Dodaj do ulubionych

fotoradar a nocny limit predkosci

12.11.06, 23:36
jak wiadomo, miedzy 23 a 6 rano dopuszczalna prędkość w zabudowanym to 60, a
nie 50km/h. czy w związku z tym fotoradary:

a) mają zegar i róznicują pstrykanie wg pory dnia
b) nie działają w nocy wcale
c) sa ustawione na ten większy limit przez cały dzień
d) wszysciutkie są poprzedzone znakami ograniczenia prędkosci
e) ......

co o tym myslicie/wiecie?
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: fotoradar a nocny limit predkosci 13.11.06, 00:05
      e) na zdjeciu jest godzina i data, przez co operator fotoradaru wie o ile
      przekroczyles predkosc i taki mandat wystawia.
      • mejson.e Re: fotoradar a nocny limit predkosci 13.11.06, 09:40
        tiges_wiz napisał:

        > e) na zdjeciu jest godzina i data, przez co operator fotoradaru wie o ile
        > przekroczyles predkosc i taki mandat wystawia.

        Masz rację, ale autorce chodziło pewnie o to, czy próg działania fotoradarów
        jest uzależniony od pory dnia, bo na pewno nie robią zdjęć wszystkim samochodom,
        a przekraczających prędkość nie wyławiają ze stosu fotografii tych jadących
        przepisowo.

        Według mnie progi działania fotoradarów są te same dla dnia i nocy, większe od
        limitu nocnego o jakieś 10 km/h dla zwykłego obszaru zabudowanego, a dla tych
        stojących za konkretnymi ograniczeniami określonych dodatkowymi znakami, pora
        dnia nie ma żadnego znaczenia.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • shamsa Re: fotoradar a nocny limit predkosci 13.11.06, 10:06
          w takim razie powinny byc ustawione na jakies 70km na godzine, zeby zostawic te
          10 km. no i dobrze :)
          • Gość: emes-nju Re: fotoradar a nocny limit predkosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 14:32
            Jakis czas temu chodzila plotka, ze fotoradary ustawione sa na limit predkosci + 30 km/h. Bo policja nie wyrabiala sie z obrobka urobku :-P

            Poza tym malo jest fotoradarow, ktorych w czasie pracy nie pilnuje silna i zwarta grupa rycerzy dbania o bezpieczenstwo. Pewnie sie boja, zeby im ktos nie podp... tego znoszacego zlote jaja urzadzenia.

            Zapewne nie bylbym taki ciety na fotoradary gdyby nie brytyjskie badania wskazujace, ze tam, gdzie liczba skrzyneczek wzrosla, wzrosla tez liczba zabitych, a tam gdzie liczba radarow nie wzrosla lub zmalala, zmalala tez liczba zabitych. Poza tym u nas na radar/fotoradaz ZAWSZE mozna natknac sie w miejscach co najmniej watpliwych ograniczen - ulubione miejsca lowow, to zapomniane w zeszlym roku 40 km/h z tytulu robot drogowych :-/
            • mejson.e Teoria spisku 13.11.06, 15:25
              Gość portalu: emes-nju napisał(a):

              "Poza tym u nas na radar/fotoradaz ZAWSZE mozna natknac sie w miejscach co
              najmniej watpliwych ograniczen - ulubione miejsca lowow, to zapomniane w zeszlym
              roku 40 km/h z tytulu robot drogowych :-/"

              "Zapomniana łopata" to Twój ulubiony przykład, prawda?
              Ostatnio jednak spotkałem coś znacznie dziwniejszego.

              Na drodze 79 na odcinku między Zwoleniem a Ożarowem jest takie niebezpieczne
              miejsce - droga opada gwałtownie i jednocześnie skręca w prawo.
              Dla jadących zakręt jest niewidoczny - widzi się tylko szczyt wzniesienia - więc
              ten zakręt naprawdę potrafi zaskoczyć i niejeden pewnie przejechał na przeciwny
              pas ruchu. Ze nie zawsze szczęśliwie świadczy tablica "wypadki" i
              czarny punkt".
              Jest tam ograniczenie do 70.
              Ponieważ drogę znam doskonale i nie jestem zaskakiwany sławnym zakrętem,
              pozwalam sobie tam na 80-kę (?!).

              W sierpniu spotkałem tam po starej 70-ce nowiutką 40-kę i niewiele zwolniłem, z
              powodów jak wyżej.
              Za znanym mi zakrętem spotkałem nieznany mi radiowóz z suszarką, na szczęście
              dla mnie załoga zajęta była jakimś uprzednim pechowcem.
              Swoją drogą taki lizak za zaskakującym zakrętem zaskakuje nieziemsko...

              Pomyślałem sobie, że przedobrzyli z ograniczeniem i natychmiastowym egzekwowaniem.

              Najlepsze będzie teraz - miesiąc temu jechałem znowu ta drogą i znaków 40 już
              nie było!
              Została stara 70-ka i tablice wypadkowe.

              Zna ktoś inne wytłumaczenie niż nasuwająca się nachalnie teoria spisku - chęć
              szybkiego zarobku?

              Pozdrawiam,
              Mejson
              --
              Automobil
              Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
              • Gość: emes-nju Re: Teoria spisku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 15:47
                To nie jest teoria spisku, ale najzwyczajniejszy skok na kase. Szczegolnie w swietle badan, ktore czarno na bialym glosza, ze predkosc jest przyczyna nie wiecej niz 7% wypadkow.

                A co do "nowego" ogranicznia i suszarki. No coz. Bardzo niewykluczone, ze doszlo tam, w czasie ofiarnej pracy policjantow, do wypadku (ktos za zakretem zauwazyl chlopcow, dal po heblach i...). To zle... Ale dobrze, ze byc moze ktos zauwazyl ten fakt i skojarzyl jedno z drugim :-P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka