Dodaj do ulubionych

Mam problem!!!

04.08.05, 00:10
Mój teść ma 72 lata i jest inżynierem - budowlańcem (ma wszystkie potrzebne
uprawnienia, jest członkiem NOT itp.). Od dawna jest na emeryturze ale wciąż
dorabia sobie na budowach jako kierownik, nadzorca itd. Wiadomo, emeryt -
więc tani oraz niezobowiązujący. Jego praca jest związana z ciągłym
jeżdżeniem, chodzeniem itd., czasem przez kilkanaście godzin na dobę.
Niestety, jest to również bardzo specyficzny człowiek, który nie potrafi
zrozumieć że nie ma już 30 lat... Od bardzo dawna ma problemy ze wzrokiem, od
kilku lat dodatkowo z krążeniem oraz nadciśnieniem. Bierze leki, które
dawkuje sobie sam, nie zwracając uwagi na zalecenia lekarzy (które również
nie przystają do realiów) ani w ogóle no nic oraz nikogo. Nie pomagają
rozmowy, upominania, nawet awantury... Często zdarzają mu się sytuacje
otępienia, zagapienia, nawet zasypia nie zdając sobie z tego sprawy - nie
widzi drogi, znaków, pojazdów, ludzi. Tylko w tym roku miał już 3 kolizje (w
poprzednim przyznał się do dwóch; w jeszcze poprzednim - podobnie...),
ponieważ jednak zwykle jeździ bocznymi drogami (jeździ 12-letnim Fiatem
Cinquecento '700), wszystkie przeszły "bez śladu". Ostatnio jednak sytuacja
sprawiła że na miejscu zdarzenia pojawiła się policja. Dostał mandat 50 zł
oraz odebrali mu dowód rejestracyjny (ponieważ 3 tygodnie temu minął termin
okresowego przeglądu). Myślę że tragedia jest w tym wypadku tylko kwestią
czasu. Co robić, czy ktoś ma podobne doświadczenia w podobnych sytuacjach?
Rozmowy na policji (posunęliśmy się nawet do tego!) także nie pozostawiły
złudzeń: nic się nie da zrobić. Tacy ludzie zwykle jeżdżą spokojnie, więc
traktuje się ich "ulgowo" i wyrozumiale, poza tym nie ma możliwości...
Obserwuj wątek
    • yagres Re: Mam problem!!! 04.08.05, 07:28
      juz od dawna się mówi o tym żeby po przekroczeniu pewnego wieku np. 70 lat
      kierujący poddawał sie obowiązkowym corocznym badaniom lekarskim, które by
      stwierdzały bądź nie predyspozycje psychofizyczne do prowadzenia pojazdów
      mechanicznych.
      I tak powinno być. Prawo jazdy otrzymywane dotychczas jest bezterminowe a więc
      i głuchy i ślepy i bez nogi czy ręki może prowadzić pojazd. Jest to chora
      sytuacja ale takie jest prawo i nic nie zmienisz. Tylko zdrowy rozsądek może
      uratować twego teścia od tragedii swojej lub co gorsza kogoś postronnego.
      • user0001 Re: Mam problem!!! 04.08.05, 09:10
        > Prawo jazdy otrzymywane dotychczas jest bezterminowe a więc
        > i głuchy i ślepy i bez nogi czy ręki może prowadzić pojazd. Jest to chora
        > sytuacja (...)

        Ja uważam, że jeszcze bardziej chore jest polskie myślenie "inwalida powinien
        siedzieć w domu". Rozumiem twoje zastrzeżenia w stosunku do osób mających
        poważne problemy ze wzrokiem, ale dalej to już przesadzasz.

        Nie wiem czy wiesz, ale w najnowszym rozporządzeniu w sprawie szkolenia i
        egzaminowania kandydatów na kierówców opisany jest sposób egzaminowania osoby
        głuchoniemej.

        Samochody można przerobić na potrzeby osób nie mogących używać kończyn dolnych.

        Mój brat stracił dłoń w wypadku w miejscu pracy. Nadal dojeżdża do pracy
        samochodem, tyle tylko, że mającym automatyczną skrzynię biegów i gałkę przy
        kierownicy ułatwiającą kręcenie jedną ręką.

        Piszesz o ograniczeniu czasowym prawa jazdy. Pomysł jest dobry. Obawiam się
        jednak, że w obecnej sytuacji nic by to nie dało. Miesiąc temu zapisywałem się
        na kurs prawa jazdy, obowiązkowe badania zostały przeprowadzone zaocznie:
        Kierownik ośrodka zapytał mnie jakie mam szkła (przyszedłem w okularach),
        zapytał także o cukrzyce i epilepsje. Kilka dni później w papierach znalazł się
        świstek z badań. Wydaje mi się, że badania kierowców wyglądały by podobnie i
        każdy kto widzi błyskawice, słyszy grom i nie zejdzie na zawał w gabinecie
        otrzymywałby przedłużenie automatycznie.
        • xedos3 Re: Mam problem!!! 04.08.05, 15:24
          Co ma piernik do wiatraka? Tu nie chodzi o niepełnosprawnego w stopniu nie
          wpływającym znacząco na bezpieczeństwo na drodze, poruszającego się specjalnie
          do tego przystosowanym oraz odpowiednio oznakowanym pojazdem tylko o
          nieodpowiedzialną osobę mającą poważne problemy ze wzrokiem, koncentracją,
          zbornością ruchową, biorącą leki, po których prowadzenie pojazdów jest
          przeciwwskazaniem (tak powiedział lekarz - co najmniej 2 godziny po zażyciu)...
          Osobę, która od lat regularnie, co parę tygodni lub miesięcy ma mniej lub
          bardziej poważne stłuczki i kolizje. Toż to jest praktycznie tak samo, jak
          pozwolić na prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu lub narkotyków! Dziękuję
          za odpowiedzi, choć wszystko to już "ćwiczyliśmy". Chyba rzeczywiście,
          najlepszym wyjściem będzie po prostu odebrać mu samochód i prawo jazdy (jak go
          znam, samo prawko nie wystarczy), najwyżej znów się obrazi ale może za to
          uratuje komuś życie...
      • foolproof Stary kierowca 04.08.05, 15:42
        yagres napisał:

        > juz od dawna się mówi o tym żeby po przekroczeniu pewnego wieku np. 70 lat
        > kierujący poddawał sie obowiązkowym corocznym badaniom lekarskim, które by
        > stwierdzały bądź nie predyspozycje psychofizyczne do prowadzenia pojazdów
        > mechanicznych.
        >
        Absolutnie się zgadzam, ale pod warunkiem, że to ty osobiście bedziesz płacił za
        te badania. A najwięcej wypadków powodują kierowcy młodzi i w kwiecie wieku -
        badać ich co dwa dni!
        • xedos3 Re: Stary kierowca 04.08.05, 20:32
          Widzę że temat się niestety nie spodobał a szkoda, bo jest autentyczny i dla
          mnie osobiście mocno poważny. Ponieważ jednak ideologia oraz policyjno -
          telewizyjne statystyki dziwnym zbiegiem okoliczności powodują u mnie odruch
          wymiotny, więc pozwolę sobie zdecydowanie przejść do innych, niemniej nważnych
          spraw (a tę konkretną załatwię we własnym zakresie: niestety, po konsultacjach
          z kompetentnymi osobami doszliśmy do wniosku że ubezwłasnowolnienie jednak
          zupełnie nie wchodzi w grę, trzeba więc poczekać na mocniejsze bodźce, może
          ewentualnie wtedy...) i wszystkim zarówno oraz każdemu z osobna dziękuję za
          łaskawą uwagę, tudzież zainteresowanie.
          pzdr
          • Gość: Agatka Re: Stary kierowca IP: *.mofnet.gov.pl 18.08.05, 11:38
            Xedos3 napisał:"Widzę że temat się niestety nie spodobał a szkoda,..."
            Niestety u nas jest jakieś dziwne przeświadczenie,że największe zagrożenie
            stanowią ludzie młodzi-młodzi, niedoświadczeni kierowcy.Ok niech tak sobie
            wiele osób mówi i myśli.
            Prawda jest jednak taka,że niestety człowiek się starzeje i jego wzrok, refleks
            u osoby np 70-letniej jest już inny niż u takiego 20-latka, 30-latka.
            Nie wiem, może są wyjątki?:)jednak na drodze nieraz miałam już sytuację gdy
            sobie pomyślałam coś w rodzaju- "ty piiii jak jedziesz?:)i okazywało się,że
            kierowcą jest pan/i w conajmniej średnim wieku:)
            Sama znam przypadek, gdy ktoś jeździł samochodem mając wadę wzroku-
            tzw."widzenie lunetowe"- po prostu ten ktoś (60 lat)jadąc autem widział drogę
            ale nie pobocze...
            Teraz już na szczęście nie jeździ-wada już się za bardzo pogłębiła...
            Pozdrawiam
    • Gość: brum Re: Mam problem!!! IP: *.btv.lv / *.btv.lv 04.08.05, 08:10
      Jeżeli rozmowa z teściem nie przynosi rezultatów, należy chyba odebrać mu
      kluczyki (czyli samochód).
      Wiem, brzmi to jak wypowiedzenie wojny, zapowiadają się kłopoty w domu...
      Ale z drugiej strony czy warto mieć na sumieniu jego (teścia) śmierć lub
      kalectwo. A może i kalectwo/śmierć obcych ludzi (np. sąsiadów).

    • Gość: laik Re: Mam problem!!! IP: 217.153.82.* 18.08.05, 12:26
      nie wiem czy pomoge
      ale moi znajomi byli w podobnej sytuacji
      nalegali zeby w wypisie ze szpitala pacjenta (udar mozgu)
      bylo zdanie
      calkowity zakaz prowadzenia pojazdow mechanicznych
      w tym przypadku zwyciezyl zdrowy rozsadek
      moze przekonac prowadzacego lekarza do przeprowadzenia szczegolowych
      badan i wydania opinii
      z odebraniem prawa jazdy ze wzgledu na stan zdrowia nie powinno byc problemu

      pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka