kolowr
19.03.05, 20:39
sobie pozwoliłem użyć takiego sloganiku, bo jest bardzo na miejscu.
piątek, śmigałem a4 z wro do krapkowic. ok 100 km.
lało całkiem rzęsiście. za każdym autem jadącym powyżej 100 kmh chmura z wody.
lusterka wsteczne całe w wodzie - ledwo co w nich widać. na szybie deszcz i
szybko latające wycieraczki.
ale są twardziele, którzy bezmyślnie pomykali bez świateł !!!!!!!!!!!!! i było
ich wielu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
pomijajac obowiązek w takim wypadku, to w dwie strony działa źle:
- ci co szybko jadą, to ich nie widać w lusterku wstecznym ani kątem oka, ani
jak się w nie wlepiać! i nagle ci podjeżdzą pod tyłek i długimi ładują (np.
gdy wyprzedzasz inne auto), gdyby było ich widać szybko się zbliżających w
lusterku, można by opóźnic manewr wyprzedzania.
- ci co wolno jadą - leci ktoś szybko a tu nagle przed nim auto wyrasta, bo
nie było widać w tej chmurze wody, a wiadomo że ślisko i ciężko porządnie
zahamować.
do tego w autostradowych sytuacjach niebezpieczne są manewry wyczyniane
zwłaszcza przez TIRy, czy tez kierowców łosiów, którzy lustrek używają
najwyżej do cofania tylko. nie raz miałem sytuację, gdy lecąc szybko i
zbliżając się do pojazdó jadących prawym pasem, nagle ostatni bez kierunku
(!!!!) myk na lewy, bo będzie wyprzedzac 107-110 kmh auta jadące przed nim 100
kmh!!! ani na chwilę nie pomyśli, ze warto sekund kilka przeczekać, by auto
przepuscić, użyć WCZEŚNIEJ kierunkowskazu, a nie w chwili przekraczania linii,
bo wtedy nawet ten nadjeżdżajacy szybko z tyłu będzie miał czas zareagowac i
zwolnić (a jak mi ktoś napisze, że wg. przepisów można max 130 kmh, to
rozstrzelam ;) !!!!!!)
zastanówcie się proszę "twardziele", po coś zamontowano w aucie światła,
lusterka i kierunkowskazy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!