Dodaj do ulubionych

Rowerzyści pie...leni

IP: 83.238.11.* 06.09.05, 16:25
Dziś rano na Rondzie Zawiszy w Warszawie. Prawy pas jest tam wykorzystywany do
skrętu w prawo, w Al. Jerozolimskie i Grójecką. Są dwa pasy po lewej do jazdy
na wpros.

No więc wjeżdżam na skrzyżowanie z zamiarem skrętu w Grójecką a z mojej prawej
jedzie rowerzysta, młdy chłopaczek w białej koszuli. I jedzie prosto, moja
skręt w w Jerozolimskie, w Grójecką i jedzie prosto. Żadnych znaków nie daje,
no bo jaki może być znak jazdy na wprost??? Nawet niezgodnie z przepisami.

Czy rowerzystów nie obowiazują przepisy? Mogłem go potrącić, gdybym założył,
że skręci w Grójecka i ruszył.

Jechał tak bo mu się wydawało pewnie, że przy chodniku jest bezpieczniej.
Problem w tym, że na nie jestem w stanie zawsze pzewidzieć co się komu wydaje
i co zamierza.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Rowerzyści pie...leni 06.09.05, 16:31
      Nic sie nie stalo. Czego sie wsciekasz? Rowerzysta bardzo slusznie zalozyl, ze zmiana pasa niesie znacznie wieksze ryzyko niz wymuszenie na skracajaym (wiec wolno jadacym) pierwszenstwa.

      Za ten stan rzeczy nalezaloby winic raczej nasze kochane wladze, ktore nawet teraz nie zawsze biora pod uwage to, ze na drogach pojawiaja sie rowerzysci.
      • b-beagle Re: Rowerzyści pie...leni 06.09.05, 16:48
        Nie mam nic przeciwko rowerzystom tylko nasze ulice nie są zupełnie
        przystosowane do poruszania się po nich rowerzystów. Nigdy nie zdecydowałabym
        sie na jazdę po ulicach Warszawy na rowerze gdyż jest to szalenie niebezpieczne.
    • dorota.alex Re: Rowerzyści pie...leni 07.09.05, 11:27
      W pelni popieram ten epitet, chociaz sama czesto jezdze na rowerze (ale po
      sciezkach).
      Rowerzysci w Warszawie jezdza tak, jakby nie obowiazywaly ich ZADNE przepisy
      drogowe - wlacznie z czerwonym swiatlem na skrzyzowaniach. Ostatnio widzialam
      cos niebywalego. W Alejch Jerozolimskich , skrzyzowanie pod Smykiem z Krucza.
      Stoimy na czerwonym switle, w poprzek Krucza jedzie sznur samochodow. Rowerzysta
      przejechal pomiedzy stojacymi samochodami, potem pomiedzy ludzmi przechodzacymi
      w poprzek po pasach - a potem przemkna pomiedzy jadacymi w poprzek samochodami
      (!!!) i pojechal dalej. Nie wiem jak on to zrobil i co robili kierowcy z Kruczej
      zeby go nie potracic! Ale takie numery na pewno nie przysparzaja rowerzystom
      sympatii. Zwlaszcza, ze to nie byl odosobniony przypadek rowerzysty
      przejezdzajacego na czerownym swietle. Widuje to systematycznie, ale jeszcze
      nigdy na tak ruchliwym skrzyzowaniu!
      • Gość: rej Re: Rowerzyści pie...leni IP: 83.238.11.* 07.09.05, 11:34
        No właśnie. Ja sam jeżdżę na rowerze. Nie mam nic przeiwko tym, co jeżdżą po
        ulicach nawet przy sporym ruchu byle by tylko trzymali się jakiś zasad. Byli
        widoczni po zmroku, nie jeździli pod prąd po małych uliczkach i zachowywali się
        przewidywalnie czyli zgodnie z przepisami.
        Ja naprawdę nie chcę nikogo potrącić ale czasami nie wszystko da się zobaczyć i
        przewidzieć.
        A tymczasem wielu rowerzystów reprezentuje postawę "jestem cwaniakiem i nie
        obowiązuję mnie żadne zasady". Zapewne nie wszyscy...



        • vtec_z Re: Rowerzyści pie...leni 07.09.05, 12:07
          Skąd rowerzyści mają znać obowiązuje ich zasady ruchu drogowego skoro nawet nie
          muszą mieć żadnego dokumentu potwierdzającego tę znajomość (karta rowerowa
          obowiązuje tylko "małolatów"). Oczywiście pozostaje odpowiedzialnośc karna post
          factum (czyli po wypadku, bo polcja nie kwapi się do mandatowania cyklistów),
          ale to musztarda po obiedzie. A co z prewencją?
          • zbig72 Re: Rowerzyści pie...leni 07.09.05, 13:14
            przejazd na czerwonym to ostatnio znak rozpoznawczy warszawskich rowerzystów -
            szczególnie tam, gdzie im nic nie grozi, tzn. gdzie światła są ustawione nei ze
            względu na skrzyżowanie ale na przejście dla pieszych np. aleje jerozolimskie
            pomiędzy zawiszy a starynkiewicza
            • misiania Re: Rowerzyści pie...leni 07.09.05, 15:22
              o, dołączam do klubu - w poniedziałek pan rowerzysta uznał, że jest ponad
              przepisami i smyknął na czerwonym przez przejście dla pieszych.
          • vatseq Re: Rowerzyści pie...leni 07.09.05, 14:25
            vtec_z napisał:

            > (...) bo polcja nie kwapi się do mandatowania cyklistów),

            Mój pierwszy mandat zarobiłem na rowerze - za wyprzedzanie na skrzyzowaniu.
            Wyprzedzałem furmankę :-) Ale było to ponad 20 lat temu! Milicja jeszcze była.

            vatseq
    • Gość: agaton Re: Rowerzyści pie...leni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.05, 15:34
      Dołaczam do grona pomstujących na rowerzystów na ulicach, chociaż sam chętnie
      jeżdże na rowerze, ale wyłącznie po leśnych dróżkach, parku, dla zdrowia,
      odpoczynku po pracy siedzącej (biurowej).
      Dzisiaj własnie wjechał mi w samochód rowerzysta z firmy kurierskiej - po
      prostu pędził i nie zauważył uchylonych drzwi mojego samochodu stojącego na
      miejscu postojowym. Wyjechał zza roga ulicy.
      Całe szczęście, że nie najechała na niego kobieta jadąca z przeciwka.
      Oczywiście policja uznała moją winę, bo powinnam upewnić się, czy otwarcie
      drzwi nie spowoduje utrudnienia w ruchu itp.
      Wiecie jak wygląda rower kuriera? Kierownica, rama, łańcuch i dwa
      koła,najprostszy hamulec ręczny przedni - to atrapa, bo musi być. Zero hamulców
      na tylnim kole, odblasków, światła przedniego, chłopak bez kasku. Ale policja
      twierdzi, że nie ma przepisów o warunkach technicznych dopuszczenia rowerów do
      ruchu drogowego. Przecież ten dzieciak hamując przednim hamulcem, o ile w ogóle
      byłby on sprawny, poleciałby na łeb i koziołkował w powietrzu.
      Fimy kurierskie wykorzystują uczniów i studentów i narażają ich zdrowie i
      życie. Już kiedyś w chyba Dużym Formacie był na ten temat artykuł.
      Reasumując pędzący na rowerze kurier to taki sam dawca jak pędzący
      motocyklista.
      • vtec_z Re: Rowerzyści pie...leni 08.09.05, 16:09
        Gość portalu: agaton napisał(a):

        > Ale policja twierdzi, że nie ma przepisów o warunkach technicznych
        > dopuszczenia rowerów do ruchu drogowego.

        Policja albo niedouczona była albo jej nie chciało, bo Prawo o Ruchu Drogowym w
        dziale III Pojazdy rozdział 1 Warunki techniczne pojazdów stanowi co następuje:

        Art. 66. 1. Pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i
        utrzymany, aby korzystanie z niego:
        1) nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących (...)

        Przepis dotyczy każdego pojazdu, w tym także roweru!

        Ponadto istnieje Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia
        2002r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego
        wyposażenia (Dz. U. Nr 32 z 26 lutego 2003 r., poz. 262)
        A tutaj w dziale 5 mamy co następuje:

        § 53. 1. Rower powinien być wyposażony:
        1) z przodu - w jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej;
        2) z tyłu - w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż
        trójkąt oraz jedno światło pozycyjne barwy czerwonej, które może być migające;
        3) co najmniej w jeden skutecznie działający hamulec;
        4) w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku.





        ---------------------------------------
        First man then machine (Soichiro Honda)
      • Gość: olo Re: Rowerzyści pie...leni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 08:15
        W uchylone drzwi nie da się wjechać, da się wjechać w otwarte. Ale to jednak
        szczęście, że tobie nic się nie stało bo pewnie drzwi były "uchylone" gdyż byłaś
        w trakcie wysiadania, a nie żadne tam wietrzenie auta. Niemniej współczuję i
        proponuję skierować przeciwko rowerzyście sprawę do Sądu Grodzkiego, drzwi
        napewno zostały uszkodzone i zapewne racja jest po twojej stronie.
        Tak na marginesie, wczoraj omal nie wjechałbym w "uchylone" drzwi...nie rowerem,
        samochodem. Facet wyciągał ze środka fotelik, drzwi były uchylone (2-3 cm) i
        nagle bach lewą nogą i drzwi otwarte na oścież, i wytacza się du.pa szczęśliwego
        tatusia.
      • tiges_wiz Re: Rowerzyści pie...leni 09.09.05, 12:46
        Cos marudzisz ...
        Ile on jechal? 40 km/h max. Na cieniarce mogl jechac szybciej.
        Po za tym nie przelecialby przez kierownice.
        • Gość: olo Re: Rowerzyści pie...leni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 12:54
          Nie marudzę, widzę jedynie różnicę pomiędzy słowem "uchylone" i "otwarte". Ot i
          tyle. Mam przyjemność (miałem teraz przyjemność ma złodziej) jeździć w dni
          targowe wzdłuż szeregu ustawionych samochodów. Jeździłem zawsze w odległości
          drzwi samochodu, narażając się, rzecz jasna tym z naprzeciwka. Nie muszę mówić
          dlaczego. I uwierz, nie trzeba jechać 40 żeby przelecieć przez kierownicę.
          Jeżeli dupek miał tylko przedni to wystarczy 5 km/h.
          • tiges_wiz Re: Rowerzyści pie...leni 09.09.05, 13:02
            Praw fizyki pan nie zmienisz i nie badz pan glab :)

            Nie wiem .. mi nie nie udalo nigdy. Zdarzalo sie ze musialem mocno hamowac przed
            durnymi kierowcami, ktorzy sobie wyjezdzali z podporzadkowanej i patrzyli z
            glupia mina i przednie kolo sie zablokowalo i uslizgnelo, ale roll over bar, to
            mit. Trzeba sie bardzo postarac zeby to zrobic (odchylona pozyca do przodu,
            sztywne rece).

            Ja w samochodzie zanim otworze drzwi zawsze sie patrze do tylu, a nie na
            panienki pod sklepem.
          • tiges_wiz ee ..ale to bylo do reja ;) 09.09.05, 13:04
            cos marudzisz bylo do reja ;)
    • Gość: olo Re: Rowerzyści pie...leni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 08:18
      Racja, mogłeś się wkurzyć, mnie pewnie też by nie ominęło, ale jakbyś się poczuł
      gdybym jako rowerzysta opisał sytuację podobną, gdzie auto zajeżdża mnie drogę i
      dałbym tytuł wątku: KIEROWCY PIE...LENI ?
      • kozak-na-koniu Re: Rowerzyści pie...leni 09.09.05, 12:54
        Byłoby to samo! Wnioski...???
    • vtec_z Pomysły cyklistów 09.09.05, 13:12
      Popatrzcie o oceńcie.

      Artykuł: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2908105.html
      Dyskusja: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=28801616
    • klemens1 Re: Rowerzyści pie...leni 11.09.05, 20:15
      > Dziś rano na Rondzie Zawiszy w Warszawie. Prawy pas jest tam wykorzystywany do
      > skrętu w prawo, w Al. Jerozolimskie i Grójecką. Są dwa pasy po lewej do jazdy
      > na wpros.

      Prawy pas służy również do jazdy na wprost (chociaż nie tylko). Co prawda za skrzyżowaniem daleko na wprost nim nie zajedziesz, ale jednak.
      • vtec_z Re: Rowerzyści pie...leni 11.09.05, 22:59
        klemens1 napisał:

        > > Dziś rano na Rondzie Zawiszy w Warszawie. Prawy pas jest tam wykorzystywa
        > ny do
        > > skrętu w prawo, w Al. Jerozolimskie i Grójecką. Są dwa pasy po lewej do j
        > azdy
        > > na wpros.
        >
        > Prawy pas służy również do jazdy na wprost (chociaż nie tylko). Co prawda za
        sk
        > rzyżowaniem daleko na wprost nim nie zajedziesz, ale jednak.
        >

        Czytałem ten wątek kilka razy, znam Plac Zwiszy i ten nieszczęsny prawy pas,
        jeżdżę tamtędy dość często i... dopiero Ty zwrócułeśmojąuwagę na
        niekonsekwencję załozyciela wątku.
        Jeżeli on tak myśli to pewnie też tak myśli wielu innych kierowców - stąd
        skręcanie w Grójecką z pasa drugiego od prawej...
        • Gość: olo Re: Rowerzyści pie...leni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.05, 06:25
          Założycielu wątku, masz nam coś do powiedzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka