Dodaj do ulubionych

kodeks drogowy w Anglii - pytanko do zorientowanyc

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 20:01
Obserwuj wątek
    • Gość: xwka Re: kodeks drogowy w Anglii - pytanko do zoriento IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 20:03
      ja jeszcze:)
      bo mi sie pyklo
      powiedzcie jak wiecie czy w Angli tez obowiazuje zasada pierwszenstwa z prawej
      strony czy moze to tez jest tam na odwrot i pierwszenstwo maja ci z lewej?
      jak kto wie to prosze o podpodiedz
      • kierowiec1 Re: kodeks drogowy w Anglii - pytanko do zoriento 15.01.05, 21:26
        Gość portalu: xwka napisał(a):
        > powiedzcie jak wiecie czy w Angli tez obowiazuje zasada pierwszenstwa z
        > prawej
        > strony czy moze to tez jest tam na odwrot i pierwszenstwo maja ci z lewej?

        W GB zasada jakiejkolwiek reki nie jest znana. Na skrzyzowaniach bez
        jednoznacznej regulacji pierwszenstwa znakami albo ukladem (np. ruchem
        okreznym) kierowcy musza sie miedzy soba porozumiec co do kolejnosci przejazdu
        przez skrzyzowanie.

        AFIK w USA jest podobnie.

        Pozdr.

        K.
        • Gość: xwka Re: kodeks drogowy w Anglii - pytanko do zoriento IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 11:40
          dzieki kierowiec1 serdeczne za info i zycze szerokosci:)
          pozdrowienia dla wszystkich driverow
        • Gość: Tommy Re: kodeks drogowy w Anglii - pytanko do zoriento IP: *.abrahama.net.pl 16.01.05, 13:55
          Bzdury Wasc gadasz. Po pierwsze w Anglii baaaaardzo zadko mozna spotkac
          skrzyzowanie bez jakiegokolwiek oznaczenia o pierwszenstwie przejazdu. Po
          drugie jesli juz, to obowiazuje zasada pierwszenstwa z prawej strony.

          Tommy
          • Gość: Michal Re: kodeks drogowy w Anglii - pytanko do zoriento IP: *.acn.waw.pl 16.01.05, 21:41
            To ty bzdury opowiadasz. Najpierw sie zorientuj, a pozniej idiotyzmy wypisuj.
            Owszem, rzadko wystepuja rownorzedne skrzyzowania, ale gdy juz wystapia to
            wtedy nikt nie ma na nim pierwszenstwa i wszyscy maja ustapic pierwszenstwa
            pozostalym, tak jak napisal kolega. W praktyce wyglada to tak, ze kierowca,
            ktory ostatni dojechal do skrzyzowania przepuszcza tych, ktorzy byli przed nim
            lub tych, ktorzy juz jada.
            • Gość: Tommy Re: kodeks drogowy w Anglii - pytanko do zoriento IP: *.abrahama.net.pl 17.01.05, 18:14
              > wtedy nikt nie ma na nim pierwszenstwa i wszyscy maja ustapic pierwszenstwa
              > pozostalym

              hehe, powodzenia na drodze w uk, jak bedziesz mial dzwona to powiesz, ze
              przeciez nikt nie mial pierwszenstwa:))) albo ze byles pol sekundy wczesniej i
              to ty je masz.
              • bwv1004 Re: kodeks drogowy w Anglii - pytanko do zoriento 17.01.05, 18:44
                W USA na niektórych skrzyżowaniach o małym ruchu tak jest. Są oznaczone na
                każdym wlocie znakiem STOP z tabliczką 'All way'. Świetnie sobie radzą.
    • Gość: driver z uklicence Re: kodeks drogowy w Anglii - pytanko do zoriento IP: *.ipt.aol.com 18.01.05, 07:27
      pierwszeństwo z prawej strony jak w PL, ,tak samo i na rondzie pierwszeństwo z
      prawej strony i jazda w kierunku lewym
      • Gość: driver z uklicence Re: kodeks drogowy w Anglii - pytanko do zoriento IP: *.ipt.aol.com 18.01.05, 07:36

        When reaching the roundabout you should
        give priority to traffic approaching from your right, unless directed otherwise
        by signs, road markings or traffic lights
        check whether road markings allow you to enter the roundabout without giving
        way. If so, proceed, but still look to the right before joining
        watch out for vehicles already on the roundabout; be aware they may not be
        signalling correctly or at all
        look forward before moving off to make sure traffic in front has moved off.
        www.highwaycode.gov.uk/17.shtml
        • Gość: Tommy Re: kodeks drogowy w Anglii - pytanko do zoriento IP: *.abrahama.net.pl 18.01.05, 11:34
          Wreszcie ktos zorientowany w temacie.
        • kierowiec1 Do niegramotnego drivera bez licencji 18.01.05, 14:20
          Gość portalu: driver z uklicence napisał(a):

          > When reaching the roundabout you should

          Nie dosc, ze nie znasz przepisow, to jeszcze podajesz nieadekwatne cytaty.

          W przypadku ruchu okreznego sprawa jest jasna. Bedacy juz w ruchu okreznym,
          czyli nadjezdzajacy z prawej ma pierszenstwo. Czyli sytuacja cytowana.

          Natomiast w przypadku skrzyzowan bez jakiejkolwiek regulacji (stosunkowo mala
          ilosc) przepisu porownywalnego z zasada prawej reki NIE MA. Howgh.

          Jak juz pisalem, kierowcy musza sie ze soba porozumiec, ktory pojedzie pierwszy.

          Pozdr.

          K.
          • Gość: driver B,B1,f,k,p Re: Do barana kierowieca1 IP: *.ipt.aol.com 18.01.05, 14:55
            > Gość portalu: driver z uklicence napisał(a):
            >
            > > When reaching the roundabout you should
            >
            > Nie dosc, ze nie znasz przepisow, to jeszcze podajesz nieadekwatne cytaty.
            >
            > W przypadku ruchu okreznego sprawa jest jasna. Bedacy juz w ruchu okreznym,
            > czyli nadjezdzajacy z prawej ma pierszenstwo. Czyli sytuacja cytowana.
            >
            > Natomiast w przypadku skrzyzowan bez jakiejkolwiek regulacji (stosunkowo mala
            > ilosc) przepisu porownywalnego z zasada prawej reki NIE MA. Howgh.
            >
            > Jak juz pisalem, kierowcy musza sie ze soba porozumiec, ktory pojedzie
            pierwszy

            ty baranie jeden to ty podaj adekwatny cytat z www.highwaycode.gov.uk/
            że kierowcy musza sie ze soba porozumiec, ktory pojedzie pierwszy
    • Gość: Piort Re: kodeks drogowy w Anglii - pytanko do zoriento IP: *.com.pl 18.01.05, 15:30
      Z włąsnej praktyki wiem, że Anglicy są baaardzo wyrozumiali dla dzikusów z
      kontynentu. Zdarzało mi się wprowadzić ruch prawostronny przy wyjeżdżaniu z
      ronda i wszyscy grzecznie mi ustępowali, a raz, gdy musiałem się ewakuować
      przez trawnik na właściwą (ich zdaniem) jezdnę, to policjant kucnął ze śmiechu.
      Nikt mi nie ubliżał ani nie robił obscenicznych gestów. Za to (między innymi)
      polubiłem Anglików.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka