                Podwójne ubezpieczenie ? Wcale nie musiałoby być. Zieloną kartę można wydać też na samochód na podstawie OC kierowcy - tyle że wtedy uprawnionym do prowadzenia byłby ten kierowca na podstawie którego wystawiono kartę.
                                • samspade Re: OC inaczej? 26.06.15, 21:48
                                  Skoro ma byc ubezpieczenie samochodu plus kierowca to jest to podwojne ubezpieczenie.
                                  Dla mnie wywazanie otwartuch drzwi.
                                  To nie OC jest przyczyna wypadkow.
                                  Zreszta jeszcze jedna rzecz. Odszkodowania. Czy wystarczy ma uczciwe odszkodowania czy ciagle druciarstwo i przepychanki z tu?
                                  • silencius Re: OC inaczej? 26.06.15, 23:57
                                    Zgadza się, to nie OC ale i nie samochód tylko kierujący nim jest przyczyną wypadków. Są kierujący którzy przez kilkanaście lat nie mieli wypadków ale zdarzy się że komuś udostępnią samochodu i zaraz muszą płacić więcej.
                                    Druga sprawa - jak się przekłada na wypadek pojemność skokowa silnika?
                                    • samspade Re: OC inaczej? 27.06.15, 15:07
                                      A zdarzy się ze kierujący, którzy przez kilkanaście lat nie mieli stłuczki zagapią się w korku i wjadę w samochód przed nimi. I co z tego?
                                      Chcesz robić rewolucję pozostaje tylko pytanie po co. Po co dublować ubezpieczenia? Poza dodatkowym zyskiem dla TU?
                                      • silencius Re: OC inaczej? 27.06.15, 19:37
                                        samspade napisał:

                                        > A zdarzy się ze kierujący, którzy przez kilkanaście lat nie mieli stłuczki zaga
                                        > pią się w korku i wjadę w samochód przed nimi. I co z tego?

                                        Z tego wynikło by wtedy że kierujący który się zagapił w korku zarobi 6 pkt z urzędu i następne OC zapłaci nie 200 a 280 zł. Teraz teoretycznie traci 10 % zniżki czyli jeżeli płacił 500 zł z 50 % zniżką to zapłaci 550 zł ale jeżeli płacił 1000 zł to zapłaci 1100 lub więcej. Obecnie może popaść jeszcze w większe kłopoty jeżeli deklarował że pojazdem nie będzie jeździł kierowca w wieku poniżej 25 lat a stłuczkę spowoduje 20- latek.
                                        • samspade Re: OC inaczej? 27.06.15, 20:11
                                          Ale po co ta "rewolucja"? Czy dzięki niej będzie więcej pieniędzy w systemie na lepszą likwidację szkód? Czy TU przestaną kręcić i kombinować?
                                          • silencius Re: OC inaczej? 27.06.15, 22:21
                                            samspade napisał:

                                            > Ale po co ta "rewolucja"? Czy dzięki niej będzie więcej pieniędzy w systemie na
                                            > lepszą likwidację szkód? Czy TU przestaną kręcić i kombinować?

                                            W moim założeniu nie było założenia wzrostu zysków dla TU. Założeniem jest sprawiedliwszy rozkład składek. Dlaczego jeżdżąc zgodnie z prawem , nie powodując kolizji masz płacić co rok więcej bo stawki wzrosną?

                                            Kombinacje i kręcenie TU to odrębny temat do dyskusji.
                                            • samspade Re: OC inaczej? 28.06.15, 09:51
                                              Czyli trzeba stworzyć państwowe TU z bardzo konkurencyjnymi cenami. Nie trzeba tworzyć podwójnych czy potrójnych ubezpieczeń.
                    • hasch1 Re: OC inaczej? 26.06.15, 14:04
                      Namieszałeś, radykale.
                      Ilość punktów karnych nie musi być wynikiem ryzykownej jazdy. Wystarczy aktywność milicji na dyskusyjnych ograniczeniach. Znam jednego kierowcę który nazbierał sporo punktów za takie wykroczenia jak parkowanie w miejscach dykusyjnych, ale nikomu nie zagrażających.
                      Pomysł od czapy bo to trzecia kara za przewinienie, mandat, punkty, zwyżka stawki ubezpieczenia.
                      Poniekąd to już działa, ale nie tak radykalnie i nonsensownie, miałeś wypadek z twojej winy, tracisz zniżkę, przy pierwszej 10% na przeciąg roku. Jeśli masz następną w tym samym roku to tracisz więcej, aż po całkowitą i płacisz 100%. Ale punkty bzdura.
                      • tbernard Re: OC inaczej? 26.06.15, 15:21
                        Punkty mimo wszystko mówią o skłonnościach, czy to do ryzykanctwa, jeśli za prędkość, czy też o chamstwie, jak parkowanie buraczane. Obie skłonności są niepożądane i podnoszą ryzyko zdarzenia i z punktu widzenia ubezpieczenia jest to podstawa do zróżnicowania składek.
                        • silencius Popieram 26.06.15, 15:56
                          Punkty za parkowanie? może i nikomu nie zagrażało ale świadczy o lekceważeniu przepisów.
                          Dałbym rękę sobie obciąć, że gdyby zaczęli zabierać prawko za parkowanie na miejscach dla inwalidów to problem zniknąłby błyskawicznie a tak to zawsze znajdzie się taki którego stać na złamanie zakazu.
                          Pomyśl , nie łamiesz przepisów zapłaciłbyś 200 zł OC niezależnie iloma pojazdami dysponujesz - a przecież są tacy którzy mają samochód i przyczepę, samochód i motocykl, dwa samochody czy w przypadku rolników dwa czy trzy traktory.
                          Ten gość zaś gdyby mu za każdy punkt dorzucić 10% to na najbliższe OC musiałby pzreznaczyć 200 x 4,6 czyli 920 zł i to niezależnie od tego jaką furą jeździ.
              • tomek854 Re: Powiązanie z OC ? 06.07.15, 10:33
                Dlaczego upierdliwego? To z grubsza analogiczny system do tego, ktory jest w UK. Ubezpieczenie mam na samochod i na mnie. Wkalkulowany jest w nie moj samochod (czyli glowne auto ktorym jezdze) oraz ja, jako kierowca. Na tym ubezpieczeniu moge jezdzic takze innymi samochodami - jesli mi pozyczysz swoj (brytyjski tylko niestety) samochod, a ja go rozwale, odszkodowanie pojdzie z mojego ubezpieczenia a nie z Twojego.

                Jesli moim autem jezdzi takze moja dziewczyna, to dopisuje ja jako dodatkowego kierowce.

                Za pelne ubezpieczenie (OC, ogien, kradziez i auto-casco + assistance na terenie UK i Irlandii) auta wartego 4500 place rocznie 250 funtow, czyli jakies 20 na miesiac. To sa na miesiac cztery godziny pracy za stawke minimalna. I jak cos sie stanie to nie musze sie uzerac z ubezpieczycielem, bo sa tu zupelnie inne standardy.

                Skomplikowanie? Drogo? Nie wydaje mi sie.
      • basiadrian Re: Dlaczego teraz jeżdżą wolniej? 28.06.15, 08:09
        tbernard 24.06.15, 19:34 napisal
        Myślę, że bardzo pomogło by obowiązkowe OC dwuskładnikowe, pierwsza składowa, to na pojazd, druga dla kierowcy. Ta część na pojazd mogła by być malutka, bo dotyczyła by zdarzeń niezawinionych lecz z przyczyną tkwiącą w pojeździe, na przykład pęknięcie opony lub przewodu hamulcowego, innymi słowy wypadki prawdziwe.
        Jeżeli samochód jest niesprawny technicznie to nie powinien być dopuszczony do ruchu! Po co podwójne ubezpieczenie ty jako właściciel pojazdu odpowiadasz za jego stan techniczny jak również komu go dajsz . Jeśli wiesz że przykładowo twój członek rodziny jeździ tak że narusza ciągle PoRD to musisz się z tym liczyć że kiedyś spowoduje kolizję czy wypadek a wtedy ty Poniesiesz stratę. W Niemczech są zniżki w ubezpieczeniu jeżeli zadeklarujesz że pojazdem poruszać się będziesz ty czy współmałżonek, dostaniesz znizki zalezne również od wieku i posiadanej kategorii i okresu PJ. To wszystko w tym temacie jeżeli chcesz zaoszczędzić to korzystają z tych możliwości. Jak zadeklarujesz że drugim kierowcą jest dziecko które nie ukończyło 25 lat i ma świeżo PJ stawka ubezp. Leci znacznie w górę.
        • silencius Re: Dlaczego teraz jeżdżą wolniej? 28.06.15, 22:00
          W Polsce tez tak jest w wielu towarzystwach jeżeli nie we wszystkich, że gdy kierującym bywa osoba która nie ukończyła 25 roku życia to stawka rośnie. Ale który Polak się do tego przyznaje? Ale przyznam również, że nie słyszałem jeszcze aby w sytuacji gdy OC nie obejmuje młodocianych a jednak spowodują wypadek towarzystwo wystąpiło o zwrot kosztów.
    • man_sapiens Re: Dlaczego teraz jeżdżą wolniej? 25.06.15, 00:23
      > Podobnie jak za przekroczenie prędkości o 50 w mieście powinni zatrzymywać praw
      > o jazdy za używanie telefonów w czasie jazdy. Ci ludzie stwarzają bowiem jeszcze
      > większe zagrożenie jak ci przekraczający prędkość. O ile ktoś kto jedzie 100k
      > m/h jest skupiony na tym co robi to ten z telefonem przy uchu jest często ciałem
      > w samochodzie a myślami w bajkach lub w łóżku

      To, czy trzyma przy tym telefon przy uchu czy rozmawia przez zestaw głośnomówiący jest przy tym kompletnie bez znaczenia.
      • tbernard Re: Dlaczego teraz jeżdżą wolniej? 25.06.15, 08:24
        > To, czy trzyma przy tym telefon przy uchu czy rozmawia przez zestaw głośnomówią
        > cy jest przy tym kompletnie bez znaczenia.

        Rozmijasz się z prawdą. Może w przypadku automatów to rozminięcie jest nieco mniejsze.
      • silencius Re: Dlaczego teraz jeżdżą wolniej? 25.06.15, 23:42
        ma - i to kolosalne - problem w tym że kierowcy nie zdają sobie z tego sprawy.
    • ocala Re: Dlaczego teraz jeżdżą wolniej? 25.06.15, 00:56
      Zgadzam sie wlasciwie ze wszystkimi twoimi postulatami. Nic tak nie boli jak poczucie, ze zniszcza mi zycie bo bez PJ nie bede mogl pracowac. A i cena ze 2000EURO w gore ostudzi zapaly takiego edzia by sprawdzic czy aby policja rzeczywiscie stoi tam gdzie zawsze. Jakos nie umial odpowiedziec czy to sprawdzi.
    • edek40 Nie mam pojecia!!! 25.06.15, 13:38
      Przekraczajacych o wiecej niz 50 km/h nie bylo az tak wielu. Wiekszosc miescila sie ponizej, a tu nic sie nie zmienilo!!! A jednak zwolnili.

      Ja stawiam na aspekt psychologiczny (trdne slowo, nie majace zastosowania do ruchu drogowego). O ile policja nie zmieni swoich "metod", po przyzwyczajeniu sie, kierowcy przyspiesza.
      • samspade Re: Nie mam pojecia!!! 25.06.15, 14:18
        Kierowcy przyspiesza po przyzwyczajeniu sie ze zabieraja pj za przekroczenie? Czemu?
        • silencius Re: Nie mam pojecia!!! 25.06.15, 23:51
          Odbieranie prawa jazdy należy utrzymać dla chociażby takich przypadków:
          olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,18248553,Pedzil_blisko_200_km_na_godz___bo_odwozil_dziewczyne.html
          "zatrzymali zmotoryzowanego 23-latka, który pędził swoim samochodem w terenie zabudowanym z prędkością sięgającą blisko 200 km na godz. To o 126 km na godz. więcej niż dopuszczalny limit."

          Przypuszczam że ten młodzik nawet jeszcze nie pracował , tata kupił samochód , tata kupił paliwo, tata opłacił mandat a młodzik szalał. Teraz tata i tak poniesie te drobne wydatki ale prawa jazdy nie odda!




          • ocala Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 02:16
            Ty się gościu ku....a ciesz, ze w ogóle mieli mu co odebrać ;-) . Mógł PJ wcale nie mieć.
        • edek40 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 10:16
          > Kierowcy przyspiesza po przyzwyczajeniu sie ze zabieraja pj za przekroczenie? C
          > zemu?

          A jaki racjonalny zwiazek widzisz pomiedzy grozba zabrania PJ za jazde 100 km/h, a pokorna jazda 50 km/h? Przeciez, na co zwracam uwage, ilosc idiotow dublujacych ograniczenie w OZ nie byla az tak wielka. Czemu zatem tak wielu kierowcow panicznie wpatruje sie w predkosciomierz i jedzie 50 km/h, choc dotychczas jezdzili 60, 70, 80 czy nawet 90 km/h i jakos nie balisie sankcji. A teraz czego konkretnie sie boja? Ze gdy beda jechac 60 km/h ktos im wlepi wiekszy mandat? Bo chyba nie zabrania PJ?
          • samspade Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 10:40
            Nie wiem czy az tak wielu kierowcow jedzie 50. Jada spokojniej. A moze przyzwyczaja sie do spokojniejszej jazdy.
            • edek40 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 10:53
              > Nie wiem czy az tak wielu kierowcow jedzie 50. Jada spokojniej.

              Jada wolniej. I dobrze.

              Zle, ze wielu zaczelo rozpedzac sie w tempie lodowca.

              Czemu jednak tak sie dzieje? Przeciez wiekszosc nigdy nie osiagala "niebezpiecznych" predkosci, a teraz mimo to zwolnili?
              • tbernard Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 15:25
                > Czemu jednak tak sie dzieje? Przeciez wiekszosc nigdy nie osiagala "niebezpiecz
                > nych" predkosci, a teraz mimo to zwolnili?

                Pomyśleli, że kontrole będą intensywniejsze niż zwykle.
                • edek40 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 15:34
                  > Pomyśleli, że kontrole będą intensywniejsze niż zwykle.

                  To pewnie tez.

                  Sam tak mialem, jak minister od mordercow drogowych tokowal w TV. A potem juz nie, bo oczywiscie nic sie nie zmienilo. Patroli jak na lekarstwo i tylko tam, gdzie warto stac...
                  • tbernard Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 15:44
                    > Sam tak mialem, jak minister od mordercow drogowych tokowal w TV. A potem juz n
                    > ie, bo oczywiscie nic sie nie zmienilo. Patroli jak na lekarstwo i tylko tam, g
                    > dzie warto stac...

                    Trudno się z tym nie zgodzić.
              • samspade Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 17:51
                Od dawna wielu rozpedzalo sie w tempie lodowca. Tutaj wiele sie nie zmienilo.
                A czy nie osiagali niebezpiecznych predkosci? To juz kwestia definicji. Zwolnili do nazwijmy to okoloprzepisowjej
          • hannl Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 11:01
            edek40 napisał:

            > Czemu zatem tak wielu kierowcow panicznie wpatruje sie w predkosciomierz i jedzie 50 km/h,

            To zeby jechac 50 kmh trzeba "panicznie wpatrywac sie w predkosciomierz"?
            • edek40 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 11:04
              > To zeby jechac 50 kmh trzeba "panicznie wpatrywac sie w predkosciomierz"?

              Wycofuje sie. Nie panicznie.
              • hasch1 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 14:15
                A Ja twierdzę, że jednak panicznie. Co gorzsza tracąc z oczu to co powinni obserwować, DROGĘ. Tak jak wypatrywanie fotoradaru, czy milicji w krzakach.

                Faktem jest że ruch na drogach jest spokojniejszy. Może jednak, poprawa jest wynikiem ewolucji. Bez łamania na kole, lub chłosty na rynku za łamanie żle ustalonych ograniczeń.
                • edek40 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 14:32
                  > A Ja twierdzę, że jednak panicznie. Co gorzsza tracąc z oczu to co powinni obse
                  > rwować, DROGĘ.

                  W telewizorze widzieli, ze wystarczy powolutku. Tylko o tym mowili....
                  • hasch1 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 14:51
                    Fakt, a głupiemu hasch-owi kołatało we łbie że prawo jazdy, to się zdobywa po,stosownym, kursie, i tam nabywa się wiedzy. Ale coś w tym musi być, bo jak media powiedzą, to śiwięte, a jak jeszcze niejaka 'ocala' potwierdzi, w internecie, to już dogmat. O'tmpora, O'more.
                    • edek40 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 15:28
                      > Fakt, a głupiemu hasch-owi kołatało we łbie że prawo jazdy, to się zdobywa po,s
                      > tosownym, kursie, i tam nabywa się wiedzy.

                      Alez oczywiscie, ze sie zdobywa wiedze. Na kazdy temat, z wyjatkiem BRD. Kursant zapoznaje sie zatem doglebnie z ukladem ulic dookola WORD (w tym z niejasnosciami i pulapkami w oznakowaniu), zapoznaje sie z umiejscowieniem wlewow, z ustawianiem zaglowkow, jazda eko/ekonomiczna oraz tym, kiedy ma krecic kierownica do oporu przy robieniu koperty.

                      Z reszta sie nie zapoznaje, bo na egzaminie nie ma tego, wiec szkoda czasu.
                    • samspade Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 18:11
                      Zle ci sie kolatalo. Zreszta jak zli sa kierowcy, ktorzy zeby jechac ze stala predkoscia musza wpatrywac sie w predkosciomierz? Tak samo zli jak musliciele co to mysla ze jada szybko alr bezpiecznie. Choc ci drudzy sa chyba gorsi bo brak w nich reflleksji i predkosc wyzsza.
                      • hasch1 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 19:57
                        Jakiś głupawy jednak jestem.
                        Nadal bardziej boję się takich co nie panują w pełni nad pojazdem, niż tych którzy jadą szybko.
                        Tak wiem, ....ale pisząc szybko nie mam na myśli bezmyślnych zap....laczy, tylko ludzi jadących zdecydowanie i precyzyjnie. To widać jak dureń dogina powyrzej swoich możliwości, ale też jak płynnie pokonuje drogę, to dwa końce kija.
                        • samspade Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 20:58
                          A skad pewnosc ze ten jadacy szybko panuje nad samochodem? Bo jeszcze nie wypadl z drogi? I jeszcze jedna rzecz. Czy ta szybka jazda jest bezpieczna? Bo ze bardzo czesto bezmyslna to widac na co dzien.
                          • hasch1 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 21:17
                            > A skad pewnosc ze ten jadacy szybko panuje nad samochodem?

                            To widać po sposobie jazdy.

                            I jeszcze jedna rzecz. Czy ta szybka jazda jest bezpieczna?

                            Tak. Pisałem o szybkiej jeździe a nie o zap......laniu.

                            Bo ze ba
                            > rdzo czesto bezmyslna to widac na co dzien.

                            A ty dalej nie widzisz że możana te rzeczy rozrużnić ?
                            • samspade Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 21:28
                              To rozroznianie to bardzo cienka granica. Bo kiedy konczy sie szybka jazda a zaczyna zapierd...?
                              Jak na moje oko u nas wsrod jezdzacych szybciej niz dozwolona + vat przewazaja zepierd...acze. Pytanie jak czesto im sie uda, jak czesto to inni za nich pomysla.
                              • hasch1 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 23:30
                                Czepiłeś się zap.....laczy. Od tego jest milicja i rowy, bądź drzewa.
                                Ja piszę o szybkiej racjonalnej jeździe. Gdzie szybkość jest duża, ale tak duża jak duże są umiejętności kierowcy. A ta duża prędkość jes zmniejszana bądź zwiekszana, w zależności od warunków na drodze, w odniesieniu do warunków.
                                Ale to truizm. Ty widzisz zapie...cza wszędzie tam gdzie sam nie podołasz. Jedź więc szybko, ale tak jak szybko potrafisz, bez utraty kontroli nad pojazdem. To twoje szybko.
                                Jednak daj się wyprzedzić kiedy widzisz , z twojego punktu widzenia zap...lacza, jeśli nim jest to stań i udziel Mu pomocy kiedy dotrzesz do miejsca gdzie się wywalił.
                                I tyle.
                                • samspade Re: Nie mam pojecia!!! 27.06.15, 12:02
                                  Wszystko pieknie tylko w swoich dywagacjach nie uwzgkledniasz fizyki. Wielu kierowcow tez nie.
                                  A pisanie o tym gdzie widze zapierd... to bzdety. Bo jezeli ktos wyprzedza na ciaglej, czy zmisza innych do hamowania to jest zapierd...
                                  Owszem mozesz uwazac ze jada szybko i bezpiecznie ale to bzdura.
                                  • hasch1 Re: Nie mam pojecia!!! 27.06.15, 12:59
                                    Tu nie jest ważne że siedząc, przy kompie, nie uwzględniam fizyki. Ważne jest że podczas jazdy widzę kto ją uwzględnia, a kto działa impulsywnie, vide szarpie się z wozem. Właśnie jazda bezpieczna to taka zgodna z fizyką pojazdu, prędkość jest elementem fizyki, znanym pod nazwą pędu. Z niej, prędkości, wynika reszta manewrów. Jeśli umiesz ocenić co będzie zgodne z fizyką to jedziesz szybko, bo płynnie.
                                    Ale znów tłumaczę oczywiste. Słabemu kierowcy zawsze wydaje się że ten kto jedzie szybciej to zap....lacz.
                                    • samspade Re: Nie mam pojecia!!! 27.06.15, 13:56
                                      W sumie nieistotne jest ci ty uwzgledniasz za klawiatura czy co uwzgledniasz paatrzac na innych. Istotne jest co uwzgkedniasz za kierownica. I co inni uwzgledniaja. A widac kal wielu rzeczy nie uwzgledbiaja.
                                      I twoje bzdury wypisywane tutaj tego nie zmienia. Widac tez ze z fizyki jestes noga.
                                      Ale spoko pisz sobie dalej swoje mondrosci.
                                      • hasch1 Re: Nie mam pojecia!!! 27.06.15, 14:51
                                        Sory ignorant
                                        • samspade Re: Nie mam pojecia!!! 27.06.15, 15:04
                                          Masz rację. Z fizyki jesteś ignorant.
                                          Reszta bez zmian. Napisałeś się bzdetów i tyle. Zawsze mnie śmieszy koleś, który myśli że lepiej wie ode mnie co myślę. Choć myśli to za dużo powiedziane.
                                          • silencius PAX miedzy szoferami! 28.06.15, 22:24
                                            Panowie - trochę spokoju. Także jestem zdania, że w wielu przypadkach ograniczenia prędkości są bzdurą aczkolwiek uzasadniają je prawami fizyki. Przykładem bezkolizyjne skrzyżowania - dla przykładu wjazd na siódemkę od strony Bezled i Olsztyna - łuki o promieniu 1 km, pasy rozbiegowe na 7-ce o długości także kilometra i ograniczenie do 70.
                                            Może jeżeli tam jedzie TIR to go na takim zakręcie przy wyższej szybkości wyrzuci ale jadac Mercedesem czy innym współczesnym samochodem to tam śmiało można pojechać bez zwolnienia.
                                            Inny bzdurny przykład to miejsca gdzie jednopasmowa 7-ka przechodzi w dwupasmową. W pewnym momencie jeden pas o szybkości 90 km/h przechodzi w dwa pasy o szybkości 120 km/h. Do dziś nie mogę zrozumieć dlaczego na takich przejściach jest ograniczenie do 70 km/h? Z pewnością płynności ruchu to nie poprawia. Nagłe hamowanie bezpieczeństwa też nie poprawia - może tylko ITD i policja ma z tego pożytek bo zazwyczaj chowa się za barierką w strefie wyłączonej z ruchu i kwituje.

                                            I jeszcze jedno. Policja zabiera prawo jazdy za jazdę o 50 km/h szybciej niż dopuszczają przepisy w mieście. Uważam, że również powinna zabierać prawo jazdy gdy ktoś jedzie autostradą 50 km/h. Spotkał ktoś takiego ciołka na autostradzie w czasie mgły ? -nie daj Bóg na lewym pasie? Ja widziałem coś takiego kiedyś w Niemczech - około 40 samochodów uszkodzonych - sprawcą był Polak w swoim szalonym 126p - na szczęście jechał prawym pasem a jechał wolno bo bał się aby na kogoś nie najechać we mgle.
                                            • samspade Re: PAX miedzy szoferami! 29.06.15, 19:44
                                              Nie chodzi o nadmierne ograniczenia. A właściwie po części. Dla wielu 90 czy 100 poza OZ to wleczenie się. Muszą wyprzedzać. Bo lepiej znają swoje granice. Wiedza ze ciągła jest nieważna. Ze wyprzedzany czy jadący z naprzeciwka zwolni a żeby im zrobić miejsce. Tak wiem wszystkiemu winne zle ograniczenie w miejscowości X. Trzeba przyznać ze zmniejsza się ilość takich głąbów. Może zauważyli ze taka jazda zysku czasowego nie daje.
                                              50 w OZ ? Przecież wiadomo ze zwalniający to lebiega co to panicznie wpatruje się w prędkościomierz. I to jeszcze najniebezpieczniejszy z kierowców bo bezmyślny. Prawdziwy miszcz może lecieć i zrekompensuje prędkość wzmożoną uwagą. Za pomocą tej wzmożonej uwagi skróci drogę hamowania.
                                              • silencius Re: PAX miedzy szoferami! 29.06.15, 21:00
                                                samspade napisał:

                                                > Prawdziwy miszcz może lecieć i zrekompensuje prędkość wzmożoną uwagą. Za po
                                                > mocą tej wzmożonej uwagi skróci drogę hamowania.

                                                Z takim poglądem się zdecydowanie nie zgadzam. Możesz to sprawdzić sam tutaj:
                                                www.liczby.pl/kalkulatory/kalkulator-drogi-hamowania?utf8=%E2%9C%93&step_0=0&inputs%5Bv%5D=100&inputs%5Bf%5D=1.2&inputs%5BG%5D=0.0&inputs%5Bt%5D=0.8&step=2&commit=Dalej
                                                kierowca jadący 50 km/h z czasem reakcji emeryta równym 1,5 sek zatrzyma się po 29 metrach. Bystrzak jadący 70 km/h z czasem reakcji 0,8 sekundy ( dwa razy szybciej zatrzyma się po 31 metrach i to są jego granice możliwości. Jadący 100 km/h a więc dwa razy szybciej i mający czas reakcji 0,8 sek. Zatrzyma się dopiero po 55 metrach.
                                                Wynika z tego że w chwili gdy on się zatrzyma ty dopiero osiągniesz jego prędkość początkową.
                                                • samspade Re: PAX miedzy szoferami! 30.06.15, 08:27
                                                  Mozesz sie nie zgadzac. Ktos znajacy lepiej granice wie co robi. On zaczyna hamowanie zanim dziecko wybiegnie (6 zmysl). On lepiej wie. I przeciez jadac w ten sposob podnosi PKB, czyli jest patriota. Tylko te slamazary jezdzace powoli mu przeszkadzaja. Wpatruja sie panicznie w predkosciomierz zamiast patrzec sie caly czas w lusterko czy miszczo nie wyprzedza w miejscu niedozwolonym czy w sposob niedozwolony.
                                                  A najwiekszy problem jest taki ze miszcz mysli ze mysli. W rzeczywistosci jest glabem. Pozostaje pytanie jak dlugo szczescie bedzie przy nim a wlasciwie przy innych uzytkownikach drog.
                                                  • hasch1 Re: PAX miedzy szoferami! 30.06.15, 13:24
                                                    samspade napisał:
                                                    Za pomocą tej wzmożonej uwagi skróci drogę hamowania.
                                                    On zaczyna ham
                                                    > owanie zanim dziecko wybiegnie (6 zmysl). On lepiej wie.


                                                    Oczywiście że tak. Jeśli nie uczepi wzroku w prędkościamierzu, krzakach gdzie może czaić się milicja, wypatrując fotoradaru, a tą uwagę zaprzątnie do śledzenia tego co przed nim, daleko przed nim, to zacznie hamowanie znacznie wcześniej i nawet jak lekko przekroczy to i tak stanie, lub zwolni, albo nawet ominie, to mityczne dziecko wybiegające na drogę.


                                                    On lepiej wie

                                                    Nie wie, a widzi więcej.
                                                    Ale cała ta dyskusja nie ma większego znaczenia, jeśli nie chcesz zrozumieć tego co pisałem.
                                                  • samspade Re: PAX miedzy szoferami! 30.06.15, 13:45
                                                    hasch1 napisał:

                                                    > Nie wie, a widzi więcej.

                                                    Czemu w takim razie nie widzi ciągłej?
                                                    Czemu nie widzi tego ze jadący przed nim sygnalizuje skręt?

                                                    I ciągle czekam na odpowiedź po czym poznajesz że ktoś panicznie wpatruje się w prędkościomierz. Bo tyle o tym piszesz i takich kierowcach ale nie podzieliłeś się wiedza jak takiego poznajesz. Jak odróżniasz takiego od kierowcy bezmyślnego? Z bezmyślnym może być problem bo tacy jeżdżą z każdą prędkością.
                                                  • hasch1 Re: PAX miedzy szoferami! 30.06.15, 13:57

                                                    > I ciągle czekam na odpowiedź po czym poznajesz że ktoś panicznie wpatruje się w
                                                    > prędkościomierz. Bo tyle o tym piszesz i takich kierowcach ale nie podzieliłeś
                                                    > się wiedza jak takiego poznajesz. Jak odróżniasz takiego od kierowcy bezmyślne
                                                    > go?

                                                    Zalecam czytanie ze zrozumieniem, a nie ze z góry założoną tezą.
                                                    Wyjaśniałem, ale jeśli twoja percepcja w czytaniu nie przekracza zrozumienia niczego więcej niż instrukcja obsługi paczki chipsów, to nic nie poradzę......ocalo vel samspade.
                                                  • samspade Re: PAX miedzy szoferami! 30.06.15, 14:04
                                                    Nie wyjaśniłeś. I w tym jest problem.
                                                    Bo nie wierzę że uważasz że ktoś jadący przepisowo czy plus Vat wpatruje się prędkościomierz.
                                                    Tak więc trudno zrozumieć coś czego nie napisałeś.
                                                    A porównanie mnie do ocali to cóż. jeżeli miało byś śmieszne to nie wyszło próbuj dalej. A jeżeli miałeś chciałeś mnie obrazić to nie jesteś w stanie.
                                                    Ale już nie będę cię męczył. Już wystarczająco się napisałem. Gdybyś przeczytał wiedział byś o jakich kierowców mi chodzi. Może być też tak że uważasz że oni widzą więcej i dlatego narażają zdrowie innych. Ale chyba nie jesteś tak ograniczony.
                                                  • silencius Re: PAX miedzy szoferami! 30.06.15, 21:13
                                                    samspade napisał:

                                                    > Ktos znajacy lepiej granice wie co robi. On zaczyna ham
                                                    > owanie zanim dziecko wybiegnie (6 zmysl). On lepiej wie.

                                                    Myślałem, że jesteś jednak rozsądniejszy gość a widzę, że bredzisz.
                                                    Nie spotkałem nikogo kto byłby przekonany, że nie jest mistrzem kierownicy.
                                                    Takie przekonanie ma facet na promilach - bo dwa promile to dla niego pestka.
                                                    Z takim przekonaniem, że telefon go nie rozprasza wlecze się gość lewym pasem, z takim przekonaniem jedzie gość który niespodziewanie dachuje chociaż jechał tylko 70-ką.
                                                  • samspade Re: PAX miedzy szoferami! 01.07.15, 08:53
                                                    To byla ironia.
                                                    A na serio. Wiem ze nie jestem naj czy zaj. Wiem ze popelniam bledy. Wiem ze nie panuje nad wszystkim. Wiem ze moga zdarzyc sie rzeczy, ktore mnie zaskocza. Wiem ze byly sytuacje ze dzieki szczesciu uniknalem wypadku/kolizji. Cze swiadczy to zle o mnie jako kierowcy? Byc moze tak. Ale jestem tego swiadomy, ucze sie na bledach nie tylko swoich.
                                                    Tak jak zauwazam bledy w oznakowaniu, niedorobki czy braki tak uwazam ze najwiecej zalezy od nas samych. A tutaj bywa roznie choc widze olbrzymia poprawe w ciagu ostatnich lat.
                                • tbernard Re: Nie mam pojecia!!! 30.06.15, 14:16
                                  > Czepiłeś się zap.....laczy. Od tego jest milicja i rowy, bądź drzewa.

                                  Plus postronne ofiary, które nie zdążyły lub nie miały szansy uciec (na przykład nadziewając się na drzewo).

                                  > Ja piszę o szybkiej racjonalnej jeździe. Gdzie szybkość jest duża, ale tak duża
                                  > jak duże są umiejętności kierowcy.

                                  A te umiejętności, to jakiś specjalnym egzaminem potwierdzone, czy tylko wewnętrzne poczucie pewności siebie i nieomylności?

                                  > Ale to truizm. Ty widzisz zapie...cza wszędzie tam gdzie sam nie podołasz.

                                  A czy ten co to tak do tej pory podołowywał to zauważa, że często z wymuszoną pomocą innych? Z obserwacji wynika, że oni nawet sprawy sobie nie zdają z momentu, gdy na przejściu dla pieszych wyprzedzają. Przecież oni zawsze podołują.
                                  Poza tym zawsze jest ten pierwszy raz z niepodołaniem. Do tej pory podoływał i ciągle się w tym utwierdzał. Aż coś pójdzie nie tak i wtedy wszyscy winni, tylko nie miszcz.
                • tbernard Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 15:29
                  > A Ja twierdzę, że jednak panicznie. Co gorzsza tracąc z oczu to co powinni obse
                  > rwować, DROGĘ. Tak jak wypatrywanie fotoradaru, czy milicji w krzakach.

                  Jeśli ktoś podczas jazdy zamiast patrzeć się na drogę w celu kontroli pojazdu stosownie do sytuacji, panicznie w prędkościomierz się gapi, wypatruje fotoradaru czy policji obywatelskiej w krzakach, to jest po prostu za bardzo upośledzony aby posiadać uprawnienia do prowadzenia pojazdów.
                  • edek40 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 15:33
                    > Jeśli ktoś podczas jazdy zamiast patrzeć się na drogę w celu kontroli pojazdu s
                    > tosownie do sytuacji, panicznie w prędkościomierz się gapi, wypatruje fotoradar
                    > u czy policji obywatelskiej w krzakach, to jest po prostu za bardzo upośledzony
                    > aby posiadać uprawnienia do prowadzenia pojazdów.

                    Bo robi absolutnie wszystko, o czym slyszal w TV w zakresie bezpieczenstwa?
                    • tbernard Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 15:42
                      A od kiedy to całkowitym zbiorem obowiązków które powinien kierowca znać i się stosować jest to co w telewizji usłyszy? Czy uprawnienia lekarskie nabywa się oglądając jakąś kolejną pochodną szpitalu na peryferiach?
                      • edek40 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 15:45
                        > A od kiedy to całkowitym zbiorem obowiązków które powinien kierowca znać i się
                        > stosować jest to co w telewizji usłyszy?

                        A od kiedy nauka jazdy w Polsce to nauka jazdy obejmujaca wszelkie aspekty, a nie tylko jak zdac egzamin?
                        • silencius Nauka Jazdy mogłaby uczyć również myśłenia! 26.06.15, 16:10
                          Przykład z życia wzięty. W drodze do pracy pokonuje rondo. Wjeżdżam na lewy pas drogi dojazdowej do ronda ale z ronda musze zjechać w pierwszy zjazd . I tu widać najlepiej czego uczy nauka jazdy. Na tej drodze dojazdowej na prawym pasie jest korek na kilometr bo większość chce zjechać tak jak ja w prawo. Na lewym pasie stoi przez kilka minut jeden jedyny samochód który wjechał przede mną bo on musi wbić się na ten prawy pas. Gdyby w szkołach jazdy uczyli myśleć to ten pojazd przede mną wjechałby na rondo lewym pasem, objechał przepisowo rondo dokoła i zjechał środkowym pasem bez czekania a tak psuje nerwy innym.
                          • edek40 To szkodliwe 26.06.15, 16:21
                            Myslenie za kierownica prowadzi do tego, ze kierowcy zaczynaja widziec caly ten przypudrowany tysiacami znakow syf. A tak jezdza bezmyslnie i trzeba podawac im bezmyslny przepis na zycie - czyli powolutku.
                          • hasch1 Re: Nauka Jazdy mogłaby uczyć również myśłenia! 26.06.15, 20:36
                            Aby tak zrobić trzeba pomyśleć nieco abstrakcyniej niż większość jest zdolna. On jest zafixowany na skręcie w prawo, gdybyś, siedząc koło niego zaproponował aby tak zrobić ciekawe po ilu godzinach załapał by co miałeś na myśli.
                        • tbernard Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 19:35
                          > A od kiedy nauka jazdy w Polsce to nauka jazdy obejmujaca wszelkie aspekty, a n
                          > ie tylko jak zdac egzamin?

                          Zgadzam się, że system nauki zbyt mocno nakierowany jest na naukę zdania egzaminu, zamiast na dobrą naukę jazdy. A wynika to z tego, że egzaminatorzy urządzają polowania z powodu kompletnego sobiepaństwa. Ale akurat skłonności do niebezpiecznej brawury lub nieliczenia się z innymi (coś w stylu, ja mam dużo punktów ale tylko za parkowanie dyskusyjne), mają z tym mało wspólnego.
                      • hasch1 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 15:56
                        > A od kiedy to całkowitym zbiorem obowiązków które powinien kierowca znać i się
                        > stosować jest to co w telewizji usłyszy? Czy uprawnienia lekarskie nabywa się o
                        > glądając jakąś kolejną pochodną szpitalu na peryferiach?

                        I to jest ten problem.
                        Popatrz na treści jakie tu na tym forum są powszechne. To wiedza czysto teoretyczna, zbiór bzdór, zaczerpnięty z TV, albo innych "łatwo przyswajalnych nośników".
                        A co do lekarzy, niestety słyszy się o ich zachowaniach, w TV, wskazujących na podobne czerpanie wzorców
                    • samspade Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 18:17
                      Chyba inna tv ogladamy. Ale moze rzeczywiscie jest w tym kraju grupa osobnikow tak uposledzonych ze musza wpatrywac sie w predkosciomierz. Jest tez grupa osonnikpw uposledzonych, ktorzy musla ze szybka jazde zrekompensuja wzmozona uwaga.
                      Tych drugich mozna tepic batem z pierwszymi jest problem. Oczywoscie pozostaje kwestia ilu ich wystepuje.
                      • hasch1 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 20:16
                        Ale moze rzeczywiscie jest w tym kraju grupa osobnikow
                        > tak uposledzonych ze musza wpatrywac sie w predkosciomierz. Jest tez grupa oson
                        > nikpw uposledzonych, ktorzy musla ze szybka jazde zrekompensuja wzmozona uwaga.
                        > Tych drugich mozna tepic batem z pierwszymi jest problem. Oczywoscie pozostaje
                        > kwestia ilu ich wystepuje.

                        I tu sterczący z pod ziemi ogon, wskazuje gdzie psa zakopano.
                        Powszechnie widuję osobników ruszających z pod świateł dopiero jak ten przed nimi odjedzie, usadzonych za kierownicą w pozycji takiej żeby widzieć całą drogę przed........maską swego samochodu, jadących 50km/h i stale depczących po hamulcu kiedy tylko prędkość wzrośnie o 1-2 km. To tacy właśnie robią bałagan na drodze. To ci którzy zdawali 10-20 razy którym nigdy bym nie dał samodzielnie chodzić po ulicy, a już napewno nie posadził za kierownicą. Jeśli skupienie uwagi na prowadzeniu samochodu, czytaj wykonywaniu czynności jakie należy w tym miejscu i czasie, i wykonać je jednocześnie z obserwowaniem drogi, a jest to w ich wypadku powyrzej percepcji, to słyszą odemnie wysiądź i nie wsiadaj więcej.
                        • tbernard Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 21:44
                          A jak sklasyfikujesz osobników, którzy ruszając jak ostatnie cioty po kilkunastu sekundach musza koniecznie pokazać tym co im odjechali, że w kategorii miszcz długiej prostej, to nie wypadli sroce spod ogona? Muszą dogonić pasem sąsiednim i wyprzedzić i wpakować się przed wyprzedzonego aby przed następnymi światłami dupowatym ruszaniem zablokować.
                          Dupowatość nie zawsze ma takie oblicze jakie opisałeś, że ktoś zaraz po hamulcach depcze jak lekko 50 przekroczy. Dupowaci miszczowie długiej prostej zdominowali nasze drogi.
                          • hasch1 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 23:40
                            > A jak sklasyfikujesz osobników, którzy ruszając jak ostatnie cioty po kilkunast
                            > u sekundach musza koniecznie pokazać tym co im odjechali, że w kategorii miszcz
                            > długiej prostej, to nie wypadli sroce spod ogona? Muszą dogonić pasem sąsiedni
                            > m i wyprzedzić i wpakować się przed wyprzedzonego aby przed następnymi światłam
                            > i dupowatym ruszaniem zablokować.

                            Jak to określę ? Ten frajer nie umie jeździć. Tyle. Tylko tyle. I aż tyle.

                            > Dupowatość nie zawsze ma takie oblicze jakie opisałeś, że ktoś zaraz po hamulca
                            > ch depcze jak lekko 50 przekroczy.

                            Nie pisałem tego w kontekście dupowatości, tylko tego że jednak patrzą stale na licznik i nic więcej nie ma znaczenia, niestety często nawet pieszy na przejściu.

                            Dupowaci miszczowie długiej prostej zdominow
                            > ali nasze drogi.

                            Zgoda. Ale czy spodziewasz się że to pochwalam?
                        • samspade Re: Nie mam pojecia!!! 27.06.15, 15:10
                          To powiedz w takim razie ilu jest tych uporczywie wpatrujących się w prędkościomierz?
                          • hasch1 Re: Nie mam pojecia!!! 27.06.15, 17:19
                            zbyt wielu.
                            • samspade Re: Nie mam pojecia!!! 27.06.15, 18:28
                              Prawdziwe stwierdzenie. Rowniez wtedy kiedy jest ich 100 czy 200 czy 1000.
                              Ale to nie jest odpowiedz na pytanie ilu ich jest. I skad wiesz ilu ich jest.
                              • hasch1 Re: Nie mam pojecia!!! 28.06.15, 10:29
                                Widzę ich co dzień.
                                • samspade Re: Nie mam pojecia!!! 28.06.15, 10:45
                                  Ale po czym poznajesz ze panicznie wpatruja sie w predkosciomierz? Jak ich odrozniasz od tych bezmyslnych dla ktorych kierowanie nie jest najwazniejsza czynnoscia?
                        • silencius Re: Nie mam pojecia!!! 28.06.15, 22:32
                          Ja zdawałem na PJ w 1981 roku - wtedy oblewano na egzaminie za to że kierowca przy zmianie biegów sprawdzał wzrokiem czy lewarek od zmiany jest na tym miejscu co był. Inna sprawa, że wykładowca mówił np. o takich rzeczach, że stojąc na pasie do skrętu w lewo czy prawo powinien być włączony kierunkowskaz bo ...... i tak z każdym przepisem. Dziś górę bierze ekonomia, oszczędza się żarówki kierunków , przełączniki , przerywacze. I nie ma się co dziwić - jak się wysupła ostatni grosz na nowego mercedesa to potem już nie stać ani na remonty , ani na zestaw głośnomówiący , ani na paliwo aby je spalać w korkach.
                  • hasch1 Re: Nie mam pojecia!!! 26.06.15, 20:31
                    > Jeśli ktoś podczas jazdy zamiast patrzeć się na drogę w celu kontroli pojazdu s
                    > tosownie do sytuacji, panicznie w prędkościomierz się gapi, wypatruje fotoradar
                    > u czy policji obywatelskiej w krzakach, to jest po prostu za bardzo upośledzony
                    > aby posiadać uprawnienia do prowadzenia pojazdów.

                    I kto ma to weryfikować !?!?!?!?
                    Instruktor, od którego wymaga się na wstępie do tej pracy,
                    1. Prawo jazdy od trzech lat /bez znaczenia jest czy w tym czasie zrobili jakiekolwiek przebiegi/
                    2. Wiek 21 lat.
                    3. Wykrztałcenie średnie /matura, nawet Giertychowa starczy/
                    4. Kurs kwalifikacyjny / wide, pranie mózgu na poziomie 10 mniej/

                    A egzaminatorem zostaje instruktor po 5-u latach pracy i następnym praniu mózgu w kolejnym kursie.
                    • silencius Re: Nie mam pojecia!!! 28.06.15, 22:44
                      hasch1 napisał:

                      > I kto ma to weryfikować !?!?!?!?
                      > Instruktor, od którego wymaga się na wstępie do tej pracy,
                      > 1. Prawo jazdy od trzech lat /bez znaczenia jest czy w tym czasie zrobili jakie
                      > kolwiek przebiegi/
                      > 2. Wiek 21 lat.
                      > 3. Wykrztałcenie średnie /matura, nawet Giertychowa starczy/
                      > 4. Kurs kwalifikacyjny / wide, pranie mózgu na poziomie 10 mniej/

                      Zacznijmy z innej beczki ?
                      Jakie są wymagania aby zostać członkiem Komisji Organizacji i Nadzoru Ruchu Drogowego ?
                      Chodzi mi o wymagania, bo jakie znajomości trzeba mieć to wiadomo.
                      Przykład - osoba bardzo aktywna w organizowaniu ruchu na drogach :
                      www.bublewicz.eu/pl/brd/
                      Przygotowanie:
                      www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/posel.xsp?id=044
                      "Ukończona szkoła:
                      Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, Wydział Humanistyczny, Filologia Angielska - licencjat (1999)
                      Uniwersytet Warszawski, Instytut Stosowanych Nauk Społecznych, Socjologia, Public Relations - magister (2002)"
                      Zawód: socjolog.


                      • hasch1 Re: Nie mam pojecia!!! 29.06.15, 10:04
                        Dodawszy immunitet, jako gwarancję nietykalności, vide braku odpowiedzialności. To faktycznie dopełnia obrazu ciężkiej pracy nad Naszym bezpieczeństwem.
                        A że podobne kompetencje, jak wzmiankowana posłanka, pewnie genetyczne po papie, obowiązują w całym świecie Naszego świata urzędniczego, to mamy co mamy.
                        Na tym samym poziomie był pan min. finansów, bankier, nie mylić z ekonomistą, ustawiający w sposób bezkosztowy dbałość o zasoby budżetu, za pomocą kar, z największej grupy społecznej kilku milionów kierowców, to dbałość o wypuszczanie na drogi niedouczonych kierowców może, o zgrozo, być celowe.

                        Rany boskie zapędziłem się w spiskowe teorie. Sam w to nie wierzę, ale..........
    • silencius Może jednak warto podyskutować o OC ? 26.06.15, 16:12
      Temat wypłynął więc może warto podyskutować i podrzucić pomysł ustawodawcom.
      • samspade Re: Może jednak warto podyskutować o OC ? 26.06.15, 18:19
        Oby nie. TU maja sie i bez tego niezle.
        • silencius Re: Może jednak warto podyskutować o OC ? 26.06.15, 19:13
          Nie wiem jak ty ale przy stawce podstawowej 200 zł to nawet posiadając obecne zniżki byłbym 500 zł do przodu.
          • samspade Re: Może jednak warto podyskutować o OC ? 26.06.15, 20:43
            A ja sumujac oplaty za ubezpieczenie samochodu moje i zony bylbym do tylu.
            Dziekuje postoje.
            • silencius Re: Może jednak warto podyskutować o OC ? 26.06.15, 21:25
              A kto pracuje za pirata drogowego? Ty czy żona ? Bo za dwie osoby to byłoby 400 zł - takiej stawki chyba żadne towarzystwo nawet ze zniżkami za F126 już nie oferuje.
              • samspade Re: Może jednak warto podyskutować o OC ? 26.06.15, 21:37
                Dodaj jeszcze ubezpieczenie za samochod.
                A czy ktos jest piratem to w sumie kwestia nazewnictwa. Oboje mamy czyste konta. Ja mam w historii jeden mandat. Za cale 100 zlotych.
            • tbernard Re: Może jednak warto podyskutować o OC ? 26.06.15, 22:00
              samspade napisał:

              > A ja sumujac oplaty za ubezpieczenie samochodu moje i zony bylbym do tylu.
              > Dziekuje postoje.

              Do tyłu to bylibyście, gdyby któreś miało skłonności do łapania punktów lub powodowania szkód. Musi być jakieś zróżnicowanie w składce aby kierowcy ryzykanci płacili więcej. Mandat to kara, a zwiększone OC, to tylko uczciwie skalkulowana do ryzyka składka.
              • samspade Re: Może jednak warto podyskutować o OC ? 26.06.15, 22:16
                Uczciwie skalkulowane ryzyko? Mam watpliwosci. Jezdze bezmandatowo i bezszkodowo. Ale czasem o mandacie decuduje pech. I za jeden mandat mam placic wieksze oc bo raz na nascie lat dostane mandat. Bardzo uczciwa kalkilacja ryzyka.
                • silencius Pech? 27.06.15, 00:14
                  Pechem jest to że złapali - ale skoro tak to nie jeździsz bez mandatowo. O pechu to może mówić ten kto wystawia samochód z garażu na niedzielę aby go umyć i łapie go policja za urwany tłumik. Ja jestem coraz bardziej przekonany że OC powinno być przypisane do kierowcy.
                  Jeszcze raz powtarzam dodatkowe OC na pojazd - w grę wchodzi jakaś śmiesznie niska kwota bo ryzyko szkody poczynionej przez samochód bez kierowcy jest nikłe. Ale nie można wykluczyć że w samochodzie wystąpi zwarcie instalacji i spali się sam i pięć innych samochodów. Że może się rozszczelinić instalacja gazowa i doprowadzi do wybuchu Podobnie jest z polisą OC na mieszkanie np. od zalania sąsiada - ile to wynosi ? 4 zł /m-c ?
                  • samspade Re: Pech? 27.06.15, 08:08
                    Jak to fajnie jestzyc w przekonaniu ze swiat jest taki 0 - 1. Nie zauwazac brakow w oznakowaniu, nie przyjmowacdo wiadomosci ze kierowca mogl nie zauwazyc znaku. Latwo jest powiedziec ze kierowca mogl przewidziec, mogl czegos tam nie robic. Bardzo latwo. Tyle ze moze to byc duze uproszczenie.
                    • silencius Re: Pech? 27.06.15, 19:42
                      samspade napisał:

                      > ze kierowca mogl nie zauwazyc zna

                      Przejdź się na cmentarz, tam leży pełno takich dla których to co piszesz nie jest żadnym wyjaśnieniem.
                      Kierowca mógł nie zauważyć - ale to może powinien udać się do okulisty ? a może jest już w tym wieku że nie powinien pchać się za kółko? Nic nie przemawia do rozsądku niektórych tak jak kieszeń.
                      • samspade Re: Pech? 27.06.15, 20:08
                        W sumie wystarczy być jasnowidzem. Bo dostawienie znaków a właściwie powtórzenie ich po lewej stronie drogi to zbyt dużo zachodu. Podobnie jak z domalowaniem znaków na jezdni.
                        Najważniejsze że zrzuci się winę na kierowców.
    • bimota Re: Dlaczego teraz jeżdżą wolniej? 27.06.15, 10:51
      HA HA.... JA WIDZE, ZE JEZDZA 2X SZYBCIEJ... SMIESZNI JESTESCIE...
    • hannl Re: Dlaczego teraz jeżdżą wolniej? 01.07.15, 15:57
      Bo wg. forumowego analfabety funkcjonalnego kierowcy "wyeliminowali" predkosc.

      "Wyeliminowanie czegoś" może być "zredukowaniem" czegoś - zgodnie ze słownikiem synonimów.
      I działa to w dwie strony."


      Rzeczony "slownik synonimow" (synonim.net) prowadzony jest "przez Administratora" (przez duze "A") "w formie czysto hobbystycznej" i umozliwia "przeglądanie, wyszukiwanie oraz dodawanie, usuwanie i modyfikowanie związków wyrazowych określanych mianem synonimami lub wyrazami bliskoznacznymi".
    • magda1524 Re: Dlaczego teraz jeżdżą wolniej? 01.07.15, 21:34
      Faktycznie, kary są nieco przesadzone, powinni zwiększyć na pijanych kierowców albo tych po dopalaczach, narkotykach czy innych używkach. :/

      dobre-taxi.pl/images/auto-szyby/kat-widzenia-a-predkosc.png podsyłam taką infografikę o tym, jak prędkość przekłada się na kąt widzenia kierowcy. Ciekawe i akurat do tematu ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka