śmierć na drzewie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 13:45
STOP ŚMIERCI NA PRZYDROŻNYCH DRZEWACH
Sulęcin, 23.11.2004
LIST OTWARTY DO PANA PROFESORA DOKTORA HABILITOWANEGO
ANDRZEJA ZOLLA
RZECZNIKA PRAW OBYWATELSKICH
Zwracam się do Pana z prośbą o interwencję w sprawie dotyczącej bezpieczeństwa
w ruchu drogowym. Problem ten jest ważny nie tylko dla mnie, ale także dla
wielu obywateli korzystających z dróg publicznych w Polsce. Sprawa dotyczy
przepisów, które zezwalają na uprawianie drzew w bliskiej odległości od
krawędzi jezdni. Uważam, że przepisy te są niezgodne z Konstytucją RP,
naruszają podstawowe prawa obywatelskie i przyczyniają się do około 20%
łącznej liczby tragicznych wypadków na polskich drogach.
Zwyczaj sadzenia przydrożnych drzew wywodzi się z dawnych czasów, kiedy to
podróżowano konno, a drogi były nieutwardzone. Wtedy to drzewa wyznaczały
linię drogi – miało to niemałe znaczenie w nocy czy po obfitych opadach
śniegu. W czasie wojen drzewa osłaniały ruchy wojsk. Latem cień drzew dawał
ulgę w czasie upałów. Wtedy to przydrożne drzewa spełniały bardzo pożyteczną
rolę. W miarę rozwoju motoryzacji, poprawy jakości dróg i wzrostu prędkości
podróżowania, przydrożne drzewa stawały się coraz większym zagrożeniem w ruchu
drogowym, gdyż każde wypadnięcie pojazdu z drogi i zderzenie z pniem drzewa
przeważnie kończy się tragicznie.
Wypadnięcie z drogi może się przydarzyć każdemu kierowcy, szczególnie młodemu,
początkującemu, ale ci najbardziej doświadczeni też popełniają błędy.
Wystarczy chwila dekoncentracji, odwrócenie uwagi, zła ocena stanu
nawierzchni, zbyt szybkie wejście w zakręt, nagłe hamowanie, przemęczenie,
zasłabnięcie, czy nawet zaśnięcie za kierownicą. Do wypadnięcia z drogi nie
zawsze dochodzi z winy kierującego. Często następuje to z winy innych
użytkowników dróg np.: gdy pojazd jadący z przeciwka wpadł w poślizg, lub gdy
ma nagłą awarię i kierowca stracił panowanie nad pojazdem, gdy kierowca
pojazdu jadącego z przeciwka jest pijany, lub zasłabł za kierownicą, gdy
niedoświadczony kierowca niebezpiecznie prowadzi pojazd, czy zajeżdża drogę.
Do tego samego doprowadzić może próba ominięcia pieszego, zwierzęcia lub
rowerzysty, gdy nagle wtargną na jezdnię. Jeżeli przy drodze nie ma drzew,
takie sytuacje nie oznaczają zazwyczaj nic groźnego. Pojazd ląduje na poboczu,
w krzakach lub w polu, a w najgorszym przypadku w rowie. Nawet gdy dojdzie do
przewrócenia się pojazdu lub tzw. „dachowania”, podróżni mają ogromne szanse
wyjść z takiej przygody bez szwanku.
Niestety, zarządcy dróg publicznych w Polsce uprawiają na poboczach, blisko
krawędzi jezdni miliony drzew, czego efektem jest śmierć lub kalectwo tysięcy
podróżnych, których pojazd wypadł z drogi.
Często wypadnięcie z niej spowodowane jest fatalnym stanem nawierzchni. Do
utraty panowania nad pojazdem i wypadnięcia z drogi może przyczynić się
nieoznakowana dziura w jezdni, koleina, garb lub wybój, śliska nawierzchnia
(nawet gdy jest sucho), kałuża, rozlany olej, rozsypany żwir, błoto lub glina
naniesione na jezdnię przez maszyny rolnicze, czy zła geometria drogi. Dla
motocyklistów niebezpieczne są nawet poziome znaki na jezdni malowane zbyt
śliską farbą, czy okruchy hartowanego szkła leżące na jezdni po kolizji.
Wypaść z drogi możemy również wskutek niemożliwej do przewidzenia nagłej
awarii technicznej pojazdu np.: nagłe pęknięcie opony w czasie jazdy,
pęknięcie drążka układu kierowniczego, pęknięcie półosi koła, wyciek w czasie
jazdy płynu hamulcowego itp. Jeżeli przydarzy się to na drodze, gdzie rosną
przydrożne drzewa, wówczas te pożyteczne rośliny mimowolnie wykonają
makabryczną egzekucję na niewinnych użytkownikach dróg. Największy tego typu
wypadek z udziałem autobusu i drzewa wydarzył się 2.5.1994 pod Gdańskiem.
Wskutek pęknięcia opony w czasie jazdy, autobus wypadł z drogi i uderzył w
przydrożne drzewo. Siła bezwładności w zetknięciu z pniem drzewa spowodowała
krwawą masakrę, w której zginęło około 30 osób.
Drzewo, rosnące blisko krawędzi jezdni, jest tak samo niebezpieczne, jak
wojskowa mina przeciwpancerna i podobnie jak mina nie robi nikomu krzywdy,
dopóki ktoś na nią nie najedzie.
Czy urzędnikom odpowiedzialnym za nasze drogi, tak trudno porównać skutki
wypadnięcia pojazdu z drogi na odcinku porośniętym drzewami, do skutków
identycznego zdarzenia na odcinku wolnym od przydrożnych drzew?
Przydrożne drzewa powodują wiele zagrożeń w ruchu drogowym. Zasłaniają
widoczność na poboczach, na zakrętach i łukach jezdni, przed skrzyżowaniami
czy przejściami dla pieszych.
Utrudniają swobodny zjazd na pobocze w celu ominięcia niebezpiecznej sytuacji
na drodze lub nagle zauważonej przeszkody. Utrudniają poruszanie się pieszych,
rowerzystów i zwierząt poboczem drogi. Utrudniają obsychanie jezdni, a system
korzeniowy powoduje rozsadzanie nawierzchni. Szybko odrastające gałęzie często
zasłaniają ważne znaki drogowe, co dla podróżnych nie znających drogi jest
śmiertelnie niebezpieczne. Do poślizgu i wypadnięcia z drogi może doprowadzić
warstwa leżących na jezdni liści, pod którą nieraz znajduje się szron. Taki
sam efekt może spowodować warstwa rozgniecionych owoców dębu lub kasztanowca,
zwłaszcza po opadach deszczu. Zimą cień rzucany przez gęste konary na jezdnię
utrudnia stapianie powłoki lodu, co powoduje, że sucha jezdnia na odcinku
wolnym od przydrożnych drzew niespodziewanie zamienia się w ślizgawicę na
porośniętym drzewami odcinku drogi.
Dużym zagrożeniem dla podróżnych są gałęzie leżące na jezdni po burzy, lub
opadach śniegu.
Zmuszają one kierujących do gwałtownego hamowania, co grozi poślizgiem i
wypadnięciem z drogi wprost na drzewo lub do bardzo niebezpiecznego manewru
ich omijania – co z kolei grozi czołowym zderzeniem z pojazdem jadącym z
przeciwka. W podobnych okolicznościach doszło do tragicznego wypadku w dniu
17.10.2004 pod Lublinem, w którym zginęło kilku sportowców ze Świdnika. Gdyby
nie gałąź leżąca na jezdni, tej tragedii by w ogóle nie było.
Drzewa, rosnące blisko jezdni, przyczyniają się do tysięcy tragicznych
wypadków na polskich drogach. Ale to nie drzewa są winne, gdyż o tym, gdzie
one rosną, decydują ludzie mający zdolność logicznego myślenia i przewidywania
skutków i następstw swoich decyzji. Drzewa mogą rosnąć w lesie, w parku, na
skwerze czy w ogrodzie i cieszyć człowieka swym pięknem, pełniąc jednocześnie
wiele pożytecznych funkcji. Niestety, mogą też rosnąć na poboczach dróg,
siejąc niepotrzebnie zniszczenia i kalectwo, cierpienia i śmierć.
Drzewa rosnące blisko jezdni stwarzają szczególne zagrożenie w czasie silnych
wiatrów, a zagrożenie to dotyczy nie tylko użytkowników dróg. Gdy prędkość
wiatru przekroczy 100km/h na jezdnię spadają duże ułamane konary, które mogą
przygnieść pojazd i ranić lub zabić podróżnych. Gdy prędkość wiatru wzrośnie,
walą się na jezdnię powyrywane z korzeniami drzewa, całkowicie tarasując
drogi. Tylko w jednym dniu 18.11.2004 miało miejsce kilka tego typu wypadków:
w Starogardzie Gdańskim na jadący w kierunku Chojnic samochód upadło
przydrożne drzewo, zabijając dwie osoby, w Pruszczu Gdańskim drzewo runęło na
samochód raniąc dwie osoby, w Giżycku drzewo przewróciło się na samochód,
zabijając osobę, która kierowała pojazdem itd.
Odblokowywanie zatarasowanych przez powalone drzewa dróg trwa nieraz bardzo
długo i w tym czasie podróżni zmuszeni są do długich postojów lub objazdów,
przez co ponoszą straty materialne. Natomiast mieszkańcy miejscowości, do
których prowadzą zatarasowane drogi, pozbawieni są możliwości korzystania z
pomocy Pogotowia Ratunkowego, Straży Pożarnej, Policji i innych służb
ratowniczych. Przykładem może tu być huragan, jaki miał miejsce w rejonie
Pisza 4.7.2002. Silny wiatr powyrywał z korzeniami około tysiąca przydrożnych
drzew, całkowicie tarasując ponad 250 kilometrów dróg publicznych. Podobne
huragany wydarzają się w różnych rejonach kraju i w naszym klimacie są
zjawiskiem całkowicie normalnym. Dlaczego obecnie obowiązujące przepisy
po
    • Gość: fragi Re: śmierć na drzewie IP: 80.51.214.* 18.02.05, 16:22
      Popieram w 100%. Tylko, że to nie służby drogowe uprawiają te drzewa a właściwie
      nikt. Znam przypadek gdzie Powiatowy Zarząd Dróg chce wyciąć stare 100 letnie
      spróchniałe drzewa wrastające w asfalt, ale garstka lokalnych oszołomów wymusiła
      na radnych z gminy wystąpienie do "konserwatora przyrody" czy zabytków o objęcie
      tych drzew ochroną. Poparli ten wniosek odpowiednim bełkotem i tak się stało.
      Drzewa czekają na większy wiatr, aby spaść komuś na łeb. Oby spadły na zakute
      łby tych durniów.
      • jaro_ss Re: śmierć na drzewie 19.02.05, 07:45
        A ja tam bronie drzew.....

        Ostatecznie to ludzie są intruzami....
        • Gość: Ugarit Powieś się Jaro wraz z takimi poglądami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 09:26
          Najlepiej na przydrożnym drzewie. Tylko wysoko, by Cię kruki nie rozdziobały.
    • Gość: mirosław Re: śmierć na drzewie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 11:39
      A ja popieram ten list w 100%. gdyby drzewa rosły z dala od jezdni byłoby mniej
      wypadków. Dalsza część tego tekstu jest na stronie autocentrum. można tam też
      głosować.
    • callafior KATEGORYCZNIE SIĘ NIE ZGADZAM! 19.02.05, 15:36
      Kategorycznie się nie zgadzam. To nieprawda, że wycięcie drzew zwiększy
      bezpieczeństwo. Efekt będzie wręcz odwrotny. Kierowcy będą podświadomie myśleć,
      że jak nie ma drzew to są bezpieczni na drodze i będą jechać szybciej, mniej
      ostrożnie i w efekcie wypadków będzie więcej (drzewa to nie jedyna przyczyna
      wypadków). Statystyki mówią, co wydać się może paradoksem, że w miejscach, które
      są z pozoru bezpieczne (np. prosta, szeroka droga, dobra widoczność) wypadki
      zdarzają się częściej, ponieważ kierowcy mają złudzenie że tam jest bezpiecznie,
      można przyspieszyć, wyprzedzić. Natomiast w miejscach, które pozornie wyglądają
      groźnie (np. przewężenia, drogi bez banty nad urwiskami) wypadków jest
      stosunkowo mało. Druga sprawa, że to nie drzewa są winne, ale nieostrożni
      kierowcy, więc dlaczego mamy wycinać drzewa, bo ktoś nie umie jeździć. To jest
      jego problem. Po co tworzyć warunki na rozwój wariactwa na drodze. Są takie
      warunki, jakie są i należy się dostosować, a ktoś kto tego nie zrobi po prostu
      poniesie konsekwencje. Równie dobrze można nawymyślać, żeby niwelować zakręty,
      bo ktoś nie umie skręcać, wyrównywać wzniesienia, bo ktoś nie umie pod górę
      jechać, a jeszcze inny musi tam wyprzedzać. To jest chory pomysł.
      --------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • Gość: Ugarit Zrób to samo co Jaro. Tylko gałęzie wybierzcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 20:32
        inne. Dwa takie ciężkie umysły na jednym konarze to przesada.
        • verdiprati Re: Ciężki umysł? 20.02.05, 10:36
          Proponuję wyciąć wszystkie drzewa, pobocza do 50 m wysypać kopnym piaskiem
          wtedy będziesz mógł zaszaleć "lekki umyśle" o mózgu poniżej 1000g.
          • Gość: Artur Re: Ciężki umysł? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 11:16
            Czy opowiedziałeś już o tym pomyśle swojemu lekarzowi? Chyba powinien zmienić
            ci tabletki. Mowa jest o drzewach rosnących w pasie drogowym w odległości
            mniejszej niż 3 m . Co ma do tej sprawy szerokość 50m o której piszesz?
            • verdiprati Re: Ciężki umysł? 20.02.05, 11:54
              Właśnie zmieniam tabletki. Ale pomyśl, 50 metrów i jeszcze płot z opon - wtedy
              na pewno nie byłoby wypadków.
              3 razy w miesiącu jadę do Berlina przez Frankfurt i wybieram drogę nr 5. Przy
              tej drodze rosną drzewa - jedno przy drugim. W kilku miejscach brakowało
              kilkudziesięciu metrów to dosadzili tak żeby nie było dziur. Droga jest pięknie
              oznakowana - wspaniałe słupki od których światała się naprawdę odbijają, piękne
              oznakowanie poziome - krawędzie jezdni ślicznie namalowane. Do tego
              ograniczenie do osiemdziesięciu ze znakiem uwaga drzewa (rysunek samochodu
              wjeżdżającego w drzewo). Nigdy na tej drodze nie miałem jakiejkolwiek
              niebezpiecznej sytuacji ponieważ Polacy, gdy jadą do Berlina wybierają
              autostradę. Jadę sobie kulturalnie, tak jak wszyscy 80/90 km/h, 50/60 przez
              wioski i absolutnie nie dostrzegam jakichkolwiek zagrożeń ze strony drzew.
              Argument - wyciąć drzewa bo jak będzie z przeciwka jechał pijak to nie będę
              miał gdzie uciec jest mało poważny.
              • vatseq Re: Ciężki umysł? 25.02.05, 15:16
                Całkowicie się z Tobą zgadzam: nie wycinać drzew! Można poprawić bezpieczeństwo
                w inny sposób: konserwować zieleń (wycinać drzewa spróchniałe, nadwątlone
                gałęzie grożące złamaniem podczas wiatru), zainstalować stalowe bandy wzdłuż
                zadrzewionych odcinków dróg (powszechnie stosowane we Francji, gdzie znam wiele
                dróg ze starymi lipami lub platanami - przepiękne).

                A, że może pęknąć drążek kierowniczy albo opona? Nie kupujcie złomy zza
                niemieckiej granicy, który ktoś kupił na schrotcie za 50 euro!!! Nie
                oszczędzajcie na oponach, bo to najważniejszy obok hamulców czynnik
                bezpieczeństwa!!! Nie pijcie alkoholu przed jazdą, zatrzymujcie się na postój,
                gdy chce Wam się spać!!! Drzewa powinny zostać, jak już ktoś zauważył: to MY
                jesteśmy INTRUZAMI!!!

                Aha, jeszcze jedno: nie zamierzam wybierać sobie gałęzi!

                vatseq
    • Gość: Mardok111 Re: śmierć na drzewie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 16:16
      Dla takich jak calafior , lubiących ryzyko powinni zostawić kilka kilometrów
      drogi porośniętej drzewami aby mogli tam sobie poużywać. Normalni użytkownicy
      dróg powinni mieć zagwarantowane prawo do co najmniej 3 metrowego pobocza
      wolnego od przydrożnych śmiertelnych pułapek. Jeżeli bawi i podnieca cię ryzyko
      utraty życia to może lepiej byłoby dla wszystkich abyś grał do skutku w rosyjską
      ruletkę - tego ci nikt nie zabrania. Nie zmuszaj więc nikogo do tego czego nie
      lubi. Czy miałbyś odwagę powiedzieć to w oczy wdowom, sierotom i rodzinom ofiar
      wypadków. które zostały tu podane jako przykłady. Odpowiedz tu na forum jeżeli
      nie braknie ci odwagi.
      • vatseq Re: śmierć na drzewie 25.02.05, 15:18
        Pokaż mi drogę, na której odległość do rowu wynosi 3m! Rowy są równie
        niebezpieczne jak drzewa, bardziej nawet, ponieważ kierowcy nie dostrzegają
        zagrożenia z ich strony!

        Prosta sprawa: należy dostosować sposób jazdy dowarunków drogowych (obecności
        pobocza, zadrzewienia, możliwości spotkania zwierząt, ........), a nie wycinać
        wszystko co się da!

        vatseq
    • a_weasley Wszystko ma wady i zalety 20.02.05, 13:26
      Na drodze gęsto obsadzonej drzewami byle jaki zakręt chroni przed oślepieniem.
      Na drzewach załamuje się boczny wiatr, trudniej więc o gołoledź. Mniej śniegu
      spada na drogę, mniej deszczu. O tym też trzeba pamiętać.
      Demagogią "powiedz to rodzinom zabitych" można uzasadnić każde radykalne
      posunięcie poniżej zamiany kraju w pustynię pokrytą autostradami.
      Ale pewnie, można wyciąć drzewa. I latarnie też. Zawsze to taniej niż utrzymać
      nawierzchnię tychże dróg w jakim takim stanie.
      • Gość: edward Re: Wszystko ma wady i zalety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 13:53
        Przydrożne drzewa stwarzają szczególne zagrożenia dla kierowców w okresie zimy i
        przedwiośnia, a wielu niedoświadczonych kierowców nie zdaje sobie z tego sprawy.
        Gdy lutowe słońce mocniej przygrzeje i do południa roztopi resztki lodu i śniegu
        na jezdni, nawierzchnia staje się sucha a przyczepność idealna. Wtedy kierowca
        dostosowuje prędkość do warunków panujących na drodze.
        Gdy rozpędzony pojazd wjedzie w odcinek drogi, gdzie rosną przydrożne drzewa
        może okazać się, że panuje tam ślizgawica. Gęste gałęzie i konary drzew mocno
        ograniczające dostęp promieni słonecznych utrudniają w takich miejscach
        roztopienie resztek lodu po nocnym mrozie. Pojazd wpada w poślizg, co grozi
        czołowym zderzeniem z jadącym z przeciwka, lub wypada z drogi na pobocze, gdzie
        czekają na niego mimowolni sprawcy tego zagrożenia – przydrożne drzewa.

        Szanse wyjścia żywo z takiej pułapki są niewielkie. Jeszcze groźniejsza jest
        sytuacja, gdy słońce w ciągu dnia roztopi resztki lodu i śniegu, lecz na odcinku
        drogi porośniętym drzewami nie zdąży wysuszyć jezdni. Gdy wieczorem temperatura
        spadnie poniżej zera, zamarznięte resztki wody tworzą w tych miejscach gołoledź.
        Gdy droga jest nam znana, jest szansa, by to przewidzieć. Gdy nie znamy drogi,
        taka sytuacja może nas zaskoczyć, a pojazd jadący z przeciwka, lub przydrożne
        drzewo, wyznaczą nie tylko kres podróży ale również kres całego życia. Gdyby
        drzewa rosły w bezpiecznej odległości od jezdni, tych zagrożeń by nie było. Gdy
        już dojdzie do wypadku, winny będzie oczywiście kierowca, gdyż nie dostosował
        prędkości do warunków panujących na drodze. Drzewa - ciągle czekają na swe
        kolejne ofiary.

        • Gość: Marcin Z Re: Wszystko ma wady i zalety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 16:29
          Wszystko to prawda. Miałem podobne zdarzenie ale udało mi się wyjść z tego bez
          szwanku. Inni nie mieli takiego szczęścia.
          • a_weasley Trzeba uważać. n/tx 20.02.05, 16:31
            • Gość: Roman Re: Trzeba uważać. n/tx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 09:12
              Często słyszy się apele o wyobrażnię skierowane do kierowców. Jakoś nigdy nie
              słyszałem apelu o wyobrażnię skierowanego do drogowców. Ten jest pierwszy. Tylko
              czy ktoś go usłyszy?
        • vatseq Re: Wszystko ma wady i zalety 25.02.05, 15:25
          To o czym piszesz jest tematem wykładów na kursach prawa jazdy. Przynajmniej
          było 25 lat temu,jak ja uczyłem się jeżdzić: że w okresie wiosenno-jesiennym
          warunki zmieniają się gwałtownie również z powodu nasłonecznienia jezdni, złego
          odwodnienia i przymarzania nocą etc. To trzeba przewidzieć i już. Problem jest
          taki, że do tego potrzebna jest wyobraźnia, której niektórym brakuje.

          Jest jeszcze jedno zagrożenie, o którym tu nikt nie powiedział: jazda
          zadrzewioną drogą przy bocznym świetle jest niezwykle męcząca dla wzroku i może
          spowodować przeoczenie nadjeżdżającego pojazdu (efekt stroboskopowy). I co z
          tego? Nic! Trzeba o tym wiedzieć i odpowiednio się zachować na jezdni.

          vatseq
      • ugarit rozumiem, że masz jakieś swoje przemyślenia. Ale 23.02.05, 12:37
        czy koniecznie musisz je tak publicznie ogłaszać?.

        a_weasley napisał:
        > Na drodze gęsto obsadzonej drzewami byle jaki zakręt chroni przed
        oślepieniem.
        > Na drzewach załamuje się boczny wiatr, trudniej więc o gołoledź. Mniej śniegu
        > spada na drogę.

        :))).

        No i co Ci można biedaku odpowiedzieć na takie argumenty. Jedyne co mi
        przychodzi do głowy to poradzić Ci zmianę lekarza. Ten obecny Cię wyraźnie
        oszukuje.
        Pozdrawiam.
    • Gość: Przemek Re: śmierć na drzewie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 10:47
      Chciałbym podpisać się pod tym listem na znak poparcia. Czy jest taka możliwość?
      • a_weasley Nie bądźcie minimalistami 22.02.05, 11:25
        Dlaczego tylko drzewa od wewnętrznej strony rowów? A jak ktoś przeskoczy na
        zewnętrzną? Co najmniej na 20 m po obu stronach drogi nie ma prawa rosnąć nic,
        na czym mógłby się rozbić samochód.
        Dotyczy to także lasów. Droga powinna biec przez las w 50-metrowej przecince.
        Las jest bardzo niebezpieczny dla ruchu. Wyleciałem kiedyś z drogi w las, to
        wiem o czym mówię.
        Rzecz jasna należy także wyburzyć budynki stojące bliżej niż 20 m od dróg.
        Jak szaleć, to szaleć.
        • Gość: Sylwek S. Re: Nie bądźcie minimalistami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 19:18
          Byłbym zadowolony gdyby drzewa rosły 3 m od asfaltu. Najgorsze są te rosnące pół
          metra od jezdni, to na nich zabija się najwięcej ludzi. Oczywiście im dalej tym
          bezpieczniej.
          • tygrys01 Drzewa ponad wszystko.. 23.02.05, 23:16
            Drzewa ponad wszystko... tym hasłem szantażują projektantów osiedli etc.
            Dasz kasiorę to pozwolimy ci wyciąć drzewny chwast. Albo dasz kasiorę to
            pozwolimu ci wyciąć drzewa na cmentarzu bez względu na zagrożenie ludzi
            (żywych) odwiedzających cmetarze. Znany przypadek ścigania proboszcza za konar
            który okulawił dziewczynę - widocznie był posłuszny nakazom ochrony6 środowiska
            a więc niech buli a urzędnik czuje się "w porządku" Inny przypadek to to
            astronomiczna kara dla innego proboszcza który bez zgody, a raczej ponad zgodę
            przetrzebił drzewostan na innym cmentarzu. POdobnie przy drodze, gdyby
            urzędnicy ochrony środowiska bulili odszkodowania cywilne wszystkim ofiarom
            nadmiernej ochrony to może by stonowali. I jeszcze jedno, może ktoś zna to
            lepiej. Ile kosztuje legalna zgoda na wycięcie niebezpiecznego chwasta
            dzewianego zagrażającego bezpieczeństwu. I dlaczego taka zgoda podlega
            jakimkolwiek opłatom. W końcu powiedziane jest"czyńcie sobie Ziemię poddaną"
            co oczywiście nie oznacza dewastacji przyrody ale to sprawa na inne forum
            ============Tygrys01
            • vatseq Re: Drzewa ponad wszystko.. 25.02.05, 15:29
              Powiedziane też jest, że stworzono nas na obraz i podobieństwo Pana. Patrząc na
              kolejki do stomatologów, kardiologów, ortopedów, ........ śmiemwątpić w
              pradziwość źródła, z którego owe słowa (jedne i drugie) pochodzą :-) A propos:
              kto leczy najwyższego, skoro jest podobny do nas?

              vatseq
              • tygrys01 Obraz nie oryginał 25.02.05, 23:44
                Obraz a nie oryginał ani wierna kopia. Ale to chyba też do "zabaw"
                polemicznych na innym forum lub do oddzielnego opracowanie ale też nie na
                forum internetowe.
                Pozdrawiam
                • vatseq Re: Obraz nie oryginał 02.03.05, 07:57
                  Tak samo jak kwestia czy "czyńcie sobie Ziemię poddaną" było zachętą do
                  dewastacji Ziemi, ludobójstwa i innych grzechów ciężkich!!

                  vatseq
    • deadeasy Re: śmierć na drzewie 24.02.05, 01:17
      jezuuuu!
      Przestancie bredzic!
      Wytnie sie drzewa i posadzi nowe dalej od szosy to zaraz poszerza droge i znowu
      drzewa Wam beda zawadzaly.
      Na ta sama modle: wyburzyc wszystkie domy i chalupy, ktore stoja przy drogach a
      zwlaszcza te na zakretach bo kierowcy w nie wjezdzaja i sobie szkodza ;) To
      samo zrobic z latarniami oswietlajacymi droge - wywalic bo szkodza pedzacym
      kierowcom.

      Niech jeden z drugim ostrozniej jedzie tzn. przestrzega predkosci i znakow
      drogowych i nie bedzie problemu ze "zauwazyl cos/kogos w ostatniej chwili i nie
      mial czasu sie zatrzymac i wyladowal na drzewie". Juz byl watek
      o "zdolnosciach" niektorych Polskich kierowcow wiec nie bede dziobem klapac.

      Gdyby kary byly wyzsze, policja nieskorumpowana to by sie jeden z drugim
      nauczyl szybko, ze lamanie przepisow drogowych sie nie oplaca.

      Drzewa...chryste panie...co nastepne.... zabronic pieszym wychodzenia z domu?
      • Gość: e2rdwo Re: śmierć na drzewie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 10:32
        NIEBEZPIECZNE DRZEWA
        Przydrożne drzewa stwarzają szczególne zagrożenia dla kierowców w okresie zimy i
        przedwiośnia, a wielu niedoświadczonych kierowców nie zdaje sobie z tego sprawy.
        Gdy lutowe słońce mocniej przygrzeje i do południa roztopi resztki lodu i śniegu
        na jezdni to nawierzchnia staje się sucha a przyczepność idealna. Wtedy kierowca
        dostosowuje prędkość do warunków panujących na drodze. Gdy rozpędzony pojazd
        wjedzie w odcinek drogi, gdzie rosną przydrożne drzewa może okazać się, że
        panuje tam ślizgawica. Gęste gałęzie i konary drzew mocno ograniczające dostęp
        promieni słonecznych utrudniają w takich miejscach roztopienie resztek lodu po
        nocnym mrozie. Pojazd wpada w poślizg, co grozi czołowym zderzeniem z jadącym z
        przeciwka, lub wypada z drogi na pobocze, gdzie czekają na niego mimowolni
        sprawcy tego zagrożenia – przydrożne drzewa. Szanse wyjścia z takiej pułapki są
        niewielkie.
        Jeszcze groźniejsza jest sytuacja, gdy słońce w ciągu dnia roztopi resztki
        lodu i śniegu, lecz na odcinku drogi porośniętym drzewami nie zdąży wysuszyć
        jezdni. Gdy wieczorem temperatura spadnie poniżej zera, zamarznięte resztki wody
        tworzą w tych miejscach gołoledź. Gdy droga jest nam znana, jest szansa by to
        przewidzieć. Gdy nie znamy drogi, taka sytuacja może nas zaskoczyć, a pojazd
        jadący z przeciwka, lub przydrożne drzewo, wyznaczą nie tylko kres podróży, ale
        również kres całego życia. Gdyby drzewa rosły w bezpiecznej odległości od
        jezdni, tych zagrożeń by nie było. Gdy już dojdzie do wypadku, winny będzie
        oczywiście kierowca, gdyż nie dostosował prędkości do warunków panujących na
        drodze. Przydrożne drzewa ciągle czekają na swe kolejne ofiary.
      • vatseq Re: śmierć na drzewie 25.02.05, 15:32
        deadeasy napisała:
        > Drzewa...chryste panie...co nastepne.... zabronic pieszym wychodzenia z domu?

        Zabronić zwierzętom leśnym wychodzić z lasu na drogi. A skoro się nie da tego
        zrobić, to albo zabić wszystkie zwierzęta albo wyciąć wszystkie lasy a zwierzęta
        same powyzdychają :-)

        vatseq
    • Gość: 8-) I zakręty też wyprostujcie!!! IP: *.bci.net.pl 25.02.05, 09:07
      Tak - jedzie sobie człowiek spokojnie, a tu wjeżdża w niego drzewo prowadzone
      przez pijaną wiewiórkę.

      Proponuję, podobnie jak koledzy:
      - wyburzyć domy przy drogach,
      - skasować znaki drogowe na twardych słupkach,
      - wyciąć latarnie i słupy elektryczne,
      - wyprostować zakręty - gdyby nie było zakrętów, nie byłoby wypadków, to one są
      winne!
      • Gość: Janusz kierowca Re: I zakręty też wyprostujcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 10:20
        Znaki drogowe są przy drodze niezbędne , przekazują kierowcy ważne informacje,
        lampy oświetlają drogę więc są pożyteczne, zakręty są wynikiem ukształtowania
        terenu i przebiegu drogi. Drzewa natomiast są przy drodze elememtem całkowicie
        zbędnym, powodującym wiele niepotrzebnych zagrożeń. Usunięcie ich nie powoduje
        żadnych problemów dla ruchu drogowego. Czy wyobrażasz sobie co by było po
        usunięciu znaków drogowych?
        Domy przy drodze są w terenie zabudowanym, a tu obowiązuje ograniczenie
        prędkości do 50 km/h. Co do słupów to przecież spełniają ważną rolę -
        przesyłają energię, a te zbyt blisko jezdni można osłonić barierą. Słupów jest
        znacznie mniej niż drzew dlatego nie są takie groźne jak drzewa a ponadto nie
        gubią liści, nie mają urywających się w czase burzy gałęzi, nie utrudniają
        rozmrażania drogi, nie ograniczają widoczności na zakrętach, nie zasłaniają
        znaków drogowych itd, itd.
        • deadeasy Re: I zakręty też wyprostujcie!!! 25.02.05, 17:11
          >Słupów jest
          > znacznie mniej niż drzew dlatego nie są takie groźne jak drzewa a ponadto nie
          > gubią liści, nie mają urywających się w czase burzy gałęzi, nie utrudniają
          > rozmrażania drogi, nie ograniczają widoczności na zakrętach, nie zasłaniają
          > znaków drogowych itd, itd.

          jeden szkopul.... nie produkuja tlenu
          ;)
          • Gość: Janusz kierowca Re: I zakręty też wyprostujcie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 21:56
            drzewa mogą produkować tlen, bez żadnych problemów, ale w bezpiecznej odległości
            od drogi.
          • rekrut1 Re: I zakręty też wyprostujcie!!! 25.02.05, 22:01
            Moim zdaniem sporo demagogii w poście inicjacyjnym ale problem jet!
            Jadąc od strony Środy w kierunku Wrześni po zjechaniu z wiaduktu natykamy się
            na skrzyżowanie T .Na przecieko stało stare ogromne drzewo.Widać było że
            podczas zimy jest ono niebezpieczne i trzeba by je ściąć.Nikt się tym nie
            interesował.Trzeba było wypadku ze skutkiem śmiertelnym aby je ścięto.
            Oczywiście można mówić o ekologii,ostrożności itd.Powstaje równanie
            człowiek = drzewo
            A tak naprawde 1m kwadratowy trawnika daje tlen potrzebny dla jednej osoby
            przez cały dzień.
            Pozdr.
            • deadeasy Re: I zakręty też wyprostujcie!!! 25.02.05, 22:34
              trawniki Wacpan powiadasz ... te sa obesrane przez psy i jedyne co wydzielaja
              to fetor ;o)

              A tak troche powazniej. Ja jestem zdania, ze drzewa niewiele maja do
              smiertelnosci, za to sposob jazdy tak. Niektorym kierowcom wydaje sie, ze
              szybka i agresywna jazda jest jedynym sposobem przejechania od A do B.
              Niektorzy wyjezdzaja z "nie mialem nigdy zadnego wypadku" ... az prosi sie
              dokonczyc za nich "...ale widzialem/zostawilem za mna wiele, co?" ;)

              Przytocze przyklad drog w UK - tylko prosze mi tu nie dowalac "odezwal sie
              kolejny polaczek" :)

              Czesc drog w Anglii, tych jednopasmowek na terenach niezabudowanych,
              jest "obudowana" z obu stron kamiennym murkiem (wysokosci gdzies od 1 metra do
              1.5). Drogi sa krete ale tez sa odcinki gdzie mozna sie nieze "rozbujac". Owe
              mury sa ustawione tak blisko szosy, ze nie ma miejsce na chodnik a ludzie musza
              po prostu isc po asfalcie. Czesto wyjazdy z zabudowan (jesli sie jakies trafi
              na odcinku szosy) sa ukryte i ich nie widac jak sie jedzie (krzaczory, drzewa i
              te pieronskie murki). No wiec nikt nie apeluje zeby mury usunac bo sie ludzie
              zabijaja. Sek w tym, ze smiertelnych wypadkow "spowodowanych przez" te mury
              ustawione tak blisko szosy jest niewiele. Jesli ktos byl w Walii albo Kornwali
              to wie o czym klepie ;)

              ...ja lubie jechac szosa otoczona drzewami :)
    • Gość: newnowy drzewa podnosza stan wód - no i .... IP: *.man.bydgoszcz.pl 25.02.05, 23:14
      drzewa podnosza stan wód gruntowych, który i tak jest tragnicznie niski.

      Już lepiej budować barierki w niebezpiecznych miejscach.
      80% wypadków na drzewach i tak bierze się z brawury i głupoty.
      A te 20% - niestety, wypadki beda zawsze, jak wytnie się drzewa
      to część idiotów będzie jeździć jeszcze szybciej ZWŁASZCZA gdy pogoda będzie
      kiepska.
      Teraz wiele osób bardzo zwalnia gdy jest kiepsko i drzewa obok, az strach
      pomysleć jak beda gnali na "bezpiecznych" poboczach....
      • deadeasy Re: drzewa podnosza stan wód - no i .... 26.02.05, 00:37
        ooo wtedy to dopiero bedzie jazda bez trzymanki! ;) jazda w poprzek i na ukos ;)
      • Gość: dąb Naturalna selekcja ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 01:18
        >Teraz wiele osób bardzo zwalnia gdy jest kiepsko i drzewa obok, az strach
        >pomysleć jak beda gnali na "bezpiecznych" poboczach....

        Czyli naturalna selekcja ?
        Problem w tym, że tego ratunku na poboczu częściej szuka normalnie jadący.
        pozdr

        • rekrut1 Re: Naturalna selekcja ? 26.02.05, 11:48
          Panowie oczywiście można zadyskutoać się na śmierć o bezpieczeństwie na drogach
          o oszołomach.Ale czy to zmienia fakt że gdyby ścięto to drzewo człowiek by żył?
          Teraz go /tego drzewa/ nie ma zato stoi krzyż.Nie jestem emocjonalnie związany
          z tym wypadkiem,przejeżdzam tam raz ,dwa razy w roku,nawet nie wiem kto zginoł,
          Ważne że człowiek i ważne że to drzewo można było ściąć.
          Dla milusińskich poddam temat do dyskudji:"drzewa a prędkość"
          Pozdr.
          • rekrut1 Re: Naturalna selekcja ? 26.02.05, 11:53
            I jeszce jedno,w TV pokazywali że w Petersburgu stoi zabytkowe drzewo /podobno
            Piotra I/na środku drogi.Tak trzymać a prędkość na naszych drogach napewno
            zmaleje,no i wzrośnie bezpieczeństwo!
            Pozdr.
            • Gość: Janusz kierowca Re: Naturalna selekcja ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.05, 22:21
              drzewo na środku drogi- znam taki przypadek unas , nie trzeba szukać za granicą
    • Gość: Rafał Re: śmierć na drzewie IP: 80.50.249.* 07.03.05, 15:24
      Bardzo ciekawą wypowiedż na ten temat znalazłem na portalu wm:
      ...Adam Kołodziejski, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej
      Policji w Olsztynie
      - Znam statystyki.
      Drzewa są "uczestnikami" co piątego wypadku na naszych drogach. Co trzecia
      ofiara wypadku kończy życie z powodu uderzenia auta w drzewo, a co czwarta
      zostaje z tego powodu ranna. W naszym regionie dochodzi do ok. 300 wypadków
      rocznie, w których samochody uderzają w drzewa. Ginie w nich ok. 100 osób.

      - Jedyne rozwiązanie to wycinki?
      - Jeśli na drzewie wiszą już trzy krzyże, to oczywiście możemy poprzestać na
      tym, że za jakiś czas zawiesimy następny. W chwili, gdy samochód uderza w
      drzewo, jest szansa że kierowcy i pasażerom nic się nie stanie. Ale pod
      warunkiem, że auto jechało z prędkością nie większą niż 30 km na godz.
      www.wm.pl/index.php?ct=home&id=699815
      To tylko jedno województwo. A ile trupów i inwalidów "produkują" drzewa
      przydrożne w całej Polsce?
      • Gość: czubek Re: śmierć na drzewie IP: 217.8.12.* 07.03.05, 17:00
        Te drzewa to sa cholery jedne. Zaczai sie takie w rowie a potem z nienacka
        rzuci sie na samochod powodujac kolizje. Piraci drogowi i tyle. Do tego
        pewnie jeszcze nie maja prawa jazdy. Wyciac to cholerstwo w pierony. Dla
        Polskiego kierowcy to zrobic szose szroka zeby *co najmniej* 5 samochodow
        jadacych w jedna strone sie zmiescilo bo wiadomo, ze trzeba na "trzeciego"
        wymijac tych co juz sa w trakcie wymijania "na trzeciego". Po obu stronach
        zrabac lasy i wyrownac pagorki i zalac cementem na rowni z szosa. Ewentaulnie
        mozna co ostrzejsze zakrety obstawic starymi oponami ulozonymi jedna na
        drugiej. Wtedy Polscy kierowcy beda mogli w pelni rozwijac nie tylko predkosc
        ale ich niepodwazalne umiejetnosci rajdowe. Zlikwidowac pasy dla pieszych i
        wprowadzic "godzine policyjna" tzn. czas kiedy policja bedzie mogla wlepic
        pieszym mandat za to, ze wychodzac z domu moga narazic na niebezpieczenstwo
        kierowce-rajdowca, spowodowac jego kalectwo fizyczne (o umyslowym nie wspomne
        bo to niemozliwe) lub nawet smierc. Wyciete lasy zabetonowac a zwierzyne
        wytluc. Powiedziec chmurom zeby deszcz nie padal lub snieg nie sypal i
        zabronic sloncu ostro swiecic.

        Jest takie przyslowie o zlej baletnicy i rabku u spodnicy...

        ;o)
        • Gość: Rafał Re: śmierć na drzewie IP: 80.50.249.* 07.03.05, 19:12
          A co na to twój lekarz?
          • Gość: czubek Re: śmierć na drzewie IP: *.range81-154.btcentralplus.com 07.03.05, 20:21
            Jak wczesniej: "zlej baletnicy przeszkadza rabek u spodnicy". Nauczcie
            sie "drzewiarze" jezdzic a zadne drzewo nie bedzie "bralo udzialu" w wypadku -
            no chyba, ze ktos sie tak naloi, ze mu drzewa beda na jezdnie wchodzily

            Obwinianie drzew za kretynizm kierowcow to kompletna glupota. Jedz wolniej i
            ostrozniej to sie nie rozwalisz. Nawet jak widzisz idiote naprzeciwko a sam
            zachowujesz odpowiednia szybkosc i dystans to ci sie niewiele stanie, zawsze
            sie mozna zatrzymac i przeczekac jak debil przejedzie. No chyba, ze bedzie sie
            mu chcialo "dac nauczke" i na zlosc jeszcze wyjechac na srodek. Byl tu juz
            taki "ja-mu-pokaze" post. Potem jest wypadek i ludzie narzekaja "bo drzewa".
            Wystarczy dostosowac predkosc do warunkow drogi, co innego zadrzewiona, kreta
            szosa a co innego autostrada trzy/czteropasmowa. Nieststy niektorym Polskim
            kierowcom wydaje sie, ze moga "szusowac" po jednopasmowce tak jak
            na "wyimaginowanej" autostradzie. Wyimaginowanej - bo niektorzy niestety
            autostrade to na filmie w kinie widzieli. Nawet te w Niemczech (okolice
            Berlina/Hamburga) ciezko autostradammi nazwac. Male to-to, waskie i betonem
            wylane. Smiech na sali, droga zjazdowa dlugosci jaby sie z posesji wyjezdzalo a
            nie z jednej autostrady w druga. Wraca potem taki delikwent i szaleje na
            waskich drogach. A ludzie potem biadola nad krzyzem "taki mlodo zginal"...

            Ile to postow jest tutaj o braku umiejetnosci wsrod Polskich kierowcow? Mrowie-
            a-mrowie. Zostawcie wiec drzewa w spokoju. Polska nie jest jedynym krajem z
            kretymi drogami, jednopasmowkami, kombajnami na drogach i drzewami na
            poboczach. Czemu wiec ma taki straszny i przygnebiajacy bilans wypadkow i
            ofiar smiertelnych? Jak wytna drzewa to na co/kogo beda zwalac wtedy?

            Moja dewiza: "Spiesz sie powoli"
      • verdiprati Re: śmierć na drzewie 07.03.05, 23:05
        A gdzie jest policja w tym kraju? Co robi aby było mniej wypadków? Policja
        apeluje o rozważną jazdę
        • rekrut1 Re: śmierć na drzewie 12.03.05, 22:52
          > A gdzie jest policja w tym kraju?
          I gdzie właściciel drogi?
          Odpowiadam - A kogo to obchodzi?
          Na kierowców wszyscy patrzą jak trzeba ściągnąć dodatkowy podatek!!!!!!!!
          Czym by tu im jeszcze przyłożyć?Może podnieść VAT?Zamiast parkingów-parkometry
          Zamiast budować drogi-winiety,Zamiast zadbać o jakość paliwa-podnieść akcyze!!
          Przecie cena dolara w dół,to im się może poleprzyć.Orany można by tak do rana!
          Pozdr.
        • vatseq Re: śmierć na drzewie 14.03.05, 11:31
          Policja w tym kraju rozbija się na drzewach właśnie!! :-) W czwartek (chyba)
          jechałem przez miejscowość Brzezinka k. Gliwic. Z daleka widzę koguta
          policyjnego i żółtego z lawety. Aha, ktoś się rozbił. Podjeżdżam. I co widzę?
          Policyjny ford transit z kogutem, a za nim polonez na drzewie. Polonez
          POLICYJNY!!!!! Niedostosowanie prędkości jazdy do warunków (ślisko było), czy
          też "drzewo znienacka wtargnęło na jezdnię"? Żeby było weselej: drzewo było po
          LEWEJ stronie drogi! Nieźle musiał grzać!

          vatseq
          • Gość: rekrut1 Re: śmierć na drzewie IP: *.chello.pl 15.03.05, 10:38
            Widze że"parodiujesz"to wycinanie drzew ale mnie naprawde nie chodz o wycinanie
            drzew/zwłaszcza starych/!Chdzi o to że warunki na drogach się zmieniły a drodi
            nie,dlatego warto wnieść pewne"poprawki" do czasu kiedy będzie nas stać na
            prawdziwą modernizacje drug.Może kilku ludziom da się uratować Zycie?
            Pozdr.
            • vatseq Re: śmierć na drzewie 16.03.05, 10:46
              No to na poważnie: porównaj koszty wycięcia, utylizacji, karczowania korzeni i
              wyrównania poboczy odcinka drogi zadrzewionej i koszt postawienia na tym samym
              odcinku barierki stalowej. Czysta ekonaomia mówi: BARIERKI!!!!

              vatseq
              • Gość: rekrut1 Re: śmierć na drzewie IP: *.chello.pl 16.03.05, 17:29
                Wrodzona grzeczność nie pozwala mi powiedzieć gdzie mam ekonomie gdy chodzi o
                życie!
                Pozdr.
                • vatseq Re: śmierć na drzewie 22.03.05, 09:47
                  Sam Waść zacząłeś z ekonomicznej beczki: "Chdzi o to, że warunki na drogach się
                  zmieniły a drogi nie,dlatego warto wnieść pewne"poprawki" do czasu kiedy będzie
                  nas stać na prawdziwą modernizacje dróg."

                  Jeśli więc nie stać nas na modernizację, to musimy oszczędzać: założenie
                  barierek nie jest droższe od cięcia drzew, a skutek jest odpowiedni.

                  vatseq

    • ahym Re: śmierć na drzewie 21.03.05, 22:20
      ja też popieram. na trasi ektórą często jeżdzę jest niewielki taki odcinek
      (niedaleko giełdy samochodowej w Gliwicach Sośnicy) - wzdłuż krawędzi jezdni
      drzewa a nawierzchnia jak na poligonie. poza tym odcinek nie jest oświetlony,
      więc jest jeszcze gorej - 1. nie widać dziur, szczególnie po deszczu, 2. jak
      cię oślepi auto jadące z naprzeciwka mozna bardzo szybko znaleźć się na drzewie
      lub na tamatym samochodzie właśnie.

      ja jestem za tworzeniem tzw. pasó bezpieczeństwa wzdłuż dróg. co za problem
      zaorac kawał ziemi wzdłuż dróg. a na prawde byłoby bezpieczniej. nawet krzaki,
      które nie spowodują śmierci mogą być niekorzystne. kiedyś na mazurach jakieś
      auto spadło z drogi póltora lub dwa metry w dół w krzaki oczywiście. pomimo
      tego, że kierowca przeżył, to jednak nie mógł wydostac się z auta. nikt go nie
      zauważył, bo auto było w tych krzakach. no i tyle. kierowca zmarł po kilku
      dniach a auto znaleźli po ponad tygodniu chyba :-(
    • Gość: iza Re: śmierć na drzewie IP: *.torun.mm.pl 21.03.05, 22:59
      A mi się wydaje, że Polska jest krajem kompletnie sfrustrowanych kierowców.
      Mają już dobre auta, a zupełnie nie mają gdzie nimi szybko pojeździć. Więc
      próbują tam, gdzie nie powinni - i oskarżają co i kogo popadnie o opłakane
      skutki. Ludzie! W tym kraju po prostu NIE MA AUTOSTRAD i nie można szybko
      jeździć. Musicie się z tym pogodzić, albo będziecie ginąć, Wy i inni
      przypadkowi uczestnicy, na drzewach, w krzakach, w rowach, na zakrętach, i tak
      dalej. Niestety, takie nam czasy przypadły w udziale. Może naszym wnukom będzie
      lepiej...
    • Gość: adik.s Re: śmierć na drzewie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 00:38
      czytac mi sie nie chce bo już późna pora ale jesli chodzi o wycinanie drzew
      przy drogach to jestem za.
      • Gość: lubekt Re: śmierć na drzewie IP: *.provider.pl / *.provider.pl 22.03.05, 08:34
        chcecie wyciąć wszystkie przydrozne drzewa w tym kraju? wy chyba mózgu nie
        macie. Krzyżyki przy drogach częściej chyba stoją przy niebezpiecznych
        skrzyżowaniach, przejeżdżam przez takie jedno, gdzie krzyżyków jest chyba z 5 z
        każdej strony. A co z miastem? wyciąć drzewa, tak? A słupy, latarnbie też
        zlikwidować? Nie będę się powtarzać, ale uważam, że lepiej żeby mniej
        oszołomów jeździło po polskich drogach, którzy są zwykle sprawcami wypadków.
        • robertek Re: śmierć na drzewie 22.03.05, 08:54
          > chcecie wyciąć wszystkie przydrozne drzewa w tym kraju?
          Ja jestem za wycięciem drzew przy drogach, oprócz tych, które od jezdni oddziela
          rów.
          • Gość: lubekt Re: śmierć na drzewie IP: *.provider.pl / *.provider.pl 22.03.05, 11:44
            ale to jest głupie myślenie, zupełnie rodem z czasów człowieka pierwotnego. Nie
            przeraża cię bardziej fatalny stan dróg, fatalni, bezmyślni kierowcy? To są
            przyczyny wypadków i tym trzeba się zająć.
            • robertek Re: śmierć na drzewie 22.03.05, 12:00
              > ale to jest głupie myślenie, zupełnie rodem z czasów człowieka pierwotnego. Nie
              > przeraża cię bardziej fatalny stan dróg, fatalni, bezmyślni kierowcy? To są
              > przyczyny wypadków i tym trzeba się zająć.

              Owszem, przeraża mnie stan dróg i zachowanie innych kierowców. Ale też
              przerażają mnie drzewa rosnące przy samej jezdni. Wczoraj wieczorem natknąłem
              się na TIRa jadącego z przeciwka - sk..wiel jechał za szybko i tuż przed
              minięciem się ze mną zaczął wyprzedzać rowerzystę. Przez moment miałem taki
              wybór: czołówka z tym TIRem lub czołówka z drzewem. Co Ty byś wybrał? Na
              szczęście skończyło się na strachu, jakoś dało się nam wyminąć. Gdyby drzewa
              rosły za rowem przy drodze byłoby bezpieczniej, wolałbym wybierać między tirem a
              rowem a nie tirem a drzewem.
            • rekrut1 Re: śmierć na drzewie 22.03.05, 17:33
              >ale to jest głupie myślenie, zupełnie rodem z czasów człowieka pierwotnego
              Przyjacielu a kto mówi o wycinaniu wszystkich drzew?Mnie chodziło tylko o te
              drzewa które zagrażają.Czy drzewo stjące na wprost stromej drogi w zimie nie
              zagraża?Prędkość niewiele ma w tym przypadku do żeczy!Są zakręty z ograniczoną
              widocznością,nagle pojawia się zakręt o kącie którego nie spodziewamy się i
              drzewo.A na tym drzewie trzy krzyże,czy napewno o to nam chodzi?Może i barierki
              by pomogły ale ich niema!
              Pozdr.
              • Gość: lubekt Re: śmierć na drzewie IP: *.provider.pl / *.provider.pl 22.03.05, 20:38
                nie spodziewasz się zakrętu? nie rozumiem, jak jeździsz. Kiedy nie wiesz, jaki
                zakręt jest przed tobą, nie zwalniasz? no cóż, twój problem.
                • rekrut1 Re: śmierć na drzewie 22.03.05, 22:12
                  Ręce opadają i biust!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • Gość: iza Re: śmierć na drzewie IP: *.torun.mm.pl 23.03.05, 20:29
                    Biust u rekruta?? To chyba jakas za-liniowa kompania pomocnicza..? ;)
    • Gość: e2rd Re: śmierć na drzewie IP: 80.50.249.* 23.03.05, 17:19
      www.koscian.policja.gov.pl/?a=608
      • verdiprati Re: śmierć na drzewie 23.03.05, 18:22
        W roku 2004 na 8 ofiar śmiertelnych w 5 przypadkach przyczyną było zderzenie
        się z drzewem, a rannych zostało 27 osób. W ubiegłym roku drzewa stały się
        mimowolnymi zabójcami 62,5% ogólnej liczby ofiar śmiertelnych na terenie
        naszego powiatu.

        Ilu z tych "kierowców" było po kielichu i wracało z dyskoteki?
        Co to znaczy : "przyczyną było zderzenie się z drzewem" - wg. mnie przyczyną
        mogło być niedostosowanie prędkości do warunków na drodze, głupota kierującego
        albo bycie pod wpływem.
        I jeszcze jedno pytanie - co robi policja w Kościanie aby nie było wypadków?
        Ile fotoradarów zainstalowano na niebezpiecznych odcinkach? Może należałoby
        postawić na takich odcinkach zanka ograniczenia prędkości do 70/80 km/h z
        tabliczką przedstawiającą rysunek roztrzaskanego na drzewie samochodu.
        • Gość: e2rd Re: śmierć na drzewie IP: 80.50.249.* 23.03.05, 19:49
          64.233.183.104/search?q=cache:7kNzop4h3OEJ:www.kmpsp.gda.pl/galeria/kat_drog.html+kokoszki+katastrofa&hl=pl]
          • rekrut1 Re: śmierć na drzewie 24.03.05, 09:00
            Panowie,dlaczego chcecie koniecznie strawersować ten temat na tory bezmyślności
            głupoty,pijaństwa,przyczyn technicznych i cholera wie co jeszcze?
            A tu chodzi o kilkaset drzew w całej Polsce które zostały posadzone 70-100lat
            temu gdy drogi przy których stoją były co najwyżej bite!Potem je utwardzono.....
            ....itd.a teraz gdyby je wycieto ileś tam istnień by sobie było.
            Czy nie jest to tego warte?
            Pozdr.
            • Gość: e2rd Re: śmierć na drzewie IP: 80.50.249.* 24.03.05, 14:15
              Na pewno warte!
    • Gość: camel a moze nalezy jezdzic wolniej? IP: 81.19.200.* 24.03.05, 16:06
      • Gość: e2rd Re: a moze nalezy jezdzic wolniej? IP: 80.50.249.* 24.03.05, 17:50
        Adam Kołodziejski, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej
        Policji w Olsztynie
        - Znam statystyki.
        Drzewa są "uczestnikami" co piątego wypadku na naszych drogach. Co trzecia
        ofiara wypadku kończy życie z powodu uderzenia auta w drzewo, a co czwarta
        zostaje z tego powodu ranna. W naszym regionie dochodzi do ok. 300 wypadków
        rocznie, w których samochody uderzają w drzewa. Ginie w nich ok. 100 osób.

        - Jedyne rozwiązanie to wycinki?
        - Jeśli na drzewie wiszą już trzy krzyże, to oczywiście możemy poprzestać na
        tym, że za jakiś czas zawiesimy następny. W chwili, gdy samochód uderza w
        drzewo, jest szansa że kierowcy i pasażerom nic się nie stanie. Ale pod
        warunkiem, że auto jechało z prędkością nie większą niż 30 km na godz.
        www.wm.pl/index.php?ct=home&id=699815
        • Gość: rekrut1 Re: a moze nalezy jezdzic wolniej? IP: *.chello.pl 24.03.05, 23:19

          >Czy popierasz masową i niekontrolowaną wycinkę drzew na Warmii i Mazurach?
          Stawianie takich pytań jest nieuczciwe!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Gość portalu: e2rd odpowiedz na pytanie tak lub nie : Czy przestaniesz kraść?
          To mniej więcej tak samo uczciwe pytanie jak to pierwsze!
          Wracam do opadania rąk i biustu.
          Pozdr.
          • Gość: e2rd Re: a moze nalezy jezdzic wolniej? IP: 80.50.249.* 04.04.05, 16:51
            Oczywiście, że nieuczciwe. Ale to przecież nie ja je postawiłem tylko portal WM.
    • Gość: Piort Re: śmierć na drzewie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 08:44
      Jeździłem kilkakrotnie szosą Kair - Suez. To dwa pasma gładkiego asfaltu na
      płaskiej jak stół pustyni. Żadnych drzew, nawet większych krzaków, widoczność
      po hortyzont, żadnych ograniczeń prędkosci, zakrętów ani znaków drogowych, a
      Egipcjanie jeżdżą wedle własnej interpretacji zasad ruchu drogowego, mającej
      niewiele wspólnego z naszym kodeksem drogowym. Zgodnie z Twoją logiką nie
      powinny tam się zdarzać w ogóle wypadki, a jednak się zdarzają poważne
      katastrofy, o czym świadczą popalone wraki przy drodze. Choć w Egipcie jeździ
      się po wariacku, to jednak zawsze na odpowiedzialnośc kierowcy i stąd
      stosunkowo mało ciężkich wypadków, za to stłuczek co niemiara. Niebezpieczni są
      tylko kierowcy! Nie nawierzchnia, stan techniczny pojazdu, warunki, widoczność,
      a tylko kierowcy! Nie pomoże wycinanie drzew (już raz, za Gomułki przesadzano
      drzewa poza rów), pasy bezpieczenstwa, poduszki, ABS-y i inne bajery kiedy
      pedał naciska osoba bez wyobraźni. Jedynym skutecznym sposobem na
      bezpieczeństwo ruchu samochodów byłoby montowanie sztyletu na kierownicy.
      • rekrut1 Re: śmierć na drzewie 13.04.05, 11:23
        Panie Piotrze,wiesz gdzie ty sobie ten sztylet zamontuj?
        Pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja