Dodaj do ulubionych

foteli po wypadku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 00:53
Miałam dosyć poważny wypadek, na szczęście w samochodzie nie było dzieci.
Uderzenie w lewą tylną część samochodu, wybuchła boczna poduszka, słupek
jest pogruchotany, felga zniszczona, drzwi wbite w kanapę. PZU twierdzi, że
fotelik, który był w strefie uderzenia (dokładnie przy lewych tylnych
drzwiach)jest zupełnie w porządku. Jak mam ich przekonać, że powinien zostać
wymieniony na nowy.
Fotelik EVENFLO, kupiony w 2000 roku w USA, przestałam go urzywać po wypadku.
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: foteli po wypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 17:17
      a jaakby po wypadku rozbila ci sie butelka z sokiem to tez mieliby za to
      zaplacic?? wydaje mi sie, ze odszkodowanie jest za autko a nie rzeczy w nim
      przewozone bo od tego juz jest inne ubezpieczenie
      • Gość: aga Re: fotelik po wypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 00:16
        TAK. POWINNI ZAPŁACIĆ ZA WSZYSTKIE STRATY! Wiesz jak kogoś wepchniesz w błoto
        to też możesz mu powiedzieć, że powinien mieć specjalne ubezpieczenie. To nie
        ja byłam sprawcą i zupełnie nie rozumiem dlaczego mam ponosić straty z powodu
        czyjejś winy? PZU zawsze kombinuje jakby tu zapłacić jak najmiej. Tak przy
        okazji to w którym inspektoracie pracujesz?
        • Gość: Celicaman Re: fotelik po wypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 07:36
          Gość "." może mieć rację. Nie napisałaś wyraźnie, z czyjej winy był wypadek.
          Jeśli z Twojej i likwidujesz szkodę z AC to chyba nie masz szans na
          odszkodowanie za fotelik. AC pokrywa tylko wyposażenie samochodu fabrycznie
          zamontowane, czyli dokupionego fotelika już nie. Chyba, że wykupiłaś dodatkowe
          ubezpieczenie i w polisie jest wyraźnie ten fotelik dopisany. Co innego, jeśli
          likwidujesz szkodę z czyjegoś OC. Wtedy powinni Ci pokryć wszystkie straty, ale
          będą mogli np. zarządać ekspertyzy, że fotelik był narażony w wypadku na
          uszkodzenie.
          • jaro_ss Re: fotelik po wypadku 07.06.05, 09:39
            No cóż trzeba się odwoływać, w urzędowych terminach, gromadzić dokumentację i
            najwyżej do sądu..... ale myślę, że po dłuższej korespondencji się poddadzą....
    • entry Re: foteli po wypadku 07.06.05, 12:37
      przede wszystkim co z nim jest nie tak? Jeśli chcesz go wymienić z przezorności
      to nic dziwnego, że nie chcą uznać, uszkodzenie musi być widoczne, a jeśli
      jest np. zwichrowany, czy połamany styropian a naprawiasz auto z OC to muszą
      zapłacić. I zawszystkie inne rzeczy, które uległy zniszczeniu (okulary,
      przewożone jedzenie, czy telewizor)
      • jaro_ss Re: foteli po wypadku 07.06.05, 12:43
        Spoko, przecież we wszystkich mediach trąbią, że po wypadku fotelik trzeba
        wymienić, jak się PZU nie podoba, to niech zwalcza Lobby Fotelikowe.....
        • Gość: Celicaman Re: foteli po wypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 13:02
          No tak, ale sprawa jest jasna, jeśli w foteliku siedziałoby dziecko. Wtedy na
          pewno wymiana. Ale skoro dziecko nie siedziało? To trochę jak z pasami. Po
          wypadku trzeba wymienić wszytkie pasy którymi przypięci byli ludzie. Ale nie
          wymienia się tych, które nie były zapięte (chyba, że strzeliły napinacze, ale
          to inna historia).
          • jaro_ss Re: foteli po wypadku 07.06.05, 13:20
            Mimo wszystko bym powalczył, dla zasady....
        • entry Re: foteli po wypadku 08.06.05, 11:05
          fotele w samochodzie też wymieniasz?
          • michalfront Re: foteli po wypadku 08.06.05, 12:31
            no jest zupełnie coś innego - po wypadku fotelik dziecięcy powinien być
            bezwzglednie wymieniony na nowy bo nie wiadomo jakie uszkodzenia odniósł.

            opinie przeciwne piszą chyba osoby bezdzietne bo nie wierzę, żeby myślący i
            kochający rodzic ryzykował zdrowie i życie dziecka dla paruset złotych (chociaż
            może się mylę bo w tym kraju "myślących inaczej" nie brakuje)
            • entry a ja ponawiam pytanie 09.06.05, 08:18
              bo smieszy mnie taka zawzietosc w wymienianiu wszystkiego po wypadku, od tak na
              wszelki, nomen omen wypadek. Czym rozni sie fotelik dla dziecka od
              tego "doroslego"? A dla przezornych inaczej polecam:
              1) Po kazdym ostrym hamowaniu - wymienic opony na nowe, to tylko kilka stowek,
              a kazdy producent opon dobrze wie, ze wulkanizowanie sie miejscowe opony,
              przeciazenia i miejscowy wzrost temperatury moze doprowadzic do ich zniszczenia
              w oslabionym miejscu
              2) wymieniac wszystkie fotele w samochodzie - tu juz drozej, ale bezpieczenstwo
              najwazniejsze, wiec do smieci, kto wie jak pracuje konstrukcja fotela? a tych
              co prostuja fotele po wypadku spalic! Lacznie z producentami aut, bo oni
              dopuszczaja taka mozliwosc!
              3) po co sie rozdrabniac, wymienic samochod, a zaraz po nim glowe
              • michalfront Re: a ja ponawiam pytanie 09.06.05, 09:21
                zrobisz jak będziesz chciał, nie chcesz nie wymieniaj nic, nawwet oleju przez
                10 lat :), zauwaz tylko różnice pomiędzy:

                1. solidnością budowy i materiałami z jakich zrobiony jest fotelik dziecięcy a
                fotele dla dorosłych,
                2. wrażliwość i podatność na urazy ciała dziecka a ciała dorosłego,

                poza tym nikt nie mówi żeby fotelik wymieniać po drobnych stłuczkach i nic nie
                mówi zeby wymieniać wszystko - mówimy o foteliku...
                • entry Re: a ja ponawiam pytanie 09.06.05, 23:55
                  > zrobisz jak będziesz chciał, nie chcesz nie wymieniaj nic, nawwet oleju przez
                  > 10 lat :)

                  ja o kolizji a Ty o oleju, tak to sobie faktycznie mozemy pogadac

                  > 1. solidnością budowy i materiałami z jakich zrobiony jest fotelik dziecięcy
                  a fotele dla dorosłych

                  a zwróciles uwage na taki drobny szczegol jak masa dziecka i doroslego?,

                  > 2. wrażliwość i podatność na urazy ciała dziecka a ciała dorosłego,

                  a co ma do tego fotelik

                  > poza tym nikt nie mówi żeby fotelik wymieniać po drobnych stłuczkach

                  przeciez ja wlasnie pije do tego ze zawsze i po kazdej, sam pisales. wiadomo ze
                  jak sie skreci, albo wyciagna pasy to co innego, ale wtedy uszkodzenia sa
                  widoczne
          • Gość: aga Re: foteli po wypadku IP: *.devs.futuro.pl 08.06.05, 14:58
            TAK, CAŁĄ TYLNĄ KANAPĘ
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka