Dodaj do ulubionych

Bezinteresowna złośliwość.

IP: *.lot.pl 21.01.03, 14:56
Moim zdaniem jest to najgorsza cecha naszych kierowców. Bardzo utrudnia życie
na i tak zatłoczonych ulicach. Miałem wczoraj taki przykład, kiedy stałem na
środku skrzyżowania, bo ten z przodu zachował "bezpieczną" odległość 20m od
poprzednika. Stałem, aż "złapało" mnie światło mimo, że dawałem sygnały z
prosbą o podjechanie. A tamten patrzył w lusterko, uśmiechał się i ... stał.
Drugi przypadek to blokowanie na kończącym się prawym pasie. Nie mam zwyczaju
wyprzedzać na pasach włączających i wyłączających. Jechałem po prostu mało
znaną mi ulicą prawym pasem i gdy zobaczyłem, że pas się kończy, chciałem
zjechać na środkowy i było miejsce na ten manewr. Ale kiedy włączyłem migacz,
koleś jadący z tyłu środkowym natychmiast przyśpieszył zamykając lukę. Gdy ja
przyhamowałem, to on też. Przyśpieszam - on też. Dał sobie spokój dopiero,
kiedy stało się jasne, że nie zdążę zmienić pasa i będę musiał stanąć.
Przpuściłem go i następne 20 samochodów. Podobnie jest na parkingach,
zwłaszcza pod marketami, gdzie jedni stają jak im się podoba, zajmując dwa
miejsca, a dla innych nie starcza przestrzeni. Myślę, że podobne zachowania
są też ważnym powodem blokowania ulic, wypadków i korków. Gdybyśmy mieli
nawet 10 pasów ruchu, to i tak się poblokujemy.
Obserwuj wątek
    • robertrobert1 Tylko jeden pas. 22.01.03, 07:51
      Gość portalu: Moto. napisał(a):
      Gdybyśmy mieli
      > nawet 10 pasów ruchu, to i tak się poblokujemy.

      Dlatego w miescie wystarczylyby tylko po jednym pasie a wtedy nie byloby mowy o
      zadnych wyprzedzaniach, zajezdzaniach, blokowaniach. Wszyscy by grzecznie
      suneli w jednym zadku.
      >
      • Gość: hip Re: Tylko jeden pas. IP: *.pgi.waw.pl 22.01.03, 08:42
        robertrobert1 napisał:

        > Gość portalu: Moto. napisał(a):
        > Gdybyśmy mieli
        > > nawet 10 pasów ruchu, to i tak się poblokujemy.
        >
        > Dlatego w miescie wystarczylyby tylko po jednym pasie a wtedy nie byloby mowy
        o
        >
        > zadnych wyprzedzaniach, zajezdzaniach, blokowaniach. Wszyscy by grzecznie
        > suneli w jednym zadku.

        hip: Paradoksalnie coś w tym jest. Np. W Dublinie jest dość duża ilość mniej
        więcej równoległych ulic po jednym pasie w każdym kierunku. Przy dobrej
        organizacji ruchu na skrzyżowaniach ruch ten jest płynny. Jedzie sznur
        samochodów z równą prędkością. Bez szaleństw bez, większych korków. Ale w
        Polsce jest to niemożliwe. Dlaczego? Bo stado schamiałych okratowanych
        polaczków będzie się za wszelką cenę starało wepchnąć na trzeciego przed Ciebie
        i wyprzdedzić chociaż kilka samochodów aby być o 10 sekund szybciej. Do tego
        przy źle skonfigurowanych światłach powstanie totalny bałagan, korki, nie
        mówiąc już o bezpieczeństwie.
        • Gość: marba hip, podziwiam twoją wytrwałość. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 11:52
          • Gość: hip Re: hip, podziwiam twoją wytrwałość. IP: *.pgi.waw.pl 22.01.03, 11:56
            Dziękuję.
            Zamiast podziwu potrzebne jest raczej aktywne wsparcie w tępieniu chamstwa. Ale
            ztą aktywnością nie przesadzajmy bo efekty mogą być gorsze od oczekiwnych.
            • Gość: marba Re: hip, podziwiam twoją wytrwałość. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 13:01
              Gość portalu: hip napisał(a):

              > Dziękuję.
              > Zamiast podziwu potrzebne jest raczej aktywne wsparcie w tępieniu chamstwa.
              Ale
              >
              > ztą aktywnością nie przesadzajmy bo efekty mogą być gorsze od oczekiwnych.

              Mi się już znudziło naprawianie świata na tym forum i innych też. Są pewne
              tematy, które mogą budzić wiele wątpliwości, ale są też sprawy wydawało by się
              oczywiste, a i tak zawsze się znajdzie zadziwiająco spora grupa, która wie
              wszytko inaczej i lepiej i nie jest nawet w stanie przyznać racji pewnym
              argumentom, chociażby w stylu:robie tak czasem, ale wiem że to źle, ale taki
              już jestem. Nie, tutaj wszyscy są cacy, chyba oprócz mnie :)
              Na drodze też mi się znudziło nauczanie innych, bo to walka z wiatrakami, ale
              cwaniaka w maliny lubie wpuścić, taką mam wadę.
              • Gość: hip Re: hip, podziwiam twoją wytrwałość. IP: *.pgi.waw.pl 22.01.03, 13:12
                Gość portalu: marba napisał(a):

                > Gość portalu: hip napisał(a):
                >
                > > Dziękuję.
                > > Zamiast podziwu potrzebne jest raczej aktywne wsparcie w tępieniu chamstwa
                > .
                > Ale
                > >
                > > ztą aktywnością nie przesadzajmy bo efekty mogą być gorsze od oczekiwnych.
                >
                > Mi się już znudziło naprawianie świata na tym forum i innych też.
                hip: Lepiej naprawiać niż psuć lub bezczynnie patrzeć jak gnije.

                Są pewne
                > tematy, które mogą budzić wiele wątpliwości, ale są też sprawy wydawało by
                się
                > oczywiste,
                hip: Co dla jednych jest oczywiste dla innych nie.

                a i tak zawsze się znajdzie zadziwiająco spora grupa, która wie
                > wszytko inaczej i lepiej
                hip: to zrozumiałe. Trzeba się z tym pogodzić.

                i nie jest nawet w stanie przyznać racji pewnym
                > argumentom, chociażby w stylu:robie tak czasem, ale wiem że to źle, ale taki
                > już jestem.
                hip: Bo to kiepski argument.

                Nie, tutaj wszyscy są cacy, chyba oprócz mnie :)
                hip: Chyba nie wszyscy. Ja popełniam błędy, ale staram się je zrozumieć i
                naprawiać. Czasem skorzystam też z rad innych, bardziej doświadczonych i, jak
                mi się wydaje, mądrzejszych. Niestety większość uważa, że pozżerała już
                wszelkie mądrości tego świata.

                > Na drodze też mi się znudziło nauczanie innych, bo to walka z wiatrakami, ale
                > cwaniaka w maliny lubie wpuścić, taką mam wadę.
                hip: Ale nie kosztem bezpieczeństwa innych. To niedopuszczalne.
            • Gość: młody Re: hip, podziwiam twoją wytrwałość. IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 03.02.03, 01:21
              Gość portalu: hip napisał(a):

              > Dziękuję.
              > Zamiast podziwu potrzebne jest raczej aktywne wsparcie w tępieniu chamstwa.
              Ale
              >
              > ztą aktywnością nie przesadzajmy bo efekty mogą być gorsze od oczekiwnych.

              najlepszym rozwiązaniem jest by każdy pilnował siebie a nie uczył na drodze
              innych bo drogi publiczne to nie miejsce na jaką kolwiek walkę

              pzdr
        • Gość: babicz Re: Tylko jeden pas. IP: *.acn.waw.pl 26.02.03, 21:58
          HIP,to samobiczowanie, ten kawałek o polaczkach, to tylko świadczy o wciskanym
          Ci przez lata gomułkowskim prowincjonaliźmie. Pojeździj sobie po świecie i
          zobaczysz,że takie same problemy mają w całej Europie nie mówiąc o Azji. Niemcy
          jeżdżą trochę inaczej, ale wynika to z wpajanej im przez wieki karności.To co
          robią francuzi, włosi to my jesteśmy ubodzy krewni.Dam parę przykładów
          z "cywilizowanych" krajów.
          Niemcy- pędzący lewym pasem autostradą sam.terenowy ok.180 km/h tak, że lewe
          koło jest poza asfaltem i kurz zaciera widoczność na ok 200m.
          Szwecja- droga upstrzona przejazdami kolejowymi(bez szlabanów)i przynajmniej
          kilka razy dziennie (byłam tam 2 tyg)przejeżdżający motocykliści ok.200km/h.
          Belgia- parking przy autostradzie, 3 samochody stojące(miejsc na ok 40)
          nadjeżdża Frontierą naćpany niemiec i wali w jeden samochód, bo się nie wyrobił.
          Mogłabym całą kupę jeszcze naopowiadać - mam trochę latek i zrobionych km.
          Jeden morał- bijmy się w swoje piersi, że nie umiemy jeździć, a nie że wszyscy
          to chamy itp.Wszędzie są podobni, jedni i drudzy. A ci tak narzekają, to
          najczęściej nie umią jeździć i niestety dotyczy to bardziej mojej płci.
          Naprawdę nie jesteśmy tacy najgorsi !
      • Gość: undisclosed Re: Tylko jeden pas. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 10:16

        > Dlatego w miescie wystarczylyby tylko po jednym pasie a wtedy nie byloby mowy
        o
        >
        > zadnych wyprzedzaniach, zajezdzaniach, blokowaniach. Wszyscy by grzecznie
        > suneli w jednym zadku.

        Oprócz oczywiście rowerzystów, którzy nadal jeździliby między samochodami,
        pomimo postulatów Pierwszego Rowerzysty, cytuję "jeden pas, jeden uczestnik
        ruchu". I taka właśnie jest niestety wyższość chama i cwaniaka nad człowiekiem
        kulturalnym.
        • Gość: Robert Kulturalni. IP: *.astercity.net 22.01.03, 10:45
          Gość portalu: undisclosed napisał(a):
          > Oprócz oczywiście rowerzystów, którzy nadal jeździliby między samochodami,

          Alez nie! Przy takich jednopasowych drogach bylyby albo drogi rowerowe albo
          pasy dla rowerow a wtedy bylba zawsze zachowana regula:

          > cytuję "jeden pas, jeden uczestnik
          > ruchu".

          > I taka właśnie jest niestety wyższość chama i cwaniaka nad człowiekiem
          > kulturalnym.

          Jesli jest taka Twoja opinia to mozemy razem zrobic jakas obserwacje, badanie.
          Ustawiamy sie na skrzyzowaniu i przez godzine obserwujemy. Ciekawe ile
          zanotujemy w Warszawie kierowcow, ktorzy nie sa chamami lub cwaniakami a ile
          kierowcow bedzie tylko "człowiekiem kulturalnym". A póżniej mozemy podjechac do
          najblizszej sciezki rowerowej i badanie powtorzyc ale teraz w stosunku do
          rowerzystow. Ciekawe jakie beda wyniki?

          • Gość: undisclosed Już Ci kiedyś pisałem... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 16:23
            że stanąłem na rondzie DeGaulle'a w Warszawie i obserwowałem je przez 15 minut.
            W tym czasie po czerwonym świetle przejechało dwóch kierowców, i przeszło ponad
            50 pieszych.
            Co do rowerzystów, wynik nie mógłby być miarodajny, ponieważ ścieżki rowerowe,
            z wyjątkiem tej do Powsina są zazwyczaj całkiem puste.
            • Gość: Robert Już Ci kiedyś pisałem...o Powsinie. IP: *.astercity.net 23.01.03, 07:59
              Gość portalu: undisclosed napisał(a):
              > ponieważ ścieżki rowerowe,
              > z wyjątkiem tej do Powsina są zazwyczaj całkiem puste.

              Do Powsina (od Wilanowa) nie prowadzi zadna sciezka rowerowa. Tam jest szlak
              rowerowy prowadzacy lokalna droga. A jesli zauwazyles, ze drogi rowerowe sa
              całkiem puste to wlasnie oznacza, ze sa one zaprojektowane w takich miejscach,
              ktore sa zupelnie nie na reke rowerzystom. Jezeli jednak juz sie pojawia to ich
              stan techniczny jest tak fatalny, ze rowerzysta jest zmuszony w trosce o wlasne
              zdrowie uciekac na jezdnie.
              • Gość: wujek Re: Już Ci kiedyś pisałem...o Powsinie. IP: *.coi.waw.pl 14.02.03, 19:09
                Gość portalu: Robert napisał(a):

                > Gość portalu: undisclosed napisał(a):
                > > ponieważ ścieżki rowerowe,
                > > z wyjątkiem tej do Powsina są zazwyczaj całkiem puste.
                >
                > Do Powsina (od Wilanowa) nie prowadzi zadna sciezka rowerowa. Tam jest szlak
                > rowerowy prowadzacy lokalna droga. A jesli zauwazyles, ze drogi rowerowe sa
                > całkiem puste to wlasnie oznacza, ze sa one zaprojektowane w takich
                miejscach,
                > ktore sa zupelnie nie na reke rowerzystom. Jezeli jednak juz sie pojawia to
                ich
                >
                > stan techniczny jest tak fatalny, ze rowerzysta jest zmuszony w trosce o
                wlasne
                >
                > zdrowie uciekac na jezdnie.

                Co można powiedzieć o rowerzystach jadących po Wisłostradzie (obok jest ścieżka
                rowerowa) lub Sobieskiego?

                Pytanie do drugiej części postu : Jeśli jezdnia jest pełna dziur to czy
                usprawiedliwia to jazdę po chodniku lub ścieżce rowerowej ?
                • Gość: Robert ... IP: *.astercity.net 27.02.03, 18:39
                  Gość portalu: wujek napisał(a):
                  > Co można powiedzieć o rowerzystach jadących po Wisłostradzie (obok jest
                  ścieżka rowerowa) lub Sobieskiego?

                  Robert: Wlasnie to co wyzej napisałem. Sciezka rowerowa wzdluz Wislostrady jest
                  najlepszym przykladem jak nie nalezy budowac drog dla rowerow.
                  Natomiast sciezka rowerowa wzdluz Sobieskiego od momentu jej wybudowania ,
                  czyli jakies 20 lat, nigdy nie byla remontowana. Obecnie jej stan techniczny
                  jest tak fatalny, ze smialo mozna by na niej testowac amortyzatory o
                  najwiekszym skoku.

                  > Pytanie do drugiej części postu : Jeśli jezdnia jest pełna dziur to czy
                  > usprawiedliwia to jazdę po chodniku lub ścieżce rowerowej ?

                  Robert: Nawet po najbardziej dziurawej jezdni jezdzi sie zdecydowanie
                  przyjemniej i bezpieczniej niz po niedsniezonej i oblodzonej sciezce rowerowej
                  a wlasnie obecnie mamy takie warunki drogowe.
    • Gość: Tomek Re: Bezinteresowna złośliwość. IP: 62.233.194.* 14.02.03, 21:19
      No widzisz! A trzeba było to zrobić po prostu "na chama" (oczywiście, jeżdżąc
      najprostszym i najtańszym samochodem albo ciężarówką...) - w tym kraju po
      prostu inaczej się nie da!
    • galaretka_owocowa Spirala się nakręca 26.02.03, 21:16
      Co do tego ostatniego przykładu: ponieważ 90% (delikatnie licząc) przypadków, w
      których z kończącego się prawego (lewego) pasa ktoś chce przejechać na sąsiedni
      to typowe dla naszego klimatu chamskie burackie wpychanie się (taki karzełek-
      cwaniaczek cwańszy od "łosi" sterczących w kolejce) - nic wiec w tym dziwnego,
      że te parę procent, które rzeczywiscie na tym pasie znalazło się przez
      niewiedzę jest traktowane jak najgorzej. Czasem coś pomoże rejestracja z innego
      miasta - na to zareaguje może co piąty - co dziesiąty, ale jeśli rejestracja
      jest miejscowa - to rzeczywiście możesz czekać aż dwadzieścia innych
      przejedzie, a dwudziestego pierwszego nie będzie, bo albo jest to atubus, który
      jedzie wolniej, alebo zatrzymało go światło.

      Niestety - tu dziękowac trzeba tylko naszej powszechnej "kulturze jazdy".
      • Gość: babicz Re: Spirala się nakręca IP: *.acn.waw.pl 26.02.03, 22:08
        Przeczytaj : Re Tylko jeden pas z 26.02.2003 - nie chce sie powtarzac. Naprawdę
        większość głupich zachowań wynika z braku umiejętności,lub oceniania sytuacji z
        własnej perspektywy. Pare razy (ze 20) przejechałam długość równika i pamiętam
        co myślałam o tych "szybkich" zza szyb 126p 20 lat temu.Ja mam dużo
        wyrozumiałości i tylko jednego nie mogę ścierpieć- pokazywania debilnych znaków.
        • galaretka_owocowa Re: Spirala się nakręca 27.02.03, 20:41
          Nie, no ja nie piszę że nacpane gnoje w Niemczech czy Szwecji są dla mnie
          wzorem postepowania, ale chodzi o to, że jak 9 na 10 przypadków zmiany
          kończącego się pasa to tak naprawdę wymuszenia i to wynikające z chamstwa, to
          nie ma co się dziwić, że ci, którzy mają jednak jakąś przyzwoitość, ale muszą
          stać przez to dłużej wcale nie są życzliwi. Po prostu konkluzja jest tu taka,
          ze chamstwo jest tak wszechobecne, że przysłania i liwkiduje w ludziach
          życzliwość. A chamstwo jest czymś co trzeba tępić na drogach, bo z tego się
          rodzą tragedie (prosta droga od pychania się z prawego pasa do wyprzedzania na
          trzeciego przed wzniesieniem)
    • kaprot Re: Bezinteresowna złośliwość. 27.02.03, 22:29
      Gość portalu: Moto. napisał(a):

      > Moim zdaniem jest to najgorsza cecha naszych kierowców. Bardzo utrudnia
      życie ...itd
      Drogi Panie! Czyś się urwał z choinki? Nie wiesz gdzie jesteś? W kraju chamów i
      chołoty która zdominowała nasze życie. Wśród prawdziwych patriotów i Polaków -
      katolików, kochających Papieża i Ojca Rydzyka. Oni nie dadzą się nikomu
      wyprzedzić ani nikomu nie ustąpią - bo to by oznaczało, że są słabi. A "one" są
      silne jak cholera i nikomu się nie dadzą. I nie będzie im żadna Bruksela mówić
      jak się mają zachowywać, bo one wiedzą i mają własne tradycje które wniosą. A
      wogóle to w tej Europie same Żydy i masony. I nogi trzeba myć codziennie. Na
      drzewo z nimi! Klakson i do przodu! Z piskiem opon!!
      Sądzi Pan, że przesadzam? Naprawdę niewiele. Tak myśli i czuje większość
      naszych rodaków. Rozumiem Pana, też tak często reaguję. Ale już mi przeszło i
      coraz częściej liczę do dziesięciu i sppokojnie czekam. Szkoda zdrowia, Pańskie
      i moje nerwy niczego tu nie zmienią. Trzeba się z tym pogodzić albo... wyjechać
      do innego, normalnego kraju. Nie zauważył Pan, że po przekroczeniu zachodniej i
      południowej granicy zaczyna się inny świat innych ludzi? Coraz poważniej myślę
      o wariancie ewakuacyjnym. A póki co radzę - spokój!
      >
      >
      • Gość: babicz Re: Bezinteresowna złośliwość. IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 23:37
        Tyle w Tobie żółci Kaprot, że lepiej będzie jak wyjedziesz z
        Polski,Przynajmniej kasy chorych nie będą na Ciebie łozyć.
        • kaprot Re: Babicz 10.03.03, 23:50
          Gość portalu: babicz napisał(a):

          > Tyle w Tobie żółci Kaprot, że lepiej będzie jak wyjedziesz z
          > Polski,Przynajmniej kasy chorych nie będą na Ciebie łozyć.

          Myślisz, że jak na mnie oszczędzą to dla Ciebie będzie wiecej? Nie daj się
          zwariować! A jak dożyjesz moich lat z tą chołotą na karku to i Tobie żółć się
          uleje. Ale życzę Ci zdrowia, mimo wszystko. Dobrze, że jeszcze reagujesz, co
          oznacza, że nie dorobiłeś się wrażliwości kaloryfera, jak większość naszych
          pobratymców. Pozdrawiam!
      • asztet Re: Bezinteresowna złośliwość. 04.03.03, 21:06
        Smutny głos rozsądku. Smutny bo prawdziwy :(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka