Gość: rej
IP: 83.238.11.*
06.09.05, 16:25
Dziś rano na Rondzie Zawiszy w Warszawie. Prawy pas jest tam wykorzystywany do
skrętu w prawo, w Al. Jerozolimskie i Grójecką. Są dwa pasy po lewej do jazdy
na wpros.
No więc wjeżdżam na skrzyżowanie z zamiarem skrętu w Grójecką a z mojej prawej
jedzie rowerzysta, młdy chłopaczek w białej koszuli. I jedzie prosto, moja
skręt w w Jerozolimskie, w Grójecką i jedzie prosto. Żadnych znaków nie daje,
no bo jaki może być znak jazdy na wprost??? Nawet niezgodnie z przepisami.
Czy rowerzystów nie obowiazują przepisy? Mogłem go potrącić, gdybym założył,
że skręci w Grójecka i ruszył.
Jechał tak bo mu się wydawało pewnie, że przy chodniku jest bezpieczniej.
Problem w tym, że na nie jestem w stanie zawsze pzewidzieć co się komu wydaje
i co zamierza.