spacecoyote
27.11.06, 09:26
Po raz pierwszy mu sie to zdarzylo. Tzn w koncu odpalil, ale chyba za 10.
razem. Za czasow mojego wczesnego dziecinstwa tato wnosil na noc akumulator z
maluszka do domu i trzymal kolo kaloryfera, zeby mu cieplo bylo, albo pchalo
sie samochod, az odpalil. A co sie robi w dzisiejszych czasach, zeby rano nie
bylo takich przykrych niespodzianek?