Jest lepiej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 13:44
Obserwując jeżdżące samochody muszę przyznać jedno, ta gigantyczna i trochę
absurdalna dyskusja na temat jazdy z lub bez świateł przyniosła jednak
wymierny efekt. W porównaniu z ubiegłymi latami coraz więcej kierowców jeździ
w dzień na światłach. Być może ci, którzy czują się w dzień w pełnym słońcu
oślepiani kilkudziesięciuwatową żarówką tracą powoli wzrok, animusz i
argumenty. Wyrazy ubolewania najbardziej zajadłym dyskutantom - przeciwnikom
świateł. Musicie podkręcić obroty albo spadać z tematu.
    • ruter30 Re: Jest lepiej 18.05.05, 14:03
      jesli nie masz zamontowanych specjalnych swiatel dziennych, wlepialbym
      najwieksze mandaty jakie sa tylko mozliwe, za jazde na swiatlach mijania w
      dzien, to wbrew przepisom i niebespieczne dla innych kierowcow

      • bestfeler Re: Jest lepiej 18.05.05, 14:07
        ruter30 napisał:

        > jesli nie masz zamontowanych specjalnych swiatel dziennych, wlepialbym
        > najwieksze mandaty jakie sa tylko mozliwe, za jazde na swiatlach mijania w
        > dzien, to wbrew przepisom i niebespieczne dla innych kierowcow
        >
        Wbrew któremu konkrtenie przepisowi?
        I na czym plega niebezpieczeństwo?
      • Gość: :) Re: Jest lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 19:11
        wbrew przepisom ??? który paragraf tak mówi?? Bo ja takiego nie znam... ;/
        przykra sprawa...
      • zgryzliwy1 Re: Jest lepiej 27.05.05, 03:23
        ruter30 napisał:

        > jesli nie masz zamontowanych specjalnych swiatel dziennych, wlepialbym
        > najwieksze mandaty jakie sa tylko mozliwe, za jazde na swiatlach mijania w
        > dzien, to wbrew przepisom i niebespieczne dla innych kierowcow

        wlep lepiej gały w KD i poszukaj paragrafu zabraniajacego jezdzic na swiatlach
        mijania w dzien
    • bolo737 Re: Jest lepiej 18.05.05, 14:13
      nie martw się.
      jest lepiej - będzie gorzej.
      taka jest kolej rzeczy...
    • Gość: Piort Re: Jest lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 16:25
      >oślepiani kilkudziesięciuwatową żarówką
      Tu chodzi o olśnienie, bo oślepienie to n.p. wyłupienie oczu, a z tą mocą
      zarówek to jest nieco inaczej. Razi jaskrawość - upraszczając ilość światła z
      danej powierzchni - i taki łuk spawarki elektrycznej mimo iż jego moc jest
      zbliżona do mocy żarówki reflektora samochodowego, razi o wiele mocniej niż
      wielokrotnie większą mocą oświetlona wystawa sklepowa. W jasny dzień światła,
      nawet długie, nie sprawiają kłopotu jadacym z naprzeciwka, bo ich jaskrawość w
      stosunku do otoczenia jest niewielka, a w nocy taka szpryca światła w oczy nie
      pozwala widziec nic poza tym reflektorem. Używanie świateł w dzień ma niby
      wyrózniać uczestników ruchu, a co z rowerzystami, furmankami, traktorami i
      pieszymi? Gdyby na szosie wolno było rozjeżdżac każdego nieoświetlonego, to
      jazda na światłach miała by sens, a tak nie ma.
      • bratmarzeny Re: Jest lepiej 18.05.05, 17:12
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Używanie świateł w dzień ma niby wyrózniać uczestników ruchu, a co z
        > rowerzystami, furmankami, traktorami i pieszymi?

        A co ma byc? Dzieki wlaczonym swiatlom kierowcy widza lepiej inne poruszajace
        sie samochody. Rowerzystow, furmanki i pieszych widza tak samo jak poprzednio.
        Wiec w czym problem?
        Rowerzysci i piesi tez lepiej widza jadace samochody.

        To nie rowerzysci i piesi stanowia podstawowe zagrozenie w ruchu drogowym lecz
        poruszajace sie samochody. Dzieki swiatlom widac to glowne zagrozenie lepiej.
        • Gość: hmm Re: Jest lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 19:54
          bratmarzeny napisał:
          >
          > To nie rowerzysci i piesi stanowia podstawowe zagrozenie w ruchu drogowym
          lecz
          > poruszajace sie samochody. Dzieki swiatlom widac to glowne zagrozenie lepiej.

          Byłoby lepiej widać to "zagrożenie" gdybyśmy się ich nie spodziewali i gdyby
          jechał np jeden samochód na godzinę.
          Przy obecnym nasileniu ruchu tylko głupiec uważa, że nic nie pojedzie.
          Jazda w korkach i światła świecące to szczyty samowolki i brak poszanowania
          innych współużytkowników drogi...
          pozdr
        • Gość: ciemniak Re: Jest lepiej IP: 141.11.234.* 24.05.05, 18:41
          Strasznie dałeś głosu jak to niby wzrasta bezpieczeństwo od tego że Ty i Twoi
          koledzy jeżdżą na tych światłach. A oderwijcie się od samych świateł. Weź jakiś
          wypadek z tych tysięcy miesięcznie (oczywiście w dzień) i wykaż, że dzięki
          światłom by do niego nie doszło. Masz wolną rękę - proszę. Wtedy mnie
          przekonasz - zapalam od jutra - zewrę kurna wyłącznik i palą się zawsze. Ale
          tak nikt nie myśli tylko: a tego oczy bolą, ten znowu jakaś tam statystyka, ten
          znowu lepiej widział traktor albo rower, a ten nie widział... Co statystyka ma
          do bezpieczeństwa świateł w dzień to tyle co statystyczna zdrada Twojej żony
          jezeli założyć że liczona jest z chętną sąsiadką. A już te pierdoły co tu się
          popycha jako uzasadnienie jednej czy drugiej tezy to dopiero strata czasu. W
          porównaniu z tym strata na paliwie u tych co palą to betka.
          • bratmarzeny Re: Jest lepiej 27.05.05, 09:26
            Gość portalu: ciemniak napisał(a):

            > wykaż, że dzięki światłom by do niego nie doszło.


            https://forum.gazeta.pl/forum/> 72,2.html?f=510&w=23589622&a=24402318
      • emes-nju Re: Jest lepiej 18.05.05, 19:41
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Używanie świateł w dzień ma niby
        > wyrózniać uczestników ruchu, a co z rowerzystami, furmankami, traktorami i
        > pieszymi?


        Po raz kolejny napisze, ze zgodnie z tym tokiem rozumowania nalezaloby zakazac uzywania swiatel we mgle, o zmroku i w nocy. Szczegolnie w nocy rowerzysci (w wiekszoscie wypadkow nieoswietleni! albo z nedznymi, w porownaniu z samochodowymi, lampkami), furmanki i piesi sa, zza swiatel aut, zupelnie niewidoczni! W jasny, sloneczny dzien swiatla samochodow najmniej ich "przykrywaja".

        Nie rozumiem skad te upor. Ktos jedzie na swiatlach bo tak chce i ok. Ktos jedzie bez swiatel bo tak chce i tez ok. To prywatne sprawy poszczegolnych kierowcow. Inna sprawa, ze zwolennicy swiatel potrafia wykazac korzysci plynace z ich swiecenia - zwolennicy "zaciemnienia" powoluja sie na JEDNE badania ADACu, zupelnie pomijajac fakt, ze badan tego typu bylo sporo i ich efekty byly na forum przytaczane: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=23840523
        • bratmarzeny Re: Jest lepiej 18.05.05, 21:47
          emes-nju napisał:

          "zwolennicy "zaciemnienia" powoluja sie na JEDNE badania ADACu,"

          Sek w tym, ze - z tego co mi wiadomo - takich badan ADAC wcale nie przeprowadzil.
          To, co publikuje ADAC to tylko opinia jego przedstawicieli.
          Pisalem o tym tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=23591579&a=23823717
        • bolo737 Re: Jest lepiej 18.05.05, 22:54
          >Inna sprawa, ze zwolennicy swiatel potrafia wykazac korzysci plynace z ich
          >swiecenia -

          nikt jak dotąd - a już zwłaszcza "zwolennicy świateł" na tym forum - nie
          wykazał "bilansu korzyści" wynikających ze świecenia świateł. I że bilans ten
          wypada dodatnio. bo jedyny przytaczany (trudno tu mówić o "wykazaniu") banał
          że "samochód ze światłami widać lepiej" to coś z czym się wszyscy zgadzamy.
          pytanie tylko czy 1) jest to rzeczywiście potrzebne 2) czy cena jest
          uzasadniona. ja twierdzę że odpowiedź na obydwa pytania brzmi: nie.

          >zwolennicy "zaciemnienia" powoluja sie na JEDNE badania ADACu, zupelnie
          >pomijajac fakt, ze badan tego typu bylo sporo i ich efekty
          >byly na forum przytaczane: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=23840523

          nawet gdyby były "jedne" to autorytet ADAC znaczy więcej niż wszystkich mądrali
          tego forum.
          ale nie były JEDNE. sporo argumentów jest podane pod linkiem wskazanym w;
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=23591579
          "zwolennicy świateł" z tego forum oczywiście się nie ustosunkowali, zapewne nie
          przeczytali tego nawet.

          stanowisko ADAC jest świeże i aktualne, na pewno uwzględniło "badania"
          przytaczane tu przez zwolenników, do których link wyżej.

          te ostatnie uważam za myszką trącące (połowa lat 90-tych głównie, jakoś mało
          kogo dotąd przekonały), jednostronne (koncentrują się na medycznych aspektach
          postrzegania), pochodzą z ograniczonego kręgu, głównie holenderskich autorów
          (zapewne zbliżonych do niejakiego Koornstry i instytutu SVOW - zrobiono parę
          doktoratów, cel osiągnięty, co tam że zastosowanie praktyczne i zainteresowanie
          ograniczone...). praktycznie jedyne co wykazują to jw.: obiekt na światłach
          widać "lepiej", bez odpowiedzi na pytania 1) i 2) wyżej.
          • ruter30 Re: Jest lepiej 19.05.05, 08:47
            bestfeler 18.05.2005 14:07 + odpowiedz



            > Wbrew któremu konkrtenie przepisowi?
            I na czym plega niebezpieczeństwo?

            czyz polski kodeks drogowy nie mowi wyraznie, kiedy i jakie swiatla nalezy
            uzywac ???

            wszystko inne jest nielegalne i powinno byc karane

            co innego dyskusja, to wolno a nawet wskazane

            osobiscie, jestem zwolennikiem jazdy na swiatla przez caly rok ale na SWIATLACH
            DZIENNYCH a nie swiatlach mijania, ktore moga oslepiac a wiec powodowac
            odwrotny skutek od zamierzonego
            to, ze pojazd oswietlony widac lepiej w kazdych warunkach, chyba nie powinno
            podlegac zadnej dyskucji
            tu sie ktos powoluje na jakies "badania ADAC" ale dlaczego, nikt nie przytoczy
            argumentow znawcow przedmiotu ze Skandynawii ???
            • robertek Re: Jest lepiej 19.05.05, 08:58
              > czyz polski kodeks drogowy nie mowi wyraznie, kiedy i jakie swiatla nalezy
              > uzywac ???
              > wszystko inne jest nielegalne i powinno byc karane

              Art 51 KRD
              2. W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości
              powietrza, zamiast świateł mijania, kierujący pojazdem może używać świateł do
              jazdy dziennej.

              Czyli krótko pisząc, jazda na światłach mijania w dzień jest dopuszczona przez
              KRD, więc jest legalna.

              > osobiscie, jestem zwolennikiem jazdy na swiatla przez caly rok ale na
              > SWIATLACH DZIENNYCH a nie swiatlach mijania, ktore moga oslepiac a wiec
              > powodowac odwrotny skutek od zamierzonego
              Światła mijania mogą oślepiać tylko w nocy, w dzień nie ma szansy na oślepienie
              tymi światłami. Poza tym nie każdy samochód jest wyposażony w światła "dzienne".
              • bolo737 Re: jak groch o ścianę... 19.05.05, 09:18
                > Światła mijania mogą oślepiać tylko w nocy, w dzień nie ma szansy na
                >oślepienie tymi światłami. Poza tym nie każdy samochód jest wyposażony w
                >światła "dzienne"

                wyjaśniełem ci w innym miejscu co należy rozumiec przez "oślepianie" i co sądzę
                o tego rodzaju arbitralnych sformułowaniach ("nie mogą oślepiać" - a to niby
                dlaczego nie mogą ? i dlaczego w nocy mogą a w dzień nie. a kiedy jest granica
                między nocą a dniem ? o 19-tej ? 20-tej ? inne ?).
                jak groch o ścianę...
                • robertek Re: jak groch o ścianę... 20.05.05, 07:49
                  > wyjaśniełem ci w innym miejscu co należy rozumiec przez "oślepianie" i co sądzę
                  > o tego rodzaju arbitralnych sformułowaniach ("nie mogą oślepiać" - a to niby
                  > dlaczego nie mogą ? i dlaczego w nocy mogą a w dzień nie. a kiedy jest granica
                  > między nocą a dniem ? o 19-tej ? 20-tej ? inne ?).
                  > jak groch o ścianę...

                  Owszem, wyjaśniłeś co należy rozumieć przez "oślepianie". Wczoraj przejechałem
                  samochodem ok 200 km i jakoś nikt mnie nie oślepiał, chociaż większość
                  samochodów miała włączone światła mijania. A specjalnie zwróciłem na to uwagę po
                  twoim przedwczorajszym wyjaśnianiu tego zjawiska. A może zrobisz sobie
                  psychotesty dla kierowców? Piszę to bez złośliwości. W tych badaniach jest test
                  "na oślepianie", może masz jakieś problemy ze wzrokiem.
                  • bolo737 Re: jak groch o ścianę... 20.05.05, 14:20
                    napisałem i nawet odpowieedziałeś na to:

                    >"oślepianie" to pewien skrót myślowy i potoczne sformułowanie. na pewno możemy
                    >mówić o niepożądanym i niedopuszczalnym "dyskomforcie" (głównie dla
                    >nadjeżdzających z przeciwka) powodowanym przez włączone światła.

                    napisałem też:

                    >to że ciebie nie "oślepia" (w sensie wyjaśnionym wyżej) nie oznacza że inni
                    >takiego dyskomfortu nie odczuwają i że jest on dla nich akceptowalny.

                    jeżeli ty na to piszesz:

                    > Wczoraj przejechałem
                    > samochodem ok 200 km i jakoś nikt mnie nie oślepiał, chociaż większość
                    > samochodów miała włączone światła mijania

                    to znaczy że szkoda mojego czasu na dalszą "dyskusję" z tobą.

                    >Piszę to bez złośliwości. W tych badaniach jest test
                    > "na oślepianie", może masz jakieś problemy ze wzrokiem.

                    nie mam problemów ze wzrokiem - ale skoro chcesz szermierki na wyświechtane
                    argumenty to myślę że powinieneś leczyć się na oczy skoro w biały dzień
                    samochodu bez świateł nie widzisz. Smiem twierdzić że mój argument jest
                    mocniejszy.
                    Ja też piszę (oczywiście) bez złośliwości :)

                    Oczywiście nie odpowiedziałeś dlaczego "światła w dzień nie mogą oślepiać a w
                    nocy to już tak".
                    • robertek Re: jak groch o ścianę... 23.05.05, 11:04
                      >
                      > to znaczy że szkoda mojego czasu na dalszą "dyskusję" z tobą.
                      >

                      Ja też tak uważam. Ja mam swoje zdanie, Ty też, i jakoś nie możemy siebie przekonać

                      > nie mam problemów ze wzrokiem - ale skoro chcesz szermierki na wyświechtane
                      > argumenty to myślę że powinieneś leczyć się na oczy skoro w biały dzień
                      > samochodu bez świateł nie widzisz. Smiem twierdzić że mój argument jest
                      > mocniejszy.

                      Samochodu nie zauważyłem, ponieważ "wtopił się" w tło.

                      > Oczywiście nie odpowiedziałeś dlaczego "światła w dzień nie mogą oślepiać a w
                      > nocy to już tak".

                      To wynika z "działania" oka ludzkiego. W dzień jest jasno, więc źrenica oka się
                      zwęża. W nocy zaś odwrotnie - źrenice są rozszerzone.
            • bolo737 Re: Jest lepiej 19.05.05, 09:28
              > tu sie ktos powoluje na jakies "badania ADAC" ale dlaczego, nikt nie
              >przytoczy argumentow znawcow przedmiotu ze Skandynawii ???

              ponieważ w Szwecji jest nakaz jazdy na światłach za dnia, Szwedzi budują
              samochody z włączanymi na stałe światłami a "znawcy przedmiotu" ze Szwecji są
              zblatowani przez ichnie koncerny (stąd nazwa dziennika "Svenska Dagbladdet" :)

              A ADAC jest niemiecki i tam generalnie ludzie nie jeżdzą na światłach za dnia.
              Dla jasności (nomen omen - hehe) : ADAC jest przeciwny bezmyślnej jeździe na
              światłach MIJANIA za dnia niezaleznie od warunków, propaguje natomiast
              specjalne światła DZIENNE (o mniejszej niż mijania intensywności).
              • bratmarzeny Re: Jest lepiej 19.05.05, 11:52
                bolo737 napisał:


                > A ADAC jest niemiecki i tam generalnie ludzie nie jeżdzą na światłach za dnia.

                Czemu ciagle piszesz te bzdury Bolo? Nie mam (jeszcze) danych na temat Niemiec
                ale czy myslisz, ze Niemcy az tak diametralnie roznia sie od Austriakow i
                Szwajcarow, ktorzy wlasnie GENERALNIE jezdza na swiatlach w dzien, do tego z
                roku na rok coraz liczniej?

                Ile razy mam ci przypominac, ze tylko 7% Austriakow nie jezdzi w dzien na
                swiatlach? Myslisz naprawde, ze w jeszcze blizszych Skandynawii Niemczech jest
                calkiem na odwrot?


                > Dla jasności (nomen omen - hehe) : ADAC jest przeciwny bezmyślnej jeździe na
                > światłach MIJANIA za dnia niezaleznie od warunków, propaguje natomiast
                > specjalne światła DZIENNE (o mniejszej niż mijania intensywności).

                ...ktore to swiatla mozna uzywac wlasnie tylko "bezmyslnie" i "niezaleznie od
                warunkow" a wiec przez caly czas.
                Popatrz Bolo jak ty sobie sam zaprzeczasz.

                ADAC jest calkowicie uzalezniony od niemieckiego przemyslu samochodowego, ktory
                w tym kraju odgrywa kluczowa role dla gospodarki.
                Obowiazkowe wprowadzenie swiatel dziennych to miliardy, na ktorym ten przemysl
                moze zarobic.
                Debata, ktora prowadzi ADAC to przede wszystkim polityka.

                ÖAMTC (austriacki zwiazek motorowy) po prostu zaleca stosowanie swiatel w dzien,
                dziennych lub mijania bo po prostu podnosza poziom bezpieczenstwa.
                • bolo737 Re: Jest lepiej 19.05.05, 14:40
                  > A ADAC jest niemiecki i tam generalnie ludzie nie jeżdzą na światłach za dnia.
                  > Czemu ciagle piszesz te bzdury Bolo?

                  Jeszcze raz powtórzę: W Niemczech generalnie ludzie nie jeżdzą na światłach za
                  dnia (przy dobrej widoczności).
                  Gdzie widzisz tu bzdurę ? Znajdź sobie pajacu webcama, skoro nie chcesz
                  pojechać, poobserwuj sobie i odchrzań się ode mnie z twoim idee fix raz na
                  zawsze.
                  Podziel się swoją austriacką fiksacją z psychiatrą.
                  • bratmarzeny Re: Jest lepiej 19.05.05, 15:00
                    No to ja tez sie powtorze: w Niemczech generalnie bardzo duzo ludzi jezdzi na
                    swiatlach za dnia - nawet przy dobrej widocznosci. I jest ich coraz wiecej.
                    Z pewnoscia liczba ich nie odbiega od liczby tych, ktorzy jezdza na swiatlach w
                    Austrii lub Szwajcarii.

                    Ze swoja fiksacja, jakoby "przytlaczajaca" wiekszosc kierowcow na Zachodzie nie
                    uzywala swiatel w dzien powiniens raczej ty udac sie do psychiatry.
                    Zwlaszcza w obliczu faktow, ktorych nie chcesz przyjac do wiadomosci.
                    • bolo737 Re: tak, tak, oczywiście 19.05.05, 15:15
                      tak, tak, oczywiście, oczywiście misiu.
                      znaleźć ci jakiegoś webcamika ?
                      wiesz co to webcamik ?
                      nie - to jak dorośniesz zrozumiesz.
                      a teraz idź pobaw się samochodzikiem na baterie, tym od wujka z Austrii.
                      • bratmarzeny popaplaj sobie jeszcze 19.05.05, 17:13
                        bo przeciez i tak niczego nie mozesz przy tej "przytlaczajacej wiekszosci",
                        ktora skurczyla sie do 7%.
                    • vatseq Re: Jest lepiej 19.05.05, 16:37
                      bratmarzeny napisał:

                      > No to ja tez sie powtorze: w Niemczech generalnie bardzo duzo ludzi jezdzi na
                      > swiatlach za dnia - nawet przy dobrej widocznosci. I jest ich coraz wiecej.
                      > Z pewnoscia liczba ich nie odbiega od liczby tych, ktorzy jezdza na swiatlach w
                      > Austrii lub Szwajcarii.

                      Na jakich przesłankach opierasz to rozumowanie, że niby mówią tym samym
                      językiem, czy co?? Przypomnę, że w Szwajcarii jako urzędowe funkcjonują jeszcze
                      języki: włoski, francuski i retroromański. Czy Szwajcarzy frankofoni jeżdżą
                      według upodobań francuskich? Nota bene - we Francji nie ma nakazu jazdy na
                      światłach mijania PO ZMIERZCHU w TERENIE ZABUDOWANYM! Można tam spotkać
                      delikwentów na światłach pozycyjnych.

                      >
                      > Ze swoja fiksacja, jakoby "przytlaczajaca" wiekszosc kierowcow na Zachodzie nie
                      > uzywala swiatel w dzien powiniens raczej ty udac sie do psychiatry.

                      Skonfrontuj obliczenia Bolo737 ze swoimi mrzonkami o "oświetlonych" Austriakach
                      i Niemcach (przez ekstrapolację), potem idź pobawić się do piaskownicy (jak Ci
                      siostra Marzena pozwoli)


                      > Zwlaszcza w obliczu faktow, ktorych nie chcesz przyjac do wiadomosci.

                      Faktów?

                      vatseq
                      • bratmarzeny Re: Jest lepiej 19.05.05, 17:12
                        vatseq napisał:

                        > Na jakich przesłankach opierasz to rozumowanie, że niby mówią tym samym
                        > językiem, czy co??

                        Gdybym byl wsiowym wackiem, to pewnie rozumowalbym w ten sposob. Ale nim nie
                        jestem i dlatego opieram moje rozumowanie na bardzo zblizonej obyczajowosci,
                        kulturze, i sytuacji geopolitycznej Niemcow (zachodnich) Szwajcarow i Austriakow.

                        > Przypomnę, że w Szwajcarii jako urzędowe funkcjonują jeszcze
                        > języki: włoski, francuski i retroromański.

                        Co ty nie powiesz wacusiu? Ja ze swej strony przypomne, ze "retroromanski" to
                        jestes najwyzej ty ze swoimi wsiowymi statementami.


                        > Nota bene - we Francji nie ma nakazu jazdy na światłach mijania PO ZMIERZCHU w
                        > TERENIE ZABUDOWANYM!

                        Nota bene we Francji OFICJALNIE ZALECA SIE STOSOWANIE SWIATEL MIJANIA POZA
                        TERENA ZABUDOWANYM W DZEIN.


                        > Skonfrontuj obliczenia Bolo737

                        Bolo cos policzyl? Gdzie?

                        > Faktów?

                        Wlasnie faktow. Wiesz co to fakty wacusiu? Faktem jest to, ze 56% Austriakow
                        uzywa (prawie) zawsze swiatel w dzien. Dalsze 37% uzywa ich w dzien zaleznie od
                        sytuacji i tylko 7% swiatel w dzien nie uzywa.
                        To sa wlasnie fakty wacusiu.

                        Chrzanieniem a nie faktami jest natomiast twierdzenie, ze "przytlaczajaca"
                        wiekszosc Europejczykow swiatel w dzien nie uzywa lub dowodzenie, ze sposob
                        zachowania na drodze Niemcow jest dokladna odwrotnoscia zachowania Austriakow
                        albo Szwajcarow.
            • bestfeler Re: Jest lepiej 19.05.05, 10:17
              Co do sensowności uzywania świateł w dzień, a nawet co do szkodliwości, możemy
              dyskutować i zgadzać się lub nie. Ale przepisy nie pozostwaiają najmniejszej
              wątpliwości że pewnych warunkach jesteśmy do używania świateł mijania
              zobowiązani, a w pozostałych możemy ich używać lub nie. Ja jestem zwolennikiem
              uzywania śiwateł całą dobę poza terenem zabudowanym. W pewnych sytuacjach są
              one pomocne, ale tez nie przeceniałbym ich znaczenia. Natomiast nie widzę
              żadnych skutków negatywnych używania świateł mijania w dzień. Jeżeli światła
              osliepiają kogoś w dzień, to co taki ktoś zobaczy rażony tymi swiatłami w nocy?
              • ruter30 Re: Jest lepiej 19.05.05, 10:40
                bolo737 19.05.2005 09:28 + odpowiedz


                > tu sie ktos powoluje na jakies "badania ADAC" ale dlaczego, nikt nie
                >przytoczy argumentow znawcow przedmiotu ze Skandynawii ???

                ponieważ w Szwecji jest nakaz jazdy na światłach za dnia, Szwedzi budują
                samochody z włączanymi na stałe światłami a "znawcy przedmiotu" ze Szwecji są
                zblatowani przez ichnie koncerny (stąd nazwa dziennika "Svenska Dagbladdet" :)

                wedlug ciebie, tgo koncerny w szwecji ustalaja przepisy drogowe ?

                A ADAC jest niemiecki i tam generalnie ludzie nie jeżdzą na światłach za dnia.
                Dla jasności (nomen omen - hehe) : ADAC jest przeciwny bezmyślnej jeździe na
                światłach MIJANIA za dnia niezaleznie od warunków, propaguje natomiast
                specjalne światła DZIENNE (o mniejszej niż mijania intensywności).

                nie rozumiem wiec o co ci chodzi !!!

                napisalem wyraznie chyba, ze nie rozumiedsz co czytasz
                jestem przeciwny jezdzie na swiatlach mijania
                jestem zwolennikiem jazdy na swiatlach dziennych

                po co wiec przytaczanie ADAC´u jesli ten jest ZA
                • bestfeler Re: Jest lepiej 19.05.05, 11:36
                  Rozumiem że wielu z przeciwników używania swiateł za dnia, nie widzi żadnych
                  zwiazanych z tym zalet, ale nie rozumiem że ktoś widzi zagrożenia z tym
                  związane.
                • bolo737 Re: Jest lepiej 19.05.05, 14:52
                  to chyba jakieś nieporozumienie
                  > wedlug ciebie, tgo koncerny w szwecji ustalaja przepisy drogowe ?
                  a zauważyłeś takie ":)" wyzej ?

                  > nie rozumiem wiec o co ci chodzi !!!
                  ja też nie wiem o co ci chodzi

                  > napisalem wyraznie chyba, ze nie rozumiedsz co czytasz
                  ??? do mnie gdzieś to napisałeś ? - nie zauważyłem

                  > jestem przeciwny jezdzie na swiatlach mijania
                  > jestem zwolennikiem jazdy na swiatlach dziennych
                  ja też (nadal nie jestem wprawdzie przekonany co do ich celowości, ale mógłbym
                  je - w odróżnieniu od mijania - zaakceptować, skoro już się ktoś upiera)
            • Gość: ? Re: Jest lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 11:07
              > czyz polski kodeks drogowy nie mowi wyraznie, kiedy i jakie swiatla nalezy
              > uzywac ???
              >
              > wszystko inne jest nielegalne i powinno byc karane
              Polski kodeks drogowy nie mówi nic na temat np. wyposażenia samochodu w radio
              lub klimatyzację. Czy to oznacza, że uzywanie ich w samochodzie jest nielegalne?
              • ruter30 Re: Jest lepiej 19.05.05, 11:13
                Gość: ? > Polski kodeks drogowy nie mówi nic na temat np. wyposażenia
                samochodu w radio
                > lub klimatyzację. Czy to oznacza, że uzywanie ich w samochodzie jest
                nielegalne

                sadzilem, ze masz wiecej oleju w glowie
                swiatla to bezpieczenstwo a to co wymieniasz to przyjemnosc
                • Gość: ? Re: Jest lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 11:28
                  czy to oznacza, że przepisy prawa różnie sie interpretuje w zależności od tego
                  czy dotyczą przyjemnosci lub bezpieczeństwa?
                  • jaro_ss Lenistwo... 19.05.05, 12:22
                    Tak.. więc uzgodnijmy pewne drobiazgi, nie chodzi o używanie "a dzień", lecz o
                    yżywanie przy dobrej przjrzystości powietrza i przy jasnym oświetleniu
                    słonecznym.....

                    Nikt przy zdrowych zmysłach nie neguje potrzeby używania we mgle, w nocy, czy w
                    deszczu, czy przy porannej (+rosa lub szronika na szybach) czy wierczornej
                    szarówce...

                    Przy dobrej przejrzystości powietrza i przy jasnym oświetleniu słonecznym - po
                    co wszystko jest widać, rzucę hasło: może pojazd i widać "lepiej", ale już od
                    powstania homo sapiens i jego świadomości, wiadomo, że przy świetle słonecznym
                    widać "więcej"...

                    Poza tym jakoś nikt się nie odniósł do kazusu "dwu ciemnych beemek" jedna za
                    drugą...

                    A poza tym nudzi mnie ten temat, chyba ktoś chce mnie wziąć na przetrzymanie...

                    Zawsze tak jest, jak ludzkie mniemania i społeczne fobie biorą grę nad
                    rozsądkiem.
                    • bratmarzeny Re: Lenistwo... 19.05.05, 12:52
                      jaro_ss napisał:

                      > Poza tym jakoś nikt się nie odniósł do kazusu "dwu ciemnych beemek" jedna za
                      > drugą...

                      Bo do czego sie tam ustosunkowac?

                      "i nie wiem które światła są które, co owocuje,ze nie wiem, według których
                      ocenić odległość"

                      Najlepiej wedlug tych, ktore sa blizej.

                      • jaro_ss Re: Lenistwo... 19.05.05, 13:25
                        No i źle, bo akurat były dalej......
                        • bratmarzeny Re: Lenistwo... 19.05.05, 13:56
                          jaro_ss napisał:

                          > No i źle, bo akurat były dalej......

                          te co byly blizej byly dalej?

                          Jesli nie odrozniasz blizej od dalej, to moze najrozsadniej byloby dac sobie
                          spokoj z wyprzedzaniem?
                    • bwv1004 Re: Lenistwo... 19.05.05, 14:30
                      > Przy dobrej przejrzystości powietrza i przy jasnym oświetleniu słonecznym -
                      po
                      > co wszystko jest widać

                      Po raz kolejny zwracam uwagę: przy jasnym oświetleniu słonecznym kontrast
                      między oświetleniem odcinków oświetlonych a odcinków zacienionych jest ogromny.
                      Jeśli w danym momencie oko jest dopasowane do części oświetlnej, to w cieniu
                      jest niemal czarna dziura.
                      Jedno z cytowanych przeze mnie w innym badań stwierdziło skuteczność świateł
                      tylko dla okresu LETNIEGO:
                      "Daytime running lights appear to reduce daytime multiparty accidents only
                      during summer (by about 15%) and only for multivehicle accidents, excluding
                      rear-end collisions"
                      www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=8357452
                      • bolo737 Re: Gwoli ścisłosci 19.05.05, 15:10
                        piszą tam a ty cytujesz:
                        > "Daytime running lights appear to reduce daytime multiparty accidents only
                        > during summer (by about 15%) and only for multivehicle accidents, excluding
                        > rear-end collisions"

                        no pięknie, pięknie, ale tu nie jest napisane za JAKĄ CENĘ dokonał się ten
                        rewelacyjny 15% spadek kolizji. Myślę że gdyby jechać na długich (a nie
                        mijania) procent byłby jeszcze większy a cena wyższa (choć niepoliczona).

                        dwa zdania obok mozna przeczytać:

                        "The number of rear-end collisions increased by about 20%. Daytime running
                        lights appear to reduce daytime multiparty accidents only during summer (by
                        about 15%) and only for multivehicle accidents, excluding rear-end collisions.
                        The possibility that confounding factors may have influenced study results is
                        examined. It is concluded that such an influence cannot be ruled out.

                        ... że kosztem 20% WZROSTU kolizji typu najechanie na tył pojazdu. oczywiście
                        możesz powiedzieć, co zresztą zrobiłeś w innym miejscu, że "zapewne takie
                        kolizje są mniej niebezpieczne", ale dopóki tego nie uzasadnisz i pomierzysz to
                        jest to tylko czcze stwierdzenie. o dodatkowej ilości wachy nie wspomnę - a to
                        też jest czynnik wypadkowej "ceny".

                        "The possibility that confounding factors may have influenced study results is
                        examined. It is concluded that such an influence cannot be ruled out"

                        "Zapomniałeś" też przetłumaczyć powyższe. Tzn. przetłumaczyłeś - w innym
                        miejscu - jako "nie można wykluczyc że owe 20% jest błędne". A dlaczego
                        poprzednie 15% NIE jest błędne ???

                        Nie jest to obiektywne podejście a niestety tendencyjne... Jak wiadomo niecała
                        prawda jest kłamstwem...
                        • bwv1004 Re: Gwoli ścisłosci 19.05.05, 16:06
                          Żeby w pełni ocenić, czego miały dotyczyć confounding factors trzeba by
                          rzeczywiście dotrzeć do pełnego artykułu - a nie tylko streszczenia. jednak
                          jeśli popatrzeć na wszystkie znalezione przeze mnie artykuły (a doprawdy nie
                          szukałem tendencyjnie), wtedy dominującym obrazem jest spadek zderzeń.
                          • ruter30 Re: Gwoli ścisłosci 20.05.05, 08:13
                            Gość: ? 19.05.2005 11:28 + odpowiedz

                            czy to oznacza, że przepisy prawa różnie sie interpretuje w zależności od tego
                            czy dotyczą przyjemnosci lub bezpieczeństwa?



                            nie ma przepisow od przyjemnosci sa natomiast dla bezpieczenstwa, a radio i
                            klimatyzacja do tej kategorii nie nalezy
                            • ruter30 Re: Gwoli ścisłosci 20.05.05, 08:22
                              juz gdzies chyba pisalem, zrobcie sobie taki eksperyment.

                              w odleglosci 200 metrow, na wysokosci 1 metra nad ziemia patrzac pod slonce,
                              postawcie dwie latarki o intensywnosci swiecenia swiatel mijania, jedna z nich
                              wlaczcie, ktora bedzie widac ???



                              • Gość: fragi Re: Gwoli ścisłosci IP: *.petrus.pl 20.05.05, 13:33
                                Patrząc pod słońce żadnej nie będzie widać. Uwaga można uszkodzić sobie wzrok !
                                Te procenty spadku kolizji są tak samo wiarygodne jak te, że np.80 % dentystów
                                używa pasty COLGATE, lub że puszystość włosów po użyciu szamponu GREEN APPLE
                                wzrasta o 30%.
                                • bwv1004 Re: Gwoli ścisłosci 20.05.05, 13:44
                                  > Te procenty spadku kolizji są tak samo wiarygodne jak te, że np.80 % dentystów
                                  > używa pasty COLGATE

                                  Dlaczego tak uważasz?
                                  • bratmarzeny Re: Gwoli ścisłosci 20.05.05, 15:48
                                    bwv1004 napisał:

                                    > Dlaczego tak uważasz?

                                    Bo fragi jest bardzo madry. On jest madrzejszy od Uniwersytetu w Amsterdamie i
                                    wielu innych, np. drogowcow w Dolnej Saksonii, ktorzy po wileomiesicznych
                                    testach na wybranych odcinkach drog jednoznacznie stwierdzili wzrost
                                    bezpieczenstwa dzieki uzywaniu swiatel w dzien.
                                    • bratmarzeny Re: Gwoli ścisłosci 20.05.05, 15:50
                                      Trwajacy rok test w Dolnej Saksonii, gdzie w wybranych rejonach wprowadzono
                                      nakaz stosowania swiatel w dzien.

                                      "Auffallend ist, dass die Zahl der bei Unfällen Getöteten hier um ein Viertel
                                      zurückgegangen ist, nämlich minus 25 %, während im Vergleich landesweit ein
                                      Rückgang von nur 1,2 % zu verzeichnen ist"

                                      - Uderzajace jest to, ze ilosc zabitych w wypadkach spadla tu o jedna czwarta,
                                      mianowicie minus 25%, podczas, gdy dla porownania w skali calego kraju
                                      zanotowano spadek tylko o 1,2%"-


                                      "Bei den Zusammenstössen mit einem anderen Fahrzeug, das entgegenkommt, wurde
                                      bei eingeschaltetem Licht ein Rückgang von 35 % festgestellt (bei
                                      nichteingeschaltetem Licht war eine Steigerung von 1,8 % zu verzeichnen)."

                                      - W zderzeniach z pojazdem nadjezdzajacym z przeciwka, zanotowano przy
                                      wlaczonych swiatlach spadek o 35% (przy nie wlaczonych swiatlach zanotowano
                                      wzrost o 1,8%) -

                                      "Beim Zusammenstoss mit einem anderen Fahrzeug das einbiegt oder kreuzt, konnte
                                      bei eingeschaltetem Licht bei dem Modellversuch über ein Jahr sogar ein
                                      Rückgang von 80 % !! amtlich festgestellt werden."

                                      - przy zderzeniach z innymi pojazdami, ktore skrecaly lub przecinaly tor jazdy
                                      zanotowano przy wlaczonych swiatlach, podczas proby modelowej trwajacej ponad
                                      rok spadek az o 80%"
                                      • Gość: fragi Re: Gwoli ścisłosci IP: *.zebyd.com.pl 20.05.05, 16:32
                                        Tak, tak, a naukowo udowodniono zmniejszenie zmarszczek o 42%. Nie widziałeś w
                                        telewizji ? Dziwne że zderzenie z samochodem który ma zapalone światła jest
                                        bezpieczniejsze niż z tym samym ale ze zgaszonymi światłami. Dowodzi tego spadek
                                        liczby zabitych i rannych w wypadkach po włączeniu świateł. To proste.
                                        Reflektory emitują fotony, które uderzają w nadjeżdżające auto i zmniejszają
                                        energię zderzenia :)
                                        • bratmarzeny Re: Gwoli ścisłosci 21.05.05, 14:22
                                          Gość portalu: fragi napisał(a):

                                          > Dziwne że zderzenie z samochodem który ma zapalone światła jest
                                          > bezpieczniejsze niż z tym samym ale ze zgaszonymi światłami. Dowodzi tego spade
                                          > kliczby zabitych i rannych w wypadkach po włączeniu świateł.

                                          To dobrze fragi, ze starasz sie analizowac to, co czytasz. Nie wychodzi ci to
                                          jeszcze zbyt dobrze ale kazde poczatki sa trudne. Nie zrazaj sie i probuj dalej.

                                          A w przytoczonym tekscie, przetlumaczonym "na szybkiego" chodzi oczywiscie o
                                          statystyki dotyczace zderzen czolowych mowiacych wyraznie, ze zabitych w wyniku
                                          takich zderzen bylo na testowanych odcinkach drog znacznie mniej.
                                          Bylo tak nie ze wzgledu "fotony" a dlatego, ze kierowcy widzzieli sie lepiej i
                                          dlatego zderzen (zwlaszcza czolowych) bylo generalnie mniej.

                                          Jestem pewien, ze gdybys ogldal mniej filmow science-fiction to sam bys na to
                                          wpadl.
                                          • Gość: fragi Re: Gwoli ścisłosci IP: *.zebyd.com.pl 21.05.05, 14:40
                                            A wiesz że na ulicy przy której mieszkam nastąpił w zeszłym roku spadek liczby
                                            wypadków w porównaniu do 2003 roku o 100 %. Mimo jazdy bez świateł. Niestety
                                            liczba ofiar śmiertelnych pozostała na tym samym poziomie. Dowodzą tego badania
                                            naukowe i obliczenia statystyczne przeprowadzone przeze mnie
                                            • bratmarzeny Re: Gwoli ścisłosci 21.05.05, 23:36
                                              Myslisz, ze twoim dziecinnym przekomarzaniem sie podwazysz wyniki rok trwajacych
                                              badan powaznej instytucji?

                                              Probuj dalej.. Moze uda ci sie nawet udowodnic wyzszosc twojego kunsztu
                                              konstrukcyjnego nad mercedesem w oparciu o wlasnorecznie zbudowany traktor.
                                              • ruter30 Re: Gwoli ścisłosci 23.05.05, 10:47
                                                w odleglosci 200 metrow, na wysokosci 1 metra nad ziemia patrzac pod slonce,
                                                postawcie dwie latarki o intensywnosci swiecenia swiatel mijania, jedna z nich
                                                wlaczcie, ktora bedzie widac ???

                                                Gość: fragi 20.05.2005 13:33 + odpowiedz


                                                Patrząc pod słońce żadnej nie będzie widać.

                                                jestes durny, jesli nie potrafisz tego interpretowac, o¨key, powinno byc
                                                "patrzac w kierunku skad padaja promienie sloneczne" lub jak wolisz "obojetne w
                                                jakim kierunku", lub jeszcze inaczej "co wogole bedzie widac"

                                                jak juz wczesniej pisalem, jesli nie ma wyraznego przepisu nakazujacego jazde
                                                na swiatlach DZIENNYCH podkreslam DZIENNYCH, to ich nie zapalam, bo jest mi to
                                                obojetne czy jestem widziany czy nie, moze tak bedzie lepiej i bardziej
                                                zrozumiale

                    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Lenistwo... a może głupota ?... IP: *.autocom.pl 24.05.05, 22:16
                      jaro_ss napisał:

                      > Nikt przy zdrowych zmysłach nie neguje potrzeby używania we mgle, w nocy, czy w
                      >
                      > deszczu, czy przy porannej (+rosa lub szronika na szybach) czy wierczornej
                      > szarówce...

                      Z obserwacji samochodów przy dzisiejszej pogodzie (szarówka, od czasu do czasu
                      mżawka, generalnie ciemno) wynika, że wielu kierowcom tych "zdrowych zmysłów"
                      brakuje... Najczęściej były to auta w kolorze asfaltu - czarne, granatowe,
                      niebieskie i w różnych odcieniach szarości, a więc te "najlepiej widoczne" bez
                      świateł... Dlatego jestem za obowiązkiem stałego świecenia w każdych warunkach
                      pogodowych.
    • Gość: obserwator Re: Jest lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 14:28
      Potwierdza się, jak wcześniej pisałem, absurdalność dyskusji o światłach. W
      swych pseudonaukowych wywodach niektórzy zapędzaja sie na skraj wyjątkowej
      durnoty. Zastanówcie się do jakich krajów się porównujecie. Czy widział ktoś
      drugi kraj w Europie o takich drogach jak nasze, po których jeżdzi taka ilość
      niedouczonych, ale mających o sobie wysokie mniemanie kierowców - wariatów w
      samochodach, które powinny już dawno być na złomie, kraj w którym szkolenie
      kierowców polega na robieniu "zatoczek" albo wogóle na kupowaniu prawka? Ja
      wolę wariata jadącego na światłach bo go wcześniej zobaczę tym bardziej, że
      dużo uwagi muszę poświęcać na to, aby się utrzymać w koleinach.
      Jeśli są kierowcy, którzy jadąc pod nisko zawieszone nad horyzontem słońce
      poczują się oślepieni światłem mijania a nie tym słońcem, to im głęboko
      współczuję. Niech pseudonaukowcy udowodnią, że nawet źle ustawione światła
      mijania są silniejsze od światła słonecznego. Nobel jak w banku.
      • bolo737 Re: Jest lepiej 25.05.05, 14:50
        > Potwierdza się, jak wcześniej pisałem, absurdalność dyskusji o światłach.
        Żadna dyskusja nie jest absurdalna. Zwłaszcza taka która toczy się od dłuższego
        czasu - sam ten fakt świadczy o jej zasadności. Kto uważa inaczej jest faszystą.

        > W swych pseudonaukowych wywodach niektórzy zapędzaja sie na skraj wyjątkowej
        > durnoty. Zastanówcie się do jakich krajów się porównujecie...
        absurdalne są tego rodzaju "argumenty" i przeonanie o rzekomej a "wyjątkowej
        specyfice" dróg w RP która ma tłumaczyć wszystko...

        > dużo uwagi muszę poświęcać na to, aby się utrzymać w koleinach
        z Tanzanii stukasz ?

        > Jeśli są kierowcy, którzy jadąc pod nisko zawieszone nad horyzontem słońce
        > poczują się oślepieni światłem mijania a nie tym słońcem, to im głęboko
        > współczuję.
        takich tu nie ma. wystarczy że są oślepiani przez światła wtedy kiedy "nie
        można zwalić winy na słońce".

        >Niech pseudonaukowcy udowodnią, że nawet źle ustawione światła
        > mijania są silniejsze od światła słonecznego.
        nikt z "pseudonaukowców" nie usiłuje czegoś takiego udowodnić. Wystarczy że
        ich "jasność" (fachowo: światłość) będzie przekraczała próg akceptowalności. a
        ten jest poniżej światłości świateł mijania.

        Niech pseudodyskutanci udowodnią że światła nie mogą być w nieakceptowalny
        sposób uciążliwe ("oślepiać"). Nie widziałem tu innych "dowodów"
        poza "oślepiają? niemożliwe ! mnie nie oślepiają.. nawet dziecko" itp. bełkot.
        • Gość: obserwator Re: Jest lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 16:05
          Bolo, tracisz nerwy. Z grubej rury zajeżdżasz. Mam wrażenie że dojeżdżasz do
          pracy na drugą stronę ulicy więc nie ma sie co dziwić, że nie widziałeś na
          naszych drogach kolein no i masz bardzo, bardzo dużo czasu. Owocnych
          doświadczeń ze słońcem i latareczkami. Pozdrawiam.
          • bolo737 Re: Jest lepiej 26.05.05, 21:50
            > Bolo, tracisz nerwy. Z grubej rury zajeżdżasz. Mam wrażenie że dojeżdżasz do
            > pracy na drugą stronę ulicy więc nie ma sie co dziwić, że nie widziałeś na
            > naszych drogach kolein no i masz bardzo, bardzo dużo czasu. Owocnych
            > doświadczeń ze słońcem i latareczkami. Pozdrawiam.

            grubej nie grubej - ale za to prawdziwej - w odróżnieniu do twojego pełnego
            niescisłości postu. poza tym co to za gruba rura, nie przesadzaj. gruba rura to
            np. "choć jedno życie uratować", "nie ma na to ceny" itp. nieprzemyślane bzdety.

            A tak w ogóle to po ciągniesz dyskusję? napisałeś raz - odpowiedziałem.
            wyraziłeś zdanie, ja też. Czy zawsze ilość twoich postów musi być N+1, gdzie N
            jest ilością postów interlokutora ?

            Też pozdrawiam

Inne wątki na temat:
Pełna wersja