Dodaj do ulubionych

Mandat za rower bez świateł

27.07.05, 11:42
Wklejam to samo co napisałem na ogólnym:

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale chodzi nie o sam fakt braku oświetlenia
w nocy, tylko generalnie o brak zamontowanych swiateł.

motoryzacja.interia.pl/news?inf=650207

Jest to wg mnie głupotą, bo jeżeli jeżdżę rowerem praktycznie tylko w dzień i
to w terenie typu las, polna droga, ugór, to specjalnie odczepiam lampki,
żeby mi się nie pouszkadzały. Jeżeli na chwilę wyjadę na asfalt (jest dzień),
to mogę dostać mandat.

Jeżeli policja jest taka gorliwa, to niech łapią nieoświetlonych rowerzystów
w nocy - kiedy rzeczywiście są zmorą, a nie w dzień.
Obserwuj wątek
    • Gość: olo Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 12:10
      Po to są wyjmowane lampki, żeby je założyć jak się zrobi ciemno. Ja tak mam, i
      jak jadę do lasu i wiem, że wrócę przed zmrokiem to nie obciążam się lampkami.
      Niech się w nocy wybiorą na polowanie, będą większe łupy.
    • Gość: cibarius Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.vf.pl 27.07.05, 13:17
      > Jest to wg mnie głupotą, bo jeżeli jeżdżę rowerem praktycznie tylko w dzień i
      > to w terenie typu las, polna droga, ugór, to specjalnie odczepiam lampki,
      > żeby mi się nie pouszkadzały. Jeżeli na chwilę wyjadę na asfalt (jest dzień),
      > to mogę dostać mandat.

      Masz rację! ja też, w swoim samochodzie w słoneczny dzień wykręcam reflektory i
      wycieraczki ( będzie deszcz:sie założy), zastanawiam się czy nie wykręcić
      kierunkowskazów ? będę skręcał- się założy...:))))
      • Gość: olo Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 14:01
        Ale pewnie gdybyś miał reflektory dopinane to skorzystałbyś z tego i przypinał
        je wtedy gdy będą potrzebne.
        • Gość: cibarius Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.vf.pl 27.07.05, 14:05
          Rower zgodnie z przepisami, ma być odpowiednio wyposażony, aby mógł się poruszć
          po drogach publicznych, między innymi w światła. I o czym tu dyskutować ?
          • Gość: k100r Re: Mandat za rower bez świateł IP: 83.2.1.* 27.07.05, 15:17
            Ja bym podyskutowal o powaznym traktowaniu swojej roboty przez policjantow:
            - o lapaniu zlodziei rowerow (chociaz nie tylko)
            - o lapaniu piratow drogowych (chociaz bezpieczenstwem na sciezkach rowerowych i
            chodnikach tez mogliby sie zajac)
            - o karaniu za przeklinanie w miejscach publicznych
            - o karaniu za picie alkoholu w miejscach publicznych

            Podyskutowalbym z ochota ale to i tak niczego nie zmieni w ich podejsciu do
            swoich obowiazkow.

            PS. Do roweru mozna zamontowac nawet halogen ale w dzien nikt nie zauwazy ze
            jest wlaczony z odleglosci 10 metrow. Nie jeden przepis PORD wymaga poprawy.
            A jak panowie policjanci chca miec zajecie spokojne, intratne i skutkujace
            poprawa bezpieczenstwa to propnowalbym pomiar szybkosci samochodow na moscie
            Swietokrzyskim lub Lazienkowskim - zdaje sie ze jest tam ograniczenie do 70tki.
            A jak to na pewnym filmie powiedzial jakis gosc nie po to place podatki zeby
            mnie policja karala za jakies bzdety (nie mowiac o tym ze zlodziei rowerow to
            chyba lapia od swieta, bo niby niska szkodliwosc spoleczna) a obok jakis gosc
            pruje autem po miescie 140...
          • klemens1 Re: Mandat za rower bez świateł 27.07.05, 15:24
            > Rower zgodnie z przepisami, ma być odpowiednio wyposażony, aby mógł się
            poruszć
            >
            > po drogach publicznych, między innymi w światła. I o czym tu dyskutować ?

            Nie dyskutujemy o tym, czy przepisy stanowią tak a nie inaczej, tylko o sens
            tych przepisów.
            Jeżeli wyjeżdżam sobie rano na 3 godziny w teren, to bez sensu jest żebym woził
            z sobą oświetlenie, które będzie narażane na wstrząsy i deszcz. Nikomu nie
            zagrażam jadąc bez oświetlenia w dzień, więc dopierniczanie się w tym przypadku
            jest zwykłą sku..syńską złośliwością. Za to gdy jest ciemno i na ulice
            wylegają chmary rowerzystów nawet bez odblasków, wtedy policji nie uświadczysz.
            Ale to taki polski policyjny styl - lepiej łapać na ograniczeniu do 40 w lesie
            niż tam, gdzie przekroczenie prędkości jest rzeczywiście niebezpieczne.
            • b-beagle Re: Mandat za rower bez świateł 27.07.05, 16:02
              Ty być może nie ale inni którzy jeżdżą w po zmroku po drogach publicznych juz
              zagrażają więc jak wszyscy to wszyscy bo nigdy nie wiadomo kiedy i ty
              znajdziesz sie na takiej drodze
              • user0001 Re: Mandat za rower bez świateł 28.07.05, 08:27
                Więc niech policjanty łapią tych którzy jeżdżą bez (włączonych) świateł od
                żmierzchu do świtu, w tunelu, od 1 października do ostatniego dnia lutego, lub
                przy obniżonej przejrzystości powietrza. Nikt wtedy złego słowa nie powie.

                Łapanie tych którzy w lato, przy słonecznej pogodzie jeżdżą bez świateł to takie
                samo polowanie na jelenia jak czatowanie z suszarką w krzakach.

                "W między czasie" rowerzyści powinni zafundować każdemu upierliwemu policjantowi
                obóz kondycyjny: skłonić do wyjścia z radiowozu i zniknąć w wąskich osiedlowych
                uliczkach.
              • klemens1 Re: Mandat za rower bez świateł 28.07.05, 10:19
                b-beagle napisała:

                > Ty być może nie ale inni którzy jeżdżą w po zmroku po drogach publicznych juz
                > zagrażają więc jak wszyscy to wszyscy bo nigdy nie wiadomo kiedy i ty
                > znajdziesz sie na takiej drodze

                Zgadza się - jak wszyscy to wszyscy, ale dlaczego o każdej porze dnia i nocy?
                Zwłaszcza dnia. Czy bezpieczeństwo się poprawi, jeżeli będę taszczył ze sobą po
                pagórkach światełka?
            • Gość: fragi Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.zebyd.com.pl 27.07.05, 16:05
              Każdy pojazd poruszający się po drodze publicznej musi mieć określone
              przepisami wyposażenie. I bardzo dobrze. Nie może być tłumaczenia, że akurat
              teraz nie jest mi potrzebne. Jak jedziesz sobie drogą polną to jedź sobie nawet
              bez hamulców, ale jak wyjeżdżasz na drogę to masz miec to co jest wymagane
              przepisami. Niektórzy rowerzyści rzeczywiście myślą, że są "świętymi krowami".
              A że niszczy się od drgań czy deszczu - kogo to obchodzi ? Jak się zniszczy to
              kupisz sobie nową lampę. Czy uważacie, że samochód w dzień może mieć niesprawne
              światła ? Czy jak się nie pali to może nie mieć gaśnicy ? Jak nie zamierzam
              jechać w deszczu to mogę nie mieć wycieraczek ? Zresztą co za problem jak
              policjant cię złapie i przy nim wyjmiesz z kieszeni lampę bateryjną i
              zamocujesz, to nie ma mowy o karze. Ale masz ją mieć i już !
              • klemens1 Re: Mandat za rower bez świateł 28.07.05, 10:15
                > A że niszczy się od drgań czy deszczu - kogo to obchodzi ? Jak się zniszczy
                to
                > kupisz sobie nową lampę.

                Tylko że jak wyjadę po zmroku, to dopiero się okaże, czy lampka jest sprawna -
                dotyczy to również baterii.

                > Czy uważacie, że samochód w dzień może mieć niesprawne
                >
                > światła ?

                Może w każdej chwili spaść deszcz, a wówczas kierujący pojazdem silnikowym jest
                zobowiązany do włączenia świateł mijania.

                > Czy jak się nie pali to może nie mieć gaśnicy ?

                Może się zapalić.

                > Jak nie zamierzam
                > jechać w deszczu to mogę nie mieć wycieraczek ?

                Deszcz może spaść w każdej chwili niezależnie od zamiarów. Poza tym samochód
                musi mieć możliwość przemycia płynem szyby przedniej, a do tego są potrzebne
                wycieraczki.

                Teraz analogia:
                Czy w każdej chwili może nastąpić zaćmienie słońca, w związku z czym rowerzysta
                musi cały czas mieć na wyposażeniu światła?
                • Gość: cibarius Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.vf.pl 29.07.05, 12:23
                  Ja rozumiem że klemens1 z nami się droczy :) bo dyskusja w jego wykonaniu
                  powinna brzmieć : łamiemy przepisy czy nie ? Nie będę się tutaj wypowiadał, czy
                  te przepisy są durne czy nie.Po prostu są, i trzeba je przestrzegać, co by było
                  jakbyśmy zaczęli kombinować: "kurde, można kogoś zabić biblią ? chyba tak ! no
                  siekierą to nie bardzo , ale biblią !"
                  I odsyłam dla rozwiania wątpliwości :
                  www.rowery.org.pl/prawo.html#wyposazenie
                  • klemens1 Re: Mandat za rower bez świateł 29.07.05, 14:16
                    Gość portalu: cibarius napisał(a):

                    > Ja rozumiem że klemens1 z nami się droczy :) bo dyskusja w jego wykonaniu
                    > powinna brzmieć : łamiemy przepisy czy nie ? Nie będę się tutaj wypowiadał,
                    czy
                    >
                    > te przepisy są durne czy nie.

                    Co do tego jakie sa przepisy dyskusji nie ma - bo to oczywiste.
                    Ale problem jest, bo bezpieczniej jest jeździć wieczorem ze sprawnymi lampkami
                    niż z wytłuczonymi po wertepach i kilka razy zmoczonymi deszczem - a to
                    wszystko w imię źle pojętego bezpieczeństwa.

                    To, na co zwracam uwagę, to przeginanie w drugą stronę - najpierw niech policja
                    rozwiąże problem nieoświetlonych rowerzystów w nocy, wtedy - o ile rzeczywiście
                    nie będzie mieć lepszych zajęć - niech łapie rowerzystów bez lampek w dzień,
                    skoro to takie istotne.
            • Gość: janek Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 20:04
              sam sobie przeczysz.
              Jeżeli będzie padał deszcz to musisz własnie włączyc oświetlenie roweru a nie
              troszczyć sie czy ci lampka zmoknie!
              Niedawno prawie potraciłem rowerzystę, który też pewnie wyjechał jak było wodno
              po czym nie wiedzieć czemu zrobiło sie ciemno i biedak musiał wracac do domu.
              Jak go mogłem widzieć nawet bez odblasku!!
      • Gość: Mmeva Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 15:58
        Dobrze powiedziane.
        • Gość: Mmeva Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 16:02
          Odnosi się to oczywiście do posta Cibariusa - popieram w 100%. Rower powinien mieć lampki zawsze i kropka.
    • robertrobert1 Re: Mandat za rower bez świateł 29.07.05, 09:31
      Jak zwykle dyskusja przerodzila sie w kierowcy kontra rowerzysci. Tymczasem
      zaden kierowca otwarcie nie przyzna, ze jak jedzie droga w sloneczny dzien to
      ani mu w glowie patrzyc na rowerowe lampeczki. Ona rowerzyste dostrzeze z
      odleglosci 2 km gdy tymczasem lapke, nawet jak jest wlaczona, dostrzeze z
      odleglosci 2-3 m.
      Co innego noca. Rowerzysta z prawidlowo zamontowana lamka jest widoczny z
      odleglosci ponad 1 km podczas gdy w deszczu mozna sie o niego otrzec i jesli
      bedzie Batmanem to sie go nadal nie zobaczy.

      Takze przepis przepisem a rozsadek rozsadkiem.
      • Gość: fragi Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.zebyd.com.pl 29.07.05, 22:51
        A jak sądzicie dlaczego ci nocni rowerzyści nie włączają świateł ? Lubią ryzyko
        ? Nie, po prostu ich nie maja. Więc jednak jest problem rowerów nie wyposażonych
        w lampy. I też pewnie nie zamierzali jechać w nocy. Może i jeden z drugim nie
        zamierza, ale złapie gumę lub pęknie mu łańcuch i przejażdżka się przedłuży.
        Jeżeli rower ma być równoprawnym uczestnikiem ruchu to powinien mieć odpowiednie
        wyposażenie. W dzień i w nocy.
        • Gość: fragi Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.zebyd.com.pl 29.07.05, 22:52
          Acha jeszcze coś. Jak nie zamierzam jechać samochodem w deszczu to po co mi
          wycieraczki ? Jak zacznie padać to ja się zatrzymam i poczekam.
          • Gość: Roberto Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 16:10
            Wycieraczki nie sa obowiazkowym wyposarzeniem wiec mozesz je w domu zostawic.
        • klemens1 Re: Mandat za rower bez świateł 01.08.05, 09:24
          Gość portalu: fragi napisał(a):

          > A jak sądzicie dlaczego ci nocni rowerzyści nie włączają świateł ? Lubią
          ryzyko
          > ? Nie, po prostu ich nie maja. Więc jednak jest problem rowerów nie
          wyposażonyc
          > h
          > w lampy.

          Więc należy ich wyłapywać i np. konfiskować rowery - wtedy się nauczą. Tak się
          jednak nie dzieje - nieoświetleni rowerzyści hasają sobie bez obawy że policja
          się za nich weźmie. Obawiać się natomiast należy policji gdy jedzie się w dzień
          bez świateł - to trochę bez sensu.

          Co do obowiązkowych wycieraczek - odpowiedź została już udzielona.
          • Gość: Roberto Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 16:12
            Konfiskowac rowery???? A nie wystarczy tylko przetrzymywac je do czasu az
            delikwent przyjdzie z lampkami i je zamontuje?
            • klemens1 Re: Mandat za rower bez świateł 02.08.05, 09:39
              > Konfiskowac rowery???? A nie wystarczy tylko przetrzymywac je do czasu az
              > delikwent przyjdzie z lampkami i je zamontuje?

              To tak jakby pijanego kierowcę przetrzymać aż wytrzeźwieje.
              Są głosy że narzędzia przestępstwa należy konfiskować - a takim jest
              nieoświetlony rower w nocy. Pół biedy, jeżeli zginie sam rowerzysta (jak głupi
              to trudno), gorzej jak przy próbie ominięcia go zderzą się czołowo dwa
              samochody.
              • Gość: fragi Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.zebyd.com.pl 02.08.05, 10:49
                Ja też jestem za karaniem, niekoniecznie konfiskatą, rowerzystów bez
                oświetlenia. Zarówno w dzień jak i w nocy. Cieszę się, że i Klemens to
                zrozumiał.
                • klemens1 Re: Mandat za rower bez świateł 02.08.05, 14:09
                  > Ja też jestem za karaniem, niekoniecznie konfiskatą, rowerzystów bez
                  > oświetlenia. Zarówno w dzień jak i w nocy. Cieszę się, że i Klemens to
                  > zrozumiał.

                  Rozumiem, za czym obstajesz, ale ja jestem za karaniem nieoświetlonych
                  rowerzystów w nocy, a w dzień policji nie powinno interesować, czy mam
                  doczepione lampki, czy odczepione, jaki stan baterii itp.

                  No właśnie - ciekawy jestem, czy gdybym miał przymocowane lampki ze zużytymi
                  bateriami (w dzień) to czy policja by się przyczepiła. Mógłbym zawsze
                  tłumaczyć, że gdy wyjeżdżałem, były sprawne - ale po wytrzesięniu ich na
                  wertepach i lekkim zmoczeniu deszczem (tudzież przeprawie przez strumyk) jakoś
                  się wyładowały. A doczepiłem je specjalnie, żeby jeździć zgodnie z przepisami,
                  czyli z zamontowanym oświetleniem w dzień - bo jazda bez zamontowanego
                  oświetlenia w dzień jest bardzo niebezpieczna.
                  • Gość: olo Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 15:29
                    Rozumiem w pełni Twój szacunek dla prawa drogi fragi, ale zaczynam podejrzewać,
                    że w tej dyskusji Twoje zacietrzewienie bierze górę nad rozumem. Mówimy o
                    pewnym zjawisku jakim jest poruszanie się rowerzystów po drogach publicznych
                    nieoświetlonymi rowerami po zapadnięciu zmroku. Jest to zjawisko nagminne i co
                    do tego nikt z nas nie ma wątpliwości. Natomiast sprowadzenie dyskusji do tego
                    czy karać rowerzystę za to, że nie ma przypiętego światełka jadąc w słoneczny
                    dzień jest absurdem. Dopóki nie zostanie wyeliminowane zjawisko jazdy
                    nieoświetlonymi rowerami w nocy, karanie rowerzystów za "niemanie" lampki w
                    dzień jest bzdurą nie mającą żadnych racjonalnych podstaw. I bardziej tu chodzi
                    o wykazanie się przed przełożonymi, niż o korzyści płynące z takich akcji. Bo
                    korzyści ztego nie będzie żadnych.
                    • Gość: fragi Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.zebyd.com.pl 03.08.05, 09:18
                      Drogi kolego Olo, a nie uważasz że gdyby rowerzysta miał sprawne oświetlenie to
                      by je, jadąc w nocy, uruchomił ? Więc trzeba doprowadzić do sytuacji takiej,
                      aby kazdy rower miał sprawne oświetlenie. Jak ? Poprzez kontrole i kary dla
                      łamiących przepisy. Inne sposoby sa nieskuteczne. Dyskusja nad koniecznoscią
                      przestrzegania przepisów jest bezcelowa. Paradoksalnie najwiekszą korzyść
                      odniesliby rowerzyści. A jeśli uważasz inaczej to powiedz proszę czy samochód
                      mógłby według Ciebie nie mieć świateł drogowych w dzień i czym te dwie sytuacje
                      się różnią.
                      • Gość: olo Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 09:37
                        Czym się różnią, pytasz ? Ano brzmieniem. Przepis mógłby brzmieć tak: Po
                        zapadnięciu zmroku prawo do korzystania z dróg publicznych ma rower wyposażony
                        w : i tu sobie pofolguj w lampkah do woli. A dlaczego auto z silnikiem musi
                        mieć lampy. To proste fragi, niczym twoje zwoje mózgowe. Niesprawnego w lampy
                        auta wieczorową porą nie da się przenieść na trawnik, rower się da. Zaskoczony
                        rowerzysta o zmroku może prowadzić rower chodnikiem, lub poboczem. Zaskoczony
                        zmrokiem kierowca samochodu, nie. Człowiek prowadzący rower ma prawo go
                        prowadzić poboczem i chodnikiem, kierowca nie ma ani sił ani prawa. A jeżeli
                        zaskoczony zmrokiem rowerzysta mimo wszysko wprowadzi rower na drogę publiczną
                        to ja, osobiście, przyznaję Ci prawo do konfiskaty tegoż.
                        • Gość: fragi Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.zebyd.com.pl 04.08.05, 15:19
                          Pytanie brzmiało po co w samochodzie światła drogowe ? Po zapadnięciu zmroku
                          kierowca może jechać na światłach mijania do parkingu. I dlaczego przepisy nie
                          miałyby brzmieć np. W czasie deszczu prawo do korzystania z drogi ma samochód
                          wyposażony w wycieraczki szyb ?
                          • klemens1 Re: Mandat za rower bez świateł 05.08.05, 07:58
                            Odpowiedź odnośnie wycieraczek została udzielona.

                            Światła drogowe potrzebne są do tego, żeby kierowca widział z daleka co się
                            dziej gdy jedzie w nocy.

                            Po co rowerzyście potrzebne są lampki w dzień?
                            • Gość: fragi Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.zebyd.com.pl 05.08.05, 16:37
                              klemens1 napisał:

                              > Światła drogowe potrzebne są do tego, żeby kierowca widział z daleka co się
                              > dziej GDY JEDZIE W NOCY.

                              Czyli w dzień nie są potrzebne ! Dlaczego policja sprawdza i się czepia ??
                              Paranoja.
                              Wycieraczki też nie są potrzebne w słoneczny dzień. Itd.
                              • klemens1 Re: Mandat za rower bez świateł 08.08.05, 09:41
                                > Czyli w dzień nie są potrzebne ! Dlaczego policja sprawdza i się czepia ??
                                > Paranoja.
                                > Wycieraczki też nie są potrzebne w słoneczny dzień. Itd.

                                Odpowiedzi na te wszystkie pytania sa udzielone w tym wątku. Najpierw je znajdź
                                i przeczytaj, a później ew. wołaj "paranoja!".
                      • Gość: olo Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 17:24
                        Gość portalu: fragi napisał(a):

                        > Drogi kolego Olo, a nie uważasz że gdyby rowerzysta miał sprawne oświetlenie
                        to
                        >
                        > by je, jadąc w nocy, uruchomił ?
                        Kierowcy w autach mają założone reflektory i wielokrotnie z nich nie
                        korzystają, choć przepis mówi, że w warunkach ograniczonej widoczności itd.
                        Mówimy o upierdliwości policji i działaniach pozornych, które gó.. dają.
                      • Gość: Mmeva Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 16:05
                        Popieram.
              • Gość: Roberto Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 15:41
                klemens1 napisał:
                g>...orzej jak przy próbie ominięcia go zderzą się czołowo dwa
                > samochody.

                Juz widze te dziesiatki kierowcow wpadajacych na siebie.

                Ps. Nie przesadzasz?
                • klemens1 Re: Mandat za rower bez świateł 05.08.05, 08:00
                  Gość portalu: Roberto napisał(a):

                  > klemens1 napisał:
                  > g>...orzej jak przy próbie ominięcia go zderzą się czołowo dwa
                  > > samochody.
                  >
                  > Juz widze te dziesiatki kierowcow wpadajacych na siebie.
                  >
                  > Ps. Nie przesadzasz?

                  Z czym niby przesadzam?
                  Może ustawmy w poprzek drogi kłodę na jednym pasie - w nocy kierowcy będą ją
                  omijać, może czasami omijający zderzy się z kimś z naprzeciwka - ale pewnie
                  nie, bo to przesada.
                  • Gość: Roberto Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 09:18
                    Kloda sie nie przemieszcza a rowerzysta tak wiec jest to jednak bzdurne
                    porownanie.

                    Ty jednak przesadzasz.
                    • kozak-na-koniu Re: Nie przesadza. 05.08.05, 09:48
                      Ten problem jest poważny i stary jak świat:
                      "Rower jest niezwykle ruchliwym środkiem lokomocji. Kolarz potrafi nagle
                      skręcić bez żadnego ostrzeżenia, potrafi zawrócić w najbardziej nieoczekiwanej
                      chwili. Dlatego też doświadczony kierowca wystrzega się sąsiedztwa kolarzy,
                      szczególnie kolarzy młodych i niezdyscyplinowanych. Takiego niebezpiecznego
                      kolarza łatwo poznać po jego sposobie jazdy. Jeżeli jedzie szybko, nie
                      trzymając się blisko prawego krawężnika musi wzbudzić nasze podejrzenie.
                      Szczególnie niebezpieczny jest kolarz jadący środkiem ulicy przed samochodem.
                      Ujrzawszy lub usłyszawszy za sobą samochód kolarz raptownie skręca w prawo i
                      przeważnie wskutek poślizgu na szynie tramwajowej przewraca się tuż przed
                      samochodem. Musimy zawsze przewidywać taką ewentualność i przygotować się na
                      gwałtowne skręcenie w celu ominięcia leżącego na jezdni kolarza lub na
                      zahamowanie.
                      Zachowajmy zawsze dość znaczny odstęp od klarza. Dbajmy nie tylko o to, aby o
                      niego nie zawadzić, ale i o to, by nie zawadził o nasz samochód. Zwracajmy
                      uwagę, czy wyprzedzony przed chwilą kolarz nie jedzie za nszym samochodem;
                      gdybyśmy wtedy zahamowali - kolarz wpadłby na tył samochodu i mógłby się potłuc.
                      Kolarze są wyjątkowo niebezpieczni w nocy. Zazwyczaj jeżdżą bez świateł i nie
                      posiadają z tyłu roweru nawet czerwonego szkiełka odblaskowego. Są więc prawie
                      niewidoczni na gorzej oświetlonych ulicach i bardzo łatwo na nich najechać, tym
                      bardziej, że wieczorem lubią jeździć środkiem ulicy.
                      Podobne środki ostrożności musimy przedsiębrać w stosunku do jadących na
                      motorowerach, przy czym pojazdy te są szybsze od rowerów, a tak samo "ruchliwe
                      na boki". /.../"
                      Witold Rychter
                      "Doświadczony kierowca radzi"
                      Wydawnictwa Komunikacji i Łączności
                      wydanie I, Warszawa, rok 1971
                    • klemens1 Re: Mandat za rower bez świateł 08.08.05, 09:49
                      Gość portalu: Roberto napisał(a):

                      > Kloda sie nie przemieszcza a rowerzysta tak wiec jest to jednak bzdurne
                      > porownanie.
                      >
                      > Ty jednak przesadzasz.

                      Obiekt nieprzemieszczający się a przemieszczający się z prędkością 20 km/h to
                      dla kierowcy niewielka różnica. Mam doświadczenie w tym względzie, bo miałem
                      wypadek przy omijaniu nieoświetlonego ciągnika z naczepą. Właściwie było
                      to "wyprzedzanie", bo poruszaliśmy się w tym samym kierunku, ale ze względu na
                      różnicę prędkości bardziej mi pasuje termin "omijanie".
                      Tyle o poruszaniu się rowerzysty i jego wielkiej różnicy w porównaniu do kłody.

                      I kłoda jest przynajmniej przewidywalna w sensie - tam gdzie się ją zdąży
                      ujrzeć tam raczej będzie nadal za 1 s.


                      Roberto, rozwiń skrzydła. Przekonaj wszystkich, że nieoświetlony rowerzysta w
                      nocy nie stanowi zagrożenia. Twoja wena jest na tyle znana, że pewnie wypiszesz
                      z 40 punktów uzasadniających totalną nieszkodliwość nieoświetlonych rowerzystów.
                      • Gość: fragi Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.zebyd.com.pl 08.08.05, 16:48
                        Może by sprzedawać specjalne czarne kamizelki dla rowerzystów. Ubieraliby je w
                        nocy gdyby przez przypadek mieli za jasne ciuchy :)
                      • Gość: Roberto Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 10:42
                        klemens1 napisał

                        > Roberto, rozwiń skrzydła. Przekonaj wszystkich, że nieoświetlony rowerzysta w
                        > nocy nie stanowi zagrożenia. Twoja wena jest na tyle znana, że pewnie
                        wypiszesz
                        > z 40 punktów uzasadniających totalną nieszkodliwość nieoświetlonych
                        rowerzystów

                        I tu sie kolosalnie mylisz bo zawsze bylem, jestem i bede przeciwko ociemnialym
                        rowerzysta i tylko w 3 przypadkach jestem w stanie ich bronic:
                        1. Gdy bateria lub akumulatorek straci napiecie gdyz jest to absolutnie
                        normalne i nie znam nikogo kto by jezdzil z zapasowymi bateriami
                        2. Kiedy oswietlenie ulegnie uszkodzeniu np na skutek wywrotki lub wandalizmu
                        gdyz nie znam nikogo kto by jezdzil z zapasowym oswietleniem
                        3. Kiedy oswietlenie zostanie skradzione.
                        • Gość: olo Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 11:27
                          i tylko w 3 przypadkach jestem w stanie ich bronic:
                          I głupio robisz broniąc ICH. Jeżeli nie ma oświetlenia to niech zejdzie na
                          chodnik i prowadzi rower (skoro jest legalistą i nie chce po chodniku jeździć)A
                          jeżeli chcesz mi powiedzieć, że na podstawie poziomu wysyłanego przeze lampkę
                          światła nie jesteś w stanie ocenić, że może ci się bateria wyczerpać, to albo
                          jest coś z tobą nie tak, albo chcesz z nas zrobić idiotów.
                        • klemens1 Re: Mandat za rower bez świateł 14.08.05, 10:51
                          > I tu sie kolosalnie mylisz bo zawsze bylem, jestem i bede przeciwko ociemnialym
                          >
                          > rowerzysta i tylko w 3 przypadkach jestem w stanie ich bronic:

                          Bronić tzn. uważasz że mają prawo korzystać w nocy z jezdni bez oświetlenia?

                          > 3. Kiedy oswietlenie zostanie skradzione.

                          Czyli zawsze - chyba nie sądzisz, że ktoś powie "nie mam oświetlenia". Powie raczej "przed 3 minutami mi ukradli".
    • maruda.r Sprzedaj rower 15.08.05, 17:13
      klemens1 napisał:


      > Jest to wg mnie głupotą, bo jeżeli jeżdżę rowerem praktycznie tylko w dzień i
      > to w terenie typu las, polna droga, ugór, to specjalnie odczepiam lampki,
      > żeby mi się nie pouszkadzały. Jeżeli na chwilę wyjadę na asfalt (jest dzień),
      > to mogę dostać mandat.
      >

      ******************************************

      Też mam rower i lampki mi się nie uszkadzają. Nawet te odczepiane. To po pierwsze.

      Po drugie: tego rodzaju przepisy przepisy stanowi sie po to, by później nie
      filozofować czy jest dostatecznie jasno bo to rzecz względna i uzależniona m.in.
      od ilosci spożytego karotenu z marchewki.

      Po trzecie: jednym z nielicznych pozytywnych objawów w polskiej motoryzacji jest
      uzywanie przez większość kierowców świateł mijania w pogodne dni. Filozofowanie
      na temat tak drastycznych kwestii ekonomicznych jak konieczność wymiany żarówek
      dwa razy do roku zamiast raz na dwa lata czy rozładowania akumulatora nalezy juz
      do przeszłosci.

      Pojęcie: "na chwilę wyjadę na asfalt" jest tak samo przekonywujące jak
      twierdzenie kierowcy, który na chwilę wyjechał na asfalt np. pod prąd. Tyle, ze
      inni kierowcy znajdujący sie na drodze od dłuzszego czasu maja prawo oczekiwać
      od chwilowego kierowcy zachowania zgodnego z regułami.

      Czy idziesz do sklepu w piżamie czy w majtkach, bo za chwile wrócisz do łóżka?
      Posiadanie roweru nie jest obowiazkowe. Nie podobaja się przepisy, to go sprzedaj.



      • klemens1 Re: Sprzedaj rower 15.08.05, 21:18
        > Też mam rower i lampki mi się nie uszkadzają. Nawet te odczepiane. To po pierws
        > ze.

        Jak jeździsz po ścieżkach rowerowych i po asfalcie, to nic dziwnego.

        >
        > Po drugie: tego rodzaju przepisy przepisy stanowi sie po to, by później nie
        > filozofować czy jest dostatecznie jasno bo to rzecz względna i uzależniona m.in
        > .
        > od ilosci spożytego karotenu z marchewki.

        Tego rodzaju przepisem byłby obowiązek UŻYWANIA świateł w określonych warunkach a nie ich POSIADANIE.

        > Po trzecie: jednym z nielicznych pozytywnych objawów w polskiej motoryzacji jes
        > t
        > uzywanie przez większość kierowców świateł mijania w pogodne dni.

        Lampki rowerowej w dzień praktycznie nie widać - wyjaśnij więc co mają pogodne dni do obowiązku posiadanie oświetlenia w przypadku rowerów.

        > Pojęcie: "na chwilę wyjadę na asfalt" jest tak samo przekonywujące jak
        > twierdzenie kierowcy, który na chwilę wyjechał na asfalt np. pod prąd.

        OK, załóżmy że jeżdżę tylko po asfalcie - to i tak niczego nie zmienia. Po co istnieje obowiązek posiadania oświetlenia w dzień?

        > Posiadanie roweru nie jest obowiazkowe. Nie podobaja się przepisy, to go sprzed
        > aj.

        Nie podobają mi się przepisy, z czego nie wynika implikacja konieczności sprzedaży roweru, więc tego typu pseudointelektualne rady wetknij sobie tam gdzie ci się podoba.

        Wyjaśnij jaki ma sens przepis o obowiązku posiadania przy rowerze oświetlenia w dzień albo się nie odzywaj.
        • maruda.r Re: Sprzedaj rower 20.08.05, 18:54
          klemens1 napisał:

          > Jak jeździsz po ścieżkach rowerowych i po asfalcie, to nic dziwnego.

          ************************************

          No i Ty jak jeździsz.

          > Tego rodzaju przepisem byłby obowiązek UŻYWANIA świateł w określonych warunkach
          > a nie ich POSIADANIE.

          *************************************

          Polemika na forum odnośnie faktu otrzymania mandatu za ewidentne złamanie prawa
          niczemu nie służy, bo nie ma tu niejednoznaczności przepisów.


          > Lampki rowerowej w dzień praktycznie nie widać - wyjaśnij więc co mają pogodne
          > dni do obowiązku posiadanie oświetlenia w przypadku rowerów.

          *************************************

          Mylisz się. To często jedyne co widać. Szczególnie na krętej zadrzewionej drodze
          w słoneczny dzień tuż za zakrętem.


          > OK, załóżmy że jeżdżę tylko po asfalcie - to i tak niczego nie zmienia. Po co i
          > stnieje obowiązek posiadania oświetlenia w dzień?

          **********************************

          Bo przeprowadzono takie badania. I udowodniono, że jakość oświetlenia ma istotny
          wpływ na bezpieczenstwo nie tylko na drogach. No w wielu przypadkach nie
          jesteśmy nawet w stanie ocenić, w którą strone nieoswietlony samochód jedzie. Bo
          jadąc pod słońce jedyne co widzimy, to swiatła samochodów i rowerów.



          > Nie podobają mi się przepisy, z czego nie wynika implikacja konieczności sprzed
          > aży roweru, więc tego typu pseudointelektualne rady wetknij sobie tam gdzie ci
          > się podoba.

          ***********************************

          To Ty prowadzisz pseudintelektualne dywagacje, zamiast przyjąc, ze przedmiot z
          własnym oswietleniem jest lepiej widoczny. Nie będę Ci tego tłumaczył, bo i tak
          tego nie zrozumiesz. Skończ może najpierw podstawówke.


          • klemens1 Re: Sprzedaj rower 20.08.05, 23:37
            > > Lampki rowerowej w dzień praktycznie nie widać - wyjaśnij więc co mają po
            > godne
            > > dni do obowiązku posiadanie oświetlenia w przypadku rowerów.
            >
            > *************************************
            >
            > Mylisz się. To często jedyne co widać. Szczególnie na krętej zadrzewionej drodz
            > e
            > w słoneczny dzień tuż za zakrętem.(...)
            > Bo przeprowadzono takie badania. I udowodniono, że jakość oświetlenia ma istotn
            > y
            > wpływ na bezpieczenstwo nie tylko na drogach. No w wielu przypadkach nie
            > jesteśmy nawet w stanie ocenić, w którą strone nieoswietlony samochód jedzie. B
            > o
            > jadąc pod słońce jedyne co widzimy, to swiatła samochodów i rowerów.

            Czyli sugerujesz, że na krętej zadrzewionej drodze powinienem włączyć swoją lampkę?

            Czy zdajesz sobie sprawę z dwóch rzeczy?

            1. Rowerzysta nie ma obowiązku używania świateł w dzień, nawet w okresie 01.10 - ostatni dzień lutego.

            2. Lampka przy rowerze ma moc wielokrotnie mniejszą nie tylko od świateł mijania samochodu, ale często nawet od świateł pozycyjnych.

            > To Ty prowadzisz pseudintelektualne dywagacje, zamiast przyjąc, ze przedmiot z
            > własnym oswietleniem jest lepiej widoczny. Nie będę Ci tego tłumaczył, bo i tak
            > tego nie zrozumiesz. Skończ może najpierw podstawówke.

            Tylko że "przedmiot z własnym oświetleniem" to wymagany przez policję rower z oświetleniem, ale niekoniecznie włączonym - tego wymaga policja - POSIADANIA oświetlenia w dzień, a nie jego UŻYWANIA. O tym dyskutuję - jaki jest sens posiadania oświetlenia przy rowerze w dzień. Bo taki rower jest lepiej widoczny?

            Umówmy się tak: jeżeli przedmiot, o który toczy się dyskusja - czyli rower z zamontowanym oświetleniem w dzień - jest lepiej widoczny od roweru bez tego oświetlenia, to ja powinienem skończyć podstawówkę, a jak nie jest lepiej widoczny, to ty.
            Szastać podstawówkami każdy głupi potrafi, gorzej z udowodnieniem własnej racji.
            • maruda.r Re: Sprzedaj rower 21.08.05, 15:16
              klemens1 napisał:

              > Tylko że "przedmiot z własnym oświetleniem" to wymagany przez policję rower z o
              > świetleniem, ale niekoniecznie włączonym - tego wymaga policja - POSIADANIA ośw
              > ietlenia w dzień, a nie jego UŻYWANIA. O tym dyskutuję - jaki jest sens posiada
              > nia oświetlenia przy rowerze w dzień. Bo taki rower jest lepiej widoczny?

              *****************************************

              Więc kierowca jeżdżący tylko w dzień mógłby zostawiać światła w garażu? Lub
              chowac je do bagaznika? Przeciez pisali o tym inni.

              Posiadając swiatła zamocowane do roweru mozesz je w każdej chwili włączyć.
              Chocby w sytuacji, gdy jakis kretyn wypala sciernisko i w piękny słoneczny dzień
              nic na drodze nie widać. Może też się zdarzyc deszcz, mzawka, mgła, tunel i
              zacmienia słońca, a więc sytuacje, gdy widoczność jest ograniczona. To, ze
              własnej woli kierowców pozostawiono ocenę, kiedy włączac swiatła jest błędem.
              Ale to inna sprawa.

              Ustawodawca uznał, że pojazd ma byc przygotowany do drogi w kazdych warunkach.
              Stąd obowiązek gaśnicy, trójkąta, apteczki itp. Wyklucza to dyskusje z kontrolą
              drogową czy kierowca pojechał tylko 100 m do sklepu czy tez będzie jechał
              jeszcze 10 godzin.

              • Gość: olo Re: Sprzedaj rower IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.05, 20:15
                maruda.r napisał:

                >>Chocby w sytuacji, gdy jakis kretyn wypala sciernisko i w piękny słoneczny
                dzień nic na drodze nie widać. Może też się zdarzyc deszcz, mzawka, mgła, tunel
                i zacmienia słońca.<<

                Tobie to się już tak na stałe zrobiło, czy Ci przejdzie. W przypadku ścierniska
                to maska p-gaz bedzie dobra. Na deszcz to ja halogeny w rowerze włączam bo się
                na polskich kierowców zapatrzam, a w zaćmienie słońca nie jeżdżę, bo to wróży
                nieszczęście. Jeżdżę tylko w częściowe. Ustawodawca również popełnia blędy i
                naszym zadaniem jest je eliminować. I również przepis o wyposażeniu a nie
                używaniu oświetlenia przez rowewrzystę należy zmienić.
                Sam negujesz przepisy pisząc

                > To, ze
                > własnej woli kierowców pozostawiono ocenę, kiedy włączac swiatła jest błędem.
                > Ale to inna sprawa.

                to co, nam nie wolno?

                • maruda.r Re: Sprzedaj rower 21.08.05, 21:09
                  Gość portalu: olo napisał(a):

                  Ustawodawca również popełnia blędy i
                  > naszym zadaniem jest je eliminować. I również przepis o wyposażeniu a nie
                  > używaniu oświetlenia przez rowewrzystę należy zmienić.

                  ******************************************

                  Tam, powinny być włączone całą dobę i cały rok.

                  • Gość: olo Re: Sprzedaj rower IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 09:38
                    maruda.r napisał:

                    > Gość portalu: olo napisał(a):
                    >
                    > Ustawodawca również popełnia blędy i
                    > > naszym zadaniem jest je eliminować. I również przepis o wyposażeniu a nie
                    > > używaniu oświetlenia przez rowewrzystę należy zmienić.
                    >
                    > ******************************************
                    >
                    > Tam, powinny być włączone całą dobę i cały rok.
                    >
                    O czym ty rozmawiasz, można jaśniej?
              • klemens1 Re: Sprzedaj rower 22.08.05, 14:29
                > Więc kierowca jeżdżący tylko w dzień mógłby zostawiać światła w garażu? Lub
                > chowac je do bagaznika? Przeciez pisali o tym inni.

                I otrzymali odpowiedź - poszukaj.

                > Posiadając swiatła zamocowane do roweru mozesz je w każdej chwili włączyć.
                > Chocby w sytuacji, gdy jakis kretyn wypala sciernisko i w piękny słoneczny
                dzie
                > ń
                > nic na drodze nie widać. Może też się zdarzyc deszcz, mzawka, mgła, tunel i
                > zacmienia słońca, a więc sytuacje, gdy widoczność jest ograniczona.

                Tak, są takie sytuacje - najbardziej przekonywujący jest tunel. W takim razie
                nie widzę problemu w wyłapywaniu nieoświetlonych rowerzystów (nawet gdy
                posiadają oświetlenie) przy wylocie z tunelu.
                W ostateczności rowerzysta na odcinkach gdzie jest ogranicznona widoczność może
                rower przeprowadzić - przepchać samochód jest dużo trudniej.

                Zwróć uwagę, że dyskutujemy o rowerach, nie o samochodach.
                Zwróć też uwagę na to, że lampki roweru sa wielokrotnie słabsze od świateł
                pozycyjnych samochodu - dlatego dają jakiś efekt gdy jest naprawdę ciemno, a
                nie jak mży.
      • tomeck3145 Re: Sprzedaj rower 02.09.05, 11:31
        > Też mam rower i lampki mi się nie uszkadzają. Nawet te odczepiane. To po pierws
        > ze.

        A mi się uszkodziła lampka, na szutrowym zjeździe w Jurze Kr-Cz w koleinie z wybojami przy prędkości około 50 kmh - przyczepiana przednia lampka urwała się mimo amotyzatora!
    • Gość: jo Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 17:03
      niedługo wybory, wybierz sobie takiego posła, który zgłosi poprawkę do ustawy prawo o ruchu drogowym, żeby rowery nie musiały mieć świateł (a najlepiej też hamulcow i żeby zawsze i wszędzie miały pierwszeństwo) i jak inni go poprą będziesz miał problem z głowy
    • Gość: Mmeva Re: Mandat za rower bez świateł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 17:29
      Drobna uwaga - nie twórzmy sztucznych podizałów kierowcy - rowerzyści, przecież jedno nie wyklucza drugiego. Jeżdżę (i nie tylko ja) zarówno samochodem jak i rowerem i jest wiele rzeczy, które denerwuja mnie u innych kierowców, podobnie jaki u rowerzystów.

      Samochód powinien posiadać odpowiednie wyposażenie w każdych warunkach, i rower też. Przedmówcy (m.in. Fragi i Cibarius) napisali wystarczająco duzo, jesli to nadal do kogoś nie dociera to może mandacik do niego przemówi.

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka